matrix-79
09.09.08, 10:01
dziecka.moze naskoczycie na mnie, ze normalnie sie powinnam
zachowywac i nie powinnam zadawac takiego pytania w ogole. ale ja
mam taki problem: moja kolezanka w tym samym wieku co ja, w tym
samym wieku ma dziecko....2 latka. moje biega, mowi , tanczy itd a
jej lezy w wozeczku spacerowym (takim zaraz po gondoli). nie wiem co
jej dokladnie jest bo niezrecznie mi sie zapytac. wiem ze od
poczatku nie rozwijala sie prawidlowo, ze miala napady padaczki, ze
od urodzenia sa w non stop w szpitalu i codziennie na rehabilitacji.
nie wiem czy ja pytac czy pozwolic jej sie wygadac czy rozmawiac o
neutyralnych rzeczach, czy opowiadac o swoim dziecku, bo jakos przez
gardlo nie chce mi przejsc przy niej "a wiesz moja to juz wola siu
siu". rzadko sie z nia widuje, raczej smsujemy (ile zabkow, czy
spala w nocy, czy maz pomaga...) ale teraz mamy sie spotkykac na
spacerach...i naprawde nie wiem jak sie zachowac. w czasie
przelotnego spotkania ostatnio, ona byla bardzo zmieszana, i
probowala "tlumaczyc" swoje dziecko, ze jest zajete soba...bo wcale
n ie reagowalo na mnei ani na zagladajace do jej wozka moje dziecko.
ja pracuje mam zdrowe dziecko wspanialego meza, ona od 2 lat w domu
bez pracy, z chorym dzieckiem, schudla chyba 20 kg, z mezem raczej
jej sie nie uklada...chcialabym jej jakos pomoc....moze sa tu mamy
ktore maja chore dzieciaczki i moglyby mi podpowiedziec, co zrobic
by jej nie urazic by nei bylo jej bardziej przykro niz jest...