Dodaj do ulubionych

Przeklęty nocnik....

27.01.11, 20:01
Mam dość, mała prawie 3 lata rozgadana, bystra, a z nocnikiem dramat. Nie chce go i już. NIe chce być dużą dziewczynką woli być małą dzidziunią, nie chce na nocnik tylko do pieluszki. Nocnika się boi i koniec na ubikacji posiedzi ale bezskutecznie jak jest bez pampka to leje na moich oczach na podłogę i koniec.
Jetsem zdołowana że nie mogę nic z tym zrobić, dzieci znajomych młodsze odnocnikowane, chodzimy na basen do grupy 2-3 latków tylko moja mała w pieluszce. W sierpniu spodziewam się drugiego dziecka chciałabym już chociaż ze straszą mieć lżej a tu się nie zanosi.
Próby podejmowałam odkąd mała skończyła rok bez przymusu na zasadzie zabawy, był okres że sadzana robiła, od jakiegoś czasu na nocnik nie siądzie gołym tyłkiem i koniec. Mam w domu dwa nocniki dwie nakładki na sedes i nic.
Teoria obcykana przeczytalam o tym dwie książki większość postów tu na forum i co nic...

Od września przedszkle gdzie warunkiem przyjęcia jest odnocnikowanie dramat...

ach tak musialam wylać to tutaj bo mnie to zdołowało sad
Obserwuj wątek
    • beatike Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 20:12
      WITAj. Ja powiedział swojemu synowi, że nie ma juz pieluszek w jego rozmiarze w sklepie.Że sa tylko dla mniejszych dzieci. Załozyłam "dorosłe" majteczki. Kilka razy zrobiła w ajtki. Nie krzyczałam, tylko zmieniałam majtki i przypominałam delikatnie o nocniczku. Tydzień czasu i było po wszystkim, a tez (z wygody jaka daje pieluszka) zaczelismy późno, bo mały miał 2,9 m-cy. Musisz byc konsekwentna i trzymac się tego co postanowisz. Jesli mówisz, że nie ma juz pieluszek, to nie ma. Napewno nie bedzie chciała chodzic w mokrych majtach i się wkońcu przełmie. Z drugiej strony, każde dziecko rozwija sie indywidualnie, może potrzeba jej jeszcze troche czasu. Może odpuśc na miesiąc i zacznij od nowa. Nie zawstydzaj i nie krzycz, bo u dzieci budzi to przekorę. Powodzeniasmile
      • guska24 Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 20:45
        Mój synek też późno odpieluchowany, bo ma 2,9 m-cy a może ze 3 tygodnie bez pampka, na nocnik nie chciał siadać, zainwestowałam w taką nakładkę ze schodkiem na sedes firmy Thermo baby czy jakoś tak, na pewno jest w sklepie internetowym babystyle.plsmile to był strzał w dziesiątkę, po 3 dniach praktycznie ze 2 wpadki tylko mu się zdarzyły, gorzej z kupką, bo ją robi teraz w nocy lub w czasie dziennej drzemki, ale czekam, aż się przełamiesmile zobacz sobie tą nakładkę, może warto kupić, tym bardziej, że drugi brzdąc w drodze, u nas też będzie długo służyła, bo mamy jeszcze 3 m-czną córcięsmile
      • ancymon123 Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 10:47
        Czytałam wcześniej Twoją rade i na mojego niestety nie skutkuje, on moze lać w majty i łazić w mokrych, nawet kupa mu średnio wadzi smile
    • slonko1335 Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 20:49
      Od września przedszkle gdzie warunkiem przyjęcia jest odnocnikowanie dramat...

      e tam do września jeszcze sporo czasu, jak dojrzeje to po tygodniu będzie po sprawie, nie przeskoczysz tego i już. Odpuść na jakiś czas małej i sobie. Mój też we wrześniu idzie do przedszkola a próby odpieluchowania nawet nie podejmowałam bo widzę, że niegotowy ewidentnie więc po co się stresować już terazsmile
    • wiki_303 Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 21:34
      Witam w klubie. Ja mam upartego chłopczyka - 3 latka, próbowałam jak miał 2 latka i nic, 2,9 i nic, po 3 urodzinach powiedziałam dość pieluch, tym bardziej, że mam drugie dziecko (8 miesięcy). Zaparłam się, chodzi bez pieluch, co chwilę pytam się, czy chce sikać, do dzisiaj zawsze odpowiadał „nie sisi” , co godzinę sadzam na nocnik. Dzisiaj po 2,5 tygodniach, po moim pytaniu, czy chce sisi, powiedział TAK. Od początku odpieluchowania chodzi w ślicznych majtusiach, chwali się wszystkim. Nie chce pieluchy. Zasikał cały dom.
    • mika_p Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 21:41
      A ona wie, że będzie siusiać i na przykład wstaje, żeby wysiusiac się na podłogę, czy siusia gdzie bądź?
      Bo jak to pierwsze, to może siusiałaby na stojąco? Po kilku próbach nauczylaby się trafiac. Pewnie byłby rozprysk, ale mniej scierania niż przy siusianiu na podłogę bezpośrednio.
    • deela Re: Przeklęty nocnik.... 27.01.11, 21:55
      zdjąć pieluchę, a jak na brudzi to ma po sobie posprzątać - nie za karę tylko jako konsekwencję tego co zrobiła, tak samo jak nabałagani to sprząta swoje zabawki
      nie widzę w tym nic trudnego
      • ancymon123 Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 10:49
        Hahahahaha!
        • leneczkaz Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 11:01
          Nie ma co się chachać. Duże specjalistów radzi właśnie, żeby dziecko sprzątnęło po sobie to co zrobiło (jak umie) a potem samodzielnie się umyło. I to nie jest żadna kara.
          • mikams75 Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 11:10
            dla wielu dzieci to nie bylaby kara tylko swietna zabawa - mazac, rozmazac, scierka pomazac...
            oj moja to by tylko na podloge robila zeby moc sie tak pobawic...
            • deela Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 11:13
              prędko by jej przeszło jeśli TY nie robiłabys z tego zabawy
            • ancymon123 Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 12:13
              Mikams, właśnie dlatego sie śmieje, już sobie wyobrażam jak mój syn pieczołowicie sprząta swoje siuśki z podłogi. Miałabym potem 3 x więcej sprzątania z 5 x większej powierzchni plus on cały w sikach. Nie mówiąc juz o tym, że po pary razach podłoga pewnie by sie wypaczyła tudzież spleśniała.
        • deela Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 11:12
          nie rozumie, której częsci mojej wypowiedzi dotyczy twoja wesołość, sama mówiłaś, że niby inteligentna i bystra i och i ach to metoda sprzątania po sobie jest jak najbardziej dla niej odpowiednia - tak samo jak pranie własnych gaci jeśli dziecko uparcie nie chce wysikać się tam gdzie trzeba i leje po nogach chociaż bardzo dobrze wie co robi
          trzeba tylko na dwie rzeczy zwrócić uwagę - nie robić cyrku jak zrobi to przez zapomnienie - tak to już jest z dziećmi, że czasami tak się zapamiętają w zabawie, że po prostu "nie zdążą"
          i rzecz druga - nie robić z całego sprzątania i prania jakiejś paranoi, nie ma być to kara, tylko jak już wspomniałam NIEUCHRONNA konsekwencja - o widzisz, nasiusiałaś, teraz weźmiemy majteczki i je wypierzesz, albo weźmiemy mopa i po sobie wytrzesz
          ani to łaska ze strony dziecka, ani to kara dla niego, więc z czego się śmiejesz? taka wesolutka jesteś a nie potrafisz 3latki (ponoć wybitnie bystrej) nauczyć sikać tam gdzie trzeba? a dobra rada wywołuje u ciebie głupkowatą wesołość? jak dla mnie twoje dziecko może lać w pampy nawet do 40stki
          • deela Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 11:13
            > nie rozumie,
            nie rozumiEM oczywiście big_grin
          • ancymon123 Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 12:19
            więc z czego się śmiejesz? taka wesolutka jesteś a nie potrafisz 3latki (ponoć wybitnie bystrej) nauczyć sikać tam gdzie trzeba
            Pomyliłaś mnie z kimś, nie mam 3-letniej córki, ani inteligentnej, ani bystrej, żadnej.
            Chyba, że to nie do mnie, ale z drzewka wynika mi, że do mnie. A jak dla mnie pomysł, żeby niespełna 3latek sam po sobie sprzątał siki jest beznadziejny. I dodam raz jeszcze "jak dla mnie", mnie wizja takiego sprzatania bardzo śmieszy. I dla mnie też mój junior moze lać w pampa i do 40-stki, nic na siłe.
            • deela Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 16:53
              > omysł, żeby niespełna 3latek sam po sobie sprzątał siki jest beznadziejny.
              a to niby dlaczego? mój w tym wieku opróżniał nocnik (tak do 2,5 roku bo potem załatwiał się do kibelka) a jak rozlał to sam bez poganiania po sobie sprzątał
              • paliwodaj Re: Przeklęty nocnik.... 28.01.11, 17:23
                pociesze Cie tylko ze 3 letnie dziecko jest na tyle madre ze gdy zalapie to nagle, potrzebuje jakiegos odpowiedniego bodzca ku temu.
                Moze jakas rowiesniczka, ktora w waszym domu zalatwi sie na sedes....moze lalka sikajaca na kibelek, sama musisz wiedziec
                Nie pociesze Cie tym, ze podejrzewam ze jezeli do tej pory to opornie idzie to prawdopodobie gdzies kiedys podczass prob odpieluchowania popelniliscie jakis blad , typu wasza zlosc ze znowu na podloge.
                Sprzatanie ( bez zbednych uwag ) moze byc bardzo pomocne, dlaczego niby nie? moja 3 latka sprzata jak cos wysypie, rozleje, pobrudzi, dostaje szmatke i jedzie, wiadomo zawsze po niej poprawiam, ale wie ze matka nie robot i konsekwencje swoich czynow musi poniesc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka