Dodaj do ulubionych

Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję?

22.08.07, 00:49
Obłęd... Dla przeciętnego, logicznie rozumującego człowieka jest raczej
oczywiste, że lepiej chyba takie imprezy organizować w miejscu gdzie nie
mieszka tysiące ludzi - bo tak jest w okolicach Promenady - a na łatwym do
zabezpieczenia obiekcie sportowym przy Dąbrowskiego - w którego najbliższym
otoczeniu przeważają budynki politechniki oraz akademiki, ale nie dla włodarzy
tego najlepszego z grodów, bo coś komuś swego czasu "odbiło"...
Rozumiem, że przepis jest przepisem, ale jeśli jest nieżyciowy to chyba czas
go zmienić. Najgorsze, że tu po stronie prohibicjonistów nie ma rzeczowych
argumentów, a tylko ślepa zawziętość.
Obserwuj wątek
    • exenet Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? 22.08.07, 00:54
      Jak sie trafia jakas fajna impreza to zawsze trzeba ja sp%^#%^^#%! co za miasto :(
    • Gość: Tomasz Jaskóła Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 01:16
      Cytat, który powinien zostać nagrodzony „częstochowską złotą czcionką”

      Wiceprezydent Jacek Betnarski – „wszystko jest zgodne z prawem, bo to zezwolenie
      jednorazowe” ...


      Dlaczego niektórzy robią z Nas głupków – czyli dlaczego Liberał jest lepszy od
      kastrata!

      Ojcowie naszego miasta wprowadzając PROHIBICJĘ uznali, że jesteśmy zbyt młodzi,
      niedojrzali! Powiem więcej, uznali Nas za głupków! Robią wszystko, aby ukazać
      Nas jako
      żółtociobów, co gorsza czasem potencjalnych przestępców…
      Bez wątpienia decyzja miasta we wprowadzeniu prohibicji na ulicy Dekabrystów w
      Częstochowie jest takim właśnie przykładem. Nie tylko tego nie rozumiem, ale i
      nie akceptuję! Za burdę i rozruchy kilku wyrostków sprzed dwóch lat, przy
      pełnej indolencji Policji podczas Juwenaliów ukarano właścicieli lokali i
      pubów znajdujących się na owej ulicy. Chciałbym uznawać to za rozsądną
      decyzję, ale jakoś nie potrafię! Dlatego przedstawię hipotetyczną sytuację.
      Wyobraźmy sobie, że przykładowo w dzielnicy Północ w Częstochowie dokonano…
      gwałtu …! Zbiera się, zatem Rada Miasta Częstochowy [podobnie jak było to w
      przypadku „prohibicji”] i …. w trosce o piękniejszą część naszej populacji
      wprowadza……. sterylizację płci męskiej w dzielnicy Północ, oczywiście nie
      wszystkich – niektórzy już nie muszą być sterylizowani. Nieźle …? O tak, dobry
      sposób na gwałcicieli. Można dodatkowo zastanowić się nad kastracją
      prewencyjną mężczyzn z dzielnicy, z której pochodził oprawca … ! Tak dla
      pewności! W obu przypadkach – prohibicji i „gwałtu” mamy do czynienia z
      przerostem formy nad treścią …. że o braku logiki nie wspomnę!
      Nasunął mi się jeszcze jeden przykład, który oczywiście kalkowałby reakcję
      podobną do „częstochowskiej”! Nieopodal przykładowo mąż bił żonę oczywiście w
      domu … Idąc „częstochowskim” tokiem myślenia należałoby nakazać mężczyznom ze
      świętego miasta noszenie specjalnej odmiany pajączka …! Urządzenie będzie
      można zakupić w cenach promocyjnych w mieście bratniej współpracy …..
      przykładowo w Głupkowie Wielkim nieopodal Pcimia Małego. Po czym burmistrz
      Głupkowa sam wprowadzi podobne prawo u siebie, wskazując adres zakupu w
      Częstochowie przykładowo przy ulicy … Śląskiej. W pisemku poinformuje również,
      aby nie zapomnieć o znaczkach skarbowych w kiosku przy wejściu do
      prominentnego budynku. Tak właśnie … w kiosku obok windy! Wszystkie kobitki z
      Głuptowa, inaczej Głuptanki mogą być spokojne i czuć się bezpiecznie w czasie
      jazdy ową windą …. Za gwałt sprzed dwóch lat …… wszystkich Częstochowian płci
      męskiej wykastrowano!
      Gdyby tylko mąż chciał lutnąć swą połowicę natychmiast światełko migotałoby na
      komendzie policji. Gdyby zaś żona biła wałkiem męża [a jak … jest
      równouprawnienia czy nie?] to władze miasta zakazałaby stosowania wałków! Tym
      samym szlag trafił domowy makaron ręcznie wałkowany. Pizzę natomiast
      wałkowalibyśmy słoikami lub wiadrem! Postarali się o to producenci wiader ….
      fajnie! Wreszcie Republika Mołdawii miałaby dodatnie saldo eksportowe z Polską
      …! Ale zaraz, zaraz …! Słoiki być nie mogą, gdyż już je wykorzystano. W nich
      to, bowiem pijemy codziennie rano herbatkę, odkąd rok temu zakazano używania
      szklanek po rypnięciu tym szkłem szlachetnym w czoło pewnego VIP –a. Głupota
      nie boli, co prawda, ale boli wspomnienie, że można było jednak inaczej … ! A
      wszystko po to, aby: „Polska rosła w siłę, a Nam żyło się dostatniej … „ Zaraz
      …. chwileczkę Tato …, Tato? Czy tego nie mówił już Gierek? Tak syneczku!
      Gierek! W tym przypadku boli zarówno głupota jak i wspomnienia!
      Na koniec rada wypływająca z historii. Dawno, dawno temu w Egipcie po jednej
      wojence ostało się dziwnym trafem kilkuset jeńców rasy kaukaskiej. Nie bardzo
      wiedziano, co z Nimi zrobić zatem ich … wykastrowano ..! A że sułtan Seldżuków
      miał liczny harem stali się oni Eunuchami – strażnikami żon sułtańskich.
      Minęło lat kilkaset i potomkowie owych Eunuchów i żon sułtańskich obalili
      swych dawnych Panów i jako Mamelukowie rządzili Egipetm. [z tą kastracją
      musiała być jakaś fuszerka – potomkowie u kastratów …? Sic!]. Podbił ich
      dopiero mały sprytny Anglik – „potomek duchowy Adama Smitha”. Wstrętny
      antykastrat…! Czyżby Liberał….?
      Jaka płynie stąd nauka? Liberalizm zawsze jest lepszy od… kastracji a
      przynajmniej od kastratów. Drugą zaś nauka i morał można wywieść z ius
      resisdendi – czyli prawa do oporu. Racją jest, że przed Tyranią ludzkość już
      dawno znalazła mechanizm obronny, natomiast przed głupotą niestety nie … I tak
      od 8 tysięcy lat …. szukamy dalej!
      Apeluję do władz miasta, aby zajęła się pomocą przedsiębiorcom oraz pomocą w
      tworzeniu i ułatwianiu w tworzenia prawa oraz miejsc pracy a nie ich likwidacji!
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Panie Tomaszu... IP: *.um.gov.pl 22.08.07, 09:37
        Przedstawia pan nieprawdziwe informacje, z tych nieprawdziwych
        informacji wysnuwa pan błędne wnioski. Następnie na tej kanwie
        dywaguje... :-)

        Mam nadzieję, że inaczej postępuje Pan w szkole podczas lekcji.
        Abstrahując od tego co Pan wypisuje na forum - każdy ma do tego
        prawo, zawłaszcza jeśli czyni to pod swoim nazwiskiem, co jest
        cenne - - wydawało mi się, że pedagodzy powinni raczej walczyć z
        alkoholizmem, a nie zachęcać do odtworzenia miejsca, o którym
        mieszkańcy osiedla mówią w jak najgorszych słowach...

        Oczywiście teraz padnie argument, że lepiej jest propagować kulturę
        picia itp, itd. Ale o kulturze picia wobec porażających opowieści i
        statystyk służb porządkowych, lepiej bym w ogóle nie wspominał.

        Kulturalnie w mieście można napić się piwa w setkach innych miejsc,
        nikt tego w mieście nie zabrania, a nie myśli o tym żeby zabraniać.
        • Gość: Zle poinformowany? Re: Panie Tomaszu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:08
          Dlaczego wszyscy piszą o Uchwale.O ile się nie mylę Zakaz spożywania
          alkocholu reguluje Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwości.A to przepis
          nadrzędny.Stadion jest obiektem sportowym.A tak to proponuję
          przenieść się do klatek schodowych,tam pić można a burze się
          zapowiadają hi hi
        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Panie Tomaszu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:08
          Gość portalu: I.LEŚNIKOWSKI napisał(a):

          > Przedstawia pan nieprawdziwe informacje, z tych nieprawdziwych
          > informacji wysnuwa pan błędne wnioski. Następnie na tej kanwie
          > dywaguje... :-)
          >
          > Mam nadzieję, że inaczej postępuje Pan w szkole podczas lekcji.
          > Abstrahując od tego co Pan wypisuje na forum - każdy ma do tego
          > prawo, zawłaszcza jeśli czyni to pod swoim nazwiskiem, co jest
          > cenne - - wydawało mi się, że pedagodzy powinni raczej walczyć z
          > alkoholizmem, a nie zachęcać do odtworzenia miejsca, o którym
          > mieszkańcy osiedla mówią w jak najgorszych słowach...
          >
          > Oczywiście teraz padnie argument, że lepiej jest propagować kulturę
          > picia itp, itd. Ale o kulturze picia wobec porażających opowieści i
          > statystyk służb porządkowych, lepiej bym w ogóle nie wspominał.
          >
          > Kulturalnie w mieście można napić się piwa w setkach innych miejsc,
          Ř nikt tego w mieście nie zabrania, a nie myśli o tym żeby zabraniać.



          Panie Rzeczniku! W moim przypadku dał się Pan poznać jako człowiek po prostu
          sympatyczny i uczynny. Pomógł Pan wybrnąć z kłopotu w sprawie Wolnej Książki i
          bardzo dobrze to wspominam. Tutaj jest jednak zupełnie inaczej i chodzi o
          zupełnie inną sprawę. W tym wypadku po prostu się nie zgadzam na tzw.
          „prohibicję” w konkretnym miejscu tj. na Dekabrystów. Oczywiste jest, że to moja
          subiektywna ocena, którą w bardzo przesadzony, niezwykle śmieszny przedstawiłem.
          Czy wysuwam [sic!] właściwe wnioski? Nie wiem, mam nadzieję, że tak, aczkolwiek
          boję się, że jakiekolwiek pisanie o tym temacie, zwłaszcza, kiedy nie broni się
          „prohibicji” może być uznane za dowód wsparcia dla rozpijania młodzieży! I tu
          wyraźnie dotknął Pan mnie, mam nadzieję, że nie w zamierzony sposób. Nie tylko
          nie propagowałem, ale wręcz uświadamiałem wielokrotnie młodzieży jakie są i do
          czego prowadzą skutki picia alkoholu, nawet tak niewinne jak 1 piwo. Nie jestem
          jednak zwolennikiem metody Giertycha, która uczniów traktuje jak przedmioty,
          którym należy stworzyć tzw. „kręgosłup etyczny i społeczny”. Natomiast zakazy i
          tylko zakazy, nie są i nie mogą być jedyną metodą wychowawczą. Bywałem we
          Francji i tam zupełnie normalnym jest podawanie do obiadu młodzieży 16 – 17,
          wreszcie starszej, odrobiny wina, często rozrzedzonego z wodą. Tak uczy się
          „kultury picia”. Nie koniecznie ten model [zwłaszcza z powodu braku przesłanek
          klimatycznych, musi być kopiowany w Polsce], ale jednak nie wiedziałem tam
          włóczących się pijaków, o przepraszam, widziałem, lecz wszyscy bez wyjątku
          mówili „słodką mową” Słowackiego, Mickiewicza czy Kapuścińskiego.
          Oczywiście mieszkańcy mają prawo do wyrażania swojego zdania – a nawet
          obowiązek. Przecież właśnie to oni tam mieszkają. Zastanawia mnie jednak fakt,
          że po drugiej stronie skrzyżowania znajduje się jeden z największych klubów w
          Częstochowie, gdzie piwo leje się strumieniami i jakoś nikogo nie denerwuje, że
          znajduje się on 150 metrów od feralnego „Terrae Prohibitorum”. Nie szukam
          odpowiedzi na siłę, ale z obserwacji życia społeczno – politycznego, jak również
          z innych bardziej przyjemnych obserwacji mógłbym wysunąć sporo wniosków. Nie
          zawsze sprawdzalnych [chociaż któż to wie ...?], aliści porażających [modne
          słowo ...J]. Zacytowałbym a raczej dokonał parafrazy pewnego zdania, które
          utkwiło mi w pamięci całkiem nie dawno: „wszystko jest zgodne z prawem, bo to
          zezwolenie
          jednorazowe” ... .
          I wreszcie to „COŚ’, co szczególnie leży mi na sercu. Nie jestem bywalcem pubów,
          klubów itp. Z prozaicznego powodu – brak czasu, lecz w czasie tych nielicznych,
          krótkich wizyt dostrzegłem, że wiele pubów spokojnie podaje alkohol nieletnim
          osobom, co jak wiadomo jest prawnie zabronione. Może warto byłoby jednak zrobić
          kilkanaście nalotów Policji, czy też Straży Miejskiej [aczkolwiek nie wiem, czy
          w ma do tego prawo Straż], ma częstochowskie lokale i sprawdzenie komu to podaje
          się piwo. Jeśli studentom – pal licho, mają prawo, jeśli zmęczonym życiem –
          trudno, chcą się niszczyć, proszę bardzo, jeśli zwykłym, szarym obywatelom
          którzy wpadli do pubu, ponieważ chcieli pogadać – nie szkodzi, ale jeśli
          nieletnim ... to proszę Pana to jest przestępstwo! A to oznacza, że taki
          restaurator winien po prostu zamknąć lokal. Powinien ponieść również
          konsekwencje karno – prawne. Niestety tak nie jest. W przypadku ulicy
          Dekabrystów mam wrażenie, że wycinano raczej konkurencję, niźli nastawiano ucho
          na głosy mieszkańców. Może się mylę powiadam, ale chciałbym również, zaznaczyć,
          że w normalnych krajach nie istnieją nawet owe przybytki, które są postrachem
          „obywateli z promilami” – Izb Wytrzeźwień. Po prostu ich nie ma – w Polsce zaś
          są ohydnym reliktem PRL – u, gdzie obsługa przybytku rabowała, przygotowywanego
          do snu obywatela. Oczywiste, że nie popieram włóczenia się [niektórzy piszą
          „szlajania” się], pijanych obywateli po chodnikach, ale jakoś wydaje mi się, że
          za porządek odpowiada Policja i Straż Miejska, która winna się takim obywatelem
          zająć. Zatem, aby było mniej takich sytuacji, gdzie pijana awangarda chodzi po
          mieście musimy stworzyć pewne konieczne ramy, instytucje. Jakie? Uczmy kultury
          picia, uczmy zasad, że można bawić się dobrze nie pijąc nic. Wreszcie
          zmobilizujmy nade wszystko strażników miejskich do bardziej efektywnej walki z
          problemem. Nie zamykajmy lokali, za winy niedojrzałych, nie umiejących
          kulturalnie spożyć szklanki piwa chłystków, ponieważ wcale nie przestaną pić [w
          sposób mało kulturalny]. Oni po prostu zejdą do „podziemia” – zaczną pić w
          bramach, klatkach schodowych, wreszcie przed akademikami na trawce, co jak
          zapewne Pan wie, miało miejsce. Nie ma bowiem żadnych przesłanek, że
          zmniejszanie liczby lokali, gdzie piwo się pija wpływa na zmniejszenie liczby
          pijących.
          I ostatnia wreszcie sprawa! Drogi Panie, mieszkamy w państwie, które korzysta z
          rozpowszechniania alkoholu, ponieważ wiadomo Panu, że zarabia na akcyzie, a póki
          co mamy tu monopol. Nie chcę tego negować, nie o to chodzi, ale chciałbym
          zapytać, dlaczego to Państwo, które świadomie, ciągnie ogromne zyski z
          monopolistycznego handlu alkoholem, nie MOŻE sobie poradzić z problem
          uzależnienia alkoholowego swoich obywatelu? Tym bardziej, że jest Winnym lub co
          najmniej współwinnym alkoholizmu? Odpowiedź jest pewnie skomplikowana, ale dla
          mnie jednak jasna! Ponieważ Państwo Polskie, jest nie tylko największym PASEREM
          [piszę o nie udanej ustawie reprywatyzacyjnej], ale największą MELINĄ ... Byłoby
          uczciwie, gdyby państwo pomogło zwalczać ten problem, problem rodzin alkoholików
          itp. I co zrobiło nasze państwo? Nic! Scedowało ten „problem” – czyli walkę z
          uzależnieniami na ... Samorządy, m.in. na powiaty i gminy. I co zrobiliście
          Panowie w tym czasie i w tej materii? Wiem, macie ośrodki w których pracują
          egzaltowani psychologowie, zdumiewająco mało efektywni. Jakie macie osiągnięcia
          w PRAWDZIWEJ WALCE Z ALKOHOLIZMEM? Jakie?
          Następnym razem proszę o zdecydowanie bardziej poważne, bardziej celne
          argumenty, które wypływają z wniosków mojego śmiesznego, aliści taki był zamiar,
          tekstu [raczej grafomańskiego popisu nauczyciela ...], pt.: „Dlaczego niektórzy
          robią z Nas głupków – czyli dlaczego Liberał jest lepszy od kastrata!”.
          • Gość: Mir Re: Panie Tomaszu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:32
            Panie rzeczniku robicie "Solidarność" w przysłowiową trąbę. Robiliśmy pikniki w
            różnych miejscach i zawsze mogliśmy liczyć na pomoc lokalnych władz. w
            Częstochowie jest inaczej od początku rzucane są nam kłody pod nogi. Albo MOSIR
            chce wyciągnąć od Solidarności duże pieniądze albo organizuje konkurencyjną
            imprezę. Nigdy więcej z miastem żadnych wspólnych ustaleń OSTRZEGAM WSZYSTKICH
            jak chcecie być nabici w butelkę to polecam urzędników miasta Częstochowa.
            • Gość: KowalikRżnieGłupa Panie Kowalik, jakie to pieniądze chcą od pana? IP: *.rev.cn.com.pl 22.08.07, 14:15
              Z tego co słyszałem od kolegi z huty, to miasto popełniło wielką
              zbrodnię bo zaproponowało wam opłatę za wynajęcie "Lisińca" w kwocie
              około 1000 zł za cały dzień. Faktycznie powalająca kwota, nie do
              udżwignięcia przez tak wspaniałą organizację związkową. Jak można
              żądać cokolwiek od dzielnych związkowców? Przecież "Ne o taką Polskę
              my walczyli". Wręcz przeciwnie trzeba dać więcej. Najłatwiej się
              wyciąga łapę po cudze, trochę ciężej jest iść do roboty i tłuc
              młotkiem 10 godzin. Stawianie zarzutu, że ktoś robi konkurencyjną
              imprezę graniczy ze śmiesznością. W mieście ma się odbyć w tym
              czasie masę imprez z okazji Dni Częstochowy. To też spisek? Browar
              przynajmniej by za wynajęcie stadionu zapłacił, bo w przeciwieństwie
              do was jest nastawiony na robienie biznesu i rozumie, że aby zarobić
              trzeba też zainwestować. A przede wszystkim w odróżnieniu do pana
              nie porusza się w oparach socjalistyczno-związkowego absurdu. Czy na
              swojej imprezie też będzie pan rozdawał piwo za darmo???
              • Gość: Los Re: Panie Kowalik, jakie to pieniądze chcą od pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 20:30
                Jakie by nie były to są pieniądze Członków "Solidarności" a Prezydent i zastępca
                podobno też mają "korzenie" o których często mówią. Ja jako członek związku nie
                zgadzam się na napychanie kasy miasta bo urzędasy chcą tylko brać i brać. Jak
                będą to twoje pieniądze to możesz się nawet nimi podcierać a od związkowych wara.
                • Gość: qaz Re: Panie Kowalik, jakie to pieniądze chcą od pan IP: *.rev.cn.com.pl 23.08.07, 12:22
                  Człowieku, straszne głupoty opowiadasz. W życiu nie ma nic za darmo.
                  Za wszystko trzeba płacić.
        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Panie Tomaszu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:48
          > Mam nadzieję, że inaczej postępuje Pan w szkole podczas lekcji.
          > Abstrahując od tego co Pan wypisuje na forum - każdy ma do tego
          > prawo, zawłaszcza jeśli czyni to pod swoim nazwiskiem, co jest
          > cenne - - wydawało mi się, że pedagodzy powinni raczej walczyć z
          > alkoholizmem, a nie zachęcać do odtworzenia miejsca, o którym
          > mieszkańcy osiedla mówią w jak najgorszych słowach...

          Po raz kolejny, nie rozmawiamy na argumenty, ale mieszamy sprawy zawodowe. Tak
          jestem nauczycielem, ale co ma do tego mój zawód? Szczerze mówiąc był to chwyt
          "poniżej pasa". Do moich uszu dotarły wprawdzie wiadomości, że wiele osób ma już
          sposób na "ukaranie" krnąbrnego belfra i kiedy to się zdarzy [a wiem, jak ma to
          nastąpić - to wtedy o tym napiszę] - w jednej z nich słyszałem nawet argument,
          że uderzam w swojego pracodawcę tj. Prezydenta Miasta [aczkolwiek wielokrotnie
          również go chwaliłem], ale pragnę przypomnieć, że mieszkańcy wszyscy Częstochowy
          są PRACODAWCAMI Urzędu Miasta i każdej, bez wyjątku osoby, która pobiera tam
          jakiekolwiek oraz wynagrodzenie oraz ZWIERZCHNIKAMI.
          Proszę nie używać para argumentów dotyczących mojego wykonywanego zawodu,
          ponieważ nie przystoi to urzędnikowi administracji publicznej.
          • Gość: aa Re: Panie Tomaszu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:10
            Panie Tomku, niestety, zadecydowało dobro jednostki (a raczej kilku
            już starszych jednostek) nad dobrem i wolą ogółu mieszkańców.
            Niezkonfrontowano opini "rdzennych" mieszkańców osiedla z opinią
            studentów i tu niestety musimy uderzyć się w pierś - my wszyscy,
            którym zależy na normalności w mieście, nie podjęliśmy walki, nie
            stawiliśmy się dość licznie podczas debaty o prohibicji w UM, a Ci
            co byli nie przekrzyczeli się przez grupę rozjuszonych "moherów".

            Szkoda, bo była szansa, nie na wysforowanie się przed inne miasta,
            nie na wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań, ale tylko i wyłącznie
            na normalność. Nie jestem obeznany, może pan rzecznik lub inna dobra
            dusza poda mi w których miastach Polski jeszcze obowiązuje
            prohibicja? To może jednak jesteśmy innowacyjni?

            --
            www.czestochowaforum.pl
    • Gość: cc Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: 83.2.140.* 22.08.07, 01:19
      A co to Promenada to śmietnisko? że wszystko co najgorsze to się tu
      wypycha?
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Biesiada nie jest czymś złym IP: *.um.gov.pl 22.08.07, 09:26
        Impreza organizowana przez Browary Tyskie nie jest "czymś
        najgorszym." Wręcz przeciwnie - jest darmową imprezą. Jeśli jest
        zorganizowana w profesjonalny sposób i odbywa sie w kulturze - tak
        jak np. Lato z Radiem na placu Biegańskiego - tylko należy
        przyklasnąć. Ale nie popełniać takich błędów jak lokalizacja w
        miejscu gdzie tego prawo zabrania.
    • Gość: niewinny Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 06:13
      Nieżyciowa prohibicja, nieżyciowe przepisy, nieżyciowe rządy.
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI najważniejsi są częstochowianie IP: *.um.gov.pl 22.08.07, 09:44
        To są rządy, które słuchają opinii mieszkańców osiedla, którego
        dotyczą - na ich prośbę. Tak powinny postępować każde rządy. Już
        rządy prezydenta z SLD starały się wprowadzić tam ograniczenia - ale
        własciciele lokali poszli z tym do sądu i wygrali. Gdyby zgodzili
        się na to, co wtedy proponował prezydent - byłby spokój, monitoring
        i nie byłoby długiej listy interwencji służb porządkowych w ciągu
        roku.
        • Gość: K. Re: najważniejsi są częstochowianie IP: 80.54.174.* 22.08.07, 11:38
          > To są rządy, które słuchają opinii mieszkańców osiedla, którego
          > dotyczą - na ich prośbę. Tak powinny postępować każde rządy.

          Ta, jasne. To niby kim sa studenci mieszkajacy w akademikach? Nie sa
          mieszkancami osiedla? Miasteczko studenckie jest jakims gettem czy co bo nie
          rozumiem? To niezle ich sluchacie, zenada.
          Wrecz ograniczacie wolnosc.

          BTW- przykladem jak sluchacie mieszkancow osiedla jest skrzyzowanie kolo reala.
          Dla nich prawo to lamiecie, brawo ;)

          W poscie do p. Tomasza pisal Pan, ze nikt nikomu nie zabrania pic...
          Szkoda bo zolto-czarni gonia jak nie wiem co, policja to samo.
          NIE MOZNA NIGDZIE SIE NAPIC PIWA!!!!!!!!!!!!!
          Poza lokalami, oczywiscie.
          A zapomina Pan, ze nie kazdy moze sobie pozwolic na kilka piwek w barze, gdzie
          zawsze jest drozej.
          Szczegolnie studenci mieszkajacy w akademikach. Widzial Pan bogatego studenta w
          akademiku? Chyba jak byl na odwiedzinach.

          Przypomne jeszcze ostatnie eventy na promenadzie: a'la lato filmowe, alkohol
          mozna bylo pic, minal tydzien- jakis piknik organizowany prze z UM (Budka
          Suflera) i juz za piwko mandaciki lecialy!

          > własciciele lokali poszli z tym do sądu i wygrali. Gdyby zgodzili
          > się na to, co wtedy proponował prezydent - byłby spokój, monitoring
          > i nie byłoby długiej listy interwencji służb porządkowych w ciągu
          > roku.

          To miasto dalo dupy z tamtymi Juwenaliami, nie zostalo zapewnione
          bezpieczenstwo w ogole i to wy powinniscie odpowiadac za tamte zdarzenia!! Gdzie
          byla policja, straz miejska!? Przeciez ta bardacha to sie dziala z dobra godzine
          jak nie wiecej! A komisariat nie musze mowic gdzie jest, komenda gl. z reszta tez...

          A tak odwracacie kota ogonem, wprowadzajac prohibicje itd. pokazujac moherowym
          babciom co to nie wy, a przy okazji zbieracie sobie wyborcow (moherowych) bo
          dobrze wiecie, ze to idioci.

          I prosze zdac sobie sprawe, ze w swietle naszej gospodarki emeryci sa piatym
          kolem u wozu, niechcianym dzieckiem, nadbagazem. Nie ma z nich ZADNEGO pozytku
          tylko potrafia szczekac na tvn. Na nich ludzie mlodzi cierpia bo z ich kieszeni
          panstwo zabiera dajac starszym, ktorzy cala emeruture sadza na mieszkanie i leki
          a na zwykle zycie im niestety nie starcza. W dodatku jeszcze wyprowadzaja psy,
          ktore sraja gdzie popadnie!

          To mlodzi sa nadzieja na lepsze jutro. Tylko wyksztalceni, rozumni ludzie
          zmienia ten spartaczony system na sprawna, rozwijajaca sie gospodarke. Zyjemy
          akurat w takich czasach, ze prawda jest taka (i nie chce tu nikogo obrazic), ze
          ci starsi ludzie nie sa wyksztalceni, po prostu sa glupi i zamknieci jak
          hermetyczne sloiki. Sa omamieni przez kosciol i nie maja wlasnego zdania.

          Stworzcie warunki dla studentow, niech tu przyjezdzaja, ucza sie, bawia,
          zostaja, PRACUJA!

          Do tej pory ograniczacie wszystko co sie da- od alkoholu po riksze w Alejach.
          DLACZEGO NIE MOZNA JEZDZIC SOBIE ROWEREM PO ALEJACH?
          Tylko prosze nie pisac, ze jestesmy zajebista metropolia, wiekszym i bardziej
          znaczacym miastem od Lodzi (Piotrkowska) ha-ha-ha.
          Zmiencie lepiej tabliczki przy wjezdzie do miasta z Czestochowy na - CIEMNOGRÓD.
          Serdecznie dziekuje, ze dzieki wam moje miasto na tle innych jest INFANTYLNE!

          Nie widze perspektyw w tym DZIURSKU za 10 lat.

          Pieprze cie (takie) miasto i was- przydupasow paulinek ze Slaskiej, tanczacymi
          jak wam przeor zagra!

          Pzdr!
        • Gość: aa Re: najważniejsi są częstochowianie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:13
          Gość portalu: I.LEŚNIKOWSKI napisał(a):

          > To są rządy, które słuchają opinii mieszkańców osiedla, którego
          > dotyczą - na ich prośbę. Tak powinny postępować każde rządy. Już
          > rządy prezydenta z SLD starały się wprowadzić tam ograniczenia -
          ale
          > własciciele lokali poszli z tym do sądu i wygrali. Gdyby zgodzili
          > się na to, co wtedy proponował prezydent - byłby spokój,
          monitoring
          > i nie byłoby długiej listy interwencji służb porządkowych w ciągu
          > roku.


          Gdyby obecny prezydent zgodził się na to co teraz proponowali
          przedsiębiorcy - byłby spokój, monitoring i nie byłoby długiej
          listy interwencji służb porządkowych w ciągu
          roku.

          ---
          www.czestochowaforum.pl
        • Gość: Kronos Re: najważniejsi są częstochowianie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 18:04

          > To są rządy, które słuchają opinii mieszkańców osiedla, którego
          > dotyczą - na ich prośbę. Tak powinny postępować każde rządy. Już
          > rządy prezydenta z SLD starały się wprowadzić tam ograniczenia - ale
          > własciciele lokali poszli z tym do sądu i wygrali. Gdyby zgodzili
          > się na to, co wtedy proponował prezydent - byłby spokój, monitoring
          > i nie byłoby długiej listy interwencji służb porządkowych w ciągu
          > roku.

          Mieszkańcami tego osiedla są również studenci. Ich nikt nie słuchał.

          Mieszkańcom śródmieścia przeszkadza "radiowęzeł" ich nikt nie słucha.

          Panie Leśnikowski... Każdy słyszy to co mu jest wygodne i co jest w stanie pojąć.

          Pozdrawiam
    • Gość: haha. Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.82.inds.pl 22.08.07, 07:32
      Proponuję zrobić Biesidę w toalecie miejskiej - wszędzie będzie
      blisko....)
      • Gość: haga Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 08:11
        Za Betnarskiego już dawno powinna się wziąść prokuratura bo to co on wymyśla i
        wyprawia to zakrawa najczęściej na pośmiewisko. Jak ten facet znalazł się w UM
        jeśli on ma siano w głowie.
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI za dużo szkodzi IP: *.um.gov.pl 22.08.07, 09:45
        ma pan widać złe doświadczenia, proponuje sie jedak ograniczać
    • Gość: Paolo Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.ipartners.pl 22.08.07, 09:08
      HAHAHAHA kazdy kazdemu zaprzecza:D
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Normalnie - wystarczy się przejść gdziekolwiek IP: *.um.gov.pl 22.08.07, 09:47
      Rozumiem, z tego co Pan pisze, że w Czestochowie jest jedno miejsce
      gdzie powinno się napić piwa - i chce pan skasować te kilkaset
      innych, w których można zasiąść w ogródku, kawiarence, pubie...
      • Gość: Krzych Re: Normalnie - wystarczy się przejść gdziekolwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:00
        Tak jak skasowano puby na dekabrystów lecz zostawiając Portera?
        Jako mieszkaniec osiedla w dzielnicy rakow-zachod pragnę się
        poskarżyć, że i tu piją i awanturują się - proszę o prohibicje.
        Z nadzieją że po raz kolejny prośby mieszkańców zostaną wysłuchane...
      • Gość: Digit Re: Normalnie - wystarczy się przejść gdziekolwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 19:11
        "Rozumiem, z tego co Pan pisze, że w Czestochowie jest jedno miejsce
        gdzie powinno się napić piwa - i chce pan skasować te kilkaset
        innych, w których można zasiąść w ogródku, kawiarence, pubie..."

        Człowieku ! zlikwidowaliście "jednym cięciem" dosłownie wszystkie miejsca gdzie
        można było się legalnie napić piwa na Tysiącleciu ! Czy przez to jest
        bezpieczniej ? nie ! przejdź sie pan nocą "bezpiecznymi" pawilonami to się pan
        przekonasz jakie eldorado zafundowaliście miejscowym dewotom ( w sumie mnie to
        nawe cieszy :) ). Takiego syfu nie było tam nigdy ! W którymś z wcześniejszych
        postów napisał pan, że okolice stadionu CKSu są jednymi z niebezpieczniejszych
        na 1000 ... Ciekawi mnie bardzo na jakiej podstawie pan tak sądzi ... jakby nie
        patrzeć teoria bardzo odważna :) Zabraliście mieszkańcom Tysiąclecia, w tym
        studentom, ostatnie miejsca gdzie mogli na legalu posiedzieć przy piwku. Pokaż
        mi pan dzielnice, gdzie przynajmniej kilkanaście tysięcy ludzi chcących się
        napić piwa ma do wyboru siedzenie na klatkach, ( co jest wyjątkowo mało
        uciążliwe dla mieszkańców ) albo we własnym domu ! Cywilizowanych warunków do
        "piwkowania" we własnej dzielnicy niestety, dzięki wam, nie znajdą. Zamknijcie
        nam wszystko, postawcie ze 4 kościoły, 5 kaplic ( te na Nałkowskiej prosze
        zainstalować ), 3 komisariaty ( z czego 2 na Nałkowskiej ) i wtedy będzie cud,
        miód i wogóle zajebiście.

        bez pozdrowień


    • Gość: mistrz_ceremonii Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 10:18
      ciekawe kto ile dostal do kieszeni za zorganizowanie tej imprezy :D
      • Gość: gość Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: 80.48.49.* 22.08.07, 11:22
        Mam pytanie do Pana Rzecznika . Czy jeśli tak samo jak po Dniu Hutnika , pobliskie bloki przy ulicy Gombrowicza będą zasikane i zaplute przez pijanych uczestników imprezy , wprowadzicie na całym osiedlu Północ prohibicję ?

        Co robiła wtedy straż miejska ? NIC ! Podziwiali księżyc na bezchmurnym niebie , zamiast pilnować porządku . Cała Promenada była zaśmiecona jednorazowymi kubkami po piwie , krzaki i klatki w blokach były zaplute i zasikane , bezmyślni właściciele psów prowadzali je bez kagańców (przynajmniej na smyczy) obok malutkich dzieci .

        Bardzo trafnie opisał idiotyzm Urzędu Pan Tomasz . Jeśli żona pobije męża wałkiem do ciasta , a mąż potnie żonę nożem , to zamkniecie wszystkie sklepy AGD w Częstochowie ? Patologia władzy .
        • Gość: człowiek Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:00
          Dlaczego nie można zorganizować imprezy bez picia piwa.
          • Gość: gość Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: 80.48.49.* 22.08.07, 14:50
            dlaczego nie można zorganizować mszy bez zbierania na tacę ?
    • Gość: Mir Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:26
      Impreza w sobotę jest na Lisińcu z piwem Tyskie i można pić
      www.solidarnosc.org.pl/czest/
      • Gość: ewa Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 12:28
        Ja nie lubię piwa.Czy są jeszcze tacy co nie lubią piwa.
    • Gość: Stary Praktyk Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:45
      Jest dla mnie sprawą oczywistą, że jeśli wydano uchwałę zakazującą
      picia piwa na stadionie, każde jej naruszenie będzie naruszeniem
      prawa. I tak powinno być dopóty, dopóki nie nauczymy się pić z
      jakąś kulturą. A tej ci u nas tyle, co brudu za paznokciem
      Pozdrawiam.
      • Gość: 034 Czestochowa to kiepskie miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 14:29
        Kiepski z pana rzecznik.
        W ogóle jesteście kiepscy tam na Waszyngtona.
        I nie rozumiem z kąd się bierze ten pouczający ton pańskich wypowiedzi.
        Myślę że brak wam wiedzy i doświadczenia by prowadzić takie miasto jak Częstochowa.
        Miasto o ogromnym potencjale zasługujące na miano europejskiego centrum kultury.
        Wąskie horyzonty i krótkowzroczność...
        Dlatego mamy tu wioskę jakich mało.
        To przykre.

        ...tak zjeździłem całą Europę od Rumunii przez Słowenię i Monako aż po ocean w
        Bretanii. Nijak mamy się do nowoczesnych i pięknych miasteczek na Łotwie,
        nieporównywalne są skale turystycznej atrakcyjności Częstochowy i średniej
        wielkości miasteczka w Bułgarii czy na Węgrzech. Nie wspominam nawet o krajach
        starej Unii ponieważ nie ma nawet o czym mówić. "Nowe aleje" są niechlujnie
        wykończone(krzywe krawężniki za ławkami itd.) co było by nie dopuszczalne nawet
        w najmniejszym Niemieckim miasteczku i niech nikt mi nie mówi że pieniądze grają
        tu jakąś role. Jesteśmy 100 lat do tyłu w kwestii rozwoju infrastrukturalnego,
        ale przede wszystkim w kwestii myślenia. W tej ostatniej ciężko powiedzieć gdzie
        tak naprawdę się znajdujemy. Mogą świadczyć o tym nasze potrzeby i to jak je
        zaspokajamy. Zamiast kulturalnych knajpek - aleja frytkowa.
        Zamiast rodzinnych pikników w parkach - spendy i wiejskie festyny stanowiące
        jedyną możliwość wypicia piwa na świeżym powietrzu i mierną alternatywę wydarzeń
        kulturalnych.
        Zamiast eleganckiego centrum mamy bazar z Mc.Donaldem.
        Nie ma nawet basenów a te które są dostępne latem nie spełniają żadnych
        standardów higieny ani bezpieczeństwa.
        Nie ma bazy hotelowej, nie ma dojazdu Koleją.
        Pod Filharmonią giną ludzie! a zabójcy z nożami biegają po alejach.
        I można by tak długo wyliczać...
        I co Pan rzecznik na to?
        Mieszkam tu od urodzenia, znam to miasto na wylot!
        I co pan mi powie? no słucham?
        Że sukcesy??? że Ratusz i aleje? hahaha powinny być zrobione na światowy zjazd
        młodzieży w 93... żenada.
        W d... byliście i g.... widzieliście... włodarze sie znaleźli hahaha!!! elita
        buehehe...

        Na drzewo banany prostować buraki.

        • Gość: chłop Re: Czestochowa to kiepskie miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 15:27
          Czy każda impreza musi być z piwem.Kto na to odpowie.
          • Gość: hela Re: Czestochowa to kiepskie miasto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 16:13
            Czy picie piwa ma jakiś sens.Kto na to odpowie.
        • Gość: śmiaćsięczypłakać? Re: Czestochowa to kiepskie miasto. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 23:32
          Zgadzam się z Tobą. Też mieszkam tutaj od urodzenia, ale zwiedziłam wiele miast w Polsce i w innych krajach, i szczerze mogę powiedzieć, że przez częstochowskich urzędników, księży i różnorodne układziki, to miasto jest dziurą, która do tego się pogłębia. Na szczęście studiowałam w innym mieście, a moi znajomi znaleźli pracę również gdzie indziej i pewnie do nich dołączę. Tu nie ma żadnych perspektyw rozwoju, nie ma przyszłości!
    • Gość: sorry Impreza na Promenadzie to jawne złamanie prawa . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 16:15
      Impreza ta powinna być zgłoszona jako masowa min. 28 dni przed jej terminem.
      A impreza masowa to ponad 1000 uczestników, nikt nie wątpi że będzie tam
      wielokrotnie więcej osób.
      Dlatego w świetle skądinąd chorej ustawy o imprezach masowych ta biesiada tyska
      nie ma prawa się w tym terminie i w tym miejscu odbyć.
      Twardy orzech do zgryzienia dla wroniego dziobu, złamać prawo i wyciszyć
      skandalik czy przestrzegać prawa i narazić się na śmieszność .
      Ot uroki władzy, zwłaszcza spolegliwej.
      • Gość: Lee noo tak ... konkurencyjne imprezy .. IP: 83.2.141.* 22.08.07, 16:48

        wiec teraz juz wiadomo dlaczego nie chcą głowacze z um dopuscic do biesiady ...
        przecie na lisincu "impreza w ramach dni częstochowy 2007"

        zdecydowana większosc (mym skromnym zdaniem) ruszy na biesiade a nie na te
        pirackie atrakcje hiehie ale tam tez tsykie sie reklamuje ??

        gdzie jest prawda ? w czyjej kieszeni :) ??
        • Gość: Czytelnik Re: noo tak ... konkurencyjne imprezy .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 20:35
          Czytaj człowieku ze zrozumieniem. Zastępca prezydenta zrobił wszystko nawet
          nagiął prawo żeby na Liśińcu nic nie było.
      • Gość: ciekaw Panie rzeczniku Leśnikowski i co Pan na to ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 16:56
        Impreza masowa na Promenadzie będzie czy nie ?
        Bo jednak wygląda to na łamanie prawa.
    • Gość: uszczypliwy Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 17:44
      To absurd.
      Kolejny raz możemy sie przekonać co nasz magistrat robi dla miasta
      żeby żyło się w nim lepiej.
      I dziwić się można dlaczego ludzie mają o swoim mieście takie złe
      zdanie i jeśli jest możliwość to uciekają stąd...
    • Gość: angrusz Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 19:12

      Gdzieś to Tyskie musi się zapromować .
      Ciekawe po jakiej cenie ?
      • Gość: CZ-wianin Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 20:11
        Śmieszny nie od dziś jest nasz Pan Rzecznik. Najbardziej, gdy mówi, że to są
        rządy, które słuchają opinii mieszkańców. Chyba, że ma na myśli tylko
        mieszkańców Jasnej Góry i Kurii Metropolitalnej, bo głos zwykłego obywatela w
        tym mieście się w ogóle nie liczy.
        Co do prohibicji, to chcę powiedzieć, że na każdej masowej imprezie
        organizowanej na Placu Biegańskiego snują się watahy pijanej i pijącej alkohol
        młodzieży i żadna ze służb przeznaczonych do pilnowania porządku nie reaguje.
        Nie inaczej jest również na dzisiejszym koncercie. Jako mieszkaniec ulicy
        sąsiadującej z Placem również domagam się wprowadzenia prohibicji w jego obrębie
        i mam nadzieję, że władza tak czuła na opinie mieszkańców się do tego przychyli!
        • Gość: poszkodowany pi Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:45
          Czy temat picia piwa w Częstochowie to najważniejsza rzecz.Dla kogo??
          • Gość: Krzysiek Kasprzyk Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 00:19
            No bo władza naszego (mojego już niedługo) miasta zachowuje się w sposób typowy
            dla dyktatur. Jak sobie z czymś nie radzi to zabrania i wprowadza quasi-terror.
            A, że nie radzi sobie z wieloma rzeczami (kultura wokól pubów,motocykle w
            alejach etc) to i efekt jest jaki jest. I nie daj boże zebys sie czlowieku
            zasmial czy ostrzej skrytykowal to sie nadyma jak wielka zaba i radzi byc
            ostroznym.
            Nie znam osobiscie Pana Leśnikowskiego i nie wiem jakim jest człowiekiem.
            Rzecznikiem jest być może i marnym,ja tego nie wiem, ale z drugiej strony jak
            ten biedny człowiek ma wytłumaczyć społeczeństwu te wszystkie kretyństwa,
            którymi raczy nas jego szef???
            Przeciez tych durnych zarzadzen, przepisów, a przede wszystkim poglądów nie da
            sie przedstawic bez narazania na smieszność swojej osoby
    • Gość: xxc Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.152.bloklan.org 23.08.07, 07:43
      Imprezy na promenadzie już dawno zaczynają wychodzić bokiem
      mieszkańcą okolicznych bloków. Czy u nas nasi włodarze zapomnieli iż
      od dobrych 30 lat do Promenady przylega spore osiedle? Mam pytanie
      czym róznią się mieszkańcy osiedla przylaegającego do promenady od
      mieszkańców ul. Dekabrystów, Naukowskiej czy Kilinskiego? Jesli na
      tych ulicach dla dobra i na prosby mieszkańcó wprowadzono prohibicje
      to dlaczego mieszkancy bloków przy Promenadzie mja znosic hałasy i
      podpite towarzystwo? Przecierz to też obywatele Czestochowy i też
      chcieli by miec spoków w godzinach popołudniowo wieczornych. Tak
      samo jak mieszkanców okolic Dekabrystów nie bawią ich zasikane
      klatki schodowe i podpita młodzież snujaca sie w poszukiwaniu mijsca
      na załatwienie potrzeb fizjologicznych i nie tylko. Imprezy tego
      typu powinny byc organizowane w mijscach gdzie bezposrenio nikomu
      nie przeszkadzają. I tu akurat stadion na Dąbrowskiego czy na
      Olsztynskiej dokonale sie nadaje do tego celu. Bo i teren ogrodzony
      i łątwiej zapanować nad pewnymi ekscesami. No ale u nas zawsze
      inaczej niz na całym swiecie.
      • Gość: xxd Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.105.inds.pl 23.08.07, 10:20
        Gość portalu: xxc napisał(a):

        > Imprezy na promenadzie już dawno zaczynają wychodzić bokiem
        > mieszkańcą...


        no ale kolo stadionu tez mieszkają ludzie i tez by chcieli mieć spokój, z takim
        rozumowaniem, to najlepiej nie robić zdanych imprez, wybudować jeszcze z 10
        kościołów i jazda pod ołtarz!!!
        • Gość: ? Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 10:47
          xxc cyt.>no ale kolo stadionu tez mieszkają ludzie i tez by chcieli mieć spokój,
          z takim
          rozumowaniem, to najlepiej nie robić zdanych imprez, wybudować jeszcze z 10
          kościołów i jazda pod ołtarz!!<


          troszkę sarkastycznie również do xxc zauważ ,że facet prowadzący imprezę w
          lokalu zwanym k.. czy inaczej w pewnym momencie pije alkohol(nieważne ile,jakiej
          marki i promil,procentowy) ważne pije alkohol nastepnie rozlegają się jakieś
          wycia na całą okolicę(mało wazne jak to nazywa prowadzący libacje) ważne ,że
          wycia przez megafony są.Często te wycie przed imprezą i po jej zakończeniu,i
          namawianie do uczestnictwa.Dlaczego brak prohibicji na takie zachowania?- bo
          prowadzący ma układy!?
        • xkx2 Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? 23.08.07, 11:05
          Wiesz jest pewna różnica miedzy imprezą na terenie zamkniętym
          ogrodzonym gdzie przy wejściach stoi ochrona a impreza na terenie
          całkowicie otwartym tuż obok sporego osiedla. I to naprawdę nie
          istotne gdzie to osiedle się znajduje. Dodatkowo łatwiej jest
          zapanować nad nawet lekko podpitym towarzystwem na terenie
          zamkniętym niż na otwartym. Wiadomo też, iż swe potrzeby
          fizjologiczne uczestnicy imprezy będą załatwiać w postawionych tam
          toaletach a nie w klatach przyległych bloków, bo toalety są a bloków
          w pobliżu niema lub jest dobry kawałek. Dodatkowo tak jak pisałem
          jest ochrona i służby porządkowe typu Policja czy Straż Miejska mają
          większa kontrole nad tym, co się dzieje, bo nikt inaczej jak przez
          bramę z imprezy nie wyjdzie. Jeśli można dla dobra i na prośby
          mieszkańców okolic ul. Dekabrystów wprowadzić prohibicje na tym
          terenie to, dlaczego w innym miejscu mieszkańcy maja znosić to samo?
          Zwłaszcza, iż przecież mamy stadion miejski, który idealnie nadaje
          się na wszelakie imprezy przeszedł on ostatnio kilka imprez i jakoś
          wszystko było w porządku. Dlaczego jedni mają być lepi od drugich? W
          czym mieszkańcy osiedla koło Promenady są gorsi od mieszkańców
          okolic Dekabrystów? Skoro jedni uzyskali wolność od imprez i knajp
          oraz imprez to, dlaczego inni mają to znosić? Zwłaszcza, iż jak
          pisałem jest w Cz-wie miejsce idealnie się nadające na taką imprezę.
          • Gość: ? Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 12:20
            Mówimy,piszemy w podobnym tonie.Dlaczego jeden drugiemu ma przeszkadzać czy tez
            wrecz być narażonym na nachalnictwo(ale słowo wyszło)biesiadników?p Żadna
            prohibicja nie jest potrzebna ,a jedynie dobra,własciwa organizacja :).p
            • Gość: wróg piwa Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 13:28
              Wszyscy mają dość piwa i piwoszy.
              • Gość: kuba Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: 83.2.140.* 23.08.07, 15:27
                Na stronie "Tyskiego" na mapce podane jest, że impreza jest na promenadzie.
                Przedtem był adres na Dąbrowskiego
            • Gość: xkx2 Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.152.bloklan.org 23.08.07, 15:45
              Ja tylko zadałem pytanie dlaczego miasto chroniąc całkowicie innych
              po przez prochibicje naraża na to samo innych? Bo bedac konsekwentym
              w działanu a tej konsekwecji niewidze u naszych władz na każdą
              prośbę mieszknców powninno sie wprowadzać prohibicje bo dlaczego
              jedni maja byc lepsi od drugich. Osobiscie jestem zdani iż łasnie
              stadiony sa idealnymi miejscami na takowe imprezy powody napisałem.
              A mist prohibicji wystarczy odrobine konsekwencji w działaniu ze
              strony organów porzadkowych i UM. Po prostu jesli gdzie w jakims
              lokalu stwierdzi sie naruszenie prawa czy ekscesy to za pierwszy raz
              powinno sie dawac fast grzywne a za drugi zabierac koncesje +
              grzywne jeszcze wiekszą. Toroche konsekwencji i nie było by problemu.
    • Gość: angrusz Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 19:24

      Ciekawe jakie to piwo będzie i po jakiej cenie ??
      • Gość: Temida Re: Jak napić się piwa, kiedy mamy prohibicję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 19:59
        Jakby nie patrzeć władza pokazała kto tu rządzi. Ludzie latami starają się o
        zgodę: na budowę, na prowadzenie lokalu, na handel i nic a tu Prezydent rozkazał
        i już nie ważne prawo nie ważne przepisy. Jedni mogą łamać prawo i włos im z
        głowy nie spadnie a spróbujcie się napić piwa pod sklepem, mandat gotowy.
        Zapraszamy na świetną zabawę www.solidarnosc.org.pl/czest/
        • Gość: pss Faktem jest, że impreza na Promenadzie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 14:56
          bezczelne złamanie prawa i ustawy o imprezach masowych.
          Wronia arogancja i cynizm zakrapiana frazesami .
          Ale pytam gdzie jest policja ?
          • Gość: oli Re: Faktem jest, że piwo szkodzi zdrowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 16:34
            Piwo szkodzi ludziom.Czy jest ktoś kto jeszcze pije piwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka