Dodaj do ulubionych

Ribomunyl - raz jeszcze

05.12.06, 07:39
Mam ogromną prośbe do mam, które podały już swoim dzieciaczkom ten lek
uadparniający. Znam zasadę, ilośc dni w tygodniu w pierwszym miesiącu, ile
dni w kolejnych miesiacach. Ale zastanawiam sie nad sposobem podawania. Lek
trzeba podać na czczo, więc ok. 5 rano podaję synkowi w buteleczce
rozpuszczony specyfik. Tak jest nam wygodnie, bo po 6 Mikołaj wstaje i pije
kubek mleka przed żłobkiem. I teraz właściwe moje pytanie, w jakij ilości
wody należy rozpuścić ribomunyl, i czy trzeba zachować jakąś szczególną
przerwę czasową pomiędzy dawką leku a posiłkiem (śniadanie czy np. mleko).
Niby to wszystko takei proste, ale bardzo zależy mi na odpowiednim podaniu
tej szczepionki, nei chciałabym niczego spie...yć.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kamymama Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 08:46
      Mam pytanie:o) Moja córa (2,8 lat) ostatnio często choruje, pytałam się lekarza
      czy coś na odporność można jej podać. Powiedział mi, że dla tak małych dzieci
      nie ma szczepionek odpornościowych i on się nie podpisze pod żadnymi
      szczepionkami. Można tylko spróbować homeopatię. I tu moje pytanie: ile ma
      Twoje dziecko, że dostanie ribomunyl? Podobno daje się go od 3rż. Już mam
      mętlik w głowie:o(
    • kamymama Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 08:49
      tomduska teraz dopiero spojrzałam na Twój podpis. Też mam na imię Magda i też
      urodziłam 16.04.04. :o)))
      • tomduska Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 11:07
        niesamowity zbieg okoliczności, prawda?
        A co do homeopatii, to hmmm, probowałam w zeszłym roku. Nie chcę podważać
        opinii zwolenników tej metody leczenia, ale ja już dłużej nei mogłam patrzeć na
        męki mojego syna. "zwykłe" zapalenie gardła ciagnęło się 3 tygodnie i
        rzeczywićie przechodziło mu... tyle ze na oskrzela. Wydawałam fortunę na
        granulki, a i tak po kilku tygodniach lądowaliśy na antybiotyku i to ciągle
        zagrożeni że być moze zastrzyki.
        Jak Miko szczęsliwe wyzdrowiał, to niby zażywa granulki na uodpornienie, które
        po 3 dniach trzeba było zmieniać na leczące granulki i po kilku dniach znów
        antybiotyk. To było ponad moje siły.
        Teraz przynajmniej jak się wyleczy to trafia do żłobka na 2-3 tygodnie. A teraz
        to mam marzenia ze na dłużej smile
    • asia9817 Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 09:43
      cześć, nie wiem dlaczego chcesz podać ribomunyl i to o tej porze roku,ale
      opowiem ci o moich doświadczeniach z tym lekiem.julka miała 4lata kiedy
      zaczełam jej go podawać,zaczełam w lipcu bo tak mi się wydawało najlepiej ale
      nie wziełam pod uwagę że będzie go dostawać aż do teraz(6 m-na zlecenie lekarza)
      i nikt mi nie powiedział ani nie ma tego w ulotce(dowiedziałam się o tym
      dopiero na którymś z forów)że jest to silna szczepionka która w trakcie
      podawania bardzo osłabia organizm i dziecko szczególnie chodzące do żłobka czy
      do przedszkola łapie wszystkie choroby jak leci dlatego w czasie podawania
      szczepionki powinno być w domu.Julka chodziła do przedszkola i po każdej dawce
      ribomunylu była chora,dlatego następnym razem na pewno nie podam ribomunylu a
      jak będzie trzeba to chyba lepszy jest luivac który podaje się 28 dni,przerwa i
      znów 28 dni i można w tedy zdążyć uodpornić dziecko przed okresem
      przedszkolnym .ribomunyl podawałam na czczo na 1h przed posiłkiem.Pozdrawiam i
      życze zdrowia.
      • alpepe Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 10:12
        ja polecam IRS19, dziecko mojej znajomej dostało alergii na luivac bodajże, ale
        to nieważne. Szczepionki są konserwowane związkami rtęci, czego się nie
        rozgłasza jakoś szczególnie i mogą negatywnie wpływać na układ nerwowy dziecka.
        IRS 19 jest w dobrej cenie i podajemy ją w zasadzie zewnętrznie, bo psikamy
        dziecku do nosa smile, choć też jest tak konserwowana. Ok. tydzień po rozpoczęciu
        dawkowania pojawia się rodzaj kataru, który świadczy o tym, że organizm zaczyna
        się bronić i trwa to ok. tyg.-2 tyg. Moje dziecko przechodziło takie miesięczne
        kuracje w ubiegłym roku, trzy razy, tak co cztery miesiące. Nawet jeśli ją coś
        potem łapało, to były to naprawdę lekkie katarki, kaszelki, wszystko bez
        gorączki niezbyt poważne, tak, że małej wystarczało parę dni w domu, by wszystko
        przeszło. Córka w październiku skończyła 4 lata, ostatnią kurację miała chyba w
        lutym lub marcu i, owszem, we wrześniu i październiku nie chodziła po tygodniu
        do przedszkola, bo wolałam jej kaszelki i delikatne katarki podleczyć w domu,
        ale teraz jest pocz. grudnia, a mała nie choruje.
    • tomduska Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 11:02
      Ribomunyl poleciła nam i zapisała nasza pediatra. Mikołaj zaliczył od września
      5 (piąte) zapalenia gradła z anginami i zmianami w oskrzelach. Sama poprosilam
      o "coś" na uodpornienie. Zaufałam jej doświadczeniu, powiedziała ze jej zdaniem
      najlepszy jest właśnie ribomunyl, tyle że uprzedziła o cenie. Ale czego nie
      jesteśmy w stanie zrobić dla naszych dzieci? smile 12 saszetek kupiłam za 67 zł.
      Też nam zasugerowała ze najlepsze efekty będzie można uzyskać po "terapii" 6-
      cio miesięcznej. Zaczęłam 25 listopada, więc wiedziałam ze potrwa to do
      kwietnia.
      Przeczytałam w ulotce, że rzeczywiście poleca się po 3rż. Ale skoro lekarz to
      zapisał, a farmaceuta wydał mimo wyraźnego wpisu ze dziecko ma 2l i 7 m. to
      uważam, że w niektórych przypadkach moża ten wiek nieco obniżyć.
      Przeczytałam również ze skutkami ubocznymi może być podwyższenie temperatury,
      katar, ogólnei gorsze samopoczucie. Póki co temperatury nie odnotowałam, katar
      leciuteńki - 2-3 razy dziennie podcieranie noska. A samopoczucie hmmm, tez
      uważam za normalne.
      Teraz trochę się upewniłam że odpowiednio podaję. Martwią mnie jednak te Wasze
      opinie przeciw. Ale teraz się nie wycofam. Oby nam pomogło.
      Życzę zdrowia wszystkim maluchom.
    • dzida133 Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 11:18
      Witam, ja zaczęłam podawać Jagódce ( 2,9 ) we wrześniu, od października poszła
      do żłobka i jeszcze nie miała nawet kataru, ale nie wiem, czy jest to zasługa
      Ribomunylu, bo ona po prostu jeszcze nigdy nie chorowała. Jej organizm chyba
      jest na niego obojętny, bo nie zauważyłam, żeby w trakcie podawania było jakieś
      osłabienie itp może to kwestia wrodzonej ( lub nabytej ) odporności...nie wiem,
      ja podaję na wszelki wypadek.
    • maadzik3 Re: Ribomunyl - raz jeszcze 05.12.06, 12:34
      Rozpuszczam w lyzce wody. Pediatra powiedziala ze sniadanie mozna podac nawet 5
      minut pozniej, ale pozniej.
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka