Dodaj do ulubionych

Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowaniu

IP: *.inds.pl / 192.168.0.* 06.08.03, 13:26
Co musze zrobic aby zostac przeorem Jasnej Gory???? Ja bym
bardzo chcial zostac nim , wiec prosze o rady :). pozdrawiam i z
gory dziekuje :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Berek03 Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa IP: *.aei.ca 06.08.03, 15:18
      Gość portalu: przyszlyPrzeor napisał(a):

      > Co musze zrobic aby zostac przeorem Jasnej Gory???? Ja bym
      > bardzo chcial zostac nim , wiec prosze o rady :). pozdrawiam i
      z
      > gory dziekuje :)

      Proste. Wstap do paulinkow i jak najszybciej zalap sie na
      konfesjonalki. Mozesz nawet to robic w dodatkowych godzinach.
      Wiedze wykorzystaj dla swojej kariery. Nie bedziesz musial
      krasc. Rece bedziesz mial czyste. A sumienie - a jak to qrwa
      rozliczyc?
      Powodzenia.

      PS. Nie martw sie o dupy. Tez je mozesz miec.
      • Gość: ręcista Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 17:23
        Przeor Lubelski to jest jajcarz,odkąd to miasto zarabia na
        pątnikach, jakość nigdzie nie mogę znależć danych dotyczących
        zysków przez miasto.Wiem tylko że jest niezły bałagan
        komunikacyjny,masę śmieci ,pijanych pątników.Bo o złodziejach
        zebrakach i menelach nie wspomnę.przyjeżdzają z całego świata
        na "występy". A kasę to tylko tłucze Jasna Góra z przeorem
        Lubelskim na czele, opanowane to mają do perfekcji.Pisał otym
        kiedyś nijaki Kotliński.
        • Gość: inkwizytor Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.03, 21:04
          Ty baranie, gdyby nie Klasztor Jasnogorski, to Czestochowa
          bylaby zapadla dziura, o ktorej nikt nigdy by nic nie slyszal.
          Wiec uderz sie w leb i pomysl troche tanim cos takiego
          napiszesz....A caly ten rozgardziasz mozna chyba raz w roku
          przetrzymac.
          • mmaly Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa 08.08.03, 22:16
            Nie przesadzajcie ze znaczeniem Jasnej Góry w rozwoju miasta.
            Jasna Góra do XIX wieku w ogóle nie znajdowała się w Częstochowie. Przez 500 lat jej istnienia Częstochowa jakoś nie była szczególnie uprzywilejowana z tytułu położenia w pobliżu Jasnej Góry.
            Do rozwoju Częstochowy z małej pipidówy w wielkie miasto przyczyniło się przede wszystkim jej położenie na granicy zaborów rosyjskiego i niemieckiego, budowa kolei warszawsko-wiedeńskiej i stworzenie tu później węzła kolejowego z dzisiejszym dworcem Stradom wiodącego w głąb Niemiec, polityka celna powodująca, że Niemcom opłacało się stworzyć tuż za granicami takie miasta przemysłowe jak Łódź czy Częstochowa.
            To, że niby bez Jasnej Góry nie byłoby Częstochowy, to taki slogan powtarzany bezustannie i namiętnie bez wielkiego zastanowienia się. Jasna Góra jest dla Częstochowy skarbem, jest czymś wyjątkowym. Powinniśmy się cieszyć, że się tu znajduje, mimo że przyciąga tu tłumy brudnych ludzi, którzy załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w parkach, bo nie stać ich na pójście do kibla. Trzeba na to trzeźwo patrzeć. Dzięki wizjonerskim architektom pierwszej połowy XIX wieku wytyczono rewelacyjne Aleje, łączące pierwotną Częstochowę z Jasną Górą. Nie mielibyśmy tak potencjalnie cudnego centrum miasta, gdyby nie było Alej, i gdyby w XIX wieku nie znalazł się ktoś z większą odwagą i bardziej szalony w swoich wizjach, niż przyziemne, realistyczne władze miasta w naszych czasach. Bez Jasnej Góry bylibyśmy miastem o punkcie ciężkości na pewno bardziej na południowy wschód, gdzieś między Krakowską a Rejtana, nie mielibyśmy czym oddychać, nie mielibyśmy "tego czegoś". Taka druga Dąbrowa Górnicza.
            Ale jak ktoś mówi, że Częstochowa zbija kokosy na pielgrzymach i że bez Jasnej Góry by nie istniała, to jest przegięcie w drugą stronę. Że z tych pielgrzymów nie ma w ogóle żadnych wielkich kokosów, to widać już po samym fakcie, że ojcowie Paulini jakoś też nie mogą doprowadzić do porządku najbliższych okolic klasztoru, że po odzyskaniu połowy ulicy Kordeckiego nie są jej w stanie zagospodarować i wszystko tylko popada w coraz większą ruinę.
            • Gość: xx Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa IP: *.icis.pcz.pl 08.08.03, 22:42
              Ok ok zgadza sie, tylko nie rozumiem tego, ze to Niemcom oplacalo sie stworzyc
              takie maista jak Lodz czy Czestochowa.

              Ja nie bede juz dyskutowal kto to wszystko stworzyl :)), ale Lodz czy
              Czestochowa lezaly w zaborze rosyjskim i one produkowaly na potrzeby glownie
              rynku rosyjskiego.

              W ogole chcemy czy nie chcemy ale Czestochowa okres najszybszego rozwoju miala
              wlasnie chyba w okresie zaboru rosyjskiego. Malo wiemy o tym okresie, jak to
              sie wtedy ukladalo. Nie wypada jeszcze za bardzo o tym mowic, a naprawde warto.

              I rzeczywiscie w Czestochowie czuje sie wlasnie przestrzen, jest "wiecej
              powietrza" niz w innych podobnych mastach.





              mmaly napisał:

              > Nie przesadzajcie ze znaczeniem Jasnej Góry w rozwoju miasta.
              > Jasna Góra do XIX wieku w ogóle nie znajdowała się w Częstochowie. Przez 500
              la
              > t jej istnienia Częstochowa jakoś nie była szczególnie uprzywilejowana z
              tytułu
              > położenia w pobliżu Jasnej Góry.
              > Do rozwoju Częstochowy z małej pipidówy w wielkie miasto przyczyniło się
              przede
              > wszystkim jej położenie na granicy zaborów rosyjskiego i niemieckiego,
              budowa
              > kolei warszawsko-wiedeńskiej i stworzenie tu później węzła kolejowego z
              dzisiej
              > szym dworcem Stradom wiodącego w głąb Niemiec, polityka celna powodująca, że
              Ni
              > emcom opłacało się stworzyć tuż za granicami takie miasta przemysłowe jak
              Łódź
              > czy Częstochowa.
              > To, że niby bez Jasnej Góry nie byłoby Częstochowy, to taki slogan powtarzany
              b
              > ezustannie i namiętnie bez wielkiego zastanowienia się. Jasna Góra jest dla
              Czę
              > stochowy skarbem, jest czymś wyjątkowym. Powinniśmy się cieszyć, że się tu
              znaj
              > duje, mimo że przyciąga tu tłumy brudnych ludzi, którzy załatwiają swoje
              potrze
              > by fizjologiczne w parkach, bo nie stać ich na pójście do kibla. Trzeba na to
              t
              > rzeźwo patrzeć. Dzięki wizjonerskim architektom pierwszej połowy XIX wieku
              wyty
              > czono rewelacyjne Aleje, łączące pierwotną Częstochowę z Jasną Górą. Nie
              mielib
              > yśmy tak potencjalnie cudnego centrum miasta, gdyby nie było Alej, i gdyby w
              XI
              > X wieku nie znalazł się ktoś z większą odwagą i bardziej szalony w swoich
              wizja
              > ch, niż przyziemne, realistyczne władze miasta w naszych czasach. Bez Jasnej

              > ry bylibyśmy miastem o punkcie ciężkości na pewno bardziej na południowy
              wschód
              > , gdzieś między Krakowską a Rejtana, nie mielibyśmy czym oddychać, nie
              mielibyś
              > my "tego czegoś". Taka druga Dąbrowa Górnicza.
              > Ale jak ktoś mówi, że Częstochowa zbija kokosy na pielgrzymach i że bez
              Jasnej
              > Góry by nie istniała, to jest przegięcie w drugą stronę. Że z tych
              pielgrzymów
              > nie ma w ogóle żadnych wielkich kokosów, to widać już po samym fakcie, że
              ojcow
              > ie Paulini jakoś też nie mogą doprowadzić do porządku najbliższych okolic
              klasz
              > toru, że po odzyskaniu połowy ulicy Kordeckiego nie są jej w stanie
              zagospodaro
              > wać i wszystko tylko popada w coraz większą ruinę.
              • mmaly Komu się opłacało 08.08.03, 22:59
                Gość portalu: xx napisał(a):

                > Ok ok zgadza sie, tylko nie rozumiem tego, ze to Niemcom oplacalo sie stworzyc
                > takie maista jak Lodz czy Czestochowa.
                >
                Przyznam się, że nie jestem w stanie podeprzeć mojego głębokiego przekonania mającego oparcie w logicznej dedukcji podeprzeć faktami innymi, niż nazwiska właścicieli częstochowskich fabryk i manufaktur zdecydowanie niemieckie.
                Wydawało mi się logiczne, że powstanie dużych ośrodków przemysłowych tuż przy granicy po rosyjskiej stronie i na potrzeby rosyjskiego rynku musiało być związane z inicjatywą sąsiada na zachód od granicy, któremu lepiej się opłacało przywieźć tu jakiś półfabrykat, zrobić to i owo opłacając biedotę częstochowską czy łódzką gorzej płatną od tej z głębi Niemiec, i nie płacąc ceł wywieźć to wszystko w głąb Rosji.
                Ale może to błędne rozumowanie? Może to Rosjanom się opłacało? Nie, jakoś mi się to kupy nie trzyma.
                Ej, xx, miałeś wyjechać!
                ==
                Marcin Mały
                www.angielski.w.pl
                • mmaly Re: Komu się opłacało 08.08.03, 23:01
                  Mam znajomą, która pisze doktorat o powstawaniu przemysłu w Częstochowie, spytam ją.
                • Gość: xx Re: Komu się opłacało IP: *.icis.pcz.pl 08.08.03, 23:38
                  Juz blizej, chociaz wydaje mi sie, ze te nazwiska niemieckie to raczej sa
                  nazwiska zydowskie, chociaz tez nie jestem pewien.

                  A tak naprawde chodzilo o to, ze nie bylo barier celnych pomiedzy Kongresowka a
                  Rosja i dlatego fabryki powstawaly w Kongresowce. Dlaczego akurat w
                  Czestochowie ? Tego nie potrafie wyjasnic.

                  Skad wiesz, ze mialem wyjechac ? :))

                  Pozdrawiam,



                  mmaly napisał:

                  > Gość portalu: xx napisał(a):
                  >
                  > > Ok ok zgadza sie, tylko nie rozumiem tego, ze to Niemcom oplacalo sie stwo
                  > rzyc
                  > > takie maista jak Lodz czy Czestochowa.
                  > >
                  > Przyznam się, że nie jestem w stanie podeprzeć mojego głębokiego przekonania
                  ma
                  > jącego oparcie w logicznej dedukcji podeprzeć faktami innymi, niż nazwiska
                  właś
                  > cicieli częstochowskich fabryk i manufaktur zdecydowanie niemieckie.
                  > Wydawało mi się logiczne, że powstanie dużych ośrodków przemysłowych tuż przy
                  g
                  > ranicy po rosyjskiej stronie i na potrzeby rosyjskiego rynku musiało być
                  związa
                  > ne z inicjatywą sąsiada na zachód od granicy, któremu lepiej się opłacało
                  przyw
                  > ieźć tu jakiś półfabrykat, zrobić to i owo opłacając biedotę częstochowską
                  czy
                  > łódzką gorzej płatną od tej z głębi Niemiec, i nie płacąc ceł wywieźć to
                  wszyst
                  > ko w głąb Rosji.
                  > Ale może to błędne rozumowanie? Może to Rosjanom się opłacało? Nie, jakoś mi
                  si
                  > ę to kupy nie trzyma.
                  > Ej, xx, miałeś wyjechać!
                  > ==
                  > Marcin Mały
                  > www.angielski.w.pl
                  • mmaly Re: Komu się opłacało 09.08.03, 00:03
                    Wiem, bo się sam chwaliłeś w innym wątku.
                    A czemu to było na zachodnich rubieżach Królestwa?
                    Widocznie była to albo inicjatywa niemiecka, albo Rosjanie znieśli bariery celne dla technologii i maszyn przywożonych z Niemiec. Tak sobie dedukuję - raz jeszcze zastrzegam.
                    Ostatnio rozmawiałem z kimś z Białegostoku i on to tak postrzega, tam też przecież Prusy Wschodnie z kolei były o rzut kamieniem.
                    No bo czemu nie na Kresach, czemu nie Warszawa nawet, tylko akurat Białystok, Łódź, Częstochowa?
                    No ale zostawmy to takim, jak ta moja znajoma, co się zajmuje początkami przemysłu w Częstochowie. Dam znać, co się od niej dowiedziałem.
                    • Gość: expertum credere p poczatki przemyslu IP: *.intern.wittmann / 10.100.69.* 09.08.03, 04:15
                      jesli chodzi o przemysl ciezki, to huta Handtkego, potem Bieruta (cholera wie
                      ile on w nia wlozyl kasy ze nosila jego nazwisko), a potem po prostu
                      Czestochowa powstala dlatego ze okolice Czestochowy to z dawien dawna
                      wapienniki i dymarki. A wiadomo ze do produkcji stali potrzeba 1. rud zelaza
                      (piryty do dzisiaj mozna kopac w Aleksandrii, Rudnikach, itp. Inna sprawa czy
                      to oplacalne, ale co dzisiaj jest oplacalne?) 2 wegla (slask i zaglebie nie
                      daleko) 3. wapnia (no, w pewnych technologiach - jako topnika, a tego akurat
                      kolo Czestochowy jest do cholery i he, he jeszcze troche), 4. i jak w kazdej
                      produkcji przemyslowej - wody a od tego w koncu plynie Warta i Kucelinka.
                      Dodajmy do tego droge nomen - omen zelazna warszawsko - wiedenska i wszystko
                      jasne. To miejsce az sie prosilo o zbudowanie huty, a kto byl madry
                      wykorzystal uwarunkowania naturalne, naturalne rynki zbytu, wpakowal niemaly
                      kapital i kul zelazo poki gorace.

                      swoja droga, trzeba by uczciwie odszczekac popelnione kiedys wobec mmalego 2
                      posty. Trzeba przyznac i szczerze pogratulowac Panu Marcinowi dobrze odwalanej
                      roboty. Konkretne posty i konkretne wiadomosci - oby wiecej takiej produkcji na
                      naszym jakze plodnym czestochowskim forum. Brawo.
                    • Gość: expertum credere p post scriptum IP: *.intern.wittmann / 10.100.69.* 09.08.03, 04:23
                      jako wlokiennik podpowiem ze Czestochowe, Lodz i Bialystok laczy przemysl
                      tekstylny, Z tym ze od pokoju w Tylzy 'Rosjanie uwazaja Bialystok za swoj
                      (vide - ostatnie pojekiwania o korytarzu do Krolewca, uklad granicy miedzy III
                      Rzesza a Sowietami) i w czasach zaborow Bialystok zdaje sie byl osobna gubernia
                      rosyjska oddzielona od Kongresowki granica. Poza tym o ile pamietam, ale utaj
                      moge sie mylic, granica celna miedz Kongresowka a Rosja byla korzystna do
                      eksportu towarow w glab Rosji ale do czasu wojny polsko-rosyjskiej 1831. Potem
                      Rosjanie wprowadzili represyjnie dosyc wysokie cla zaporowe. ale oczywiscie
                      pod koniec XIX w. moglo juz byc inaczej.
                      • Gość: xx Re: post scriptum IP: *.icis.pcz.pl 09.08.03, 12:50
                        no nie moge :)))

                        Przeciez wlasnie pod koniec XIX wieku mielismy rozwoj Lodzi i Czestochowy
                        dzieki eksportowi do Rosji. Wiec barier celnych byc nie moglo - inaczej by sie
                        nie oplacalo.


                        Tak na marginesie - my naprawde malo wiemy o Czestochowie w zaborze rosyjskim,
                        a to byl tak wazny okres w rozwoju naszego miasta.

                        Utarlo sie patrzec na ten okres przez pryzmat powstan narodowych i rusyfikacji,
                        a przeciez bylo wtedy tez duzo pozytywnych rzeczy, o ktorych nie wiemy, bo nie
                        wypada - bo zwiazane sa z Rosja. A Rosja wtedy (zreszta teraz rowniez) nie byla
                        takim zlym krajem, jak nam sie wydaje niekiedy.



                        Gość portalu: expertum credere p napisał(a):

                        > jako wlokiennik podpowiem ze Czestochowe, Lodz i Bialystok laczy przemysl
                        > tekstylny, Z tym ze od pokoju w Tylzy 'Rosjanie uwazaja Bialystok za swoj
                        > (vide - ostatnie pojekiwania o korytarzu do Krolewca, uklad granicy miedzy
                        III
                        > Rzesza a Sowietami) i w czasach zaborow Bialystok zdaje sie byl osobna
                        gubernia
                        >
                        > rosyjska oddzielona od Kongresowki granica. Poza tym o ile pamietam, ale
                        utaj
                        > moge sie mylic, granica celna miedz Kongresowka a Rosja byla korzystna do
                        > eksportu towarow w glab Rosji ale do czasu wojny polsko-rosyjskiej 1831.
                        Potem
                        >
                        > Rosjanie wprowadzili represyjnie dosyc wysokie cla zaporowe. ale oczywiscie
                        > pod koniec XIX w. moglo juz byc inaczej.
                        • Gość: expertum credere p ad fontem! IP: *.intern.wittmann / 10.100.69.* 09.08.03, 18:45
                          "Z Prusami, które rozpoczęły blokadę gospodarczą Królestwa, rozpoczął wojnę
                          celną i mimo olbrzymiego oporu finansjery rosyjskiej przekonał cara, że
                          konieczne jest obniżenie ceł na polsko--rosyjskiej granicy. On, potomek Ruryka -
                          pierwszego księcia Rusi, nienawykły do dworskich form, potrafił przeciwstawiać
                          się Aleksandrowi I. Rezultat? Zablokowane od zachodu imperium zalał polskimi
                          towarami. Polskie sukno docierało nie tylko do Moskwy, ale nawet do Chin. Do
                          Królestwa napłynęło 45 tys. imigrantów, głównie specjalistów ze Śląska,
                          Wielkopolski, Saksonii, Austrii, Czech. Autonomii Królestwa bronił również w
                          1828 roku, namawiając cara, by oddał sprawę spisku płk. Seweryna
                          Krzyżanowskiego pod sąd sejmowy, a nie wojskowy. Później zaś nalegał, by car
                          wyrok zaakceptował.
                          W 1828 roku stworzył Bank Polski, wychodząc z założenia, że w kraju nie ma
                          dostatecznego kapitału, aby rozpocząć wielkie inwestycje w przemyśle ciężkim.
                          Mawiał ponoć: "Polsce potrzeba przede wszystkim fabryk broni". O tym, jak "

                          Panie XX jesli Pan nie mozesz...
                          To trudno, ale niemoc i impotencja nie moga usprawiedliwiac ignorancji oraz nie
                          wczytywania sie w teksty zrodlowe. A jesli chodzi o uprawianie historii w
                          sposob metodyczny to zrodla przede wszystkim.

                          Zrodla nie dokumentuje zostawiajac dociekliwym milosnikom historii oraz
                          doktorantom weryfikacje powyzszego.

                          Ad fontem! Do zrodla, oj, do zrodla.

                          co do sytuacji ekonomicznej na granicy polsko rosyjskiej pod koniec XIX wieku
                          powrocimy za jakis czas.
                          a na razie bulba.
                          • Gość: xx Re: ad fontem! IP: *.icis.pcz.pl 09.08.03, 20:00
                            :)))

                            W tej kwestii zgadzalem sie z kolega i zgadzam, chodzilo mi tylko o to, ze
                            rowniez pod koniec XIX wieku brak bylo barier celnych miedzy Kongresowka a
                            Imperium Rosyjskim.




                            Gość portalu: expertum credere p napisał(a):

                            > "Z Prusami, które rozpoczęły blokadę gospodarczą Królestwa, rozpoczął wojnę
                            > celną i mimo olbrzymiego oporu finansjery rosyjskiej przekonał cara, że
                            > konieczne jest obniżenie ceł na polsko--rosyjskiej granicy. On, potomek
                            Ruryka
                            > -
                            > pierwszego księcia Rusi, nienawykły do dworskich form, potrafił
                            przeciwstawiać
                            >
                            > się Aleksandrowi I. Rezultat? Zablokowane od zachodu imperium zalał polskimi
                            > towarami. Polskie sukno docierało nie tylko do Moskwy, ale nawet do Chin. Do
                            > Królestwa napłynęło 45 tys. imigrantów, głównie specjalistów ze Śląska,
                            > Wielkopolski, Saksonii, Austrii, Czech. Autonomii Królestwa bronił również w
                            > 1828 roku, namawiając cara, by oddał sprawę spisku płk. Seweryna
                            > Krzyżanowskiego pod sąd sejmowy, a nie wojskowy. Później zaś nalegał, by car
                            > wyrok zaakceptował.
                            > W 1828 roku stworzył Bank Polski, wychodząc z założenia, że w kraju nie ma
                            > dostatecznego kapitału, aby rozpocząć wielkie inwestycje w przemyśle ciężkim.
                            > Mawiał ponoć: "Polsce potrzeba przede wszystkim fabryk broni". O tym, jak "
                            >
                            > Panie XX jesli Pan nie mozesz...
                            > To trudno, ale niemoc i impotencja nie moga usprawiedliwiac ignorancji oraz
                            nie
                            >
                            > wczytywania sie w teksty zrodlowe. A jesli chodzi o uprawianie historii w
                            > sposob metodyczny to zrodla przede wszystkim.
                            >
                            > Zrodla nie dokumentuje zostawiajac dociekliwym milosnikom historii oraz
                            > doktorantom weryfikacje powyzszego.
                            >
                            > Ad fontem! Do zrodla, oj, do zrodla.
                            >
                            > co do sytuacji ekonomicznej na granicy polsko rosyjskiej pod koniec XIX wieku
                            > powrocimy za jakis czas.
                            > a na razie bulba.
                            • Gość: expertum credere p Klaniam sie uprzejmie!! IP: *.intern.wittmann / 10.100.69.* 09.08.03, 21:44
                              Dziekuje za wyroznienie mnie tytulem Kolegi!!!

                              Pozdrawiam Czestochowe, a szczegolnie XXa.


                              to chyba na tyle dzisiaj, bo nowe hobby czyli meska 40 tonowa zabawka firmy
                              Komat´su to rzecz wielce wciagajaca.

    • Gość: Kato - l- pik Re: Rozmowa z przeorem Jasnej Góry o pielgrzymowa IP: 217.97.140.* 09.08.03, 08:57
      Inkwizytor.....wejdz na Czat......... o Jasnej Górze nie wie wielu Polaków nie
      mówiac o osobach z poza Polski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka