grzegorz.czestochowski
28.11.07, 23:03
Hej Panie Sebastianie ! Niech Pan zawsze pamięta, że tych co
trzymają za Pana kciuki jest więcej niż tych niedorobionych
krzykaczy. To nieprawda, że nikt nie pamięta meczu z Apatorem w
2003. Ja pamiętam też ten z 96. A Jockera z meczu z Lesznem u nas
będę pamiętał najbardziej - ciekaw jestem gdzie ci "fani" z Leszna
wtedy byli. Pewnie przytrzymywali szczęki. I ten pechowy ostatni
bieg Grega. Tak niewiele brakowało... Mnie się ten sezon bardzo
podobał, jakaś adrenalina przynajmniej była.
Niech Pan jeździ dla tych co są z Panem. Proste. I żadnych innych
klubów! Wykluczone! W lewo i do przodu.
Kibic z Małopolskiej :-)