Dodaj do ulubionych

Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie spac"?

30.10.03, 21:21
Witam,
zamowilam wlasnie ta ksiazke, bo juz nie daje rady z moja 9-mies coreczka,
ktora budzi sie kilkanascie razy w ciagu nocy, placze, chce cyca, nie umie
sama zasnac. Moze ktoras z E-Mam czylala ta pozycje i moze napisac, czy rady
w niej zawarte sa pomocne i skuteczne?
Pozdrawiam
Niewyspana Mama
Obserwuj wątek
    • joanna666 Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 30.10.03, 21:52
      Czytałam i jest to bardzo rozsądna książka. Ja po prostu "przegięłam" z
      karmieniem na żądanie i mój synuś przez pewien czas budził się co dwie godziny
      w nocy, mając juz blisko rok. Po zasosowaniu sposobów pani Annette (chyba tak
      ma na imię autorka) bardzo szybko się przekonał do snu. Wyszło to i jemu, i
      całej rodzinie na zdrowie. Korzystała również z tej książki moja koleżanka ze
      swoim synkiem. Na pewno ktoś Cię spróbuje potępić, ale wydaje mi się, że nie
      masz wyjścia. Niedosypianie, gdy przekroczy się próg swojej wytrzymałości, jest
      po prostu zagrożeniem dla bezpieczeństwa całej rodziny. Zresztą moim zdaniem
      rady zawarte w tej książce są bardzo łagodne, lecz skuteczne. Pozdrawiam -
      Joanna
      • mrufkaa Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 30.10.03, 22:43
        Hej!
        Przeczytalam i wlasnie wprowadzam. Skutecznie smile))) Ale wiesz, jesli chcesz o
        tym porozmawiac, to wole na priva (gazetowy), bo tutaj zaraz rozpocznie sie
        nagonka na wyrodne matki, ktore przed 3-cim rokiem zycia pozstawiaja dziecko na
        chwile same... Mnie sie juz znudzilo. Zapraszam, chetnie poopwiadam.
      • dorota1975 Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 05.11.03, 22:14
        Nie czytałam tej książki, ale słyszałam dobrze o niej. Tylko jak ja mam
        zostawić w pokoju 3-latka jak on sam z niego wychodzi? Zaprowadzam go tam, a on
        z powrotem. Potem dochodzi historyjka o złodzieju który go ukradnie i że on się
        boi i "pilnuj mnie". I tak jest do 22.30, ja już zaczynam się denerwować,
        podnosić głos, w końcu zasypiam z nim w jego pokoju zgieta w pół razem z nim na
        łóżku (ja albo mąż) . A człowiek chciałby troche posiedzieć z mężem
        wieczorkiem. Oczywiście jest kąpanieok 19.30 po bajce, potem książeczki, potem
        przygaszone światło i Kuba może sam sie pobawić w pokoiku. Na początku
        działało, zasypiał razem z samochodami czy ksiązeczkami na łóżku. Teraz na
        jesieni jest po prostu horror. Czy ktoś ma doświadczenie z trzylatkami?
    • amko Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 30.10.03, 23:15
      Witam,
      my zaczelismy stosowac metody opisane w ksiazce, kiedy Zosia miala 6 msc.
      Mysle, ze wtedy wlasnie byla na to gotowa, unormowal jej sie w miare czas
      dziennych drzemek. Poczatkowo uczyla sie zasypiac sama wieczorem o stalej porze
      (21:00). Nauka trwala 2 slownie DWA dni (wczesniej tylko przy cycusiu i pobudki
      co 45-60 min). Po kilku dniach ustalilam dwie drzemki w ciagu dnia o stalych
      porach. Rowniez wszystko sie udalo. Nagle okazalo sie ze mam w ciagu dnia
      zaplanowany wolny czas, ze wieczorem mamy czas dla siebie. Mala byla wypoczeta
      i zaczela lepiej spac. Poniewaz jest bardzo drobna, pozwolilam jej jeszcze na
      jedzenie w nocy. Teraz kiedy ma juz prawie rok (jutro urodzinki smile), ta sama
      metoda oduczamy ja budzenia w nocy. Nie je juz tylko budzi sie raz (podaje jej
      wode, jest dosc suche powietrze i chce jej sie pic). Uwazam, ze to duzy sukces.
      Nie wprowadzalam wszystkiego od razu i na sile, ale wtedy kiedy i my i ona
      bylismy gotowi. Jesli ktos uwaza, ze zostawienie dziecka placzacego na kilka
      minut to zbrodnia, to mysle, ze dobrym kontrargumentem jest to, iz dziecko uczy
      sie samo zasypiac - co bedzie mu potrzebne rowniez pozniej jak bedzie starsze,
      spi glebszym snem - tym samym lepiej wypoczywa, jest spokojniejsze i
      szczesliwsze. A przeciez nie zostawia sie go zawsze kiedy zaplacze (z innego
      powodu) tylko w konkretnym celu, o konkretnej porze.
      Z porad praktycznych napisac jeszcze moge, ze wiek 6 msc byl trafiony w 10.
      Mala jeszcze nie wstawala, to moze utrudnic zasypianie. No i przede wszystkim
      nie wolno pokazac dziecku, ze sie waha. Maluszki od razu to czuja i placza
      glosniej.

      Zycze powodzenia wink

      pozdr. amko
    • amarkun Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 30.10.03, 23:33
      Hej, hej,
      Czytałam i stosowałam! Wszystko układało sie dobrze do momentu pierwszej
      choroby. Potem troche zmodyfikowałam opisaną tam metodę, bo tak mi
      podpowiadało serce. Cała nauka zasypiania trwała tydzien i z każdym dniem bylo
      coraz lepiej. Teraz pozwalam swojej córeczce zasnąć w moich ramionach, albo na
      kanapie w salonie, gdy my w tym czasie oglądamy telewizję smile. Ale książkę
      polecam gorąco i mam w nosie negatywne opinie innych mam. Po prostu zrób to,
      co Ci dyktuje Twoje serce.
      Pozdrawiam
    • agab51 Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 06:04
      my zastosowaliśmy się do rad z książki "uśnij wreszcie- jak pomóc dziecku
      zasnąć", zasady są +- takie same jak w książce, którą ty podajesz. no, cóż
      wprowadzenie rad w życie nie jest takie łatwe. zaczęliśmy je stosować gdy nasza
      mała miała 9,5 m-ca i właśnie z wielkim krzykiem rezygnowała z piersi i
      dodatkowo ząbkowała.i to był ten właściwy moment - wcześniej nie, bo właśnie
      cycuś, a dłużej też tego jej ciągłego budzenia w nocy chyba bym nie zniosła. z
      dziećmi będącymi na piersi (moim zdaniem) nie ma co zaczynać nauki zasypiania.
      moment krytyczny był 3 nocy i myśleliśmy, że poddamy się, ale jakoś poszło.
      najgorsze są drzemki połudnoiwe. do tej pory.i po niemalże roku stosowania tej
      metody muszę jeszcze przyznać, że my ciągle i ciągle uczymy małą zasypiać, bo
      co dziecko pojmie o co chodzi, to przychodzi coś- cokolwiek ( ząbek kolejny, za
      dużo wrażeń, zwykły katar itd itp) i naukę zasypiania zaczynamy od początku.
      acha i jeszcze jedno: przy wyliczaniu czasu nie patrzcie na zegarek, to bez
      sensu i bardzo stresuje, lepiej czymś się zająć, np. gdy ja prasowałam myślałam
      sobie:jak wyprasuję tę koszulkę to wejdę i przytulę małą, następnie:jak
      wyprasuję te dwie koszulki to wejdę i dam jej buziaka, potem trzy koszulki ,
      garnitur itd. przerwy więc i tak były coraz dłuższe a ja nie patrzyłam wciąż na
      zegarek odliczając czas.
      powodzenia. warto zastosować metodę.
      a temat ten wraca tu na forum jak bumerang i nie przejmujcie się określeniami
      typu: "kurę też można wytresować", to nie tylko dla waszego wygodnictwa i
      wyspania się , sen przede wszystkim ważny jest dla dzidziusia, a im rzadziej
      przerywany i im spokojniejsza noc, tym lepszy dzień następny (lepszy apetyt i
      lepszy humor, i mama ma więcej cierpliwości )
    • aniapatryk Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 07:53
      Mam pytanie czy maetoda ta jest odpowiednia dla 13 miesięcznego dziecka
      karmionego piersią. Czy warto kupować ta ksiażkę w takim przypadku?
      • mrufkaa Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 01.11.03, 23:10
        sadze, ze jak najbardziej. Moja mala ma 10 m-cy i wciaz jest na cycu. Dostaje
        przed zasnieciem i miedzy 6-7 rano, gdy sie budzi po CALEJ przespanej nocy.
        zycze powodzenia.
    • kamabs Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 09:25
      Dziewczyny!
      Bardzo dziekuje Wam za odpowiedzi- ksiazka ma dojsc w ciagu tygodnia i zaczne
      stosowac w/w metody. Mam nadzieje, ze nie zabraknie mi i mezowi silnej woli...
      Moja starsz coreczka spala zawsze bez przerwy 12 h, a tez byla dlugo karmiona
      piersia. Mala nie zasypia przy cycu, ale wybudza sie czesto z placzem, no i
      ciagnie smoczka...Przy tym placzem budzi siostre i szkoda mi starszej. Bede
      Wam pisala o postepach.
      Dziekuje za podpowiedzi. Jesli mozecie sie podzielic jeszcze uwagami , to moze
      na gg 5688663
      Kamila
      • madeyowa Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 12:16
        Na dwójkę moich dzieci ta metoda niestety nie podziałała. Synka męczyliśmy
        przez dwa tygodnie i rezultat był tylko taki, że Mały był tak zestresowany, że
        wszyscy znajomi i rodzina pytali się co się z nim dzieje.
        • lula11 Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 12:56
          Dziewczyny!
          czy opisana we wspomnianej ( główny wątek) książce metoda podziała na dwoje
          dzieci?
          Moje córki( roczniak i trzylatka) śpią ze mną i jest to już męczące, kocham je ,ale
          bardzo tęsknię za mężem, który musi spać w drugim pokoju. Młodsza jeszcze "cycuje"
          w nocy i od tego też chciałabym ją odzwyczaić.
          Napiszcie, czy jest na to sposób?
        • basik14 Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 20:17
          Ja też męczyłam córkę przez 2 tygodnie, po skończeniu 1 roku życia.Później się
          rozchorowała, wszystko poszło na marne. Drugi raz już nie miałam cierpliwości
          przez to przechodzić. Rezultat taki: w wieku trzech lat do zaśnięcia potrzebuje
          czytania, a w nocy 2 lub 3 razy domaga się mleka, pozatym sen ma niespokojny.
          Bardzo żałuję, że wtedy nie udało mi się "nauczyć spać mojego dziecka". Teraz
          chyba jest już za duża na takie metody.
    • delta.x Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 31.10.03, 16:53
      Czytałam, stosowałam i polecam. Moja córka miała wtedy 16 miesięcy i była
      uzależniona od cyca. Musiała spać z nami bo inaczej się nie dało. Od razu
      wyczuwała gdy się wymknęłam z łóżka. Nauka trwała 2 dni a może nawet 1.
      Niepamiętam dokładnie. Wszyscy dosłownie odżyliśmy. Mała lepiej spała, lepiej
      zaczęła jeść i przybierać na wadze. Same zalety. Nie mówiąc już o moim wolnym
      czasie. Według mnie - metoda cud. Dobra również dla kilkulatków. Pamiętam, że
      jest tam również opisana metoda na trochę starsze dzieci, które wychodzą z
      pokoju zamiast spać.
    • kini_franio Re: gdzie kupić? 02.11.03, 12:55
      Jak w tytule! Gdzie dostanę te ksiązkę?
      • kamabs Re: gdzie kupić? 02.11.03, 14:15
        W zwyklych ksiegarniach bywa. W moim miescie niestety nie bylo. Zamowilam w
        jednej z ksiegarni internetowych, Ceny ok 15-18 zl. Zeby nie robic
        kryptoreklamy, jak chcesz adres tej strony, pisz na moje gg. Podalam
        wyzej.Poki co dzis obudzilam sie z 10 razysad Jagusia wychodza 4 zeby na raz.
        Kamila
    • zarra która ksiązka lepsza 02.11.03, 23:51
      Słyszałam też tytuł "Uśnij wreszcie" .
      Czy to ta sama książka ?
      Jesli nie to czy wiecie czym się różnią i którą polecacie?
      Gabi teraz wychodzą zebiska i niewiem czy książka pomoże,
      ale chcę ją i tak kupić, tylko że właśnie są dwie
      i niewiem która lepsza.
      • amko Re: która ksiązka lepsza 03.11.03, 09:27
        hej,
        czytalam obie i mysle, ze "usnij wreszcie" jest bardziej "zwarta". Metoda jest
        ta sama, ale opisana zwiezle i krocej. Jakos latwiej sie czyta, zwlaszcze, ze
        niewyspani, zdenerwowani rodzice, czytaja ksiazke na raty, nie mogac sie
        skupic. Kiedy uczylismy Zosie zasypiac, czytalam wlasnie "kazde dziecko" ... i
        ciezko mi bylo przez nia cala przebrnac, czytalam ja trzy razy, zeby wszystko
        pojac, bylam strasznie zmeczona i rozrzepana. Teraz dla przypomnienia siegnelam
        po "usnij..." i uwazam, ze wtedy bylaby dla mnie odpowiedniejsza.

        pozdr. amko
    • dta Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 03.11.03, 00:00
      Mam pytanie do mam, które uczyły zasypiać dzieci, które potrafiły chodzić. Jak
      zachęcić je do pozostania w łóżeczku, które ma wyjęte szczebelki? Łukaszek bez
      problemu wchodzi do łóżeczka i przez dłuższą chwilę tam posiedzi jak ja jestem
      obok niego, ale jak tylko wyjdę z pokoju, to natychmiast wychodzi i chce do
      mnie przyjść. Jak nie może to się awanturuje. Jeżeli ma sam zasnąć w łóżeczku,
      to musi go coś w nim zatrzymać. Czy mam znowu włożyć wyjęte szczebelki? Jeżeli
      tak to, nie wiem co on powie na takie ograniczenie wolności. Poradźcie coś
      proszę.
      Dorota, mam Łukaszka, 13,5 mies
      • mrufkaa Re:KTORA KSIAZKA - DO ZARRY 03.11.03, 12:53
        Hej zarra,
        o ile sie nie myle metoda usnij wreszcie i metoda z ksiazki "Kazde dziecko" to
        dwie rozne metody. Usnij wreszcie polega chyba na zostawieniu dziecka
        placzacego tak slugo, az samo zasnie ( tak przynajmniej poinformowaly mnie mamy
        na forum, ksiazki nie czytalam). Natomiast metoda z "kazde..." polega na
        regularnym przychodzeniu do placzacego dziecka, az zasnie samo w przerwie, gdy
        Cie nie ma. W ksiazce powoluja sie na badania przeprowadzone na jednym z amer.
        uniwersytetow, ktore wykazaly, ze obciazenie dziecka 3 min. nieopbecnoscia mamy
        nie ma niekorzystnego wplywu na jego psychike ( tzn. nie przezywa ono uczuc o
        sile zaloby o doroslego, jak mnie tu jedna mama pouczala). Ja troche szukalam
        metody na uspienie Julki i tamta odrzucilam, bo wydawala mi sie nieludzka. No,
        ale tamtej ksiazki nie czytalam, wiec moze mowie od rzeczy.
        • amko Re:KTORA KSIAZKA - DO ZARRY 04.11.03, 22:09
          W obu książkach podana jest dokładnie ta sama metoda.

          pozdr. amko
    • pisanka3 Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 03.11.03, 15:55
      Mam pytanie: gdzie można kupic tą książke? Moja córka nie śpi w nocy - budzi
      się 3-4 razy i jestesmy z mężem wykonczeni. Śpimy na zmianę, bo oboje pracujemy
      i jedna osoba wykończyłaby się w pierwszym tygodniu.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • delta.x Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 03.11.03, 16:05
        W jednej z księgarnii katolickich.
    • netka21 Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 04.11.03, 21:16
      Wczoraj dostałam własnie tę książkę z księgarni internetowej i metodę
      wprowadziłam natychmiast w zycie. Mój synek usypiał tylko gdy leżałam odok
      Niego z cycem. Kiedy wychodziłam budził się po 10 minutach i tak 3-4 razy.
      Efekt był taki, że Jego zasypianie trwało czasami 2 godziny. Wczorajszy dzień
      był najtrudniejszym dniem w moim krótkim jeszcze macierzyństwie, dziś
      nastawiłam się na równie silne i długie protesty z Jego strony (ma charakterek
      ten mój szkrab) a On spał po 10 (!) minutach. Zdążyłam zajrzeć do Niego
      słownie raz!!! jestem zachwycona metodą a książka otworzyła mi oczy na błędy,
      które popełnialiśmy. Za jakiś czas sprobuję nauczyć Bartusia przesypiania
      całej nocy, teraz wracam do pracy i regularne nocne karmienia będą zbawieniem
      dla mojej laktacji.
      Aneta
      P.S.
      mój synek również noc przespał ślicznie budząc się równo co 3 godziny a nie
      jak ostatnimi czasy co godzinę a w ciągu dnia chichotał jak Nigdy nawet
      podczas badania przez rehabilitantkę.
    • agmusz Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 05.11.03, 11:13
      Witam,
      od kiedy mozna stosować pomysły z tej książki? Czy u czteromiesięcznego
      malucha już mozna?
      Pozdrawiam
      Agnieszka i Dominka (25.06.03)
      • mysiam Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 05.11.03, 11:54
        A mozecie podać autora?czy w empiku znajdę?
        • amko re: do agmusz i mysiam - od kiedy i gdzie kupic 05.11.03, 14:57
          Zasady zawarte w obu ksiazkach mozna stosowac od urodzenia (metode polecaja od
          urodzenia do ok. 5 lat, pozniej sa juz duze zaburzenia snu).

          Gdzie zdobyc (to pewnie bedzie reklama?)

          "Każde dziecko może nauczyć się spać" - można dostać w Merlinie - 16,50
          <"target="_blank">www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=41751&zet=adlwkdvgduozaxlpiyuwqpuwhgpqzz&ret=wys35087698>
          "Uśnij wreszcie" juz w Merlinie niedostepne, mozna kupic na Allegro 12,90
          <http://www.allegro.pl/show_item.php?item=17239217>

          pozdr. amko
          • amko jeszcze raz linki 05.11.03, 14:58
            Zasady zawarte w obu ksiazkach mozna stosowac od urodzenia (metode polecaja od
            urodzenia do ok. 5 lat, pozniej sa juz duze zaburzenia snu).

            Gdzie zdobyc (to pewnie bedzie reklama?)

            "Każde dziecko może nauczyć się spać" - można dostać w Merlinie - 16,50
            <"target="_blank">www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=41751&zet=adlwkdvgduozaxlpiyuwqpuwhgpqzz&ret=wys35087698>
            "Uśnij wreszcie" juz w Merlinie niedostepne, mozna kupic na Allegro 12,90
            <www.allegro.pl/show_item.php?item=17239217>

            pozdr. amko
            • haneczkaz Re: Oddam tą książkę mamie z Wrocławia 05.11.03, 18:09
              Mogę oddać "Każde dziecko może nauczyć sie spać" komuś kto ją sobie ode mnie
              odbierze. Jestem z Wrocławia. Zainteresowanych proszę o kontakt na priv.

              A co do metody to według mnie każde dziecko może nauczyć się spać ale nie
              każde przy zastosowaniu tej metody. Dla mojej córeczki ta metoda była zupełnie
              bezużyteczna a synek zasypiał sam od urodzenia więc nie było potrzeby próbować.
              Teraz już oboje zasypiają i śpią bez problemów.

              Może więc komuś innemu książka się przyda.

              Pozdrawiam Ola
    • kamabs Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 05.11.03, 18:11
      Dziewczyny, ja zamowilam za 14. Piszcie na priva, to podam adres. Albo jak
      przeczytamy , to mozemy sobie odsprzedac za pol ceny. Co o tym myslicie?
      Kamila
      • mrufkaa Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 05.11.03, 23:23
        Hmmm...'Kazde dziecko moze" mam przed soba i tutaj wyraznie pisza, by te metode
        stosowac po ukonczeniu przez dziecko 6-ciu m-cy, bo wtedy ustala sie rytm snu,
        na ktorym oparte sa zawarte w ksiazce wykresy...
        Co do metody "Usnij wreszcie" to wiem, ze jest ksiazka bez podtytulu, ktora
        propaguje metode opisana przeze mnie we wczesniejszym poscie. Niedawno tutaj
        na edziecku zalozylam watek z tym tytulem w tytule (smile)i tam wypowiadaly sie
        mamy, ktore owa ksiazke czytaly ( francuskiego autora?). Zainteresowanych
        odsylam do przejrzenia kolejnych stron forum.
    • kamabs Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 06.11.03, 11:02
      Dziewczyny, mowie Wam u mnie REWELACJA! Wczoraj wprowadzilam w zycie, mala
      poplakiwala 40 min, w nocy obudzila sie dopiero po 6 godz (standart- co
      godzine). Dzis przed poludniem znow zasnela sama- tym razem po 20 min! Mam
      nadzieje, ze radosc nie jest przedwczesna. Bede informowac o postepach.
      Pozdrawiam Was i dziekuje wszystkim za pomoc!!!!!
      • rosie Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 06.11.03, 19:47
        U mnie takze ogromny postep, zdarzy sie jej jeszcze pojeczec troszke ale to nie
        wrzask co 1h w nocy . W dzien zasypia po 20 sek a wieczorem po 2 min. Czasem
        jeszcze sie przebudzi nad ranem i marudzi ale koniec z cycusiem -usypiaczem .
        Dziecko i lepiej spi i samo umie zasnac jak sie rozbudzi bez podnoszenia
        straszliwego alarmu !!! R
    • dta Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 07.11.03, 00:02
      Metoda metodą, a ja nadal nie wiem jak mam zachęcić Łukaszka do pozostania w
      łóżeczku. Próbowałam uniemożliwić mu wyjście to się okropnie złości. No i jak
      ja go tak zostawię samego w pokoju to przecież może mi zasnąć na podłodze. To
      ja mam za każdym razem jak wchodzę do niego do pokoju wsadzać go spowrotem do
      łóżeczka? Czy któraś z Was ma pomysł jak to przeprowadzić technicznie?
      Dorota
      • mrufkaa Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 07.11.03, 00:28
        No, Dorota, wychodzi na to, ze wsadzac za kazdym razem. Az za ktoryms bedzie
        tak zmeczony, ze tam zasnie. Ja nasluchiwalam, gdy Julka juz kwilila sennie, to
        wracalam i sprawdzalam gdzie jest i kladlam ja prawidlowo. Zmeczone awnturka
        dziecko, juz porzadnie spiace, nie wylezie ten ochnasty raz z lozeczka... tak
        sadze smile))
        No, u mnie byloby fajnie, gdyby nie ten parszywy Guy Fawkes day. Nienawidze
        Angoli i ich fajerwerkow przez pol nocy nad glowa mojego biednego wystraszonego
        dziecka.... Spodziewam sie dzis znow wielu pobudek...
    • kamabs Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 07.11.03, 09:06
      Dzieki Bogu, ze zaczelam nauke, poki jeszcze Jagusia nie umie sama wstawac i
      wygramalac sie z lozeczkasmilesmile
      Dzis spala od 21 do 6 bez przerwysmilesmile
      Kamila
      • dorota1975 Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 07.11.03, 20:17
        A móze ktoś ma sposób na 3-latka który sam wychodzi z pokoju, ja go tam
        zaprowadzam a on znów przychodzi, potem zapiera się nogami że go biorę na ręce
        i zanoszę a on znów biegnie za mną??????????
        Jak nie umiał otwierać sam drzwi to zostawiony sam najczęściej zasypiał po
        kilku minutach nawet czasem płaczu, w różnych miejscach, czasem wśród zabawek
        na podłodze, czasem wśród ubrań które powyjmował z komody, kiedyś zasnął w
        szufladzie po wyjęciu wpierw ubrań.
        Pozdrawiam Dorota
        • pesteczka5 Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 09.11.03, 09:38
          W naszym domu chroniczne niespanie Kubusia (13m.) wprowadziło ogólny stan
          wojny. Nic nie było normalne. W nocy budził się kilkanaście razy, na cucusia i
          nie na cycusia, płakał, chciał się nosić itp. Wieczorne usypianie to była
          zabawa dla wytrwałych z finałem nie do przewidzenia.

          Mieliśmy trudności z usypianiem starszego (2,8) synka (czytamy i rozmawiamy
          przed zaśnięciem), bo nie było kiedy.
          Poza tym zero życia we dwoje - najpierw długie usypianie, potem co chwilę
          pobudki...
          O moim niewyspaniu nie wspomnę. wpadłam w jakiś dziewny stan, życia ciągłego,
          bez przerwy nocnej, bo w tych krótkich momentach Kubusiowego spania czasami ,
          paradoksalnie, nie mogłam (nie zdążyłam ) zasnąć.

          Mielismy wszyscy dość i choć byłam przeciwniczką 'metod', kupiłam książkę i
          przeczytałam w pokorze. Może ja coś robię źle, przecież cierpi cała rodzina z
          Kubą włącznie!

          Przeczytałam.

          Położyłam Kubę do łóżeczka. Ryk. Nie marudzenie, ryk. Nie, dziś nie.
          Podprowadzę go może jutro do takiego stanu, ze się wyciszy i będzie w stanie
          pobyć spokojnie sam w łóżeczku...
          Byłam spokojniejsza, nosiłam w ciemnym pokoju, świadomość, że ksiażka oferuje
          jakies wyjscie,dała mi trochę nadziei...

          Położyłam go znowu w łóżeczku i... żal mi się go zrobiło. To taka magiczna
          chwila przed zaśnięciem, bliskości, bezpieczeństwa... Ze starszym szynkiem to
          są nasze święte chwile na obgadanie dnia, pieszczotki, czytanie... Dla
          Kubusia chcę tego samego! Co to za biznes usypiać samemu! Ja też nie lubię
          przecież, wolę przytulić się do męża!

          Zrezygnowałam z metody. Lulam dalej.

          Od tej pory Kuba usypia w ciągu ok. max. pół godziny. w spokoju. Budzi się
          rzadziej - trzy razy. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Myślę, że wpływ ma
          moje filozoficzne podejście i więcej wewnętrznego spokoju.

          Ta metoda nie jest dla nas. Gdyby moje dziecko usnęło samo, miałabym niedosyt
          i tęskniłabym za tymi chwilkami tuż przed, że było samotne...

          Ale nikogo nie potepiam ani nie krytykuję. Przekonałam się nie raz, ze są
          różne dzieci i różne sytuacje. Poza tym wszystko, co się robi, trzeba robić z
          wewnętrznym przekonaniem. Jeżeli mamy wrażenie, że dziecko nas terroryzuje i
          postępujemy wbrew sobie, usypiając je godzinami, to nic dobrego. W naszym
          przypadku ja nie miałam przekonania do tej metody - choć myślę, że jak pisze
          autorka, czasami trzeba wyważyć korzyści.

          Generalnie uważam to jednak za tresurę - w szpitalach dzieci w ogóle same
          śpią, jedzą, bawią się i staja się, z braku opiekunów, mało wymagające, co nie
          znaczy, ze są szczęśliwe.

          Z drugiej strony dziecko też bywa zmeczone tym nerwowym husianiem, śpiewaniem,
          przepychankami i odłożone moze po prostu odpocząć, tak też bywa.
          Cóż, od tego są rodzice - czuli najlepiej wyczują, czego potrzeba ich dziecku
          i całemu domowi.

          A-a-a!!!
    • laura_eliza Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 09.11.03, 15:56
      Nie czytalam tej ksiazki, ale chyba wiem o co chodzi. Tez uczylam Laure
      zasypiac wychodzac pokoju. Ale ona sie nie dawala i co jakis czas i tak
      sprawdzala nasza wytrzymalosc. No i nie wytrzymalam!!! Wyobrazilam sobie moja
      kruszynke sama w ciemnym pokoju, nie wie co sie dzieje, dlaczego ktos ja tak
      kaze, nie ma do kogo sie przytulic.

      Teraz Laura ma 1,5 roku i nie przeszkadza mi ze spimy razem i ze budze sie w
      nocy 2 razy.

      To Twoja decyzja. Dziecko nie bedzie pomietac ze je zostawialas, ale ...ja nie
      potrafilam!!!!!!
      • mrufkaa Re: Czytałyscie 'Kazde dziecko moze nauczys sie s 09.11.03, 20:10
        a ja apeluje o przeczytanie ksiazki, badz chociazby zapoznanie sie z metoda
        przed wypowiedzia. Metdoda z ww ksiazki nie polega na zostawieniu dziecka w
        ciemnym pokoju, wyjsciu i oczekiwaniu az samo zasnie. Ja wracam co 3 min., ale
        ostatnio nie trzeba juz wiecej niz 2 razy, a czasem Mala zasypia w ciagu
        pierwszych 3 min. Co do ostatnich chwil przed snem, zgodnie z ksiazka, ostatnie
        pol godziny jest na zabawe, ksiazeczki i pieszczoty. Ja jeszcze po polozeniu
        Malej do lozeczka spiewam jej kolysanke, wiec wychodze, kiedy jest juz bardzo
        spiaca. Dodam, ze skusilam sie pare rzy, zeby zostac az zasnie. Efekt-
        przynajmniej jedna pobudka w nocy. Autorzy maja racje - jesli dziecko zasnie
        bez rodzica, wybudzone, powtornie zasnie samo, bo po otwarciu oczu nic w jego
        otoczeniu nie zmienilo sie w stosunku do sotatnich chwil przed pierwszym
        zasnieciem. jesli byla mam i po obudzeniu jej nie ma - jest uzasadniony alarm.
        Tak to przynajmniej dziala u nas.
        Zycze sukcesow
    • hanutek Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 11.11.03, 07:09
      To rewelacyjna książka.Dzięki niej moja córa nauczyła się sama zasypiać i
      przesypiać całe noce!!!!!!!!!!!!!!!Najważniejsza rzecz to konsekwencja, nie
      można ustapic ,trzeba się całkowicie podporządkowac temu co tam jest
      napisane.Wyglada to tak : kładziesz dziecko do łóżeczka i wychodzisz
      (oczywiśćie płacze) najpierw na 3 min ,po nichj przychodzisz głaskasz
      dzidziusia i mówisz ciepłym głosem ze mama jest w pobliżu.Potem wychodzisz na 5
      min (płacze) przychodzisz i to samo(z tym że nie zostajesz z dzieckiem tylko
      zapewniesz o swojej obecnośći) wychodzisz i przychodzisz po 7 min.Kolejne
      przerwy sa 7 min.PO pewnym czAasie dziecko samo zasnie.Wie że jesteś ze nic mu
      nie grozi i zaśnie.Cała procedira u Hani trwała niecałe 2 tyg i zaowocowała
      tym ,że moja 2 letnia cór bierze misia i idzie spać ,co sprawdza sie także w
      dzien.Nie można tylko zmięknąć i przychodzić do dziecka przed podanym
      czasem!!!!!!!bo to wszystko popsuje.Dziecku nie dzieje sie krzywda a szybko
      uczy się kontrolować swój sen.POzdrawiam i życzę powodzenia i CIERPLIWOSĆI
    • aniapatryk Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 12.11.03, 09:28
      Ja wreszcie dostałam tą książkę. Przeczytałam jednym tchem. I zobaczyłam jak
      dużo błedów popełniłam przez te 13 m-cy. Metodę wprowadziłabym na pewno ale
      niestety uzmysłowiłam sobie że nie jest to u mnie zbyt możliwe. Po pierwsze
      bark konsekwencji ze strony mojego męża, po drugie dziecko wychowuję się przez
      8 godzin z opiekunką. teraz było dużo wolnego czasu więc chciałam spróbować
      metodę. Młemu w dzień chciało sie spać, więc połozyłam go do łóżeczka i wyszłam
      z pokoju. Mały stanął w łóżeczku i zaczał płakać , ale nawet dość spokojnie.
      Niestety moj nadgorliwy mąż wleciał do pokoju wziął małego na ręce i powiedział
      że książkę wyrzuci mi za drzwi. jedyny plus tego taki że mały usnął z tego
      wszystkiego na jego rękach po sekundzie (chyba 2 raz w jego życiu). Ogólnie
      mały sterroryzował sobie tatusia. Metodę wprowadziłabym gdy tatuś byłby w
      pracy, ale niestety i ja też wtedy jestem w pracy. z opiekunką to nie ma więc
      sensu tym bardziej że moj mały odsypia noce w dzień (a opiekunce jest to
      napewno na rękę) . Czytałam że takie odsypianie to także wielki błąd. Więc jak
      się męczyłam tak się będę męczyć dalej. Zle z drugiej strony chcąc karmić
      piersią, a karmię praktycznie najwięcej w nocy to wprowadzenie tej metody nie
      ma sensu. Ale na pewno kiedy będę chciała odstawuć od cycka książka ta mi się
      przyda(aha ale muszę wcześniej męża wysłać gdzieś na Kamczatkę).Ogólnioe
      książka jest naprawdę fajna. Przy drugim dziecku spróbuję postępowac zgodnie z
      nią.
      Pozdrawiam
      • asiaap Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 12.11.03, 11:14
        ja tez zachecona dyskusja na forum zdobylam ksiazke. jestem mama 14
        miesiecznego Stasia. usypianie to byl koszmar. ostatnio dochodzilo do tego ze
        zasypial 1,5 godz wiszac na cycu i nie dawal sie odlozyc do lozeczka -zasypial
        na naszym lozku. w nocy pobudki nawet do 5 razy. uznalam ze dlugi weekend to
        dobra okazja na wprowadzenie metody. w sobote wieczorem usnal po 1h 45 min . w
        niedziele w dzien po 30 min (ale zawsze w dzien niezle zasyopial). 2 dnia
        wieczorem po 1h a 3 i 4 po niecale 30 min. w dzien zasypia blyskawicznie -nie
        zdaze ani razu wejsc. przerwy miedzy spaniami wynosza u nas 5,5 godz . jak
        trzeba to budze go z dziennej drzemki i rano. moge wiec powiedziec ze dosc
        szybko odnieslismy sukces. pozostalo jednak budzenie sie w nocy . maly budzi
        sie jak wchodzimy do pokoju (spimy w jednym). po 2 pobudce zabieram go do
        lozka . dzis zamierzamy wyniesc sie do drugiego pokoju i zobaczymy jak bedzie
        pozdrawiam
        Asia
        • delta.x Re: Czytałyscie "Kazde dziecko moze nauczys sie s 12.11.03, 13:35
          Tak, to jest bardzo istotne żeby spać w osobnym pokoju. W książce pisze, że
          tak jest łatwiej. Myśmy od początku przenieśli się do innego pokoju i po 1
          dniu pełny sukces. Znajomi tak nie zrobili i mieli więcej problemów a i do
          dziś nie odnieśli całkowitego sukcesu.
    • omn3 Gdzie moge zamowic ta ksiazke???? 12.11.03, 14:19
      Czesc.Gdzie moge zamowic ta ksiezke,na jakiej stronie.Dziekuje na odpowiedz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka