Dodaj do ulubionych

Regres nocnikowy

24.02.08, 20:22
Wiem, wiem, temat obnoszony i walkowany, ale szukalam w wyszukiwarce i takiego
problemu nie znalazlam.
Syn 3.5, od ponad roku odpieluszony i nagle, bez wiekszego powodu zaczal sikac
w majtki i tak jest od .... 2 miesiecy. Z kupa OK. Chodzi do toalety, ale z
siku nie, przychodzi do mnie i spokojnie oswiadcza, ze ma mokre spodnie.
Zachecam, tlumacze, probowalam wprowadzic system naklejek i nagrod, nie
przebierac go, wtedy potrafi kilka godzin siedziec w mokrych spodniach, jest
zima, wiec nie chce do zapalenia pecherza doprowadzic. NIC nie pomaga, idzie w
zaparte. Jak go pytam, to nigdy nie musi, jak zaprowadze do lazienki to postoi
nad muszla nic nie robiac, po czym za 10 minut ma mokre spodnie.
Przez tydzien sie zawzielam i nie komentowalam, przebieralam, udawalam, ze
mnie to nie rusza. Tez nie pomoglo. Wszystkie wyniki ma dobre, zapalenia
pecherza nie ma. Pediatra mowi, ze minie. Tylko KIEDY????
Ile to jeszcze moze potrwac? Gdziekolwiek wychodzimy, to musze zabierac kilka
zmian ubrania, bo juz sie zdarzylo w roznych miejscach. Przeciez nie zawiesimy
zycia na kolku i nie przestaniemy wychodzic z domu przez jego toaletowe
przygody. Do pieluch juz nie wroce po ponad roku nieuzywania, chociaz na noc
caly czas ma zakladana. Poza tym, to madre, wesole i fajne dziecko.
Szczerze mowiac moja frustracja siegnela zenitu sad
Obserwuj wątek
    • agnieszka_i_dzieci Re: Regres nocnikowy 24.02.08, 22:26
      Wróć do pieluchy na wyjścia z domu. Ty będziesz się mniej denerwować,a mały sie
      nie przeziębi. Nie powinno mu to przeszkodzić w powrocie do "dorosłego" siusiania.
      Może ma jakieś stresy dodatkowe,może to jakiś rodzaj buntu z jego strony...?
    • yola.d Re: Regres nocnikowy 25.02.08, 15:20
      Ja tak mialam z moja coreczka : czasem bywalo lepiej , potem znow
      gorzej i tak na przemian ; trwalo to , niestety, chyba prawie pol
      roku , czyli dosc dlugo. Ale musze tez dodac, ze w przypadku mojego
      dziecka takie posikiwanie lub siusianie w majtki mialo miejsce tylko
      w domu ; na zewnatrz (spacer , zakupy) coreczka wolala siusiu
      odpowiednio wczesnie (sytuacja byla wiec jednak troche inna) . Nam
      tez pediatra doradzil cierpliwe czekanie .
    • yola.d Re: Regres nocnikowy 25.02.08, 15:23
      Jestem autorka poprzedniego postu ; chcialam jeszcze dodac , ze u
      mojej coreczki zaczelo sie to krotko przed trzecimi urodzinami i ,
      jak juz napisalam , trwalo okolo szesciu miesiecy .
      • bylinka Re: Regres nocnikowy 25.02.08, 15:40
        dzieki za odpowiedzi. Yola, on nie posikuje, tak jakby nie mogl
        doleciec do toalety, on po prostu sika. Wczoraj np. w... lazience,
        jak nalewal sobie wode do kubeczka przy umywalce, nasikal na
        podloge, tuz obok toalety i ... poszedl sobie.
        Na prawde duzo mnie kosztuje, zeby nie wyrazac rozczarowania, a
        jestem.
        Chodze po internecie, czytam i wychodzi, ze to JA mam cwiczyc
        cierpliwosc, zapewniac dziecko o naszej bezwarunkowej milosci itd.
        co robimy caly czas.
        Z trudem mi to przychodzi, po tym, jak przez ponad rok toaleta byla
        opanowana i myslalam, ze ten rodzial mamy za soba. Ja jestem po
        prostu na niego zla. Wczoraj chodzil przez 2 godziny w tych mokrych
        spodniach, czekalam, az mi powie, ze ma mokro. Nie doczekalam sie,
        sam zdjal spodnie, ktore znalazlam na podlodze.
        Jak zapytalam dlaczego nasikal na podloge, to mi powiedzial, ze
        lubi, na pytanie, czy sie postara na drugi raz do toalety,
        powiedzial, ze ... nie. Od 2 miesiecy nie poszedl dobrowolnie na
        toalete, oprocz kupy, ale kto go wie, moze i kupe zdecyduje sie
        robic w majtki niedlugo.
        Nic mnie chyba na swiecie tak nie drazni jak irracjonalizm i brak
        logiki, i dlatego mi tak ciezko, ale zaciskam zeby. Nigdy jeszcze
        moja cierpliwosc nie byla wystawiona na taka probe.
        • yola.d Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 10:41
          Bylinko , moja coreczka czasami posikiwala , ale czesto , tak jak
          Twoj synek , robila cale siku w spodnie lub w majtki (czyli
          praktycznie rowniez na podloge ) . Doskonale rozumiem , jak sie
          czujesz , bo ja czasami tez tracilam cierpliwosc i krzyczalam na
          coreczke lub po prostu plakalam z bezsilnosci . Bywalo , ze w
          chlodne dni Mala przesikiwala wszystkie spodnie i po prostu nie
          mialam jej nawet w co ubrac . Jedna rzecz natomiast zauwazylam
          bardzo wyraznie , gdy zaczynalam sie zloscic i krzyczec na corke ,
          widzialam , ze zaczyna robic siku na podloge SPECIALNIE i czeka na
          moja reakcje ... Postanowilam wiec zmobilizowac cale moje zasoby
          cierpliwosci i ... przeczekac , jak to pediatra radzil . Na
          szczescie robilo sie coraz cieplej , wiec problemy ubraniowe sie
          rozwiazaly ... Gdy corka nasikala w majtki , po prostu ja
          przebieralam , prztulalam , mowilam jej , ze to byl wypadek , ze sie
          zdarza i nic nie szkodzi ... Nie zawsze udawalo mi sie byc
          taka "slodka mamusia" na okraglo , ale ... podobno "trening czyni
          mistrza" wink Ja mam to juz za soba od wielu miesiecy i z perspektywy
          czasu patrze na to spokojnie . Wiem jednak , jakie to trudne ,
          zwlaszcza , gdy ma sie zly dzien , gdy jest sie zmeczonym ,
          zdenerwowanym z powodu innych spraw ... Ale wiem rowniez , ze u mnie
          NIC nie skutkowalo : ani krzyk , ani straszenie , ani prosby , ani
          nagrody . Do tego zadne z dzieci moich znajomych takiego regresu nie
          mialo , a w tamtym okresie nawet na forum takiego "przypadku" nie
          znalazlam . Teraz juz wiem , ze taki regres zdarza sie niektorym
          dzieciom i moze trwac krocej lub dluzej .
          Zycze Ci duzo cierpliwosci i szybkiego zniknieci problemu smile
          • kinga25b Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 11:01
            Bylinko, Twoje dziecko nie robi nic innego, tylko Cię ćwiczy!!!
            Weszło już w okres, kiedy potrzebuje wytyczenia jasnych granic, co
            mu wolno, a czego nie. I będzie Cię wypróbowywało na róznych
            płaszczyznach, w tym toaletowych smile Jak się zsika, zmień ubranie i
            jasno i wyraźnie, bez krzyków powiedz, że tak nie wolno, że do tego
            służy nocnik, czy kibelek. MOże to potrwać dłuższy czas, ale nie
            udręczaj się. Minie napewno. Poza tym, może w ten sposób chce
            zwrócić na siebie Twoją uwagę. Może coś się zmieniło w waszym życiu,
            może poświęcasz dziecku mniej uwagi. Istnieje wiele powodów takiego
            stanu rzeczy.
            • bylinka Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 15:34
              Dziekuje dziewczyny serdecznie. Prawde powiedziawszy oczekiwalam
              obsobaczenia i krytyki mojej rodzicielskiej niekompetencji wink, ze
              strony mam, ktore mialy odpieluszone roczne dzieci.

              My na malego nie krzyczymy, nie zloszcze sie, staram sie byc
              opanowana i nieemocjonalna, choc w srodku czasami sie gotuje.
              Przebieram go, informuje, ze powinien zalatwiac potrzeby do toalety
              itd. Na szczescie od kilku dni wypadki zdarzja sie tylko w domu nie
              na zewnatrz, wiec jest krok we wlasciwym kierunku.

              To prawda, zaszla jedna zmiana w zyciu malego, opuscila nas jego
              ukochana niania i teraz jak mysle, to zbieglo sie to w czasie z tym
              regresem, chociaz wcale jej nie wspomina, to musialo to w niego
              uderzyc. Nawet nie chce myslec co bedzie po przeprowadzce, bo to nas
              czeka w najblizszych miesiacach.
              Ja tylko nie spotkalam sie z takim regresem, tak pozno.

              Dzieki serdeczne raz jeszcze. Jestescie kochane
              • mika_p Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 16:38
                A jaki ma stosunek do ściery? Może by mu się odechciało,jakby za kazdym razem
                dostał szmatę i musiał po sobie posprzątać?
                • bylinka Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 17:17
                  mika_p napisała:

                  > A jaki ma stosunek do ściery? Może by mu się odechciało,jakby za
                  kazdym razem
                  > dostał szmatę i musiał po sobie posprzątać?
                  Bardzo dobry ma stosunek, jak mu sie zdarzy na podlodze w lazience,
                  czy kuchni, to chetnie sciera, a raczej rozciera, niekiedy
                  przychodzi i sam sie upomina o scerke bo "zrobilem sisi na podlodze
                  i trzeba wytrzec".
                  Wszedzie indziej mam wykladziny, wiec nie tylko trzeba to wchlonac,
                  ale zdezynfekowac, wiec Lizolu przeciez dziecku nie dam.
                  • kontaminacja Re: Regres nocnikowy 26.02.08, 19:34
                    Moja corka miala taki regres w okolicy drugich urodzin. Na zewnatrz bylam zmuszona zakladac pieluche, w domu zaciskalam zeby. Trwalo to kilka tygodni, ale ona nie robila tego z premedytacja taka jak Twoj syn i w sumie nie wiem nawet, jak to sie zakonczylo. Ktoregos dnie po prostu wpadka sie nie zdarzyla. Wiem, ze nic madrego Ci nie poradzilam, ale przynajmniej wiesz, ze nie jestes sama smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka