Gość: bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 17:44 Przyznaje sie do tego ze czasami wracam samochodem po piwie, czy wam tez to sie zdaza?? jak czesto?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Przemo z Rakowa Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.streamcn.pl 26.07.07, 17:51 Nie jesteś sam,ja też nieraz piwo spożyje i później jadę,ale nie uważam się za pijanego,w sumie tego piwa nawet nie poczuje przy 190 cm wzrostu i 90kg wagi.0,2 promila to głupota-mój stary miał tyle po 30 godzinach od balowania na szczeście go puścili.We francji mają 0,8 i jakoś mniej wypadków.Ale w naszym kraju to zawsze winą obarczają to co nie jest tak naprawdę pzryczyną.Niech robią drogi bo przez nie są wypadki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptic Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:17 Tyle, że we Francji jest troche inna mentalność. Tam picie alkoholu (wina) jest uwarunkowane kulturowa, natomiast nikt się nie nawala jak świnia, a jeśli już to nie wsiada do samochodu. A przeciętnemu Polakowi odwala za kierownicą, nawet jak jest trzeźwy, a co dopieroi po pijaku. Zaczyna się szarżowanie, puszenie, pokazywanie kto tu rządzi itp. Ale recepta na to jest prosta - konfiskata samochodu :) A tak nawiasem mówiąc masz się czym chwalić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rampil Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.streamcn.pl 27.07.07, 09:10 Nie wierzę tym wszystkim "akuratnym", chyba, że są zaszyci, albo w sekcie. Odpowiedz Link Zgłoś
klarav Do wszystkich idiotow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.07, 18:23 TRZEBA BYC NIEZLYM KRETYNEM BY JEZDZIC PO PIJAKU.BEZMOZGIEM!NIGDY NIE POMYSLALES O KONSEKWENCJACH?O TYM ZE TWOJE WIDZIMISIE I BRAK MYSLENIA MOZE BYC POWODEM CZYJEJS KRZYWDY?W DUPIE Z TWOIM ZDROWIEM JAK MASZ TO GDZIES,ALE POMYSL O SWOJEJ RODZINIE I O POTENCJALNYCH,,KREGLACH,,(JESLI WIESZ O CZYM MOWIE) POCZYTAJ PARE WCZESNIEJSZYCH WATKOW...WROC DO TEMATOW KTORE BYLY TU PARE MIESIECY TEMU TO MOZE WROCI CI PROSTA ZDOLNOSC MYSLENIA.OBYS NIGDY NIE MUSIAL ZAŁOWAC PRZEZ JAZDE,,PO JEDNYM PIWKU,,!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:31 odpowiem ci ze nie gnam do domu ile fabryka dala, nie jade wezykiem, nie zasypiam nad kolkiem, nie zataczam sie wchodzac do auta, alkomat natomiast wykazalby dawke alko wieksza niz dopuszczalna. Jadac na bani najczesciej jade na 3 biegu, swobodnie, wybieram te ulice ktorymi jezdzi sie wlasnie wolno i tyle. Ja sie do tego przyznaje a ilu kierowcow wypiera?????? Odpowiedz Link Zgłoś
klarav Re: 26.07.07, 18:37 a co mnie to k...wa obchodzi ilu sie wypiera?jestes usprawiedliwiony bo mowisz o swoim kretynstwie na głos?zastanow sie troche.moze dojdziesz do jakiegos prostego wniosku!oby Cie kiedys zlapali na takiej jezdzie,tak zwyczajnie,rutynowo...moze jakas kara nie zniszczy Ci zycia w przyszlosci.pod latarnia najciemniej-a policja lubi,,boczne uliczki,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WA Re: do bartka IP: 88.220.79.* 27.07.07, 11:28 Mam nadzieje, kretynie, że zabirą Ci prawojazdy zanim kogoś zabijesz. Tyle, bo brak słów.... taki uczciwy, bo sie przyznaje, że dureń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrt Re: do bartka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 14:55 Bartuś, jak czytam Twe wypociny to już wiem, że ewolucja nie wszystkich dosięgła. Chwalisz się, czy żalisz? Bo jak chwalisz to jesteś zwykłym kretynem, a jak żalisz to znaczy, że masz problem i powinieneś zgłosić się do lekarza (odpowiedni dla Ciebie - w Parzymiechach). Klara ma rację - co mnie obchodzi Twoje życie i zdrowie, chcesz to się zabij, mam to głęboko gdzieś. Jednak nie chciałbym, żeby np. kogoś z mojej z rodziny czy znajomych potrącił (czy spowodował wypadek) jakiś pijany kretyn. Zresztą może kiedyś policja złapie Cię na kontrolę, dmuchniesz w alkomacik, prawko zobaczysz po raz ostatni i przekonasz się na własnej skórze, czy sądy 24-godzinne działają dobrze czy źle. Mam nadzieje, że tak sie stanie i życzę Ci tego z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:39 a dla mnie jesteś zwykłym przestępcą! znam takich co jeżdżą po kielichu i dla mnie tacy ludzie są spaleni. jako koledzy i partnerzy, choćby biznesowi. nie mogą też liczyć na moją pomoc. no ale może zrozumiesz jak kogoś z twojej rodziny rozjedzie ktoś kto będzie miał 0,2 promila. jak czytam posty podobne do twojego to od razu wiem że mam do czynienia ze zwykłym polaczkiem - człowiekiem bez zasad. szkoda że tacy mieszkają w moim kraju - ty po prostu nie masz szacunku dla ustanowionego prawa. a czy kradniesz w sklepach bułki - przecież są nie drogie i nikomu nic się nie stanie jak kilka ukradniesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b. upierdliwy Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: 212.87.240.* 26.07.07, 18:59 problem w tym że Twoje reakcje mimo iż uważasz że są w porządku, są bardzo spóźnione. Wykazują to już najprostsze badania refleksu, czas reakcji jest naprawde bardzo odchylony od normy już po jednym piwku. Na drodze czasami ułamek sekundy reakji na kierownicy, lub hamulcu ratuje bądź odbiera życie. Są ludzie którzy i po dwóch piwach czują się na tyle dobrze że wsiądą i pojadą, uwierz że przed dzieckiem które wybiegło za piłką zahamują o ułamki sekund później niż normlanie, ułamki które zabiją dzieciaka... albo przejadą piłke. Ogólnie sam po jednym piwie nieraz mam ochote odwieść ją do domu zamiast brać taksówki i nie zdażyła mi się taka głupota nigdy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zla_kobieta Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 26.07.07, 21:59 Panowie, podsumowanie tej dyskusji jest bardzo proste nasze prawo pozwala na prowadzenie samochodu pod wplywem alkocholu w jednym przypadku: zagrozenia zycia innej osoby i braku mozliwosci innego transportu w odpowiednio krotkim czasie, wiec wystarczy odpowiedizec sobie na proste pytanie, wypilem wsiadam do samochodu czy jest to sytuacja zagrozenia zycia? Jesli nie to jest to przestepstwo, pomijajac ze pod wzgledem etycznym jest to zwykla glupota. Kierowce powinna na drodze cechowac poza ostroznoscia takze umiejetnosc przewidywania, w tym przewidywania konsekwencji podejmowanych decyzji. Jesli trudno uruchomic wam wyobraxnie idzcie do dobrego osrodka szkolenia i zapytajcie czy puszczaja film o konsekwencjach wypadkow, jesli tak obejzyjcie go, na pewno nikt nie kaze wam placic za uczestnictwo w tych zajeciach. Moze to tworzy wam oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek k Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:30 kiedys na imprezie zaczelismy jezdzic autem gdy osiagnelismy poziom 2,5 promila wiec nie namyslajac sie dlugo kazdy po kolei jechal wyznaczona trasa - niektorzy po tym wyczynie zarzekli sie ze juz nigdy nie siada za kierownice po alkoholu - proponuje taka zabawe!! < zaznaczam jednoczesnie ze to byl duzy, ogrodzony, prywatny teren!!! a samochodu nie bylo nam zal!!!! > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:52 Nigdy nie zdażyło mi się jechać po piwie lub więcej, no chyba że bezalkoholowe ale jedno a i tak godzinę odczekam. Jak wypije piwko to przez 4 godziny nie wsiadam do auta - tyle muszę odczekać by było 0.00. Doszedłem do tego doświadczalnie piłem i mieżyłem sobie alkomatem promile(dobry alkomat). Ale unikam ogulnie picia w dzien jak prowadzę. Wolę wziąć taxi. Pozatym nawet jak się człowiek czuje dobrze to - odpukać - w razie wypadku jesteś traktowany jak przestępca, więc szkoda ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K2 i się śmiesz jeszcze przyznawać !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 23:00 idioci poprostu idioci i wytłumaczenia innego nie ma:\, ja po kielichu lub browarze to sobie mogę co najwyżej pojeździć ale na kompie w colina mc ree Odpowiedz Link Zgłoś
beza999 Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... 26.07.07, 23:13 Może wydrukuj ogłoszenie JADę PO PIWKU i naklej na auto ,które prowadzisz a przekonasz się jak reszta użytkowników ruchu będzie na ciebie reagować.Dlaczego masz być anonimowy.Ciekawe jak będziesz tłumaczył fakt gdy kiedyś ktoś tylko po jednym jedynym piwku potrąci ciebie lub kogoś bardzo ci bliskiego?Co to za frajda wypić kielicha czy piwko jechać pod strachem że policja złapie .Daj zarobić taryfiarzom lub poproś kogoś żeby cię podwiózł.Dzisiaj piszesz że jeździsz po jednym piwie potem będzie że po dwóch ,trzech a argumenty będziesz przytaczał te same co wcześniej.Ja osobiście nie życzę sobie spotykać na drogach takich pseudo kierowco jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieodpowiedzialny Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:45 Cholera ...mnie tez sie to zdarza...ale po 1 czy 2 piwach to jeszcze luz,ale ostatnio zdzrzyło mi sie jechac po wodce...na 2 dzien moralniak straszny!!! NIGDY WIECEJ TEGO NIE ZROBIE..OBIECAŁEM TO SOBIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek z montażu Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:50 mnie sie zdażało dokiedy mnie nie złapali (rok 98 1,0 promila) od tamtej pory nawet nie myśle o kierowaniu nawet po łyku piwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agra1 do bartek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:12 Pisząc na forum szukasz tylko i wyłącznie usprawiedliwienia!!!Żałosne to! Takie postępowanie niestety,ale trzeba tępić. Takich jak Ty należy eliminować z "ruchu" bo jesteście zagrożeniem dla ludzi.Chcesz przyoszczędzić na taxie? Byle byś kiedyś nie przyoszczędził za bardzo na własnym zyciu a nie daj Boże na innych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: 77.87.120.* 27.07.07, 12:14 alkohol alkoholem .... ma być mnie wypadków to zezłomować wszystkie stare bmki, golfy itp złom. Zawsze to powtarzam ... zaobserwujecie tylko w wiadomościach jak mówią jakie auta się zderzyły ... zazwyczaj są to któreś z wyżej wymienionych. Alkohol ... no cóż ... jak się dobrze zna swoje możliwości to nie ma problemu, tylko trzeba być cholernie ostrożnym. Oczywiście mówię o max 2-3 piwach a nie jeżdzie po litrze wódki. Krytykantami są zazwyczaj ci co albo są marnymi kierowcami albo nie mają aut. Wiem że zaraz na mnie naskoczą kolejni anty ... ale takie mam zdanie. Ludzie zawsze jeździli pod wpływem i będą ... niestety takie jest życie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przestroga Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:29 teraz jazda po piwku nie poplaca, nawet rowerem jak was zlapia i alkomat pokaze powyzej 0,5 promila to sad 24h wymierzy surowa kare i jeszcze to opublikuja z imieniem i nazwiskiem na stronie czestochowskiej KMP i bedzie to wygladac mniej wiecej tak: Sąd Rejonowy w Częstochowie Wydział xx Grodzki po rozpoznaniu w dniu: xx xxxxxx 2006 roku sprawy przeciwko: Imię Nazwisko, synowi xxxxxx i xxxxxxxxx z domu xxxxxxx, ur. w dniu xx.xx.xxxx roku w xxxxxxxxxxxxxxxxx, oskarżonemu o to, że: w dniu xx xxxxxxx 2006 r. około godziny xxxx w Częstochowie na ul. xxxxxxxx, kierował rowerem będąc w stanie nietrzeźwości: xxx mg/l i xxx mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. o czyn z art. 178a § 2 kk 1. Oskarżonego Imię Nazwisko, uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 178a § 2 kk i za to na podstawie art. 178a § 2 kk wymierza oskarżonemu karę 5 (pięciu) miesięcy pozbawienia wolności. 2. Na mocy art. 69 § l i 2 kk i art. 70 § l pkt l kk warunkowo zawiesza oskarżonemu wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres lat 2 (dwóch), tytułem próby. 3. Na mocy art. 71 § l kk obok kary pozbawienia wolności wymierza oskarżonemu karę grzywny w wysokości 40 (czterdziestu) stawek dziennych grzywny, przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 10 (dziesięciu) złotych; 4. Na podstawie art. 42 § l i 2 kk i art. 43 § l kk orzeka wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i rowerów na okres 3 (trzech) lat. 5. Na mocy art. 50 kk orzeka podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie treści wyroku na stronach internetowych Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. 6. Na podstawie art. 627 kpk w związku z art. 2 ust. l pkt 2 i art. 3 ust. 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w tym opłatę w wysokości 160 (stu sześćdziesięciu) złotych oraz wydatki w kwocie 90 (dziewięćdziesięciu) złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przestroga Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:33 moral z tego taki ze nawet za 2 piwka majac dodatkowo mega pecha mozna np: -dostac zawiasy 5 miesiecy na 2 lata -zaplacic 400pln grzywny -dostac zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i rowerów na okres 3 lat!!!!!!!!!!!!!! -zaplacic 250pln kosztow postepowania -i jeszcze wymienia cie na stronie KMP z imienia i nazwiska oplaca sie? zdecydowanie nie! Odpowiedz Link Zgłoś
beza999 Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... 27.07.07, 19:13 Dz Q jedynie w kwestii złomowania starych aut,które cudem przechodzą pozytywnie badanie techniczne,ale pozostawiam to sumieniu mechanikom którzy może na oczy auta nie widzieli bo nie dojechałoby do warsztatu,klepną pieczątkę za opłatą i jest ok.Co do reszty twojego postu mam auto rocznie, robię ok 50 000 km .Dla mnie Q jesteś niestety jeszcze jednym z tych ,których powinno się eliminować z otoczenia dla dobra trzeźwych uczestników ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta z Cz-wy Re: Halo Policja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:29 A co policja na to? Halo halo, jest tam ktoś? Mało prawdopodobne są kontrole drogowe w Częstochowie, ja ostatnio miałem taką jakieś 10 lat temu. A sporo jeżdżę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta z Cz-wy Re: Halo Policja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:31 A jak mi się wreszcie zdarzy jakaś kontrola drogowa, to z radości ufunduję temu policjantowi jakąś nagrodę. I poproszę gazetę, żeby napisali o takim wydarzeniu hahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.07.07, 13:39 NIGDY MI SIE TO NIE ZDARZA IDIOTO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bzyk Głupoty gadacie IP: *.streamcn.pl 27.07.07, 21:39 Styczeń 2006 r,tragedia w hali MTK w Chorzowie,mój wujek(strażak zawodowy) dostaje wezwanie na akcję-natychmiast.Jest kierowcą i ma wolny dzień po służbie akurat siedzi na 18-stce kuzynki.Telefon i tłumaczenie że wypił już 4 kieliszki- słyszy że to nie agument,ma jechać i tak pokonuje wozem strażackim ok 80 km mając 4 kieliszki we krwi i wioząc sprtzęt warty miliony i 5 ludzi-na rozkaz.Nie przesadzajmy,zabieżmy gó..arzą prawka skasujmy auta typu BMW,audi,Golf czy 126p oczywiście pełnoletnie i zobaczymy efekty.Lepszy zawodowy doświadczony kierowca z 0,3 promila we krwi niż gó..aż w swojej poklejonej beemie.Bo przyglądając się statystyką toi tak naprawdę pijani powodują mniej wypadków niż tacy kierowcy w takich autach.Prawko od 25 lat i to warunkowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zla_kobieta Re: Głupoty gadacie IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.07.07, 02:00 to byla sytuacja zagrozenie zycia, prawo pozwala na to , jest to jeden jedyny wyjatek o czym wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QQ Re: Głupoty gadacie IP: 77.87.120.* 28.07.07, 16:30 dokładnie ... kasować wszelkie złomy ... komisyjnie ... a polskie drogi będą bezpieczniejsze ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: 80.48.49.* 27.07.07, 21:46 Pozdrawiam Bartek :)Oczywiście wielu jeździ po jedym albo dwóch bro ale nikt się tu nie przyzna z powodu pseudomoralności. Tacy są wszyscy poprawni politycznie i moralnie:) oczywiście, że jeżdżą po kielichu i to nie jednym:)i gadają bzdury o poziomie 0,0 i kulturze picia. Absurd :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K2 Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:08 może ty tak postrzegasz moralność, ja wiem swoje, ja nie jeżdżę po browarku a tym bardziej kielichu, zero tolerancji a wy jeżdżący po browarku tak sobie tłumaczycie że to nic nie szkodzi, to jest właśnie uspokajanie sumienia. Ja wiele razy byłem na imprezach alkocholowych ale jak wiedziałem że prowadzę to tylko i wyłącznie cola służyła mi jako napój, kumple wiedzą że mozna na mnie polegać i kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:00 Dokładnie, ja też nigdy nie piję nawet łyka piwa przed prowadzeniem, a jak czasami gdzieś pojadę, napiję się i musze wrócić autem, to dzwonie po kogoś żeby przyjechał po mnie. I tyle - nigdy nie prowadziłem na gazie! i nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Russian Girl Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: 86.157.34.* 28.07.07, 00:11 Zeby wiecej bylo takich myslacych jak K2. Uwazam, ze prowadzenie po alkoholu jest przestepstwem. Nie rozumiem, dlaczego nie skorzystac z uslug taksowki? A ci co wsiadaja do auta z pijanym kierowca to samobojcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:30 Kiedyś po wypiciu lampki koniaku siadłem za kierownicą odwieźć kolegów do domów. No bo cóż to jest lampeczka koniaczku? Ale jak w alejach nagle zdałem sobie sprawę że światła stopu poprzedzającego mnie samochodu są pół metra a nie pięć metrów przed maską, to doszedłem do wniosku że taki koniaczek może kosztować życie. To był mój pierwszy i ostatni raz. Kilkanaście lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
kubiss Odradzam jechac po spozyciu w Polsce 28.07.07, 01:14 Moim zdaniem jezeli chodzi o przepisy dotyczace dopuszczalnego stezenia alkoholu we krwi to Polska i inne kraje Unii maja gorne granice dobrze ustalone. Belgia 0,6 prom Niemcy 0,6 prom Luxemburg 0,8 prom Litwa 0,4 prom Polska 0,2 prom W Polsce ryzykiem jest jechac trzezwym a co dopiero lekko powyzej poprzeczki 0,2 Dlatego odradzam wszystkim ktorych to moze dotyczyc . Niemcy i reszta krajow powyzej 0,6 moga sobie na taki prog pozwolic poniewaz tam infrastruktura drogowa jest nieporownywalnie lepsza niz w Polsce , gdzie to genialni budowlancy zwężają drogi zamiast je poszerzać . Na polskich ciasnych drogach bez pobocza , które z powodu braku obwodnic i autostrad prowadza przez wsie i centra innych miast dochodzi do wielu nieprzewidzianych sytuacji ktore nie maja miejsca u naszych zachodnich sasiadow Ja bedac kiedys w krajach ktore wymienilem przestrzegalem prawa dot.dopuszczalnego stezenia alkoholu ;-) Bez wypicia chlodnego piwa nie wsiadalem do samochodu :-) Jednak w Polsce nigdy bym sie nie odwazyl prowadzic pojazd po spozyciu bo w kraju po prostu nie ma i nie bedzie normalnych drog , obwodnic i autostrad jakie sa w Belgii , Francji itp ..... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QQ Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: 77.87.120.* 28.07.07, 16:28 haha ... dobrze mówiłem ... miernoty mają takie problemy ... ej chłopaku ... nigdy nie siadaj za kólkiem po piwku 0,33 :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 22:35 Wśród Ś.P. sprawców wypadków po wypiciu alkoholu nie znalazłbyś ani jednego który nie znał swych możliwości w piciu. Ich błędem była niewiedza jak działa alkohol. Jeśli niektórzy mimo wszystko twierdzą że na nich nie działa - to widocznie nie mają czym tego stwierdzić. Wtedy wypadki przypisują stanowi technicznemu pojazdów - bo podobno w starym golfie często kierownica sama nie skręca na widok zakrętu, a w starej beemce zawodzi układ automatycznego hamowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 19:34 Polacy to głupcy, a w Częstochowie jest ich najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Russian Girl Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... IP: *.range86-153.btcentralplus.com 28.07.07, 19:38 Masz na mysli tez siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
agusia_35 Re: zdarza mi sie jechac po kielichu... 28.07.07, 22:53 >>>Witam ...mam juz 17 lat prawko ale nigdy nie zdarzyło mi sie jechac po kielichu ,choć nie powiem czasami wyskoczy sie na piwo ze znajomymi ale mam jedna zasade pijesz nie jedziesz i przestrzegam tego zbyt wiele wysiłku i nerwów kosztowało mnie zrobienie prawka (choć zdałam za pierwszym razen) by móc je stracić ..czy warto to tracić przez własną głupotę?...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś