eilian
17.08.19, 20:42
Wiem, że wątków na ten temat był pierdyliard, ale każde dziecko inne i jednak nie znalazłam podobnego przypadku. Moja córka za dwa miesiące kończy 3 lata, za chwilę idzie do przedszkola. Pierwsze podejście zrobiliśmy w czerwcu i załapała bardzo szybko, zdarzały się wpadki, ale nie było źle. Jednak po około miesiącu zaczęło się coś psuć. Przestała wołać, tylko już po fakcie mówiła, że się posikała. Z kupą jest tak, że chowa się pod kocyk i robi. W końcu poddaliśmy się i wróciliśmy do pieluch. Zastanawiam się jaki popełniliśmy błąd, może to, że podczas wyjazdów jednak zakładaliśmy pieluchę i namieszaliśmy jej w głowie (ale z początku wołała nawet mając pieluchę). Teraz jednak czas już nagli i chcę zrobić jeszcze jedno podejście, tym razem może już przygotujemy się bardziej fachowo. Mam zamiar zaopatrzyć się w majtki treningowe i jakąś książeczkę okolicznościową. Co byście jeszcze poradziły? Będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia.