02.03.25, 00:14
Jestem mały przy Synu. To czy będzie on potworem, czy dobrym człowiekiem zależy po części ode mnie.
Jak dorośnie zacznie się mścić. Nie na mnie, na innych. Pierwszym słowem było Jego było TATA. Stworzyłem "potwora". Jestem jedyną osobą mogącą Go opanować. Choćby przez to, że w mej obecności zachowuje grzecznie. Syn nie przeklął przy mnie. A poza, jest nie do powstrzymania. Nie da się go cały czas trzymać na Apra Swift. Zaczął chodzić w wieku 12 miesięcy. Także przy mnie. Nie raczkować. Chodzić. Koło kilku miesięcy przed terminem.

gemini.pl/apra-swift-aripiprazolum-p179328-rx
A tu jest o długu
www.cda.pl/video/23755832b4/vfilm
Obserwuj wątek
    • xstefciax Re: Dana 02.03.25, 09:32
      Matka też zawsze będzie ważna dla dziecka, choćby popełniała błędy wychowawcze. Syn jest na pewno dobrym obserwatorem, to, co się teraz wokół niego dzieje na pewno wpłynie na jego dorosłe życie. Emocje, jakie są w was częściowo przechodzą na niego. On potrzebuje miłości, spokoju, stabilizacji, akceptacji i poczucia bezpieczeństwa. Trzeba już z nim rozmawiać o tym, co się wokół niego dzieje. Nie uchronisz go. Trzeba mu wszystko spokojnie wytłumaczyć. Taka niewiedza i chronienie go to większy stres dla niego. On i tak wszystko widzi, słyszy a pewnych waszych zachowań i decyzji na pewno nie rozumie. Takie jest moje zdanie na ten temat. To już nie jest małe dziecko. Ma swoją wrażliwość , emocje i jako rodzice jesteście mu to winni- prawdę i szczerość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka