mali_a 18.08.03, 16:02 Dziewczyny, prosze doradźcie co mam zrobić. Mój 5-tygodniowy synek ciągle ma zatkany nosek. Stosuje sól fizjologiczną i gruszkę, ale to pomaga na krótka metę. Czy jest jakis inny sposób? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bieszcz13 Re: zatkany nosek 18.08.03, 22:24 Moje dziecko takze od pierwszych dni miało przytkany nosek. Dowiedziałam sie właśnie,ze była to jedna z oznak zbliżającej się alergii (oprócz ulewania, ciemieniuchy, kolek- występowały w różnych okresach). Ale wracając do tematu pomocnicza jest masć majerankowa, woda morska! (uważam ze o wiele lepsza od soli, można kupic w aptece), moje dziecko od ok 2-3 m-ca brało doustnie lek homeopatyczny naso-heel, była poprawa owszem ale tylko w okresach przyjmowania leku, jednak kazde dziecko jest inne , może Twojemu pomoze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malwi4 Re: zatkany nosek 19.08.03, 11:05 Hej!. moja Malutka (wczoraj skończyła 17 mies) też właściwie od początku miała lekką "sapkę" (tak się to chyba fachowo nazywa). Rewelacyjny jest spray z wodą morską (wyjałowioną) - sterimar. Kosztuje niestety pod 30 zł, ale używamy go do teraz, żeby nawilżyć i przeczyścić nosek: psikamy kilka razy i czekamy, aż wszystko wyjdzie. Naprawde się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
mali_a Re: zatkany nosek 19.08.03, 11:31 Wielkie dzięki Dziewczyny, lece do apteki kupic medykamenty. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenazlewka Re: zatkany nosek 22.08.03, 10:01 Mi kiedyś pediatra poleciła taką metodę: przy wieczornej toalecie psikam Olci do każdej dziurki w nosku sól morską (rewelacja - nawet dla dorosłych do codziennego stosowania), a potem zwilżonymi (też w soli morskiej lub fizjologicznej) patyczkami z wacikiem delikatnie usuwam z noska wszystkie kozy (za pierwszym razem nie wierzyłam, skąd u maluszka takie potwory w nosku Teraz Ola ma 13 miesięcy i coraz trudniej mi tą operację przeprowadzić bo straszna z niej wiercipięta, ale jak była malusia, to leżała spokojnie i chyba to lubiła. Odkąd to stosuje, Olcia nie miała ani razu kataru (ma prawidłowo nawilżoną śluzówkę w nosku). Podobno dobrze jest używać elektrycznego nawilżacza w pomieszczeniach ( ale to chyba sprawdza się w zimie, kiedy grzeją kaloryfery). U mnie standardowo zawsze wisi pranie - jak odwiedziła mnie kiedyś pani pediatra, to śmiała się że mam naturalny nawilżacz Magda Odpowiedz Link Zgłoś