Gość: drzezmen
IP: *.warszawa.vectranet.pl
12.05.11, 22:22
No własnie...moja córka (prawie 3 lata) zaczęła ostatnio czesto dłubac w nosie i co gorsza- zjadac to co wydłubała...co robić? lekcewazyć i samo minie? mój mąż bardzo się tym denerwuje i wyjmuje jej rękę z nosa (nie podoba mi się ta reakcja), ja też reaguje nerowowo (chyba ciążowo - zaraz urodzę i czuję że hormony mi szaleją) ale zaazwyczaj proponuję chusteczkę (która tez czasem liże) lub mówię ze dłubac może w łazience (nie raz tam sie córka udaje i wychodzi ogłaszając: już wydłubalam!). Zauwazylam ze jak mowię: nie dłub to dłubie jeszcze intensywniej....możliwe ze to mały problem, ale zastanawiam sie czy olewanie go totalnie sprawi, że zrezygnuje z nawyku czy też pozwalanie na łazienkowe dłubanie jest lepsze? Wyjmowanie palców z nosa nie uznaję (tłumaczę i tłumaczę mężowi), ale zdarza mi sie powiedziec córce ze to "nieeleganckie, orzydliwe itd" - po prostu robi mi się niedobrze...
co myślicie?