Dodaj do ulubionych

Biedna suczka

IP: 80.51.252.* 02.06.12, 11:31
Jakiś "człowiek" wyrzucił w Glinojecku suczkę. Od miesiąca leży pod Biedronką. Jest przemiła, ale jednocześnie smutna. Podbiega do ludzi szukając właściciela. Jest w ciąży- na dniach się oszczeni. To niski kundelek, o dość masywnym ciałku. Z pyszczka przypomina misia koalę. Chyba przeżyła już trochę lat.
Jeśli ktoś znalazłby w swoim sercu i domu trochę miejsca dla niej, to byłoby super. Myślę, że miałby niesamowicie wdzięczną psinę.
Postarałabym się ją dowieźć i pomóc w ewentualnym humanitarnym uśpieniu ślepego miotu.
Mogę wysłać zdjęcia na telefon. Mój nr to 517 77 22 28


Obserwuj wątek
    • Gość: HENIO Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 12:09
      Skoro do tej pory nikt jej nie wziął to raczej marne szanse na adopcję.Nie możesz poszukać dla nie jakiegoś dobrego schroniska?i dopilnować żeby tam napewno trafiła?
      • Gość: gość Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 02.06.12, 20:14
        W schroniskach jest chyba rejonizacja. Glinojeck należy do Pawłowa, ale tutejsza gmina niezbyt chętnie oddaje tam psy mimo podpisanej umowy, ponieważ wiąże się to z kosztami utrzymania takiego zwierzaka dokąd ktoś go nie przygarnie. Kiedyś dosłownie usłyszałam:
        "czy wie pani ile kostki brukowej można położyć w mieście za te pieniądze?" BEZNADZIEJA!
        Dlatego też jak trafi się ktoś namolny to starają się znaleźć w pobliżu nowego właściciela.
        Pomysł dobry, ale nie zawsze. Jak psa przygarnie ktoś nieodpowiedzialny, to los psiny staje się potem nieznany - to też wiem z doświadczenia. Ja mam dość użerania się z ludźmi w urzedzie i dlatego próbuję coś zrobić na własną rękę. Sama przygarnęłam 10 "sztuk' i już więcej nie dam rady.
    • Gość: HENIO Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 09:18
      Mam nadzieję że poprosiłaś o pomoc jakąś fundację działąjącą w pobliżu?może oni przynajmniej rozpropagują sprawę?.Podziwiam Cię za to że się zaangażowałaś i bądzmy dobrej myśli.Trzymam kciuki za powodzenie!
      • Gość: gośc Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 03.06.12, 22:45
        Dzięki za słowne wsparcie! Nie kontaktowałam sie z żadną fundacją, bo wszędzie mają pewnie sporo takich biedactw. Dziś nie było suni pod Biedronką. Może sie gdzieś oszczeniła?
        Miło, że podziwiasz za zaangażowanie, ale to przecież zwykły ludzki odruch. Przynajmniej powinien być zwykły, ale prawda jest taka, że nieraz mają człowieka za świra.
        • Gość: Nie Re: Biedna suczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.12, 10:01
          Również podziwiam i mam nadzieję, że się uda pomóc.
          Oby więcej takich ludzi !
    • Gość: henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.12, 13:00
      Wiesz co,ja bym się jednak starał zlokalizować tą sunię i w razie czego powiadomić jednak fundację bo chodzi o to że jeżeli się faktycznie oszczeniła to będzie można jeszcze slepy miot uśpić a póżniej jak ona wyprowadzi szczeniaki to będzie za pózno i trzeba będzie szukać domu dla kilku piesków.
      • Gość: gość Re: Biedna suczka IP: 80.51.252.* 04.06.12, 22:36
        Ja też boję się przychówku. Od 2 dni jej nie widziałam, ale dzwoniłam do znajomej, która jest w temacie i ona dziś ją widziała. Jeszcze nie urodziła. Trudno jest mi wyśledzić, gdzie ona śpi, bo jak odchodzę spod Biedronki, to ona tam jeszcze leży. A jeśli chodzi o tę fundację, to masz jakąś konkretną na myśli? Myślisz, że oni mogą tu pomóc?
        • Gość: henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 13:46
          Niestety nie mam konkretnej na uwadze bo mieszkam za daleko,ale wydaje n\mi się że jak wpiszesz w google fundacje prozwierzęce okolice Ciechanowa-to coś wyskoczy.Tymbardziej że jak można jej pomóc w inny sposób?ci co chcieli mieć psy to pojechali do schroniska-i mają,Ty nie weżmiesz,ja też nie bo jestem też,, zazwierzęcona,,A fundacja może chociażby zamieścić banerek reklamowy suni,co innego zostaje?Zainteresowanie sunią -żadne.Na dobre serce kogoś że ją weżmie spod tego sklepu też nie ma co liczyć.W ostateczności to chyba schronisko ma obowiązek ją przyjąć-tylko to się może skończyć nieciekawie.Proszę ,pisz, czy udało Ci się coś załatwić.Bądzmy dobrej myśli.Pa.
          • Gość: Jadźka Re: Biedna suczka IP: *.mofnet.gov.pl 05.06.12, 13:55
            Ja w tym roku wpłacałam darowiznę na fundację VIVA, która zaopiekowała się psiakami z okolic Ciechanowa po śmierci ich właściciela (temat był poruszany na tym forum) może tam warto spóbować
            ul. Kawęczynska 16 lok 42a

            03-772 Warszawa

            tel. 0801011902
            e-mail: biuro@viva.org.pl

            biuro czynne jest w godzinach: 9-17 od poniedziałku do piątku
            www.viva.org.pl
            • Gość: gość Re: Biedna suczka IP: 80.51.252.* 05.06.12, 23:07
              Dzięki Jadźka za namiary-jutro tam zadzwonię. Dziś uzyskałam 2 nowe cenne informacje o suni.
              Wypróbowałam, czy chodzi na smyczy- chodzi, z małymi oporami, ale do przodu.
              Czekałam do zamknięcia Biedronki, żeby zobaczyć, czy ona przypadkiem nie pójdzie do jakiegoś domu, bo może tu ma tylko stołówkę. Jednak nie. Biedactwo poszło na osiedle z blokami i pod pierwszym położyła się pod klatką i zasypiała. Jutro tam zrobię wywiad, ale raczej nie jest ona stamtąd, bo bym ją wcześniej już gdzieś widziała. I jeszcze jedno: Jutro zabieram ją do siebie!
              Mam w ogródku własnoręcznie zrobiony kojec dla kotów na paletach. Teraz służy im za apartament do leżenia w razie chłodu czy słońca. Podzielę go na pół i jakoś będzie. Mam nadzieję, że to będzie na jakiś czas, bo będę usilnie szukać jej domu. Nie wiem tylko, jak zareaguje moja suczka i 9 kotów + 2 z sąsiedztwa. Sunia będzie tu niestety zamknięta ze zrozumiałych względów. Zależy mi bardzo na uchwyceniu porodu. Doradźcie mi proszę tylko, co jest dla niej lepsze: uśpić cały miot od razu, gdyby mój plan się powiódł czy zostawić jednego pieska i potem rozdzielić? Kiedy sunia będzie mniej cierpieć? Na zanik mleka to chyba można coś kupić u weta.
              • Gość: henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 13:16
                Całuję Cię i ściskam barrrrrrrdzo mocno!Jesteś WIELKA!Co do szczeniaków -ja doradzam uśpienie wszystkich,sunia potęskni parę dni ,pokarm jej sie przepali i będzie ok.Dla pewności zapytaj weta czy nie trzeba jej czegoś podawać żeby nie dostała zapalenia sutków.Wiem że uśpienie jest okrutne ale po cp rozmnażać to nieszczęście i patrzeć pózniej na poniewierkę?Proszę ,pisz co u Ciebie i suni,jeszcze raz gorąco Cię pozdrawiam i podziwiam!
                • Gość: Gość Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 06.06.12, 13:51
                  Uśpij się sama a nie szczeniaki.
                  • Gość: miki Re: Biedna suczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 14:44
                    Te litościwy bohater - suką się zająć i pomóc to się nie deklarujesz. Dla jednej suki nie ma domu. A jak będzie ona plus kilka szczeniaków? Weźmiesz je i nakarmisz? Czy tylko/aż pożałujesz? Usypianie ślepych miotów to nie jest przyjemność ale często w przypadku wyrzuconych zwierzaków smutna konieczność.
                    • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 06.06.12, 23:27
                      Podobało mi się to: "te litościwy bohater". Dzięki serdeczne!
                  • Gość: Nie Re: Biedna suczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 14:55
                    To najlepiej podaj swój adres pod który dostarczyć szczeniaki i się nimi zajmiesz.
                    • Gość: ... Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.12, 17:09
                      Ja się zbeczałam czytając to. Uwielbiam psy i nie wyobrażam sobie aby któryś z moich został przeze mnie wyrzucony na pastwę losu. Co komuś się zabaweczka znudziła to wyrzucić?. Człowieku, który ją wyrzuciłeś życzę ci z całego serca dożywotnich wyrzutów sumienia.
                      • Gość: Asia Re: Biedna suczka IP: *.xdsl.centertel.pl 06.06.12, 19:55
                        A może by zrobić zdjęcia mamy i poszukać może znajdą się chętni na szczenięta?Przesłać do jakichś psich portali u weterynarzy powiesić ogłoszenie?Może znajdą się chętni na przygarnięcie?Ja mam psa i nie mogę-reszta domowników się nie zgadza.
                        • Gość: gość=Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 06.06.12, 23:09
                          Dzięki wielkie za dobre słowa i tym, którzy dziś się dołączyli do tematu-oczywiście oprócz tego jednego ( taki pokręt zawsze się znajdzie, więc olejmy go).
                          Dziś z tej fundacji Viva odpisali mi, żebym przysłała zdjęcie i opis suni to zamieszczą ogłoszenia w 2 czy 3 miejscach. Super! Jest większa nadzieja! Jeszcze raz dzięki Jadźka!
                          A dziś niespodzianka: sunia zniknęła! Mam nadzieję, że nic złego się nie stało. Może w nocy gdzieś się oszczeniła? Co 2 godziny robiłam ze znajomą okrążenia po Glinojecku i nic.
                          Przepadła i nikt jej nie widział. Jeśli jednak ma małe, to za dzień-dwa będzie musiała coś zjeść czy napić się i wyjdzie. Będę szukać! Łudzę się, że sama mnie zaprowadzi do dzieci.
                          Moja wetka powiedziała, że suka bardziej cierpi, gdy od razu wszystkie się usypia, niż potem-przy rozłące z odchowanym maluchem. Jeżeli więc ją i je znajdę, i jeśli nie będzie za późno, to jednego chłopaka zostawię. Ale na razie to marzenia.
                          I jeszcze jedno! Dzięki za miłe słowa pod moim adresem, ale za często Wy mnie tak nie chwalcie, bo ja naprawdę nie szukam poklasku. Pozdrawiam wszystkie przyjazne mi dusze i do
                          usłychu!
                        • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 06.06.12, 23:23
                          Co do zdjęć mamy i małych to wolę nie ryzykować. Wczoraj szukałam im domu u rodziny pod Warszawą. Wysłałam zdjęcia suni, a moja siostra doradziła mi, że może lepij wszystkie uśpić, bo mogą wyjść jakieś maszkary. Na jednej fotce sunia ma uszy jakby w poziomie i to ją tak chyba zdziwiło. A mi i tej mojej znajomej, która mnie wspiera ona się bardzo podoba! Ma bardzo pocieszny wygląd. Jak macha ogonem, to pół psa się rusza.
                          • Gość: Asia Re: Biedna suczka IP: *.xdsl.centertel.pl 07.06.12, 13:36
                            Ale mogą wyjść też bardzo fajne i ładne pieski.Nigdy nic nie wiadomo.A jak ktoś będzie chciał psa na towarzysza i przyjaciela nie będzie patrzył czy to ładne czy nie bardzo.Ja jak pisałam gdybym mogła bym szczeniaczka przygarnęła.Możesz też popytać wśród znajomych może ktoś by chciał psiaka znajomi znajomych itd.Bo szkoda psiaczków usypiać.
                            • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 07.06.12, 16:45
                              Też myślę, że mogą wyjść fajne psiaki. Na razie to nie ma tematu, bo suni drugi dzień nie ma. Jeżdżę, chodzę, pytam i nic. Zaraz idę porozwieszać ogłoszenia na osiedlu, na które chodziła. Może ludzie zwrócą uwagę, czy nie ma jej zamkniętej niechcący w piwnicy?
                              • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 09.06.12, 12:58
                                Suni wciąż nie ma. Nie wiem już, gdzie jej szukać. To czwarty dzień. Jeśli się dobrze ukryła z maleństwami i jakoś sobie radzi to pół biedy. Pół bo może żyje, tylko będzie więcej psów do oddania. Gorzej jak jest gdzieś zamknięta, a ja nie mogę jej pomóc.
                                • Gość: Pola Re: Biedna suczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.12, 14:32
                                  Zrobiłaś dla niej co mogłaś. Wielki szacun. Naprawdę. Żeby każdy człowiek miał tak dobre serce jak Ty to byłoby o wiele mniej bezdomnych i cierpiących psiaków.
                                  • Gość: henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.12, 15:37
                                    A czy tam w pobliżu Biedronki nie ma jakiegoś lasku,zagajnika?Ona napewno poszukała miejsca z dala od ludzi.Chyba że ktoś ją wziął.
                                    • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 09.06.12, 23:35
                                      Przy Biedronce jest taki mini park z ozdobnymi krzaczkami- to już jest przeszukane. To, że ktoś ją wziął to chyba mało prawdopodobne, bo we wtorek po 21-ej wróciła spod sklepu pod blok i zasnęła na schodach, a rano we środę już jej nie było pob Biedronką (a taki miała zwyczaj) Coś musiało się stać w nocy z wtorku na środę- albo coś niedobrego albo konkretnie się schowała i urodziła. Zastanawiam się jak długo może wytrzymać bez jedzenia i picia?
                                      W pobliżu Biedronki ma sporo zakopanych bułek, ale na tyle rund, co robię to bym ją spotkała, jakby po nie przyszła. Na moje ogłaszena na osiedlu nikt się nie odezwał. Zastanawiam się nad tym, czy jutro nie pochodzić po blokach i poprosić po jednej osobie, żeby zeszły ze mną do piwnic i bym tam ją wołała i nasłuchiwała. Trochę się krępuję, ale chyba tak zrobię. Dziś ostatni objazd zrobiłam o 23-ej i też nic. Spotkałam dziś dziewczynkę, która mieszka w tym bloku, pod którym sunia czesto spała i dałam jej nr tel., na wypadek gdyby się pojawiła.
                                  • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 09.06.12, 23:46
                                    Dzięki Pola za dobre słowo. Myślę jednak, że tak naprawdę to niewiele dla niej zrobiłam, przynajmniej czegoś, co ona by odczuła. Wcześniej dokarmiałam nie tylko ja.
                                    Teraz chciałam trafić na poród i dać jej choć trochę poczucia bezpieczeństwa i nie wyszło mi.
                                    Spóźniłam sie tylko o jedną noc. Taki niefart już dawno mi się nie przytraił. Ale nie tracę jeszcze nadziei. Dobrze, że noce są ostatnio trochę cieplejsze.
                                    • Gość: w Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 10.06.12, 08:20
                                      Trzymam kciuki :)) A może ktoś ją przygarnał? :)
                                      Bądź dobrej myśli. powodzenia
                                      • Gość: henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 10:17
                                        Edyto,to że ona chodziła pod ten blok i nikt z jego mieszkańców nic o niej nie wie/bo chyba by zadzwonił?/to dziwne.W piwnicach to bytują koty-zresztą jak ona miałaby się tam dostać?-zeskoczyła z okienka?-mało prawdopodobne.Jeżeli nie ma jej w okolicy to ja myślę że ktoś z tego bloku po cichaczu ją poprostu wziął.Jeżeli jednak jest na wolności tylko jakimś cudem nie można jej zlokalizować-to radzę bądż czujna-bo przecież musi wyjść coś zjeść-tymbardziej że szczeniaki ją ,,ciągną,,Pisz co słychać i Pozdrawiam Cię serdecznie!
                                        • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 10.06.12, 21:48
                                          Do piwnicy mogła się dostać przez drzwi, bo niektóre nie są zamykane na klucz. Jak jest ciepło to są nawet pouchylane. Dziś byłam w kilku blokach - stąjąc w wejściu do piwnic wołałam, gwizdałam itp., ale była cisza. Trudno mi uwierzyć w to, że ktoś ją cichaczem przygarnął-to musiałby być naprawdę cud! Jedna kobieta z osiedla też zauważyła zniknięcie suni i mówiła, że w ogóle jej nie widziała od kilku dni-nie przychodzi nawet po kiełbasę, którą tam zakopała. To już 5 dni! Czy może tyle czasu wytrzymać bez jedzenia i picia?
                                          No chyba, że wychodzi w nocy. Z tej bezradności przychodzą mi do głowy różne straszne rzeczy, które ludzie mogli z nią zrobić. Jutro pojeżdżę po pobliskich wioskach-może tam ją ktoś wywiózł? Po okolicznych laskach już jeździła znajoma.
                                          • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: *.tktelekom.pl 14.06.12, 17:04
                                            Nie odzywam się od kilku dni, bo suni nadal nie ma. Przepadła!
                                            • Gość: Pola Re: Biedna suczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.12, 21:09
                                              Szkoda. Z taką nadzieją klikałam na Twoją wiadomość... Myślałam że może się znalazła.
                                              • Gość: Henio Re: Biedna suczka IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.12, 13:15
                                                Ja również codziennie sprawdzałam info o niej,wierzę jednak że mogła ją wziąć jakaś starsza osoba która nie korzysta z internetu i nie ma pojęcia ilu ludzi kibicowało Tobie i Jej.Pozdrawiam Cię baaardzo gorąco i jeszcze raz serdecznie DZIĘKUJĘ za Twoje Wielkie Serducho!
                                                • Gość: Edyta Re: Biedna suczka IP: 80.51.252.* 15.06.12, 16:35
                                                  Dzięki serdeczne Pola i Henio za wsparcie! Jesteście tak życzliwi, że aż miło byłoby Was poznać!
                                                  No chyba że już się znamy, tylko nie wiem, że to Wy piszecie. Do tej pory pytając ludzi o sunię, mówiłam, że chodzi tę szarą, spod biedronki. Nie każdy jednak kumał. Wydrukuję jej zdjęcie na A4 i jutro pojeżdżę po pobliskich wioskach- może jak ludzie zobaczą to coś im zaświta.
                                                  Do tej pory to na pewno się oszczeniła i nie jest to normalne, że zupełnie zmieniła rejon.
                                                  Może ktoś jej w tym pomógł, o ile w ogóle żyje? Już nie wiem, co myśleć o tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka