Dodaj do ulubionych

jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego..

09.09.08, 10:01
dziecka.moze naskoczycie na mnie, ze normalnie sie powinnam
zachowywac i nie powinnam zadawac takiego pytania w ogole. ale ja
mam taki problem: moja kolezanka w tym samym wieku co ja, w tym
samym wieku ma dziecko....2 latka. moje biega, mowi , tanczy itd a
jej lezy w wozeczku spacerowym (takim zaraz po gondoli). nie wiem co
jej dokladnie jest bo niezrecznie mi sie zapytac. wiem ze od
poczatku nie rozwijala sie prawidlowo, ze miala napady padaczki, ze
od urodzenia sa w non stop w szpitalu i codziennie na rehabilitacji.
nie wiem czy ja pytac czy pozwolic jej sie wygadac czy rozmawiac o
neutyralnych rzeczach, czy opowiadac o swoim dziecku, bo jakos przez
gardlo nie chce mi przejsc przy niej "a wiesz moja to juz wola siu
siu". rzadko sie z nia widuje, raczej smsujemy (ile zabkow, czy
spala w nocy, czy maz pomaga...) ale teraz mamy sie spotkykac na
spacerach...i naprawde nie wiem jak sie zachowac. w czasie
przelotnego spotkania ostatnio, ona byla bardzo zmieszana, i
probowala "tlumaczyc" swoje dziecko, ze jest zajete soba...bo wcale
n ie reagowalo na mnei ani na zagladajace do jej wozka moje dziecko.
ja pracuje mam zdrowe dziecko wspanialego meza, ona od 2 lat w domu
bez pracy, z chorym dzieckiem, schudla chyba 20 kg, z mezem raczej
jej sie nie uklada...chcialabym jej jakos pomoc....moze sa tu mamy
ktore maja chore dzieciaczki i moglyby mi podpowiedziec, co zrobic
by jej nie urazic by nei bylo jej bardziej przykro niz jest...
Obserwuj wątek
    • agusia19-84 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 10:07
      Nie ma powodu żeby na Ciebie naskakiwać. Ja też nie bardzo wiem jak
      się zachowywać w takich sytuacjach. Moja sąsiadka ma pół roku
      młodszą córeczkę od mojej - też niepełnosprawną, wygląda jak
      niemowlę. I również nie bardzo wiem jak się przy niej zachowywać.
      Moja biega, mówi, jest radosna... Wiem, że na pewno takim osobom
      jest ciężko dlatego nie chcę przypadkiem jej urazić. W zasadzie mam
      takie same wątpliowści jak Ty.
    • exylia Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 11:02
      Jestem mamą dziewczynki, która ma czasowe orzeczenie o niepełnosprawności. Od
      urodzenia walczyliśmy o jej zdrowie. Miała obustronne zwichnięcie stawów
      biodrowych, nosiła ortezy, była na wyciągu ortopedycznym, miała operację i
      zabiegi, była 2 razy w gipsie. Każda matka przeżywa to inaczej. Ja z chorobą
      Małej zmagałam się sama, bo nie miałam nikogo do pomocy (niemąż pracuje, nasi
      rodzice mieszkają w innych miejscowościach). Właściwie oprócz jednej sąsiadki
      nie znałam nikogo na naszym osiedlu. Potrzebowałam wtedy kontaktu z innymi,
      musiałam się komuś wyżalić, wygadać. Nie traktowałam osób pytających się o Małą
      jak wrogów. Wręcz przeciwnie, chętnie opowiadałam o naszych problemach, bo
      chciałam wyrzucić to z siebie. Nie można dusić w sobie żalu. Bycie twardą nie
      zawsze wychodzi nam na dobre - stres musi gdzieś znaleźć ujście. Jeżeli wiesz,
      że twoja koleżanka nie ma się komu wygadać, w domu się nie układa, to po prostu
      zapytaj, czy nie potrzebuje pomocy, albo po prostu się wygadać. Kiedy wyrzuci z
      siebie "tajemnicę", jej także będzie lżej. Nie bój się pytać. Zadaj proste
      pytanie, co dolega jej dziecku i jak możesz jej pomóc. Ja na miejscu tej
      dziewczyny oczekiwałabym tego od ciebie, ale może ja jestem inna. Jednak nie
      dowiesz się niczego, póki nie zapytasz.
    • alicja0 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 11:04
      Trzeba rozmawiać o wszystkim. Również o chorym dziecku.
      Ja mam prawie 4 letnią córkę opóźnioną w rozwoju, choć teraz trochę
      wyrównała braki i nie jest już aż tak bardzo widoczne jej opóźnienie
      (albo z drugiej strony: chyba się przyzwyczaiłam i nie zwracam uwagi
      na różnice wink
      Drugie dziecko zdrowe, ale ma dużego naczyniaka na czubku głowy - to
      też zwraca uwagę ludzi.
      Moim zdaniem, wolę jak ludzie nie unikają tematu. Zresztą, sama w
      dyskusji potrafię zacząć temat zdrowia dziecka, bo wiem, że ludzie
      się krępują.
      Gdy widzę mamę z niepełnosprawnym dzieckiem i mam okazję zagadać
      (nie żebym zaczepiała każdą mamę smile)) to w dłuższej dyskusji
      potrafię zapytać o dziecko.
      Aczkolwiek, gdy widzę dziecko np. z Zespolem Downa, to nie pytam"a
      to ZD?", bo widać. Ale wpierw pochwalę, że fajnie się uśmiecha, że
      super się rusza (wiadomo, jak na swoje możliwości, czego oczywiście
      nie dodaję smile)))) a potem, jeśli to nie jest tylko krótka wymiana
      zdań, zwykle zapytam, czy chodzi i gdzie na rehabilitację i to już
      temat rzeka smile))
      Inna sprawa, że ja po prostu wiem, że jak jest dziecko chore, z
      deficytami itp., to ma rehabilitację, tysiąc wizyt lekarskich, więc
      wiem o co pytać smile))
      Na pewno nie przepadam za taką próbą pocieszenia w stylu: "a pewno
      wyrośnie z tego, przejdzie jej", bo w większości przypadków dzieciom
      nie przechodzi i nikt nie potrzebuje takiego samooszukiwania.
      Lepiej jest zauważyć postępy u dziecka, nawet drobne, pochwalić coś
      za co naprawdę można pochwalić (wygląd, zachowanie itp.). I też
      przyznać rację, że może jest ciężko, ale warto próbować pomagać
      dziecku w rozwoju, żeby na tyle ile może, było samodzielne.
      Niektóre będą, niektóre z góry wiadomo, że nie będą. Jednak nawet
      takie "leżące" dzieci, też mają swój świat uczuć, radości i smutków,
      warto z nimi "rozmawiać", mieć dużo poczucia humoru - pokazać mamie
      i dziecku, że to nie jest koniec świata, choć jest ciężko, ale też
      są przecież i malutkie radości i trzeba je zauważać.
      Przydaje się poczucie humoru smile))
      Ja też czasem mam doły - każda matka z chorym dzieckiem takie ma.
      Można wtedy ewent pocieszyć, znaleźć pozytywne rzeczy, jakie są,
      jakie były i powiedzieć, że życie czasem potrafi być naprawdę
      ciężkie i podziwiasz ją jak sobie radzi, że choć pewno jest
      zagubiona czasem, to radzi sobie naprawdę nieźle, że "ty byś nie
      potrafiła" wink))
      Wiadomo, że to nie zmieni wiele, ale czasem daje matce trochę otuchy
      i odrywa od smutków, przywracając do "tu i teraz".
      Ja lubię, jak ktoś zamiast biadolić, rozmawia rzeczowo i życzliwie.
      Poza tym, przyda się jej rozmowa nie tylko o dziecku i utraconej
      pracy i mężu, ale też o pierdołach _ film, książka, marzenia.
      A z drugiej strony, nie unikać tych trudniejszych tematów, bo
      istnieją. Byle by tylko na nich się nie skupić, bo świat to trochę
      większy obszar.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia,
      takie rozmowy mamom są potrzebne, bo często ludzie nierozumiejąc
      ich, unikają, a wtedy są same w swoim świecie.

    • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 11:16
      dziekuje Wam za odpowiedz. tak intuicyjnie czulam jak piszecie. ja
      jetsm b otwarta i z poczuciem humoru ,a le przy niej strasznie sie
      spinalam. Zycze Wam duzo drowia i wytrwalosci.
    • brookeforrester Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 11:23
      Jest to trudne, ale trzeba się przełamać, zaakceptować, że dziecko jest
      niepełnosprawne, ale zachowywać się w miarę możliwości normalnie. Na bank bym
      źle się czuła na jej miejscu, gdyby ludzie ode mnie stronili tylko z tego
      powodu. Też mam taką koleżankę, mamy dwulatki, wiadomo jaki jest mój, jej
      dopiero w wózku siedzi...Jest bardzo opóźniony, nie wiadomo jak będzie
      przebiegał jego rozwój, czy będzie mówił, chodził, widział (tego też nie
      wiadomo). Widzimy się rzadko, jednak widzimy się i... jak się zachowuję? Przede
      wszystkim stronię od "chwalenia się" wyczynami mojego dziecka (zresztą z innymi
      matkami też unikam tematów w kółko "dzieciowych", ile można?), pytam się jak tam
      Mały, jak rehabilitacja,do niego zwracam się normalnie. Ostatnio podeszłam i
      zagadałam "Cześć Robaku, jak się masz, ale duży jesteś!" itp. sraty pierdaty co
      do dzieci w tym wieku. I tyle, bo wiadomo, że dzieciak nie odpowie mi ani nic
      nie zrobi (nie pomacha rączką itp.). Traktuję tak, jak sama chciałabym być
      traktowana w podobnej sytuacji.
    • gosika78 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 11:33
      Jak zaczniesz się z nią spotykać, dystans zniknie.
    • mw144 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 13:56
      Mój syn (2 lata) ma niepełnosprawną koleżankę (3,5 roku). Z punktu
      widzenia matki chorego dzecka nie ma nic gorszego jak udawanie, że
      nie ma tematu. Spytaj po prostu w rozmowie wprost co dolega jej
      dziecku. Warto też porozmawiać z własnym dzieckiem, wytłumaczyć, że
      tamto dziecko jest chore i nie może się tak samo bawić jak Twoje, że
      czasem potrzebuje trochę więcej opieki, trzeba mu w czymś pomóc itp.
      • bast3 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 09.09.08, 18:33
        Mamy w rodzinie niepełnosprawnego w tym momencie już dorosłego
        mężczyznę, jednak opiekują się nim rodzice bo on sam nie jest w
        stanie nawet jeść. Wiem, że bardzo im miło gdy nie ignorujesz ich
        dziecka, że się przywitasz z nim mimo, że on sam nie jest w stanie
        odpowiedzieć, że niby zagadasz do niego itd. Dziecko czy dorosły
        człowiek niepełnosprawny może i nie wie co się dzieje, o co się go
        pytasz ale odczówa dobre emocje, to pomaga, i jemu i rodzicom.
    • ewelka240 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 10.09.08, 11:16
      Jestem mamą 2 letniej dziewczynki i zdaję sobie sprawę, że jest to
      trudna rzecz zarówno dla jednej strony jak i drugiej. Wiadomo trzeba
      się pogodzić z tym że się znalazło w tak trudnej sytuacji, ale
      czasami ma się taki żal, że wszyscy wkoło mają zdrowe dzieci, a moje
      biedne leży cały czas i nie ma z nim większego kontaktu. Jednak nie
      ma nic gorszego kiedy widzisz, że wszyscy dookoła udają, że Twojego
      dziecka nie ma, że nie istnieje..Tylko dlatego, że boją się, żeby
      przypadkiem nie urazić. Moi bliscy znajomi już się tego nauczyli i
      kiedy się spotykami zagadują do mojej małej, zaczepiają ją, pytają o
      zdrowie, o postępy i to jest miłe. Wierzcie mi że kiedy pozostaje
      się samemu w takiej sytuacji..to można zwariować. Dlatego ten
      kontakt jest taki ważny. Nie można udawać,że nic nie ma, ale myślę
      też że zbytnia nachalność jest zbędna (typu podchodzi jakaś tam pani
      do mojej mamy i mówi: i co taka chora ta pani wnuczka? taka ładna
      dziewczynka..i nic nie widzi??), ale to raczej domena "starych
      babek"..takie zacofanie w tej Polsce jeszcze. Ludzie nie bardzo
      wiedzą jak się powinno zachowywać w stosunku do ludzi
      niepełnosprawnych. Nie chcę tu absolutnie nikogo urazić. Ale takie
      są fakty. Kiedyś rozmawiałam o tym z teściową i powiedziała mi, że
      tak jej przykro, że jak rozmawia z kimś z rodziny to pytają o jedną
      wnuczkę, a o drugą nie zapytają, tak jak by nie istniała.
      Fajnie, że matrix-79 poruszyłaś taki problem, bo wielu ludzi nie wie
      jak powinno się zachować w podobnej sytuacji, a niepełnosprawnością
      nie można się zarazić (chociaż z moich obserwacji wielu ludzi tak
      chyba właśnie myśliwink Pozdrawiam serdecznie
      • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 10.09.08, 11:59
        dziekuje Ci ze odpowiedzialas. zycze Ci zdrowia sily i dobrych
        slonecznych dni dla Waszej rodzinki. mam tez wrazenie ze ta moja
        kolezanka mnie unika, ze jakby to powiedziec , ale nie doslownie nie
        zinterpretujcie tego doslownie co zaraz napisze : ze ona sie
        wstydzi...ze czuje sie gorsza. odwolala juz 2 nasze spotkanie, po
        tym ostatnim przelotnym spotkaniu. smsuje chetnie, rozmaiwa przez
        tel chetnie, ale spotkania jakos odwoluje. mam takie wrazenie jakby
        byla "zazenowana" swoja sytacja. wiem tez ze nie spotyka sie z
        wieloma osobami i moze stad to wynika...przykro mi bardzo, bo ja mam
        taka wew chec pomocy wszytskim...
    • royalmail Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 10.09.08, 23:32
      Przeczytaj listę, masz tu odpowiedź na swoje pytanie:

      www.dlaczego.org.pl/d/index.php?
      option=com_content&task=view&id=7&Itemid=1
      • royalmail Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 10.09.08, 23:35
        ...listę życzeń rodziców dzieci chorych (jest pod info o
        bronsoletkach). sorry, ale link mi nie wszedł ;]
        • ewelka240 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 10:25
          Nic dodać, nic ująć...
        • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 10:27
          przepraszam, ale wklejam te liste tutaj z podanego przez Ciebie
          linku. moze wiecej osob przeczyta.

          Lista życzeń rodziców dzieci chorych

          1. Jednym z moich największych marzeń jest, aby moje dziecko było
          zdrowe.

          2. Moje dziecko – pomimo choroby, niepełnosprawności – żyje, rozwija
          się. Nie odwracaj się ode mnie tylko dlatego, że nie urodziłam
          zdrowego dziecka.

          3. Po postawieniu diagnozy może mi być wyjątkowo ciężko przyjąć
          prawdę. Mogę płakać, wydam ci się załamana. Ale nie opuszczaj mnie,
          gdyż właśnie teraz bardzo cię potrzebuję.

          4. Rozmawiaj ze mną, nie rezygnuj z kontaktów. Czasem wystarczy
          zwykłe pytanie, jak się czuje dziecko i jak sobie radzimy. Każde
          zainteresowanie moim dzieckiem pomaga mi w trudnych chwilach.
          5. Chciałabym, abyś nie czuł się zażenowany widokiem mojego
          chorego dziecka. Jeśli jednak jego widok jest dla Ciebie trudny do
          zaakceptowania, spróbuj się przemóc. Gdy zobaczę, że jest Ci ciężko,
          pomogę Ci, tylko nas nie unikaj.

          6. Jeśli mijasz nas na spacerze spotkasz w sklepie czy kinie,
          uśmiechnij się do nas. Dla rodziców chorych, niepełnosprawnych
          dzieci zwykły spacer, kontakt z „normalnym” światem bywają niekiedy
          trudne i stresujące.

          7. Chciałabym, abyś spotykając moje dziecko nie przyglądał mu się
          jako ciekawostce medycznej. Ono widzi Twoje spojrzenia i rozumie, że
          przykuwa uwagę. Zachowaj zdrowy umiar pomiędzy ciekawością a
          obojętnością.

          8. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś o chorobie mojego dziecka,
          po prostu spytaj. Oczywiście postaraj się zachować delikatność, ale
          lepsza jest rozmowa na temat choroby, niż krępująca cisza.

          9. Nie bagatelizuj choroby mojego dziecka. Dla mnie, z chwilą jego
          narodzin czy diagnozy, skończyły się marzenia o w pełni szczęśliwym
          rodzicielstwie. Jego choroba jest dla mnie wyjątkowa. Nie chcę jej
          porównywać z innymi, gorszymi przypadkami. Znam niektóre z nich, ale
          ta wiedza nie stanowi dla mnie wystarczającego pocieszenia.

          10. Smutek, żal to pierwsze uczucia, jakie pojawiają się wraz z
          chorobą dziecka. I niestety – pomimo prób normalnego życia – te
          uczucia wracają. Nie oddalaj się wtedy ode mnie. Jeśli nie wiesz,
          jak pomóc, przytul mnie w milczeniu, ale bądź.
          11. Gdy w moich wypowiedziach pojawi się optymizm, nadzieja, nie
          gaś tych uczuć czarnymi wizjami przyszłości. Rodzice chorych dzieci
          mają tych wizji aż nadto.

          12. Moje dziecko, poza chorymi częściami swego ciała czy umysłu, ma
          jeszcze wiele cech, o których możemy porozmawiać. Nie unikaj
          zwyczajnych pytań o dziecko, one pozwalają nam być bliżej normalnego
          życia.

          • bj32 Dokładnie n/t. 12.09.08, 11:20

    • bj32 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 12:03
      Nie naskoczę. Ale potwierdzę, że normalnie. Sama mam niepełnosprawne
      dziecko i krew mnie zalewa, jak mi się ktoś lituje, albo
      podchodzi "z pewną taka nieśmiałością". Fakt, Młoda ma tylko
      niedosłuch. Ale znam kupę ludzi z niepełnosprawnymi rozmaicie
      dziećmi.
      Spytaj ja, co jest i tyle.
      • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 12:25
        Ok, dzieki. Czy Twoja mala/-y ma szanse zeby normalnie slyszec?
        • guderianka Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 17:18
          Bądź sobą. Nie sil się na uprzejmość jeśli nie jesteś wobec niej
          uprzejma ani na sympatię jeśli jej nie lubisz. Jeśli interesuje cię
          szczerze co jest dziecku-po prostu spytaj, jeśli masz jakieś obawy-
          powiedz o nich.
          Najgorsze co może być to nieudawanie,że się nie dostrzega problemu i
          normalne zachowywanie się w sensie ignorowania chorego dzieciaka.
          Zagadaj jeśli chcesz, pogłaskaj go (spytaj mamy czy możesz i czy
          dziecko to lubi ), zapoznaj ze swoim dzieckiem
          • guderianka edit 11.09.08, 17:20
            Najgorsze co może być to UDAWANIE,że się nie dostrzega problemu i
            > normalne zachowywanie się w sensie ignorowania chorego dzieciaka
          • greczynka_77 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 14.09.08, 21:23

            100 procent racji, jesli z twojego rachunku sumienia wyniknie ze jej
            nie lubisz, czujesz sie od niej lepsza, albo ze nie za bardzo cie to
            interesuje, daj spokoj ze spotkaniem. Jesli autentycznie sie
            lubicie, badz naturalna, spiecie czesto swiadczy o niejasnej
            intencji (choc wcale takiej nie musi byc z toba, ale przemysl skad
            to wynika).
            Ignorowanie dziecka to w ogole nie miesci mi sie w glowie, ale
            nadmierne pochwaly, jakis wymuszony entuzjazm tez okropny.
            Podobnie z oferowaniem pomocy, tylko pod warunkiem ze jestescie
            blisko, inaczej nie wiedzialabym co taka oferta oznacza.



        • bj32 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 11.09.08, 20:36
          Nie ma szans normalnie słyszeć, chyba, ze medycyna zrobi postępy.
          Inaczej całe życie będzie nosiła aparaty. Ale to nie szkodziwink Ma
          długie włosy, które zaplatam jej w warkocz, wybrała sobie czerwone
          aparatyz czerwonymi wkładkami w złote serduszka, które widać z
          dalekasmile)) Nie ma z tym problemu, to jest dla niej normalne. Bo dla
          mnie i dla męża "zawsze" było normalne. "Zawsze", bo od momentu,
          kiedy się dowiedzieliśmy postanowiliśmy ją dalej traktować
          normalnie, nie jak "dziecko specjalnej troski". Bo to zwyczajny
          dzieciak, nie różni się ekstra od rówieśników. Tyle, że jeszcze nie
          mówi, zaczyna dopiero, bo trudniej jej jest.
          Ale nie ukrywam tego. Bywa, że w błogiej nieświadomości dzieci
          pytają, co to jest to, co ona ma na uchu. Wtedy im mówię
          zwyczajnie "ma chore uszka, źle słyszy, musi to nosić, bo przez to
          słyszy lepiej". I cześć. Dzieci to przyswajają. Dorośli nie. Albo na
          pytanie dziecka "mamo, a jak sie nazywają takie kolczyki jak ta
          dziewczynka ma?" pąsowieją i odpowiadają "ćśśśśś" [miałam taką
          historię, dziewczynce wytłumaczyłam, a na mamę spojrzałam srogowink],
          albo wyrażają współczucie: "biedne dziecko... taka ładna, a nie
          słyszy... szkoda jej..." I tu już złe we mnie wstepuje. Jakie
          biedne?! Gdyby nie widziała, byłoby cokolwiek gorzej. Ja za to
          widziałam kilkunastoletnie dzieci - "rośliny": nie mówiły, nie
          chodziły, po operacji na jaskrę... No autentycznie "rośliny". I ich
          rodziców kochających, poświecających każda chwilę... I nie
          cierpiacych litości. Poza tym jakie "nie syszy"? Jakby nie słyszałą
          to po co jej aparaty? I czemu "szkoda"? Tego całkiem nie wiem. Tak
          jak nie rozumiem słowa "kaleka".

          Znaczy, ja nie piszę, że Ty czy ktoś z tu obecnych ma takie
          podejście, ale jako taka właśnie matka staram sie wytłumaczyć... No,
          sama widziałam i rodziców, którzy chcą, żeby sie nad nimi i
          dzieckiem litować, ale mała ich jest ilość. Wiekszość z nas chce,
          zeby nasze dzieci były traktowane normalnie. Bo są normalne,
          zwyczajne, a nawet jak nie są to chcemy, zeby były akceptowane. Dla
          wózków podjazdy, dla niewidomych dofinansowania na gumki do lasek,
          ale ogólnie *normalność*. Serio.
          Pozdrawiamsmile
    • prawdziwy.optymista Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 12:09
      Zacznij z nią rozmawiać. Dla niej niepełnosprawność dziecka jest czymś
      naturalnym. Zapytaj się czy możesz w czymś pomóc. Porozmawiaj o chorobie
      dziecka. Bądź naturalna i życzliwa. Powodzenia!

      --------------------
      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • krakauerka Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 12:41
      Jeżeli to możliwe ze względu na stan zdrowia chorego malucha, spróbuj też oswoić
      z sytuacją swoje dziecko. Niech nie traktuje chorych rówieśników dziwnie i
      inaczej, niech spróbuje się pobawić, przytulić, trzymać za rękę, podawać zabawki
      - oczywiście na tyle na ile można.
      • jachu54 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 16:11
        co mogę Ci poradzić,jestem matką niepełnosprawnego dziecko,myślę,że nam Polakom
        trudno się przełamać a może nie to,nikt nas nie wychowywał przez pokolenia,że
        niepełnosprawność to coś normalnego,co może się zdarzyć każdemu z nas,tolerancja
        zerowa,no to jest przykre ale prawdziwe.Jak rozmawiać z matką dziecka
        niepełnosprawnego-normalnie.
    • juune Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 12:57
      Jestem mamą niepełnosprawnego chlopca - rozwija sie ale wolno. Nie
      wiadomo jaki bedzie w przyszłosci. Myślę, że dla mnie najtrudniejsze
      jest przyjęcie litości i wspólczucia. Takie udawanie, ze nic się nie
      dzieje, nie ma problemu, ale w kontakcie z niektórymi czujesz jak
      cos wisi w powietrzu. Moje dziecko jest takie, pozostale dzieci sa
      inne. Ktos tak chciał i tyle. Dla każdego jest miejsce i plan w
      swiecie. Dlatego nie ma co pytac, dopytywac. Mama jak zechce, sama
      powie. Jej są potrzebne te spacery z Toba, zeby miec chociaz cos z
      normalnego życia, zeby "tak jak inne dzieci" chodzic ze swoim do
      dzieci, na spacerki. Ja jestem najszczęśliwsza jak widzę, że moje
      dziecko jest akceptowane i lubiane. Poprostu jak inne dzieci.
    • skomroch1 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 12:58
      Sama mam dziecko które urodziło się 3 mies. za wcześnie i z tego powodu ma różne
      mniejsze lub większe niedomagania.Jednak to ja staram się przy spotkaniu ze
      znajomymi rozmawiać na ten temat, dlaczego nie chodzi, dlaczego ma chrypę i
      trochę rzęzi, itp.żeby nie dopuścić do napiętej sytuacji.Walczymy z tym
      wszystkim, rehabilitacja itp. ale ile zostanie-nie wiem.Dla mnie
      niepełnosprawność mojego dziecka nie jest i nigdy nie będzie czymś naturalnym, i
      cenię ludzi, którzy potrafią ze mną o tym spokojnie i racjonalnie
      rozmawiać.Spróbuj zacząć, oczywiście superdelikatnie, np.od neutralnego pytania
      czy mała łapie przeziębienia od dzieciaków, a potem w naturalny sposób przejdź
      na inne aspekty jej zdrowia, np. "no tak, mała bohaterka musi sobie radzić także
      z innymi problemami".Tak zachęcona jej mama powinna się wreszcie otworzyć.
      Pozdrawiam
    • juune Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 13:29
      Tak siedze i myśle. czasami wydaje mi się, ze otoczenie oczekuje ode
      mnie smutku, zamkniecia, zatracenia sie w myśleniu i opiece nad
      dzieckiem, 100% poswięcenia się dziecku. Bo przeciez mam dziecko
      niepełnosprawne. Według opinii Pani Psycholog z rocznym
      doświadczeniem w zawodzie, której zadaniem jest usprawnianie
      psychologiczne Synka, nie powinnam wracac do pracy, bo mam
      niepełnosprawne dziecko. Pani tez dziwi sie (w niemiły spsób)jak
      przychodze do niej usmiechnieta. Wydaje mi sie ze w społeczeństwie
      pokutuje taki a nie inny obraz matki niepełnosprawnego dziecka, i z
      jakiegos powodu takiej matce wydaje sie, ze powinna byc wiecznie
      załamana, ma pokazywac poczucie winy (niezaleznie czy je ma czy nie,
      mysle ze wiekszosc matek ma), zrezygnowac z siebie. troche takie
      sprzężenie zwrotne.
      • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 13:39
        zmien psychologa, blagam!!!
    • july64 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 15:29
      Miałam dziecko niepełnosprawne. Z mojego punktu widzenia najgorsza byla litość i
      współczucie,najfajniej było gdy ktos po rpostu pytał o to o co chciał ale
      oczywiście taktownie. Miło mi bylo gdy ktos oferował pomoc w codziennych
      prostych sprawach i po prostu towarzyszył - czy to w sklepie czy na spacerze. Na
      pewno sobie poradzisz smile

    • mujer82 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 12.09.08, 17:44
      Może powiedz,że ci na niej zależy i że jeśli chciałaby z kimś porozmawiać o
      swoich problemach to może zawsze na ciebie liczyć.
      To delikatne kwestie,nie wyważaj drzwi na siłę.Ale jasno daj jej znać,że ona
      sama jeśli chce zawsze może je otworzyć.
      Jak widzisz,że rozmowa o dzieciach sprawia jej ból to o tym nie rozmawiaj, nie
      porównuj, nie chwal się za bardzo.Mów o tym co cię gryzie,dziel się jakimiś
      drobnymi sekretami to się odpręży i ci zaufa.
    • naprawdetrzezwy Spróbuj się zachowywać jak ktoś normalny. 12.09.08, 19:10
      matrix-79 napisała:

      > nie wiem czy ja pytac czy pozwolic jej sie wygadac czy rozmawiac o
      > neutyralnych rzeczach, czy opowiadac o swoim dziecku,


      Jeśli nie wiesz jak, to popytaj w pracy, może ktoś taki właśnie
      jest: wychowany w domu i reagujący na jasne sygnały
      interlokutora...
      • bj32 Re: Spróbuj się zachowywać jak ktoś normalny. 13.09.08, 10:49
        Możesz jakoś rozwinąć tę myśl? Czemu akurat u niej w pracy ktoś
        miałby być wychowany w domu i reagujący? Myślę, ze w tłumie na forum
        dowie się wiecej. Szczególnie od rodziców dzieci niepełnosprawnych.
    • meltmedown Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 13.09.08, 02:22
      nie udawaj ze nic nie wiesz ze nic sie nie stalo. dziecko jest
      chore, to smutne ale zachowuj sie naturalnie bez sztucznosci
      przeciez kazdy wie ze nie jest zdrowe. najlepsze co mozesz zrobic to
      byc naturalna.powinnas okazac zrozumienie ale nie litosc. kazdy ma
      cos nie tak. nad czym mialabys sie litowac? dziecko to dziecko wciaz
      jest kochane i cudowne. radze bez spiec i sztucznosci.
    • hewaa chcesz jej pomoc? 13.09.08, 16:29
      po prostu spedzaj z nia czas smilechwal jej dziecko - jak zauwazysz jakas korzystna
      zmiane ... Pamietaj ,ze nikt nie lubi litosci ...Ale okazana sympatia i pomoc
      duzooo znaczy
    • acinetobacter [...] 13.09.08, 19:49
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • zzz12 tak, jakby dziecko bylo pelnosprawne 14.09.08, 18:42
      Nie zawsze niepelnosprawnosc = ubostwo (choc w warunkach polskich-
      czesto) Mam dziecko niepelnosprawne, ale oprocz tego mam swoje
      zainteresowania, mam swoja prace, glodem nie przymieramy. Miewamy
      takie same problemy, jak rodzice innych dzieci (zabkowanie, kolki,
      nieprzespane noce, przeciekajace pieluchy, katary i przeziebienia,
      etc, etc... Nie oczekuje litosci ani pomocy rzeczowej. Moje zycie
      moze i kreci sie wokol dzieci (choc nie wylacznie wokol
      niepelnosprawnosci) ale moje rozmowy z innymi ludzmi juz
      niekoniecznie: lubie rozmawiac o swoim zawodzie, o obejrzanych
      filmach, przeczytanych ksiazkach, urlopie, odwiedzonych ciekawych
      miejscach, o radosnych pomyslach i tworczosci dzieci.. To, co
      mozesz zrobic, to pozwolic sie swojemu dziecku bawic z
      niepelnosprawnym kolega/kolezanka, bez uprzedzen i bez litosciwych
      komentarzy. Mozesz zauwazyc, ze dziecko sie opalilo na sloncu, ze
      jest ladnie ubrane..tak samo,, jakbys to zrobila w przypadku
      pelnosprawnego dziecka. Dla wielu rodzicow(przynajmniej dla mnie)
      niepelnosprawnosc dziecka nie jest tematem tabu, ale tez nie jest
      absolutnym centrum wszechswiata: staramy sie zyc, jak kazda
      przecietna rodzina. To, co mnie wkurza najbardziej, to rozmowa ponad
      dzieckiem, czyli komentowanie i rozmowa o dziecku nad jego glowa, w
      jego obecnosci. Chcesz sie zachowywac naturalnie, zwracaj sie do
      dziecka, gdy o nim mowisz i mow DO dziecka, a nie NAD dzieckiem, w
      3. osobie lub bezosobowo.Nawet, jesli ci sie wydaje, ze dziecko
      jest na etapie roslinki.To wazne, bo nawet gleboko uposledzone
      dzieci komunikuja sie z bliskimi, czasem w sposob wylacznie dla
      bliskich zrozumialy. A propos uposledzenia: nie lubie okreslen:
      uposledzony, niepelnosprawny, kaleka. Te okreslenia maja zabarwienie
      pejoratywne, zakladaja gorszosc i "niekompletnosc" dziecka.
      Zgrabniejsze IMHO jest okreslenie "dziecko specjalnej troski".
      A jesli naprawde chcesz pomoc, to zaproponuj czasem kilkugodzinna
      opieke nad dzieckiem kolezanki, zeby mogla sama wyskoczyc do sklepu,
      kina, fryzjera (czy na randke z mezem..). Mozliwosci uwolnienia sie
      czasem na kilka godzin od dziecka, zeby spedzic troche czasu jak
      dorosly czy dopiescic swoj zwiazek - tego zwykle brakuje najbardziej.
      • nupik Re: tak, jakby dziecko bylo pelnosprawne 14.09.08, 20:06
        Mamy znajomych , ich córeczka nie jest co prawda niepełnosprawna ale rozwija się
        z dużym opóźnieniem. Z jej mamą spotykam się dość często i naprawdę nie pytam,
        ona nie opowiada, gadamy o tysiącu innych rzeczy (dwie mamy naprawdę nie muszą
        trajkotać non stop o ząbkach, pieluchach i wołaniu siusiu). jak tak teraz myśle,
        to jest to jedna z moihc ulubionych koleżanek-mam. inne potrafią człowieka
        zamęczyć , nic tylko mój to mój tamto, lekarz powiedział, lekarz zalecił, a co
        dajesz na obiad....nuda po prsotu, odmóżdzone gadki jakieś. z tą mamą gadamy o
        filmach, książkach, modzie, facetach, jak normalne dwie kobiety. od razu jak się
        okazało , ze mała ma problem, zaproponowaliśmy pomoc i wiele razy tej pomocy
        udzielaliśmy (chodziło o samochów, lekarstwa z zagranicy i inne takie). Nie
        tzreba naprawdę nadawac o dzieciach, a o swoich problemach ludzie mówią jak
        odczuwają taką potrzebę.
    • matrix-79 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 13:45
      dziekuje Wam wsyztskim. ciesze sie ze tyle Was mi odpowiedzialo, bp
      moge wyciagnac jakis wniosek i znalezc wspolny mianownik. w tym
      tygodniu juz jestesmy umowione. ja pozbylam sie stresu i napiecia.
      bede soba. i rzeczywiscie - jesli wyczuje ze ma ochote -
      porozmawiamy o 1000 innych niz kupki i zabki rzeczach.
      PS
      moja niunia zrobila dzis pierwszy raz na nocnik...wink
    • tfunia Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 16:55
      ja naskakiwać nie będę, ale czemu masz traktować ją inaczej. może po prostu
      zapytaj jak ona się na to zapatruje? tak chyba będzie najłatwiej? myślę, że to
      trochę sprowadza się do bardzo złej rzeczy - nie chcesz urazić jej bo ma teki
      dziecko, ale to też nie jest jej wina, a ona pewnie może tak myśleć, więc czemu
      traktować ją inaczej? jej dziecko też będziesz traktować inaczej?
      • tossia369 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 17:25
        Jasne, że będzie traktowac inaczej.

        A czemu miałaby nie?

        Skoro to dziecko jets inne i nic tego nie zmieni???

        żeby mu nie było przykro???

        Ja mam negatywne doświadczenia, jeśli chodzi o dzieci niepełnosprawne dlatego
        uwazam, że nie należy im się taryfa ulgowa i jużź
        • ania_mamma Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 18:07
          Matko, mam wrażenie, że chyba jakieś omamy mam. Przepraszam Ciebie bardzo, ale
          jak śmiesz takie rzeczy wygadywać w ogóle. Czy Ty kiedykowliek miałas stycznośc
          z niepełnosprawnym dzieckiem- szczerze wątpie. Twoja ignorancja przeraża mnie
          dlatego potem mamy jakieś dziwne ustawy i dziwnych ludzi u władzy.
          • bayron8 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 18:31
            hmmm...obie jesteście troszeczkę nadpobudliwewinkwink bo jeśli jej wytykasz ignorancję to chyba sama powinnaś coś w tym kierunku zrobic i postarać się ją zrozumiećwinkwink to znaczy tak...żeby nie było ja się nie zgadzam, że we wszytskich sytuacjach dzieci niepełnosprawne można traktować tak samo, ale też nie przesadzałabym, że zawsze tak samo..co najgorsze są pewne potwierdzenia tego, że dzieci wiedzą, że mogą sobie na więcej pozwolić, bo zostały naznaczone przez dorosłych. powiedz mi czy sama byś nie utłukła takiego dzieciaka dzieciak do utłuczenia
            • mor-ina Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 18:49
              nie wiem wlasciwie co mam niby na to powiedzieć...chłopak zachowywał się
              fatalnie ale nie wiem czy to można zrzucać na karb jego niepełnosprawności????
            • bj32 Re: jak zachowac sie przy mamie niepelnosprawnego 15.09.08, 19:42
              No i dlatego mówię, ze traktować *normalnie*. Nie z buta, ale i nie
              z ulgą. Wiadomo, że trzeba mieć pewne względy dla ADHDowca, dziecka
              z porazeniem mózgowym czy innymi problemami natury neurologicznej,
              psychicznej czy emocjonalnej. Ale jeśli moja córka *tylko*
              niedosłyszy, a umysłowo jest całkiem normalnym dzieciakiem, to nie
              bedę z niej robić inwalidki, której nie rusz, bo się rozsypie i
              której wszystko wolno.
              Ale to jest inna sprawa niż *brzydzenie sie* niepełnosprawnością. Ja
              wiem, ze nie każde z tych dzieci zaspokaja poczucie estetyki, ale
              odrobina empatii i człowiek sie przestaje "brzydzić"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka