ja.s.i.u
17.07.09, 15:27
Jak podaje gazeta prawna do końca tego roku liczba sklepów w Polsce zmniejszy
się o ok. 5 tysięcy. Zniknie około 3 tysięcy sklepów spożywczych, a kolejne 2
tysiące to zmniejszenie w branży odzieżowej. Źródło informacji jest dość
wiarygodne (Gazeta Prawna). Tu cały artykuł:
biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/337753,do_konca_roku_bedzie_5_tys_sklepow_mniej.html
Ciekawi mnie ile z tych sklepów upadnie w częstochowskich Alejach. Czy nie
jest przypadkiem tak, że kryzys, który zajrzał w oczy właścicielom lokali,
spowodował u nich działania pozorne, które niby mają Aleje uzdrowić. Słowa
niby użyłem tu z pewną premedytacją. Czy w świetle zawartych w artykule
danych, znacznego zmniejszenia rentowności i zubożenia społeczeństwa jest
możliwe, by Aleje oparły się tym ogólnopolskim trendom? Czy ruch samochodowy,
bądź jego brak nie jest tylko pretekstem, a prawdziwe przyczyny leżą całkiem
gdzie indziej. Może ludzie po prostu Alei nie chcą? Może odzwyczaili się od
nich, a nawet ich nie lubią? W końcu gusta się zmieniają, nie słucha się już
piosenek w rodzaju Koterbskiej, to może i Aleje swój czas mają już za sobą?