Dodaj do ulubionych

2 dni w przedszkolu i juz katar :(

07.11.11, 11:18
Synek poszedł od 1 listopada do przedszkola, przechodził 2 dni i dostał katar. Niezdążyliśmy doleczyć migdałka a tu ten cholerny katar.
Zastanawiam się czy teraz będzie przychodzić z katarem co tydzień ?sad jak to u Was jest mamy ?
Obserwuj wątek
    • kredka1528 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 12:18
      Mój synek poszedł w październiku do klubu maluszka i też parę dni pochodzi i przeziębiony, ma katar , mówi że go boli gardło no i nastepnych parę dni w domu i tak w kółko już chyba ze trzy razy. Już mnie to zaczyna wkurzać bo wcześniej wcale nie chorował, może z raz miał katar i jak tak cały czas będzie to się chyba załamię...
      • justyna198515 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 13:28
        moj 2 dni w przedszkolu, tydzien w domu chory, pozniej znowu tydzien w przedszkolu, goraczka tydzien w domu, znowu przedszkole i znowu dom. Odpornosc mial wzorowa, nigdy nie chorował, nie zwracali mi kasy wiec zrezygnowalam i siedzi w domu szczesliwy, ze nie musi chodzic do przedszkolasmile
        • stefa_ja Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 13:43
          Ciesz się, że tylko katar.
          • paliwodaj Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 16:39
            katar to jeszcze nic, oczekuje na moment gdy na twoj watek wpadnie mzeta z kolezankami i absolutnie zaleca ci siedzenie z dzieckiem 2 tygodnie w domu z powodu kataru wink
    • leneczkaz Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 17:15
      Katar to nie choroba. Z katarem chodzi się do p-kola. Ile to można w ogóle powtarzać?
      • blueagrafka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 20:24
        Mój poszedł od 2 listopada, wcześniej był kilka dni ze mną, żeby się oswoić i teraz oboje siedzimy w domu z jelitówkąsmile
        • manala Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 07.11.11, 21:38
          moja poszła od września...katar też miała po 2 dniach...
          w październiku w przedszkolu była 6 i pół dnia...
          i nadal nie chodzi bo ciągle coś jej jest...

          a była bardzo odpornym i mało chorującym dzieckiem
      • rosentalka RE: katar to nie choroba... 08.11.11, 08:24
        ale...

        " katarem (a raczej wirusem odpowiedzialnym za wystąpienie objawu, jakim jest katar) można się zarazić podczas kontaktów z osobami zakatarzonymi – są one nosicielami wirusów odpowiedzialnych za wystąpienie kataru. Wirusy te szerzą się drogą powietrzno – kropelkową, podczas kaszlu i kichania. Przy istniejących predyspozycjach do zakażenia (np. osłabienie odporności, przeziębienie organizmu) można się zarazić w trakcie rozmowy lub zwyczajnie przebywając w tym samym pomieszczeniu, co osoba chora – wtedy zarazki wnikają do organizmu"

      • zjawa1 laneczkaz 09.11.11, 23:26
        leneczkaz napisała:

        > Katar to nie choroba
        Tak??? A co, to w takim razie jest katar?

        Oznaka zdrowia?
        Ptyam z czystej ciekawosci....
        Czym wg. ciebie jest katar?
        Dla ulatwienia podaje link:
        pl.wikipedia.org/wiki/Nie%C5%BCyt_nosa
    • saguaro70 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 07:57
      Moja córka chodziła we wrzesniu coś z tydzień. Potem była bardzo długa infekcja i siedzenie w domu.Poszła w październiku, pochodził tydzień i od tamtej pory siedzi w domu. I pójdzie dopiero na wiosnę.
      Może i dziecko musi się wychorować, może i musi miec kontakt z bakteriami, tylko że ja nie mam cierpliwości i przede wszystkim kasy. Ludzie przyprowadzają chore dzieci, zasmarkane i kaszlące. Tym dzieciom nic nie bedzie a moje złapie chorobę.
      W Polsce panuje słynne powiedzonko- osłuchowo czysty. Wiec jak czysty to dajemy doprzedszkola! Mam ochotę takie mamy opier...ć. Za to, że nie liczą się z dziećmi innych mam.
      Ileż mozna słuchać swojego kaszlacego w nocy dziecka. Ileż można nie spać, wyadwać na leki. A dyrekcja ma to w dupie na samym dnie.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • justyna198515 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 08:04
        Mój maly mial nie tylko katar lejacy sie strumieniami, tylko w dodatku, albo kaszel, ze ledwo oddychał, albo bół gardła, albo 40 stopni gorączki, opryszczkowe zapalenie gardła itd itp , także to nie byl zwykly katar bo to by i wisiało smile Wydawac jednak kupe kasy na leki plus 600 za przedszkole , za które zwracają tylko 7 zl dziennie gdy choruje powyzej 3 dni, to nie na moją kieszen.
      • obasic Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 10:42
        Jednym słowem:
        - te dzieci z ciągłymi katarami lecz ogólnie oporne na choroby winny siedzieć w domu,
        - by te z małą odpornością mogły do przedszkola chodzić ......

        buchacha wink))))
        • najma78 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 11:04
          obasic napisała:

          > Jednym słowem:
          > - te dzieci z ciągłymi katarami lecz ogólnie oporne na choroby winny siedzieć w
          > domu,
          > - by te z małą odpornością mogły do przedszkola chodzić ......
          >
          > buchacha wink))))


          Dobre, naprawde. I co z tego, ze dzieci w przedszkolu wciaz cos lapia, to w koncu cwiczy ich uklad odpornosciowy, ktory uczy sie walki z wirusami a im wczesniej i szybciej sie nauczy tym lepiej, bo pozniej bedzie znal przeciwnika i wiedzial jak go szybko zwalczyc. Oczywiscie to zadziala tylko w przypadku gdy sie pozwoli na dzialanie naturalnego systemu odpornosciowego a nie przy byle katarku strzeli jak z armaty do wrobla czyli zestawem antybiotyk/steryd/kilka syropow/antyalergiczne/supelementy.
        • rosentalka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 12:14
          "(...) te dzieci z ciągłymi katarami lecz ogólnie oporne na choroby"
          hmmm to jak to jest odporne, a ciągle zakatarzone?
          • katriel Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 17:43
            > hmmm to jak to jest odporne, a ciągle zakatarzone?
            Normalnie, tak jak ja w dzieciństwie: katar prawie non stop, ale ogólne samopoczucie
            dobre, daje radę normalnie funkcjonować, katar nie rozwija się w nic poważniejszego,
            gorączki brak. Jest taki typ.
            • pitu_finka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 18:33
              > > hmmm to jak to jest odporne, a ciągle zakatarzone?
              > Normalnie, tak jak ja w dzieciństwie: katar prawie non stop, ale ogólne samopoc
              > zucie
              > dobre, daje radę normalnie funkcjonować, katar nie rozwija się w nic poważniejs
              > zego,
              > gorączki brak. Jest taki typ.

              A ja odkąd mam dzieci w przedszkolu prawie non stop mam katar, ale absolutnie nic z tego nie wynika.
        • rosentalka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 12:15
          u nas w przedszkolu jest zawsze ten sam scenariusz, przychodzi sobie dziecko z gilem po pas, za kilka dni pół grupy, włączając w to jego, siedzi w domu na zwolnieniu. a można tego uniknąć, albo zminimalizować. nie wiem, czy w ten sposób ćwiczą sobie odporność? nie znam się na tym. ja zaliczyłam żłobek, przedszkole, gdzie non stop chorowałam i dziś nie jestem ani trochę bardziej odporna. wg mnie rodzice nie mając możliwości pozostawienia dziecka chorego/zakatarzonego w domu (bo takie czasy), puszczają do przedszkola, tworząc z tego coś zupełnie naturalnego.
          • mozyna Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 09.11.11, 23:01
            rosentalka napisała:
            wg mnie rodzice nie mając możliwości pozostawienia dziecka chorego/zakatarzonego w domu (bo takie czasy), puszczają do przedszkola, tworząc z tego coś zupełnie naturalnego.


            bo to cos zupelnie naturalnego

            to chorego, czy zakatarzonego w koncu?
            • rosentalka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 07:45
              nie interesuje mnie definicja kataru, czy to choroba, czy nie. ważne jest dla mnie to, że jak widzę dzieciaka z gilem w grupie, to wiem, że za kilka dni pół grupy się rozłozy (jedni bardziej, inni mocniej). zazwyczaj ten bagatelizowany katarek, nie kończy się katarkiem, tylko jest początkiem różnych infekcji (wirusowych czy bakteriologicznych). osoba zakatarzona zaraża innych i dla mnie to wystarczający powód do pozostania w domu. niestety czasy mamy takie a nie inne, rodzice boją się utratę pracy, więc puszczają dzieci do przedszkoli/szkół.
              • mozyna Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 10:58
                w ogole sie z toba nie zgadzam

                w jakich czasach katar byl choroba zmuszajaca do pozostania w lozku i kurowania sie w domu?
                i czy oby tylko pracujacy rodzice wysylaja zakatarzone dzieci do szkoly/przedszkola?
                niepracujacy dorosli nie ida z katarem do pracy (bo nie pracuja), ale czy na pewno zostaja w domu??

                u mnie katar to zadna przeszkoda do normalnego funkcjonowania. tak jest od pokolen. zakatarzone dzieci uczeszczaja do szkol (rowniez wtedy, gdy rodzic/rodzice nie pracuja), zakatarzeni dorosli chodza do pracy, czy w miejsca publiczne...
                wszyscy zyja, maja sie dobrze, z katarku bagatelizowanego nic wstretnego nie wylazi, wiec nie wiem, skad to okreslenie "zazwyczaj" .
                przykladowo:
                gdy sprawdzalam szkoly dla mojego dziecka procent absencji wynosil - 1,5, 2, 2,5 zawsze kolo takich wartosci sie plasowal
                nie byloby tak, gdyby wszyscy polegali przy kazdym katarku, ktore jedno dziecko przyniesie do szkoly

                a kraje przestalyby sie rozwijac, gdyby byle katar wykluczal ludzi z zycia publicznego i normalnego funkcjonowania smile

                • rosentalka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 12:31
                  masz prawo się ze mną nie zgadzać smile
                  tak jak ja nie zgadzam się z tobą smile

                  katar to nie jakaś zaraza, więc naturalnie nie może zdziesiątkować populacji. przerysowywujesz.
                  zakatarzeni ludzie uczęszczają do pracy, szkoły etc bo....MUSZĄ. a jeśli nie muszą, a robią to, to tylko dlatego, że mają innych w czterech literach. Najczęstszą przyczyną kataru są zakażenia wirusowe, a te szerzą się drogą kropelkową, prawda? I bardzo często prowadzą do powikłań u najmłodszych dzieci (zapalenie ucha, dolnych dróg oddechowych etc). Więc pojawiając się w miejscach publicznych z gilem, narażam innych, proste. Tylko jako osoba tego świadoma, mogę jakoś ograniczać ryzyko zarażania innych (utrzymuję dystans, zatykam buzię jak kaszlę, odwracam głowę etc), malutkie dziecko zazwyczaj tego nie robi, no i uczęszczając do przedszkola, przebywa z innymi bardzo blisko, leżakuje obok etc. Więc siłą rzeczy zaraża inne dzieci. Na prawdę dziwi mnie, jak można mieś takie egoistyczne podejście do świata. Rozumiem argumenty, że posyłam bo muszę, ale że chcę? że to normalne? dla mnie to jakaś paranoja.
                  • mozyna Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 16:22
                    rosentalka napisała:
                    zakatarzeni ludzie uczęszczają do pracy, szkoły etc bo....MUSZĄ


                    ale wlasnie w tym szkopul tkwi, ze to TY tak uwazasz smile

                    Na prawdę dziwi mnie, jak można mieś takie egoistycz
                    > ne podejście do świata.


                    tu nikt nie odbiera tego w ten sposob
                    no, inny swiat po prostu! smile

                    i zapewne moglabym miec nieprzyjemnosci, gdybym zostawiala dziecko w domu z powodu kataru i uniemozliwiala dziecku edukacje

                    I bardzo często prowadzą do powikłań u najmłodszych dzieci (zapalenie uc
                    > ha, dolnych dróg oddechowych etc)


                    rodzina przestaje wychodzic w miejsca publiczne w momencie pojawienia sie malego dziecka w domu?
                    nie wiem skad znowu to okreslenie "bardzo czesto"
                    pomoru w zlobkach i przedszkolach tutaj nie ma od kataru jednego dziecka
                    powtarzam, system taki panuje tu od wieelu lat - katar i kaszel nie sa przeszkoda do normalnego uczeszczania, temperatuta i choroby zakazne (np. ospa) tak.




      • nanulek Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 08.11.11, 13:10
        Jak poslalam pierwszy raz corke do przedszkola to tez tak myslalam. A potem zaczelam sie zastanawiac... czy ja z kazdym byle katarem zostaje w domu na l4? czy ide do pracy? I czy rzeczywiscie wszystkie te mamy, ktore narzekaja, ze inne dzieci przychodza z katarami do przedszkola same siedza na zwolnieniach jak maja drobne infekcje? Nigdy w to nie uwierze, bo jakos u mnie w biurze wokol pelno zakatarzonych i kaszlacych ludzi. Nie mowie, ze mi sie to podoba. Ale tak po prostu jest. Tak samo w przedszkolach. I jakby rodzic na kazdy katar dziecka musial brac zwolnienie lekarskie to by tych 60 dni rocznie w zyciu mu nie wystarczylo. A jakby doszly jeszcze do tego dni wziete na wlasny katar, to chyba caly sezon jesienno - zimowy trzebaby bylo siedziec w domu. Tylko po ozdrowieniu trzebaby szukac pewnie nowej pracy.... Katatr to jezcze nie choroba. A kaszel u dziecka po infekcji moze trwac nawet do trzech tygodni. To jak tu nie posylac do przedszkola?
        • katisza Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 08:47
          smile nie widzisz różnicy między dorosłym a przedszkolakiem .Jego odporność jest o wiele słabsza.Poza tym ty sobie łykniesz tabletkę i za chwilę czujesz się lepiej .Wysmarkasz nos .Napijesz się ciepłej herbaty .Taki przedszkolak , zwłaszcza ten 3-4 letni , nosa sam porządnie nie wydmucha , gile lecą do zupy, żle się czuje .
          Jeżeli Ty się , źle czujesz i idziesz do pracy , to jest Twoja świadoma decyzja .Wysyłając dziecko chore do przedszkola, to też jest też Twoja decyzja ( jak dla mnie samolubna ) i nie masz pojęcia jak się czuje w tym przedszkolu .
          • katriel Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 17:46
            > a ten 3-4 letni [...] żle się czuje .
            > i nie masz pojęcia jak się czuje w tym przedszkolu .
            Ja moze jestem naiwna, ale moje dziecko ma 2,5 roku i potrafi dać znać, czy z katarem
            czuje się źle, czy na tyle dobrze, żeby w miarę normalnie funkcjonować. To może te
            3-4-latki też by mogły?
    • atrapcia Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 09.11.11, 19:34
      Moja od 1 września "chodzi" do żłobka. Już po 2 tygodniach była chora - katar, kaszel, chrypa, stan podgorączkowy. Z tego kaszlu i kataru wyleczyliśmy ją dopiero w połowie października, czyli po miesiącu (14.09 - 18.10). 19-28 października była znowu w żłobku, po czym 5 dni wysokiej gorączki i angina do dziś (już tylko katar leczymy). Masakra jakaś... uncertain
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h1qxjsl6v.png
    • zjawa1 Ja pochwale sie, ze moja terapia chyba, jednak ... 09.11.11, 23:14
      dziala rewelacyjniesmile
      Jedyne dziecko w przedszkolu, ktore od samego poczatku nie mialo nawet grama kataru w nosiesmile
      Ani jednego nawet stanu podgoraczkowego....
      Absolutne zero: kaszlow, czerwonego gardla, biegunki wymiotow, katarow itp... Kompletnie nic! A w przedszkolu grasuja non stop: anginy, zapalenia oskrzeli, kaszle katary...
      Prawde mowiac to sama jestem w szoku, ze do tej pory nie zalapal nawet kataru...
      Dzieci tam srednio co 3 tygodnie maja goraczki i co 2 tyg katary, kaszle.
      • shinee5 Re: Ja pochwale sie, ze moja terapia chyba, jedna 10.11.11, 04:40
        A jaka to terapia? Pisałaś o tym? Zapodasz linka? smile
        • zjawa1 shinee5 10.11.11, 22:06
          Pisalam, pisalam owszemsmile
          Pisalam rowniez, ze z ,,terapia" trzeba odpowiednio trafic, bo kazde dziecko jest inne.

          Ja podaje tylko, raz dziennie kapsulke do polkniecia probiotyku.
          Kumpeli zalecilam dodatkowo kapsulke Vita D raz dziennie i dziecko jej tez trzyma sie dzielniesmile

          To ostatnie polecilam jej ze wzgledu na to, ze nie byli na wakacjach -slonecznych wakacjach.
          My osobiscie przez 15 dni nagromadzilismy w sobie tyle zapasow witaminy D ze teraz nie jest konieczne jej podawani. Mysle, ze zaczne ja podawac tak za miesiac dodatkowo.
          • atrapcia Re: shinee5 15.11.11, 11:11
            Ja młodej podaję nawet tran i nic to nie daje... smile
    • fossetta Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 12:24
      Moja drugi rok chodzi do przedszkola..średnio co dwa tygodnie łapie katar..
    • paliwodaj Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 10.11.11, 22:23
      a ja sie zaczynam zastanawiac, czy wy widzicie te bakterie i wirusy wchodzace roznymi drogami w wasze dzieci?
      Nikt na forum nie bierze pod uwage ze wasze, lapiace chorobska wylacznie w przedszkolach dzieci, chodza rowniez w inne miejsca nic przedszkole np: dom babci, sklep, przechodza ulica,...tam tez istnieja kichajacy i zasmarkani ludzie
      Te wszystkie mateczki co to mowia " wystawie ci rachunek jak moje dziecko zachoruje: niech dowioda ze bakteria/wirus przeszly akurat od konkretnego dziecka?
      Wogole to jakas paranoja z tymi katarami, kaszlami!!!!
      • zjawa1 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 11.11.11, 00:02
        No widzisz. Ciekawa to sprawa, bo w naszym przypadku dziecko zarazalo sie tylko w przedszkolu!
        I prawde mowiac tez do konca nie rozumiem tego zjawiska?!

        Teraz argumenty potwierdzajace ten fakt.
        1. Do 2,5 roku dziecko srednio co 3 dzien bywalo z nami w supermarketach, chodzilo po szpitalach itp. a mimo tego, nigdy nie zarazilo sie nawet katarem.
        2. Pierwszy katar w jego zyciu pojawil sie pod koniec pazdziernika, a wiec 2 miesiace po tym jak zaczal chodzic do przedszkola.
        Potem katary ojawialy sie srednio co 3 tyg i zalapal tzw,, plyny w uszach".
        Trudne do wyleczenia ze wzgledu na warunki panujace w przedszkolu i notorycznie przyprowadzane tam chore dzieciaki... Niech bedzie: ,,zdrowe z katarem i kaszlem",
        Jako ze moglam sobie wtedy na to pozwolic, wspolnie z lekarzem postanowilismy ,,zawiesic " syna na 2 miesiace w chodzeniu do przedszkola. Byl to okres ok od stycznia do konca lutego.
        Pani dyrektor zgodzila sie na to, ale sceptycznie do tego podeszal i nawet zadala pytanie:,, jaka mam gwarancje, ze nie chodzac do placowki syn nie zalapie kataru itp."
        Ja bylam tego pewna. I wyszlo na moje. Przez 2 bite miesiace syn znow zdrowy jak ryba, bez grama kataru.
        To samo przez 2 miesiace wakacji ostatnichiabsolutnie zdrowy
        Wiec cos w tym jest.
        Moje dziecko nie chorowalo podczas gdy dzieci inne, ktore notorycznie cos przyprowadzaly do przedszkola chorowaly rowniez nie chodzac do niego w okresie wakacji.

        Ja, juz to opisywalam. siedzenie dziecka w przedszkolu to jak zamkniecie na ok 7 godzin dziennie czlowieka na oddziale zakaznym gdzie non stop ktos na niego kaszle, kicha itp.
        Nawet najsilniejszy system immunologiczny nie da rady obronic sie.
        Co innego sporadyczne i chwilowe kichanie na ulicy, supermarkecie itp.
        Jesli system slaby to zalapie od razu.
    • chudonoga Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 01:53
      Nasz Młody poszedł do żłobka we wrześniu. Niestety. o ile wcześniej nie chorował, zdążył już złapać anginę, zapalenie gardła, dziś miał gluta do pasa. Mocno zagluconego przetrzymam w poniedziałek w domu. Wyciera nochala ręką, podczas zabaw, tańców itp na bank sprzedałby infekcję dalej. Zostanie z tatą - mąż może pracować z domu.

      Off topic: czy ktoś liczył ile razy pojawiła się w tym wątku nazwa Vitamarin Junior?
      Drodzy akwizytorzy parafarmaceutyków - czy macie nas za idiotki? Poród to nie lobotomia, spam rozpoznajemy.
      • rosentalka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 08:31
        fajne podejście (że myślisz też o innych). brawo! smile

    • karro80 Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 15:38
      Katar 'zapoznawczy" i już nic. Z katarem przełaziła do przedszkola.
    • pitu_finka Re: 2 dni w przedszkolu i juz katar :( 13.11.11, 17:32
      Już mi się niedobrze robi od tej nachalnej reklamy Vitamarinu na każdym wątku w wykonaniu ketss i róznych jej wcieleń. Teraz w życiu bym tego nie kupiła, do marketingu szeptanego trzeba mieć trochę talentu i finezji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka