Dodaj do ulubionych

dom z licytyacji

19.08.15, 13:07
Witam, czy ktoś może z forumowiczów zakupił dom lub mieszkanie z licytacji komorniczej? Czy były jakieś komplikacje?

pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • schwarcwald Re: dom z licytyacji 22.08.15, 20:02
      Na czyimś nieszczęściu,nie zbudujesz swojego szczęścia-taka "nieruchomość"jest przesycona czyimiś łzami.
      • oreginka Re: dom z licytyacji 23.08.15, 10:41
        Ja kupiłam dom z licytacji ok.4lat temu.Problemów nie było,ale pamiętam,że sprawy papierkowe trwały długo.W sądzie też to trwało i trwało.Nikt nas nie pokierował gdzie mamy iść i co załatwić.
        • emiix Re: dom z licytyacji 27.08.15, 23:08
          Kupić dom z licytacji to tak jak dobić nieszczęśliwych już ludzi. No ale są i tacy co polują jak hieny.
          • 01-ciech Re: dom z licytyacji 28.08.15, 10:34
            Przecież pieniądze z licytacji zaspokoją potrzeby dłużników - też ludzi. Właśnie jak najwyższa cena powinna być przedmiotem oczekiwań byłych właścicieli licytowanego mienia. Nie wspierajmy ludzi chcących urządzić sobie dostatnie życie nie wskutek własnej pracowitości ale poprzez zaciąganie kredytów, których nie są w stanie spłacić. To jest nieetyczne postępowanie które krzywdzi wierzycieli.
            • opin7 Re: dom z licytyacji 28.08.15, 21:36
              Na ludzkim dramacie swoje szczęście budować. Ot, cała prawda. Bank pięknie się uśmiecha jak kredyt bierzesz. Jak dom postawisz. A potem niech ci się tylko nie wiedzie. Choroba, utrata pracy, jakieś inne nieszczęścia. I już są. Gotowi, by "pomóc"... Licytacja. Nie masz nic. I jeszcze to spłacać musisz. Bo przecież bierzesz np. 150000. Cały kredyt do spłaty ze 280000. A domek wylicytują za dajmy na to 200000.
              • 01-ciech Re: dom z licytyacji 31.08.15, 20:26
                Zawsze polecam myślenie - jeśli nie stać mnie na mercedesa to jeżdżę oplem. Jeśli nie stać mnie na willę to kupuję mieszkanie 70 lub 50 metrów. Przypadki losowe pomińmy. W tych sytuacjach banki powinny pomagać kredytobiorcom, co często ma miejsce. Ja miałem w życiu łącznie 5 (pięć) kredytów, przy ostatnich dwóch bardzo mnie namawiano na kredyt hipoteczny tzw. "frankowy". Nie skorzystałem. Jasnowidz czy realnie myślący?
    • stary_doktor Re: dom z licytyacji 11.10.15, 01:35
      Można czasem coś fajnego kupić, ale radzę wynajać porządnego prawnika już na etapie analizy akt, bo można się nieźle wkopać. Sęk jednak w tym, że na ogół wycena jest tak zawyżona, że nawet te 3/4 lub 66% ceny z operatu to i tak za dużo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka