Dodaj do ulubionych

wycofany przedszkolak

29.11.11, 12:53
Moj 3 letni synek od "zawsze" jest dzieckiem nieśmiałym, długo adatującym się do nowych sytuacji. Od września chodzi do przedszkola. Po pierwszych trudnych dniach adaptacyjnych, wydawać by się mogło, że wszystko idzie ku dobremu. Chętnie chodzi do przedszkola, w domu śpiewa, tańczy, recytuje smile, nastapił wielki rozwój mowy i wydawało mi się także zachowań społecznych. Zaczął inicjować (poza przedszkolem) zabawy z innymi dziećmi, przestał panicznie chować się za mnie gdy ktoś się do niego zwrócił. Bardzo ciepło wyraża się o paniach w przedszkolu.
Jednak w przedszkolu ciężko, bardzo ciężko. Nic nie mówi, z nikim się nie bawi, z paniką reaguje na jakakolwiek próbę kontaktu pani z nim, boi, wstydzi (?) się wziąć np serwetki do ręki, odwraca się tyłem do dzieci i pań, nie spiewa, nie tanczy. Przy tym nie płacze, nie histeryzuje, nie pokazuje żadnych emocji.
Jestem w stałym kontakcie z panią, jutro mam wizytę u psycholog w przedszkolu, bo uznaliśmy, ze ten stan trwa już długo i należy pomóc synkowi w przełamaniu się.
Denerwuję się i nie wiem już co myśleć. Mam nadzieję, że jutro coś się wyjaśni i będę wiedziała jak pomóc synkowi.
Czy znacie takie zachownia u dzieci ? Zakladam, że istnieje jakaś możliwość terapii, ale martwię się. Na co jutro zwrócić uwagę podczas rozmowy z psycholog ?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • viki.christina7 Re: wycofany przedszkolak 29.11.11, 21:42
      poczytaj o mutyzmie wybiórczym, wbrew pozorom dośc sporo dzieci ma ten problem sad
      www.sukurs.edu.pl/wds/archiwum/2005/01/mutyzm.php
    • boy_or_girl Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 10:24
      Ja mam podobny problem z moją 3 - letnią córką...
      I też szukam odpowiedzi na pytanie: jak pomóc?
      Ale do tej pory nie znalazłam...
      Na razie obiecuję cuda niewidy wink..za chociażby maleńki objaw "śmiałości".
      Nie ubierała się sama, choć świetnie to potrafi, więc obiecałam jej "niespodziankę" (puzzle, kolorowanki, jakieś naklejki, czasem żelki, które uwielbiawink jeśli w końcu zacznie. Po tygodniu ciągłego mojego obiecywania, w końcu powiedziała, że sama się ubrała..Wiedziałam, że kłamie - ale nagrodę dostała. Następnego dnia znowu - "ubrałam się sama, masz dla mnie niespodziankę?"..Wyglądało na to, że już nie kłamała i znowu dostała. A po jakimś czasie Pani sama powiedziała, że córka już sama się ubiera - więc na pewno już nie kłamałasmile)..
      Zaczęła się sama ubierać, ale wciąż chciała nagrody.. - poszłam więc o krok dalej - niech sama je (też nie jadła, chociaż w domu NIGDY jej nie karmię!).
      I znowu Pani zaczęła chwialić, że już je samodzielnie..
      Ale ona wciąż chciała nagrodę..
      Powiedziałam jej, że ma mówić GŁOŚNO I WYRAŹNIE ...
      Chwaliła się, że niby to robi, ale początkowo też kłamała (tak mi się przynajmniej wydaje), ale po jakimś czasie Pani znowu ją pochwaliła - że MÓWI, choć tylko wtedy, gdy zada się jej pytanie (ale ja i tak niczego więcej od niej nie oczekuję!)...
      Teraz nagroda jest, jak zatańczy i zaśpiewa..(w domu pięknie śpiewa..).
      Widziałam raz - jak tańczy! (próbuje - właściwie..bo do spontaniczności innych dzieci dużo jej brakuje..ale dla niej to już naprawdę wiele)..
      Na razie też jeszcze nie próbuje śpiewać ... - ale wie, że nagrody czekają wink)..
      Nie wiem czy to takie "pedagogiczne" ale u mnie "trochę" pomogło..
      Ale wciąż, gdy przychodzimy do przedszkola, nie mówi "dzień dobry",
      bo jak mówi - wstydzi się...
    • camel_3d Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 10:39
      takie cos jest najczesciej spowodowane tym, ze dziecko mialo wczesniej maly kontakt z innymi dzeicmi.. poza sporadycznym... to twoje pierwsze dzeicko? 3 lata na rozpoczecie "nauki" zycia w grupie to czasem pozno.. Najlatwiej maja dzeici, ktore non stop maja kontakt z innymi dzeiciakami..np rodzenstwem...
      Poza tym..no coz.. kazd amama lubi jak jej dzeicko bawi sie samo i zajmuje sie samym soba... potem w przedszkolu wiele dzeici robo dokladnie to samo co w domu..zajmuja sie soba...

      Mysle, ze najlepszym rozwiazaniem jest zapoznanie si ez innymi rodzicami z przedszkola i nawiazanie z nimi kontaktu..odwiedzianei sie czasem, spotykanie na placu zabawa tak zeby maly mial wiekszy kontakt z kolegami z grupy... jezeli nei ma ciaglego kontaktu z innymi dziecmi.

      • wasylkap Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 11:22
        I znowu Cmel przyłożyłeś jedyną wg Ciebie słuszną mairkę do dziecka. Twoja jedyna ciągle powtarzana uwaga - dziecko nie miało kontaktu z innymi, nadopiekuńcza matka, itp. I jedyna rada zintesyfikować kontakty z innymi smile To że Twój synek nie ma takich problemów, naprawdę w dużej mierze to cechy charakteru, a dopiero potem Twoje wychowanie.
        Jesteśmy z mężem otwarci, dużo podróżujemy, zwiedzamy. Mamy dużą rodzinę i wiele dzieci w otoczeniu.Synek świetnie pływa, zaczyna (sam z własnej chęci) grac na pianinie i gitarze (jesteśmy muzykalna rodziną).Tak jak pisałem w pierwszym poście, synek była taki od "zawsze", wolał siedzieć spokojnie w piaskownicy i bawic się swoimi zabawkami, niż sięgnąć po cudze. Z czasem to się zmieniło i synek stał się bardziej otwarty, ale i tak zapewno nie zostanie tzw. duszą towarzystwa. Syenk nie bawi się sam, bo tak został nauczony, ale dlatego, ze się boi / wstydzi podejsc do dziecka. Przy czym przypominam, to co pisałam wczesniej, poza przedszkolem te problemu są duzo, dużo mniejsze.
        Czy Ty naprawdę nie znasz dzieci, które pomimo otwartości rodziców, ciągłego kontaktu z dziećmi są niesmiałe i wycofane ? A nie znasz dorosłych, ktorzy są niesmiali, unikają tlumu, wolę swoje towarzystwo??? Kurczę, ale nie mogę już czytać Twoich "rad", które w każdym wątku o "nieśmiałych" dzieciach, są takie same.
        Mam dwoje dzieci, córka jest zupełnym przeciwienstwem synka - zawsze usmiechnięta, to takie cyganskie dziecko - i jak to się stało, ze mam dwoje róznych dzieci ? ten sam dom, niby to samo wychowanie.

        Liczę, że na dzisiejszym spotkaniu z psychologiem usłyszę bardziej kostruktywne uwagi.
        Dziekuję boy_or_girl i viki.christina7 za podpowiedzi smile
        • kaskahh Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 11:27
          nie chce napadac na camela, ale jak nie wiesz, to nie pisz...

          moja tak samo. grupy dzieci raczkujacych, wczesniej spotkania laktacyjne, potem grupy zabawowe no i zlobek w wieku 2 lat.
          do tej pory skryta, zamknieta. ale lubiana.
          otwiera sie przy osobistym kontakcie z opiekunkami. znaja ja i wiedza, ze sama nie poprosimo odkladke, ale zapytana, chetnie zje i opowie jak jej smakowalo.
          ostatnia faza to taka, ze woli ja nie ma dzieci na placu zabaw. bawi sie chetnie ze znajomymi ale do obcych dystans. chyba ze na slizgawce jakas bratnia dusza, to po chwili szaleje i z nieznajoma...
          ciezko...

          nie mam rady, ale chcialam pocieszyc.
          i nie jestem nadopiekuncza matka.
          • camel_3d Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 11:41
            tylko ja jej napisalem, jaka moze byc przyczyna..przeciez autorka nie napisala kompletnei nic... napisala, ze synek jest zamkniety w sobie i nie nawiazuje kontaktu... i tyle... przyzcyn moze byc 10000... Jak sie szuka porady to si epodaje wszytsko..od tego, ze dziecko mialo zawsz ekontakt z dzeicmi po to, ze dziecko duzo porozuje, plywa itd...
            a moze on jest po prostu dojzaly jak na swoj wiek i tyle.. i nie lubi towarzystwa malych dzieci

            synek mojej kolezanki z PL byl podobny.. a w ubieglym roku dostal nagrode jako jeden z najlepszych maturzystow w PL.
        • camel_3d kobieto 30.11.11, 11:37
          przeciez ty w pierwszym posci enie napisalas NIC..nie napisalas czy ma kontakt z dziecmi, nie napisalas jaka jestescie rodzina..napisalas, ze macie problem i jak zaradzic.. WIec ci napisalem, ze JENA Z PRZYCZYN moze byc maly kontakt z dziecmi wczesniej..nie napialem ZE PRZYCZYNA JEST maly kontakt... chyba masz problemy z rozumieniem tekstu....

          ciezko cos pisac skoro nie ma sie zadnych informacji. To jakbys poszla do lekarza i powiedziala. DZiecko jest chore...prosze o lekarstwo.. TYLKO NA CO? JAKIE PRZYCZYNY...

          zanim zaczniesz wypisywac uszczypliwe posty zastanow sie czy to co napisalas TY w pierwszym poscie jest wystarczajaca informacje, zeby cos powiedziec...

          • wasylkap mężczyzno 30.11.11, 11:51
            Ale ja nie prosiłam o diagnoze, tylko zapytałam się czy znacie takie dzieci i na co zwrocić uwagę podczas rozmowy z psychologiem.
            I sam wystawiłes diognoze i zaleciłes terapię (zawsze jedyną i słuszną smile nie dopytując się o to jacy jestesmy smile

            I jak mam rozumieć takie uwagi?

            nie[i] napialem ZE PRZYCZYNA JEST maly kontakt... chyba masz prob
            > lemy z rozumieniem tekstu....

            takie cos jest najczesciej spowodowane tym, ze dziecko mialo wczesniej maly kontakt z innymi dzeicmi.. poza sporadycznym

            Ale dziękuję również za takie spojrzenie na mój problem. A byłam może i uszczypliwa, bo jestem stałą czytelniczka tego forum i znam Twoje poglądy na tematy niesmiałości i byłam pewna, że zjawisz się i oznajmisz, ze mały kontakt, itp, itd smile

            • camel_3d Re: mężczyzno 30.11.11, 12:10

              > nie[i] napialem ZE PRZYCZYNA JEST maly kontakt... chyba masz prob
              > > lemy z rozumieniem tekstu....
              >
              > takie cos jest najczesciej spowodowane tym, ze dziecko mialo wczesniej maly kon
              > takt z innymi dzeicmi.. poza sporadycznym


              jak to jak zrozumiec. tak, ze przyczyna takiego zachowania jest najczesciej maly kontakt z dzeicmi... ale nie znaczy to ze przyczyna w TWOIM knkretnym przypadku jest wlasnie to.
              Jedno odnosi sie OGOLNIE..a drugie do twojego przypadku.

              To jak z prochnica.. OGOLOLNIE powodowana jest duza iloscia slodyczy i niezbyt dokladna higiena...ale u kogos moze byc po prostu spowodowana czyms innym. To die rozne rzeczy.

              Najlepiej zawsze sie skontaktowac faktycznie z psychologiem dzeiciecym jezeli cos jest niepokojacego.


            • bezak25 Re: mężczyzno 30.11.11, 13:05
              wasylkap napisała:


              > Ale dziękuję również za takie spojrzenie na mój problem. A byłam może i uszczyp
              > liwa, bo jestem stałą czytelniczka tego forum i znam Twoje poglądy na tematy ni
              > esmiałości i byłam pewna, że zjawisz się i oznajmisz, ze mały kontakt, itp, itd
              > smile
              >
              o i tu się zgodzę - camel ma zawsze najwięcej do powiedzenia w dziedzinach o który nie ma pojęcia, bo go zwyczajnie nie dotyczą.

              Calem - Twój syn z tego co można poczytać sobie na tym zacnym forum, nie ma takich problemów jak dziecko autorki owego wątku, więc po co odpowiadasz/dyskutujesz??
              • camel_3d Re: mężczyzno 30.11.11, 13:37
                jak dzeicko ma powazne problemy to sie rozwiazan nie szuka na forum, nie podajac wystarczajacej liczby informacji..a idzie do psychologa..jak autorka.

                Pisalem, ze jak napiszesz ze ma prochnice.. to skad bedziemy wiedzieli skad... i gdzei jest problem, jezeli nie napisezs jak sie odzywia np...

                jak ktos napisze, ze dziecko ma prochnice to pierwsza rzeczy bedzie.. czy nie je za duzo slodyczy i czy dba io higiene ustna prawda? a nie czy moze to jest genetycznie spowodowane lub w przedszkolu uzywa tych samych szczoteczek co inne dzeici... prawda?

                najpierw eliminuje sie rzeczy podstawowe a potem docieka dalej..

                skoro dzeicko autorki ma kontakt z dziecmi i mialo zawsze (o czym autorka nie wspomniala) a o to tez zapyta psycholog..to problem lezy gdzeis indziej..proste prawda?
      • bezak25 Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 13:00
        camel_3d napisał:

        > takie cos jest najczesciej spowodowane tym, ze dziecko mialo wczesniej maly kon
        > takt z innymi dzeicmi.. poza sporadycznym... to twoje pierwsze dzeicko? 3 lata
        > na rozpoczecie "nauki" zycia w grupie to czasem pozno.. Najlatwiej maja dzeici,
        > ktore non stop maja kontakt z innymi dzeiciakami..np rodzenstwem...
        > Poza tym..no coz.. kazd amama lubi jak jej dzeicko bawi sie samo i zajmuje sie
        > samym soba... potem w przedszkolu wiele dzeici robo dokladnie to samo co w domu
        > ..zajmuja sie soba...

        wiesz co camel, piszesz jakbyś miał co najmniej dwoje dzieci, albo chociaż jedno z takim problemem. Nie wymądrzaj się, bo się mylisz.
        Mój syn chodził do żłobka już jako 22 miesięczniak, i dało to tyle, że nie płakał jak poszedł do przedszkola... nic więcej.
        Do dzisiaj (chodzi II rok, obecnie do 4-latków) jest dzieckiem zamkniętym, bardzo wrażliwym, wstydliwym, nie zawsze chce brać udział w zajęciach/odpowiadać na pytania itd.
        Ale ma bardzo fajne panie w grupie, które potrafią sprawić, że wreszcie zaczął się otwierać - rozmawiać (wcześniej ani słowem potrafił się nie odzywać - przedszkolanka z poprzedniej grupy 'zaproponowała' mi wizytę u psychologa dziecięcego, bo jak sytuacja się nie poprawi to młody będzie miał problemy i tyły w dalszych grupach/szkole).
        Oczywiście psychologa zaliczyliśmy kilkakrotnie.

        A w grupie, której jest obecnie dzieci miały robione 'testy' na jakim poziomie sprawności manualnej/wzrokowej itd.są i powstały takie coś jak zajęcia w mniejszych grupach/ w małej sali. mój syn bierze w nich udział (z wiadomych względów) i robi mega postępy. Panie co jakiś czas zapraszają rodziców na rozmowę nt. tego jakie postępu dzieci robią, co ćwiczą na tych zajęciach. I to był jak na razie strzał w dziesiątkę - ponieważ zdaniem pań syn bardzo dobrze czuje się w mniejszej grupie, ośmiela się wtedy i wiele rzeczy można z nim 'zrobić" smile
        Zaczął ostatnio zgłaszać się do odpowiedzi kiedy pani o coś dzieci pyta itd. (nie zawsze odpowie, ale ważne jest, że podniesie rękę - ma odwagę) smile

        Nie wiem jak to będzie jak pójdzie do szkoły - mam ogromną nadzieję, że uda nam się pokonać tę jego wstydliwość/nieśmiałość.
        • camel_3d Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 13:40
          lo matko... ja napisalem jaka moze byc typowa przyczyna takiego zachowania...a tu sie robi ceregiele z tego.. jezu.... przeciez psycholog tez sie zapyta czy mialo dzeicko zawsze kontakt z innymi dzeicmi..i co ? autorka ma sie zaraz oburzyc??
          • bezak25 Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 13:54
            camel_3d napisał:

            przeciez psycholog tez sie zapyta czy
            > mialo dzeicko zawsze kontakt z innymi dzeicmi..i co ? autorka ma sie zaraz obu
            > rzyc??

            wiesz co ,raczej zapyta jaki jest w kontaktach z dziećmi, a nie czy ma/miało kontakt, bo to logiczne.
            • camel_3d Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 15:46
              no to jak z katarem... ze ma sie katar to widac.. wazne sa przyczyny, zeby wiedziec jak leczyc...

              to jaki ma kontakt ten maluch to wiadomo.. wazne zeby znalezc przyczyne i rozwiazanie.. a przyczyn moze byc duzo... i kazdy psycholog bedzie szukal najpierw przyczyn..
    • schere Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 15:06
      Może twój synek potrzebuje więcej czasu na adaptację w przedszkolu?
      Czasem dobrym rozwiązaniem jest zaprzyjaźnienie się z wybranym kolegą, ma jakiegoś na oku? A może odwrotnie ktoś mu dokuczył, czy dokucza?
      Macie w przedszkolu dzień, w którym przynosi się swoje zabawki? Może niech dziecko weźmie coś bardzo atrakcyjnego? Przedszkolaki są przekupne, zaraz zainicjują koleżeństwo wink.
      Nie wiem, czy to cię w jakimś stopniu pocieszy, ale w grupie mojego synka była dziewczynka, która dobrych kilka miesięcy w I grupie płakała, albo siedziała smutna. Teraz to pierwsza rozrabiaka w grupie smile.
      A camelem się nie przejmuj, on widzi tylko 2 rodzaje dzieci: typu "kaspar hauser" i "gwiazda" (to drugie to pewnie jego). A przecież dziecko jak każdy człowiek ma indywidualne upodobania, potrzeby, temperament.
      • blueagrafka Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 15:25
        Moja córka jest takim typem. Poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku i cały pierwszy rok przesiedziała z boku. Nawiązywała kontakt jedynie z panią, nie włączała się do żadnych zajęć grupowych. Ale nie skarżyła się, nie płakała i generalnie lubiła chodzić do przedszkola. Pozwoliłyśmy z panią na takie zachowanie. Z roku na rok rozkręcała się coraz bardziej. W opinii na zakończenie zerówki przeczytałam: "cichy przywódca grupy". Myślę, że ten typ tak ma po prostu. Aha, "dydaktycznie" nic na tym nie straciła. Uczy się bardzo dobrze.
        • camel_3d Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 15:48
          jak pisalem, syn kolezanki byl takim odludkiem.. najlepiej sam ze soba..a za rozszerzona mature dostal nagrode jako jeden z najlepszch w polsce...2 czy 3 miejsce.. jakos tak.. wiec nigdy nie wiadomo..ale warto wiedziec co sie dzieje... i tyle. Moj mlody nie lubi dzeici w swoim wieku..poza tymi z grupy przedszkolnej...woli osoby dorosly i starsze dzeici.
    • leneczkaz Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 16:28
      Zakladam, że istnieje jakaś możliwość ter
      > apii, ale martwię się. Na co jutro zwrócić uwagę podczas rozmowy z psycholog ?

      No zapewne na 1 wizycie się nie skończy bo raczej jakaś głębsza sytuacja..
      Za mało mamy info., żeby coś powiedzieć.
      • mariela1987 Re: wycofany przedszkolak 30.11.11, 20:25
        poszłabym do poradni psychologiczno-pedagogicznej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka