Dodaj do ulubionych

Oduczanie smoczka?

05.05.11, 15:45
Moj synek ma 1,5 roczku czesto wybudza sie w nocy gdy wypluje smoczek. Do tego wedruje w nocy do naszego lozka co mysle, ze jest w duzej mierze zwiazane ze smoczkiem. Mysle, ze gdyby go tak oduczyc to moze z czasem nie budzilby sie bo juz niemialby pretekstu smoczkowego.
Co Wy na to?Jak tak male dziecko oduczyc smoczka- jakos niewyobrazam sobie tego z moim urwisemuncertain
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 15:47
      Ja też sobie nie wyobrażałam i dlatego czekałam do 3 roku życia, ale nie polecam tego kroku smile
      Zawsze matki bardziej się tego boją niż dzieci. Jeśli jesteś zdecydowana odsmoczkować, to poczytaj wątki o tym i do dzieła. Ja młodsze dziecko zamierzam odsmoczkować ok. roku, bo potem coraz trudniej. Przygotuj się na to, że pierwszy tydzień będzie kiepski, a potem już z górki.
      Co prawda są dzieci, które po odebraniu smoczka śpią jeszcze gorzej albo co gorsza ssą palec, ale trzeba być optymistą...
    • ponponka1 Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 15:54
      A po co uczyc smoczka? Skoro potem trzeba oduczac?
      • ulllrich Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 18:50
        > A po co uczyc smoczka? Skoro potem trzeba oduczac?

        ....nie ma to jak pomocne rady...
      • monka1977 Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 19:38
        ponponka1 napisała:

        > A po co uczyc smoczka? Skoro potem trzeba oduczac?
        >
        mundra mamusiu, jak nie masz nic do powiedzenia w kwestii odsmoczkowania, to nie odzywaj się
        autorka wątku nie chciała umoralniania, nie musisz się popisywać, chciała porady
        nie ma to jak sensowne odpowiedzi
    • tsaria Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 18:19
      Ja mojemu odebrałam smoczka jak miał doładnie 18m-cy. Poszliśmy do dentysty i ta wizyta na mnie tak podziałała i zmotywowała, że już mały smoka nie dostał. Pierwsze trzy dni były kiepsie, mały domagał się smoczka, zasypianie trwało długo, a nie ta jak wcześnie 5 min. W nocy budził się, wiercił, domagał smoczka, czasem butelka z wodą go uspokoiła, czasami trwało to nawet godzinę. Do żłobka przez pierwszy tydzień go nie posyłałam, bo nie miałam pewności czy panie się nie złamią.
      Sama raz miałam chwilę zwątpienia, w sumie bardziej mąż, ale daliśmy radę. Ze dwa tygodnie temu znalazł smoczek w szawce, włożył do buzi, pochodził z nim po domu, pośmiał się i wypluł z głośnym "fuuuuj",no ale już pół roku jesteśmy odsmoczkowani.

      Moim zdaniem najlepiej odstawić 1,5roczne dziecko od razu, tylko trzeba mieć motywację i nastawić się, że łatwo nie będzia, a jak wyjdzie inaczej to bedzie miłe zaskoczenie.

      Powodzenia!
      • ciociacesia taa 07.05.11, 11:49
        moja znalazla smoczek po 2 latach nieuzywania i teraz jest to najukochansza zabawka
    • kruszynka09 Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 21:13
      po pierwsze to juz nie małe dzieckosmilezależy czy ma tylko do spania,zasypiania,czy ogólnodostępny
      jeśli ogólnodostępny to zrezygnować na początku z tego i dawać tylko do spania,zasypiania odbierać małymi krokami ja bym tak zrobiła
    • swoja_wlasna Re: Oduczanie smoczka? 05.05.11, 22:00
      Nie wiem czy będę pomocna, ale:
      1. od początku smoczek tylko do zasypiania
      2. odkąd skończył 9, może 10 miesięcy usypialiśmy go u nas w łóżku
      3. jak miał ok 11 miesięcy, to mąż zaczął go usypiać bez smoczka
      4. jak skończył rok, to nie chciał nawet już w nocy, brał do buzi i wypluwał

      Czasem ssie kciuka, ale nie jakość niepokojąco często.
      • my_valenciana Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 00:24
        Ja odebrałam smoczek niedawno. Najpierw nie był to problem, bo wyciągaliśmy zawsze smoka po zaśnieciu i mały nie potrzebował go często. Po 2 urodzinach był dramat bo chciał siedzieć ze smoczkiem w buzi prawie cały czas. Mówił ze smoczkiem w buzi i wkurzał się, ze go nie rozumiemy i każemy wyciągać.
        Przegapiliśmy trochę moment, ale na odebranie smoka zdecydowałam się dopiero, kiedy synek był zupełnie zdrowy i w dobrym humorze.
        Na początku przez kilka dni powtarzaliśmy, ze oddamy smoczek malutkim dzidziom, bo nie mają smoczków i płaczą. Któregoś dnia poprostu powiedzieliśmy, ze smoczki już zostały oddane, tak jak się umawialiśmy. Mały nie był zadowolony ale nie płakał. Poszło wspaniale - jestem dumna z mojego dziecka - ani razu nie zapłakał. Trzy razy wspomniał, ze chce smoczek ale jak nie dostał to nie płakał. Wczoraj nawet zapytał czy jest malutki - mąż powiedział, że jest jeszcze troszkę malutki - na co mój rezolutny syn - wykorzystując sytuację pyta : a mozna smoczuś?
    • camel_3d Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 08:43
      jak mial 2 lata i 2 miesiace to mu "zyrafa ukradla" na urlopie w afryce...
      nawet nie jekna..ale do tej pory mowi, ze mu smoka zyrafa zabrala. smile
      • ma_niusia Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 09:35
        My jesteśmy świeżo (dwa tygodnie) po odsmoczkowaniu i powiem szczerze, że jest tak jak się obawiałam: ja się bardziej bałam tego kroku niż Syn! Trzy noce były tragiczne, a potem już z górki. Dziś już nie pamięta o smoczku, znaczy pokazuje na szafkę gdzie były smoczki i mówi "nie ma". Od trzech dni przesypia całe noce.

        Życzę żeby i u Was tak było!
    • happ_y Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 10:13
      My świeżo po odsmoczkowaniu. Jednego mu babcia przez przypadek w torbie wywiozła a drugiego pogryzł. Pokazałam mu dziury i powiedziałam, że jest zepsuty. Szedł zasypiać to troche go ssał, trochę się bawił i oglądał, w końcu zrobił "a fuu" i rzucił. Ok tygodnia zasypiał bez smoczka, ale w nocy mu dawałam, bo nie miałam siły pół nocy z nim tańczyć, jak rano musiałam do roboty wstać. W długi wekend już nie dostawał i w nocy i spał bardzo ładnie. W dzień już od ok 1,5 tyg się o niego nie upominał. Teraz wrócił do żłobka i mimo, że mówiłam, żeby mu nie dawały do spania w dzień to mam podejrzenia, że się złamały, bo gorzej śpi w nocy. Ale już nie kupię następnych i liczę, że niedługo zapomni.

      Właściwie odsmoczkował się sam smile
    • anula56 Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 11:28
      Jak już kiedyś pisałam - po odsmokowaniu synek przesypia całe noce, skończyły się nocne krzyki, w dzień jest spokojniejszy. Dwa dni tęsknił za smoczkiem, dwie nocy były z płaczem, ale potem już było tylko lepiej.
    • magdakingaklara Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 11:59
      U nas poszlo ekspresowo odsmoczkowanie.
      Obcielam koncowke smoczka i jak mloda chciala smoczka to jej dawalam takiego. Brala go do buzi i wyciagala mowiac - beee moki i wyrzucala do smietnika.
      O smoczka na uspania wolala 2 dni za kazdym razem dostawala obcietego i wyrzucala i szla spac.
      Nie bylo zadnego problemu z odsmoczkowaniem.
      Ale zawdzieczam do zlobkowi bo najpierw tam Panie ja odsmoczkowaly a potem ja w domuwink
      • mbkbab Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 13:51
        jeżeli nie chcesz raz a dobrze zrób to etapowo.U nas się sprawdziło , mała odsmokowana jak skończyła roczek.Najpierw zabrałam smoka w dzień i dawałam tylko na noc.A poźniej stopniowo zabierałam w nocy , obyło się bez wrzasków , płaczu i szukania "dydusia" .I teraz mamy święty spokój i przespane noce big_grin
        • anetaa Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 20:03
          Obciełam koncówkę, płacz był jeden dzien - teraz lubi sobie smoczek przekładac w reku przy usypianiu - nawet jak znadzie w domu nieobciety to tez słuzy do baweirnia sie w ręku, do buzi nie włozysmile
          • mon-ika78 Re: Oduczanie smoczka? 06.05.11, 21:33
            ja powiem tylko tyle że w końcu mogę się wyspać od kiedy córka nie używa smoczka; śpi spokojniej; bardziej ja się obawiałam odsmoczkowania; u nas smoczek był używany tylko do zasypiania i spania; obcięłam końcówkę w smoczku, stwierdziła że "brudny", do buzi nie wzięła...poszło gładko; owszem pierwsza noc trochę z płaczem, ale kolejne już nie
    • pumeczka odcinanie końcówki smoczka działa 07.05.11, 11:20
      to musi być radykalna decyzja i to rodzicie muszą tego chcieć wink
      mój ssał sporadycznie, ale koło roku stwierdziłam, że czas zakończyć gumowcową przygodę, wystarczy jeszcze mój cyc do przytulania wink
      również ciachnęłam końcówkę, synek brał do buzi, jakoś za krótki i niewygodny mu się wydał, powiedziałam żeby wyrzucił do kosza bo smoczek się popsuł, poszło baaaardzo gładko, nie było płaczu, nieprzespanych nocy wink
      można małymi kroczkami odcinać po kawałeczku
      ale zawsze jak jest decyzja to tu i teraz, a nie że parę dni bez smoka, a potem załamania rodziców wink
      sorry, ale duże biegające dzieciaki na spacerach ze smokami w buziach są dla mnie nieapetyczne, mają tyle zajęć że ten smok, w zasadzie nie wiem czemu ma służyć wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka