Dodaj do ulubionych

harce motocyklowe

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 21:33
Rozpoczęła się wiosna a więc i sezon na idiotów na motocyklach.
Dzisiaj na Sienkiewicza około 18-ej jakiś kamikaze z potwornym
wyciem silnika rozpędzał swoje narzędzie do zabijania od stacji PKS
w stronę stacji PKP. W okolicy Narutowicza miał około 160 km/godz.
Skutki łatwe do przewidzenia.
Co na to policja? Czy takiemu "sportowcowi" nie powinno się
konfiskować tej zabawki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Łukasz Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 21:45
      Policji brak odpowiedniego sprzętu by dorwać takiego osobnika:P Ale kierowcy
      samochodów też nie są lepsi, ostatnio widziałem idiotę który chciał przy
      szpanować i zaczął drifftować swoim bmw serii 3, to nie tylko na motorach są
      debile...
      • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 22:07
        Czyli wychodzi na to, że ci "jeżdzcy bez głowy" mogą to robić
        bezkarnie? Wśród kierowców samochodów też tacy są. Oni są prawie
        całym rokiem i jednak z mniejszymi prędkościami, natomiast
        motocykliści akurat teraz dają upust nagromadzonej przez zimę
        energii jak spuszczone z łańcucha pieski.
        Niedawno takich trzech widziałem na Gostkowskiej od cmentarza do
        ronda na Gostkowie. Dawali jeden przez drugiego ostro jakby testując
        możliwości swoich zabawek.
    • Gość: WRC Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 23:29
      Młodość musi się wyszaleć.
      • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 00:00
        A może do tego celu wyznaczyć im jakiś kawałek prostej drogi,
        wyłączonej z ruchu? Tylko czy taki by się znalazł?
        Może ktoś ma jakiś pomysł? Inaczej może dojść do tragedii.
        Ulice miast to nie tory wyscigowe.
        • magik1985 Re: harce motocyklowe 03.04.08, 00:21
          Wszystko jest dla ludzi...dla mądrych ludzi. W Łodzi mieszkańcy też
          mieli problem z "lubiącymi prędkość i zapach palonej gumy". Był
          problem nielegalnych nocnych wyścigów itp. a teraz nie ma problemu?
          Dlaczego? Nikt nie karze "jeźdźców bez głowy" tylko pzwyczajnie w
          świecie zalegalizowali oni swoje wyścigi po ulicach miasta.
          Organizują wyścigi na zamkniętych ulicach a porządku pilnuje miejska
          policja i straż miejska ;) moze tak u Nas na ul Tysiąclecia?:)
          • Gość: addhoc Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 00:28
            pieszy_na_pasach skoro widziałeś tych niesfornych motocyklistów mogłeś to
            zgłosić odpowiednim organom! Dla lepszego rezultatu mógłbyś podać np. numery
            rejestracyjne a żeby nie byli bezkarni dodatkowo zgłosić się na świadka w
            Sądzie! Tak wiem nie możesz tego zrobić bo od tego są odpowiedni ludzie! Koło
            się zamyka! Policja to sobie może tym poldkami co najwyżej furmanki ścigać!
            Brutalne to ale prawdziwe!
            • Gość: rondo Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 09:57
              addhoc - jak pieszy na pasach miał zauważyć nr rejestracyjne jeśli wariat jechał
              160km/h? zastanów się czy ty byś zauważył.
              Dla mnie to niech ci którzy jeżdżą jak wariaci dalej tak jeżdżą - w końcu sobie
              przez własną nieodpowiedzialność wyjeżdżą smutny los. Oby tylko za sobą do nieba
              nie pociągnęli niewinnych świadków swojego szaleństwa. I dotyczy to zarówno
              właścicieli 2 jak i 4 kółek
              A tak z moich obserwacji to jeśli chodzi o jednoślady to szaleją tylko ludzie
              zaopatrzeni w ścigacze.
              Ten kto ma motor "z duszą" nie wariuje...
              • Gość: Intruder 1400 Re: harce motocyklowe IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.08, 11:27
                Zgadzam się.Większość motocyklistów jeżdżących na tzw ścigaczach łamie przepisy
                ale prawda jest też taka że ja jadąc swoim motocyklem przez miasto przepisowe 50
                czy 60 Km/h też postrzegany jestem jako niebezpieczny dla otoczenia odmieniec i
                tylko dlatego że mój motor jest dość głośny(ale zgodnie z przepisami).W Polsce
                niestety jeszcze krąży taki stereotyp że jak na motorze to świr albo inny
                idiota,dawca organów.
                Jak ścigacz to za szybko a jak ktoś dostojnie jedzie na krążowniku to znów za
                głośno.Byłem też świadkiem sytuacji w której motocyklista na jakimś GSXerze
                jadąc naprawdę zgodnie z przepisami i tak wywoływał w ludziach niepotrzebną
                słowną agresje.
        • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 00:28
          Zgodze sie z tym ze ulice miast to nie tory, ale nie ma co zaraz
          jechac na motocyklistow. Czesto bardziej doswiadczonymi i
          przewidywalnymi kierowcami niz kierowcy "puszek". To ze lubia
          czasami przycisnac jesli warunki na drodze na to pozwalaja nie
          znaczy ze sa jakimis szalencami.
          Piesi na pasach tez potrafia podniesc cisnienie kierowcom.
          Wtargniecie na pasy, spacerowy krok na przejsciu niezdecydowanie,
          przechodzenie na czerwonym swietle !!! Przepuszczanie i
          dezorientowanie tym samym kierowcow itp...
          Szybko nie znaczy niebezpiecznie, choc zgodze sie ze 160km/h w
          Ciechanowie to przesada.
    • Gość: taaa Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:12
      Proszę Was co wy piszecie...
      Popatrzcie jak jeżdżą kierowcy 4 kółek....
      Motocykliści i tak często spotykają się na każdym kroku z brakiem tolerancji!!!.
      Szybko w mieście na motorach jeżdżą tylko de..le, ale tacy sami są kierowcy
      samochodów- różnica to sezon dla Bikerów. W dużych miastach nie zwraca się na to
      uwagi. Porównajcie ilość wypadków i zgonów przypadkowych ludzi którzy biorą
      udział niestety w wypadkach.
      Zastanówcie się nad tym- nie mam motoru ale uważam, że to czysta złośliwość i
      zazdrość. Nie można każdego motocyklistę mierzyć jedną miarą. Jest to
      niesprawiedliwe.......... Pozdrawiam
      ps. moi koledzy jeżdżą i tyle szacunku do kierowców 4 kółek mają, że życzę
      każdemu mieć.........takie nerwy.
      • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:54
        Przepraszam, ale czego mam zazdrościć takiemu motocykliście opisanemu na wstępie?. Rozumu? Wyobrażni?
        Czy może ewentualnego kalectwa, jeśli nie czegoś gorszego?
        W czasie opisanego zdarzenia byłem pieszym. Mam dobry samochód i tam gdzie można (za miastem) też lubię
        przycisnąć ale powtarzam - tam gdzie nie zagrażam innym. W przypadku tego motocyklisty wystarczyłoby aby jakiś
        starszy człowiek albo dziecko weszło na pasy.
        • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 23:08
          Ok "pieszy na pasach" ale po co zaraz wszystkich motocyklistow od
          idiotow wyzywac ???
          Kierowcow 4 kolek jest weicej, wiec proporcjonalnie wiecej miedzy
          nimi idiotow niz miedzy kierowcami 2 kolek...
          Czemu wiec nie czepisz sie tez ich ? Dlatego ze sciganci bardziej
          sie wyrozniaja ? Jakbys sam jezdzil na moto na pewno by tego tematu
          nie bylo...
          Pozdrawiam.
          • Gość: obserwator Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 23:30
            oczywiscie sa i rozsadni motocyklisci,ale niestety duza ich czesc
            nie szanuje zadnych przepisow i innych uczesnikow ruchu.w samym
            ciechanowie osobiscie bylem swiadkiem wielu takich popisow.nazywanie
            debilami (zaznaczam niektorych) to i tak delikatne okreslenie.
          • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 07:22
            Z mojego pierwszego postu nie wynika, że od idiotów wyzywam
            wszystkich motocyklistów. Wyrażnie napisałem, że "przyszedł sezon na
            idiotów na motocyklach". Osobników do których ten przydomek pasuje
            jest wszędzie dostatek, a że są także WŚRÓD motocyklistów, to zdanie
            jest poprawnie skonstruowane. Jeśli jednak ktoś normalny,
            zachowujący rozsądek kierując motocyklem poczuł się urażony, to
            wyjaśniam, że nie jego miałem na myśli i przepraszam jeśli poczuł
            się dotknięty.
    • 2.misiek65 Re: harce motocyklowe 04.04.08, 22:33
      To co się dzieje to głupota!!!
      Motocykliści i inni debile jeżdżą bardzo szybko przez miasto.
      Wyobraźcie sobie siebie lub kogoś bliskiego wam. Wychodzicie na
      ulicę Sienkiewicza i nagle jakiś motocyklista z zawrotną prędkością
      uderza w was. Przewracasz się na zimny bruk, krwawisz, 'ucieka' z
      ciebie życie, w twoich oczach gaśnie blask, który cię prowadził, nad
      tobą stoi tłum gapiów, którzy mało nie wymiotują widząc toje
      zakrwawione ubrani, potem przyjeżdża policja i lekarz, który
      stwierdza, że nie żyjesz. Może się to wydać drastyczne, ale
      prawdziwe
      • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 02:52
        2.misiek65 powinienes pisac scenariusze do filmow grozy. Widzisz
        chyba tylko te najczarniejsze.
        • Gość: bhp Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 17:36
          Właśnie takie bagatelizowanie spraw grożących wypadkiem prowadzi do
          nieszczęść. Wypadki powoduje przeważnie zaniechanie działań
          profilaktycznych lub brak wyobrażni. Dla uniknięcia ewentualnego
          wypadku Twoja postawa "bikerze" jest właśnie jedną z najgorszych.
          • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 23:08
            Na pewno sa kierowcy bez wyobrazni, ale pieszych tez nic nie zwalnia
            od uzywania rozumu. Nieraz sami sobie sa winni jesli przechodza, lub
            co gorsza przebiegaja nagle w niedozwolonych miejscach przez
            jezdnie. Kierowcy nawet ci ktorzy czasem za szybko jezdza na pewno w
            wiekszosci zwracaja bardziej uwage w okolicach przejsc dla pieszych,
            a w innych miejscach raczej nie spodziewaja sie w/w choc czesto
            wlasnie tam sobie oni spaceruja i przechodza sobie przez jezdnie
            nieraz nawet nie rozgladajac sie czy nie jedzie jakis pojazd...
        • 2.misiek65 Re: harce motocyklowe 09.04.08, 17:01
          Hej biker!!!
          A co ty takiego kolorowego widzisz w wypadku motocykla z pieszym. Bo
          ja patrzę z każdej strony i niczego przyjemnego nie widzę!!!
    • Gość: kierowca roweru Re: harce motocyklowe IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.04.08, 13:19
      A skąd pewność, że to było 160 km/h, jakiś radar w oku czy co?

      Ja rowerem jeżdżę 40-50 km/h po "ścieżce rowerowej" i jak kogoś z pieszych
      zabiję bo akurat tam chodnik jest obok to czy też jestem idiotą? A przepisy
      zabraniają mi jeździć ulicą (17 stycznia). Idiotyzmy polskich dróg i polskich
      kierowców, niestety więcej jest tych idiotów w 4 kółkach niż w 2, mimo że ci
      ostatni często jeżdżą szybciej. Pozdrawiam wszystkich bikerów i życzę rozsądku
      -niedługo jak kasa pozwoli -dołączę.
      • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 21:17
        Jeżdżę samochodem 30 lat i potrafię mniej więcej ocenić prędkość.
        Nie chciałem pisać 180, gdyż byłoby to mało wiarygodne ale pierwszy
        raz na tej ulicy widziałem tak pędzącego motocyklistę. Moim zdaniem
        było to nawet więcej jak 160 km/godz. Temu człowiekowi odebrało
        rozum. Przecież na Sienkiewicza jest śliska kostka. 80-100 km/h na
        tej ulicy to normalka w wykonaniu niektórych herosów na 4-ch
        kółkach. Zdążyłem się do tego przyzwyczaić. W tym miejscu obowiązuje
        40km/h z uwagi na permamentny hałas jaki powodują stukające o kostkę
        opony. Dla mieszkańców to udręka. Teraz od czasu do czasu dochodzi
        do tego wycie silników motocyklowych na wyższych obrotach, gdyż dla
        niektórych motocyklistów, szczególnie młodych, 80 km/h w mieście to
        obciach.
        • kandrzej.3 Re: harce motocyklowe 12.05.08, 12:09
          Twierdzi Pan, ze jeździ samochodem od 30 lat... ja mniej więcej tyle
          samo i głównie motocyklem. Nie chcę się wypowiadać na temat ludzi
          którzy śmigają 160km/h po mieście (a zwłaszcza po kostce brukowej)
          bo uważam że szkoda mojego i Pana czasu na takie dyskusje. Zapewniam
          Pana że zdecydowana większość motocyklistów ma wrodziny szacunek dla
          życia zarówno własnego jak i innych użytkowników drogi. Obiegowa
          opinia o motocyklistach jako "dawcach organów" moim zdaniem wynika z
          obserwacji właśnie takich ludzi jakich Pan opisał w swoim poście.
          Bronąc motocyklistów, zapewniam Pana że w większości zdarzeń
          drogowych z udziałem samochodu i motocykla winę ponosi kierowca
          samochodu z tragicznym skutkiem dla kierowcy motocykla niestety...
          Sam niejednokrotnie doświadczyłem ze strony kierowców samochodów
          wielu wymuszeń pierwszeństwa, spychania z pasa itd... jednak nie
          twiedzę, że wszyscy kierujący samochodami to chamy nie znający
          przepisów ruchu drogowego ze nie wspomnę o zwykłym braku szacunku
          dla innego uzytkownika drogi. Nie może Pan wymagać od kierowcy
          motocykla że nie będzie jechał za kolumną samochodów ciężarowych z
          prędkością 90km/h gdy ma do dyspozycji średnio ok 100kM przy 300kg
          masy własnej. Wyprzedzi tę kolumnę nawet jadąc na trzeciego co
          zdecydowanie stanowi mniejsze niebezpieczeństwo w ruchu drogowym niż
          wyprzedzanie tej samej kolumny przez np Pana jadącego samochodem
          dysponującym podobną mocą przy masie 1.5 tony. Motocyklista
          potrzebuje na to 3sek samochód powiedzmy 15-20. Jeśli mogę coś Panu
          doradzić... to jeśli Pan widzi w lusterku motocyklistę jadącego
          200km/h to proszę się nie denerwować, wrzuć mu pan prawy kierunek,
          zjedź delikatnie na prawo niech jedzie może jego serce, albo nerka
          uratuje komuś życie - on na te organy nie zasługuje. Pozdrawiam!
          • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 17:45
            Słusznie Pan zauważył, ze mój post dotyczył głównie ludzi,
            szczególnie młodych o małej wyobrażni, którzy dostąpili tej swoistej
            frajdy jaką jest kierowanie motocyklem. Nie nazywam ich
            motocyklistami, którzy tak spektakularnie zaprezentowali się
            chociażby na Zlocie Motocyklistów minionej soboty w C-wie. Motocykl
            to przedmiot marzeń niejednego z nas. Dzisiaj posiadacz motocykla to
            przeważnie hobbysta zakochany w swoim pojeżdzie. Wśród moich
            przyjaciół mam takich kilku i nie wyobrażam ich sobie szalejących po
            mieście. Nie, nie, nie o tej kategorii użytkowników motocykli
            pisałem. To są MOTOCYKLIŚCI do których za ich umiłowanie chociażby
            techniki zawartej w tym pojeżdzie i tworzenie czegoś w rodzaju
            rodziny motocyklistów (co było widać na zlocie) bardzo szanuję.
            Jeżdżąc samochodem nie mam tez nic do tych MOTOCYKLISTÓW, którzy
            wykorzystując zwinność tego pojazdu i przyspieszenie nie tworzą
            dodatkowych korków a umiejętnie lawirują między ociężałymi
            samochodami przesuwając się szybko do przodu. Mnie to nie
            przeszkadza. Moim zdaniem jest to zaleta motocykla. Nie mam też nic
            do prędkości 200 km/h o ile na to pozwala jezdnia i rodzaj drogi tak
            jak jest to chociażby na autostradach w Niemczech. Tam byłoby się
            kierowcą-chuliganem, gdyby widząc w lusterku wstecznym zbliżającego
            sie na tej predkości motocyklistę, czy też jakieś Porsche, nie
            zjechało na prawy pas. Chciałbym mieć nadzieję, że opisany przeze
            mnie straceniec dorośnie umysłowo do tej pięknej zabawki i zacznie z
            niej korzystać rozsądnie. Póki co dostosuję się do Twojej
            praktycznej rady, którą polecam wszystkim. Jeśli w lusterku
            zobaczysz takiego straceńca włącz kierunkowskaz prawy, zjedż troszkę
            na bok, niech sobie pędzi bezstresowo na spotkanie z ........?
            Pozostaje tylko pytanie. Co będzie jak wejdzie jemu nagle na pasy
            staruszek, albo wtargnie na jezdnię dziecko pozbawione właściwej
            opieki?....... Dziękuję za ten post. Pozdrawiam
            • kandrzej.3 Re: harce motocyklowe 13.05.08, 09:12
              Podsumowując naszą rozmowę, wśród motocyklistów, powiedzenie które
              Pan przytoczył ma troszeczkę inną formę:) "nie ważne ile masz koni
              pod tyłkiem, ważniejsze jest, żebyś nie miał pod kaskiem osła" Mam
              nadzieję, że zdecydujesz się kiedyś na zakup motocykla i spotkamy
              się gdzieś na trasie... "wśród motocyklistów nie ma obcych, są tylko
              jeszcze niespotkani KOLEDZY..." Jedyne co możmemy zrobić w sprawie
              bezpieczeństwa na drogach, to organizować takie imprezy jak w sobotę
              i pokazywać młodzieży, że nie sztuka jeździć szybko, sztuka jeździć
              długo:) Jestem przekonany że kilku z bikerów jadąc 30km/h w kolumnie
              motocykli było bardziej dumnych z tego że mają motocykl, niż gdyby
              jechali 200 samotnie Tatarską. Tradycyjnym pozdrowieniem
              motocyklistów "mokrej kostki..." życzę jak najmniej takich obrazków
              jakiego byłeś świadkiem na Sienkiewicza.
          • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 21:22
            Podobno jest takie motocyklowe powiedzenie, które cytuję za "bruum"-
            em z tematu "Zlot motocyklowy, co sądzicie?", świetnie puentujace
            ten temat -"Nieważne co masz pod dupą, ważne co masz nad nią".
            Dedykuję tym którzy wsiądą na motocykl.
    • Gość: ania Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:19
      oststnio szłam z wózkiem koło zamku, i taki jeden czubek o mały włos
      nie potrącił nas:-(.
      • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 22:28
        Ania, przechodzilas po przejsciu dla pieszych chociaz ??
        • Gość: hamburger Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 09:01
          Parking przed zamkiem jest oddalony od pasów o ok. 300 m . Nawet policjant nie pójdzie do pasów ,żeby isc z parkingu do zamku :) .
          • kandrzej.3 Re: harce motocyklowe 13.05.08, 10:00
            Prawo o Ruchu drogowym jasno określa w jakich syt mozna przejśc
            przez jezdnię nie łamiąc przepisów tj - jeśli przejście znajduje się
            w odległości większej niż 100m. nikt nie musi dymaś 300m do
            przejścia!!! jednocześnie zwracam uwagę że na terenie zabudowanym
            obowiązuje 50km/h. Z własnego doświadczenia wiem że przy tej
            prędkości może mi wtargnąć stado staruszków albo trzylatków na
            jezdnię i zatrzymam bezpiecznie pojazd hamując nawet "na
            Flinstona" :) Z drugiej jednak stony nie wejdę na jezdnię jak widzę
            gościa jadącego w moim kierunku z prędkością 100km/h na Zamkowej.
            Zresztą, zdrowy rozsądek podpowiada, że jeśli się słyszy mknący z
            prędkością światła samochód czy motocykl to odruchem bezwarunkowym
            jest chwycenie dziecka za rękę, bo na takich "kierowców" a raczej
            ich głupotę nie ma lekarstwa:(
            • Gość: biker Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 00:31
              kandrzej.3 odnosisz sie do prawa o ruchu drogowym a nie znasz
              podstawowych pojec. "Teren" zabudowany to mozesz miec jak sobie
              dzialke zabudujesz budynkami.
              • Gość: alga Re: harce motocyklowe IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.08, 10:29
                to prawda motocyklisci jezdza jak wariaci do tego z potwornym wyciem motocykli
                sama nie wiem czy to szpan czy glupota ala potencjalnych dawcow organow bedziemy
                mieli duzo
    • Gość: .. Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 22:14
      a to pewnie kazdy pieszy na pasach ma teraz w reku radar i mierzy przejezdzające
      motorki.. fajnie, bylo go zatrzymac i mandat wypisac...
      a moze jechal 100 ? masz radar w oku ?
      • Gość: pieszy na pasach Re: harce motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 22:51
        Po co ta zaczepka? Jeżdżąc tyle lat potrafię odróżnić 100 km/h od
        150 km/h. To tak jak z pijanym. A może nie był pijany, tylko ktoś go
        alkoholem posmarował? Na białe trzeba mówić że jest białe a nie
        dyskutować - a może szare? a może bure? a może w końcu czarne.
        Pomijam już w końcu to, że gdyby nawet jechał 100 km/h to i tak w
        tym miejscu o 60 za dużo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka