Dodaj do ulubionych

Czytanie ksiazek

18.06.16, 16:32
Drogie mamy, kiedy zaczełyście czytać bajki swoim dzieciom? Mój synek ma rok, ma kilka ksiażeczek kontrastowych, kilka z rysunkami zwierząt oraz krótkie bajeczki/wierszyki. Robiłam już kilka podejść, ale nie jest zainteresowany. Nie oczekuję zeby siedzial pół godziny I słuchał jak czytam, chodzi mi raczej o bajeczke na dobranoc, na wyciszenie. Chciałabym przyzwyczaic go do ksiązek, bo wedlug mnie przynosi to same korzysci. Od kilku dni widze, źe przez pare minut potrafi skupic sie na ksiazeczce "bardzo glodna gasienica". Na pewno znacie. To juz sukces. Jeszcze miesiac temu ksiazki byly dla niego jak powietrze. Nie chcial nawet ogladac obrazkow. (Synek jest bardzo ruchliwy, nie usiedzi minuty) Chcialabym isc za ciosem I wykorzystac to zainteresowanie. Jestem ciekawa jak to jest u was. Podzielcie sie prosze swoim doswiadczeniem.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 16:52
      zaczalem mu czytac, kiedy mial 3-4 dni... kazdego wieczora..

      teraz ma 8 (prawie) lat ..i nie lubi czytac wogoel..chyba tylko od wielkiego dzwonu...

      Rczej nie oczekuj, ze roczniak skupi sie na dluzej...
    • 00zuza00 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 17:16
      My zaczynalismy raczej od pokazywania obrazkow, tlumaczenia, co robia postacie/ zwierzatka na obrazku, zachecalismy synka do pokazywania, gdzie jest kotek, okno, kwiat itd...Bardzo lubil to robic, lubi zreszta do teraz, z tym ze doszlo wymyslanie historii, opowiadanie calymi zdaniami. Ma prawie 3 lata. Czytania tego, co jest napisane w ksiazeczce nadal nie lubi wink Wysiedzi dwie munuty i zaczyna sam gadac, o czym jest dana ksiazeczka wink O ile jeszcze czytanie z intonacja wierszykow czy krotkich historyjek ujdzie, to o spokojnym czytaniu na dobranoc w celu wyciszenia mozemy zapomniec. Takie rzeczy chyba tylko w spotach zachecajacych do czytania dzieciom tongue_out
    • nightdream Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 17:43
      Mój synek od kiedy raczkuje ma dostęp do niskiej półeczki z jego książeczkami. Głównie oglądaliśmy w nich obrazki, pokazywaliśmy zwierzątka itp. Jak miał 1,5 roku to umiał wysiedzieć chwilę nad krótką bajeczką. Od miesiąca (ma 23 miesiące teraz) sam domaga się żeby mu czytać w ciągu dnia i obowiązkowo przed snem - to przyszło samo, po prostu któregoś dnia przyszedł i powiedział "mama czyta" no i spróbowaliśmy - okazało się że wieczorem pięknie zasypia jak mu się czyta o Kubusiu Puchatku albo o Baltazarze Gąbce. smile
    • monu29 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 19:34
      mamafg, normalnie z głowy mi wyjęłaś to pytanie! Cały dzień mi chodzi dziś po głowie smile Nasze dzieci w tym samym wieku, moja córeczka też ma rok. Chętnie poczytam odpowiedzi, bo ja sama uwielbiam czytać i gdyby tylko ona chciała, mogę czytać i pół dnia. U nas książeczki ze sztywnymi stronami, takie ze zwierzątkami, czy kolorami służą wyłącznie do gryzienia, choć potrafi siedząc sama przekładać strony. Kontrastowe ma karty, więc jej wyjmuję z opakowania i jeśli widzę, że się interesuję to pokazuje palcem i głośno czytam, np "dzidziuś je". Natomiast takie zwykłe książki, dłuższe opowiadania czytałam jej parokrotnie jak miała parę miesięcy i leżała w leżaczku. Słuchała zainteresowana. Potem jakoś przestałam. Dziś siedząc z nią na podłodze sięgnęłam książkę i przeczytałam jedną bajkę, ona w tym czasie się bawiła. Raz podeszła, podotykała strony, wdrapała mi się na kolana i po chwili bawiła się dalej. Ale doszłam do wniosku, że będę tak czytać codziennie, w końcu może sama będzie chciała usiąść i posłuchać. A jak nie to ja będę czytać, a ona się bawić wink
    • panizalewska Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 19:51
      Moje darły książki do 2 urodzin. Darły i pożerały. Nic się nie uchowało z pierwszej biblioteczki najstarszej. Więc trochę czytania, owszem, więcej sprzątania. Zainteresowanie czysto czytelnicze wzrosło po drugich urodzinach. Teraz najstarsza ma 4, środkowy 2, chyba pomału kończy z darciem książek. Czytamy, oboje lubią czytanie, opowiadanie co na obrazkach, pytają się jedno przez drugie. Też z tych, co na tyłku nie usiedzą. Póki co czytanie to bardziej wyrywanie sobie książek, przekrzykiwanie się, więc z całą pewnością NIE wyciszanie wink Dla wyciszenia i zamulenia jest jedna i ta sama kołysanka, od roku ta sama, powtarzana w kółko praktycznie do zaśnięcia
      • szonik1 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 20:10
        Moja akurat lubila, juz na 10 miesięcy bylo czytanie przed zasnieciem- jakies obrazkowe książeczki np.seria owoce, w górach itp. Na roczek, czy 13-15 miesięcy, interesowała się bardzo seria Biblioteczka malucha. Do dziś, a ma 4 kata, lubi do tego wracać. Zycie w miescie bylo hitem??. Później nadszedł czas, trwający do 3 lat jakos, ulicy czeresniowej. Dzis zreszta tez do tego wraca i pokazuje swoim pluszakom. Jedno z wcześniejszych slow bylo właśnie" cita cita" (czytaj), z ktorym na ustach budzila sie rano. Darcia ani obgryzania nie bylo raczej. Aha, pierwsza ukochana książeczka to Czy jesteś żabką - różne faktury. Hit.
        • szonik1 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 20:14
          Pomyliłam: Nie Biblioteczka malucha, tylko Obrazki dla malucha, wydawnictwo Olesiejuk.
          • amiralka Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 22:25
            U nas jednym z pierwszych słów była książeczka czyli "kaka". Co po francusku znaczy kupka więc jak mały poszedł na 17 m-cy to tutejszego żłobka, było trochę konsternacji. Olesiejuk to też był hit, tak jak ulica Czereśniowa, bardzo chodliwe u nas smile
    • jemanja Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 20:08
      My zaczynaliśmy od wierszyków. Krótkie, są rymy i rytm, mały chętnie słuchał. Potem proza, ale nadal (ma 2 lata) nie skupi się ma dłużej, muszą być krótkie teksty i obrazki. Za to książeczki z wierszykami po 100 razy potrafi się domagać.
    • ela.dzi Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 21:05
      Bliżej drugich urodzin. Teraz ma dwa i pół i bardzo lubi oglądać i czytać książeczki, wieczór i poranek bez książeczek nie istnieje. Też typ z motorkiem w tyłku.
    • zabka141 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 21:50
      Ja od maluszka, nie pamietam dokladnie kiedy zaczelismy. Teraz ma ponad dwa latka i bez czytania wieczorem nie pojdzie spac smile W ciagu dnia w przedszkolu czasami tez cos przeglada czy slucha. Lub jak chodzimy do ksiegarni to tez oglada, wybiera sobie ksiazki i potem czytamy w drodze do domu. Lubi tez czytac po przebudzeniu.

      Ale sa tez pory dnia gdy nie lubi i nie lubiala czytac. Moze poeksperymentujcie u was z porami dnia. A glodna gasiennice tez znamy i lubimy. Aha i najfaniejsze sa wlasnie u nas tez skizeczcki z jakas historia, a nie tylko obrazki.
      • zabka141 Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 21:57
        Na tym blogu sa super propozycje matkawariatka.pl/czytamy/
    • awesome810 mam na stanie trzylatka i 18.06.16, 21:57
      dziesięciolatka.
      Dziesięciolatek czyta pięknie, dużo, chętnie, codziennie - nie uśnie jak nie poczyta...
      Trzylatek jest na etapie klasycznych wierszyków, książeczek z serii "mam przyjaciela" śmieciarza, policjanta itp. (śmieciarz wygrywa)... smile i wszelkich książek o pająkach ( a to nie wiem dlaczego, akurat)
      Jak moje dzieci miały rok, książki były towarem konsumpcyjnym. Między półtora roku, a dwa lata wprowadzałam klasyczne, polskie wierszyki, w formie takich fajnych książeczek w twardych okładkach.
      Wszystko powoli, dziecko sobie wybiera czy ma ochotę "poczytać". Starszakowi zaczęliśmy czytać regularnie "na dobranoc" na etapie przedszkola.
      U mnie ta powolność, zero nacisku, się sprawdza, starszy czyta bardzo dużo, jest stałym bywalcem biblioteki, poszukuję dla niego nowych książek, ale bazą jest klasyczna literatura dziecięca.
      Młodszy, patrzy i uczy się na zasadzie naśladownictwa... (ale to już inna historia)







    • amiralka Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 22:20
      Ale pytasz o bajki czy książeczki dla dzieci? Tak swoją drogą, to podobno najlepszą zachętą do czytania książek jest czytanie ich sobie samemu i po prostu otaczanie się nimiwink
      Moje dziecko tak jak Twoje, do roku wyglądało, jakby książeczki w ogóle go nie interesowały, też nigdy "nie miał czasu", żeby usiąść choćby na chwilę. Jedyny sposób, żeby go zainteresować to było pytanie: gdzie jest słoń? gdzie jest lew? Lubił pokazywać paluszkiem. Koło roku zaczął powtarzać też dźwięki zwierząt i zainteresowały go takie dźwiękowe książeczki, które odtwarzają dźwięk. Potem powoli zaczęliśmy czytać króciutkie teksty, najpierw jednak to było tylko opowiadanie co było na obrazku. Teksty musiały być krótkie, bo chciał zawsze szybko obracać kartki, jak mój mąż zaczynał długo czytać, to mały po prostu uciekał. Ale na półtora roczku pamiętam, że siedział już bardzo długo, sam sobie "czytał", potrafił po przyjeździe z wakacji czy weekendu od razu biec do swoich książeczek i sam je przeglądać przez długi czas. Wierszyki znał na pamięć - miał półtora roczku jak dokańczał każdą frazę z "Na wyspy Bergamuta"wink Nie mogliśmy się ruszyć z domu bez książeczek, musiały być w aucie, w autobusie, zawsze. Zaczęłam mu czytać książki dla starszych dzieci, z dużą ilością tekstu, w zależności od nastroju czasami naprawdę długo słuchał. Do niedawna żadne inne zabawki nie interesowały go za bardzo, nie było też spania bez długiego czytania, teraz jest trochę równowagi. Nigdy też książek nie targał (chyba że już te naderwane z biblioteki, tu nigdy się nie oparłwink i nie niszczył, nie jadł.
      Tak więc idź za ciosem, ale taktownie, tylko tyle ile może znieść. Zacznij od samych obrazków (nie znam książki o gąsienicysmile Jeśli jest taki bardziej interaktywny, jak mój, to wciągaj go do dyskusji - zadawaj pytania, proś o pokazywanie zwierzątek. Zgadzam się, że to przynosi same korzyści - mój dwulatek (i dwa miesiącewink pięknie już mówi w dwóch domowych językach, jest bardzo empatyczny - w sensie nie tylko współodczuwania, ale też rozumienia i nazywania emocji, ma bogatą wyobraźnię. Można go zająć choćby pokazywaniem mu i opowiadaniem obrazków w gazecie codziennej czy w katalogu z reklamamiwink
    • adam.2x Re: Czytanie ksiazek 18.06.16, 23:03
      Nie pamiętam już doświadczeń z czytaniem książek dla naszych dzieci poza tym że pozostały z książkami gdy już są dobrze dorosłe. Natomiast świerze doświadczenia mam z naszą 14-miesięczną wnusią. Już jako 3-4 miesięczny maluch interesowały ją książki które łączyły dużą kolorową grafikę z dzwiękiem naszego głosu. Np. "Planes go" gdzie z rysunkami samolotów jest ciąg liter wyrażający dźwięk danego samolotu łącznie z intonacją. Podobne metody zastosowano w "Trains go" i "Trucks go". Są one niezależne językowo ponieważ wydaje się tylko dźwięki bez słów. Potrzebne jest tylko trochę aktorstwa czytającego i dziecie się śmieje.
      Obecnie lubi interaktywne książeczki np. "Gdzie jest mama". W tej książce na lewej stronie jest pytanie z rysunkiem miejsca gdzie szukamy mamy and na prawej przykryta odpowiedź która mówi po odkryciu że mamy nie ma np w szafie gdzie jest za to samochód. Po kilku stronach mamę znajduje się pod kołdrą na łóżku. Inny rodzaj książek które lubi to naśladujące (obrazujące) piosenki które słyszy na zajęciach gimnastyki i muzyki. Ostatnio też zainteresowały ją książeczki z cyframi 1-3 i 1-6. Np na stronie jest numer (tylko) i rysunki zwierzątek, np. 1 kot, 2 psy, 3 owce, itd.
      Ale tak czy inaczej jedna sesja czytania to minuty, najwyżej kilka.
    • eowina123 Re: Czytanie ksiazek 19.06.16, 00:52
      Moja córka też roczna i jak jej czytam, to ma to w nosie. Ale jak pokazuje obrazki, że tu pani ciągnie chłopca na sankach, a tu leci samolot ziuuu, to usiedzi w miejscu nawet sporo. Sama też często bierze książeczki i sobie przegląda. Może po prostu mi się takie dziecko trafiło, a może to dlatego, że ja sama przy niej dużo czytam, a ostatnio ją wzięło na naśladowanie. Najbardziej lubi przeglądać gazety smile
    • ichi51e Re: Czytanie ksiazek 19.06.16, 07:48
      Moje tez tak mialo - ogladac ksiazeczki i sluchac bajek i gadania o obrazkach lubi teraz (gdzies od 3.5 stawiam) wczesniej interesowala go ksiazka jako obiekt (do podarcia do zjedzenia do obczajenia co sie stanie jak sie grzbiet przekreci itd) lubil za to bajki grajki (tylko te wczesniejsze - Tadka Jasia i Malgosie Kopciuszka itd)
    • mamaafg Re: Czytanie ksiazek 19.06.16, 11:18
      Dziekuję wszystkim serdecznie za odpowiedzi, rady I przyklady. Pokazuje synkowi obrazkowe ksiazeczki, opisuje, nasladuje zwierzatka. Czasem skupi sie na minute lub dwie, ale zazwyczaj zaczyna wyrywac ksiazke, wspinac sie ma mnie lub po prostu sobie idzie wink interesuja go tylko te wymyslne, z dziurami, roznymi fakturami itd ale to wiadomo- jako zabawka. Bede bez naciskow probowac dalej. Kilka z Was pisalo o wierszykach, dzieki- pewno sprobuje w najblizszym czasie. Ja sama jestem molem ksiazkowym. Niestety przy dziecku nie mam szans na czytanie, dlatego rzadko widzi ksiazke w moich rekach. Moze z czasem sie to zmieni. I zaowocuje smile

      P.s. przepraszam za brak pl znakow
      • nightdream Re: Czytanie ksiazek 19.06.16, 21:11
        Ja czasami siadałem z książka lub kindlem obok młodego kiedy sie bawił na podłodze. Czasem nawet czytałam mu swoją książkę na głos. Na początku często zabierał mi książkę i nie dawał czytać ale potem sie oswoił ze to jest mamy i nie wolno tego drzeć ani zjadać. No i u nas jest wielki regał z książkami do których młody ma dostep, wie do czego książki służą i ze tych "dorosłych" sie noe niszczy.
    • piegoosek Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 12:04
      moja mała, ze skupieniem, słucha czytanych bajek od około 3 r.ż. wcześniej nie było szans żeby przesiedziała całą bajkę.. także spokojnie.. mam starszaki, które słuchają audiobooków w aucie, na tych młoda potrafiła się skupić dużo wcześniej, ale to możliwe, że przez nacisk rodzeństwa, bo chciały słuchać smile
    • stara-a-naiwna Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 12:20
      nie pamietam ile miał jak zaczełam czytać
      \
      na początku nie czytałam tylko pokazywałam i omawiałam obrazki
      np. to krówka - robi MUUUU
      czytanie przyszło potem, nawet najpierw - zanim przeczytałam bajkę ją opowiadałam w prostszej i krótszej wersji

      ps. rób co jakiś czas podejścia
    • drobnostka7 Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 12:21
      Starsza córka bardzo szybko polubiła czytanie, nie pamiętam dokladnie ale przed roczkiem. Za to młodsza,ok. 1,5 roku miała jak zaszczyciła uwagą książeczkę ale raczej oglądając niż sluchając co w niej napisane. Obecnie są z 2 wierszyki, których czytania nie przerywa, ale lubi opowiadać co jest na wszytkich stronach ksiazecek. Także myślę, że u różnych dzieci różnie to bywa, ale próbować interesować książkami zawsze warto, byleby nie nahalnie, by nie zrazić...Ala uwielbia pieski i był to nasz punkt wyjsciowy do wyboru "lektur".
      • ofrelka Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 22:22
        drobnostka7 napisała:

        > Ala uwielbia pieski i był to nasz punkt wyjsciowy do wyboru "lektur".

        U nas dokładnie ta sama metoda - w książeczkach pokazuję to, co akurat mamy "na tapecie" - zegar, pociąg, odkurzacz, kredki itp. Synek się wciąga - najpierw w pokazywanie, potem opowiadam, na końcu czytamy. Całe książeczki zaczęliśmy czytać na 1,5 roku. Tylko synek niestety jak inżynier Mamoń - lubi te książki, które zna (Kicia Kocia rządzi)... a ja się nudzę wink Może z raz w tygodniu udaje mi się wprowadzić nowy tytuł (zawsze tą samą drogą - od pokazywania, pobieżnego przeglądania). Jak już zaakceptuje, to możemy czytać w kółko.

        Od kiedy synek zaczął stać ustawiłam mu odpowiedniej wysokości stolik, na nim lampka i wszystkie książki w zasięgu ręki. Lubi to miejsce i bardzo szybko zaczął tam spędzać po 20 min ciurkiem, nie wiem ile łącznie w ciągu dnia, ale naprawdę dużo (taki mam statyczny typ). Może fajny kącik czytelniczy będzie dobrą zachętą?
        • ofrelka Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 22:24
          Pomyliłam się - zaczęliśmy czytać na 15 miesięcy. Dwa miesiące temu. Bo 1,5 roku to synek jeszcze nie ma wink
    • julita165 Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 14:54
      Ja zaczęłam "czytać" synkowi książeczki jak miał jakieś pół roku ale nie do spania, po prostu on się tym denerowował i osiagałam efekt odwrotny od zamierzonego. Do 2 lat zasypiał wyłącznie wozony w wózku także książeczki do spania dopiero po 2 urodzinach.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Czytanie ksiazek 20.06.16, 20:16
      Od poczęcia big_grin

      Codziennie czytam starszakowi i młodsze w tym uczestniczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka