Dodaj do ulubionych

600 zł - przeżyjecie za to?

03.03.08, 19:49
będąc na swoim i opnosząc wszystkie koszty życia?
Obserwuj wątek
    • Gość: ?? Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 20:22
      600?? Tyle to ja dziennie na pierdoły wydaje.
      • Gość: oxoplast Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 21:16
        taaa wydajesz..a potem sie budzisz z plamą na piżamie w kroku
        • Gość: ?? Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:50
          Śpie nago
    • Gość: wiki2001 Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 20:48
      kiepściuchno....by było....
    • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 21:53

      Nie da się samodzielnie przeżyć .
      Ale płaca nie musi być gwarancja samodzielnego życia .
      To wielkość rynkowa .
      Tak samo emerytura czy renta to łaska państwa ale zapracowane
      wcześniej pieniądze . Skoro emerytura mała to oznacza ,że ktoś mało
      pracował , mało i krótko . Winić samemu siebie albo los
      • Gość: do angrusza Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 23:57
        Gość portalu: angrusz napisał(a):

        >
        > Nie da się samodzielnie przeżyć .
        > Ale płaca nie musi być gwarancja samodzielnego życia .
        > To wielkość rynkowa .
        > Tak samo emerytura czy renta to łaska państwa ale zapracowane
        > wcześniej pieniądze . Skoro emerytura mała to oznacza ,że ktoś mało
        > pracował , mało i krótko . Winić samemu siebie albo los


        Bardzo sie mylisz moi rodzice ciężko fizycznie pracowali, przez ponad 40 lat
        mama w fabryce jako snowaczka, a tata jako palacz konserwator centralnego
        ogrzewania. Skutki tej pracy są takie: tata w wieku 62 lat zmarł na trzeci zawał
        i cukrzycę,(ojciec nie doczekał emerytury od tego szlachetnego i wspaniałego
        państwa), mama ma poważne problemy z kręgami szyjnymi i biodrem jest w wieku 68
        lat ma 670 zł emerytury. Dzięki ich wyrzeczeniom ja moglem sie wykształcić.
        Moi rodzice ciężko pracowali przez całe swoje życie , nie należeli do partii (
        bo dzisiaj młodzieży wciska sie taka ciemnotę że w tamtych czasach to wszyscy
        musieli do PZPR-u należeć, a to wielkie kłamstwo i bzdura), nie kradli, nie
        kombinowali a muszą żyć na skraju ubóstwa. Czy pracując uczciwie w czasach
        PRL-u, sprawiedliwością jest to, że wielu ludzi uczciwych i zniszczony fizycznie
        ciężka pracą czuje sie żebrakami, w tym kraju bo nie stać ich na nic a ich życie
        to katolicka eutanazja , a obok żyją SB-cy i inni działacze partyjni za
        złodziejstwa, oszustwa, donosicielstwa mają dzisiaj wysokie emerytury ok.
        5000zł, czy to jest sprawiedliwe?, że jak podwyższają się najniższe emerytury to
        nawet ci co maja dożo tez ta podwyżkę dostają?
        Zanim angrusz coś napiszesz to dobrze się zastanów i nie obrażaj porządnych
        obywateli, i nie zapominaj o p. Suchockiej która okradła tych porządnych
        emerytów zabierając im wskaźnik i szkodliwe!. Kończę bo zmęczony jestem dyskusja
        na temat złodziejstwem i bezkarnością Państwa Polskiego wobec swoich obywateli.
        Po takich doświadczeniach jakie mam nie życzę sobie aby politycy grzebali swoimi
        brudnymi łapskami w mojej emeryturze I, II, i III filarze!
        • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 06:32

          Do do angrusza ;

          Masz rację esbecy mają wysokie emerytury . Ale dlaczego przez tyle
          lat nikt tego nie ruszył .
          A jak kaczor zabral emerytyre chyba Wolińskiej ( czy Morelowi ) to
          tyle hałasu było . Ktoś robil taka atmosferę ( WSI zostalo
          rozwiązane nie bez powodu ) .
          Jesli twoja matka tak mało ma emerytury to musiała jednak mało
          zarabiać . Jakies były tego powody .
          Zawsze i za komuny tez oprócz tych uprzywilejowanych osób ( esbecy
          itp ) ludzie różnie zarabiali i zawsze , podkreslam zawsze istniało
          powiązanie - jakość pracy , płacy i wykształcenie . ( wskaźnik
          korelacji bliski raczej jedności ) .
          A to oznaczało , że miała niskie kwalifikacje to tez skąś wynikało .
          Czasem taki los ale czasem zwykłe ludzkie lenistwo i po prostu
          rzucanie kamieniem w szkołę ( tak jak i teraz jest ) .
          Poza tym nie wszyscy w PRL uczciwie pracowali , sporo było
          kombinatorów ( średnio w kraju 1 miesiąc na zwolnieniu lekarskim ).

          A niskie zarobki to i niska emerytura, chociaż staż pracy - długi w
          przypadku twojej matki - powinien znacznie ją zwiekszyć .
          Średnio emerytura ( ok 1200 zł brutto ) stanowi w Polsce ok 60 proc
          średniej pensji , której 60 % ludzi nie zarabia ( włącznie ze mną
          jako nauczycielem )
          Taka to statystyka .
          Ja też pracuję i chciałbym jak twoja matka mieć na tyle zdrowia by
          pracować 40 lat ale jeśli jako nauczyciel , to nie mogę się
          spodziewać wysokiej emerytury a przecież nauczyciele - prawie
          wszyscy - to ludzie z wyższym wykształceniem . Oni też chorują też
          czasem nie dożywają do swojej emerytury .
          Ale większosć Polaków dożywa i sporo żyje na emeryturze .
          Żyją coraz dłużej i to fundusze emerytalne musza brać pod uwagę i
          mieć na to kasę .

          A skąd jeśli nie ze składek.

          Bo jeśli braknie składek, a brakuje ,to ZUS zadłuża się ( pośrednio
          budżet państwa ) a długi zostaną twoim dzieciom ( może wnukom ) do
          spłacenia .
          Czy to uważasz za uczciwe ?
          Podwyższyć emerytury i renty ( ile ich w Polsce !! ) to dług
          wzrośnie .
          To jest polityczny ale i moralny wybór .

          • Gość: do angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:37
            Gość portalu: angrusz napisał(a):

            >


            > A to oznaczało , że miała niskie kwalifikacje to tez skąś wynikało .
            > Czasem taki los ale czasem zwykłe ludzkie lenistwo i po prostu
            > rzucanie kamieniem w szkołę ( tak jak i teraz jest ) .
            > Poza tym nie wszyscy w PRL uczciwie pracowali , sporo było
            > kombinatorów ( średnio w kraju 1 miesiąc na zwolnieniu lekarskim ).
            >
            > A niskie zarobki to i niska emerytura, chociaż staż pracy - długi w
            > przypadku twojej matki - powinien znacznie ją zwiekszyć .
            > Średnio emerytura ( ok 1200 zł brutto ) stanowi w Polsce ok 60 proc
            > średniej pensji , której 60 % ludzi nie zarabia ( włącznie ze mną
            > jako nauczycielem )

            I tu jak zwykle bardzo się mylisz, moi rodzice skończyli oboje maturę matka jest
            po technikum włókienniczym i studia wieczorowe , ojciec skończył po wojnie
            zaocznie maturę a potem studia historyczne, wiec jak wiedziesz jak na lata 60 to
            mieli bardzo dobre kwalifikacje zawodowe!!, ale brak przynależności do partii
            PZPR eliminował ich z życia publicznego czego skutkiem dzisiaj są ich niskie
            emerytury. Wiem ze takich ludzi jak moi rodzice w tym kraju jest znacznie więcej
            wiec angrusz ty też kiedyś będziesz emerytem !!, nie wiem ile to "kochane
            państwo ci wypłaci emerytury", ale jak na nia przejdziesz to napisz na forum ile
            dostałes i na co ci starcza a wtedy pogadamy!
            • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:14

              Do do angrusza :

              Wyeliminował z życia publicznego " to znaczy co ? Coś konkretnego .
              Bo jeśli pracował , a mógł w zawodzie to zarabiał jak w zawodzie .
              W latach 60 ludzie z wyższym wykształceniem zarabiali ( srednio , to
              mówią statystyki ) znacznie więcej niż bez wykształcenia .
              To za Gierka zaczęło się odracanie sytuacji a najbardziej za
              Jaruzelskiego .

              Więc ile to zarabiał ?
              Bo tak ogólnie to trudno mi się ustosunkować do tego co
              piszesz .Wyjątkowe przypadki się zdarzały ale statystycznie było jak
              mówię .
              Jeszcze raz . Konkrety proszę
          • Gość: do angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:46
            >Ja też pracuję i chciałbym jak twoja matka mieć na tyle zdrowia by
            pracować 40 lat.
            Tylko moja matka miała 15 lat jak poszła do pracy do fabryki po śmierci swojego
            ojca, była najstarsza w domu i na wychowaniu było 4 rodzeństwa. W wieku 18 lat
            miała pierwszą operację bardzo poważną a potem w odstępach 20 letnich 5
            następnych!. Czy dalej chcesz mieć takie zdrowie jak moja matka?. Wiem że
            chciała być lekarzem niestety czasy Stalinowskie nie pozwoliły jej na to, bo
            jeszcze raz wspominam nasza rodzina nie należała do partii a z tym wiązały się
            pewne konsekwencje,więc najpierw skończyła maturę a potem studia wieczorowe . To
            ciężka praca w fabryce na akord doprowadziła ja do ruiny zdrowia, czego nie
            życzę ci angrusz!!. Czy wiesz jak boli kręgosłup i kręgi szyjne jak nie można
            spać i buta zawiązać oraz w wieku 68 lat iść 300m bo cholernie boli biodro?.
            Powiem więcej ci fizyczni emeryci powinni zaskarżyć państwo polskie o kradzież
            ich pieniędzy bo taka jest prawda i marna egzystencję, bo za 650 zł to ani żyć
            się nie da ani umrzeć!! taka jest prawda!
            • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:18

              Z szacunkiem dla cierpien twojej matki .
              Ale ile lat pracowała jako tkaczka czy snowaczka a ile lat już jako
              wykształcona .
              Czy mimo wyższego wykształcenia nadal pracowała przy krośnie ?
              Coś się kupy nie trzyma .
              Z wiekiem ludzie tracą zdrowie to normalne .
              Ale jesli 40 lat przepracowała to to zdrowie musiało być niezłe bo
              inaczej poszłaby na rentę jak to masowo robiono w latach 90-tych .
        • angrusz1 Re: 600 zł - przeżyjecie za to? 06.03.08, 23:05

          Do " do angrusza " :

          Jakoś zamikłaś .Moje argumenty cię przytłoczyły ?
          • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.sti.net.pl 11.03.08, 10:49

            No i zatkało ja/jego gdy okazało się , że snowaczka ma taką samą
            emeryturę jak może mieć obecnie nauczyciel - kontraktowy : podobne
            zarobki wtedy i teraz
            • Gość: pragmatyk Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.tktelekom.pl 11.03.08, 17:27
              angrusz, Ty jesteś "nauczycielem"? Niebiosa chwalę, że na Ciebie nie trafiłem.
              Masz człowieku syndrom "nieudacznika" i chcesz zarazić nim innych.
              • angrusz1 Re: 600 zł - przeżyjecie za to? 11.03.08, 22:47

                Do pragmatyka ;

                Ty też masz syndromy aż strach powiedzieć jakie .
                Czytaj co ja piszę i z tym się spieraj a nie oceniaj osoby bo sam
                sobie wystawiasz złe świadectwo .
      • Gość: ula Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.centertel.pl 04.03.08, 01:04
        Gość portalu: angrusz napisał(a):

        > To wielkość rynkowa

        Może więc najwyższy czas zastąpić ten "rynek" czymś bardziej
        ludzkim. Czymś co pozwalałoby ludziom po prostu normalnie żyć.
        Kiedyś to na pewno nastąpi, bo żaden system nie jest wieczny.
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:46
        Jak widać prawdą jest stwierdzenie że do zawodu nauczyciela
        dochodziło się na drodze eliminacji negatywnej. Jeśli się nie
        dostałes na inne studia - to zostawałeś nauczycielem. To taki
        wynalazek komunizmu mający na celu zlikwidowanie inteligencji i
        przekształcenie narodu w ideowo jednolitą klasę robotniczą. Nie masz
        nawet pojęcia w jak wielkim stopniu jesteś potomkiem starego
        systemu. Wysokość emerytury ma się w tym kraju nijak do stażu pracy,
        zarobków czy wykształcenia. To jeden z naszych paradoksów. Urosłeś
        na grządce że jesteś tak oderwany od rzeczywistości?
      • Gość: axi do angrusza Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 10:06
        żeby się brzydko nie wyrażać to chrzanisz. aż się czytać nie chce.
        Czy uważasz ,że ludzie nie chcą więcej zarabiać? zarobek nie jest
        uzależniony ode mnie tylko od widzimisie pracodawcy ,który po
        znajomości da większą stawkę ,czy grupę itp... i to nie jest
        wina ,ludzi, że ich wynagrodzenia były takie niskie? Tak było i tak
        jest. Pracę masz i wynagrodzenie w miarę odpowiednie jak masz dobre
        poparcie.bez pozzdrowień
        • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.sti.net.pl 05.03.08, 11:10

          Do axi :

          Oczywiście , że masz rację , że wynagrodzenie zależy od pracodawcy i
          to dobrze ale jest jeszcze coś takiego jak wolna wola .
          Za mało płaci to idziesz gdzieś indziej ( jeśli możesz ) .

          Poza tym jest wiele czynników , które określają wysokość
          wynagrodzenia .
          Rynek to określa . Jednym z czynników jest wykształcenie .
          Szkoda , że nie bardziej niż rzeczywistość na to wskazuje .
          A płacę też się dostaje większą jeśli ktoś więcej pracuje - czasem
          bywały to nadgodziny , praca w nocy czy w święta .
          Nie każdy na to się decydował .
          Ale byli tacy co łapali wszystkie okazje , i akord i utarg itp
          rzeczy
          No i ci więcej zarabiali ( i zarabiają ) mają płacone większe
          składki no a potem i emeryturę .
          Tak z grubsza licząc to matka tej pani ( poprzedniczki ) snowaczka
          jeśli ma emeryturę ok 700 zł ( chyba brutto ) to zarabiała średnio

          Obecnie średnia płaca to ok 2800 zł a średnia emerytura ok 1300 zl
          ok 50 proc .
          Więc jeśli jej emerytura brutto 700 zł to do średniej emerytury ma
          się tak jak jej (wtedy )płaca do obecnej średniej płacy .

          700 : 1300 x 2800 = 1500 zł .
          To nie jest taka całkiem niska płaca .
          To płaca nauczyciela kontraktowego na pełny etat .
          Więc o co emeryt może dorobić i dorabia .
          Nauczyciele muszą to robić ciągle .
    • Gość: depreściak Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 23:20
      wydaje na samo paliwo do samochodu 250zł a wcale dużo nie jeżdżę...
      • Gość: El Pablo Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 09:21
        Sytuacja nie do pozazdroszczenia... Nie wyobrażam sobie... Nie ma
        szans, żeby 600 zł będąc na swoim wystarczyło na czynsz, opłaty
        (prąd, gaz, etc.) nie mówiąc o utrzymaniu (jdzenie) i normalnej
        egzystencji. To wegetacja a nie życie.

        Głupio dawać dobre rady ale zapytam: czy jednak nie masz możliwości
        zmiany pracy? W tym mieście są chyba firmy które płacą trocję
        lepiej. Nie wiem jaki zawód wykonujesz i jakie masz wykształcenie
        ale wydaje mi się, że przy odrobinie wysiłku, dobrej woli (najpierw
        oczywiście trzeba się wziąć w garść) można znaleźć lepiej płatną
        pracę.
      • Gość: malwing Do Angrusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:24
        i tu sie mylisz.
        ja uczciwie pracuję - i jestem zarejestrowana na najniższe
        wynagrodzenie ...
        i co przepracuję 30 lat i również będę otrzymywała niską emeryturę
        (rentę) - więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora - bo ja
        lewusem nie jestem.
        JESTEM TYLKO PRACOWNIKIEM - i tak k..wa się w tym kraju czuję -
        wszystko się załatwia o cichu - zaczynając od pracy a kończąc na
        urzędach...
        • Gość: El Pablo Re: Do Angrusza IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 09:48
          Napadanie na mnie jest naprawdę zbędne... Nikogo nie nazwałem
          lewusem.
          Podpowiem Ci jednak, że na emeryturę z ZUS-u czy OFE za bardzo bym
          nie liczył. Zakłądając nawet, że dożyjemy wieku emerytalnego,
          prawdopodobieństwo, że zobaczymy choć złotówkę z ZUS czy OFE jest
          równe ZERO. ZUS będzie miał (choc już teraz ma) poważne problemy z
          wypłatą świadczeń (najpóźniej) w 2015 roku - zobowiązania tego
          BUREDELU (czyli wypłacene emerytury/renty) będą nieporównywalnie
          wyższe od przychodów ze składek... ZUS nie tworzy żadnych rezerw
          (nie wierzcie w to, że pięniądze, które Wasz pracodawca przelewa
          tytułem ZUS od Waszego wynagrodzenia są gdzieś składane "na kupkę"
          jak na rachunku oszczędnościowym) - to co wszyscy płatnicy obecnie
          wpłacają tytułem "haraczu" nawet teraz nie starcza na bieżące
          emerytury.
          Z OFE będzie to samo tylko z opóźnionym zapłonem...

          Lepiej odkładać przez 40 lat po 50 zł miesięcznie np. na TFI i
          samemu zatroszczyć się o własną emeryturę - i nie odkłądać dla
          dzieci tylko dla siebie. Tylko czekać jak nasi ustawoidawcy
          wprowadzą obowiązek alimentacyjny dzieci wobec rodziców (parę osób
          się uśmiechnie - mam jednak nadzieję, że za jakiś czas przypomni
          sobie ten post i przyzna mi rację). Oznacza to, iż w przypadku
          gdy "Państwo" nie będzie w stanie wypłacać rent/emerytur, przerzuci
          obowiązek utrzymywania [emerytów i rencistów] na dzieci tych osób.
          Tak, tak - jeszcze nasze dziatki będą musiały nas utrzymywać...

          My Polacy nie mamy niestety wyksztaconej [jeszcze] kultury
          finansowej. Wiem, że dla częsci z Was (nas) nawet 50 zł to może być
          duża kwota... Jeśli przemnożycie ją jednak [systematycznie co
          miesiąc] odkładaną przez 40 lat, zakładając nawet niweielkie
          odsetki, zrobi się z tego zacna kupa grosza...
        • angrusz1 Re: Do Angrusza 06.03.08, 23:04

          Do malwing :

          Jesli jesteś zarejestrowana na najniższe wynagrodzenie to taka
          będziesz miała emeryture i miej pretensje do siebie ( owszem takie
          warunki ) .
          No ale czy potrafisz je zmienić ?
      • Gość: zuza Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:24
        to ciesz się, że jeszcze za parking pod pracą nie płacisz... a są już tacy co
        płacą...
    • Gość: he he Idz do Tuska to ci podwyższy IP: 212.87.232.* 04.03.08, 09:57
      Idz do Tuska to ci podwyższy i bedziesz żył jak w Irlandii. He he, .
      Tusku tak trzymaj. Wyciskaj z tego narodu ile wlezie. Niech
      przestanie ględzić, tylko sie wezmie do roboty.
      • Gość: ......... to nie jest emerytura tylko jałmużna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 07:50
        No nie ma się co dziwić, że brakuje na emerytury. Przecież ksiądz i
        zakonnica też emeryturę muszą dostać a nie słyszałem, żeby pracowali
        i płacili na swoją emeryturę. A powinni!! Wtedy zobaczyliby, że
        życie to nie jest bajka;)Jednak nie mamy, o czym marzyć musimy
        podwijać rękawy i do robotyyy, bo pracujemy nie tylko ma swoją
        emeryturę, ale i na innych:) Hmmm przeżyć za nią bardzo ciężko…..
        tylko czy ja do tej emerytury dożyję??:((((
        • Gość: angrusz Re: to nie jest emerytura tylko jałmużna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 15:25


          Do głuchego gościa ... :

          Głuchy durniu , jeśli ksiądz płaci składki ZUSowi to i emeryturę
          dostanie .
          Nie wiem czy ks. X płaci i ile ale jeśli ,to mu się należy . Tyle
          ile zapłaci składek.
          A jak tobie wyżyć ciężko to zabierz się do roboty i płać większe
          składki to może i emerytura będzie większa ( może , bo może kiedyś
          przydarzyć się coś jak hiperinflacja , upadek struktur państwowych
          itp i wtedy nici z zabezpieczeń i tylko to co w garści weźmiesz -
          trochę złota - może ci pomóc , może bo też gwrancji nie ma )
          Czy ty dożyjesz do emerytury ? Też gwarancji nie ma ale
          statystycznie - czyli licząc w milionach ludzi- to żyją oni coraz
          dłużej i na dłuższy okres muszą zapłacone składki wystarczyć .
          Dlatego ciągle kasy w ZUS brakuje .
    • Gość: sokrates niech angrusz sie uczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 19:14
      firma.onet.pl/1704425,wiadomosci.html
      • Gość: EMERYT zus OKRADA IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 14:33
        Niestety taka jest prawda.
        Jesli pracuje i zona i maz to oboje paca skladki emerytalne.
        Przez swoje lata jakas kwote maja odlozona i powinni mieć
        proporcjonalne emerytury.
        PYTam ,,,,,,,,,,,,,,,,,gdzie SA pieniadze WSPOLMALZONKA/KI/ JEŚLI
        NIE DOCZEKA WIEKU EMERYTALNEGO, LUB BIERZE EMERYTURE ROK CZY DWA?
        Nie powinny te pieniadze /chociaż polowa tej emerytury/ być
        wyplacana osobie która zostaje?/tak jest na zachodzie ..swoja
        emerytura plus polowa osoby zmarlej/
        NIE !!!! wraz ze śmiercią jednej osoby druga może Ew. przejść na
        wyzsza osoby zmarlej i to tez w wys. 80 proc.
        A gdzie pozostale pieniadze osoby, która tez odkładała na emeryture?
        Widac wiec ze nasze panstwo to panstwo złodziejskie,
        Teraz wiele osob jest ‘’zatrudnionych na czarno’’.
        Ciesza się ,maja prace, ale nie pomysla o tym ze za kilkanaście lat
        stana przed problemem ze n ie maja lat wypracowanych i skladek
        emerytalnych.
        Ja już jestem na emeryturze, ale zastanawiam się nad
        tymi ‘’filarami’’ i tylko patrzec jak już rusza wyplaty z tych
        filarow. To reklamy które były ze WCZASY w balii na tle fototapety
        pod palmami.mialy być zastapione lazurem cieplych morz, będą wlasnie
        odwrotnie.
        Cieple morza bedza w cieplej balii i widok na fototapety.
        Jak podpisywaliście umowy z filarami nie było mowy o emeryturach
        rodzinnych, wieloletnich czy innych.
        Teraz już zaczynaja ‘’grzebac’’ w tych przepisach tak żeby to
        OBYWATEL DOSTAL PO DUPIE a przy korytach maja się mieć dobrze.
        Przeraza mnie mysl nad przyszłością emerytow w Polsce.
        W roku ok. 1990-92?chyba ZUS poniszczyl wszystkie dokumenty
        placowe osob pracujących 20-30 lat wstecz.
        Pozostaly dokumenty udowadniające staz pracy uprawniajacy do
        emerytury.
        Po co?
        A no po to żeby nie można było wybrac sobie dawnych lat pracy z
        wysokim wynagrodzeniem.
        Stad tez wiele osob ma zaniżone emerytury uwzgledniajace staz pracy
        a nie wynagrodzenia.
        Niewiele osob ma dawne książeczki ubezpieczalni z wpisami zarobkow.
        Nikt wtedy nie pomyślał, ze to może byc potrzebne, bo kazdy myślał
        ze ZUS jest wiarygodnym archiwista tych dokumentow.
        Kto zainteresowany niech idzie i sprawdzi czy tak nie jest.
        W ZUS-ie trzeba mieć reke na pulsie i pilnowac każdej zlotowki.
        Po śmierci mojego Ojca Mama przeszla na rente po Tacie.
        /sama po 35 latach pracy która zaczela majac 15 lat w Elanexie,
        miala 820zl emerytury/
        Tacie przez lata placili emeryture z uwzględnieniem dodatkowych
        zatrudnien,
        Z chwila kiedy Mama wystąpiła o rente po Taqcie wyliczyli Jej bez
        tych dodatkowych zatrudnien, bo nie było dokumentow, ze Tata nie
        chorowal w tych dodatkowych zatrudnieniach,
        Tacie placili a Mamie już nie.
        Dopiero po odwolaniu i postraszeniu Sadem Pracy przyznali zabrane
        pieniadze.
        Z ZUS-em trzeba twardo i nie dac się zbyc .
        Wspolczuc przyszłym ‘’filarowym’’emerytom.
        I niech nikt nie mowi ze ‘’pracuje na nasze emerytury’’
        Za Komuny był ‘’nakaz’’ pracy i Zaklad miał obowiązek odprowadzac
        składki.
        Teraz zaklady kombinuja jak mogą żeby tylko nie placic Zusu.
        Inna sprawa ze składki SA za wysokie i stad kombinacje.
        Gdyby były jakos madzre wyliczone na pewno wiecej osob by placilo.
        A lepiej się najesc mala lyzeczka stale niż lyzka wazowa raz na
        jakis czas.
        • angrusz1 Re: Płać i żyj za to ile zapłaciłeś 11.03.08, 16:49

          Do emeryta :

          Owszme zgadzam się , ze z ZUSem trzeba twardo i nie dać się zbyć .

          Ale to tylko ta część z którą się zgadzam.
          Państwo nie okrada . Państwo jako suweren ustaliło , że emerytura
          przepada jeśli ktoś jej nie dożył albo był krótko na emeryturze .
          Ot taka zasada . Taka sama jak taka , że wypłacana jest do końca
          życia mimo iz ktoś np Kowalski nie płacił aż tak długo i dużo
          składek .
          Przeciętny wiek ( liczony dla milionów osób jest jaki jest i to da
          się wyliczyć ) jest coraz dłuższy i ZUS musi na ten dłuższy okres
          wypłacania emerytury mieć pieniądze . Skąd ma wziąć ? To oczywiste ,
          przede wszystkim ze składek .
          A istniała zasada , że obecnie pracujący utrzymują ( płacąc
          składki ) obecnych emerytów wię w skrócie mówi się , że obecnie
          pracujący utrzymują obecnych emerytów .
          Tylko , ze 30 lat temu pracujących było znacznie więcej i ich liczba
          rosła a emerytów znacznie mnie ,
          Więc za twoich czasów emerycie ty mniejsze ponosiłeś ciężary bo
          musiałeś " utrzymywać " mniej emerytów .
          Dzisiejsi pracownicy są o wiele bardziej pod tym względem obciążeni .
          A co do zarobków i wyliczeń .
          Trzeba było podstemplowywać i zatrudnienie i zarobki . ( wpłaty
          zakładów do ZUS nie były indywidualnie znaczone )
          Ano trzeba było ( ja też tego nie robiłem )
          A co do zarobków i obliczeń emerytury to było tak np na hucie , że w
          ostatnim roku przed emeryturą " hutnik " dostawał maks podwyżki ,
          premie i nagrody by od tego jak największa emeryturę obliczyć .
          Ale wcześniej i to przez wiele lat takich zarobków nie miał i
          składek nie płacił .
          To pracownicy kantowali państwo - bo ZUS to państwowa instytucja -.
          Dopiero od pewnego czasu liczą się uśrednione zarobki z wielu lat .
          A co do filarów .
          To naiwny może sie spodziewać , że gruszki na wierzbie wyrosną .
          Skąd instytucje II filara mają wziąć pieniądze jeśli nie ze
          składek . Małe składki krótki okres to i emerytura niska .
          To oczywiste ale dla ludzi o sprawnym rozumie i pewnej ekonomicznej
          wiedzy . Nie wszyscy te rzeczy posiadają
          ( A wcześniej też nie posiadali jako pracownicy )
          • Gość: do angrusz1 Re: Płać i żyj za to ile zapłaciłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 00:08
            angrusz dokładnie poczytaj o zasadach II filaru, bo nie jest tak jak piszesz!
            > Skąd instytucje II filara mają wziąć pieniądze jeśli nie ze
            > składek . Małe składki krótki okres to i emerytura niska .
            A jak chcesz być znawcą wszystkiego i wszystkich tematów to musisz się
            dokształcić, bo ogromne masz braki w kulturze osobistej cyt twój poniżej o tym
            dobitnie świadczy!
            > To oczywiste ale dla ludzi o sprawnym rozumie i pewnej ekonomicznej
            > wiedzy . Nie wszyscy te rzeczy posiadają
            > ( A wcześniej też nie posiadali jako pracownicy )
            Nie ładnie Jędrek tak obrażać jak ty to robisz ludzi.
            • Gość: angrusz Re: Płać i żyj za to ile zapłaciłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 06:37

              Do DO ... :

              Ależ oczywiście , że nie pozjadałem wszystkich rozumów i nie
              wszystko dokładnie znam. A z kulturą osobistą - uważam , że jest
              nieźle - porównując to co wypisują inni , również na mój temat .
              Ale zawsze może być lepiej .
              Natomiast co do rozumu i wiedzy innych ; chyba nie zaprzeczysz , że
              durnie są na świecie .
              Niestety oni często bardzo agresywnie , asertywnie domagają się
              przywilejów i tu też tak samo piszą .
              Trzeba im jednak ostro odpowiadać a nie ustępować bo jak chwasty się
              rozplenią .
              A w sprawie II filaru jakieś istotne nieścisłości ( składki są
              głównym źródłem , plus zysk z gry na giełdzie i to wszystko ) ?
    • Gość: angrusz Re: 600 zł - przeżyjecie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 07:19

      jak mają to zrobić młodzi ( nauczyciele - stażyści ) : utrzymać i
      wyposażyć dom , wyżywić się z dziećmi .
      A emeryci ( po całym życiu i możliwości stabilizacji ) narzekają na
      taką kwotę .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka