jestem_z_lasu
18.05.15, 23:45
W dzisiejszym Dzień Dobry Ciechanów czytamy, o tym, że kupcy z ul. Warszawskiej znowu walczą o przywrócenie ruchu kołowego.
Więc po to miasto poniosło ogromne nakłady finansowe oraz wysiłek pozyskania funduszy, aby teraz po deptaku jeździły auta i niszczyły drogą nawierzchnię? Dodajmy do tego smród ze spalin samochodowych, a także zagrożenie - mnóstwo aut przerobionych jest na gaz - jest to może oszczędne, ale niestety niebezpieczne.
Prawda jest brutalna : żenująca oferta handlowa kupców nie przyciąga klientów na Warszawską i najwyższa pora, aby kupcy to w końcu zrozumieli.
Bo klienci na deptaku są - w salonach operatorów telefonicznych, w pralni, drogerii, w jednej z sieciówek, w dwóch sklepach obuwniczych, aptece, księgarni, cukierni, w ogródkach przy cukierni i pizzerii (chwilowo w remoncie, ale w ub roku latem było tłoczno) - i to potwierdza tezę, że klient jest w takim miejscu na Warszawskiej, gdzie jest dla niego oferta.
Jeden z dużych kupców z deptaku informuje w dzisiejszym DDC (cytat) "Próbowałem zainstalować na deptaku znane marki sieciowe. Obdzwoniłem do wszystkich i wszystkie były zainteresowane, dopóki nie dowiedziały się, ze lokal jest usytuowany przy deptaku. Ich pierwsze pytanie, czy jest dojazd."
Szanowny Panie sądzi Pan, że w naszym mieście mieszkają niedorozwinięci debile ? Nie oszukujmy się, żeby ściągnąć inwestora, należy przedstawić rzetelny biznes plan, bo dzwonić to Proszę Pana można do cioci z okazji imienin :) a nie do dużej firmy z ofertą współpracy. Po drugie Pan wie na pewno, że sieciówki wymagają dużych powierzchni, a powierzchnie sklepów przy Warszawskiej w ostatnim czasie nigdy nie były duże, a jeszcze uległy zmniejszeniu poprzez podziały na mniejsze lokale - i to jest prawdziwy powód, dla którego sieciówki nie chcą z Wami gadać.
Przywrócenie ruchu ruchu kołowego na Warszawskiej nic nie zmieni w waszej sytuacji jeśli dalej będziecie sprzedawać badziewny towar.
Sami się oszukujecie, ale najgorsze jest to, że ściemniacie też ludziom ...