09.12.02, 18:33
Tak jak obiecalem powiem co widzialem podczas mojej "wyprawy" na Elk :)

Dojechalem tam po ciezkim 4 godzinach drogi (dobra droga jak wszystkim
wiadomo jest tylko do Ostrody) i pierwsza rzecza jaka mnie zaskoczyla byl
jakis straczny ziab (-11 o 12.00)...nawet dzisiaj mimo temp.-13 rano w
ELblagu nie bylo mi tak zimno. Tak ogolnie rzecz biorac miasto nawet ladne,
otoczone jeziorami, wiec latem powinno byc bardzo ciekawie :) Dlatego moje
pierwsze wrazenia, no moze poza tym chlodem, byly pozytywne. Jedna rzecz mnie
zdziwila tzn. ilosc linii autobusowych np. na ul.Wojska Polskiego (jest to
chyba najbardziej reprezentatywna ulica) na przystanku bylo 6 czy 7 linii(!)
Co prawda autobusy jezdza tam co 40-50 minut ale to i tak sporo. Jak
wyjezdzalem wieczorkiem stamtad to widzialem ich ozdoby swiateczne... co
prawda to do Hetmanskiej to im duzo brakuje, ale i tak bylo lepiej jak w
Olsztynie ;) Gdyby nie ten siarczysty mroz (-18 ok.20.00) i slaby dojazd
byloby calkiem calkiem :) Ale ciesze sie,ze wrocilem do siebie :)
Obserwuj wątek
    • michal_el Re: Ełk 09.12.02, 21:30
      francuz_el napisał:

      > Tak jak obiecalem powiem co widzialem podczas mojej "wyprawy" na Elk :)
      >
      > Dojechalem tam po ciezkim 4 godzinach drogi (dobra droga jak wszystkim
      > wiadomo jest tylko do Ostrody) i pierwsza rzecza jaka mnie zaskoczyla byl
      > jakis straczny ziab (-11 o 12.00)...nawet dzisiaj mimo temp.-13 rano w
      > ELblagu nie bylo mi tak zimno. Tak ogolnie rzecz biorac miasto nawet ladne,
      > otoczone jeziorami, wiec latem powinno byc bardzo ciekawie :) Dlatego moje
      > pierwsze wrazenia, no moze poza tym chlodem, byly pozytywne. Jedna rzecz
      mnie
      > zdziwila tzn. ilosc linii autobusowych np. na ul.Wojska Polskiego (jest to
      > chyba najbardziej reprezentatywna ulica) na przystanku bylo 6 czy 7 linii(!)

      Nie wiem co w tym dziwnego?

      > Co prawda autobusy jezdza tam co 40-50 minut ale to i tak sporo. Jak
      > wyjezdzalem wieczorkiem stamtad to widzialem ich ozdoby swiateczne... co
      > prawda to do Hetmanskiej to im duzo brakuje, ale i tak bylo lepiej jak w
      > Olsztynie ;) Gdyby nie ten siarczysty mroz (-18 ok.20.00) i slaby dojazd
      > byloby calkiem calkiem :) Ale ciesze sie,ze wrocilem do siebie :)

      Nie ma jak w domu:)
      • Gość: anna Re: Ełk IP: *.umcs.lublin.pl 10.12.02, 08:27
        zmarzluchy- w miejscowosciach nadmorskich, jak poniekąd mogę nazwać Elbląg
        mrozu tak nie odczuwamy, bo jest dość wilgotno- od morza, ogólnie zimą są
        wyższe temperatury, mróz nie jest tak dokuczliwy, natomiast w głębszych (w
        stosunku do morza) rejonach Polski, morze nie ma już takiego wpływu (dlatego
        rozróżniamy klimat nadmorski i kontynentalny) powietrze jest bardziej suche-
        mróz bardziej dokuczliwy- ostry, a lato bardziej ciepłe

        czy może być takie wytłumaczenie?? czy to nie za bardzo "na chłopski rozum"?
        • michal_el Re: Ełk 10.12.02, 13:29
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > zmarzluchy- w miejscowosciach nadmorskich, jak poniekąd mogę nazwać Elbląg
          > mrozu tak nie odczuwamy, bo jest dość wilgotno- od morza, ogólnie zimą są
          > wyższe temperatury, mróz nie jest tak dokuczliwy, natomiast w głębszych (w
          > stosunku do morza) rejonach Polski, morze nie ma już takiego wpływu (dlatego
          > rozróżniamy klimat nadmorski i kontynentalny) powietrze jest bardziej suche-
          > mróz bardziej dokuczliwy- ostry, a lato bardziej ciepłe
          >
          > czy może być takie wytłumaczenie?? czy to nie za bardzo "na chłopski rozum"?


          W porządku:)

          A dzisiaj jest -9 na moim termometrze, natomiast na tym z EPECu -7
        • ol4 Re: Ełk 12.12.02, 12:37
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > zmarzluchy- w miejscowosciach nadmorskich, jak poniekąd mogę nazwać Elbląg
          > mrozu tak nie odczuwamy, bo jest dość wilgotno- od morza, ogólnie zimą są
          > wyższe temperatury, mróz nie jest tak dokuczliwy, natomiast w głębszych (w
          > stosunku do morza) rejonach Polski, morze nie ma już takiego wpływu (dlatego
          > rozróżniamy klimat nadmorski i kontynentalny) powietrze jest bardziej suche-
          > mróz bardziej dokuczliwy- ostry, a lato bardziej ciepłe
          >
          > czy może być takie wytłumaczenie?? czy to nie za bardzo "na chłopski rozum"?

          To bylo na babski rozum:)
          Wilgotne powietrze powoduje ze zimno jest bardziej odczuwalne. To jest tak
          oczywiste ze az dziwne ze studentka prawa mogla wymyslic odwrotna teorie:(

          A to ze nad morzem zima panuja wyzsze temperatury to co innego.
          • Gość: anna Re: Ełk IP: *.umcs.lublin.pl 12.12.02, 13:04
            ol4 napisał:

            > Gość portalu: anna napisał(a):
            >
            > > zmarzluchy- w miejscowosciach nadmorskich, jak poniekąd mogę nazwać Elbląg
            >
            > > mrozu tak nie odczuwamy, bo jest dość wilgotno- od morza, ogólnie zimą są
            > > wyższe temperatury, mróz nie jest tak dokuczliwy, natomiast w głębszych (w
            >
            > > stosunku do morza) rejonach Polski, morze nie ma już takiego wpływu (dlate
            > go
            > > rozróżniamy klimat nadmorski i kontynentalny) powietrze jest bardziej such
            > e-
            > > mróz bardziej dokuczliwy- ostry, a lato bardziej ciepłe
            > >
            > > czy może być takie wytłumaczenie?? czy to nie za bardzo "na chłopski rozum
            > "?
            >
            > To bylo na babski rozum:)

            ojojojojojjjj

            > Wilgotne powietrze powoduje ze zimno jest bardziej odczuwalne.To jest tak
            > oczywiste ze az dziwne ze

            studentka prawa - ???????????????????????????????????????


            mogla wymyslic odwrotna teorie:(
            >
            > A to ze nad morzem zima panuja wyzsze temperatury to co innego.

            no to mnie popraw, dlaczego zimą nad morzem jest cieplej, a w głębszych
            rejonach Polski jest mroźniej- dlaczego jest klimat morski (czy nadmorski) i
            kontynentalny...
            • Gość: apv Re: Ełk IP: *.24-151.libero.it 12.12.02, 13:39
              Gość portalu: anna napisał(a):

              > ol4 napisał:
              >
              > > Gość portalu: anna napisał(a):
              > >
              > > > zmarzluchy- w miejscowosciach nadmorskich, jak poniekąd mogę nazwać E
              > lbląg
              > >
              > > > mrozu tak nie odczuwamy, bo jest dość wilgotno- od morza, ogólnie zim
              > ą są
              > > > wyższe temperatury, mróz nie jest tak dokuczliwy, natomiast w głębszy
              > ch (w
              > >
              > > > stosunku do morza) rejonach Polski, morze nie ma już takiego wpływu (
              > dlate
              > > go
              > > > rozróżniamy klimat nadmorski i kontynentalny) powietrze jest bardziej
              > such
              > > e-
              > > > mróz bardziej dokuczliwy- ostry, a lato bardziej ciepłe
              > > >
              > > > czy może być takie wytłumaczenie?? czy to nie za bardzo "na chłopski
              > rozum
              > > "?
              > >
              > > To bylo na babski rozum:)
              >
              > ojojojojojjjj
              >
              > > Wilgotne powietrze powoduje ze zimno jest bardziej odczuwalne.To jest tak
              > > oczywiste ze az dziwne ze
              >
              > studentka prawa - ???????????????????????????????????????
              >
              >
              > mogla wymyslic odwrotna teorie:(
              > >
              > > A to ze nad morzem zima panuja wyzsze temperatury to co innego.
              >
              > no to mnie popraw, dlaczego zimą nad morzem jest cieplej, a w głębszych
              > rejonach Polski jest mroźniej- dlaczego jest klimat morski (czy nadmorski) i
              > kontynentalny...

              poniewaz masa wody nie pozwala na osiebienie sie powietrza. wiatr "od morza"
              zawsze bedzie cieplejszy od tego "od ladu", morze rzadko kiedy zamarza w
              calosci.

              a odczuwa sie wiekszy ziab, bo wilgoc w powietrzu sprawia, ze zimno jest
              bardziej przenikliwe. dotyczy to ,rzecz jasna, bezposredniej bliskosci morza.

              to samo jest w rzymie. od pieciu lat temperatura nie spadla w centrum ponizej
              zera, a mimo to zima odczuwa sie nieznosny ziab, powodowany wilgocia powietrza,
              ktora przenika przez ubranie. a poza rzymem, nawet przy temperaturach nizszych,
              jest relatywnie cieplej, bo czlowiek nie odczuwa zimnej wilgoci, ktora
              doslownie wlazi wszedzie!

              ;)
              • Gość: anna Re: Ełk IP: *.umcs.lublin.pl 12.12.02, 13:48
                dziękuję Apv- można na Ciebie liczyć
                :))))))))))
                • Gość: apv Re: Ełk IP: *.24-151.libero.it 12.12.02, 13:55
                  Gość portalu: anna napisał(a):

                  > dziękuję Apv- można na Ciebie liczyć
                  > :))))))))))
                  nie licz tylko na to, ze to jest naukowe wytlumaczenie!;))) napisalem jedynie,
                  ze jest mi potwornie zimno, choc temperatura nie spada w zasadzie ponizej +5°
                  c!!! :|
    • zeta_e Re: Ełk 10.12.02, 20:57
      francuz_el napisał:

      > Tak jak obiecalem powiem co widzialem podczas mojej "wyprawy" na Elk :)
      >
      > Dojechalem tam po ciezkim 4 godzinach drogi (dobra droga jak wszystkim
      > wiadomo jest tylko do Ostrody) i pierwsza rzecza jaka mnie zaskoczyla byl
      > jakis straczny ziab (-11 o 12.00)...nawet dzisiaj mimo temp.-13 rano w
      > ELblagu nie bylo mi tak zimno. Tak ogolnie rzecz biorac miasto nawet ladne,
      > otoczone jeziorami, wiec latem powinno byc bardzo ciekawie :) Dlatego moje
      > pierwsze wrazenia, no moze poza tym chlodem, byly pozytywne. Jedna rzecz mnie
      > zdziwila tzn. ilosc linii autobusowych np. na ul.Wojska Polskiego (jest to
      > chyba najbardziej reprezentatywna ulica) na przystanku bylo 6 czy 7 linii(!)
      > Co prawda autobusy jezdza tam co 40-50 minut ale to i tak sporo. Jak
      > wyjezdzalem wieczorkiem stamtad to widzialem ich ozdoby swiateczne... co
      > prawda to do Hetmanskiej to im duzo brakuje, ale i tak bylo lepiej jak w
      > Olsztynie ;) Gdyby nie ten siarczysty mroz (-18 ok.20.00) i slaby dojazd
      > byloby calkiem calkiem :) Ale ciesze sie,ze wrocilem do siebie :)


      no i spotkaliśmy się na siódemce ;-))
      • michal_el Re: Ełk 10.12.02, 20:59
        zeta_e napisał:


        >
        > no i spotkaliśmy się na siódemce ;-))


        Dobrze, że nie dosłownie.
      • francuz_el Re: Ełk 11.12.02, 00:16
        Trzeba bylo mi mignac ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka