Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 08:07 Nogi jak słupy ale w mini , tłuszcz prawie wylewa się ale pępek odkryty Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rafia Re: brak samokrytycyzmu 09.06.07, 11:08 No nie wiem co ci poradzić. Udaj się może do jakiegoś stylisty, który podpowie ci co należy nosić gdy się ma taką figurę. Odpowiedz Link Zgłoś
klarav Re: brak samokrytycyzmu 09.06.07, 11:24 brak samokrytycyzmu?a moze dystans do siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacuś Re: brak samokrytycyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 11:28 Dlaczego niby te z nogami jak słupy albo z nadwagą mają się ubierać jak zakonnice? Każdemu gorąco i każdy chce jak najmniej mieć ciuchów na sobie w takie upały. Odpowiedz Link Zgłoś
agaf11 Re: brak samokrytycyzmu 09.06.07, 11:35 nie no każdy ma prawo się rozebrać gdy mu gorąco,tylko te spodenki mogą być krótkie byle by w odp rozmiarze żeby się tłuszczyk nie wylewał....... Odpowiedz Link Zgłoś
klarav Re: brak samokrytycyzmu 09.06.07, 11:38 ale dzieki temu,ze im jak to piszecie,,wylewaja sie tyleczki,,wy ,,dobre rozmiarowo,,mozecie blyszczec...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:00 nie podoba sie to nie patrz. kazdy ma prawo ubierac sie jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandaijejbanda Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:05 ja tam lubię grubsze babki.sic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:18 i sprawa rozwiazala sie sama :-) szczuple szkielety nie musza podobac sie kazdemu, puszyste tez sa sexi i atrakcyjne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 19:30 Do Figi : W tym sęk , że nie ma prawa jak się chce . Dobry smak zabrania straszyć swoja figurą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 19:30 Do Figi : W tym sęk , że nie ma prawa jak się chce . Dobry smak zabrania straszyć swoja figurą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 19:33 Do Figi : Nie ma prawa jak się chce . Dobry gust zabrania . Chyba , że się jest bezguście ,Dla totalnego abfala wszystko jedno . Nie wolno straszyc swoją figurą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 20:32 Do Figi : Nie podoba mi się ale mam oczy i trudno je zamknąć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloss kazdy lubi co innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 20:40 a ja nie chce patrzec na chude patyki, ktorym miedzy udami pies z buda przelatuje.takie posty nie mają sensu.o gustach sie nie dyskutuje.to by bylo na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: do Angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 23:07 cale szczescie, ze takich nietolerancyjnych jak Ty jest niewielu.. rozejrzyj sie wokol siebie, a moze po prostu spojrz w lusto i ocen czy sam jestes na tyle atrakcyjny, ze wolno Ci nosic to w czym czujesz sie dobrze.. pamietaj, ze to, co dla niektorych jest wada dla innych moze byc zaleta. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuuuj łysi mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:18 to samo moznaby napisac o łysych męzczyznach. to okropne...coz za brak samokrytycyzmu, jak oni moga chodzic bez czapek??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wietnamski kucharz Re: łysi mężczyźni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 00:32 Bez przesady! Łysina jest kolejnym etapem ewolucji dostępnym tylko dla wybranych. To nowy narząd zmysłów o przeznaczeniu którego kobiety nie mają zielonego pojęcia. Mężczyzna pierwsze krople nadciągającego deszczu wykrywa właśnie łysiną! Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 22:53 hmm.. chyba ktos tu ma kompleksy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 00:22 Chyba nie o tusze angruszowi chodzilo, ale troche powsciagliwosci w ubiorze a raczej jego brakowi. Trochę zatraca się niektorym paniom roznica pomiedzy srodkiem lata w nadmorskim kurorcie a miastem w srodku tygodnia roboczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 09:12 Do gościa : właśnie mi o to chodziło . A niektórym brak i smaku i rozumu . Bo to jedno pochodzi od drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: brak samokrytycyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 16:03 Zgadzam się z angruszem!Figura jak figura,szczupła,gruba,chuda..nie zawsze jest możliwość czy chęć,by coś z nią zrobić.Ok,nie wymagam od wszystkich idealnej sylwetki,bo sama takiej nie mam:-)Ale żeby ubrać się stosownie do kształtów każda ma możliwość,tylko samokrytyki brak,niestety..Strasznie wygląda dziewczyna np.ze sporą nadwagą w obcisłych spodniach plus króciutka,obcisła bluzeczka..Makabra!Widziałam wczoraj taką i nie tylko ja się gapiłam..Ok te spodnie,można przeżyć.Ale zamiast kusej bluzuni,mogła sobie kupić lekką,przedłużaną,bardzo modną teraz zresztą,tuniczkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dog de bordeaux bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 16:19 a czemu tak uważasz?to,ze tobie sie nie podobała, to twoj problem!najważniejsze, ze ona akceptowała samą siebie. ludzie sa rozni i mierzenie wszystkich taką samą miarą nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:47 "babeczka" reprezentuje zdrowy stosunek do własnego ciała.A wspomniana przeze mnie gruba dziewczyna podkreślająca strojem swoje niedoskonałości bardzo mi się nie podobała i NIE JEST TO DLA MNIE ŻADNYM PROBLEMEM.Bo niby jakim???Mogę jej tylko współczuć,ewentualnie pozazdrościć braku krytycyzmu.Według mnie to ona ma problem,bo brak jej smaku i wyczucia.Wyglądała pretensjonalnie podobnie jak 50- cio latka odziana w młodzieżowe ciuchy.Zawsze można podkreślać swoje kształty,ale wygląda to efektownie tylko wtedy,gdy robi się to umjejętnie.A ludzie zawsze siebie wzajemnie oceniali i nadal będą to robić.To,że ktos się oszpeca to juz nie mój problem.I tyle na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandaijejbanda Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 19:32 wiesz co wklej swoją fotkę, chętnie cię ocenimy!sic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizka Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 20:43 angrusz zalicza się do wrażliwych estetów... ciekawe czy zawsze ? ;-) jak dla mnie od samokrytycyzmu ważniejsza jest samoakceptacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babeczka Re: brak samokrytycyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 21:15 Jestem ani szczupła, ani młodziutka ale nawet wówczas, gdy byłam dziewczyną z niedowagą miałam zasadę podkreślania walorów, a tuszowania niedoskonałości ciała. I nie powiedziałabym, że to brak samoakceptacji, to po prostu... dobry smak, elegancja. W tej chwili moim atutem jest biust, toteż noszę dekolty wydłużone np. w formie pęknięć, które są atrakcyjne. Nie widzę jednak potrzeby wciskania się w bluzki z lycry, które podkreśliłyby ilość wałeczków w talii. Nie znaczy to jednak, że chodzę ubrana jak zakonnica. Noszę się sportowo, nieco młodzieżowo i nawet dość "blisko ciała". Kupując ciuch, wchodzę do przymierzalni i oglądam swoją sylwetkę, to wszystko. Wybieram to w czym wyglądam dobrze. Czasami widzę, że coś co wydawało mi się nie dla mnie, może być, ale nie straszę nieestetycznym ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chudy Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 19:33 hello.dla niektorych wałki tłuszczu mogą być atrakcyjne.nie pomyślałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michol Re: brak samokrytycyzmu IP: *.trustnet.pl 11.06.07, 20:25 Babeczka trafiła "w dzisiątkę" - nic dodać nic ująć. Nie chodzi o to, czy ktoś jest gruby, czy chudy - jeśli dobrze się z tym czuje, to jego sprawa i to jest właśnie "samoakceptacja". Nie można jednak mylić samoakceptacji z brakiem gustu i smaku. Jeśli ktoś nosi ubrania o dwa rozmiary za małe, udając przed samym sobą, że to jest "jego rozmiar", to nie dorabiajmy do tego ideologii, bo to nie jest "samoakceptacja", tylko zwyczajne oszukiwanie samego siebie. Jak facet, który nosi spodnie w rozmiarze 36, "wbije" się w rozmiar 33, wywalając przy tym brzuchol na pasek, to wcale nie będzie świadczyło o jego "samoakceptacji", tylko delikatnie mówiąc, "o braku realnej oceny rzeczywisości" ;-) p.s. zaraz pewnie odezwie się ktoś, kto powie "a co, jeśli komuś podobają się faceci z wielkimi brzuchami i w spodniach wpijających się w tyłek" , ale od razu mówię, że mnie ten argument nie przekonuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizka Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:33 smak, gust, styl i umiejętność ubrania się to zupełnie inna sprawa, nie wszyscy mają wyczucie,a każdemu podoba się co innego, według Ciebie Twój biust jest atutem i warto go wyeksponować, ale ja niekoniecznie muszę to odebierć w ten sam sposób, dla mnie może to być niesmaczne, uznam na przykład, że biust jest obwisły i nie mam ochoty na niego patrzeć, a pan obok stwierdzi, że nie może oderwać oczu, Twoja sąsiadka powie, że Ci zazdrośći takiego daru natury itp. ... to wszystko jest względne, więc takie krytykowanie jest bezcelowe, a mówienie komuś co może włożyć, a czego nie zakrawa na brak tolerancji są gusta i guściki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babeczka Re: brak samokrytycyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 21:40 Masz trochę racji, jeśli chodzi o gusta i guściki. Są jednak jakieś normy estetyki. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że mó biust jest obwisły. Może również powiedzieć, że mam garbaty nos albo jestem pozbawiona smaku. Jednak moi rodzice zadbali o rozwijanie we mnie poczucia estetyki np. pomagając mi w wyborze estetycznych zabawek, kupując skromną acz gustowną odzież. Mam zaufanie do swoich zmysłów. Ponadto słucham zdania innych. Przeświadczenie o moich zaletach jest oparte nie tylko na obserwacji, ale i na opinii oraz wzroku mężczyzn (i kobiet także). W tej chwili obserwuję modę na eksponowanie swoich cech negatywnych. Przykład: widziałam dziewczynę z nieestetyczną naroślą na nosie. A obok tego kolczyk. Czyli owa dziewczyna chce, aby każdy przy pierwszym spojrzeniu zwrócił właśnie na to uwagę. A gdyby nie to, to może na pierwszy plan "rzuciłyby się" np. ładne oczy. Akceptować to u siebie i innych można, ale po co wydobywać? Mam wadę zgryzu i nie noszę w związku z tym biżuterii nazębnej. Nie zmieniam zdania, że naprawdę korzystniejsze jest podkreślanie zalet urody,a tuszowanie jej wad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michol Re: brak samokrytycyzmu IP: *.trustnet.pl 11.06.07, 22:03 Jak to trafnie zauważyłaś, sednem sprawy jest właśnie to, że "nie wszyscy mają wyczucie" i nie chodzi tu bynajmniej o krytykowanie kogokolwiek, tylko o spostrzeżenie, że u niektórych przyjmuje to karykaturalne formy ;-) Natomiast fakt, że są gusta i guściki i każdemu podoba się, co innego - jak równie trafnie zauważyłaś, jest oczywisty i nie podlega dyskusji :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizka Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:21 czy nie zdarza się tak, że czasami specjalnie eksponujemy swoje wady w ramach pewnego rodzaju manifestacji ? podkreślenie narośli na nosie za pomocą kolczyka może być dla kogoś formą uwolnienia się od wieloletniego kompleksu na tym punkcie, symbolem przełamania i sprzeciwstawienia się dotychczasowemu poddawaniu się 'nieeksponowaniu swoich wad' i naciskowi z nieokreślonej strony, presji 'opinii innych' stworzonej tak naprawdę przez siebie sama wielokrotnie komentuje czyjś wygląd, zdarza mi się nawet sączyć złośliwości pod czyimś adresem, ale mam świadomość, że to MOJA opinia, a ktoś może mieć odmienną, to co dla mnie oznacza smak dla drugiej osoby jest jego brakiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michol Re: brak samokrytycyzmu IP: *.trustnet.pl 11.06.07, 23:04 Jeśli ktoś nosi kolczyki w nocie, farbuje włosy na zielono, albo robi sobie tatuaż, czy dredy i ubiera awangardowe ciuchy, to ja to rozumiem - nie musi mi się to podobać, ale rozumiem takie zachowanie. Być może jest to manifestacja poglądów, sposobu na życie, itp. ale na pewno jest to świadoma kreacja sojego wizerunku, świadcząca o tym, że ten ktoś ma ukształtowaną osobowość. Natomiast jeśli ktoś, kierowany "istynktem stadnym", zakłada na siebie ubranie, zupełnie nie pasujące do jego sylwetki, wagi i urody, tylko dlatego, że ciuchy są "modne" i takie same bluzki i spodnie noszą wszystkie koleżanki, to nie jest żadna manifestacja, czy też próba przełamania się i zaakceptowania swoich wad, tylko przejaw niedojrzałości i braku własnej osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:17 Do Michola : Słusznie mówisz . Ale sa pewne miejsca , w których już mozna manifestowac swoje poglądy ale tylko w bardzo wąskim zakresie . Np pogrzeb - nie w mini i szortach , chyba zgodzisz się . W szkole tez pewien strój ma musi obowiązywac . I kropka , zadnej dyskusji . Tak i tak , nie masz wyczucia to won , przebrac się i dopiero do szkoły .Musi byc jakas dyscyplina , bo szkoła ma działac za pieniądze podatników i ma działac sprawnie . Ale jak komu zagra w duszy. Bezgranicznych kwot z budżetu nikt nie da . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obesity Re: brak samokrytycyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 06:50 tłuszcz Odpowiedz Link Zgłoś