Dodaj do ulubionych

Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać

24.08.09, 22:07
to teraz pytanie:
A co z ostatniej strategi udało się zrealizować??
czy tworzymy sobie takie małe SF.
Czy ktoś zapisął kto będzie za to odpowiedzialny??
Bo jak nie to kupa!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: micha Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 22:54
      Kto tutaj strategię wciela
      ma fantazję marzyciela,
      lecz na próżno się biedzi;
      szlaban na Racławickiej
      mocno w ziemi siedzi!:)
    • Gość: :-)0 Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 23:16
      ale jaja pan Balt chce prowadzić planowa gospodarkę zapładniania
      kobiet. a dlczego nie 600 tys. zamiast 300??????????????? :-
      )))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: AJD Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.alfanet24.pl 24.08.09, 23:26
      No tak, radni zakładają, zakładaja i raz jeszcze zakładają. Ale co z
      tego, ze radny Balt chce 300 tys. mieszkanców, skoro to zalezy od
      wielu czynnków. A te czynniki to tez na razie tylko zalozenia. Jak
      zwykle założenia, cykliczne.


      Ile zrealizowano in plus założen z planu 7-letniego?
      • Gość: PZ jeden cel osiągnięto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:22
        wyrzucono prezesa Zachęty!!!!!!!!!!!!!!!!
        przy pomocy Wyborczej
        • Gość: PZ Re: jeden cel osiągnięto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:23
          pomogły też gadzinowe Aleje3
    • Gość: RĘCE OPADAJĄ Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.multimo.pl 24.08.09, 23:28
      Witam.

      Skończyłem studia blisko 2 lata temu...
      Po studiach dałem Częstochowie szansę...
      Niestety z dnia na dzień coraz bardziej przekonuję się do zmiany miejsca zamieszkania...
      Moich znajomych w Częstochowie już nie ma...

      Może wrócę w tym 2025 żeby się przekonać jak to się żyje...

      Obawiam się, że Częstochowa nigdy nie będzie miastem, żyjemy na prowincji moi drodzy.

      Pozdrawiam, życząc sobie i innym szczęścia.
      • Gość: trelemorele Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 23:46
        Witam. Ja jeszcze jestem w trakcie studiowania na polibudzie ale musze zgodzić
        się z poprzednikiem, że nie ma czego szukać w tym mieście. Za dobrą pracą trzeba
        będzie wyjechać. Wogóle poza pielgrzymkami to nie ma żadnych większych wydarzeń.
        W innych miastach odbywają się co trochę jakieś koncerty itd a u nas ? NIC
        stała szara rzeczywistość
        Jedynie to można wieczorem w alejach w ryja dostać od cwaniaczków z getta
        (krakowska ogrodowa itd)
        • Gość: Filip Ach te koncerty, koncerty ... IP: 212.244.68.* 25.08.09, 08:19
          Ach te koncerty, koncerty. One załatwiłyby wiele gdyby się odbywały ... np. dwa razy w tygodniu.
        • Gość: jatczak Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 12:23
          i dobrze,że cię leją burasie skoro ubliżasz mieszkańcom tych ulic
      • Gość: wygnaniec Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 15:46
        urodziłem, wychowałem, skończyłem studia i podjąłem pierwszą pracę w
        Częstochowie. Rok wytrzymałem . Teraz mieszkam i pracuję w Warszawie . Chcę
        wrócić, może za 5 lat a może dopiero na emeryturze...
        • Gość: ala Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 17:43
          Damy radę bez Ciebie!
    • lelson Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać 24.08.09, 23:57
      a dokładnie już od 25.08 bedzie nam sie żyło wygodniej jak zaczną sie zupełnie
      nie przemyślane remonty,nic dziwnego że "Strategia rozwoju do 2025 r. nie daje
      konkretnych recept" w koncu niema komu myśleć w magistracie.Z remontem na dk1
      wystarczyło sie wstrzymać do skonczenia remontu mostu koło tesco a byłoby o
      niebo lepiej ale co tam... Niewiem czy zauważyliscie ale na wymienionej w
      zeszłym roku nawierzchni dk1 od JP2 do krakowskiej na nitce wschodniej już
      pojawją sie koleiny (wystarczy zjecheć w Legionów jadąc od warszawy żeby je
      poczuć) nic dziwnego skoro najpierw wymieniono nawierzchnie a pozniej na jej
      koncu remontuje sie most,powstają korki i samochody jadąc żółwim tempem
      wygniatają asfalt,można to było zrobić na odwrót albo wylać tam beton ale
      pewnie taniej bedzie zrobic kolejny remont za 2 lata bo droga bedzie tego
      wymagac.ŻENADA.Mnie też wysysa z tego miasta i chyba wkoncu mnie wyśle bo do
      tej pory sie tu nudziłem a teraz jeszcze sie zaczynam wk...
    • mirage75 Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać 25.08.09, 00:33
      Przeczytalem artykul i nie wiem co myslec.
      O czym mysla radni,magistrat ktorych celem jest stworzenie jakiejs
      wizji.
      Czy ludzie Ci maja oprocz swoich partykularnych interesow jakies
      spojrzenie na przyszlosc,dlugofalowe plany i zalozenia ktore ze
      wzgledu na ambicje trzeba sobie zakladac by Czestochowa nie
      powtorzyla losow upadlych w poprzdnich wiekach miast.
      Glosno bylo ostatnio w mediach roznej masci o spadku liczby osob
      pielgrzymujacych do Czestochowy.
      Czy znajdzie sie w Czestochowie ktos ambitny,pracowity i pelen
      pomyslow ktore bedzie chcial sobie i swoim ludziom zalozyc i je
      ambitnie realizowac.
      Czy ktos pomysli o tym zeby inwestowac w mlodziez,organizowac jej
      czas aby sie nie wloczyla i schodzila w zla strone.Inwestowac w
      sport,kulture masowa i te indywidualna.
      Nie wiem.W artykule czuc bylo zalobe i smutek.
      Takim gadaniem nie zatrzyma sie ludzi ambitnych,mlodych ktorzy chca
      cos w zyciu osiagnac,a ktorzy nie maja rodzicow na tyle ustawionych
      zeby im zapewnic prace i przejecie rodzinnych czasami kiepskich
      interesow.
      I tylko w rodzinach slychac bedzie ciagle ten temat.Chce wyjechac z
      Czestochowy na studia do ........
      Oni juz potem w wiekszosci nie wracaja.Poniewaz realizacja tych
      cudownych planow to jest jedno wielkie nieporozumienie.
      • angrusz1 ambitna i pracowita młodzież 25.08.09, 09:36

        Do mirage :

        Piszesz , że ktoś ma " ( mlodziez),organizowac jej
        czas aby sie nie wloczyla i schodzila w zla strone."

        Ambitna i pracowita młodzież nie ma czasu na włóczenie się i
        schodzenie na złą stronę .

        Taka młodzież uczy się , ostro ryje . Jak już nie ma co, to niech
        się uczą języków .
        Bo można wyjechać za granicę . Tam zarobić szybciej i więcej i
        wrócić z pewnym kapitałem do rozpoczęcia własnej , prywatnej
        działalności gospodarczej .

        Rzecz w tym , że takiej młodzieży jest niewiele .

        A dlaczego moje podatki mają isć dla leni i przygłupów na
        organizowanie im czasu , by żyło się w Częstochowie " łatwo i
        przyjemnie " .

        Nie chcą pracować, niech cierpią biedę .
        • segel Re: ambitna i pracowita młodzież 25.08.09, 10:19
          Dlaczego moje podatki idą na pensje takich nauczycieli, jak angrusz1?

          Różne warunki ma młodzież, żeby się uczyć. Nie zawsze rodzice zapewnią dzieciom warunki do nauki i zabawy - zabawa w końcu, to też nauka. Czasem rodzice nie dbają o dzieci z biedy, pijaństwa, czasem, bo po prostu nie nadają się na rodziców, chociaż mają wypasioną willę, samochód najwyższej klasy na podjeździe, ale szkoda im czasu dla własnego dziecka.
          Jeśli mądrze zorganizowany czas dla dzieci i młodzieży da im jakąś pasję i rozwinie zainteresowania, to jest większa szansa, że nie bedzie ją interesowało włóczenie się i "schodzenie na złą drogę". Warto wspierać takie organizacje, które swoim działaniem przyciągną młodzież i dzieci i zapełnią im czas w rozsądny sposób.
          Jestem realistką, całego świata nie da się zbawić. Ale chroń Panie Boże dzieci przed takimi nauczycielami, jak angrusz1, który młodzieży po prostu nie znosi. Mając takiego nauczyciela chyba też wolałabym iść na piwo.
        • mirage75 Re: ambitna i pracowita młodzież 25.08.09, 11:03
          do angrusz 1

          Z oslupieniem przeczytalem slowa panskich dwoch komentarzy i
          podsumowujac,zastanawiam sie czy nie pomylil pan profesji,bo z tego
          co wyczytalem panskie podejscie do ksztalcenia mlodziezy polega na
          segregacji zdrowych osobnikow od chorych,zdolnych i utalentowanych
          od tych ktorzy nie daja sobie rady.Nie ma w tym podejsciu miesca na
          pytanie dlaczego tak jest i niestety nie rozumie pan ze rola
          szkolnictwa,edukacji jest ksztalcenie dzieci od poziomu przedszkola
          az do szkol wyzszych.Rola nauczyciela jest wyrobienie w malym i
          mlodym czlowieku checi do poznawania swiata i nauczenie go dobrego
          podejscia do checi poznawania,poniewaz w wiekszosci rodzin
          przygnieconych codziennymi problemami rodzice nie maja takich
          mozliwosci ani uzdolnien.A takich rodzin z tradycjami i dobra
          kultura zycia jest niestety w Polsce malo.
          Panskie poglady przypominaja te z pewnego okresu kiedy wybrancy
          bogow pozwalali sobie na eliminacje tych slabszych i niepasujacych
          do ich wyobrazen swiata.
          Nauczyciel jest jednym z najwazniejszych zawodow na mapie
          odpowiedzialnosci za wychowanie i nauczenie spojrzenia mlodych ludzi
          na swiat.Jakos pan z tymi pogladami nie pasuje mi do tego obrazu.A
          widze na tych forach ze nie jestem odosobniony w takich pogladach.
          Owszem ma pan racje uwazajac tumiwisizm decydentow szkolnych i
          niektorych belfrow za rzecz wysoce niemoralna,ale tutaj podwaza pan
          zarazem swoje poglady w kwestii podejscia do mlodziezy.
          I jeszcze kwestia wysylania ludzi do pracy,po przeszkoleniu
          zawodowym za granice.Gdyby takie poglady wyglaszal oficjalnie jakis
          nauczycie w jednym z krajow starej unii,mysle ze musialby sie
          pozegnac ze swoja praca,poniewaz podwaza to sens placenia podatkow
          dla panstwo.Mysmy juz niedawno o tym w kraju dyskutowali.
          Nie mam teraz czasu by wypowiedziec sie do konca,ale wroce tutaj
          jeszcze by dokonczyc.

          • Gość: belfer Re: ambitna i pracowita młodzież IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 12:20
            Co to za bzdury?Nauka to ciężka praca, a nie zabawa.Nauka poprzez zabawę, to jest dobre do przedszkola!To co piszesz Mirage ,to historie o siedmiu zbójach,pobożne życzenia,po prostu miraże......
          • Gość: angrusz1 Do mirage IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 12:50

            Mam po dziurki w nosie tych , co to chcą wszystko dla młodzieży
            uczynić , tylko ta młodzież nie chce z tego skorzystać .

            Na codzień widzę to.
            Przychodzę do szkoły i widzę ten poziom wiedzy - tutaj akurat
            angielskiego - i co i nic , nadal ten poziom u niektórych pozostaje
            ten sam .

            Mimo ,iż zgodnie z poleceniem dyrektora , jestem do dyspozycji i na
            przerwie i po lekcjach .

            Zgłaszają się owszem , kiedy już nieuchronnie grozi im jedynka .
            A ja ani nie mam już czasu , siły i OCHOTY !! - na kolejne
            sprawdzanie poprawkowej klasówki .

            Jest egzamin poprawkowy pod koniec sierpnia i uczeń ma całe dwa
            miesiące na przygotowywanie się do niego .
            Ponieważ wiele razy widziałem i słyszałem to " przygotowanie " , to
            podchodzę to problemu bardziej realistycznie ,a nie sentymentalnie .


            Dla przykładu , całkiem świeżego ,
            atletka , ta od rzutu młotem , ćwiczyła pod mostem.
            Bo i wygodnie i TANIO , i bezpiecznie .

            I zdobyła złoty medal .

            Jest część młodzieży , dla której choćbyś i nieba przychalał , to i
            tak będą narzekać , że nie dość .

            Potem tacy wyrastają na ... na bezrobotnych , co to nie wstają z
            łóżka , jeśli im się nie zaoferuje odpowiedniej kwoty .


            Tacy właśnie najczęściej pozostają w mieście , bo i ruszyć się boją
            i nie chce im się .

            Lukrowanie i słodzenie , to nie moja natura .

            Dużą wiedzę i umiejętności osiąga się pracą , ciężką pracą .

            Tacy jak ty raczej zapewniają, że są świetne inne sposoby , które
            absolutnie miasto winno udostępnić tym handicapped uczniom ( oni
            zawsze będą mieli pod górkę ) .

            A co do mojej pracy : łatwo o nią nie jest .
            Są różne patologie , kiedy jest ciężko o pracę .
            A jak mnie oceniają , to też mam świadomość i wiem , że niektórzy
            psy wieszają ale inni cenią .
      • Gość: daria Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 21:07
        mirage75 - czytaj artykuły, ale czytaj też dyskutowany dokument... bo jest o czym myśleć, bo jest co robić na lata całe...Jest o co spierać się np. o kolejność realizacji inwestycji drogowych o strategicznym znaczeniu dla rozwoju miasta, które wpisywane są do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego konkretyzującego strategię i wiele innych przedsięwzięć, które czekają na dalekowzrocznych i odważnych decydentów. Trzeba dyskutować na forum publicznym, bo na radnych nie ma co liczyć, czego dowiodła wczorajsza dyskusja na sesji rady miasta nad projektem strategii.
        Wiem, że od reprezentantów "ludu" nie można wymagać zbyt wiele i ustawiać dla nich zbyt wysoko poprzeczki naszych oczekiwań - bo przejdą dołem - ale to co tam usłyszałam przeraża i zasmuca. Zero myślenia strategicznego, jakieś przepychanki by wpisać jakieś kuriozalne działania i projekty bez żadnego znaczenia dla celów strategii (jakiś radny trzy dni nie spał, bo w takich Tarnowskich Górach powstała hurtownia i on też chce taką w Czewie, chce też siedziby ogólnopolskiej organizacji Czewa-Polsce Polska-Czewie, bo ta ostatnia jako stolica duchowa na to zasługuje... Inny wymachując papierami chce by w wizji zapisano konkretnie 3oo tysięcy mieszkańców, albo i więcej do 2025 roku, a jeszcze inny jest przeciwko strategii bo brakuje mu jakiejś mapki jak Czewa będzie wyglądała w 2025 roku, a jeszcze inny wprowadza do projektu strategii zapis o utworzenie Agencji Częstochowska Wyżyna Wysokich Technologii??? - jaka skala nieporozumienia, jakie oderwane od rzeczywistości chciejstwo - wyżynę już mamy, agencji też paręnaście, a wysokie technologie, czy choćby średnie lub niskie?
        A jednak nasz kapitał intelektualny i społeczny był i jest największą barierą rozwoju naszego miasta!
        I dobrze, że jest priorytetem strategii... jest co robić na całe pokolenia - bo tylko starannie wyedukowana społeczność, bogata mądrymi ludźmi, żyjąca problemami swego miasta, zdeterminowana dążeniami do poprawy swego życia i wyłaniająca spośród siebie najlepszych liderów do rozwiązywania problemów może sprostać wyzwaniom przyszłości.
        • mirage75 Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia 26.08.09, 22:08
          dario -Podpisuje sie pod Twoimi slowami zawierajacymi
          spostrzezenia i refleksje dotyczace naszego zycia publicznego i
          aktywnosci spolecznej na odpowiednim poziomie.
          Jezeli chodzi o sam artykul mam niestety inne subiektywne
          odczucie,ktore kaze mi myslec bardziej krytycznie o tym co sie tutaj
          wypisuje.
          Niestety jaka kultura polityczna taki czesto komentarz.Bardzo czesto
          sie zdarza ze ludzie odpowiedzialni za przekazanie tresci i
          informacji,ze swoich blizej nam nie zrozumialych przyczyn pisza o
          masle maslanym.
          Jakie sa spostrzezenia publiki,to juz mozemy tutaj wyczytac.Ludzi
          nie da sie juz omamic tanim chwytem.
          Wyzej wymieniona strategie tez miale okazje wertowac kilka razy i
          nie jestem zachwycony.Dla mnie jest to standardowa praca ktora mozna
          zaadaptowac do kazdego miejsca zmieniajac tylko uklad zdan oraz dane
          liczbowe ktore uwarunkowane sa specyfika danego terenu.
          Oczywiscie takie publikacje musza byc podparte sondazami,badaniami i
          konsultacjami.
          Niestety wydaje mi sie ze szum medialny ktory towarzyszy tejze
          publikacji w Czestochowie jest niczym nieusprawiedliwiony,bo nie
          jest do konca podparty tymi szczegolowymi,jednostkowymi planami i
          zalozeniami.
          Wlasnie od ludzi odpowiedzialnych za takie koncepcje i tych ktorzy
          je uchwalaja zalezy od tego jak oceniac je bedzie opinia
          publiczna,oraz przede wszystkim wpywac na nasze samopoczucie na
          nastepne lata.
          To co napisalas i co dotyczy jakosci pracy naszych ja tak nazwie
          pseudoelit politycznych zasluguje na politowanie,ale jak wplynac aby
          ludzie ktorzy maja merytoryczna wiedze,sa apolityczni w swoich
          staraniach o dobro wspolne,i wreszcie kieruja sie logika i
          bezstronnoscia w rozwiazywaniu strategicznych decyzji,nie obawiali
          sie wziecia odpowiedzialnosci i naszego mandatu do podejmowania
          decyzji.
          Znam wiele osob ktore przebijaja talentem oraz pracowitoscia tych
          wybrancow ludu
          .niestety poprzez swoje zaangazowanie zawodowe nie
          moga sie podjac podobnych wyzwan,a wielka szkoda,poniewaz mielibysmy
          swietnych kandydatow na prezydenta i radnych.
          Temu krajowi ogolnie to nazywajac,potrzebni sa nowi patrioci,ludzie
          od pracy organicznej.
          Niestety takich osob jest jednak wciaz malo.Syndrom szybkiego
          wzbogacenia sie,stworzenia zaleznosci,ale przede wszystkim usterki i
          braki prawne powoduja ze do wladzy garnie sie w wiekszosci miernota.
          Ale nie wszedzie jest podobnie.Sa jednak ludzie ktorzy chca rozwijac
          swoje male ojczyzny,myslac w szerszych kategoriach.
          Sa miasta jak na przyklad Gdynia ktore swietnie sie
          rozwija,sciagajac do siebie mlodych i ambitnych,tworzac zdrowa
          konkurencje na rynku pracy.
          Ale przede wszystkim usprawniajac jakosc zycia.
          Czy mozna porownac strategie dwoch miast o podobnej ilosci
          mieszkancow?
          Czy zapytanie gdynian o jakosci zycia i przewidywania na przyszlosc
          pokryja sie z odpowiedziami czestochowiam.
          Niestety nie.Wytworzyla sie inna jakosc.
          Zgadzam sie z Toba ze potrzebna nam jest szersza dyskusja na takich
          i tym podobnych plaszczyznach,poniewaz jest to jedna z form kontroli
          i weryfikacji tego co chca nam za wszelka cene dostarczyc ludzie
          odpowiedzialni za decyzje polityczne i administracyjne.
          A im wiekszy bedzie zakres naszych wypowiedzi,tym wieksze beda
          szanse ze kultura wypowiedzi i odpowiedzialnosci za nasze wspolne
          dobro bedzie sie rozwijac w dobrym kierunku.
          Ciesze sie ze mozna przeczytac Twoje dojrzale i merytoryczne
          wypowiedzi.
          Pozdrawiam,
          • Gość: daria Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 23:59
            mirage75 - dzięki wielkie, zrobiło się miło, jak zawsze gdy spotka się bratnią duszę...
            Zaspokajasz moją egoistyczną wręcz hubrystyczną potrzebę i dajesz drive do dalszej mojej "twórczości"...
            Próbuję dociec jakie walory ma ten dyskutowany dokument - bo przecież nie tak często ktokolwiek publikuje w naszej wielowsi podobne rzeczy na podobne tematy... grzebię w pamięci - a jestem wyczulona na takie zdarzenia - i nie przypominam sobie by ktoś z częstochowskiego środowiska akademickiego czy gospodarczego poczęstował nas mieszkańców podobną analizą i projekcją.
            W odróżnieniu od ciebie dość uważnie studiowałam treść tego opracowania, zadałam sobie nawet trud szybkiego overview podobnych dokumentów innych polskich i australijskich miast, i powiem Ci nie ma się czego wstydzić...
            Oczywiście istnieje zagrożenie, że "władza" odłoży ten kierunkowy plan na półkę, ale jest też szansa, że w obliczu zmasowanej "kontroli społecznej" i potencjalnej utraty wiarygodności zechce, a i co ważniejsze będzie zdolna, przygotować konkretne plany wykonawcze w poszczególnych sferach funkcjonowania miasta, zweryfikuje strukturę wieloletniego planu inwestycyjnego nadając prymat inwestycjom prorozwojowym zgodnie z przyjętymi priorytetami strategii rozwoju miasta i... "znajdzie" kasę na ich realizację.
            Lektura strategii nie pozostawia złudzeń - zaprezentowana tam synteza diagnozy sytuacji i kondycji finansowej miasta w dłuższej perspektywie wskazuje na realne zagrożenie stagnacją, a nawet regresem. I nie ma co kwestionować twardych faktów, co chętnie czynią cyniczni, mali, lokalni gracze polityczni śniąc o potędze. Metropolia, 300 tysięcy mieszkańców, światowy ośrodek wszystkiego i tym podobne dyrdymały sfrustrowanych ignorantów bez wiedzy o naturalnych i często nieprzewidywalnych procesach rozwojowych miast, będących poza wpływem jakiejkolwiek "władzy". Demonizują rolę "strategii" i rozdzierają szaty, że nie wpisano np. utworzenia uniwersytetu do 2012 roku (sic!). To są goście od tworzenia przez zaklinanie rzeczywistości - częstochowscy szamani, odporni na zdrowe myślenie, leniwi umysłowo, gardzący talentem, wiedzą i doświadczeniem innych, o ich braku wyobraźni nie wspominając.
            Jest bieda mirage75 , ktoś musi tę strategię wdrożyć, ruszyć głową, przygotować sensowne projekty, poszukać źródeł ich finansowania, zdobyć kasę, nadzorować wykonanie itd.
            Stąd rozumiem autorów strategii, że we wzmocnieniu kapitału intelektualnego, zdolności tworzenia i wykorzystania wiedzy (what? why? what for? where? when? who? HOW?) upatrują szansy dalszego rozwoju miasta... a to program na pokolenia.
            Jestem pod wrażeniem!
            Również pozdrawiam...
            • Gość: strateg Do darii IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.08.09, 07:26
              Taką strategie może zrealizowa tylko jej twórca "SŁOŃCE JURY",a
              cyniczni, mali lokalni gracze polityczni dalej będą śnić o potedze
              Czestochowy.ps.Potrafisz ładnie pisać szkoda że nie potrafisz
              sensownie myśleć.
              • Gość: daria Re: od darii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 16:37
                strateg - wprawdzie pisałam do mirage75 w odpowiedzi na jego pozdrowienia, ale odezwał się strateg i coś mi się wydaje, że na zasadzie "uderz w stół, a nożyce się odezwą".
                Nie mam zwyczaju komentowania takich zaczepek, ale na skierowaną do mnie po imieniu uwagę wyjątkowo krótki respons.
                strategu - stosując twoją metodę polemiczną - chylę czoło przed głębią tekstu twego wpisu i jego konstruktywną krytyką "obarczoną wyjącym banałem". Z pokorą przyjmuję jednak ocenę, że "nie potrafię sensownie myśleć" (w istocie nie można tego wykluczyć), choć chwalisz mnie zarazem (niezasłużenie!), iż "potrafię ładnie pisać".

                Tylko ciągle nie wiem co ty myślisz o poruszanym na tym forum problemie?

                BTW - kto dla ciebie jest naszym "Słońcem Jury"?
                Chwilę mnie tu nie było, ach ta Terra Australis, i może przegapiłam narodziny gwiazdy...

                I - mimo twoich zastrzeżeń - dwie moje myśli na weekend:

                - nie ma takich pieniędzy, których nie można sprawnie i bez fantazji roztrwonić...

                - krótkofalowo jest znośnie, długofalowo - może być jeszcze ciekawiej!
                • Gość: strateg Re: do darii IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.08.09, 07:54
                  To ta "Strategia Rozwoju",której tak bronisz obarczona jest wyjącym
                  banałem.Poprawiona w ostatniej chwili, zmianą priorytetów,tylko ze
                  strachu przed społecznym sprzeciwem i obawą o wpływ na wynik
                  referendum i tak skończy swój los w szufladzie.T.W.zamawiał już
                  takią strategie za ciężką kasę w firmie ESKADRA i leży teraz
                  nieużywana.Myślę że pobyt na antypodach nie przewócił Ci
                  całkowicie w głowie. Proponuje Ci nie marnuj intelektu na
                  wypisywanie złośliwości pod adresem ludzi którzy realnie oceniają
                  stan Naszego Miasta.Przesyłam myśl na weekend-"Kopalnie złota
                  również można doprowadzić do bankructwa" i pozdrawiam.
    • Gość: Do Doroty S. Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.08.09, 00:33
      Pisanie o jakiejś wydumanej strategii w czasie, kiedy za chwilę ogłoszą
      referendum w sprawie odwołania największego fajtłapy spośród lokalnych polityków
      w Częstochowie, czyli jeszcze urzędującego prezydenta Tadeusz Wrony, to nic
      innego jak sabotaż ważnych dla Częstochowian spraw, przez panią redaktor
      Steinhagen. Przecież to nic ważnego! Ot, taka "gadka - szmatka" o niczym, w
      czasie wakacji. Wszyscy są zadowoleni: Nowakowski, że Dorota o nim napisała i
      się pisowiec lansuje we wrażej gazecie, Balt, że ma w głowie ambitne plany,
      Bednarek, że odwalił kawał nikomu niepotrzebnej roboty, wreszcie: Wrona,
      uufff... bo o nim ani słowa!!! A może duet pomagierów "Haładyj i Steinhagen"
      napisali by coś wreszcie o potwornym zadłużeniu miasta, w które wpędził nas
      wszystkich Wrona. Przecież razem, solidarnie, do tego 2025 roku będziemy te
      wronie długi spłacać! Gdzie wasza odpowiedzialność, politruki! O honor, również
      przed samymi sobą, nawet nie pytam.
      • Gość: micha Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 01:20
        Piękną ma strategię, wronka kawał zwierza,
        7 lat puszyła piórka, 15 zamierza!:)
      • Gość: BBib Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:29
        Wyborcza to ściek informacyjny..heheheh
    • Gość: kruk Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 01:16
      ja także potrafiłbym pewnie takie piękne wnioski spisać. tylko jest to gdzieś w
      krainach fantastyki. uniwersytety sie marzą, centra i ambasady... wziąć sie
      najpierw do pracy "klaso próżniacza". tylu radnych i żaden nie ma wizji rozwoju
      miasta - 300 tysięcy obywateli sie chce - wybudujcie im mieszkania, dajcie im
      pracę, zapewnijcie wypełniacz czasu wolnego!!!!!!!!!!!!

      heh
      • Gość: cc Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 23:17
        zróbmy im zrzutę na sims-y :D
        niech sobie ustalają strategię...
    • Gość: miastowy Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 03:14
      Radni Częstochowa
      Dzielić co inni wytworzą każdy potrafi. Od was oczekujemy odpowiedzi
      jak chcecie na to zarobić. Chcieliście władzy to ja macie, jak nie
      potraficie to do dymisji.

      Myślą przewodnią niektórych radnych są osobiste korzyści bez
      osobistej odpowiedzialności. Tak jak i w firmach budżetowych.
      Osobnicy nie akceptujący łajdactwa są natychmiast wymieniani na
      akceptujących, więc rada MUSI działać tak jak działa. Myślenie
      kategoriami "zburzymy dom żeby ukraść żarówkę" jest tam całkowicie
      normalne i logiczne. Jak sprawa się rypnie to poprosimy Państwo o
      pomoc i wyjedziemy na zasłużony urlop na Hawajach...
      yfrog.com/0gradniczwaj
      To nie dziadostwo ... to Getto ... częstochowskie. Od dnia
      01.01.2010 należy proklamować wielkie państwo częstochowskie.
      Powinna się w mieście pojawić specjalistyczna opieka dla osób w
      wieku poprodukcyjnym i dożywotni, dziedziczny zestaw świadczeń
      pokadencyjnych full wypas dla radnych.

      Mając do dyspozycji 400 mln plemników na "raz" można w piętnastu
      podejściach podwoić zaludnienie ziemi - teoretycznie.
      Prawdziwy mężczyzna czynu ! Takich co tak się rwą do roboty to ze
      świecą szukać !
      www.wybierzmyprzyszlosc.pl/wp_files/img/cen_t_balt.jpg
      "Jesteśmy formacją wyczuloną na ludzkie problemy"

    • Gość: Kicia Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:13
      Kawał dobrej roboty, jedna z najlepszych Strategii w kraju m.in. pod
      względem technicznym - gratuacje należą się przede wszystkim Panu
      Sławomirowi Bednarkowi!
    • jarek_nonline Powinien powstać ogród zoologiczny, 25.08.09, 08:16
      lunapark z prawdziwego zdarzenia, wspomniany wcześniej aquapark,hotele,hostele,reatauracje,kawiarnie,puby itp.

      Większy nacisk powinniśmy położyć na turystyke,kulture,sport i rekreacje w mieście
    • Gość: MIŚ A jak tu będzie przedszkole w przyszłości i wasze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:22
      dziecko, w przyszłości będzie przechodzić przez ulicę, w przyszłości to co ?
      • Gość: Do Rady Miasta Człowiek jest niczym i nie ma się do kogo zwrócić IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 08:46
        Przepracowałam od 1982 do 2000 w zawodzie nauczyciela,
        miałam pełne wykształcenie i studia podyplomowe, dostałam wymówienie
        z pracy. Miałam ukończone studia kierunkowe i podyplomowe.
        Nikt mi nie pomógł w tym naszym ''dobrym mieście''.
        Nikt nie zainteresował się nawet moją sprawą.
        Człowiek jest niczym, niepotrzebnym śmieciem w świecie układów
        i podłości.
        Zabrakło mi siły do walki o swoje prawa w życiu...




        • Gość: Alef Re: Człowiek jest niczym i nie ma się do kogo zw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 14:08
          tak być nie może
          ten satanistyczny układ trzeba
          rozpedzić na 4 strony świata
          • Gość: do Alef Re: Człowiek jest niczym i nie ma się do kogo zw IP: *.net.stream.pl 27.08.09, 08:18
            Żyć wygodnie, przyjemnie i dobrze zarabiać...





    • Gość: bbccc Wyborcza kiełbasa, rozgonić to towarzystwo IP: *.apus-net.pl 25.08.09, 08:50
      Jakaś spleśniała kiełbasa wyborcza. widze jak sie żyje w tej wsi z
      tramwajem - Częstochowie. pracy nie ma, krzywe ulice i brud. zero
      inwestycji.
      a tych, co to uchwalają powinno się rozgonić, i zaciągnąć do
      rekultywacji PGRu. ile budżet miasta kosztują pensje dla nich?
    • angrusz1 -" Po pierwsze, dobrej jakości szkoły " 25.08.09, 09:26
      tworzą głównie dobrzy uczniowie .
      Jak wszędzie dobrych i pracowitych uczniów jest mało .

      Ale resztę trzeba zmuszać do pracy i selekcjonować uczniów i
      eliminować nieuków .

      A z tym są problemy .


      Jest niż demograficzny i szkoły - głównie dyrekcja i nauczyciele -
      boją się o pracę dla siebie .
      Dlatego przyjmują wszystkich zachęcając " przyjaznością " , czyli
      zaniżaniem wymagań i promowaniem prawie wszystkich .

      W niektórych szkołach - a są takie , trzeba bardzo chcieć , by nie
      być promowanym.
      Ale i takie przypadki są - po co szybko kończyć szkołę , skoro
      pobiera się rentę rodzinną .

      Najpierw więc trzeba postawić na takich nauczycieli , którzy
      wymagają .
      A szkoły - szkoły średnie , które promują 99% uczniów , z których 15
      % zdaje maturę , należy wziąć pod lupę i wyrzucić tam dyrektorów -to
      oni naciskają na nauczycieli , by nauczyciele byli " przyjaźni " dla
      ucznia ( np podczas egzaminów poprawkowych ) .

      Za dużo jest patologii w szkołach , by szybko w Częstochowie i
      okolicy szkoły były dobre .

      Niż demograficzny i duże zagrożenie bezrobociem wśród nauczycieli
      nie sprzyjają temu .
      • Gość: ; Czy miasto potrzebuje radnych? IP: *.apus-net.pl 25.08.09, 09:37
        Czy Częstochowianie potrzebują radnych? Co oni robią dla nas jako
        obywateli tego miasta. Ułatwiają nam jakoś życie? Pozyskują
        inwestorów? po co te sesje, zebrania? wszyscy moi znajomi w Anglii
        bo w Częstochowie nie było jakichkolwiek perspektyw. WIOSKA ROBI SIĘ
        Z CZĘSTOCHOWY.
    • apejron-1 Spojrzenie z zewnątrz 25.08.09, 10:37
      Mam okazję przyglądać się kilku miastom, więc mogę jakoś obiektywniej spojrzeć
      na to miejsce, mam kilka refleksji.

      Ogólnie
      -to spore miasto, ale trochę sztucznie napompowane do 250tyś przez budowę
      robotniczych osiedli w PRL i włączanie okolicznych wiosek w jej obszar. To
      niekoniecznie służy miastu, próby dobicia do 300tyś to chyba nie jest dobry i
      realny pomysł.

      Wady
      - spore, turystyczne miasto i ani jednego hotelu 4 lub 5 gwiazdkowego?! To w
      dwa razy mniejszych Tychach, które prawa miejskie mają od 50 lat jest
      pięciogwiazdkowy hotel (hotel piramida). Jak wy chcecie ściągnąć inwestorów i
      bogatych turystów do miasta?
      -niesamowicie dziurawe drogi, choć z tego co słyszałem to głównie wina urzędów
      wojewódzkich kasujących kolejne projekty, a nie miejskich (ale nie wiem czy to
      prawda)
      -kiepskie uczelnie; brak uczelni medycznej, rolniczej, artystycznej,
      ekonomicznej (nie do nadrobienia, decyzje o lokalizacji państwowych uczelni
      zapadły w epoce Gierka. Radom-miasto wielkości Częstochowy- stara się bardzo
      mocno o otwarcie uczelni o profilu ogólnym, ministerstwo nauki mówi
      jednoznacznie: nie będzie nowych uczelni państwowym).
      -dresiarski klimat miasta

      Zalety
      -jura i JG. Nie jestem religijny, ale JG to bardzo ciekawy zabytek, dzięki
      któremu miasto nie jest anonimowe, jak np. wspomniany Radom. Aleje to
      natomiast okazały deptak, nie macie pojęcia jak niektóre miasta walczą o to
      żeby mieć choćby mini deptak w mieście (bezskutecznie w dodatku np. klapa ul
      mariackiej w Katowicach)
      -historia Częstochowy jest sprzężona z historią Polski. Mieszkańcy tych stron
      stawali w obronie kraju w najtrudniejszych momentach. Myślicie, że to nie ma
      praktycznego znaczenia? Mylicie się, ma to znaczenie dla dojrzałego
      mieszczaństwa z dużych miast, byłem ostatnio na święcie pstrąga w ZP i przed
      hotelikami stała masa aut z rejestracjami KR, WW, SO. To nie jest liczna
      grupa, ale może zostawić więcej pieniędzy w formie inwestycji i zwykłej
      turystyki niż kanapkowi pielgrzymi razem wzięci.
      • Gość: Mietek Re: Spojrzenie z zewnątrz IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.08.09, 10:47
        Jesli miastem dalej rzadzic bedzie Stary Dewot zadne plany nie maja
        szans
      • Gość: carpediem Re: Spojrzenie z zewnątrz IP: 92.251.255.* 25.08.09, 17:35
        Najbardziej podoba mi sie sformulowanie,"kanapkowi".Rewelacja.Jestem podobnego
        zdania.Trzeba jeszcze dodac,ze prezydent jest miernota a nie menedzerem i caly
        opis gotowy.
    • dock2 Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać 25.08.09, 11:02
      Abstrahując od temtu przewodniego dyskusji. Czyżby wczoraj w redakcji nie było żadnego fotoreportera żeby go wysłać na 5 minut na sesję? Przecież zamieszczone przy artykule zdjęcie nie jest z wczorajszych obrad(bo są na nim radni którzy w sesji nie uczestniczyli).
      Co do strategii. Po pobieżnej lekturze tego dokumentu mogę stwierdzić że jest przygotowana rzetelnie i stanowi raczej realistyczne spojrzenie na przyszłościowy rozwój miasta.
      Co do skupienia się na rozwoju gospodarczym to brakuje może pewnego targetu czyli(określenia specyfiki tego rozwoju), którym w naszym wypadku mogłyby byś technologie energooszczędne, ekologiczne dzięki którym budowalibyśmy spójną koncepcję pólnocnego subregionu województwa śląskiego jako jego zielonych płuc. Jadnak mogę zrozumieć też tłumaczenie dr Bednarka, że wszelkie kwestie szczegółowe będą rozwijane w dokumentach i programach podrzędnych wobec strategii rozwoju miasta.
      _____________________
      www.progresja.info
      www.radiomarconi.pl
      www.rakow.czest.pl
      • apejron-1 Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia 25.08.09, 11:34
        Przeczytałem cały ten raport (online) bo był napisany wciągającym językiem i
        była tam masa danych statystycznych, wiarygodne, obiektywne dane to bardzo cenna
        rzecz. Podobała mi się zwłaszcza analiza zagrożeń, diagnozy wydawały mi się
        trafione np. teza, że dużym zagrożeniem jest wzajemna nieufność mieszkańców
        subregionu i brak solidaryzmu, chyba jest coś na rzeczy np. działalność
        miejscowych "trolii internetowych" na tym forum.
        • Gość: apejron-1 miałem napisać inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 14:03
          chodzi o trolii u wadzy
    • alpacino01 Tu trzeba rewolucji, nie planów 25.08.09, 11:06
      Częstochowa umiera i każdy to widzi. Ten kto tego nie widzi pewnie siedzi w
      radzie miasta.
      300 tyś. mieszkańców - mission impossible! No chyba że w granice miasta
      włączymy Rędziny, Kłobuck i kilka innych przygranicznych miejscowości. By to
      osiągnąć trzeba działania a nie planów! Plany iluś-letnie to były w PRLu i jak
      się skończyło to każdy wie.
      Wg. mnie najważniejsze założenia i sumienne do nich dążenie to:
      - zerwanie z opinią jakoby Częstochowa była stolicą duchową Polski a Jasna
      Góra to główna atrakcja i lokomotywa dla miasta. JG żyje wyłącznie na swój
      rachunek i Częstochowa ma z tego niewiele a nawet traci, gdyż JG wysysa
      dotacje dla regionu.
      - Uniwersytet - tak, ale jakaś jego wizja jest? Najpierw wypadało by określić
      kierunki na których będzie kształcił, jego profil. I zlikwidować wylęgarnie
      bezrobotnych tj. marketing, i większość humanistycznych kierunków(np.
      nauczycielskie). Skoncentrować się na kierunkach przyszłości czyli
      języki(zwłaszcza nietypowe tj. chiński, arabskie), inżynieryjne,
      biotechnologia, chemia, fizyka i im pokrewne. Wykorzystanie i rozwój Szkoły
      Pożarniczej.
      - Aquapark - cel bardziej prestiżowy, ale popieram, przydałby się, gdyż nie
      uśmiecha mi się(pewnie i większości nam) wiecznie jeździć na Śląsk. Lepiej
      kasę zostawić w regionie a i trochę miejsc pracy powstanie. Do tego ośrodek
      wypoczynkowo - leczniczy.
      - Okręg przyjazny przedsiębiorcom. I tym małym, i tym dużym. Niestety poza
      zniesieniem opłaty za rejestracje firmy(ważne dla małych firm) i jednym
      okienkiem, niewiele Częstochowa ma do zaoferowania. Zwłaszcza dużym firmom,
      które omijają miasto i lokują się np. w Radomsku. Władza powinna latać za
      przedsiębiorcami! To ich "psi" obowiązek by być na ich zawołanie!Zasada -
      jeden urzędnik na przedsiębiorce do dyspozycji 24h + Prezydent Miasta pełni
      władny decyzji. Jest odwrotnie, przedsiębiorcy muszą się prosić, a że nie im
      zależy więc idą tam gdzie ich chcą, czyli nie w Częstochowie! To wg. mnie
      najważniejszy problem miasta czyli nasz. Brak dużych firm, które byłyby w
      stanie dać pracę młodym ludziom, przynajmniej na start. Tak większość z nich
      ucieka na Śląsk do Warszawy, Wrocławia czy innych ośrodków o prężnym rynku
      pracy. W Częstochowie rynek pracy ogranicza się do krawcowych, i sprzedawczyń.
      Kto więc po inżynierii czy biotechnologii będzie siedział w Częstochowie?
      Nikt! Możecie więc Panowie o 300 tyś. pomarzyć!!!
      - Kultura - znikoma ilość rozrywki organizowanej przez UM. Gaude Mater czy Noc
      Kulturalna to nie wszystko. A co z młodzieżą? Przynajmniej 1x w miesiącu
      porządny koncert na pl. Biegańskiego (zespoły młodzieżowe, ale i np. te z
      dawnych lat, dla starszego pokolenia). Pieniądze ze współpracy z firmami
      regionalnymi w zamian za darmową reklamę, wyłączność na sprzedaż np. piwa.
      - Pełne wykorzystanie UE. Utworzenie wydziału ds. dotacji by jak najwięcej
      dotacji zebrać. By się "podlizać" Europie można stworzyć osiedle UE, z ulicami
      nazwanymi na cześć UE. Banalny pomysł a z pewnością chwyci zwłaszcza gdy
      włączy się dobre PR.
      - PR - to podstawa działania firm. A miasto to duża firma. Kolejny wydział do
      utworzenia. Pan Leśnikowski obecnie się PR zajmujący jest niewystarczający i
      mało skuteczny.
      - Infrastruktura - dotacje z UE. To zadanie dla nowego działu ds. dotacji.
      Można użyć wybiegu i przemianować ulice na bardziej europejsko brzmiące a tym
      samym skłonić Unie do dofinansowania "swoich" wizytówek. Pomysł
      kontrowersyjny, ale godny spróbowania.
      Mógłbym tak jeszcze długo pisać, pomysłów mi nie brak, ale chyba szkoda mojego
      pisania, przejdzie bez echa.
      pozdrawiam i życzę miłego dnia Wszystkim
      • Gość: Mak Re: Tu trzeba rewolucji, nie planów IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 12:23
        Al jesteś po prostu Pacino!
      • eve_line1 Re: Tu trzeba rewolucji, nie planów 25.08.09, 21:20
        alpacino01 napisał:
        > Przynajmniej 1x w miesiącu porządny koncert na pl. Biegańskiego >

        Coście się tak wszyscy uparli z tymi koncertami? Plac Biegańskiego otoczony
        zewsząd budynkami mieszkalnymi nie jest najszczęśliwszym miejscem ku temu, jeśli
        już to raczej amfiteatr wybudowany za grube miliony na promenadzie. Skąd
        przeświadczenie, że koncerty ma fundować miasto z naszych podatków? Przecież
        melomani mieli możliwość uczestniczenia niedawno w koncertach Madonny, U2, a
        dziś/jutro gra w Poznaniu Radiohead.

        I jeszcze do alpacino01:
        Nowy wydział, to nowe etaty, a przecież wystarczy dokonać wewnętrznych
        przetasowań wśród naprawdę potężnej armii urzędniczej i dostosować ją do nowych
        uwarunkowań.
    • Gość: Czestoch Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 20:21
      A gdzie cholera w tych planach stadion Rakowa , sk.....y
    • eve_line1 Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabiać 25.08.09, 21:06
      Każdego rodzaju strategia rozwoju regionalnego to kupa makulatury, nad którą
      zespół urzędników musi się natrudzić, bo konieczna jest jako n-ty załącznik
      do wniosków unijnych - i pewnie nikt jej nie rozlicza. Natomiast konkretne
      kierunki rozwoju wytyczna potrzeba chwili, a przede wszystkim ten, kto
      aktualnie jest u władzy.
      • Gość: wypędzony Do 2025 roku o następne1/5 ludności mniej!!!!! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.08.09, 22:12
        Polityka degradacji miasta i wypędzenia ludności.Uchwalona
        strategia "rozwoju" to stategia likwidacji miasta.Sprawe należy
        nazwać po imienu takie założenia przełożą się natychmiast na ocene
        naszego miasta przez potencjalnych inwestorów- miasto bez perspektyw
        rozwoju.Inwestor musi założyć że za kilka lat będzie o 1/5
        klientów,pacjentów, konsumentów, itd mniej.Jeżeli władza nie ma
        pomysłu na rozwój miasta to powinna wyjechać i rządzić na
        wsi.Jedynie trafna poprawka do takiej strategi pani radnej P.to
        budowa domów opieki dla emerytów.Smutne że za taką Czestochową
        głosowali radni którzy deklaruja że działają dla dobra miasta.
        • angrusz1 Do wypędzonego 26.08.09, 08:58
          Piszesz z zarzutem :

          "Jedynie trafna poprawka do takiej strategi pani radnej P.to
          budowa domów opieki dla emerytów. "

          Polska się starzeje , tak jak już dawno Europa Zachodnia i usługi
          opieki nad starszymi i już niesprawnymi osobami , to całkiem spory i
          wzrastający rynek pracy .

          Nie należy tak lekceważąco podchodzić do tego .

          Starzenia nie da się zatrzymać !! Czy masz wątpliwości ?
          • Gość: wypędzony Re: Do angrusz1 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.08.09, 12:50
            Masz tragikomiczne poczucie humoru.Ale to nie jest wcale takie
            śmieszne że Nasze Miasto z 290000 [kiedy byliśmy województwem] teraz
            ma 240000[z czego ok. 50000 czasowo mieszka i pracuje za granicą],w
            2025r. będzie liczyć 190000 w wiekszości starszych wiekiem
            mieszkańców.Te dwa planowane w strategii "rozwoju" domy starców mogą
            nie wystarczyć.Jażeli wspominasz o UE to oni otworzyli swoje granice
            dla cudzoziemców własnie po to aby nie doprowadzić do wyludnienia a
            co za tym idzie degradacji.
    • romanwat Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia 25.08.09, 21:48
      Gdybym miał określić jednym słowem tę "strategię dla miasta" to użył
      bym jednego słowa: zabawna. Po raz kolejny "góra" wybrańców urodziła
      mysz.Kolejne słowa,słowa,słowa, a konkretów w nich tyle co kot
      napłakał. "Warszawa, Kraków czy Wrocław wysysają z miast takich,
      jak Częstochowa najbardziej rzutkich młodych ludzi".To wiadomo nie
      od dziś.Ja bym mógł dodać jeszcze kilka miast, mniejszych a nawet
      dużo mniejszych od Częstochowy do których mieszkańcy tego grodu
      wyjeżdżają. Sztandarowy przykład to Radomsko.
      >Po pierwsze, dobrej jakości szkoły<
      To "odkrycie" na miarę odkrycia Ameryki.Dobre szkoły to mądrzy
      ludzie po nich. Szkoda tylko, że w Częstochowie nikt nie wpadł na to
      kilkanaście lat temu.
      >powinniśmy porzucić marzenia o częstochowskim odpowiedniku
      Uniwersytetu Jagiellońskiego czy Warszawskiego.<
      O czymś takim to nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie marzy.
      Porządne uczelnie z innych miast wykorzystały bezwzględnie niz
      demograficzny i zwiększyły nabory kosztem uczelni takich jak nasze.
      Opowiadał mi student jednego z wydziałów P.Cz. którego przez litość
      nie wymienię, że gro jego kolegów z grupy ma poważne trudności z
      działaniami na ułamkach.
      powinniśmy porzucić marzenia o częstochowskim odpowiedniku
      Uniwersytetu Jagiellońskiego czy Warszawskiego.
      >Potrzebne są wiec przedsiębiorstwa stosujące zaawansowane
      technologie, generujące wysoką wartość dodaną i oferujące wysoko
      płatne miejsca pracy dla specjalistów.<
      To oczywista oczywistość. Problem jak zwykle w konkretach. Całkiem
      niedawno z Częstochowy zostali przepędzeni przedstawiciele firmy
      chcącej budować nowoczesną spalarnię śmieci. Podobno nawet nie
      pozwolono im dokończyć prezentacji.
      Aby nie przedłużać.Najbardziej ubawił mnie radny Bałt. Panie radny,
      idź pan za ciosem, a dlaczego nie 1,3 mln? Zawsze Pan znajdziesz
      takich co poprą i zagłosują. A o to przecież chodzi.

      • Gość: daria Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 22:53
        romanwat - jeśli dobrze rozumiem jest pan na początku ścieżki edukacyjnej i braki w wiedzy nadrabiasz waść nonszalancją gościa dla którego wszystko jest "oczywistą oczywistością" i "zabawne". Polecam lekturę odpowiednika dyskutowanej strategii dla pańskiego "sztandarowego przykładu" Radomska www.radomsko.pl/scrypty/open.php?open=../dokumenty/strategia_2006.pdf - czy ona też jest "zabawna"? Po prostu taka jest uroda takich ogólnych kierunkowych dokumentów. Konkretyzacją kierunków działań strategii są dziedzinowe programy operacyjne i wieloletnie plany inwestycyjne - jeśli dobrze zrozumiałam treść dyskutowanego dokumentu?
        Trzeba czytać uważnie i ze zrozumieniem teksty i zaufać choć trochę ludziom z wiedzą i doświadczeniem.
        A każdej władzy trzeba pilnować!
        • romanwat Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia 25.08.09, 23:41
          Szanowna Dario!
          Pudło! swoją ścieżkę edukacyjną (tę formalną)mam już dawno za
          sobą.Oczywiście ciągle się uczę bo wiem, że kto się nie uczy ten się
          cofa.
          Oczywiście nie wszystko jest dla mnie "oczywistą oczywistością".
          Co do tego, co i dla kogo jest zabawne. jest to rzecz indywidualna,
          związana z poczuciem humoru. Jednych śmieszą dokumenty
          przypominające żywcem tezy na kolejny zjazd PZPR, innych, że ktoś
          poślizgnął się na skórce od banana,i zbił sobie tyłek. Jest to rzecz
          indywidualna.Co do strategii to najtrafniej określa ją tytuł
          artykułu.Ma być wygodnie, przyjemnie, każdy ma dobrze zarabiać-
          najlepiej "każdemu wg. jego potrzeb" (tak miało być ale komunę
          diabli wzięli).Ma być bezpiecznie, czysto, zielono. Mają być równe
          drogi, chodniki, ławeczki, hotele,usługi na poziomie.Ma być dobry
          transport miejski.Szkoły uczące a nie przepychające z klasy do
          klasy.Mają być też fabryki nie jakies tam rodzinne ale wielkie o
          najwyższym światowym pozimie technologii. To wszystko ma być tylko
          pytanie skąd i za co?
          I jeszcze o Radomsku.
          Możliwe,że ta też został stworzony podobny dokument z którego wynika
          wszystko i nic. Tyle że tamto miasto się rozwija, przyciąga
          inwestorów, a tu rzeczywistość skrzeczy. I żadne zaklęcia tego nie
          zmienią.
          • Gość: Elektorat Radny marek balt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 02:47
            Marek Paweł Balt (ur. 1973)
            www.ktokogo.pl/Marek_Balt
            Prominent z Politechniki i formacji wyciulonej na ludzkie problemy
            www.wybierzmyprzyszlosc.pl/wp_files/img/cen_t_balt.jpg
            Re: Balt z kolegami z SLD przyznał tytuł primus i
            Autor: Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:33
            to prawda wszscy wiedzą że Balt i Igras to jedna ekipa, prawie
            nierozłączni, myślą że są "cool", ale tak na prawdę to 3/4 polibudy
            nie może już na nich patrzeć
            forum.gazeta.pl/forum/w,55,15634903,15790148,Re_Balt_z_kolegami_z_SLD_przyznal_tytul_primus_i.html

            Balt z kolegami z SLD przyznał tytuł primus inter
            Autor: Gość: Marszałek IP: 195.85.249.* 10.09.04, 09:17
            pares swojemu koledze z SLD Igrasowi. Przeciez to jest jawna kpina.
            dobrze ze
            ktos sie wziął za machloje młodych komuchów z Politechniki. Widać że
            młodzi z SLD nie odstają pod względem złodziejstwa od swoich
            starszych kolegów.
            forum.gazeta.pl/forum/w,55,15634903,15643640,Balt_z_kolegami_z_SLD_przyznal_tytul_primus_inter.html
            • Gość: micha Re: Rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:03
              Dla Was głosujemy w Radzie
              mądrze, głupio, jak to w stadzie.
              W fotelach siedzim wygodnie
              choć trochę gniotą się spodnie.
              Bardzo dobrze zarabiamy
              za głos 1200 mamy.
              Nie róbcie z tego tragedii
              działamy według strategii.
              Nie damy dmuchać se w kaszę!
              Niechaj żyje miasto NASZE!:)
            • Gość: eselder Re: Radny marek balt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 11:09
              O tym komuszku z polibudy nawet mi nie mówcie. Ciekawy temacik
          • angrusz1 Szkoły 26.08.09, 08:44
            Do romanwat :

            Piszesz " .Szkoły uczące a nie przepychające z klasy do
            klasy. "

            Dobre , ale jak to uczynić , kiedy szkoły walczą o każdego ucznia ,
            bo to dla szkoły dotacja a dla nauczycieli praca .

            Skoro się wymaga i nie przepuszcza nieuków, to jest sygnał dla
            uczniów , niektórych , żeby nie isć do takiej szkoły , bo trzeba
            będzie pracować .
            Jeśli nauczyciel wymaga i nie przepuszcza , nawet na egzaminie
            poprawkowym - o ile uczeń tam się pojawi - to sygnał dla dyrektora ,
            że należy przyjąć " lepszego " nauczyciela , z którym nie będzie
            problemu . Przećwiczyłem to na sobie wiele razy .

            Bolesne , ale jak chce się cenić nazwisko , to trzeba .

            No i nauczyciele, którzy mają często pracę na czas określony ,
            dostosowują się do realiów .
            Twój postulat tak się ma do rzeczywistości , jak za komuny postulat
            wzrostu wydajności pracy - w sytuacji kiedy każdy zakład szukał
            jakiegokolwiek robotnika , nawet pijaka i lenia .

            To kwadratura koła .

            Do tego jeszcze trzeba zmienić ludzi w zarządzaniu oświatą . To oni
            są skłonni oceniać źle szkołę , w której jest dużo niepromowanych -
            bo to zwiększa koszty oświaty oraz inne względy - nauczyciel nie
            poradził sobie . Bo niepromowanie to wg nich porażka nauczyciela, a
            nie ucznia i jego rodziny .

            Tacy ludzie funkcjonują w oświacie .

            Będą wymyślać coraz to nowe programy , a nie zadbają o to by na
            lekcji uczniowie nie zakładali kosza na głowę nauczycielowi . A
            ten , kto to zrobi , lub spróbuje poniósł dotkliwą karę , która
            odstraszy , a nie zachęci , innych .

            Na razie ci ludzie wciskają kit , jeśli chodzi o zaprowadzanie
            elementarnej dyscypliny w : zawodówkach , kiepskich technikach (
            wiekszość ) , i takichże liceach .
            A i w dobrych też wybryki się zdarzają nierzadko , tylko dyrekcje
            wolą tuszować .
            • romanwat Re: Szkoły 26.08.09, 15:39
              Ja angruszu nie jestem nauczycielem, ale znam kilkanaście osób
              pracujących w tym zawodzie, na wszystkich szczeblach. ich diagnoza
              właściwie jest identyczna: z każdym rokiem jest gorzej. Masz rację w
              jednym. System który promuje ilość a nie jakość jest systemem
              głupim, nieuchronnie prowadzącym do spadku poziomu. Zaczęło się od
              reformy gimnazjalnej, likwidacji zawodówek, likwidacji matury z
              matematyki.Obawiam się, że to co się stało będziemy musieli
              nadrabiać przez dziesięciolecia.I dziwne,że gdy to robiono właściwie
              nikt nie protestował a większość potakiwała, twierdząc, że zawodówki
              to wylęgarnia bezrobotnych. Upłynęło trochę lat i życie
              przeprowadziło brutalną weryfikację. Myślę, że pieniądze powinny iść
              do szkół które kształcą a nie przepychają i do nauczycieli którzy
              uczą a nie udają. Przy obecnym systemie egzaminów końcowych powinno
              się dać to zrealizować, ale nikt tego nie zrobi gdyż by się okazało,
              że król jest nagi i wielu nauczycieli musiałoby pożegnać się z
              zawodem.Może nawet większość.
              • Gość: angrusz1 zawodówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:36

                Romanwat pisze, że

                "że zawodówki
                to wylęgarnia bezrobotnych."

                Tak , tak jest , i tak będzie .
                Będzie, bo trzeba wiedzieć , kto idzie do zawodówek .

                Przecież najczęściej są to osoby mało zdolne, niezdyscyplinowane ,
                bierne , czasem wręcz niechętne do żadnej nauki ( ba pracy ) .

                Do tego trzeba dodać poziom nauczania , poziom także określony
                warunkami prowadzenia tegoż nauczania .

                Jeżeli ktoś tak mało umie, to dlaczego ma łatwo znaleźć
                pracę ,której może i nie szuka .

                Tego się przecież nie zmieni .
            • mirage75 Re: Szkoły 26.08.09, 18:10
              angrusz1Tutaj akurat z Panem nie sposob sie nie zgodzic.Nasz
              system szkolnictwa nie jest zdrowy.Ja nie obciazalbym za to wina
              tylko uczniow,poniewaz za ich formowanie odpowiadaja pedagodzy na
              roznych szczeblach tegoz nauczania.Oni znaja metodyke nauczania i
              sposob rozpoznania oraz wykrzesania w mlodym czlowieku checi
              ksztalcenia sie.
              I w tym srodowisku sa takze,jak wszedzie,ludzie obdarzeni
              zdolnosciami i charyzma,oraz tacy ktorzy traktuja ten zawod tylko
              jako spokojny niczym nie zaklocony marsz ku emeryturze.
              Sam pamietam kilkadziesiat lat temu atmosfere jaka panowala wtedy w
              szkole,nie podciagajac pod to zadnych ideologicznych podtekstow.
              Byli nauczyciele mierni, a takze ludzie ktorzy potrafili zarazic
              pasja poznawania swoich uczniow.
              Lecz najwazniejsze bylo to,ze nauczyciel cieszyl sie autorytetem.
              Dzis czasy sie zmienily.Mimo iz uczniowie narzekaja na przeladowanie
              materialem,posiadaja takze zdobycze techniki o ktorych my moglismy
              tylko marzyc i nie ma sie temu co dziwic.
              W kazdym badz razie ten system bez modyfikacji bedzie prowadzil w
              slepa uliczke.
              Ja sam na przykladzie kontaktu z ludzmi ktorzy koncza szkoly nie
              rzadko wyzsze i tytuluja sie dyplomami roznych uczelni,widze ze
              znajomosc np.poslugiwania sie jezykami obcymi jest porazajaco
              niska.Zastanawiam sie kto uczy tych mlodych ludzi, dlaczego
              wprowadza sie w obieg szkolnictwa ludzi ktorzy po kilku latach pracy
              z mlodzieza nie potrafia samodzielnie opracowac dobrego konspektu.
              Nie potrafia swobodnie prowadzic konwersacji,tlumaczenia z
              obywatelem innego kraju poslugujacym sie jedym z najpopularniejszych
              jezykow swiata.I nie zawsze sytuacje mozna wytlumaczyc stazem.
              Oczywiscie nic nie mozna zrobic bez osobistej motywacji samych
              zainteresowanych w tym przypadku uczniow i studentow,ale wlasnie
              kadra dysponujaca odpowiednim przygotowaniem powinna takze wziasc
              ciezar odpowiedzialnosci za efekty pracy z mlodzieza.A takze za
              odpowiednie umotywowanie,wskazanie mlodziezy na pozytki pracy z
              ksiazka,ksztalcenia sie.
              Niestety nie we wszystkich rodzinach jest dobra atmosfera do takiej
              pomocy dla dzieci i mlodziezy.Wiec moze sytuacja,w ktorej niz
              demograficzny bedzie samooczyszczjacym srodkiem dla tego srodowiska
              stanie sie sytuacja pozytywna.Dotyczy to takze srodowiska
              czestochowskiego.
              I jeszcze na marginesie dyskusji o czestochowskim szkolnictwie
              wyzszym.Dopoki elita intelektualna ktora zostala wyksztalcona na
              bazie miejscowych dwoch uczelni,nie zrozumie ze konserwatyzm i chec
              zachowania za wszelka cele pozycji na bazie lokalnej,jest czynnikiem
              hamujacym postep tutejszej bazy szkolnictwa wyzszego,oraz
              odpowiedzialnej administracji,nic sie nie zmieni.Ludzie z pozycja za
              wszelka cene boja sie konkurencji i otwarcia na nowe idee i
              pomysly.Dlatego tez mamy taka stagnacje i atmosfere,ktorej nie mozna
              tylko tlumaczyc obnizeniem ilosci chetnych do studiowania.
              Potrzebne jest otwarcie.Potrzebne jest czerpanie z pomyslow innych
              osrodkow za granica,ktore znajdowaly sie w podobnym polozeniu.
              Dotyczy to w szczegolnosci Politechniki ktora jako uczelnia stricto
              techniczna,powinna obserwowac rynek na dziesiec-dwadziescia lat do
              przodu.Czasami rozmawiajac w gronie przyjaciol w roznym miejscach
              Europy mam wrazenie ze tylko nieliczne uczelnie z Polski,szczegolnie
              te renomowane potrafia sie skutecznie adaptowac do biezacych
              uwarunkowan.
              Szkoda ze w tej grupie nie ma jeszcze czestochowskiego
              akcentu,chociaz podejrzewam ze w glowach kadry i ludzi
              odpowiedzialnych za rozwoj i przyszlosc szkolenia akademickiego na
              miejscowym rynku,juz dawno tam sa.
              Ktos juz poruszal ten watek,gdzie bez wysokiego poziomu nauczania w
              szkolach,miejscowa baza techniczna bedzie slaba.A skoro zaplecze
              jest slabe,to kto bedzie chcial inwestowc na miejscu.Skoro nie
              bedzie inwestycji i konkurencji na rynku pracy,wtedy tez marzenia o
              dobrych placach pozostana w marzeniach tworcow nowych planow.A skoro
              miasto nie bedzie atrakcyjne dla mieszkancow kto bedzie chcial sie
              tutaj osiedlic,albo stad nie wyjechac i tak Czestochowa zostanie
              tylko zapleczem dla innych rozwijajacych sie osrodkow przemyslowo-
              technicznych,albo weekendowym osrodkiem opieki nad wnukami.



      • Gość: TETETKA Re: Cel: żyć wygodnie, przyjemnie, dobrze zarabia IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 26.08.09, 08:44
        "O czymś takim to nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie marzy.
        Porządne uczelnie z innych miast wykorzystały bezwzględnie niz
        demograficzny i zwiększyły nabory kosztem uczelni takich jak nasze.
        Opowiadał mi student jednego z wydziałów P.Cz. którego przez litość
        nie wymienię, że gro jego kolegów z grupy ma poważne trudności z
        działaniami na ułamkach."
        to widać w słowach artykułu "tzw. dobrych studentów"
        tu autorzy po prostu żartują sobie z czytelników, a może nie wiedza co piszą?

        • wielewiem Warszawa i Kraków? :D 26.08.09, 15:09
          Warszawa, Kraków...? Raczej Dublin, Londyn czy inne miasta na zachodzie ,
          których nie sposób wszystkich wymienić... Zresztą co się dziwić, skoro tutaj
          możemy dorobić się bólu kręgosłupa i Mercedesa (dla szefa oczywiście)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka