cnota

IP: *.umcs.lublin.pl 28.11.02, 12:16
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=12458
z tymi stopami, ale już teraz nie wiem czy chińskimi czy japońskimi, to
słyszałam, że jak dziewczynka była młoda to nosiła specjalne porcelanowe
byciki, lub drewniaki, niekiedy obwiązywano jej stopy uplecionymi ze słomy
sznurami (te sznury wiązano na kształt buta) nie spotkałam się z opinią, że
to dlatego, ze wolno chodzi i w konsekwencji sobie nie "zaszkodzi", ale
dlatego, że tak jak w Polsce dawnej arystokratkę powinna charakteryzować
alabastrowa skóra (wszystkie opalone to złe) tak w tych państwach malutka
stópka to dobre duża "gira" to złe (przypomina mi się kopciuszek i mniej
więcej ten sam kult- małej nóżki)
    • Gość: emge_ Re: cnota IP: *.gda.supermedia.pl 28.11.02, 12:23
      pozostaje sie cieszyc ze te czasy u nas minely juz.
      niepokojace jest jednak to ze nie wszedzie minely.
      • anna1000 Re: cnota 28.11.02, 12:32
        Gość portalu: emge_ napisał:

        > pozostaje sie cieszyc ze te czasy u nas minely juz.
        > niepokojace jest jednak to ze nie wszedzie minely.

        czasy wiązania nóżek małym dziewczynkom???
        czy to, że cnota jest preferowana??

        otóż wydaje mi się, że cnota jest nadal preferowana, mężczyzna chce miec, nie
        wiem jak to nazwać "nienaruszoną" żonę- w Polsce też, może w mniejszym stopniu
        niż kiedyś, ale owszem.
        słyszałam opinię, pewnego pana- szczycił się tym ,ze jego zona podczas studiów
        nie chodziła na imprezy i uczyła się pilnie w domu- chociaż z drugiej strony
        nie można uogólniać
        przyznaj się sam przed sobą czy wolałbyś mieć żonę bez doświadczenia czy z
        doświadczeniem czy jest Ci to obojętne?
        • Gość: emge_ Re: cnota IP: *.gda.supermedia.pl 28.11.02, 12:44
          na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi.
          sam swiety nie jestem - wiec wymagac swietosci to hipokryzja.

          nie odpowiem ci co bym wolal bo chyba nie potrafie, ale odpowiem ci ze nie
          widze nic zlego w jednym i drugim. gdybym mial oceniac dwie kandydatki - to na
          tym polu nie byloby zadnych plusow ani minusow. nie do tego przywiazuje wage.

          poza tym pamietaj jeszcze o facetach, ktorzy wybieraja sobie na zyciowe
          partnerki kobiety z dziecmi. dla nich szacunek.

          wydaje mi sie ze troche zbyt duzo w tym generalizowania.
          • anna1000 Re: cnota 28.11.02, 12:51
            Gość portalu: emge_ napisał(a):


            > wydaje mi sie ze troche zbyt duzo w tym generalizowania.

            rzeczywiście, ale i z jednej i z drugiej strony, ponieważ- wprawdzie nie dam
            sobie ręki uciąć, ale uważam, że zwolenników wyboru zony poprzez pryzmat jej
            dziewictwa jest 0,33, mężczyzn którzy nie zwracają na to najmniejszej uwagi
            jest również 0.33 oraz mężczyzn dla których jest to ważne, ale stało się
            inaczej- 0,33
Pełna wersja