Dodaj do ulubionych

CUDOWNE DZIECKO?!?

26.05.04, 12:07
poszukuję strony na której byłby opisany rozwój dziecka - co w jakim wieku
dziecko powinno i może umieć zrobić samo. Moja córka ma 15 miesięcy, jest
moim jedynym dzieckiem (jak na razie). Niesamowicie zaskakuje mnie jej
rozwój, np. sama potrafi wysmarkać nos, zdjąć sobie buty, bawi się lalkami
zmieniając im pieluszki, karmiąc je, udaje, że smaruje je kremem.
Uwielbia "czytać" książki. Mogłabym tak jeszcze długo. Oczywiście, w związku
z tym uważam, że jest wybitna. Nie mam znajomych z dziećmi w jej wieku,
chciałabym sprawdzić gdzieś czy jej zachowania są adekwatne do jej wieku, bo
może faktycznie mam wybitne dziecko?!? Czytałam ostatnio, że któraś z Mam
skarżyła się, że jej czteroletnie dziecko nie umie sobie wysmarkać noska.
Będę bardzo wdzięczna za podanie adresów o których wspominałam i może także
opisy innych Mam co potrafiły lub potrafią dzieci w wieku Zosi.
Obserwuj wątek
    • amyk Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 26.05.04, 12:22
      www.mediweb.pl/children/vad02.php
      Pod tym adresem znajdziesz "mniej, więcej" informacje - co dziecko w
      określonym wieku umieć powinno.
      Na pocieszenie jednak ci powiem, że każde z naszych dzieci jest w czymś
      wybitne - ale to wcale nie znaczy że będzie, czy też jest cudownym dzieckiem.
      To się wszystko w jakiś dziwny sposób wyrównuje - dlatego proszę, nie podniecaj
      się za bardzo.
      Pozdrawiam AniaZ
    • renosiak Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 26.05.04, 12:24
      Dokładnie moja córka w jej wieku robiła to samo, również super potrafiła
      wysmarkać noska i zostało jej to do dzis (22 miesiące). I napewno potrafiła
      powiedzieć słowo "koparka" oczywiście niezbyt dokładnie ale i tak byłam w
      szoku. Dziś już mówi całymi zdaniami, fajnie można sobie z nią pogadać. I wciąż
      uczy się nowych rzeczy, które chyba już tak bardzo mnie nie zaskakują jak miała
      15 miesięcy. Uważam że to najnormalniejszy rozwój naszych dzieci, nam matkom
      może wydawać się jako że mamy małego Eisteina.
      Pozdrawiam
      • wio_sna Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 26.05.04, 17:23
        4 mies. siadanie samodzielne
        6 mies. wstawanie przy wszystkim
        10 mies. samodzielne chodzenie
        13 mies. gotowanie zupy z tulipanów
        samodzielne jedzenie zupki i picie z kubeczka
        wiedział na której półce stoją jego ksiażeczki (5 regałów z książkami ustawionych jeden przy drugim)GENIUSZ
        15 mies. - wyciągam go z fotelika i mówię. Poczekaj synku, zaraz pójdziemy do cioci. - Mama, tam, - wskazał odpowiedni kierunek. Powiedziałam tak i poszedł gdzie trzeba, choć był tam dwa miesiące wcześniej.
        18 mies. układał 24 elem. puzzle, rysował piękne kółka i wspaniałe samochody, a hitem była lokomowywa z kominem, kołami i oczywiście torami
        20 mies. "czytał" Lokomotywę Tuwima i inne podobnej objętości bajeczki z pamięci. ( Mówił pełnymi zdaniami i miał bardzo duży zasób słów)
        Pamięta ze szczegółami zdarzenia sprzed 3 lat.
        GENIUSZ
        Teraz ma 4 latka i jest tak bystry jak większość dzieci w przedszkolnej grupie.
        Umiał wysmarkać nosek jak nie miał roku, a teraz nie umie i wyciera w rękaw. A w pieluchy robił przez 27 mies. Geniusz? na pewno nie! NORMALE DZIECKO.
        Pozdrawiam Wiosna, mam dwóch genialnych synów.
        • dorotka_p Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 26.05.04, 21:16
          Wiosna smile Nic ujac nic dodac smile Lubie takie postysmile
    • umargos Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 03:16
      Hm...moja córka też ma 15 miesięcy...noska zasadniczo nie "wysmarka", bo nie
      lubi (ale raczej umie, bo jej się zdarza), umiejętność zdejmowania obuwia
      nabyła w tydzień po tym jak dostała na nogi pierwsze kapcie (w 10 miesiącu)
      obecnie bez problemu (czywiście nie zawraca sobie zwykle głowy rozwiązywaniem
      sznurówek). Jak się zaweźmie to wszystko prócz body zdejmie (no...rzadko jej
      pozwalam), założyć potrafi czapkę (nieco krzywo big_grin) i czasem kurtkę, poza tym
      spodenki na głowę, skrapetkę na rękę i inne takie też....lalek nie przewija, bo
      lalkę ma jedną i wcala ją nie interesuje (smarowanie kremami, czesanie trenuje
      na sobie lub mamusi ;D), ale potrafi złamać każde antydzieciowe zabezpieczenie
      (oczywiście jeżeli dać jej trochę czasu) oprócz wyjęcia zatyczek z kontaktów,
      tych nawet nie próbuje, bo tez nie pozwalam. Umie włączyć sobie muzykę (dwa
      przyciski na wieży + często pokrętło, albo dwa, zdarza się ryk przestrachu
      jeżeli głos podkręci zanadto, umie też wyjąc płytę, ale zmienić na szczęście
      już nie). Ksiązki "czyta" zawzięcie "beblając", albo przynosi moje, wertuje i
      mówi np. mapa (zgodnie z obrazkiem na stronie). Rozpoznaje M na klawiaturze
      (oczywiście M - jak mama big_grin), i w puzzlach piankowych B i E. No ale wybitna to
      raczej nie jest, chyba że oceniać inne "talenty"...np. nieprzeciętny do
      robienia bałaganu (choć to chyba ogólnodziecięca umiejętność big_grin).
      Jak dla mnie wszystko to (i więcej) jest dość normalne w tym wieku.
      Poza tym moja córka nie umie (choc mogłaby lepiej lub gorzej) sama jeść
      sztućcami (znaczy łyżeczką czy widelcem), bo jedzenie ją na tyle mało
      interesuje, że woli zabawę. Nie korzysta z nocniczka (nawet okazjonalnie), bo
      nie (czasem posiedzi w ubraniu dla towarzystwa big_grin), kredkami rysuje po podłodze
      zamiast po kartce, za to kredą po asfalcie (i wie że kamieniami też można big_grin)
      itp. Jest tego dużo.
      No i myślę, że umiejetności są tak rózne, jak dzieci i ich rodzice. Poza tym,
      co dziecko może podpatrzeć gdzieś, lub dojść drogą "eksperymentu", nauczy się
      też tego (stosownie do wieku rzecz jasna), czego my nauczyć chcemy lub możemy.
      Pozdrawiam
      Ula
      • xerius Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 05:05
        Ja tez sie chetnie dolacze( nigdy dosc chwalenia wlasnych dzieci)
        Julia umiala wysmarkac nosek przed ukonczeniem poltora roku, zaczela chodzic
        majac niespelna 9 miesiecy, siadala w piatym miesiacu, wstala samodzielnie w
        szostym ,majac rok powiedziala pierwsze pelne zdanie, recytowala wierszyki
        majac potora roku, i wtedy tez pozegnala sie z pielucha .
        Synek siedzial "dopiero" w szostym , chodzil majac dziesiec miesiecy, a teraz
        majac niespelna dwa latka mowi pelnymi zdaniami i uparcie nie chce pozegnac sie
        z pielucha. To wszystko w granicach normy, mozemy sie tylko cieszyc ze nasze
        dzieci sie tak szybko rozwijaja .
        Serdecznie pozdrawiam!
        Kasia
        • edytek1 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 10:45
          !5 miesięczniak powinien umieć:
          dobrze chodzić
          schylac się i podnosić pzredmioty
          używać jednego słowa
          pić z kubeczka
          bazgrać kredkiami
          wskazać pożądany przedmiot
          może nawet umieć : karmić lalkę
          posługiwać się nieporadnie łyzeczką karmiąć siebie
          budować wieżę z 2 klocków
          rozwoj eemocjonalny: wyrażanie uczuć ( radość złość) zainteresowanie nowymi
          doświadczeniami, respektowanie pierwszych ograniczeń....
          To tyle teorii w praktyce bywa różnie moje 2 letnie dzieciatko nie wysmarcze
          nosa( nie miewa katru), nie przewinie lalki ( dawno zapomniała co to pielucha)a
          we wszystkich testach wypad zdecydowanie ponad wiek. ( Robiły moje koleżanki
          nie ja , aby zachować bezstronność). I co z tego? Dla mnie jako mamy moje
          dziecko jest wyjątkowe a zarazem noramale. Nie chcę zmarnować jej talentów, ale
          też nie gnam jej na siłę w jakiś kierunku. Stąd roznorodność zabwek w naszym
          domu Wszystkie nisko i dostępne w kazej chwili( wprowadziłąm tylko zasadę, zę
          zanim przywitamy nową zabawkę trzeba pożebnać starą). Moje dziecko lepilo z
          ciastoliny kiedy jej rówieśnicy próbowali ją jeść. Rysuje słoneczko, chmurki i
          domek. Zna imiona wszystkich członków rodziny oraz ich funkcje. ( babcia Ewa
          żona dziadka Grzesia , Hermeś pies babci Basi i dziadka Andrzeja , Artuś brat
          Tausia Rafała). Je samodzielnie jak jestbardzo głodna inaczej ma zbyt słabą
          motywację. Rano otwierają się oczy i buzia i wszystko mus być skomentowane....
          I tak do wieczora. Jednocześnie moja córcia uczy się skakać do góry i rzucać
          piłkę (przeżywa pierwsze frustracje kiedy widzi jak jej koledzy rówieśnicy
          robią to lepiej)... Miłe mamy nie chę być złośliwa, ale podadnie psychologiczno
          pedagogine są pełne mam przekonaych o wyjątkowości swoich pociech. I
          najczęściej po badaniach okazuje się , że dziecko owszem pięknie śpiewa,
          liczy, lub robi coś innego nieadekwatnego do wieku, ale jednocześnie daleko w
          tyle jest inna funkcja ( kontakt z rowieśnikami, rozwoj społeczny, ruchowy...)
          Wspierajcie swoje dzieci i pozwolcie im być być w czymś wyjatkowe najlepsze ,
          ale nie zaniedbujcie innych jego potrzeb. Niech maluch nie nosi piętna
          wyjatkowości już od kołyski.
    • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 07:59
      Bardzo Wam dziękuję, sprawdziłam sobie na stronie, obiektywnie Zosia jest na
      poziomie 21 miesięcy. Po pierwszej odpowiedzi (Amyk) byłam przerażona,
      zareagowała jakby to był straszny problem i jakbym szukała drogi rozwiązania i
      jeszcze hasło "nie podniecaj się za bardzo". Ciekawe jak reaguje na sukcesy
      swoich dzieci - z dystansem i zachętą typu: nie podniecaj się, następnym razem
      ci nie wyjdzie?
      Do dziecka Wiosny Zośka nie dorównuje, ale nie wierzę że to wszystko potem
      gdzieś ginie, przecież gdyby tak było wszyscy ludzie byliby na zbliżonym
      poziomie intelektualnym, a tak nie jest. Tak jak wśród dorosłych, tak i wśród
      dzieci jedni są bardziej bystrzy, a inni mniej.
      Cieszę się, że Zosia jest bardziej.



      • miranda3 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 08:59
        ale nie wierzę że to wszystko potem
        gdzieś ginie

        Oczywiscie, ze nie ginie ale dokladnie jak napisala Amyk wyrownuje sie smile
        Pewnie, ze cieszylam sie jak moje dziecko cos zaczynalo robic wczesniej ale
        zawsze mialam i mam swiadomosc, ze kolega czy kolezanka z grupy przedszkolnej
        moze to nadrobic w ciagu 1,2 dni po prostu musi zaskoczyc tak bylo np. u mojej
        corki z puzzlami, ze wiekszosc dzieci juz je spokojnie ukladalo a ona nie,
        dopoki nie dostala puzzli, ktore ja tak zainteresowaly, ze bez pomocy i szybko
        je ulozyla i zostala puzzlomaniaczka wink
        Aha, oczywiscie znajduje w moich dziewczynach rzeczy , w ktorych sa lepsze od
        innych np. moja 4latka jest uzdolniona muzycznie i tu wiem, ze to odpowiednio
        pielegnowane nie zniknie i inne dzieci nie musza jej dorownac ale dmuchania
        nosa, ubierania butow i zabawy lalkami ucza sie wszystkie dzieci tylko jedne
        pozniej inne wczesniej.
        Pozdrawiam smile
        Miranda

      • amyk Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 13:02
        Hmmm... izuhaha - nie chciałam Cię przerazić.
        Ja mam po prostu takie trochę specyficzne poczucie chumoru smile).
        Trochę liznęłam wychowania przedszkolnego (6 lat SWP)i dlatego podchodzę trochę
        spokojniej do tego tematu.
        Pozatym odchowałam już jednego i przy nim też mi sie wydawało, że mam w
        domu "geniusza" - nawet chciałam żeby do szkoły podstawowej poszedł rok
        wcze?niej. Życie trochę to potem zweryfikowało. Owszem obecnie już jest na
        studiach dziennych, ale do tych co przynoszš większo?ć 4 i 5 dużo mu brakuje.

        Moje młodsze dziecię (za miesišc 3 latka) rozwija się w niektórych dziedzinach
        ponad przeciętno?ć , ale w innych jest zapuszczony np. nie zasznuruje bucików,
        nie zdejmie koszulki, sami nie ubierze, nie umie jeżdzić na rowerku - bo "nie"
        wyraża na to ochoty. Poza tym, nabyte umiejętno?ci często go już nie
        interesujš. Prze do przodu, wybierajšc te, które go fascynujš.
        W wieku twojej córci niektóre umiejętno?ci (manualene i ruchowe) miał opanowane
        z wieku rozwojowego 3 latka a niektóre m.in. mowa były do tyłu.
        Pieję z zachwytu i czesto na niego patrzę z zachwytem - kiedy przy rówie?niku,
        czasem nawet starszym dziecku, okazuje się mšdrzejszy, bardziej rozgarnięty i
        rozwinięty fizycznie i psychicznie.
        Dla mnie moje dziecko jest "moim słoneczkiem", "najmšdrzejszym łobuzem na
        ?wiecie". Podziwiam go i chwalę, czasem nawet na wyrost. Czy jestem
        obiektywna - na pewno NIE
        Czyli, nie odbiegam od stereotypu zakochanej w swoim dziecku mamy.
        Na pewno pewne cechy, umiejętno?ci jeżeli sš odpowiednio stymulowane przez
        cały czas - owocujš w przyszło?ci.
        Nawet najleprzy talent, geniusz jeżeli urodzi się w nieodpowiednim ?rodowisku i
        nie najdzie wsparcia - to albo zgnie , albo się nigdy w pełni nie rozwinie.
        Taka jest rzeczywisto?ć.
        Aha... ponoć Ja chodziłam w wieku 9 m-cy, mówiłam pełnymi, a nawet złożonymi
        zdaniami przed ukończeniem 1 roku życia, w przedszkolu mówiłam wierszyki na
        akademiach, dużo ?piewałam, występowałam we wszystkich przedstawieniach,
        czytałam ?pewajaco, szybko nauczyłam się pisać. Miałam też zadatki na
        gimnastyczkę.
        hi...hi... i co z tego ???? - tak naprawdę nie osiagnełam zbyt wiele, bo
        uwarunkowania społeczne, rodzinne itp...
        "NO" - przeskoczyłam swoich rodziców troszeczkę.
        Ciesz sie , poprostu ciesz się że masz takš rozgarniętš dziewczynkę, która
        najprawdopodobniej nie bedzie miała kłopotów w szkole.
        Tylko... trochę dystansu nie zaszkodzi, nie zaszkodzi...
        pewnie napisałam trochę nie na temat ...ale pozdrawiam cieplutko i pa.
        AniaZ

    • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 10:17
      No właśnie o tym myślę - jedne wolniej, drugie szybciej, a szybciej uczą się
      te, które są inteligentniejsze. Nie piszę, że moja Zochna jest
      najinteligentniejsza (aczkolwiek tak uważam, jak również, że jest
      najpiękniejsza i najsłodsza - to jednak tylko moja nieskromna opinia zakochanej
      matki). Nie rozumiem dlaczego większość wypowiedzi jest w tonie: moja mała /
      mój mały robi super to czy tamto, nie znaczy to jednak, że jest wyjątkowy. Ja
      uważam, że to właśnie to znaczy!
      Wczoraj wieczorem, gdy już była pora spania, Zosia zażądała wysadzenia na
      nocnik - ostatnio codziennie mnie tak nabiera. Potem zażądała kredek i kartki i
      narysowała kota - sama oznajmiła w trakcie rysowania, że to jest kot.
      Oczywiście z kotem nie ma to wiele wspólnego ale oko na rysunku znalazłam! No i
      to właśnie czyni z niej osobę wyjątkową - moje dziecko narysowało kota!!!
      • wio_sna Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 10:58
        Izahaha, ja to wszystko pisałam z przymróżeniem oka. Mam dwóch synów i myślę, że umiejętności dzieci w tym wieku zależą w większym stopniu od czasu jaki się im poświęci niż od inteligencji. Poza uzdolnieniami, jak np. słuch muzyczny wiele dzieci można nauczyć. Skąd dziecko będzie umiało rysować jak nikt mu nie pokaże, nie nauczy się wierszyków jeśli nikt mu nie będzie czytał, nie ułoży puzzli jeśli ich nie będzie miało itd.
        POza tym przyznasz, że dla każdej mamy jej dziecko jest najpiękniejsze, najkochańsze i najmądrzejsze. I niech tak zostanie.
        POzdrawiam
      • a_gawronska Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 11:07
        Nie jest prawdą, że dzieci mniej inteligentne wolniej się uczą. Nie możesz
        porównywać nauki chodzenia czy smarkania nosa do nauki tabliczki mnożenia czy
        pierwiatkowania w późniejszych etapach rozwoju. Generalnie chłopcy później uczą
        się mówić itp..porówując dziewczynki dwuletnie i chłopców, korzystniej wypadają
        dziewczynki; co nie znaczy , że chłopcy cały czas są z tyłu za nami.
        Wielki fizyk Howkins (przepraszam, jeżeli jest błąd w pisowni) do osmego roku
        życia nie radził sobie z pisaniem i czytaniem, w przeciwieństwie do swej
        uzdolnionej siostry. Teraz jego książki cytowane są na wielu uczelniach świata
        ( o pani Howkins nic nie słyszałam).
        Moja 4-letnia córka mając 1,5 roku mówiła ładnie, nie nosiła pampersów i
        rozpoznawała marki większości samochodów. Teraz jest super dziewczynką, i nie
        odbiega tak straaasznie od większości dzieci w przedszkolu.
        Pozdrowienia
        • tjoanna Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 11:30
          a ja myślę, że dziecko Izuhahy BĘDZIE zdolniejsze niż przeciętnie. Pewnie, chciałoby się, by wszyscy mieli równe szanse w życiu, ale tak nie jest. Trudno. Szczęśliwi, którym się udaje.
          Pozdrawiam,
          Joanna
    • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 12:20
      w zupełności zgadzam się tjoanną!
      A cóż innego jeśli nie inteligencja ma wpływ na tempo uczenia?
      • kasia_kp Help,help,help ....................:-((((((((((( 27.05.04, 12:39
        tz. ze mój Jas jest (a raczej będzie) mało inteligentny ????

        Ma prawie osiem miesięcy i .....................

        dopiero niedawno zaczął ładnie podnosic główkę, ledwo co guga, nie siedzi itp.

        co ja nieboga poczne wink

        P.S
        A tak na poważnie
        Mam w rodzinie taką Kamilke i to był istny geniusz (np.w wieku czterch lat
        czytała,wieku 5 pisał.itp) cała rodzina piała o niej jak tylko mogła A
        Kamilka obrastała w piórka. Miała od razu pójść do drugiej klasy ....
        Obecnie dziewczyna z ledwością przeszła liceum ,cudem zdała mature i obecnie
        roznosi ulotki bo nie dał rady i zrezygnował ze studiów.....
        Co po inteligencji dzieci kiedy rodzice tak często potrafia wszystko popsuć !

        Pozdrawiam Kasia
        z Jasiem (chyba mało inteligentnym wink)))))))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10530611
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302
        • a_gawronska Re: Help,help,help ....................:-(((((((( 27.05.04, 13:27
          No i właśnie o to mi chodzi..nie można wydawać opinii o dzieciach, kiety te
          mają 1,5 roku, czy troszkę więcej.
          Są wyjątki, np Mozart komponował utwory w wieku 5 lat, ale to należy do
          rzadkości. Moja córcia też była nad wiek rozwinięta, teraz jako czterolatek
          chodzi do grupy z pięciolatkami i słyszę pochwały od Pań, że lepiej zna literki
          od pozostałych itp. Jak będzie w przyszłości to czas pokaże. A co się tyczy
          chłopców, później się rozwijają niż dziewczynki, ale w pewnym wieku następuje
          wyrównanie. Dlatego mamy maluchów nie umiejących smarkać nosa w wieku lat
          czterech: nie martwcie się, być może wychowujecie małego Einsteina smile)
          • dagbe Apropos geniusza. 27.05.04, 13:49
            A ja wam powiem, że KAŻDE dziecko po urodzeniu jest geniuszem. Nigdy później
            człowiek nie uczy się tak szybko i tak łatwo, jak w niemowlęctwie. Podobno są
            badania naukowe, które wskazują, że IQ niemowlęcia wynosi około 500 ale
            niestety potem gwałtownie spada sad

            Pozdrowienia,
            Dagmara
        • elasz4 Re: Help,help,help ....................:-(((((((( 27.05.04, 14:41
          Jest coś w tym co napisałaś z tą Kamilką. bo mi się wydaje, że dorośli
          popełniają błąd kiedy widzą, że dziecko coś tam robi i uznają, ze już jest
          genialne i rozwinięte ponad wiek to sobie odpuszczają tzn. skoro dziecko tyle
          umie to nie musi już robić nic więcej, bo przecież jest rozwinięte lepiej niż
          rówieśnicy i dziecko zaczyna się uwsteczniać.
          Mam taki przykład w rodzinie, chrześniak mojego męża przez długi czas był
          uważany za geniusza, bo nie było żadnego innego dziecka na horyzoncie i teraz
          mając 8 lat więcej czasu spędza na oglądaniu Cartoon Network niż jakiejkolwiek
          naucue, bo przecież on jest taki zdolny, a ja uważam, ze skoro nie będzie się
          uczył i pracował to może do pewnego momentu będzie lepszy ale potem dzieci go
          nadgonią i szybko przegonią, bo on nie mając wyrobionego nawyku uczenia się
          nowych rzeczy po prostu będzie czekał aż to samo przyjdzie. Skoro dotychczas
          tak było.
          • tjoanna Re: Help,help,help ....................:-(((((((( 27.05.04, 15:25
            Oczywiście są dwa elementy: geny i wychowanie. Ten drugi może nie wykorzystać potencjału pierwszego, albo też zrekompensować jego niedostatek. Najlepiej mają zdolne dzieci mądrych rodziców smile
      • gemma.v Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 15:27
        izuhaha napisała:

        > w zupełności zgadzam się tjoanną!
        > A cóż innego jeśli nie inteligencja ma wpływ na tempo uczenia?

        Zależy jeszcze, o uczenie czego chodzi.
        Rozwój ruchowy to przeciez zupełnie inna para kaloszy, inteligencja nie ma tu
        chyba wiele "do gadania"... Moja Zuzka siadała samodzielnie dopiero
        skończywszy 10 miesięcy, chodzić zaczęła mając 16... Za to w wieku 16 miesięcy
        karmiła maskotki łyżeczką, fachowo zanurzając ją co chwilę w kubku, potrafiła
        także ułożyć wierzę z ośmiu kubeczków, od największego do najmniejszego.
        Szybko rozpoznawała kształty, koajrzyła litery na klawiaturze - jak
        przychodzili znajomi, odstawialiśmy pokazówkę: półtoraroczna Zuzka pokazywała
        na klawiaturze prawie każdą literkę (na zasadzie "pokaż, gdzie jest M jak
        mama"). Ale ruchowo zawsze była (jest zresztą do dziś) z tyłu, za
        rówieśnikami. Teraz, w wieku 3 lat i 3 miesięcy nie umie zeskoczyć sama z
        wyższego schodka. To niby o czym to ma świaczyć?
        Zuza po prostu nie miała czasu na osiągnięcia ruchowe, była spokojna,
        zamyślona, skupiona, wolała zabawy "intelektualne" (hehe). Dzieci tak mają -
        jeśli są zaabsrobowane jedną czynnością, zapominają o innych. Nauka
        konkretnych umiejętności może być związana nawet z cechami osobowości dziecka
        - patrz moja Zuza, spokojna z natury. Druga rzecz to podejście rodziców - to
        oni motywują dziecko, niecelowo, czasem nawet nieświadomie nadają kierunek
        jego poszukiwaniom, odkryciom itd. Poza tymi dwoma jest jeszcze mnóstwo
        uwarunkowań, które mają na dziecko wpływ.

        Mam jeszcze młodsze dziecko, Wojtek ma teraz 9 miesięcy. I jest całkiem inny
        od Zuzki - to mały odkrywca, wszędzie wlezie, wszytskiego musi dotknąć i mam
        wrażenie, że nie będzie mu się chciało ślęczeć nad kolckami, tak jak się
        chciało Zuzi. Po pierwsze, on nie ma na to czasu, po drugie, ja nie poświęcam
        mu tyle uwagi, co jego starszej siostrze.

        Nie twierdzę, że Twoja córeczka jest przeciętna, nie mam zamiaru podcinać Ci
        skrzydeł. smile Po prostu uważam, że nie istnieje aż tak proste przełożenie: moje
        dziecko ma niezłe osiągnięcia będąc maluszkiem ergo jest genialne albo
        przynajmniej bardziej inteligentne od innych.

        Tyle naprędce, pomiędzy tłumaczeniem ZUzki, jak nakręcić zabawkę, a wyrywaniem
        Wojtkowi lampki nocnej spomiędzy zębów. uncertain
        POzdrawiam smile
        gemma
        • edytek1 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 17:08
          O procesach uczenia możecie poczytać w książkach z psychologii ogólnej.
          (polecam ksiażki Tomaszewskiego).
          Dziecko uczy się najłatwiej tego co jest jego codziennością. Stąd dzieci
          małżeństw mieszanych są 2 języczne( bo jest to dla nich sytuacja naturalna),
          maluchy którym się dużo czyta szybciej uczą sie wierszyków na pamięć ( poniekąd
          ją ćwicząć). Maluchy żłobkowe mają zdecydowanie lepszy rozwój społeczny... itd.
          Zadaniem mądergo rodzica jest zrobić wszystko, aby jego maluch rozwijał się
          dobrze. Super jeśli potafi coś robić ponad to co jego rówieśnicy, ale dzieci
          szczególnie uzdolnione ( w jednej i we wszystkich dziedzinach) wymagają ogromu
          pracy, aby pierwsze laury nie były ostatnimi. jedna z moich koleżanek pisała
          pracę magisterską (UW wydział pedagogiczny) na temat dzieci szczególnie
          zdolnych jeśli jesteście zaintersowane podzielę się z Wami jej badaniami ( do
          czego mnie upoważniła).
          • driadea Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 27.05.04, 17:18
            Niedawno był wątek "wybitne dzieci - wymiotni rodzice" - całkiem, jak widzę-
            słusznie zamieszczony.
            A wiecie, że Albert Einstein zaczął mówić w wieku ośmiu lat?
            Cóż, podobno geniusze tak mają...
            Pozdrawiam,
            Agnieszka, mama Glorii
            • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 08:13
              A ja uważam, że niesłusznie, co złego, że rodzice chcą chwalić się swoimi
              dziećmi? To miejsce jest szczególne - każdy może napisać co chce a jeśli komuś
              innemu to nie odpowiada - nie musi czytać. Rozumiem, że w bezpośrednich
              kontaktach, słuchanie o osiągnięciach i postępach, może być uciążliwe, znam
              takie mamy. Staram się innym na co dzień tego oszczędzać, w efekcie, moimi
              poglądami o cudowności Zosi mogę podzielić się jedynie z mężem.
              Fajnie, że tyle osób mi odpowiedziało. Wczoraj po powrocie z pracy starałam się
              spojrzeć na Zośkę z dystansem. Myślę, że nigdy mi się to nie uda. To dziecko
              jest moje i zawsze, zawsze to ona będzie najmądrzejsza. Przynajmniej mam taką
              nadzieję, sama miałam mamę, która torturowała mnie fizycznie i psychicznie, też
              byłam zdolnym dzieckiem. Umiałam czytać i pisać w przedszkolu, znałam furę
              wierszyków. A potem miałam co raz większe problemy - to jest właśnie tak jak
              któraś z Was napisała - wszystko przychodziło mi bardzo łatwo - do pewnego
              momentu, nie musiałam się męczyć, a w szkole się nudziłam. Nie umiałam się
              uczyć. W efekcie ledwo zdałam maturę, co i tak było sukcesem bo faktycznie nie
              uczyłam się wcale. No ale mnie nikt nie motywował. A potem cudem dostałam się
              na studia, wyjechałam z toksycznego domu i od pierwszego roku, przez pięć lat
              dostawałam stypendium naukowe. Wiem, że przy zdolnych dzieciach dużo zależy od
              rodziców. Ale bez przesady, nie mam zamiaru Zośki zadręczać - będzie robiła co
              będzie chciała (oczywiście w granicach rozsądku). Mam tylko nadzieję, że będzie
              szczęśliwa, że to właśnie ja trafiłam się jej za mamę i że będę umiała ją
              wspierać, jeśli okaże się, że rzeczywiście ma jakieś niebywałe talenty.
              • mileusz Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 09:33
                Tiaa, może dostanie nobla za smarkanie?
                Miej litość, może i masz zdolne dziecko, ale pokory za to za grosz!
                M.
                • tjoanna Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 10:51
                  Dziewczyny, dajcie spokój! Zauważyłam, że na tym forum zdolne dzieci to prawie temat tabu. Czyżby zazdrość? A przecież nie inteligencja stanowi o wartości człowieka.
                  Doskonale rozumiem, że człowiek chce się pochwalić dzieckiem. Sama też uważam swojego synka za najcudowniejszego na świecie i wszystko mi się w nim wydaje wyjątkowe, choć ma dopiero 3 miesiące i jak dotąd nie wystaje ponad normęwink
                  Pozdrawiam i życzę trochę więcej dystansu,
                  Joanna
                • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 12:31
                  a gdyby tak, to głupio by Ci było?!?
                  • tjoanna Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 23:14
                    gdyby co, bo nie rozumiem?
                    • driadea Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 29.05.04, 09:07
                      pewnie chodziło o tego nobla za smarkanie.
                • le_lutki Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 14:12
                  Wiecie co? Strasznie jestescie ciete i zlosliwe, przynajmniej niektore z Was.
                  Ciekawe tylko czemu? Oczywiscie, ze moze byc denerwujace kiedy kto inny
                  zachwyca sie - w Waszym przekonaniu ponad miare - wlasnym dzieckiem. A niech
                  sie zachwyca! Mozna co najwyzaej nie czytac, albo reagowac z nieco wieksza
                  poblazliwoscia i humorem - w ten sposob tez nieraz mozna kogos "sprowadzic na
                  ziemie" a nie byc przy tym niegrzecznym...
                  Pozdrawiam
          • judytak Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 11:18
            edytek1 napisała:

            > jedna z moich koleżanek pisała
            > pracę magisterską (UW wydział pedagogiczny) na temat dzieci szczególnie
            > zdolnych jeśli jesteście zaintersowane podzielę się z Wami jej badaniami (
            do czego mnie upoważniła).

            jestem bardzo zainteresowana
            pozdrawiam
            Judyta
            • edytek1 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 15:12
              Sa dwie formy mogę wysłąć ci wersję papierową na ardes który mi podasz na
              priva, wesję elektorniczną na maila. Co woli. Intreseują Cię publikacje na
              temat wybitnie zdolnych czy badawcza część pracy? Obecnie moja koleżanka
              przebywa W Kanadzie gdzie tez zajmuje się dziećmi szczególnie zdolnymi.
              • judytak Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 31.05.04, 08:25
                mailem na adres gazetowy
                raczej chodzi mi o wnioski (publikacje), a nie o warsztat
                dziękuję
                Judyta
              • a_gawronska Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 31.05.04, 09:29
                Bardzo proszę o wspomniane materiały na adres: a_gawronska@poczta.onet.pl.

                Z góry dziękuję
            • pio4 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 21:34
              Również jestem zainteresowany wszelkimi materiałami na ten temat (w formie
              elektronicznej). Będę zobowiązany za udostępnienie pracy magisterskiej.
              • jogo2 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 21:51
                Ja również chciałabym otrzymać wspomniane materiały drogą elektroniczną. Będę
                bardzo zobowiązana.

                Joanna
              • omama Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 31.05.04, 16:16
                I ja będę bardzo wdzięczna
            • mmaja1 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 01.06.04, 13:51
              jestem rowniez zainteresowana prosze o przyslanie wnioskow mmaja1
              @poczta.onet.pl
      • domali Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 14:28
        izuhaha napisała:


        > A cóż innego jeśli nie inteligencja ma wpływ na tempo uczenia?

        No to klops. Mój syn zaczał chodzić jak miał 13 mcy. Ale jest więcej niz
        przeciętny, więc chyba akurat chodzenie z inteligencją niewiele ma wspólnego.
    • aluc Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 28.05.04, 23:25
      byłam cudownym dzieckiem smile)
      zaczęłam mówić pełnymi zdaniami przed ukończeniem roku, na swoje drugie
      urodziny wyrecytowałam całe "Opowiedział dzięcioł sowie" - mam dowód na
      kasecie smile), chodzić zaczęłam jak miałam 8 miesięcy, czytałam sama jak miałam
      trzy lata, o rok wcześniej poszłam do szkoły, z pierwszej klasy chciano mnie
      przesunąć od razu do trzeciej....

      wyrosłam na całkiem przeciętnego dorosłego wink co więcej - nie uważam, że
      ktokolwiek cokolwiek zaniedbał w moim rozwoju, po prostu po kilkunastu latach
      moje nadzwyczajne zdolności wyrównały się ze zdolnościami innych niezłych, acz
      niebędących w przeszłości wybitnymi oseskami

      zawsze to w takich wątkach opowiadam dla lekkiego ostudzenia emocji wink

      aaa smile sama posiadam absolutnie genialne dziecko, rzecz jasna smile) któremu tata
      mówi "Maksiu, jak ty taki mądry jesteś, to dlaczego nie mówisz, że ci się siku
      chce?"
    • edytkus Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 29.05.04, 19:46
      Ktos wyzej pisal ze Mozart komponowal juz w wieku 5 lat. To prawda ale zmarl w biedzie i
      wyobcowaniu majac lat 35. Nie mozna miec wszystkiego sad Ja tam wole byc przecietna wink
    • aha44 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 30.05.04, 20:41
      Wg.F.Dolto , Einstein został określony w szkole debilem , dosłownie.Miał
      mądrych rodziców , którzy stwierdzili, że trudno , może bedzie
      rzemieślnikiem.Myślę ,że kazde dziecko ma w sobie potencjał genialności,
      oczywiście istnieją różnice osobnicze,ale to wszystko mieści się w
      normie,szerokiej.Prawdziwy geniusz rodzi się bardzo rzadko , i czesto miewa
      defekt neurologiczny , następuje kompensacja innych części mózgu , często
      ludzie upośledzeni przejawiają nadzwyczajne umiejętności , często idzie to w
      parze ze schizofrenią, oczywiście nie jest to regułą.Oczywiście jedne dzieci
      są mniej ,inne bardziej zdolne.Ale o tzw.sukcesie życiowym decyduje wiele
      innych czynników,np.odpowiednie cechy charakteru,osobowości osób najbliższych
      dziecku.Wg.mnie problem z ze zdolnymi dziećmi jest taki -co to dla mnie
      znaczy ,że moje dziecko jest bardziej zdolne ,ponieważ łatwo w dziecku zobaczyć
      swoje stracone szanse i marzenia, wtedy ono musi być genialne , nie ma
      wyjścia , jest odpowiednio stymulowane , lecz wszystko co zostaje w nim
      zaprogramowane jakby na siłę , z zewnątrz ,w przyszłości ginie,wyrównuje się.
      Zostaje to co dziecko samo odkryje i przyswoi.
      Moim zdaniem ideałem jest postawa " nie przeszkadzać". pozwalać
      doświadczać,dać spokuj, i raczej skoncentrować się na własnym rozwoju , no i
      przede wszystkim obserwować.Zaznaczam ,że jestem daleka od ideału , ale staram
      sie oraz ,że są to moje osobiste impresje na temat , nie oceniam i nie czepiam
      sie zadnej z koleżanek piszących powyzej.
      Niegdyś genialne dziecko , któremu bardzo trudno być szczęśliwym człowiekiem.
    • poleczka2 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 30.05.04, 23:20
      Osobiście śmieszą mnie takie listy. Każde dziecko jest wyjątkowe i potrafi coś
      szybciej zrobić niż inne dzieci w tym wieku ale to nie znaczy, że jest cudownym
      dzieckiem.
    • driadea Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 01.06.04, 08:04
      "Dzieci niekoniecznie odziedziczą talenty rodziców, ale z pewnością przesiąkną
      ich wartościami" /Robinson/
    • izuhaha Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 04.06.04, 09:14
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Nawet te napastliwe w tonie. Bardzo jestem
      zaskoczona przypuszczonym na mnie atakiem - wcale nie oczekiwałam, że ktoś
      będzie myślał tak jak ja - że moje dziecko jest najcudniejsze i wyjątkowe.
      Aczkolwiek tak właśnie jest. Poszukiwałam tylko źródła gdzie mogę się w tym
      utwierdzić - tylko jedna osoba potrafiła mi naprawdę pomóc. Super, że jest
      takie miejsce gdzie można opowiedzieć sobie o różnych rzeczach. Nie wiem czemu
      atmosfera na forum ostatnio jest taka wojownicza, i tak jest mi miło, że
      wywołałam dyskusję. A moja Zosia jest z każdym dniem wspanialsza, co raz więcej
      mówi, rozumie, zachwyca ją wszysko co widzi. Uwielbia zwierzęta. Strasznie się
      cieszę, że mam taką wyjątkową córcię!
      • mamaszyma Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 04.06.04, 11:48
        A mój synek jest właśnie cudownyu, najmądrzejszy, anjpiekniejszy najsłodszy i
        wogóle naj, naj, naj, bo jest.....mój. Co z tego że inne dziecko w jego wieku
        raczkuje a on tylko pełza? za to z jaka gracja i elagancją!!! Najpiekniej
        płacze, najpiekniej się smieje i nawet slicznie mnie szczypie i gryzie.
        Wszystko co robi, robi cudnie. Jakbym mogła mówic inaczej? Pzreciez jestem jego
        matka i bardzo go kocham. Co ja piszę, nie kocham go bardzo, kocham go nad
        zycie i dla mnie zawsze bedzie cudownym dzieckiem, nwet jak przyniesie kiedyś
        ze szkoły jedynkę.....
      • betty_julcia Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 07.06.04, 13:14
        Myślę, że nie ma co wypisywać w tym miejscu o poziomach inteligencji, testach,
        rowadzić naukowych dywagacji na temat co powinno zdarzyć się u dziecka
        wcześniej a co później ani porównywać dzieci.
        KAŻDE dziecko jest dla swojej mamy i najbliższej rodziny najmądrzejsze,
        najpiękniejsze i najcudowniejsze i na tym polega właśnie macierzyństwo, to
        dodaje nam mamom skrzydeł i to właśnie nadaje sens naszemu życiu-nasze dzieci.
        Myślę że nie ma potrzeby ani sensu udowadniania MAMIE że jeżeli uważa że ma
        cudowne dziecko to jest w błędzie, bo nie jest. To jest forum i każdy ma prawo
        wyrazić swoją opinię, podzielić sie radoscią z innymi. Dlaczego go od razu
        krytykować i za wszelką cenę starać się brutalnie udowadniać że nie ma racji.
        Oburzamy się oglądając programy o bitych, zaniedbywanych, samotnych, głodnych
        dzieciach, a równocześnie oburza nas ktoś kto widzi całe piękno i mąrość tego
        świata w swoim dziecku i chce o tym powiezieć innym.
        JA uważam że w tym miejscu powinnyśmy wszystkie za izuhaha cieszyć się ze
        swoich dzieci i pochwalić sie nimi a nie za wszelką cenę tlumić jej radość.

        Ja też mam córeczkę, ma 11 miesięcy i ja wraz z całą rodziną uważamy że jest
        wyjątkowa, zdolna, najśliczniejsza, najbardziej urocza. I to że czasami uda jej
        się wydmuchać nosek w odpowiednim momencie (trudno stwierdzić czy świadomie czy
        nie) jest dla nas ogromną radością i powodem do dumy, to że na kotka mówi totek
        i potrafi go rozpoznać w książeczce z wieloma zwierzątkami, że potrafi roponać
        w książeczce obrazek swojej kaczuszki z kąpieli, że gra w kosi łapki, że
        potrafi przynieść i podać wszystko o co się ją poprosi np jakąś zabawkę, że
        potrai się złościć i jest czasami złośliwa -to wszystko jest powodem do dumy,
        licznych wyrazów zachwytu typu OH, ACH, chwalenia się i zanudzania opowieściami
        o tym znajomych, przyjaciół i rodziny.
        I jedyne co mnie dziwi to fakt, że Wy-MAMY nie potraficie zrozumieć zachwytu
        izuhahy nad jej własnym dzieckiem.
        -------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11383787
    • mama-eryka Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 04.06.04, 12:23
      Drogie mamy zastanówmy sie co jest dla nas rodziców najwazniejsze najmądrzejsze
      czy może najszczesliwsze dziecko???!! jeżeli przez cały czas będziemy
      zastanawiali się w czym moje dziecko przewyższy inne uciekną nam chwile na
      zabawę taką z pieszczotami całusami (przytulanki-przewracanki) Marzę zeby moje
      dziecko wyrosło nie na najlepszego od wszystkich ale na szczęśliwego człowieka
      który kiedyś będzie mnie wspominał jako wesołą kochajacą matkę nie tylko za
      sukcesy ale za to że jest tego wam życzę!
      • gabinia24 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 04.06.04, 18:33
        Moja Julka ma 5 lat.Chodzić zaczeła gdy miała niecałe 9 miesięcy.Mając 1,5 roku
        wołała siusiu itp...Mając niespełna 3,5 roku potrafiła już pisać(koślawo)
        wszystkie literki alfabetu.Piosenkę czy wierszyk powtórzy ułysząc ją tylko 2
        razy.I wiecie co wcale nie uwazam ,że jest ponad przeciętną i nigdy tak nie
        uważałam.Dzieci w przedszkolu już ją dogoniły w jej umiejętnościach.A ona idzie
        z nimi równym tempem.To ,że jedno dziecko robi to czy tamto a drugie jeszcze
        nie.To nic nie oznacza.Bo w późniejszym czasie wszyscy będa szli
        równo.Współczuję tylko dzieciom matek ,które roboią ze swioch dzieci małych
        geniuszów.Tylko czemu to ma słuzyć?Zaspokojenie własnych chorych ambicji?A
        propo noska .Julka potrafiła go wysmarkać mając rok.Mój brat mając 6 lat tego
        nie potrafił.teraz ma 26 lat tytuł magistra informatyki i dobrą posadkę.
        Mimo ,że nie potrafił się wysmarkać .Nie dajcie się zwariowac!!!
    • reda77 Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 06.06.04, 22:50
      Czytam te Wasze posty i oto, co chialabym dodac: moj synek ma 8 miesiecy i
      jeszcze nie siedzi, nie raczkuje, i wcale nie popadam w panike - jest pod stala
      opieka lekarza, chodzimy na cwiczenia rehabilitacyjne, na ktore zostal
      skierowany w wieku 2,5 mies. przez przewrazliwiona pediatre, ale skoro juz tam
      trafil to chodzimy tam raz w tygodniu i wszystko idzie w dobrym kierunku. Mojej
      znajomej corka (teraz 16 mies) w wieku mojego syna nawet nie chciala lezec na
      brzuchu, a co dopiero mowic o innych osiagnieciach, Nie chodzila na takie
      cwiczenia jak moj syn, a jednak teraz posiada umiejetnosci odpowiednie do
      swojego wieku. Zmierzam do tego, ze roznice rozwojowe obserwowane w tak mlodym
      wieku dziecka nie swadcza o tym, ze pozniej dziecko bedzie jakos opoznione czy
      nad wyraz wybitne rozwojowo.
      Przypomniala mi sie takze moja profesor ze studiow (studiowalam lingwistyje
      stosowana, przez jakis czas mialam przedmiot psychologia dziecka, mowilismy
      takze o ogolnym rozwoju dzieci): otoz ta kobieta uswiadomila nam, ze bez sensu
      jest uczyc 3-letnie dziecko czytac albo w rodzinie jednojezycznej uczyc tak
      male dzieci jez. obcych, bo one tego w tej chwili po prostu nei potrzebuja, ich
      umysly maja teraz inne rzeczy do nauczenia sie - trzeba uczyc dziecko tego, na
      co jego umysl jest gotow. Wazniejsze jest nauczyc 2-3 latka jak ukladac sobie
      relacje z innymi ludzi, pokazac jak pachnie kwiatek, jaki odglos wydaje slon
      albo co to znaczy gorace lub zimne, smutny-wesoly, niz uczyc go angielskiego
      czy tez moze klepania setki wierszykow, ktorych polowy ono i tak nie rozumie.
      Takie dziecko jeszcze gobrze nie mowi w ojczystym jezykow, a co dopiero uczyc
      je obcego. Inaczej w rodzinie dwujezycznej - wowczas poznanie obu jezykow jest
      naturalne i CELOWE, a nie tylko dla frajdy rodzicow. Lepiej nauczyc dziecko
      kilku wierszykow, paru piosenek, ale takze zapropnowac rysowanie czy zabawy
      ruchowe, bo sama recytacja jest jedynie nasladowanim, podczas gdy kreatywnosc
      jest rownie istotna.
      Wiem, ze nie wyczerpalam tematu, ale chociaz kilkoma myslami sie z Wami
      podzielilam. Pozdrawiam smile
      PS I oczywiscie uwazam mojego synka za naj- na- naj- na swiecie we wszystkim co
      robi. Tak jak kazda z nas swoje dziecko smile
      • rysia_mama_wiktorka Re: CUDOWNE DZIECKO?!? 07.06.04, 10:03
        A ja chciałam tylko dodać, że każde odchylenie od normy/ Norma pomiędzy 70-130/
        czy to poniżej normy czyli mniej niż 70IQ oraz powyżej 130IQ nie jest dobre i
        powinno się takie dziecko bardzo bacznie obserwować.
        A niestety z małymi geniuszami bywa tak, że najczęściej rozwijają się genialnie
        do mniej więcej 3-4 roku zycie a później...doganiają ich rówieśnicysmile
        pozdrawiam wszystkie mamysmile
        mama Wiktorka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka