Dodaj do ulubionych

Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi

20.03.09, 00:03
A może coś nie w porządku z metodami nauczania?
Może nauczyciele W-F (zwykle absolwenci wyższych szkół sportowych) kładą
nacisk na tzw. "wyłanianie młodych talentów" - i zamiast zachęcać, zrażąją, bo
mają za wysokie wymagania?
A może - po prostu - za bardzo wrzeszczą na uczniów (zwyczajem trenerów)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Stefek Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.waszyngtona.trustnet.pl 20.03.09, 00:06
      dać gnojkom piłkę i niech kopią
      przynajmniej nie będą grube!
    • Gość: rocznik 1976 Nauczyciel WF-u zniechęcał mnie do sportu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 00:21
      Mnie osobiście nauczyciel WF-u w podstawówce zniechęcał do sportu.
      ciągle tylko były ćwiczenia na ocenę, skok w dal na ocenę, bieg na
      60 metrów na ocenę, rzut piłką lekarską na ocenę, chodzenie po
      równoważni na ocenę, stawania na głowie na materacu na ocenę.
      horror. właściwie sport to uprawiałem jak zostawaliśmy z kumplami po
      lekcjach i na łące graliśmy w piłkę nożną. na wf-ie nie było takiej
      możliwości. ciągle tylko coś na ocenę. potem zapisałem się prywatnie
      na karate i wtedy odkryłem piękno sportu.
      dla mnie polski system wychowania fizycznego z lat 80/90' był chory.
      nauczyciele wf-u skutecznie zniechęcali młodzież do sportu. nie
      dziwię się że tyle łamag wyrosło.
      mam nadzieję, że teraz jest inaczej.
      Tomek rocznik 1976
      • Gość: drojb Re: No właśnie Roczniku, a w dodatku "gnojki" IP: *.aster.pl 20.03.09, 00:54
        Obie wypowiedzi przedmówców - to kwintesencja dowodu marności wychowania
        fizycznego w polskich szkołach: zawyżone wymagania (czyli dwóje, które odbierają
        wszelką chęć do sportu) i "dać gnojkom piłkę" - uczniowie nie chcą być
        "gnojkami", więc jak dziarski wuefista tak do nich zakrzyknie - to wszyscy
        polecą po zwolnienia...
    • Gość: wf Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: 212.87.237.* 20.03.09, 06:11
      WCzestohowie stawiamy na zuzel czy ten powszechnie uprawiany sport
      nie rozwija kondycji fizycznej dzieci?
      • Gość: inna Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 07:08
        najgorszym przedmiotem jaki wspominam byl wlasnie w-f.rowniez wszystko na ocene,raz czy 2 razy pogralismy w siatkowke i bylo super.po drugie w-f mialam jako 2 pierwsze lekcje a pozniej wszyscy zsapani,zziajani,spoceni,szli na pozostale lekcje ech bezsensu
      • Gość: uczen Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 19:00
        chyba śnię. od kiedy żużel jest powszechnie uprawianym sportem?!
    • Gość: stokrotka Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.prenet.pl 20.03.09, 08:33
      W gimnazjum moja w-fistka była świetnym pedagogiem i świetnym
      nauczycielem. Wszystkie ćwiczyłyśmy na lekcjach, bo nikt na nas nie
      krzyczał, a kobieta zdawała sobie sprawę, że jeśli zacznie sypać
      jedynkami to nikt nie będzie przychodził na jej lekcje. Wymagała
      żeby ćwiczyć i żeby sie strać, ale nie stawiała wymagań, których nie
      byłysmy w stanie spełnić. W swojej mądrej, doświadczonej głowie
      wiedziała, że w zajęciach w-fu chodzi o to byśmy się choć trochę
      ruszali w ciągu tygodnia, a nie o to by te lekcje były największym
      szkolnym stresem.
      W liceum dostalismy młodą dziewczynę, która odbiera chęci do
      wszystkiego i nagle im bardziej ona się rozkręca tym więcej
      zwolnień lekarskich... Krzyk i słabe oceny naprawdę robią więcej
      szkody niż pożytku.
      • Gość: Dans Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 08:41
        W liceum im. Kopernika uczniowie są oceniani nie za wyniki ale za
        starania. Nie każdy może być dobrym sportowcem ale sport na miarę
        możliwości to jest to! Tak trzymać!!!!!!!!!!!!
    • angrusz1 męczy młodych ludzi - praca - uczenie się 20.03.09, 08:46

      Taka to młodzież , na innych lekcjach też nie mają ochoty aktywnie
      uczestniczyć , bo to ich też męczy .

      Po prostu są tak rozleniwieni i roszczeniowi .

      Oczekują , że będzie tak jak w reklamie - leży taki gostek
      rozluźniony, a wiedza sama wchodzi do głowy , trzeba tylko mieć
      odpowiednie okulary .

      Leżą i czekają i ... żrą i tyją .

      No a potem ,za ileś lat, zgłoszą się do ZUS jako renciści 40 letni .

      Ale wcześniej ktoś , ktoś z kierownictwa oświatą - uznał , że to
      obowiązek nauczyciela " zainteresować " przedmiotem . To obowiązek i
      ewentualnie wina nauczyciela , że nie zainteresował odpowiednio
      ucznia swoim przedmiotem. To ciągle ci fachowcy wciskają
      nauczycielom na różnych szkoleniach .

      Nic o psim obowiązku ucznia - uczyć się .

      Tacy zarządzacze od oświaty jeszcze funkcjonują na wysokich
      szczeblach władzy .

      Zobaczymy do czego to doprowadzi .I nie chodzi tu tylko o dziecko
      " Kowalskiego " . Ale o całą Polskę .

      . Tak , tak , bo Chińczycy jeszcze tego nie mają , oni ostro i uczą
      się i pracują za o wiele mniejszą pensję .
      • Gość: wesoły zgredzik Popieram Młodych, jak patrzę na dorosłych..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 10:03
        "Taka to młodzież , na innych lekcjach też nie mają ochoty aktywnie
        uczestniczyć , bo to ich też męczy."

        Mają rację młodzi, w Polsce kariery i stanowisk nie mają ci, co się
        uczą i pracują, tylko ci co dobrze kombinują i wiedzą do jakiej
        partii się zapisać.

        "Leżą i czekają i ... żrą i tyją"
        To tak jak dorośli. Przykład idzie z góry.

        "Nic o psim obowiązku ucznia - uczyć się"

        A nauczyciela psim obowiązkiem nauczać. jeśli uczeń chce się dostać
        na studia musi iść na korepetycje, które KOSZTUJĄ!!! w takim razie
        po co nam tacy nauczyciele na państwowych posadkach, którzy nie uczą?

        "Zobaczymy do czego to doprowadzi .I nie chodzi tu tylko o dziecko
        " Kowalskiego " . Ale o całą Polskę"

        Nie przesadzaj z tą Polską. na razie ten kraj jedynie co ma do
        zaproponowania młodym ludziom do emigracja za chlebem do Anglii lub
        Irlandii. No i wysokie podatki. no i jeszcze fatalną pogodę.

        Apel do młodych ludzi: żyjcie , używajcie życia w miarę możliwości i
        rozsądku. młodość przemija, a narobić zawsze się zdążycie. i nie ma
        sensu poświęcać się dla kogokolwiek czy czegokoliwek, bo i tak życie
        da nam kopa w tyłek.
        Pozdrawiam Młodych Ludzi.
        Doświadczony Zgredzik
    • Gość: abc Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 08:48
      osobiscie wydaje mi sie, ze nie tak jest latwosc z jaka mozna otrzymac
      zwolnienie z wf. Tatus lekarz polowie klasy ucznia potrafi wypisac zwolenienie,
      a szkola mimo iz wie, ze wiekszosc jest pod tym wzgledem falszywych nie moze nic
      zrobic.
      • Gość: bingo Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 09:34
        Atmosfera na lekcjach sportu zalezy od prowadzacego czyli "Wuefisty",
        jesli ten zajmuje sie czyms co do niego nie nalezy to skutki sa oplakane.
        Zazwyczaj ludzie ci maja zbyt wielkie mniemanie o sobie i straja sie docinkami
        lub innym uwagami "zaimponowac" uczniom! A po co?
        • Gość: wfista Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 09:40
          a co ty sobie myslisz, ze szefujac zwiazkom zawodowym w szkole mam czas na to
          zeby sie toba przejmowac? Masz pilke i graj, a nie oczekuj nie wiadomo czego!
          Kiedy mam przygotowywac wyjazdy na manifestacje, rozkladac ulotki z Um i
          Solidarnosci po szkole?
        • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 10:07
          No i ponownie muszę zgodzić się z " angruszem ".
          Niestety ale ma rację. Nasi milusińscy dzisiaj, to młodzież, której wszystko podawane jest na tacy. Każdy nauczyciel, który zaczyna
          stawiać jakiekolwiek wymagania jest natychmiast odsądzany od czci i wiary. Mało z tego, ale odebrano nauczycielom wszelkie możliwości
          dyscyplinowania smarkaczy.
          Już nawet stawianie ocen negatywnych zaczyna być ryzykowne a to choć by z tego powodu, że jeśli postawi się jednemu z drugim durniowi parę jedynek bo się leniowi uczyć nie chce, dyrekcja i inni
          przełożeni takiego nauczyciela zaczynają uważać, że to nauczyciel jest do d.....niczego a nie uczeń.
          Kompletne pomieszanie pojęć. Na szczęście, mój syn chodził jeszcze do normalnych szkół więc mi to wisi co się dziś w szkołach wyprawia. Ale dobrze się to nie skończy.
          A nauczycieli mi żal. Mają prze..........e.
          Pozdrawiam,
          Dyzio.

          • quisti Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 09:43
            A kto ma nam te wymagania stawiać?
            Nam, którym wszystko podawane jest na tacy, nam durniom i smarkaczom, nam,
            chodzącym do nienormalnych szkół?
            Może taka elokwentna i pozytywnie nastawiona do młodzieży osoba jak Ty?
    • whereisnemo Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 20.03.09, 11:08
      wg mnie jest jedna rada na to. Należy żądać od lekarzy pisemnego sprawozdania, w
      którym będzie wyjaśnione dlaczego dany uczeń, nie może aktywnie uczestniczyć w
      lekcjach wfu. Do tego raz na miesiąc jeden lekarz przyjeżdża do szkoły i
      sprawdza autentyczność zaświadczeń.
      Jeżeli wyjdzie, że zwolnienie zostało napisane bez przyczyny, lekarz powinien
      ponieść tego konsekwencje, chyba że będzie w stanie obronić swoje racje. Wtedy
      lekarze baliby się wypisywać lewe zwolnienia.
      Niestety 95% zwolnień jest lewych:( Trzeba coś z tym zrobić!
      • quisti Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 09:46
        A osobista wolność? Nie mam ochoty, by cała szkoła czytała że mam problem z
        jajnikami czy z sercem. To jest moja prywatna sprawa i nie mam ochoty być
        sprawdzana na każdym kroku.
        Jak mają Ci lekarze sprawdzić, czy rzeczywiście coś mi jest?
        Mają przywozić ze sobą urządzenia do ekg, analizy krwi, sprzęty do robienia usg
        i prześwietleń?
        • Gość: uff Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 21.03.09, 10:31
          wystarczy aby na zwolnieniu lekarz wyszczegolnil czego robic ci nie wolno.
          Program wf jest dosc bogaty i obejmuje profilaktyke zdrowia i reguly sportu. To
          zawsze mozesz zaliczyc. Podobnie np. basen, w wielu przypadkach pewnie nawet
          bylby wskazany ale latwiej napisac, ze zwalniam z wf, i 50 zl w kieszen pod stolem.
          Jesli szkoly mialby informacje o tego typu problemach moglyby pogrupowac uczniow
          i zorganizowac dla nich dostostowane zajecia.

          Ale ... i tak trzeba by sie napocic i pokazac celulit ...
    • Gość: Lichwiarz Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.chello.pl 20.03.09, 13:09
      1. Walczyć z lekarzami, któzy za 50 złotych podpiszą wszystko.
      2. Przestać pluć na WF jako lekcję gorszej kategorii. Dziewczynkom z pomalowanymi paznokietkami zaniża średnią, ale moją średnią nikt się nigdy nie przejmował, chociaż zaniżały mi ją głównie muzyka i plastyka ze względu na brak talentów w tych dziedzinach.
      3. Uatrakcyjnić te lekcje. Ja właściwie od podstawówki dużo grałem we wszystkie dyscypliny, ale wiem, że są szkoły gdzie WF nudzi dzieci. Niestety jest też program gdzie trzeba wyrobić wszystko na ocenę, bo ta się sama nie wystawi. Co to za chory argument, że musiałem biegać na ocenę? Ja musiałem dodawać na ocenę, pisać wyporacowania na ocenę, a wolałbym rozwiązywać sudoku i czytać Lema szkoła to nie koncert życzeń.
      4. Osoby, które unikają tych lekcji powinny nie być objęte żadnym tokiem państwowego leczenia. Ja wyrosłęm na zdrowego człowieka, a u lekarza nie byłem od 4 lat podczas gdy moi równieśnicy leczą wszelkie schorzenia stawów i kości.

      A ty droga Gazeto zapytaj w kuratorium, ministerstwie i w radzie miasta jak dba się o rozwój sportowy młodzieży i ile pieniędzy przeznacza się na dodatkowe zajęcia.
      • Gość: ciekawy Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 16:38
        A ile przeznacza na imprezy"papieskie"?
      • quisti Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 09:50
        Tylko że rodzice też mają tu dużo do gadania. Idą z takim jednym za rączkę i
        mówią- mój synuś się męczy na lekcjach wf, wypiszcie mu zwolnienie bo mu się
        jeszcze coś stanie.
        Co taki synuś kilku, kilkunastoletni ma do gadania, jeżeli nie jest pełnoletni
        albo rodzice go utrzymują? I z jakiej racji za głupotę rodziców ma płacić w
        późniejszym wieku za leczenie?
        Tylko że sport nie daje Ci gwarancji na bycie zdrowym i silnym.
        Każdy organizm jest inny.
        Co do różnicowania planu zajęć na wf-ie to się zgadzam. Nam najczęściej rzucali
        piłkę siatkową, macie dzieci i się bawcie.
        W piłkę nożną na zajęciach miałam okazję zagrać 1 raz, z racji tego że to nie
        jest sport dla dziewczynek.
        Chociaż w podstawówce graliśmy czasami w palanta, chociaż tyle.
    • Gość: nauczyciel 5 Re:wpisywac na świadectwach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 13:17
      Dysleksję i nieuczestniczenie w wuefie należy wpisywać na
      świadectwach. Zaraz ubędzie i jednych , i drugich
      • Gość: madzia_1007 Re:wpisywac na świadectwach IP: *.oginskiego.trustnet.pl 20.03.09, 13:25
        Gratuluje podejścia. To uogólnianie jest beznadziejnie. Naprawdę jest spora
        liczba osób które chciałyby ćwiczyć na wf a NIE MOGĄ. A tym czasem słyszą ze
        wszystkich stron że są śmierdzącymi leniami. A nauczyciele zamiast takiej osobie
        pomóc i ewentualnie zaproponować ćwiczenia które może wykonywać namawiają do
        zwolnień bo boją się, że jak coś się stanie takiej osobie na jego zajęciach to
        będzie miał przekichane.

        O i właśnie takie jest podejście. To że puste laski nie chcą ćwiczyć, nie
        oznacza że cała ta "dzisiejsza młodzież" ma takie podejście.
        • Gość: Lichwiarz Re:wpisywac na świadectwach IP: *.chello.pl 20.03.09, 13:41
          Tacy ludzie właśnie cierpią przez podejście leniwych dzieci i skorumpowanych lekarzy. Gdyby były poważne konsekwencje za wydawanie takich orzeczeń, albo uniemożliwiałyby prywatne zajęcia z tańca, jogi, aerobiku to może ktoś by pomyślał. Dlaczego ja nie mogłem mieć zwolnienia z matematyki bo od cyferek mnie oczy bolą?
        • mama-wilczyca Re:wpisywac na świadectwach 21.03.09, 00:51
          Gość portalu: madzia_1007 napisał(a):

          > Gratuluje podejścia. To uogólnianie jest beznadziejnie. Naprawdę jest spora
          liczba osób które chciałyby ćwiczyć na wf a NIE MOGĄ. A tym czasem słyszą ze
          wszystkich stron że są śmierdzącymi leniami.


          Z podobnym podejściem spotykają się ludzie, którzy mają nadwagę, a nawet
          otyłość. Wszystkim się wydaje, że nadwaga zawsze jest z nadmiaru jedzenia i że
          wystarczy zastosować zasadę: Żryj połowę. A to nieprawda. Jest sporo chorób,
          których skutkiem ubocznym jest nadwaga. Chociażby choroby metaboliczne,
          rozregulowana gospodarka hormonalna, zażywanie leków przy określonych chorobach
          (chociażby leków antykoncepcyjnych, przepisywanych nie jako środki zapobiegające
          ciąży, ale regulujących sprawy kobiece)...
          Wkładając wszystkich pod jedną kreskę, w rzeczywistości utrudniamy niesienie
          pomocy takim osobom.
          • quisti Re:wpisywac na świadectwach 21.03.09, 09:54
            Owszem, są takie choroby.
            Ale środki antykoncepcyjne, jeżeli powodują tycie zamienia się na inne.
            Jeżeli coś zwiększa apetyt, wystarczy więcej się poruszać (np przy lekach
            odczulających).
            Tylko że ile jest takich osób? Garstka, bo większość tłumaczy się chorobą, kiedy
            otyłość nie jest jej skutkiem, tylko lenistwem.
        • quisti Re:wpisywac na świadectwach 21.03.09, 09:51
          I tu się z Tobą zgadzam. Lepiej, żeby osoba z jakimiś dysfunkcjami przesiedziała
          godzinę na ławce, niż trzeba by jej było wymyślać jakieś ćwiczenia, które może
          wykonać z daną wadą/chorobą.
    • Gość: stażysta Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 13:32
      Nauczyciel nie jest teraz rozliczany za propagowanie sportu i kultury fizycznej ,a za teczkę awansu zawodowego do której wkłada głupie papierki o swoich dokonaniach.Opisane w papierach sprawy dotyczą zajęć z nieliczną grupą młodzieży , a ci uczniowie którzy nie przepadają za lekcjami wf pozostawieni są sami sobie.Siedzą na ławkach i nudzą się.Nie jest też dobrze z bazą sportową-brzydkie ,brudne sale,często brak boiska,a warunki sanitarno-higieniczne-brak umywalek z ciepłą wodą,natrysków ,bidetów.Nawet szkoły , które mają oddziały sportowe pracują w takich warunkach np.na sali ćwiczą trzy klasy,brakuje szatni,a wszędzie straszny zapach potu.Uważam,że kuratorium zamiast zajmować się ankietami,urządzaniem kolejnych konferencji itp.powinno poprzez wizytatorów szkół zrobić przegląd bazy,bo naukowe badania nic nie dadzą, jeśli w szkołach pozostanie tak jak jest.
      • Gość: madzia Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.oginskiego.trustnet.pl 20.03.09, 13:48
        Zgadzam się. Przeciętna osoba lubiąca uprawiać sport woli np. prywatnie pójść na
        basen (chociażby przy łukasińskiego) niż razem z 40 innych dzieci pływać na
        zaniedbanym basenie i przebierać się w śmierdzących szatniach
      • Gość: abc Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 20.03.09, 17:11
        KO ostatnio taki przeglad zrobilo wraz z ocena pracy nauczycieli. Oj slabo to
        pewnie dla naszej kadry wypadlo, wiem co uczniowie pisali, oj slabo ... I
        przytyk do UM, baza wypadla tragicznie.

        PS. Oddzialy sportowe sa tylko w Norwidzie, tam tez taka tragedia?
        • Gość: jak Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 18:47
          Jest gimnazjum z oddziałami sportowymi na Jasnogórskiej.
      • quisti Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 09:55
        Zgadzam się. Do dziś pamiętam zajęcia z biegania między kolumnami przy szatni w
        gimnazjum na śliskim kamieniu.
        Nie mówcie mi, że to zachęca do brania udziału w lekcjach wf.
        Przepełnione sale, brak miejsca i sprzętu, syf i smród to norma.
    • Gość: K2 Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:00
      Ale te pannice na zdjęciu to chyba ćwiczą tylko może przerwę mają:) (wszystkie poprzebierane więc teoretycznie są na WFie)
    • Gość: antywuefista Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: 77.87.124.* 20.03.09, 20:30
      zgadzam się z opinią "rocznika 1976". Sposób nauczania WF w polskich
      szkołach jest do niczego. Mnie w klasach 1-4 szkoły podstawowej WF
      uczyła polonistka. Zamiast ćwiczeń ogólnorozwojowych klasa stała w
      kółeczku, trzymała się z rączki i śpiewała "gąski, gąski do domu".
      Latem pozwalała na boisku pograć w piłkę. W 5 klasie WF uczył już
      absolwent AWF czyli była rozgrzewka na początku lekcji. Potem
      osobiście pokazał jak stanąć na głowie i przystąpił do
      egzaminowania. Nastawiał dwój i na następnej lekcji przystąpił do
      ralizacji kolejnego punktu programu nauczania - oczywiście w podobny
      sposób. Bywały też lekcje z siatkówką czy koszykówką ale nauczyciele
      podchodzili do tego jak by mieli do czynienia nie z uczniami ale już
      profesjonalną drużyną AZS. W szkole średniej już na drugiej lekcji
      WF od razu był bieg na 1000 metrów. Oczywiście na ocenę. W ostatniej
      klasie szkoły średniej na lekcjach WF po prostu siedziałem na ławce
      albo szedłem na wagary. Jednocześnie uprawiałem sport poza szkołą. I
      robiłem to z przyjemnścią i poświęceniem. Mam ochotę czsem wzorem
      Agnieszki Chylińskiej powiedzieć "Nauczyciele WF f...k of". Obecnie
      swojej nastoletniej córce z czystym sumieniem pozwalam nie chodzić
      na lekcje WF. Po lekcjach chodzi sama na basen, gra w tenisa i jest
      zadowolona. Nie muszę jej do tego nakłaniać. Stan niechęci młodzieży
      do WF będzie się utrzymywał moim zdaniem dotąd, dopóki uczniowie
      będą oceniani jedną miarą, bez względu na indywidualne
      predyspozycje, zdolności, budowę ciała i wolę rywalizacji. Dopóki
      nauczyciele nie zaczną wogóle myśleć nad zajęciami, które prowadzą
      to pustki na zajęciach będą coraz większe. Czyli np. jak bez
      treningu każą skakać przez skrzynię tej samej wysokości tak samo
      najmniejszemu uczniowi jak i najwyższemu to ten któremu to nie
      wychodzi, chocby z obawy przed narażeniem się na śmieszność na
      następne zajęcia "zapomni" stroju, przyniesie zwolnienie albo nie
      przyjdzie wcale.
    • mama-wilczyca Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 00:46
      U mojego syna jest odwrotnie. Klasa I szkoły podstawowej. To nauczycielka, która
      jest zarazem wychowawczynią i prowadzi wszystkie przedmioty zintegrowane poza
      angielskim i informatyką, zniechęca dzieci do aktywności. Wrzeszczy na nich na
      lekcjach, że się wiercą, a jak mają łączone godziny (nieraz zajęcia zintegrowane
      są przez 3 godziny lekcyjne pod rząd), to ich nie wypuszcza na przerwy, żeby się
      wyżyli, tylko zostawia w klasie, bo jeszcze coś trzeba zrobić z polskiego czy
      matematyki. Żeby chociaż robiła gimnastykę śródlekcyjną. Ale skąd. Po co?
      Powinnością dzieci jest siedzenie bez wiercenia się przez długie godziny i
      chłonięcie mądrości pani wychowawczyni. Mój syn nie ma ADHA, ale ileż można
      siedzieć bez ruchu?!
      Na wuefie nauczycielka też nie pozwala im się wyszumieć. Jej się wydaje, że jak
      ona czegoś nie potrafi zrobić, to inni tym bardziej nie powinni. A mój syn jest
      bardzo wygimnastykowany, taka iskierka: potrafi stać na rękach, wspiąć się,
      zrobić mostek i chodzić w takiej pozycji. A panią "uczycielkę" to przeraża i nie
      pozwala mu tego robić na sali gimnastycznej. No to gdzie w takim razie?
      Poza tym coś, co bardzo mi się nie podoba, ale jestem w mniejszości rodziców
      uczniów z klasy. Wychowawczyni najczęściej zabiera dzieci do szkolnej biblioteki
      albo na jakieś zajęcia artystyczne właśnie wtedy, kiedy mają wf. Kosztem tych
      zajęć. To też pokazuje uczniom, że wf jest nieważny. Szkoda.
      Bardzo żałuję, że dzieciaki nie mają wychowania fizycznego z wuefistą ze szkoły.
      Ten facet ma dar zjednywania sobie uczniów i budzenia w nich pozytywnej energii
      i ruchu.
      • Gość: belfer Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 08:20
        Na lekcjach WF jest zły system nauczania, realizuje się narzucony program nie
        patrząc na zdolności dzieci. Dzieci mniej zdolne ruchowo stają się pośmiewiskiem
        całej klasy, nieraz przy pełnej aprobacie, a nawet zachęcie nauczyciela.
        Następstwem tego są późniejsze "lewe" zwolnienia.
        Powinno być jak na studiach, możliwość wyboru jakiejś formy ruchu. Dla jednych
        mógłby być to areobik, dla innych siłownia, czy gry zespołowe. Form ruchu jest
        bardzo dużo, każdy by znalazł coś dla siebie i skończyłyby się problemy zwolnień.
        • Gość: Lichwiarz Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.chello.pl 21.03.09, 12:03
          Do tego to musisz mieć infrastrukturę. Na papierze wszystko wygląda ślicznie. Spróbuj poprowadzić lekcję mając małą salkę i 2 klasy. Jak chcesz im zrobić zróżnicowane zajęcia? Jak chcesz 60 osób ustalić pod kątem predyspozycji ruchowych? Dziś rodzice nie wysyłają dzieci na dwór żeby pobiegały czy poskakały po płotach a potem mówią o predyspozycjach ruchowych. W podstawówce miałem lekcje na korytarzu i żeby wejść na obskórną salę gimnastyczną trzeba było sobie zasłużyć, nauczyciel mnie tępił ale chciałem pokazać charakter i chyba wypracowałem u niego sobie szacunek. W starszych latach potrafiłem iść na wagary przyjść na wf i znowu wyjść ze szkoły.
      • madzia_1007 Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 23.03.09, 13:54
        Znam bardzo podobną nauczycielkę, ciekawe czy o tej samej mowa
    • quisti Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 09:37
      "Może powinien to być taniec lub joga, a może wycieczki górskie"

      Na dodatkowej, 4tej godzinie trwającej 45 min wycieczki górskie? Może jeszcze
      tam, gdzie nie ma gór?
    • Gość: Julka Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 10:29
      Spytałam kiedyś taką dziunię "zwolnioną" z wf, czy nie obawia się,
      że będzie musiała świadectwo z wpisem "zwolniona" przedstawić kiedyś
      swojemu pracodawcy. Sugerowałam, że może mieć problem ze
      znalezieniem pracy, no i zapytałam, czy rzeczywiście wymaga tego
      zwolnienia.
      Powiedziała, że nie chce jej się ćwiczyć a o pracę się nie martwi,
      bo założy własną firmę hihi...
      To była uczennica klasy maturalnej jednego z liceów.
      3/4 tej klasy miało zwolnienia.
      Lekcje wf dla chłopaków były łączone dla trzech klas, ale było ich
      tak mało, że uzbierało się zaledwie 10 osób.
    • Gość: Paulina Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.ludowa.netcominternet.pl 21.03.09, 20:10
      Jestem w pierwszej klasie technikum i 5 lat trenowałam siatkówkę lecz musiałam
      przestać przez problemy zdrowotne :( W podstawówce ćwiczyłyśmy zawsze i zawsze
      było dużo dziewczyn bo jeszcze nie interesowały się żeby pomalować sobie
      paznokcie itp. W gimnazjum w pierwszej klasie byłam w klasie sportowej i
      trenowałam jeszcze wszystko było fajnie bo dziewczyna się chciało ćwiczyć bo
      była to klasa o profilu siatkarskim wiec przyjmowali tylko dziewczyny które
      umiały grać, w drugiej klasie przepisałam się do ogólnej bo nie opłacało mi się
      już być w sportowej i siedzieć na wiecej wfach niż miała klasa ogólna bo i tak
      nie mogłam ćwiczyć w trzeciej klasie już mogłam trochę ćwiczyć lecz nie za
      bardzo lecz nie miałam się czego martwić dziewczyny wogóle nie interesowały się
      wf a raczej paznokcie niedysponowanie itp. Bardzo to wkurza bo w 5 osób nie da
      się ćwiczyć ;/. Więc jestem teraz w 1 technikum i na początku rozku wszystkie
      dziewczyny ćwiczyły lecz teraz znowu się zaczęło dziewczyny chcą tylko ćwiczyć
      na małej sali i tam tylko siedzą na piłkach i góra 7 osób ćwiczy ;/ ja jak
      chłopaki graja w siatkę to gram z nimi a jak nie to powiedziałam pani że nie
      będę siedzieć na małej sali, wiec pani daje mi piłkę i chodzę sobie grać na sale
      jak chłopaki nie grają w nogę.Nauczycielki zawsze miałam spoko nie krzyczały ani
      nie zmuszały parę ćwiczeń na ocene ale bardzo mało, a co do zwolnień u nas w
      klasie nikt nie mia na dzień obecny ale każdy mówi niedysponowana brak stroju
      nie przychodzą na lekcje ;/
    • siwusek_nygga Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 21:28
      ja sobie zwolnienie z w-f zalatwilem bo mialem dosc ;D
      • siwusek_nygga Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 21.03.09, 21:29
        Kto chodzi do Reymonta to wie co jest. Uczy mnie p.Kuczera w-f dziekuje bardzo
        za taki w-f
      • Gość: Sarahm Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.ludowa.netcominternet.pl 24.03.09, 15:38
        Zależy jak nauczyciel prowadzi lekcję. Jeśli np. mój nauczyciel stale kazałby
        nam grać w siatkówkę to na pewno załatwiłabym sobie zwolnienie(a wiele jest
        takich nauczycieli) Ja mam zwolnienie z basenu a przez co? przez podstawówkę mam
        uraz do basenu, jak ze łzami w oczach musiałam pływać po kilkanaście basenów, a
        po prostu nie wyrabiałam fizycznie.
    • majchrzakpiotr Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi 22.03.09, 12:25
      Przyszło mi ukończyć studia wyższe na kierunku budowlanym, gdzie w siatce programowej widniały zajęcia W-F. Powiem Państwu jak to wygląda z perspektywy studenta, który nie wiąże swojego wolnego czasu z grą w reprezentacji siatkówki - żenada. Podobno sytuacja uległa delikatnej poprawie, ale szczerze mówiąc nie zadałem sobie trudu, by śledzić rozwój wypadków.
      Zapisy na zajęcia wyglądały następująco:
      *zapisy na siłownię - trafiasz w ręce apodyktycznego trenera despoty, który dał się zapamiętać mi jako osoba z którą nie chcę mieć nic do czynienia.
      *zapisy na halę - trafiasz pod skrzydła trenerów, którzy minimalizują Twoje potrzeby rozwoju w wybranej przez Ciebie dziedzinie sportu. A wręcz narzucają odgórnie, iż na zajeciach gra się tylko w siatkówkę! Owszem sport piękny zespołowy, ale zupełnie mnie nie interesuje jako zajęcia dydaktyczne.
      Rozumiem, że mamy reprezentację w siatkę, ale studia to nie wojsko, ani zakład karny. Przedmioty się studiuje - skupiając się na dziedzinie, którą chcemy rozwijać - a tak się składa, że ani ja, ani wielu moich kolegów, nie wiązaliśmy przyszłość z siatkówką, ani z siłownią... !
      W skutek czego, wraz z nastaniem nowego semestru, wielu studentów poprostu pisało podania do władz Wydziału o zwolnienie z zajęć...

      Z mojej strony chciałbym poprosić (na przyszłość) grono trenerskie, o więcej dobrej woli i zrozumienie problemu. Gdy studenci proszą o możliwość gry w koszykówkę, piłkę nożną, unihokeja itp. to nie znaczy, że nie mają szacunku do Państwa pracy, a jedynie oznacza to, że w tych dziedzinach chcieliby się realizować i mają do tego prawo!!
      Argumentacja każdorazowej odmownej decyzji nikogo nie przekonuje - albowiem jak można powiedzieć studentowi, że w piłkę grać nie będzie - bo ściany są pomalowane! Kpina! To sala Politechnik'a ma służyć jako atrakcja turystyczna o wysokich walorach wizualnych, czy jako miejsce, gdzie studenci mają uprawiać sport???
      Szanowni Państwo - dajcie studentom możliwości rozwoju w dziedzinach, które ich interesują - a zakładam, że na braki na parkiecie nie będziecie narzekać.

      Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: ross Re: Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.09, 12:37
      Lekcje wf to tragedia powszechna.Wszędzie jest byle jak,rzadko trochę lepiej.Lenią się wszyscy i uczniowie i nauczyciele.
    • Gość: praktyk Ruch na lekcjach wf. męczy młodych ludzi IP: 193.138.241.* 22.03.09, 22:47
      Bardzo ciekawa wypowiedź na temat wf-u na Polibudzie.Tu problem jest
      inny.Tradycyjny wf powinna zastąpić rekreacja ruchowa, która z
      natury adresowana jest do ludzi w wieku dorosłym.Tradycyjny WF w
      liczbie godz.60 lub 90 w ciągu 5 lat studiów po prostu nie ma
      sensu.Studentów należy przyuczać do "samosportowania" się na
      studiach i w przyszłym życiu zawodowym, oferując różnorodne formy
      ruchowe - rekreację i turystykę.Gry zespołowe na sali to tylko
      powtórka z podstawówki,gimnazjum i liceum, tam na to uczniowie mieli
      po około 350 godz.w ciągu 3 lat nauki.O wf-ie na polibudzie
      decydują także "niewuefiści",dziekani nie zawsze zgadzają się na
      zajęcia preferowane przez studentów np.wspomniane rekreacyjno-
      turystyczne.WF na studiach powinien być przedmiotem fakultatywnym i
      mieć swoje odbicie w punktacji ECTS(tu niestety wf = 0 pkt.)
      Reasumując - wf nie przeszkadza studentom, wf przeszkadza decydentom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka