Dodaj do ulubionych

nie je! pomocy!

12.06.06, 16:12
moje dzieco nigdy nie garnelo sie do jedzenia ale ostatnio to juz przesada.
wiem wszyscy mowia nie wmuszac, ale ona zje 3 (nie przesadzam) lyzeczk kaszki
rano i jak o 12 probuje dac jej obiad to zje 2 lyzeczki i koniec zaciska usta
kreci glowa na nie (robi to z wielka gracja) a jak podstepem wloze do buzi to
moment i wypluwa. juz nie wiem co robic ma 15 miesiecy - moze zyc na danio i
bananach.

Pozdrawiam i pomozcie bo sie zalamuje
Agata
Obserwuj wątek
    • verdana Re: nie je! pomocy! 12.06.06, 16:16
      To znaczy, że je - danio i banany.
      Jak je, to z glodu nie umrze. Wyluzuj, naprawdę. Czym bardziej będziesz
      namawiać i wmuszać, tym gorzej dziecko będzie jadło. Mówi Ci to mama byłego
      totalnego niejadka, ktory potrafił przez trzy dni pić tylko mleko - od
      niemowlectwa do pójscia do przedszkola.
      A teraz ma 182 cm. i jest zdrowym, dorosłym facetem. Szkoda nerwów. Po prostu
      przyjmij zrową zasadę - proponuję , ale nie chce, niech nie je. I dziecko
      bedzie zdrowsze i szczęśliwsze i Ty.
    • katklos Re: nie je! pomocy! 12.06.06, 16:52
      I danio, i banany są bardzo sycące, na pewno po ich zjedzeniu dziecko długo moze
      nie czuć głodu...Ja zrezygnowałabym z danio oraz wszelkiego podjadania między
      posiłkami - wielce prawdopodobne, ze Mała zechce zjesc wtedy obiadsmile pozdrawiam
    • t.nina1 Re: nie je! pomocy! 12.06.06, 21:10
      Moja 15 miesięczna robi podobnie. Szalenie jest monotematyczna w jedzeniu, poza
      serkiem i bananem zjada chętnie zupkę... ze słoiczka (jedną konkretną, inne
      mniej), jak jak coś zrobię to już jej się gryźć nie chce. Przy czym mojej idą
      czwórki i to jej troszkę dokucza. Poza tym u nas jest jeszcze pierś i
      najchętniej tam by wisiała. Zupki, mięsko, wszelkie sensowniejsze rzeczy omija,
      zaciska buzię i kręci głową. Też się złoszczę, głównie dlatego, że mając 9 m-cy
      ważyła 9,600. Zaraz potem zaczęła chodzić i spadła do 9,200. Teraz ma 10kg i
      zaczyna być coraz chudsza (rośnie przecież). Moja starsza jest niejadkiem, ja
      byłam niejadkiem, mój tato też smile)) i już się boję że to tak genetycznie.
      Póki co się nie przejmuj, banan czy danonek są syte, choć jakby jej ograniczyć
      może w akcie desperacji dorwałaby się do innego jadła, ja tak robię z moją,
      troszkę to kosztuje nerwów (jak zaczyna wyć w ramach wymuszania) ale skutkuje.
      Teraz idziemy jeść pieczarkową (na życzenie starszej) w wannie smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka