Dodaj do ulubionych

Dyskusja o nocnych potach

15.06.10, 11:00
Witam, jako nowalijka na tym forum chciałbym się grzecznie przywitać
i spytać o radę/opinię w kwestii nocnych potów. Mój syn (prawie 14
miesięcy) bardzo poci się w nocy. Ja stosuję dość prostą logikę -
jeśli się poci, to znaczy, że mu gorąco, więc otwieram okno,
zakładam lżejszą pidżamę, lżej przykrywam itp. Tymczasem moja ciocia
twierdzi, że wszystkie dzieci pocą się w nocy, że to wcale nie
znaczy, że im gorąco, że to może być np. od materacyka, poduszki
itp. Podsumowując, według niej wyziębiam niepotrzebnie dziecko.
Ponieważ ciocia jest w sumie rozsądną kobietą i ma duże
doświadczenie zawodowe w wychowywaniu niemowląt i małych dzieci,
wiele jej rad okazywało się dotychczas bardzo skutecznych. Tym razem
jednak nie mam przekonania do jej tłumaczeń. Czy to prawda, że
dzieci pocą się w nocy z innych powodów niż przegrzanie? Strasznie
naiwnie brzmi to moje pytanie, ale doświadczenie z dziećmi mam mikre
i zwykle robię po prostu po swojemu, taka jestem najmundrzejsza wink
Dzięki za Wasze rady i opinie.
Obserwuj wątek
    • zoe7 Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 11:05
      A mi się sześciolatek poci w nocy.... Mała- roczniak, jakos nie... Słyszałam, że
      to może tez byc objaw robaczycy - i juz nie wiem czy cos kombinowac z tymi
      robakami czy teraz taka moda big_grin musze zapytac pediatry.

      https://www.suwaczki.com/tickers/k0kdkqi14p3g6vk4.png
    • donkaczka Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 11:47
      a jak ma lezejsza pizame i otwarte okno to nadal sie poci?
      bo jesli nie, to na logike racje masz ty
      co to znaczy "poci sie od poduszki lub materacyka"? reakcja na kontakt? to przy
      otwartym oknie by sie pocil

      ciocia moze miec duzo wiedzy, ale nie musi byc nieomylna ze wszystkim smile i
      czasem moze sie mylic
      ani skreslac jej nie musisz, ani ufac bezgranicznie
      • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 12:05
        No właśnie NIE poci mi się, jeśli otworzę okno, czy założę lżejszą
        pidżamę. I do dzisiaj wydawało mi się, że wszystko gra i tańczy. Ale
        dzisiaj ciocia zasugerowała, że dziecko się nie poci, bo je
        wyziębiam, że wszystkie dzieci się pocą itd. I zakręciła mi trochę w
        głowie. Nie jest tak, że ufam jej bezgranicznie. Nie skreślam jej
        własnie dlatego, że ma dużo doświadczenia i wielokrotnie radziła
        dobrze, ale że ja z natury lubię po swojemu, to czasem mogę
        przegapić dobrą radę, nawet jak mi się ją położy przed nosem. Do
        tego ciocia jest w wieku 60+, a kiedyś raczej dzieci się
        przegrzewało (tzn. mam takie obserwacje, ale badań naukowych na ten
        temat nie robiłam wink). Więc przyszłam tutaj, żeby się dowiedzieć,
        czy faktycznie wyziębiam dziecko, bo "wszystkie dzieci się pocą",
        czy też z Waszego doświadczenia i wiedzy wynika, że to np. może być
        problem zdrowotny itp.
      • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 12:15
        Hmm, odpisałam przed chwilą i post został opublikowany, a teraz
        zniknął. Więc na wszelki wypadek jeszcze raz. Cioci nie ufam
        bezgranicznie, ale jej nie skreślam ze względu na dobre
        dotychczasowe doświadczenia. Dziecko się NIE poci przy otwartym
        oknie i w lżejszej pidżamie, więc wydawało mi się, że sprawa jest
        jasna. Ciocia zasugerowała dzisiaj, że nie poci się, bo go
        wyziębiam. Stąd moje pytanie. Też nie do końca rozumiem, jak niby
        miałby się pocić "od materacyka". Przyszły mi do głowy pasożyty, ale
        nie chciałabym też panikować. No, do dzisiaj myślałam po prostu, że
        mu gorąco, ale może jestem zbyt niefrasobliwa.
    • jagabaga92 Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 12:00
      Obstawiam candide lub pasożyty (ew. lamblie)
      • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 12:09
        Przyszło mi to do głowy, bo dziecko raczej chowane w warunkach
        niesterylnych. Mieszkam jednak w Belgii, a tu pediatrzy mają nieco
        inne podejście do dzieci, niż w Polsce. Powiedziano mi np., że po
        takich małych dzieciach widać pasożyty również po innych objawach,
        więc nie ma sensu robić badań, bo z pewnością ich nie ma. Nalegać
        według Was?
        • dziub_dziubasek Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 13:18
          Zbadaj kal na pasozyty i candidę, ale od siebie dodam jeszcze, że to
          niekoniecznie to. Od kilku lekarzy słyszałam już, że intensywne pocenie
          (zwłaszcza po zaśnięciu) występuje u dzieci, które są bardzo żywiołowe- akurat
          do mojego synka to pasuje. Swego czasu był leczony na lamblie i candidę
          (pozytywny wynik badania kału) i nie zauważyłam zmiany w tym poceniu po leczeniu.
          • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 13:47
            A to by bardzo pasowało, bo dla niego króliczek Duracel to Pan Pikuś.
            • lula_p Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 14:02
              ja bym zbadała poziom wit. D3
              • kamelia78 Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 14:10
                Dzieci,które maja krzywicę też mocno sie pocą w czasie snu.
                • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 14:15
                  Cholercia, to już się robi całkiem nieprzyjemne. Czyli jednak
                  lekarz. Dziękuję Wam.
            • b.bujak Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 22:47
              wypowiedź forumowej pediatry:
              forum.gazeta.pl/forum/w,907,92210509,92230330,Re_3_5_roku_poci_sie_podczas_zasypiania.html
              • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 16.06.10, 10:35
                Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję. Dałam się cioci trochę
                wkręcić, chociaż już sobie powtarzałam nie raz, żeby się za bardzo
                nie przejmować, bo ilu ludzi, tyle opinii. Kiedyś odwiedziłam z
                synem moją firmę i na trasie drzwi wejściowe - moje biuro sześć osób
                nas zaczepiło, z czego trzy zapytały, czy małemu oby nie za zimno, a
                trzy, czy mu nie za gorąco big_grin To mnie powinno było wyleczyć raz na
                zawsze.
    • daisy Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 14:51
      Z cała pewnością to, że "wszystkie dzieci pocą się w nocy" to nieprawda. Jeśli
      Twój maluch lżej ubrany się nie poci, to masz rozwiązanie zagadki i chyba nie ma
      szukać mu chorób. Po prostu mu za gorąco. Dzieciom jest cieplej w nocy niż nam.
    • joshima Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 14:53
      Nie wiem, czy Ci to pomoże, ale moja córka nie poci się w nocy, a jak jest jej
      za ciepło to się skopuje a ja przyjmuję to ze zrozumieniem i aprobatą.
      • kamelia78 Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 15:10
        Zanim wybierzesz się do lekarz, poobserwuj dziecko.
        Gdy ostatnio były upały i temperatura w mieszkaniu sięgnęła 28
        stopni to moja córeczka,która jest zupełnie zdrowa,śpi tylko w body
        z krótkim rękawkiem bez przykrycia przy otwartym oknie,kilka razy
        budziła się ze snu z płaczem mokruteńka.
        I to oczywsta nieprawda,że "wszystkie dzieci sie pocą".Dzieci pocą
        się z tych samych powodów co dorośli: gdy im za gorąco albo gdy
        powodem jest choroba.
        • kiniox Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 15:47
          No właśnie do tej pory też byłam przekonana, że poci się, bo mu
          gorąco i już. "Ciocia z doświadczeniem" trochę zamotała mi w głowie.
          Dzięki dziewczyny smile
          • thegimel Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 22:32
            Jeśli dziecko lżej ubrane i nie opatulone po sam nos się przestaje pocić, to
            pewnie było mu za gorąco i tyle. Nie szukaj dziecku chorób za wszelką cenę.
            Krzywica i pasożyty dawałyby też inne objawy. Ciocia nie jest nieomylna, a poza
            tym polskie babcie i ciocie należą do pokolenia, które przegrzewało dzieci.
    • black-cat Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 21:00
      W przypadku dzieci żywiołowych to chyba normasmile Moja poci się od
      urodzenia, czyli od blisko sześciu lat, nieważne jak jest ubrana. Po
      zaśnięciu musi oddać nagromadzoną energię. Poci się tuż po
      zaśnięciu, w nocy już nie. Lekarz stwierdził: ten typ tak ma i
      koniec, zapomnieć o sprawie. O krzywicę się nie martw. Krzywica to
      też inne objawy. Pasożyty i kandydoza również.
    • szachula30 Re: Dyskusja o nocnych potach 15.06.10, 22:28
      Moja córa zaczęła się pocić przy spaniu więcej jak miała niedobory
      witaminy D3. Po suplementacji przez pewien czas - przeszło, tzn. poci
      się jeśli jej naprawdę gorąco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka