Dodaj do ulubionych

Odnalezione jedno stulecie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 07:49

www.rp.pl/artykul/2,268126_Odnalezione_jedno_stulecie_.html
Obserwuj wątek
    • szaro.buro Re: Odnalezione jedno stulecie 26.02.09, 09:08
      I co z tego ma wynikać ? A jak to ma się do głównego architekta budowniczego w
      tamtych czasach? Jemu też wydłużono życie?
      Nie wiem co w tym tekście ma być sensacją skoro w necie znalazłem to samo


      Pod koniec XIV w., na mokradłach Łydyni książę Siemowit III rozpoczął budowę
      zamku. Jego syn Janusz I sprowadził do Ciechanowa zakon agustianów, którzy
      rozpoczęli w połowie XV w. budowę kościoła i klasztoru (obecnie kościół pw. św.
      Tekli)
      www.zgapa.pl/zgapedia/Ciechan%C3%B3w.html

      Na podstawie wszystkich tych prac naukowcy doszli do wniosku, że budowa zamku
      ruszyła w drugiej połowie XIV wieku, a nie – jak dotychczas sądzono – w latach
      20. XV wieku. A zatem inicjatorem budowy nie był książę mazowiecki Janusz I,
      lecz jego ojciec Siemowit III.
      www.rp.pl/artykul/2,268126_Odnalezione_jedno_stulecie_.html

      i gratis dla wszystkich
      images.google.com/images?um=1&tab=wi&channel=s&client=firefox-a&hl=en&rls=org.mozilla%3Aen-US%3Aofficial&q=zamek%20w%20Ciechanowie
      • Gość: Ciechanowianin Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 09:34
        Jakaś dęta sensacja. Od dawna wiedziałem i moi znajomi
        ciechanowianie też, że nasz zamek budował Siemowit III. No ale
        Amerykę trzeba było odkryć na nowo. Chociażby po to aby w Rzepie o
        tym napisano. Przyznam, że miło o tym poczytać w ogólnopolskiej
        gazecie. Jednak tak poza tym to może nasz Archeolog by nam wyjaśnił
        na czym ten sukces polega? Trzeba było tak mozolnie kopać? Nie
        wystarczyło o to spytać pierwszego lepszego przechodnia?
    • Gość: trytytytyty Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 13:23
      Ale ile sie płaci za takie wykopaliska ? Z tego co pamiętam to było
      już kilka takich badań . Kopali głębiej ?
    • Gość: Kalina Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 18:57
      Wybrzydzacie, zamiast się cieszyć, że w Rzepie piszą o naszym zamku.
      Sensacja dęta czy nie, ale zamek na zdjęciu prezentuje się dobrze i
      niech ludzie o inm czytają.
      A czepianie się przy okazji Marka Piotrowskiego jest małe. I to
      zaglądanie do kieszeni...Czego mu zazdrościsz? Siedzenia w mokrym
      wykopie? Piotrowski jest dumny z każdego odkrycia, czego i Wam
      życzę. I więcej życzliwości dla innych :)
      • Gość: Ciechanowianin Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:07
        Co do Pana Marka Piotrowskiego to ja po prostu pytam z czystej
        ciekawości: Czy Pan Marek coś odkrył, czy odkrył coś co było już
        dawno odkryte. I tylko tyle. Bez żadnej złośliwości. Nie chciałbym
        aby ktoś kolejny odkrywał, że w Ciechanowie Konopnicka miała brata,
        lub, że w Szulmierzu tworzył Żerowmski albo co gorsza , że zamek w
        Opinogórze to własność Krasińskich......itd. bo to już moim zdaniem
        strata czyjejś energii, która mogłaby być skierowana w bardziej
        sensownym kierunku.
        • Gość: Edmund Belter Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 08:54
          Konopnicka miała w Ciechanowie syna... Jan się nazywał. No, ale to
          już odkryte...
          Pozdrawiam!
          • Gość: Ciechanowianin Re: Odnalezione jedno stulecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:06
            Tak. Przepraszam za pomyłkę. Mieszkał w domku przy moście koło Foto-
            Kaliny.
    • szaro.buro Re: Odnalezione jedno stulecie 27.02.09, 00:08
      miło,że jednak coś napisali i dali ładne zdjęcie, ale ktos KK wprowadził w błąd ;-)
      zamek zagoscił tam pierwszy raz, chociaż wcześniej wystapił w innej roli, której mógł spełnić , bo ktoś ich znowu wprowadził w błąd ;-)
      Wywiad kończy się tak 'Zezwolenie na występy grup satanistycznych w Zamku Książąt Mazowieckich to decyzja wyjątkowo kuriozalna.'

      Satanizm dobrze się sprzedaje
      Bartłomiej Radziejewski 08-08-2008, ostatnia aktualizacja 08-08-2008 04:49
      Rozmowa. Marcin Zarzecki, socjolog religii z UKSW
      źródło: Rzeczpospolita
      +zobacz więcej
      Przystanek Szatan?
      Rz: Na ciechanowskim festiwalu S’THRASH’YDŁO mają wystąpić zespoły propagujące satanizm. Czy satanizm to po prostu kolejna z wielu religii, równoprawnych w państwie demokratycznym?

      Marcin Zarzecki: Przede wszystkim satanizm trudno uznać za religię. Każdy system religijny składa się z organizacji, kultu i doktryny. W satanizmie elementy te właściwie nie występują.

      Rdzeniem tego zjawiska jest przekaz antychrześcijański, dość niespójny zresztą. Badania pokazują, że sataniści w zasadzie nie mają przekonań religijnych. Są raczej zwolennikami pewnego stylu życia opierającego się na hedonizmie, folgowaniu ludzkiej naturze. Satanizm można uznać za zjawisko kulturowe, być może za subkulturę, ale nie za religię. Rozróżnia się satanizm filozoficzny i teistyczny. Z którym mamy do czynienia w tym przypadku?

      Z żadnym. Ludzie, którzy przychodzą na tego rodzaju koncerty, przeważnie nie znają dyskursu satanistycznego i nie szukają na takich imprezach głębszych treści. Dotyczy to również wykonawców. Ich przekaz jest dość prymitywny i ogranicza się zazwyczaj do walki z chrześcijaństwem. Cały fenomen polega na tym, że muzyka „ozdobiona” treściami satanistycznymi po prostu dobrze się sprzedaje.

      Towarzyszy temu efektowny sposób ubierania się i wspomniany hedonistyczny styl życia. Jest to atrakcyjne dla osób, które chcą zaznaczyć swój indywidualizm i poszukują w życiu punktu zaczepienia. Na takich koncertach mogą one nabyć również różne atrybuty, koszulki czy wisiory, które pozwalają identyfikować się z subkulturą. Dotyczy to najczęściej młodzieży, ponieważ jest ona szczególnie podatna na wpływy i skłonna do negowania tradycji.

      Czy muzyka połączona z przekazem treści satanistycznych może być niebezpieczna?

      Tak. Już od starożytności wiemy, że muzyka ma moc przekonywania. Może być zatem nośnikiem treści ideologicznych. Satanizm zachęca często do czynienia zła i łamania prawa. W krajach skandynawskich istniała swego czasu organizacja terrorystyczna stawiającą sobie za cel niszczenie kościołów. Założyli ja właśnie muzycy blackmetalowi.

      Czy powinniśmy się bronić przed satanizmem? A jeśli tak – to w jaki sposób?

      Społeczeństwo demokratyczne musi odpowiedzieć sobie na pytanie, co zagraża podstawom jego egzystencji. Uznawane za niebezpieczne dla porządku liberalno-demokratycznego ideologie, jak nazizm czy komunizm, są przecież zabronione. Moim zdaniem satanizm, nawołując do łamania prawa, również kwalifikuje się do delegalizacji. Poza tym władze samorządowe mają możliwość kontroli tego typu imprez. Zezwolenie na występy grup satanistycznych w Zamku Książąt Mazowieckich to decyzja wyjątkowo kuriozalna.
    • szaro.buro Re: errata do jednego zdania 27.02.09, 00:11
      zamek zagościł tam pierwszy raz, chociaż wcześniej wystapił w innej roli, której NIE mógł spełnić, bo ktoś ich znowu wprowadził w błąd ;-)
      • Gość: archeo-hobbysta Problem rozdęty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 15:29
        Ale wielka sensacja archeologiczna! Jakie to dla nas ma dzisiaj
        znaczenie czy zamek zaczął budować ojciec czy syn, to najwyżej
        różnica ok. 30 lat i nie więcej. Do tego budowlane wykorzystywanie
        tego miejsca zaczęło się i tak dużo wcześniej, bo poprzednio stał tu
        też obiekt militarny tylko mniejszy, a przed nim też coś tu stało.
        Można więc powiedzieć, że albo tuż przed zakończeniem wieku XIV, lub
        parę lat później, na początku wieku XV, doszło do rewitalizacji tego
        miejsca (i to skutecznej - nie tak jak teraz), i dlatego różne
        cudności jakie można dzisiaj odkopać w środku obecnego zamku, to
        mogą pochodzić z czasów poprzednich budowli, i wcale takie różne
        skorupy i kawałki drewnianych pałek nie muszą określać daty
        rozpoczęcia budowy obecnej konstrukcji, bo mogą być od niej starsze
        nawet 200 albo 300 lat. Czy jak by tam ktoś odkopał monetę rzymską
        to by znaczyło, że obecny zamek postawili Rzymianie, np. 2 tys. lat
        temu, i teraz znaleziono całe 1400, do tej pory zgubionych, lat?
        Albo jakby wygrzebano kawałek mumii egipskiej, to by znaczyło, że
        zamek postawił któryś z faraonów? Nie, to mogło by oznaczać, np., że
        królowa Bona na szczęście wrzuciła do studni starą włoską monetę,
        albo palec z mumii jakiegoś faraona, a później studnia się zapadła,
        wszyscy zapomnieli, że w ogóle była, a teraz jak ktoś to by odkopał
        na głębokosci 3 m, to dlaczego od razu miałby drzeć się na całą
        mordę, że to sensacja, że w Ciechanowie to zamek postawili
        starożytni Egipcjanie albo Rzymianie, bo on wykopał kawałek faraona
        albo okrągłe sreberko. Dlatego te ostatnie sensacje to naprawdę są
        raczej mocno dęte, takie mało naukowe, wnioskowanie bardzo
        powierzchowne, taka małomiasteczkowa sensacyjka.
      • magik1985 Re: errata do jednego zdania 27.02.09, 21:30
        autor tekstu: K.Kowalski, jeśli awansował z TC do RP, to
        gratulacje ;)
        • Gość: ciekawski Re: errata do jednego zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 21:39
          Którego tekstu? Tego w R...P...j?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka