Dodaj do ulubionych

Ziobro wypad-koniec z dyktaturą

IP: *.streamcn.pl 28.08.07, 21:01
Ciekawe kiedy wyje.ią tego gamonia i nieudacznika ze stanowiska.Ten
prymityw ładnie umie mamonić nieudaczników z RM.Bo kto normalny
słucha tego szajstwa?Nikt,sami popaprańcy.
Może Kaczmarek gada bajki ale dlaczego tak go się boją, a może
dlatego że w każdej bajce jest ziarenko prawdy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Eryk XiI Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą IP: *.profiline.pl 29.08.07, 21:03
      Zbigniew Ziobro był gamoniem jeszcze na studiach ( według opinii
      studentów z jego rocznika, co wynikło z rozmowy w częstochowskim
      sądzie ze znajomym sędzią) lecz obecnie uporczywie chce pokazać swą
      wyższość, że jednak gamoń jak chce to też coś zrobi.
      Dobrze, czy źle, ale zrobi !

      Dyktatorem można nazwać jednak Jarosława Kaczyńskiego, bo Z. Ziobro
      to tylko chce się mu przypodobać, by nie straćić stanowiska.
      • Gość: plo Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą IP: 212.87.241.* 29.08.07, 21:36
        Jaki ma być uczciwy człowiek ? taki jak sopel lodu, czysty i martwy,?takich niema i niebędzie. Szanuje ludzi odważnych a taki jest Ziobro i chce coż zrobić a to jest ważne.
        • onna-neko Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą 29.08.07, 23:30
          Gość portalu: plo napisał(a):

          > chce coż zrobić a to jest ważne.

          Czyli nieważne, co zrobi, byle coś zrobił?
          Paranoja.
        • Gość: Wlodek Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą IP: *.vf.shawcable.net 30.08.07, 00:02
          Gość portalu: plo napisał(a):

          > Jaki ma być uczciwy człowiek ?

          Bezstronny i nielamiacy prawa i jeszcze nieklamiacy i nierobiacy
          swinstw, i jesli juz cos mu sie brzydkiego przydarzy, to nie
          manipulujacy i udajacy, ze to nie on puscil baka w kosciele.
          I jako jeden z najwazniejszych postaci w panstwie nie robiacy z
          siebie pajaca, jak mu sie to dotad czesto zdarzalo [..To jest ..no
          co? No gwozdz!:))}.
          Ostatnio chyba mniej po opowiesciach Kaczmarka, Giertycha i Leppera.
          I jeszcze cos. Jak czlowiekowi uczciwemu w polityce zdarzy sie cos
          brzydkiego - jak Ziobrze z podsluchami, z klamstwami i bezposrenia
          ingerencja w sprawy, o ktorych nie powinien nawet wiedziec,
          to...jako UCZCIWY podaje sie do ..dymisji.

          >...taki jak sopel lodu, czysty i martwy,?

          - Cos w tym rodzaju. Z naciskiem na CZYSTY.

          ...takich niema i niebędzie.
          LAe skoro jest sie w firmie pod nazwa PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC, to sie
          do czegos wobec spoleczenstwa zobowiazywalo.


          Szanuje ludzi odważnych a taki jest Ziobro i chce coż zrobić a to
          jest ważne.

          ZIOBRO nie jest odwazny. On jest odwazny poparciem Kaczynskiego.
          Bez tego Ziobro jest tylko marnym i cienkim krzykaczem. Istnieje na
          tej samej zasadzie co Brudzinski, Gosiewski, czy Kuchcinski, albo
          inny Macierewicz, czy Kaminski..
          Bez patrona ich nie ma.
          Bez patrona, to oni wszyscy sa tym czym Miller okreslil Ziobre na
          komisji sledczej, czyli ...0
          Zobaczysz co sie z nim stanie po zakonczeniu jego politycznej
          przygody.
          Sami prawnicy go zagryza.
          Wassermanowi sie upiecze, bo zniknie na emeryturze, ale Ziobro??? ?
          Chyba bedzie mial ...klopoty:)))
          I jak dotad nie bardzo wiem co chce zrobic, bo duzo sie udziela w
          mediach, a co zrobi, to trafia glownie do kosza na smieci.
          • amtre Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą 30.08.07, 00:26
            Włodku, brawa za świetne spostrzeżenia. :)
            • Gość: Wlodek Re: Ziobro wypad-koniec z dyktaturą IP: *.vf.shawcable.net 30.08.07, 02:34
              amtre napisał:

              > Włodku, brawa za świetne spostrzeżenia. :)

              Dzieki.
              Ale znalazlec calkiem ciekawe spojrzenie w dzisiejszym
              - Dziennik.pl -w dziale Opinie
              autorstwa Agnieszki Holland. Warto to przeczytac i ...zapamietac.
              Jden z moich znajomych komentujac polskie wydarzenia polityczne
              zwykl byl mawiac, ze wiekszosc politykow zapomniala o klasie i
              przyzwoitosci.
              To czesc, bo spora wiekszosc nie bardzo miala gdzie nabyc tych
              umiejetnosci:)))
              • amtre Słynny reżyser dla Dziennika 30.08.07, 02:46
                W polskim życiu publicznym kolejne wielkie symbole zawłaszczane są przez
                poszczególne opcje polityczne. Dotyczy to zarówno sfery religijnej: Jasnej Góry,
                autorytetu Jana Pawła II, jak i świeckich legend: Powstania Warszawskiego czy -
                zwłaszcza dziś - "Solidarności". Kilka dni temu oglądałam relację z podpisania
                porozumienia związkowców z rządem w sprawie wcześniejszych emerytur, które są
                zresztą ewidentnym przedwyborczym przekupstwem.

                Przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek porównał to wydarzenie z
                podpisaniem Porozumień Sierpniowych. Dokonując tak monstrualnego nadużycia, pan
                Śniadek się skompromitował, ale jednocześnie wpisał się przecież w szerszy nurt
                używania legendy "S" dla celów politycznych.

                Wraz bowiem z nieformalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej czołowi polscy
                politycy zaczęli tradycyjnie prześcigać się w wykorzystywaniu solidarnościowych
                symboli. Premier Kaczyński ogłosił, że weźmie udział w zjeździe "Solidarności" w
                Lubinie, nie będzie go za to w Gdańsku, by nie musiał spotykać się z Lechem
                Wałęsą. Będzie tam za to Donald Tusk i złoży kwiaty pod pomnikiem poległych
                stoczniowców. Udział tych polityków w obchodach sierpniowej rocznicy można by
                uznać za naturalny, ponieważ akurat oni wywodzą się z solidarnościowej opozycji
                antykomunistycznej. Można by - gdyby nie cynizm, z jakim dokonują tych obrzędów
                w ramach kampanii wyborczej.

                Niestety, obrzucanie się inwektywami przez liderów największych
                postsolidarnościowych partii i jednoczesne powoływanie się na tradycję
                "Solidarności" budzi poważne wątpliwości co do szczerości ich gestów i
                deklaracji. Trudno zrozumieć bowiem, jak jeden z dawnych opozycjonistów może
                mówić o sobie w Stoczni, że stoi tam, gdzie stał wtedy, wskazując jednocześnie
                dawnych swoich kolegów jako tych, którzy stoją tam, gdzie dawniej stało ZOMO.

                Dla przeciętnie rozgarniętego odbiorcy jest to tylko brzydka gra, która jednak -
                i to najsmutniejsze - zwyczajnie szkodzi solidarnościowej legendzie, jednej z
                najpiękniejszych, jaką Polska ma w najnowszej historii. Tym bardziej że samo
                pojęcie "solidarność" odwołuje się do najlepszych ludzkich cech: wspólnoty i
                braterstwa. Nurzanie jej w atmosferze wzajemnych oskarżeń i obrzucania błotem
                jest widowiskiem smutnym. A ta atmosfera sięgnęła już nawet garstki
                najważniejszych postaci solidarnościowego zrywu, które po ćwierćwieczu od
                tamtych wydarzeń nie mogą ze sobą normalnie i z szacunkiem rozmawiać, a zamiast
                tego skaczą sobie do oczu i wzajemnie oskarżają o zdradę sprawy.

                Instrumentalizowanie narodowych mitów jest bowiem na dłuższa metę nieskuteczne.
                Polacy mają świetne wyczucie tego, co jest w polityce szczere, a co jest jedynie
                sztuką uwodzenia elektoratu. Nie dotyczy to tylko pewnej grupy szczególnie
                oddanych wyznawców - bo część zwolenników PiS to są już jego wyznawcy - którym
                można wykazywać rozmaite wynaturzenia partii, a to i tak nie zmieni ich
                nabożnego zaufania do Jarosława Kaczyńskiego. Jednak ludzi nienależących do
                żadnego obozu, a swój ogląd rzeczywistości opierających na własnym
                doświadczeniu, trwonienie najwyższych narodowych dóbr - choćby rocznicy
                Porozumień Sierpniowych - najzwyczajniej mierzi.

                Idee "Solidarności" są sprawą wielką i głęboko wierzę, że ani działalność pana
                Śniadka, ani braci Kaczyńskich, ani żadnego z politycznych graczy w perspektywie
                historycznej nie spowoduje ich upadku. Ale nie wystarczy myśleć o historykach -
                trzeba zastanowić się, jak dziś odbierają tę legendę ludzie młodzi, dla których
                ma ona właśnie twarz jednego czy drugiego polityka zabiegającego o społeczne
                poparcie w wyborach. To sprawia, że młodzi przestają się interesować tematem
                zużywanym na co dzień w międzypartyjnych sporach.

                Politykom jest w rzeczywistości po prostu łatwiej iść tą drogą na skróty.
                Ostatnie dwa lata rządów w Polsce polegały przede wszystkim na kreowaniu
                konfliktów wokół wydarzeń już historycznych, a nie na racjonalnym rozwiązywaniu
                istotnych problemów. Materia narodowych symboli jest do wykorzystania łatwa -
                nie wymaga wysiłku ani intelektualnego, ani organizacyjnego. Cóż, krawiec tak
                kraje, jak mu materii staje. Mówi się, że każdy naród ma takich polityków, na
                jakich sobie zasłużył. Wybiera ich przecież spośród siebie. Ale ja mam głębokie
                przekonanie, że Polska zasługuje jednak na lepszych polityków niż ma.
                • Gość: ixi Re: Słynny reżyser dla Dziennika IP: 212.87.241.* 30.08.07, 06:09
                  Nie krytykuj-zrób to lepiej, jaka szkoda ze tyle talentów marnuje sie na forum, to wielka strata dla Polski.
    • Gość: Stanisław do AntyPiS IP: 195.205.202.* 30.08.07, 00:30
      ty bandyto, oszuście i łapówkarzu niedoczekanie twoje, uczciwi
      ludzie na to nie pozwolą !
      • Gość: AntyPiS Re: do AntyPiS IP: *.streamcn.pl 30.08.07, 10:29
        Słuchaj gościu,za to co napisałeś mogę wyciągnąć surowe
        konsekwencje.Bandyto,złodzieju,proszę mi to udowodnić.Jestem młodyum
        uczciwym człowiekiem ale nie jaestem tak głupi i w przeciwieństwie
        do Ciebie mam muzg i go używam do myślenia niedorajdo,czekam na
        dowód mojego bandyctwa na e-mail ticuś97@amorki.pl
        • Gość: anty AntyPiS Re: do AntyPiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:27
          ticuś amorki he he he he dobre
        • Gość: Stanisław Re: do AntyPiS IP: 195.205.202.* 31.08.07, 16:00
          Gość portalu: AntyPiS napisał(a):

          > mam muzg i go używam do myślenia

          "muzg" może masz, szkoda, że nie masz mózgu
    • Gość: Fan PiS PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie IP: 212.87.232.* 30.08.07, 10:37
      Wreszcie robią porządek z ta banda cwanych postkomuchów, któzy nie
      moga sie pogodzic z tym że pRL upadł. Niech będa nowe wybory, PiS
      będzie jeszcze miał więcej głosów. Tylko i zawsze PiS.
      a z wami komuszki też zrobia porządek.
      • amtre Re: PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie 30.08.07, 11:07
        Biedny z Ciebie człowiek. To, co robią Kaczory, to są ultrakomunistyczne metody
        rodem z czasów Gomułki i Stalina. Ale cóż. Zaślepienie i woda zamiast mózgu
        robią swoje.
        Podobnie jest z rydzykowcami. Gdy wytknięto Rydzykowi nadmierne bogactwo i
        maybacha, jedna z jego wiernych słuchaczek stwierdziła, że Rydzyk powinien mieć
        helikopter. A pewnie. Niech mu wariatka odda ostatnią koszulę i zagłodzi się na
        śmierć, bo znam przypadki, gdy staruszki oddają pieniądze na rydzyjo, a potem
        biorą w sklepie "na krechę". Co mnie to?
        Uważaj tylko, żeby Twoja ślepa wiara w Kaczuszki nie uderzyła w Ciebie. Nie
        widzisz, co oni robią? Potrafią zniszczyć swoich popleczników, jeśli ci
        zaczynają im zagrażać, bo robią się zbyt popularni. Nie istnieje przyjaźń,
        zaufanie, współpraca. To, co robią Kaczory, to ohydna i brudna walka polityczna,
        która nie ma nic wspólnego ani z prawem, ani ze sprawiedliwością. Chyba że dla
        samych siebie.
        Każdy polityk, zanim dostanie się do parlamentu, powinien przejść testy
        psychologiczne. Pierwsze pytanie powinno brzmieć: Czy jesteś w stanie zniszczyć
        przyjaźń i pogrążyć przyjaciela w imię utrzymania się na stołku? Bo tak zrobił
        Ziobro ze swoim wieloletnim przyjacielem, Kaczmarkiem.
        Dla mnie Ziobro i ta cała pisowska banda to dno dna. Żadnych zasad moralnych,
        tylko puste słowa i nowomowa stalinowska "my" kontra "oni".
        • Gość: ss... Re: PiS jes fe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 14:04
          Brawo amtre
        • Gość: jo Re: PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie IP: *.iplus.com.pl 30.08.07, 16:20
          Kaczmarek gadał i bali się tego ... i bali się konfrontacji ...No to
          zamknełi go i przesłuchują bez adwokata .A ja znam takie metody i
          dobrze pamiętam czasy stalinowskie >>>>... i wczesniej był tez taki
          świr z wąsikiem który stosował podobne metody . I trudno dziwić
          się,ze młodzi wyjężdzają z kraju .Bo jak tu żyć w tak totalitarnym
          systemie ???/ .I DZIEJE SIĘ TO W ROCZNICĘ POWSTANIA SOLIDARNOŚCI I
          ROBIONE JEST PRZEz JEJ PRZYWÓDCÓW .WSTYD i HAŃBA >>>>>>>...
          • Gość: anty fanatyk Re: PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie IP: 212.87.241.* 30.08.07, 21:12
            Od zarania dziejów,tak było, jest i będzie.Nasze życie jest iluzją,snem, a tylko w połowie jest rzeczywistością,piękne są tylko nasze marzenia i marzenia polityków.Do nikogo niemam żalu, do rzadu też iść niechce,i nikogo nie krytykuje.
            • Gość: jo Re: PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie IP: *.iplus.com.pl 31.08.07, 12:23
              nie wiem czy kaczki na zimę odlatują do ciepłych krajów ????
              A może mozna sie inaczej pozbyć kaczek bo dobrowonie władzy nie
              oddadzą .Mozę nadobana pielegniara Barbi zaczeła uwodzić obu .wtedy
              pojedynek i ..... i jejepodwójna załoba >>>>>>>
          • Gość: ja Re: PiS jest OK,wymiata cwaniaków i złodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:29
            jo ale ty masz błyskotliwy umysł h e he he a 2+8 ile jest?
    • Gość: angrusz dyktatura : albo prawa albo pieniądza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 18:22

      Trzeba zdecydować się albo będzie dyktatura prawa albo pieniądza (
      włącznie z brudnym )
      • amtree Re: dyktatura : albo prawa albo pieniądza 31.08.07, 22:09
        Dyktatura prawa w wydaniu Kaczorów - zdecydowanie nie, dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka