20.01.06, 17:12
Właśnie oglądam sobie fakty i kolejna wiadomość o porzuconym noworodku przez
26 letnia warszawiankę. Zostawiła swoją małą 6 dniową córeczkę na śmietniku
zawiniętą w foliowa reklamówkę i kocyk, w takie zimo !!! Policjantom się
tłumaczyła ze zrobiła to bo nie miała kasy na wychowanie dziecka !!!!
KURWA !!!! Ja rozumiem ze sa sytuacje ciężkie, losowe przypadki, brak kasy,
brak rozumu i generalnie totalna niemoc, ale jak wiedziała ze nie ma kasy to,
czemu nie zostawiła dziecka w szpitalu głupia cipa!! KURWA !! ja bym ja w tym
samym śmietniku zostawiła na dzisiejsza noc zwiniętą w foliowy worek
KURWA !! no nie mogę sie uspokoić !!! rozum to niektóre do bzykania maja ale
rozumu co dalej to juz im brakuje !!! ja nie wiem gdzie to wszystko zmierza
pielęgniarki bawią sie wcześniakami, jakaś cholera wyrzuca dziecko z 3 pietra
bo płakało, kolejna zakrywa dziecko szczelnie kocykiem i wychodzi z domu inne
zostawiają dzieci na śmietniku jeszcze inne zakopują dzieci w ogródku albo w
beczkach KURWA mam dosyć takich informacji a boje sie ze to pieprzone
becikowe będzie powodowało jeszcze większą ilość takich potwornych
sytuacji.
Obserwuj wątek
    • xemm1 Re: KURWA !! 20.01.06, 17:24
      dokładnie, a niektórzy latami walczą o ciążę... o dziecko.... ;-((((
    • wiolkak Re: KURWA !! 20.01.06, 17:25
      niestety mam identyczne odczucia i niestety wzbudza to we mnie straszną
      agresję, do tego czuje się jak kompletna idiotka bo wykracza poza moje ramy
      pojmowania fakt, że te głupie "panie" nie zostawią dziecka w szpitalu tylko
      chcą je zamordować, bo dla mnie to jest morderstwo
    • enja11 Re: KURWA !! 20.01.06, 17:27
      Ja też ostatnio o tym myślałam. No bo nie wierzę w to, że ktoś nie ma
      świadomości, że dla dziecka to jest pewna śmierć. a skoro zdaje sobie z tego
      sprawę to szokujące jest dla mnie jak wielu ludzi ma za nic ludzkie życie.
      Zdaję sobie sprawę, że jakieś biedne, niewykształcone, zastraszone przez
      męża/konkubenta/rodzinę kobiety mogą nie wiedzieć, że bez żadnych konsekwencji
      mogą zostawić dziecko w szpitalu. Ale, na Boga, mogą je przecież zostawić w
      kościele, pod drzwiami sąsiada, czy gdziekolwiek indziej, gdzie szybko zostaną
      znalezione przez dobrych ludzi!!!! Nie pojmuję jak matka może wyrzucić własne
      dziecko.
    • mooh Re: KURWA !! 20.01.06, 18:00
      Od wczoraj mnie z tego powodu trzepie. Dałabym jej dożywocie, jak Boga kocham.
      Ta (piiiiiiiiiiiii) wyszła z tym dzieckiem dopiero co ze szpitala. Mogła je tam
      zostawić, zrzec się praw rodzicielskich i dzisiaj dziewczynka pewnie byłaby juz
      u jakichś ludzi czekających na adoptowanie tak małego dziecka. Jeśli sie okaże,
      że ta (piiiiiiiiiiiiii) zdążyła skasować becikowe, to ta mała będzie pierwszą
      ofiarą durnych pomysłów LPR i Kaczorów.
      Niestety sama mam w najbliższym otoczeniu sympatyków LPR i Radia Maryja, którzy
      nadal uważają becikowe za genialny pomysł. Tacy ludzie są nieedukowalni.
      Ciekawe, ile dzieci zapłaci życiem za ten poroniony pomysł.
      • pampeliszka Re: KURWA !! 20.01.06, 18:07
        Dla mnie to tez jest morderstwo, a nie zwyczajna głupota. Nikt nie jest az tak
        glupi, zeby myslec, ze niemowle przezyje na smietniku i to jeszcze zimą.
        W Czechach wymyslili na ten użytek "schranki", takie otwory przy szpitalach,
        gdzie matka moze przyjsc i wlozyc dziecko, tak, ze nikt jej nie zauwazy, a
        personel szpitala od razu zostanie alarmem poinformowany. Ale i tak sie slyszy w
        wiadomosciach o porzuconych dzieciach. Co im, cholera jasna, szkodzi oddac
        dziecko do adopcji??????? Wstydza sie, czy co?
        • viviene12 schranki 20.01.06, 19:09
          nazywaja sie w niemczech Babyklappe i mozna tam anonimowo zostawic dziecko.
          Przez iles tam dni mozna wrocic i je odebrac - to na wypadek, gdyby matka
          dzialala pod wplywem hormonow po porodzie.
      • amazk Re: KURWA !! 21.01.06, 21:24
        Mnie też to bulwersuje i przeraża ile dzieci trafi ze szpitala na śmietnik. Aż
        mnie trzpie w środku jak o tym myślę. Durny ten nasz rząd a becikowe będzie
        tylko zarobiem dla nie mających serca kobiet.
    • rutkam Re: KURWA !! 20.01.06, 19:59
      Ja uważam że nie ma dla takiej żadnego wytłumaczenia, ona wychodząc ze szpitala
      dobrze wie że dziecko gdzieś zostawi, tylko dlaczego tego nie zrobi w szpitalu?,
      oj nóż się w kieszeni otwiera.


      Pozdrawiam
      • martyna1985 najważniejsze, że becikowe dostanie.... 20.01.06, 21:36
        krew się gotuje
        • ezrapound Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 11:39
          Becikowe też mnie wkurza do granic możliwości. I masz rację, że to cholerne
          becikowe i inne pomysły pieprzonych kaczek przyczynią się do większej ilości
          naprawdę tragicznych sytuacji. W Nowym Jorku, po tym jak Bush poraz drugi
          został prezydentem, można było kupić t-shirty z napisem "This is not my
          president". Żałuję teraz, że sobie nie kupiłam.
          Ale nie czuję nienawiści do tych matek. Nie potrafię. Wspomniałaś o tej, która
          wyrzuciła dziecko przez okno - to całkiem potworna i niewyobrażalna rzecz i ja
          nie usprawiedliwiam tego czynu, ale kobiety potępić niepotrafię. Sądzę, że nie
          umiemy wyobrazić sobie rozmiarów cierpienia, jakiego ta kobieta musiała
          doświadczyć, aby być zdolną do takiego czynu. Sądzę też, że kobieta, która
          zostawia dziecko w szpitalu bywa traktowana jak ostatni śmieć. To oczywiście
          nie usprawiedliwia takiej, która wyrzuca potem dziecko na śmietnik. Ale
          wszystkie te osoby, które patrzą z góry na matkę, która musi oddać dziecko, bo
          nie może, z różnych względów, sama go wychować, są współwinne tej tragedii.
          Ponoszą część odpowiedzialności.
          • kangur4 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 12:28
            Zgadzam się z Ezrą. Też nie potrafię czuć nienawiści do tych kobiet. Winię
            system, mentalność, kult matki polki, “do krwi ostatniej“, prowincjonalizm,
            brak edukacji.
            Pamiętam, kiedyś był duży reportaż, zdaje się, że w "Wysokich Obcasach”, o
            kobiecie, która będąc w ciąży z kolejnym dzieckiem, za zgodą całej rodziny
            postanowiła oddać je do adopcji. Miała ciężką sytuację - problemy zdrowotne,
            niskie zarobki, no i ileś tam starszych dzieci. Redakcję zalała fala oburzonych
            listów: że wyrodna, że jak śmie, że inni mają gorzej, że wystarczy dobra wola
            i trochę organizacji. Jeden list wkurwił mnie do nieprzytomności. Jakaś
            paniusia w liście porozdzielała obowiązki po całej rodzinie, mniej więcej tak:
            rano dzieckiem zajmują się młodsze dzieci, potem starsza córka wraca ze szkoły,
            do 15 pełni obowiązki mamy. Potem zmiana. Raz na tydzień gotujemy gary,
            zamrażamy obiady, zakupy w piątki o 18.00, angażujemy dalszą rodzinę, sąsiadów,
            znajomych. Wtedy, chyba pierwszy raz w życiu chciałam napisać list do redakcji
            i opierdolić z góry na dół tę głupią sukę.

            Nie twierdzę, że matki, które oddają dzieci należy w jakiś sposób nagradzać.
            Ale trzeba zdjąć społeczne odium z tego zjawiska. Bo jeśli nie zmieni się
            stosunek do adopcji, który w tej chwili działa mniej więcej tak, że to
            wspaniale, że inni biorą dzieci, ale tę matkę, co oddała to trzeba by
            wysterylizować, powiesić, spalić żywcem, takich przypadków będzie coraz więcej.
            A już najbardziej wkurwia mnie argument “puszczała się, to teraz niech ponosi
            konsekwencje”. Czyli co, dzieci są karą za seks?
          • pampeliszka Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 12:29
            Pewnie masz racje. Ale co by jej szkodzilo zostawic dziecko PRZED szpitalem i zwiać?
            • aniag27 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 13:08
              Ludzie którzy tak robią są ograniczeni psychicznie, nienormalni po prostu
              chorzy, nie mają normalnych odróchów zdrowego człowieka, bo zdrowa kobieta
              nigdy by nie zostawiła w taki sposób swojego dziecka skazując je na śmierć.
              Zdrowa kobieta nigdy by tak nie postąpiła bo juz sam instynkt macierzyński
              który sie odzywa po porodzie sprawia że nigdy nie skrzywdziłaby swojego
              dziecka. Nie wierzę że sytuacja ją do tego zmusiła po prostu "mózg jej sie
              wypalił", chorzy ludzie nie powinni mieć dzieci, ale niestety nikt nie jest w
              stanie nad tym zapanować i to jest po prostu straszne.
              • kangur4 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 13:31
                W kwestii formalnej: jest wiele dowodów na to, że cos takiego jak "instynkt
                macierzyński" nie istnieje. Najprawdopodobniej istnieje coś takiego
                jak "instynkt przetrwania gatunku", ale to co innego.

                Natomiast fakt porzucenia nowododka na mrozie jest złamaniem norm kulturowych,
                etycznych, moralnych, religijnych, prawnych i każdych innych, wypracowanych
                przez człowieka przez setki lat (celowo nie piszę "tysiące", bo różnie z tymi
                dziećmi bywało). I nie umniejsza to obrzydliwośći czynu, wręcz przeciwnie -
                czyni go jeszce bardziej nagannym. Bo normy o których wyżej, będące stałym,
                niezmiennym (przynajmniej w skali kilku pokoleń) odniesieniem czynią z nas
                ludzi.
                • ezrapound instynkt macierzyński 22.01.06, 10:33
                  to mit. Zgadzam się z Kangurem. I w dodatku, w takiej formie, w jakiej jest
                  propagowany, jest to mit wysoce szkodliwy. Bo jeśli mamy ten słynny
                  macierzyński instynkt, który WSZYSTKIE kobiety mają odczuwać po porodzie (ja po
                  porodzie odczuwałam głównie smutek, strach i ból w rozmaitych częściach ciała)
                  to nie ma miejsca dla kobiet, które z różnych względów nie radzą sobie z
                  macierzyństwem. Nie ma dla nich miejsca, ani nie ma powodu, żeby im pomagać, są
                  przecież "patologią". Taka postawa, moim zdaniem, prowadzi do rozmaitych
                  wynaturzeń. Uważam wręcz, że mit instynktu macierzyńskiego, który automatycznie
                  włącza się po porodzie zalewając młodą matkę falą niewypowiedzianego szczęścia
                  przyczynia się do rozmaitych tragedii, takich jak te, o których rozmawiamy w
                  tym wątku.
          • el_sylwana Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 13:11
            Rozumiem, że rożnie w życiu bywa różne sa sytuacje, których ja zapewne i
            większość z Was nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić, ale nie mogę pojąc
            i zrozumieć jak można wyrzucić dziecko na śmietnik - zakopać pod sterta śmieci
            i liczyć na przyjazd śmieciarki, która sprawę załatwi. (nie wspominając o tych
            innych dramatycznych sytuacjach)
            Wydała na swoje dziecko wyrok, gdyby nie jakiś młody facet nie skończyłoby sie
            tylko na zapaleniu płuc, mogła porzucić dziecko w takim miejscu, aby nic sie mu
            nie stało – szpital, kościół, toaleta w centrum handlowym itp.
            Wszystkich tych sytuacji nie da sie wytłumaczyć życiem w ciężkich czasach czy
            depresją poporodową.
            System polityczny czy mentalność nie sa dla mnie usprawiedliwieniem dla
            okrucieństwa, głupoty i bezmyślności.
            To tak jak by usprawiedliwiać tego co np Duram a raczej Srajdzince ukradł wózek
            no ukradł bo biedę mamy w kraju to jakoś musi na chleb zarobić albo zabiła
            staruszkę dla 200 zł bo nie miała na chleb dla dzieci, biedne pielęgniarki
            bawiły sie wcześniakami bo sie napiły a wiadomo alkohol z człowieka robi
            zwierze.
            • kangur4 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 14:02
              Ależ ja się z Tobą zgadzam (i myślę, że Ezra też). Chodzi o to, że gdyby
              zmieniła się mentalność ludzi w stosunku do adopcji być może, powtarzam, być
              może przypadków porzucania niemowląt na śmietniku byłoby mniej.
              Społeczeństwo/system ma tendencję do traktowania faktu oddania noworodka jako
              przestępstwa niemal równego z porzuceniem. Gdyby ucywilizować adopcję, oswoić
              ją, mogło by być inaczej.

              W społeczeństwie zasze są jednostki, które mają normy w głębokim poważaniu. I
              tego nie zmienimy. Dlatego wychodząc, zamykamy mieszkanie na klucz, zostawiamy
              samochód na parkingu strzeżonym, nie spacerujemy w podejrzanych miejscach po
              zmroku, mamy policję i system prawny i nawet resocjalizację na papierze. Czyli
              robimy wszystko, żeby zmniejszyć możliwośc negatywnego oddziaływania
              jednostek "niedostosowanych" na resztę społeczeństwa. I w wypadku niechcianych
              dzieci powinno być tak samo - powinno się czynić wszystko, żeby nie dopuścić do
              sytuacji porzucania noworodków czy aborcji - poprzez nierepresyjny system
              prawny, pomoc psychologiczną, zmianę mantalności.
            • ezrapound Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 22.01.06, 10:43
              Ja uważam, że nie ma usprawiedliwienia dla samego czynu - takiego jak kradzież
              wózka, albo tak potwornego jak skazanie własnego dziecka na pewną śmierć. Ale
              jest różnica między potępieniem takiego czynu, a potępieniem człowieka, jeśli
              tym, co popchnęło go do przestępstwa (lub zbrodni) jest zło, którego sam
              doświadczył. Sama Duram pisała, że wolałaby, aby ten wózek ukradł ktoś, kto go
              naprawdę potrzebował. Wtedy nadal ta kradzież nie byłaby usprawiedliwiona, ale
              jakoś jednak możnaby było ją zrozumieć. Kiedyś ukradziono mi buty sprzed drzwi
              mojego mieszkania. Wydaje mi się, ze zrobiły to biedne dzieciaki z mojej ulicy.
              Uważam, że źle zrobiły, ale nie chciałabym, żeby spotkała je za to kara bo
              wiem, że doświadczyły takiej biedy, o jakiej nigdy mi się nie śniło.
              Co do wyrodnych matek - ich czyny bezwzględnie godne są potępienia. Ale za ich
              czynami stoi zło i cierpienie, jakiego nawet nie możemy sobie wyobrazić.
              Oczywiście, powinny ponieść karę. Ale dla mnie one nie są potworami, dla mnie
              one same też są ofiarami.
              • kangur4 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 22.01.06, 21:47
                Bardzo ładnie i mądrze napisane, Ezra.
          • xemm1 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 13:25
            Ezra i Kangur przypomniały mi historię pewnej panny, która leżała ze mną na
            sali po urodzeniu Szymcia, była to dziewczyna 17 latka, która dzień przede mną
            urodziła cudnego zdrowego synka... Oddała syna do adopcji, rodzice bardzo
            nalegali... Synek był śliczniutki i jako jedyne dziecko nie miało problemów z
            niczym, żadnej żółtaczki, żadnych problemów z ssaniem butelki...etc.
            Ale pamiętam to nastawienie personelu medycznego, szczególnie siostry, które
            potępiały zachowanie dziewczyny, jej rodziców... rozpowiadały innym mamom, a
            przecież tak nie powinno być, powinni uszanowac jej decyzję, a tak położyli ją
            na 6-osobowej sali, a co najgorsze nam mamom też udzieliło się pewnego rodzaju
            potępienie tzn. krzywo na nią patrzyłyśmy...harmony robiły swoje! Teraz z
            perspektywy czasu, winię przede wszystkim nasze kochane władze, które powinny
            unormować sposób postępowania w takich sytuacjach... Kobieta powinna mieć
            zapewnioną anonimowość, opiekę psychologów... w przeciwnym razie kolejne
            dziecko będzie lądowało w śmietniku...
            • mooh Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 21.01.06, 21:04
              Na oddziale połozniczym leżałam na jednej sali z dwiema kobietami. Jedna miała
              cesarkę tuż przede mną. Całkiem miła dziewczyna. Druga dołączyła do nas po
              dwóch dniach. Jak przywieziono ją z porodówki, to mnie zmroziło. Była cała
              pobita. Za nia przywędrowało dwóch facetów, jeden to był ojciec (jej lub
              dziecka, nie wnikałam) a drugi to alfons (bo pani, jak się okazało uprawiała
              najstarszy zawód świata). Urodziła śliczną córeczkę, jeszcze mniejszą niż
              Klusia (1,7 kg mówię Wam, ludzki drobiazg). Zdecydowała się oddać ją do
              adopcji. I muszę przyznać, że stosunek personelu do niej, jak już powiedziała o
              swojej decyzji, był bardzo dobry. Chyba wszyscy odetchnęli z ulgą, bo
              dziewczynka miała szansę szybko znaleźć kochających rodziców. Alfons bardzo
              chętnie oddał dziecko, ale zastanawiam się, czy byłby równie chętny do tego,
              gdyby w perspektywie czekało 2000 becikowego. Mam wrażenie, że nie pozwoliłby
              tej kobiecie zrzec się praw rodzicielskich i być może mała Natalka zasiliłaby
              grono tych dzieci, o których tragicznym losie dowiadujemy sie z serwisów
              informacyjnych. Od początku byłam wielką przeciwniczką becikowego, bo dla
              normalnych ludzi to żadna motywacja (choć nie twierdzę, że 1000 złotych to
              mało), a dla społecznego marginesu zbyt wielka pokusa.
              • mmala6 Re: najważniejsze, że becikowe dostanie.... 22.01.06, 11:04
                Nie jestem przekonana co do tego, ze becikowe spowoduje masowe rodzenie dzieci
                przez kobiety z tzw marginesu.Czas pokaze.
                Co do tej kobiety, ktora zostawila noworodka na smietniku....mowili w tv, ze ona
                urodzila dziecko SAMA na dworze wracajac z libacji alkoholowej, urodzila
                dziecko, odlozyla na chwile i poszla do sklepu po piwo.Jak wrocila to dziecko
                sie nie ruszalo, ona myslala ze nie zyje i je zostawila.....Nie umiem tego
                skomentowac, nawet tytulowe "kurwa" nie oddaje w pelnie tego co mysle na ten temat.
                Dla takich kobiet zadne uswiadamianie, zadna zmiana systemu, inny rzad, inne
                prawo nic nie pomoze.Ona nie czyta gazet, nie oglada tv, jej swiat to alkohol,
                libacje, seks po pijaku.Glowe dam, ze ona nie wie kto jest prezydentem, ze jest
                cos takiego jak adopcja, ze szpitale przyjmuja niechciane dzieci, ze mozna sie
                zabezpieczac przed niechciana ciaza.
                To jest okrutne i to jest niepojete ale tak jest na calym swiecie, tak jak na
                calym swiecie sa kradzieze, zdrady, morderstwa, pedofile....To, ze o tym nie
                slyszymy to nie znaczy ze tego nie ma.Nie tlumaczy to w zaden sposob tej
                kobiety, absolutnie.Pokazuje tylko, ze zawsze beda takie osoby niezaleznie od
                tego jak wspanialy system bedziemy mieli, jedyne co to trzeba robic wszystko aby
                takich osob bylo jak najmniej.
                Cieszmy sie, ze dziewczynka zyje i miemy nadzieje, ze bedzie zdrowa (ta matka
                ponoc przez cala ciaze pila)i znajdzie dobrych i cieplych rodzicow.
            • ezrapound xemm 22.01.06, 10:46
              A propos Twojej opowieści przypomniał mi się wątek o adopcji, który był
              ostatnio na niemowlęciu. Tam jedna matka, która zaadoptowała dziecko,
              dziękowała tej, która to dziecko oddała, pisząc, że decyzja o oddaniu dziecka
              do adopcji wymaga odwagi i niewyobrażalnej wręcz miłości. Oddać własne dziecko,
              własne ciało, drugiej osobie, wiedząc, że u tej drugiej matki dziecku będzie
              lepiej - to wielka ofiara. Tak pisała ta adopcyjna matka, która ma
              sześciomiesięcznego chłopczyka i jest niesamowicie wdzięczna kobiecie, która go
              urodziła. Niesamowite, prawda?
              • xemm1 Re: xemm 22.01.06, 11:22
                Racja Ezra świadome oddanie swojego dziecka do adopcji jest naprawdę przejawem
                wielkiej troski o przyszłość tego dziecka, o jego los... i kobiety podejmujące
                tak ważną decyzję, która będzie ich gnębić w zasadzie całe życie, naprawdę
                powinny mieć wielkie wsparcie wśród społeczeństwa, a niestety tak rzadko
                bywa.... zobacz znalazłam taką dyskusję forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=16&w=35384536&v=2&s=0
                • xemm1 Re: xemm 22.01.06, 11:23
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35384536&v=2&s=0 jeszcze raz, dla
                  mnie to taka próba statystyczna naszego społeczeństwa...
    • ewa_mama_jasia Oby tak dalej :( 22.01.06, 11:09
      Czytałam niedawno artykuł na temat znęcania się i zabijania dzieci w Polsce
      przez własnych rodziców. Pisany przez jakiegoś psychologa. Pisał, że w Polsce
      doszło do bardzo groźnej rzeczy - zaniku instynktu rodzicielskiego (głównie
      macierzyńskiego). Że każdy ssak chroni swoje małe dopóki nie będzie zdolne samo
      przeżyć, i że na przestrzeni wieków tak samo było u ludzi, co spowodowało, że
      ludzkość istnieje do tej pory. Natomiast te przypadki, o których wspominacie, i
      inne, o których nie wspominacie (zbyt dużo ich jest, aby wszystkie przytoczyć),
      jest wynikiem zamierania tego instynktu. A to nie prognozuje najlepiej na
      przyszłość. Smutne te przypadki, bo co dzieci winne. One się nie prosiły na ten
      świat. Tylko że z drugiej strony, może lepiej że zmarły zaraz po porodzie, niż
      miałyby być katowane przez szereg następnych lat. Pamiętacie? Zaraz po
      Sylwestrze podali informację o zostawionych przez matkę dwojgu dzieciach na
      kilka dni, z kilkoma ciastkami i suchym chlebem. Drzwi lodówki były przywalone
      workami z węglem. Dzieci gotowały sobie wrzątek, żeby czymś się pozywić. Dwa
      tygodnie temu podano informację o zagłodzeniu kilkunastolatka z porażeniem
      mózgowym. Sąsiedzi słuyszeli, jak przez ostatnie dwa tygodnie płakał non stop.
      Co dwa-trzy tygodnie jest nowa informacja o dziecku katowanym, które trafiło do
      szpitala... Nie usprawiedliwiam rodziców tych biednych dzieci, choć wydaje mi
      się, że tacy ludzie nie mogą być normalni. To chyba jakaś choroba psychiczna, bo
      nic innego takiego postępowania nie usprawiedliwi. Natomiast mnie od paru lat
      zastanawia, że przecież ci ludzie (jeśli jeszcze można ich nazwać ludźmi) nie
      mieszkają na pustyni. Mieszkają w domach, w blokach. Mają sąsiadów. I co? Nikt
      nie reaguje? Dopiero jak się stanie tragedia? A tak to każdy zadowolony z siebie
      i nie ważne, co się dzieje za ścianą? Każdego takiego sąsiada pociągnęłabym do
      odpowiedzialności za ukrywanie przestępstwa. Teraz czepnę się sądów. Jeśli można
      zabrać prawa rodzicielskie w trybie natychmiastowym, prawie na telefon, np. w
      szpitalach, kiedy trzeba podjąć terapię na którą nie zgadzają się rodzice to
      dlaczego nie można ich zabrać w tym samym trybie wtedy, gdy dziecku dzieje się
      krzywda w domu? Przecież te dzieciaki od razu znalazłyby nowe domy. Ech, nóż się
      w kieszeni otwiera.......
      • agus8 Re: WŁAŚNIE- KURWA!! 23.01.06, 11:53
        ja tez nie moge .. po prostu nie moge, , na bzykanie sie to maja czas, instynkt
        i ochote, jak juz jest ten maluch niech go zostawi w szpitalu, na pewno sie
        niem lepiej zajma,no chyba ze znowu trafi na "zwyrodniale" polozne...ludzie
        dokad to zmierza,skoro coraz wiecej jest takich przypadkow,a becikowe jak nic
        zwiekszy te patologie, bo latwiej jest dac kawalek kielbasy wyborczej
        (becikowe), niz zapewnic na stale pomoc ....rodzinom...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka