Rok temu o tej porze pierwszy raz widziała świat. Wyciągałam po nią ręce zanim
jeszcze cała wydostała się ze mnie

. Dali mi ją tylko na kilka minut, potem
zabrali do badania i zwrócili dopiero po 2 godzinach, które dłużyły mi się
niesamowicie i ciągle wysyłałam męża, by się domagał oddania naszej cudnej,
wielkiej, zdrowej córeńki. Przed 14 pierwszy raz przyssała się do piersi z
otwartymi ogromnymi, pełnymi spokoju ślepkami.
Dziś ma rok, biega sama, mówi pierwsze słowa, całuje nas i przytula. Od samego
rana, kiedy różowa pościel zaczyna się ruszać i wzburzać, aby spod niej
wynurzyła się krągła główka Emisi zaopatrzona w parę bystrych ocząt
przetartych piąstkami dla rzeźkości - uwielbiamy tak z nią żyć, patrzeć jak
się rozwija, zmienia barwy.
Córeczko niech Ci każda wybrana droga w życiu sprzyja, bądź dalej naszą
radością, a przede wszystkim niech świat będzie radością dla Ciebie - tak jak
przez ostatni rok!