karolina17w
28.12.11, 10:38
Tak komentuje każdą czynność mój 2,5 letni syn, gdy trzeba coś przy nim zrobić. Czy to mu pieluchę zmienić, czy podać jeść, umyć, przebrać, przytulić itd. Wkurza mnie to niemiłosiernie. Innych domowników odgania od siebie, bo mama może. Ten stan trwa od ponad pół roku, a z tygodnia na tydzień nasila się. Wczoraj nawet musiałam wracać z odwiedzin od kuzynki, bo mały nie dał się przebrać ani swojemu tacie ani dziadkowi - bo mama może. Będąc w domu, na innym piętrze co chwilę mnie woła i przychodzi bo che bym coś tam mu zrobiła (jeść, przebrała, pobawiła się) Będąc na dole, on u góry co kilka minut słyszę "Mama!!" i po chwili schodzi do mnie. Czy to kiedyś minie? Wkurza mnie to bo jestem chyba bardziej uzależniona jak był na piersi.
Aha, to nie tak, że go unikam, ale wracam z pracy, bawię się z nim a potem przejmuje go jego tata, ja wówczas sprzątam, prasuje itd. A przynajmniej staram się. Poświęcam mu dużo czasu, okazuje czułość, zrozumienie, chwalę kiedy trzeba. Ale czasami chciałabym mieć chociaż pól godziny spokoju, czasu dla siebie, tyle że teraz to prawie niemożliwe.