Gość: "o"
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.02.11, 12:27
Tragedia, rozpacz i niemoc ogarnia po wejściu na "deptak". Nie odśnieżali bo czekali na dodatnie temperatury, teraz na co czekają na wichury, że pozwiewają ten śmietnik za wschodnią granicę...??? Szlag mnie trafia, nie byłam ani zwolenniczką, ani przeciwniczką deptaka. Ale wybudowali, pieniądze z nieba im nie spadły, Wardziński z własnej kieszeni tego nie finansował, więc teraz jestem zdecydowaną przeciwniczką syfu jaki jaki tam panuje. Przecież to powinna być ulica szczególnie pieszczona. Teraz widzę jaką niedźwiedzią przysługę UM wyświadczył właścicielom lokali na Warszawskiej.
Byłam tam o godz. 18 w sobotę ze znajomymi z dziećmi, chcieliśmy pójść do kawiarenki na ciastka...zamknięte... Wcale się nie dziwię, kto, o zdrowych zmysłach, chciałby spacerować rynsztokiem i w towarzystwie rynsztoka cieszyć się szarlotką i kawą...???