03.05.13, 20:38
pewnie temat przewinął się tu nie raz, nie mam siły szukać, jestem krok od załamania... moja córcia ma 16 m-cy, od kiedy zaczęło się inne jedzenie od mleka pomału zaczęły się problemy z jedzeniem. Kiedy miała około 6 m-cy zaczęła się gehenna, na sam widok jedzenia był wrzask. Pomału jakoś to przezwyciężyliśmy. Zaczęłam się przyzwyczajać, że ona po prostu jest taka, że mało je. Wyniki ma dobre, prawidłowo się rozwija, waga ok... Jednak ostatnio problem zaczął wracać, nie dość, że je mało, to potrafi całkiem odmawiać jedzenia, znowu wrzaski. Myślałam, że może coś w zębach się dzieje, no ale w sumie wszystkie już się przebiły, w ramach eksperymentu, kiedy odmówiła jedzenia obiadu, dałam jej smakołyk, zjadła, czyli, zdrowa, nic nie boli, tylko kaprysi bo, no właśnie bo co? Jestem cholernie zmęczona, wiem, że nie zagłodzi się (chyba) ale stresuje mnie to okropnie, a na domiar złego mąż pracuje za granicą więc sama z nią jestem. Wiem, że czasem za dużo od niej wymagam, ale staram się podchodzić spokojnie do sprawy, że każde dziecko inne, że widać ona tak ma... ale ostatnio jestem strzępkiem nerwów, znowu pory posiłków kojarzyć zaczynają mi się z koszmarem, ma ktoś jakąś złotą radę???
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: niejadek 03.05.13, 20:44
      za mało danych, może ty ją pasiesz i wcale nie jest tragicznie. Spadła na centylach? Dziecko masz w takim wieku, że samo może jeść. Stawiasz przed nią talerz z zupą i sama je?
      • martini-7 Re: niejadek 03.05.13, 21:21
        hmm... z tego co wynika w wizytach kontrolnych przy okazji szczepień czy innych ona jest w granicach normy, jak się na nią patrzy to tez jest ok, nie wygląda na wychudzoną. Czy ją pasę, nie wydaje mi się, poszłam za radą pewnej starszej pani doktor i karmię częściej a mniejsze porcje. W sumie się nawet sprawdzało, choć i tak w przekonaniu babć i innych tej profesji członkiń rodziny moje dziecko mało je. Starałam się nie słuchać i przywykłam do tego jak ona je. Mała je 6 razy. Około 5-6 jest butla (nie zawsze) 180ml (tyle robię, ale nie zawsze wypija całą) potem 8-9 śniadanie, jakaś kanapka, albo parówka czy jajko. około 12 troszkę zupki i drzemka po 15 drugie danie, 18 po 18 jakiś deserek, jogurt, serek czy coś z tych rzeczy, no i na dobranoc po kąpaniu butla ok 270 ml pite przez prawie godz. Wydaje się z tego że ona je dużo, ale zupkę nie zawsze zje, bardzo często z drugim daniem jest tak że wcale go nie zje, i jak wrócimy z dworu to na kolację jej odgrzeję. Śniadanie je sama, z zupką jej pomagam, jedną łyżeczką macha sama, drugą ja (samodzielne jedzenie zupy często zamienia się w malowanie nią po blacie stąd i ja przy tym) drugie danie je różnie, czasem sama czasem z moją pomocą (jeśli je) deserek tak samo. Staram się aby była jednak już w miarę samodzielna, przez to mniej przy stole się nudzi ale nie zawsze chce sama jeść więc z bezradności zaczęłam popełniać błąd zabawiania, włączania TV i takie tam. jej jedzenie to tak w kratkę jest, po tej walce kiedy miała 6 m-cy przywykłam że nie je jak inne dzieci, że woli mniej, ale znowu wraca odrzut od jedzenia... boję się czy to tak znowu na dłużej czy to na pogodę czy inne cuda
        • camel_3d Malo??? 03.05.13, 21:33
          Parowka na sniadanie
          Jajko..

          To jest malo?

          O 8 sniadanie..a do tej 12 juz nic?

          Zobacz jaka dluga reke ma twoje dziecko. Teraz przyloz doniej parowke...i teraz wyobraz sobie, ze ty byc miala na sniadanie zjesc kielbase dlugosci twojego przedramienia...

          Ona je normalnie.
          • justyna198515 Re: Malo??? 07.05.13, 09:07
            Kilka dni temu był podobny wątek.Matki-czy wy nie zdajecie sobie sprawy jak mały żołądek ma dziecko i 6 posiłków to jest dużo?Ja też myślałam podobnie i przeanalizowałam i wyszło,że je normalnie-to ze mną coś nie tak i dałam sobie spokój.Gdyby jadła dwa razy dziennie to mogłabyś się martwić a tak to odpuść bo je DUŻO-mój w tym wieku co Twoja jadł tego połowęsmile
        • aleksandra1977 Re: niejadek 03.05.13, 21:38
          270ml mleka to moje dzieci w wieku 3,5 roku i 6 lat nie wypijaja naraz.... sama nie sądzę, bym na kolację wypiła przeszło szklankę mleka.
        • fasol-inka Re: niejadek 03.05.13, 22:10
          a ja się tak zapytam... po co jej tyle mleka o tej 5-6? wstaje wtedy czy śpi dalej?
          i przeszło ćwierć litra na kolację? ja się nie dziwię, że ledwo skubnie inne posiłki, mleko jest bardzo zapychające...
        • mama_kotula Re: niejadek 04.05.13, 11:33
          Wydaje mi się, że je całkiem sporo.

          Ja przyznaję, że nie mam pojęcia, ile dokładnie je moja 16-miesięczna córka. Dzisiaj na śniadanie zjadła - chyba - plasterek szynki i gruby plaster pomidora, zapiła naparem z pokrzywy. Piszę "chyba" - bo nie wiem, czy aby nie nakarmiła starszej siostry. Albo czy, przeciwnie, nie zgarnęła czegoś od siostry z talerza.
          Znając życie, przed spaniem ok. 13 wypije pół activii. Albo nie wypije.
          Po spaniu zje trochę zupy albo drugie danie. Nie wiem ile z miski zjada, ile trafia na śliniak, ile trafia na stół. Ale sama decyduje o zakończeniu jedzenia - bywa, że prosi o dokładkę, bywa, że zje 2-3 łyżki i kończy jedzenie, prosi o coś do picia. Wczoraj np. zjadła na obiad ze 3 garście (moje) fasolki szparagowej, ziemniaków nie tknęła, z jajka sadzonego ze 2 kęsy.
          Potem zje z nami kolację (w stylu - patrz: śniadanie). W międzyczasie czasami - rzadko - np. banan, parę oliwek, ćwiartkę jabłka, małą marchewkę. Przed spaniem ok. 150-180ml mleka.
          Więcej je, jak jesteśmy cały dzień na dworze, np. na wycieczce. No ale to zrozumiałe.
          • martini-7 Re: niejadek 04.05.13, 12:49
            mama_kotula, to co piszesz utwierdza mnie, że czas znowu wrzucić na luz, skoro dzieci tak jedzą znaczy, że tak chcą, choć przyznam, że frustrujące bywa jak cały dzień (albo parę dni) odmawia jedzenia... oboje z mężem czasem siedzimy, prosimy a tu nic...
            • mama_kotula Re: niejadek 04.05.13, 13:20
              A, wiem, że bywa frustrujące, szczególnie jak np. marudzi, a człowiek się zastanawia, czy to aby nie z głodu (nieuświadomionego). Ale nie bardzo mam czas ogarniać dokładnie tego jej jedzenia, bo bym zwariowała wink. Nakładam - jak zje to zje, jak nie to nie zje.

              Zresztą, przed chwilą właśnie mnie zaciągnęła do kuchni i pokazała na lodówkę, z lodówki wybrała sobie to, co chciała (jogurt), siedzi obok i pije. Nie zagłodzi się, jestem pewna wink
              • martini-7 Re: niejadek 04.05.13, 20:46
                no dokładnie, dodatkowa frustracja, jak Ty się narobisz, żeby dobre było, żeby smakowało, a ta mała maruda nie chce nawet spróbować, u nas czasem jest wrzask do pierwszego spróbowania, potem bywa, że chce jeść, ogólnie chyba z założenia wychodzi, że jedzenie nie jest fajne, ale dziś jest lepiej, może te wrzaski to była pogoda, więc wracam do dawnego założenia ile zje tyle zje, ważne, że w ogóle raczy smile no i muszę pozbyć się złych nawyków jakie u nas się ostatnimi tygodniami pojawiły tj. telewizor przy jedzeniu albo zabawki jak jej się zacznie nudzić jedzenie....

                Wracam więc do dawnego stylu - ona się nie zagłodzi a na gadki babć i innych jestem głucha, dzieci jedzą rozsądnie, to my dorośli żremy ponad miarę smile
                • mama_kotula Re: niejadek 05.05.13, 11:34
                  Cytat
                  no dokładnie, dodatkowa frustracja, jak Ty się narobisz, żeby dobre było, żeby smakowało, a ta mała maruda nie chce nawet spróbować,


                  Heh, taka mała maruda to nic, naprawdę big_grinD
                  Do niedawna, jak od 10-latka słyszałam "to jest trochę niedobre" to dostawałam piany na ustach. Teraz mówię tylko "nie smakuje ci? cóż, będzie więcej dla nas" wink)
                  • martini-7 Re: niejadek 05.05.13, 17:54
                    he he mnie się już czasem zdarza podobne podejście, nie to nie, dawać i prosić to za wiele, przecież to nie mój problem żeby nie być głodnym, ale to raczej sporadycznie, z reguły kombinuję, żeby coś tam choć spróbowała bo jak spróbuje to potem nagle okazuje się, o nie takie złe i coś je. Ma też takie okresy z życiu, że je lepiej, może nie jak inne dzieci, ale lepiej na swój sposób.
                    Mam nadzieję, że Twój luz, przyjdzie mi szybciej niż za 10 lat smile

                    ale jest dziś progres, wyszło słońce, to nawet jakby większe zainteresowanie jedzeniem po spacerze... więc nie pozostaje mi nic innego jak modlić się o bezdeszczowe dni bo, zasada u nas niezmienna im więcej na dworze, tym większa szansa na jedzenie smile
    • camel_3d Zlota rada.. 03.05.13, 21:10
      Nie je..trudno. Czekasz do nastepnego posilku. W miedzyczasie ZADNYCH slodkich rzeczy, ew owoce. Dziecko ma zaldek wielkosci pilko do pingponga...nie warto go rozpychac za mamusie, zatatusia, za babcie.. Dzieci maja dar jedzeniamtyle ile moga, a nie zarcia tak jak dorosli..ile sie da...
    • pinkdot Re: niejadek 04.05.13, 09:18
      Widzę, że koło niejadka to Twoja córka nawet nie stałasmile. Jeżeli chcesz by jadła więcej "normalnego" jedzenia odetnij jej te "butle" - zwłaszcza, że to już nie taka mała dzidzia.
      • martini-7 Re: niejadek 04.05.13, 10:38
        dziękuję za to wszystko co piszecie, to, że napisałam, że ona dostaje parówkę czy jajko nie znaczy, że to zjada w całości, jak zresztą i inne dania, kiedyś kupiłam jej słoiczek, żeby zobaczyć ile zje, zjadła 1/3 słoiczka dla roczniaka ... może faktycznie za dużo tego mleka, jednak ona się jego domaga... dawniej nauczyłam się ignorować to co ciągle mi powtarzano, że ona za mało je, że to źle, jednak ostatnim czasem wróciły histerie przy jedzeniu i zwątpiłam, ponieważ w porównaniu do rówieśników je faktycznie mało z tego co słyszę.... jednak po tym co piszecie, chyba rzecznictwie za dużo od niej wymagać zaczęłam, każde dziecko inne i nie ma co słuchać "bo Twoje dziecko za mało je" dzięki dziewczyny, jakoś mi lepiej smile zacznę się martwić jak z wagi zacznie spadać smile
    • kkaska123 Re: niejadek 06.05.13, 21:55
      Mama nie przejmuj się po prostu tym jedzeniem, bo oszalejesz. Ja również w tym temacie dużo przeszłam i dzisiaj jestem w pełni przekonana, że najważniejszą zasadą co do jedzenia naszych dzieci jest: dziecko mające dostęp do jedzenia na pewno się nie zagłodzi. Nie chce jeść niech nie je. Nie zjadł obiadu, następnym posiłkiem jest podwieczorek czy kolacja i się nie stresuj. Zje dobrze, nie zje też dobrze. Konsekwentnie, stanowczo i bez nerwów. Im bardziej tobie zależy tym bardziej on to wyczuwa i nic z tego nie wynika.
      www.sposobynadzieci.pl/blog/niejadek/
      Naprawdę wiem co czujesz i uwierz, dzisiaj gdy któreś z nich nie chce jeść, w ogóle go nie namawiam. Ja jestem zdrowa, nie wariuję i im póki co, też nic z tego powodu nie dolega, a tak jak w tekście pisze nadal są niejadkami. Jeśli tylko masz jakieś dodatkowe pytania na stronie podany jest mail z przyjemnością na wszystkie odpowiem. Uśmiechnij się i ciesz się macierzyństwem zamiast stresować nie jedzeniemsmile
    • monia76 Re: niejadek 07.05.13, 11:59
      ale w jakim celu ma jeść więcej? żeby rodzina uznała, że je wystarczająco dużo? jeśli oferujesz a ona odmawia, daj jej prawo do zjedzenia mniej albo do ominięcia posiłku. dzieci jedzą zrywami - przed fazą wzrostu, jedzą więcej, a po skoku jest okres, kiedy jedzą dużo mniej, czasem nawet bardzo, bardzo niewiele i to jest ok. nie tucz dziecka, nie wpychaj w nie, pozwól córce poczuć głód. dziecko, które ma dostęp do jedzenia, raczej nie umrze z głodu, a jak sama piszesz, twoja córka ma prawidłową wagę i wyniki w normie.
    • budzik11 Re: niejadek 07.05.13, 14:55
      martini-7 napisała:

      > Wyniki ma dobre
      > , prawidłowo się rozwija, waga ok... (...) ale ostatnio jestem strzępkiem nerw
      > ów, znowu pory posiłków kojarzyć zaczynają mi się z koszmarem,

      po 1. skoro TOBIE tak się kojarzą, to co dopiero malutkiemu dziecku.
      po 2. a co właściwie tak cię stresuje? Jeśli nic jej nie jest, jest zdrowa, rośnie, apetyt ma (skoro zjadła "smakołyk" zamiast obiadu) to w czym problem? Ja stosuję starą zasadę "Łaski nie robisz, mleka nie dajesz" - jak dziecko nie chce jeść, to nie je. Nawet jak dobę nie je NIC - następnego dnia z pewnością nadrobi. To IMO jest lepsze i zdrowsze, zwłaszcza na psychikę, niż życie w permanentnym stresie dziecka i matki. Dla ciała też krótkotrwały post nie jest szkodliwy, wręcz przeciwnie. Nie chce jeść obiadu? To nie, schowaj do lodówki, odgrzejesz na kolację. Nie chce kolacji? To nic, zje śniadanie.
      • budzik11 Re: niejadek 07.05.13, 15:01
        A poza tym
        1. mój ponad 5-latek chyba tyle nie je
        2. po co się męczysz gotowaniem jej i potem frustrujesz jak nie docenia (nie je)? To już na tyle duże dziecko, że może jeść to samo co ty. Gotuj po prostu dla siebie, trochę dawaj jej, nie będzie frustracji.
        3. Jak największy problem (o ile zrozumiałam) jest z "zupką" to jej nie gotuj. To nie jest obowiązkowa pozycja w menu. Ja zupy gotuję średnio ze 2x w miesiącu, dzieci żyją i mają się dobrze. Jak młoda naje się zupą, to nie dziwota, że z drugim daniem ma problem. Daj jej ALBO zupę albo "drugie", na pewno dziecku starczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka