Dodaj do ulubionych

frytki i otyłość

21.09.09, 07:47
wczoraj. przygotowuje obiad, wyciągłam jakieś pulpety z lodówki, mąż struga ziemniaki i nagle słyszę: " zrób mi frytki!"
Cholera jasna! normalnie mnie szlag trafił! mąż 184 cm/136 kg, niby na diecie od kilku dni jesteśmy (ja od miesiąca- schudłam 4 kg), a ten sobie frytki zażyczył. wkurzyłam się, mówie podniesionym tonem, że co to za dieta, jak ty chcesz te frytki! kto będzie koło ciebie biegał jak się pochorujesz?! jaki ty przykład dajesz dziecku? chcesz, żeby tak samo wyglądała????!!! w rodzinie duże sklonności do tycia, cukrzyca i choroby serca, nerek... mówię mu o tym ale to go nie rusza....
poszedł do pokoju z Małą a ja mu zrobiłam te pieprzone frytki i zaniosłam do pokoju. i jeszcze mu piwko przyniosłam, żeby "obiadek mu smakował" NIE TKNĄŁ NICZEGO. kolacji też nie jadł.
pogodziliśmy się w nocy, teraz niby ok...
ale... wie że musi schudnąć, ale nie potrafi się w żaden sposób zmobilizować, o żadnej diecie nie chce słyszeć, a z ćwiczeń to tylko sex... sad
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 07:53
      Nie łapię.Wrzeszczysz że .....,a potem robisz te śmiercionośne frytki i jeszcze
      piwo dodajesz.Po co?
    • beataa122 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 07:59
      Hmmm.obydwoje musicie być konsekwentni-mAZ ewidentnie gra Ci na uczuciach...głodny jest i zły.Nie daj się-on musi zrozumieć,że otyłość to poważny problem.Mój mąż również jest na diecie-z tym,że traktuje to śmiertelnie poważnie-ostra dieta,10km spacery(jest jeszcze zbyt otyły by ćwiczyć).Pokazałam mu kilka programów na tvn style i discovery o skutkach otyłości a potem wymusiłam badania u lekarza...od tamtej pory ciężko pracuje nad sobą chociaż strasznie mu ciężko nie ulegać pokusom.Nie chcę żegnać się z nim w wieku 40 lat...ma 170 cm i 140 kg...ale przez ostatnie trzy tygodnie bez farmakologicznych wspomagaczy schudł 4 kilo-zawsze dobry początek...
      • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:21
        gryzelda żeby mu zrobić na złość i mu dopiec. bo ja wrena jestem.
        • gryzelda71 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:23
          Ale wiesz o tym,ze w ten sposób nie pomożesz?
        • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:24
          mój do lekarza nie pójdzie za żadne skarby świata.... próbuje go zaciągnąć od... daaaawna i NIC. już nie wiem co robić... nic nie pomaga, chyba go zacznę straszyć, że jak tak dalej będzie to nie doczeka 18-nastki córki. Ludzie on ma dopiero 25 lat!
          • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:28
            ja sama przeszłam na dietę, żeby mu było łatwiej zacząć i żeby zobaczył, że nie trzeba dużo wysiłku, żeby zobaczyć pierwsze efekty... no ale to nic nie daje, męczyłam go jeszcze przed ślubem, żeby coś ze sobą zrobił... wczoraj to już chciałammu powiedzieć, że jak nie zrobi nic ze sobą to będzie separacja.... Prośby, grożby i tłumaczenia nic nie dają...
            • mariolka99 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:50
              Powiedz mu że jest obleśnym tłuściochem,a grubasy mają problemy z
              potencją i niedługo nici z sexu, może wtedy załapie.
              • gryzelda71 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:51
                W wątku gdzie mąż mówi do zony,że jest za gruba został okrzyknięty chamem.Tu
                żonie się radzi,żeby była chamska.Bardzo ciekawewink
                • a-ronka kup herbatę 21.09.09, 08:54
                  odchudzającą dla mężczyzn z Herbapolu.Każdy market to ma.

                  No i powiedz gdzie odchudzanie jak jecie ziemniaki? Ryż
                  brązowy,kasza ale nie ziemniaki ,frytki.
                  Zmień kryteria jedzenia i będzie ok.Nie kupuj bułek,kiełbasy nie
                  smaż na tłuszczu a zobaczysz efekty.Zaczęły się jabłka więc odchodzi
                  kolacjasmile
                  • umasumak fryty odpadają, ale ziemniaki? 21.09.09, 10:31
                    100 gr ziemniaków z wody, ma około 72 kalorii. Brązowy ryż 345.
                    • myga Re: fryty odpadają, ale ziemniaki? 21.09.09, 10:34
                      Uma, kalorie to nie wszystko. Poza tym ryzu 100 gr to jeden ziemniak, a 100 gr
                      ryzu (liczy sie suche ziarno) to pelen talerz. Napewno zrowszy i bardziej
                      podkrecajacy przemiane materii jest brazowy ryz, niezaleznie od ilosci kalorii.
                      • umasumak Oczywiście 21.09.09, 10:37
                        ale ziemniaków nie powinno się całkiem eliminować. Z wody, czy nawet pieczone w
                        łupce, nie są aż tak kalorycznym daniem. Tylko nie można dodawać masła itp
                        • myga Re: Oczywiście 21.09.09, 10:45
                          Zdecydowanie masz racje. Ziemniaki maja mase zdrowych mikroelementow i witamin,
                          ale facet, co to wazy 130 kg i ma rozepchany zoladek nie zje jednego ziemniaka,
                          ale miche.
                      • umasumak Re: fryty odpadają, ale ziemniaki? 21.09.09, 10:38
                        No a biały ryz ugotowany ma i tak prawie 2x więcej kalorii niż ziemniak
                        • myga Re: fryty odpadają, ale ziemniaki? 21.09.09, 10:46
                          Oczywiscie, bialy ryz narazie trzeba odstawic, najlepszy rodzimy peczak.
                • mariolka99 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 09:50
                  Ciekawe nie ciekawe, ale pewne jedno: my sobie pogadać możemy, ale
                  gdybyś to Ty była tłusta to on nie miałby oporów żeby Ci to dobitnie
                  uświadamiać. Potem znalazłby sobie młodszą i szczuplejszą, bo mu się
                  żona po dzieciach roztyła wink
                  • gryzelda71 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:19
                    Może nie znasz takich panów,ale są uwierz tacy,którzy zdają sobie sprawę,że
                    jędrny tyłek i cycki nie trwają całe życie.
                    I obecnie panie tez zmieniają na młodszych i szczuplejszych,bo sie pan rozpasłsmile
          • kunegunda32 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 13:27
            Jagodka, nie przejmuj się, ja mimo że po Żywieniu człowieka, też mam problemy z
            mobilizacją mojego chłopa do odchudzania (170cm/95kg)wygląda jak ja, a ja w 9
            m-cu jestem. I ani prośby, ani tłumaczenia, ani groźby tu nie dają rezultatu. W
            końcu jak moja siostra która, nota bene też do najszczuplejszych nie należy i
            własnie jest na diecie, walnęła mu umoralniającą mówkę na temat otyłości i
            odchudzania to trochę nim to trząsnęło. Może Twój jak mu ktoś, obiektywny, np.
            znajomy, powie że jest za gruby i że powinien się odchudzać to coś to pomoże. W
            tej chwili, z moją pomocą, okazało się że zamiast 3 bułek na śniadanie można
            zjeść jedną pełnoziarnistą bułkę orkiszową i się najeść. Mój nie lubi ryżu i
            kasz, ponieważ ziemniaki i frytki odpadają, to je symboliczną łyżkę ryżu, na
            odczepnego, do mięsa i michę surówki do tego. Polecam też makaron sojowy lub
            ryżowy, mojemu smakuje nawet do bitek wołowych.Jako zapychacz jabłka, do woli. I
            woda, dużo wody. Egzamin zdaje też patelnia grilowa do smażenia. Wystarczy
            posmarować oliwą i wrzucić np. pierś w kuraka, zamarynowaną w przyprawach,
            bomba. W każdym razie mój jest zadowolony. Po za tym np. lubi cukinię
            faszerowaną mielonym indykiem w sosie pomidorowym, zjada bez dodatków. Teraz co
            prawda to raczej coś prostego bo ja długo w kuchni stać nie mogę ale jakoś sobie
            radzimy. Chodzi głównie o to żeby nie zakazywać i nie wrzeszczeć (wiem z
            autopsji jakie to trudne) ale żeby tłumaczyć i decyzję pozostawiać jemu, no i
            chwalić za każde zgubione 10 gram. Jak zażąda znowu frytek możesz powiedzieć "
            Proszę bardzo, ale psujesz swoją ciężką pracę nad schudnięciem? nie szkoda Ci
            tego?" Mój na wypominanie i karcenie reagował jeszcze większym oporem i żarł
            jeszcze więcej. Wbrew pozorom, ludzie są bardzo przywiązani do jedzenia i na
            jakiekolwiek restrykcje żywieniowe reagują bardzo emocjonalnie i traktują je jak
            zamach na ich wolność osobistą. Tak więc operację odchudzania trzeba
            przeprowadzać bardzo dyplomatycznie.
    • laminja Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:52
      skoro zmierzaliście jeść ziemniaki to już postać w jakiej są spożywane nie ma aż
      takiego znaczenia... do tego pulpety - pewnie w sosie. Super dieta!
      • umasumak Jak to nie ma różnicy? 21.09.09, 10:35
        Ziemniaki z wody 100 gr to 72 kcal, frytki 252
        • laminja Re: Jak to nie ma różnicy? 21.09.09, 10:46
          Tylko ziemniaków z wody zjada się często więcej niż frytek
          a jak dorzucisz do tego pulpety i sos to już zdecydowanie nie będzie obiad
          dietetyczny.
          • umasumak Re: Jak to nie ma różnicy? 21.09.09, 10:57
            jaj ktoś podchodzi poważnie do diety - to nie zje 10 ziemniaków, tylko
            jeden/dwa. Zdecydowanie lepsza opcja niż 100 gr frytek
          • wieczna-gosia Re: Jak to nie ma różnicy? 21.09.09, 11:14
            pulpety z indyka rozumiane jako gotowane miesko z przyprawami to nie
            jest obiad dietetyczny? Z sosem rozumianym jako woda z tych pulpetow,
            przecier pomidorowy, warzywa, przyprawy to nie jest dietetyczne?

            A przepraszam jakie? niesmaczne co najwyzej smile chociaz ja lubie smile

            i sie nie zgadzam- frytek z 3 ziemniakow wychodzi tyle co nic- 3
            gotowane ziemniaki dla mnie to bardzo duzo.
        • wieczna-gosia Re: Jak to nie ma różnicy? 21.09.09, 10:46
          boi to popluczyny po montignacu smile ze niby obecnie sa strasznie
          modyfikowane genetycznie (prawda prawda ale akurat we Francji a w
          Polsce spokojnie dawne odmiany ziemniakow mozna spotkac) i maja
          wysoku Ig czyli podnosza poziom cukru we krwi- mi akurat nie podnosza
          w zaden sposob wyrazny. Poza tym sa (dosc) czasochlonne do
          przygotowania poobierac trzeba, pokroic- ogolnie nie jest tak zle z
          bilansem energetycznym smile
    • myga Re: frytki i otyłość 21.09.09, 08:53
      > wczoraj. przygotowuje obiad, wyciągłam jakieś pulpety z lodówki, mąż struga zie
      > mniaki i nagle słyszę: " zrób mi frytki!"
      __________
      Co to za dieta - jakies pulpety oraz ziemniaki? Zacznij zdrowo gotowac, to
      schudnie i nawet sam tego nie zauwazy.
      • kasia191273 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 09:12
        ziemniaki sa jak najbardziej elementem zdrowej diety odchudzajacej,
        podobnie makarony czy ryz- NALEZY je jesc, tylko porcja dozwolona to
        125 gr. Czyli dwa male ziemniaczkiwink

        Frytki mozna czasem rowniez, ale takie z piekarnika, i nie wiecej
        niz 150 gr. na osobe.
        • myga Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:26
          Ziemniaki z wody owszem, sa zdrowe, ale nie dla osoby ktora wazy 130 kg.
          Powinien narazie przejsc na kasze, gryczana albo peczak.
          • 3-mamuska myga 21.09.09, 10:52
            nie kazdy lubi ryz ,czy penczak ,ja ta wole zjesc 2 ziemniaki niz kope ryzu ,za
            szybko po ryzu czuje sie glodna i moge zjesc wiecej, niz tych nieszczesnych
            ziemniakowr.Kazdy lekaz ci powie ze dieta te ma byc smaczna, to tak jak zmuszac
            kobiete w ciazy do picia mleka chodz ma odruch wymiotny,wcale na zdrowie nie wyjdzie
            • myga Re: myga 21.09.09, 10:56
              3-mamuska napisała:

              > nie kazdy lubi ryz ,czy penczak ,ja ta wole zjesc 2 ziemniaki niz kope ryzu
              _________
              na zdrowie.
    • 18_lipcowa1 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 09:27
      tak tak
      dalej rob fryteczki tlusciochowi i piwko podawaj pod nos
      nie zezarl? dobrze, lepiej dla niego
    • nihiru Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:09
      > Cholera jasna! normalnie mnie szlag trafił! mąż 184 cm/136 kg, niby na diecie o
      > d kilku dni jesteśmy (ja od miesiąca- schudłam 4 kg), a ten sobie frytki zażycz
      > ył. wkurzyłam się, mówie podniesionym tonem, że co to za dieta, jak ty chcesz t
      > e frytki! kto będzie koło ciebie biegał jak się pochorujesz?! jaki ty przykład
      > dajesz dziecku? chcesz, żeby tak samo wyglądała????!!! w rodzinie duże sklonnoś
      > ci do tycia, cukrzyca i choroby serca, nerek... mówię mu o tym ale to go nie ru
      > sza....
      > poszedł do pokoju z Małą a ja mu zrobiłam te pieprzone frytki i zaniosłam do p
      > okoju. i jeszcze mu piwko przyniosłam, żeby "obiadek mu smakował" NIE TKNĄŁ NIC
      > ZEGO. kolacji też nie jadł.


      Straszna z Ciebie sekutnica.
      I fakt, ze robisz to (niby) dla jego dobra, nie usprawiedliwia takiego głupiego
      zachowania.
    • gaskama Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:14
      Jezu! 136 kg przy 184 cm w wieku 25 lat. Samobójca. Nie ma jeszcze
      żadnych problemów ze zdrowiem? Mój niemąż w wieku 30 lat przy 180 cm
      ważył 96 kg. Ciśnienie miał takię, że przy badaniach pracowniczych
      chcieli go zabrać do szpitala. Zaczął uprawiać sport. Teraz w wieku
      37 lat waży 76 kg i trzymą tę wagę czwarty rok.
      • 3-mamuska Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:45
        Wiesz chamstwem nic nie zdzialasz,najgorsze podejscie to takie glupie
        gadanie.Jesli nie bedzie chcial to nic nie zrobisz!!!Ty bedziesz gotowac w domu
        dietetycznie a on na miesci bezie podjadal batony i fast food.Ja jak sie
        odchudzalam to robilam sobie male nagrody jesli raz na kilka tygodni mialam
        straszna chcec na frytki to jadlam jedna porcje bylo latwiej wytrwac w dalszych
        staraniach.Idz sama do dietetyka,posc mu program o zywieniu np.na tvn style w
        sobte jest taki program,ja schudla 15 kilo jedzac normalne obiady,
        salatke.poprostu na malym talerzu mieso z grlila lub gotowane,do tego 2 3
        ziemniaki, nie jadlam po 18,jadlam 1 ciastko do kawy codziennie.Najwazniejsze to
        regularne posilki,i zamieniki majonez na dietetyczy zamist smietany jogurt,chleb
        ciemny bez masla 2 kromki rano 2 wieczorem ,po kilku tygodniach kolacje
        zamienilam na salatki owocowe i o zgrozo w kazda sobote bylam na dyskotece i
        wypijalam 2 piwka (ale od 22.00 do 6 rano nie schodzilam z parkietu)tak mowiac
        do niego nic nie zdzialasz tylko bedzie sie czul jeszcze gorzej i bedzie chcial
        to zajesc, nie przy tobie ale na boku kiedy ty nie widzisz.Cale zycie mam mi
        dogadywala dopiero po wyjsciu za maz gdzie mialam wsparcie meza udalo sie
        zrzucic zbedne kilogramy.
        • loganmylove Re: frytki i otyłość 21.09.09, 10:55
          Moj brat z bratową są otyli,nie mają nadwagi tylko są już mocno otyli. Od ok
          2-3mies nie pamiętam dokładnie stosują dietę z książki Nie mogę schudnąć. Z
          grubsza polega na odżywianiu się cyklami-proteiny potem proteiny i warzywa. Nie
          glodują, jedzą całkiem sporo łącznie z deserami ale wg przepisów z książki. Dużo
          jaj, mięsa, otrębów itp. Brat schudł 16 kg, bratowa 12-czują się coraz lepiej
          mają motywację i są naprawdę zadowoleni. Może warto spróbować? Brat twierdzi (to
          on gotuje w tej rodzinie) ze naprawdę da sie bez jakiś strasznych wyrzeczeń.
          Ogólnie nie jestem zwolenniczką diet rozdzielnych ale ta wygląda całkiem nieźle,
          przejrzał ją mój mąż który żywieniem zajmuje się zawodowo i nawet się nie
          czepiałsmile Co znaczy że jak mi się nie uda naturalnie schudnąć po ciąży to sama
          spróbuję tak zacząć jeśćsmile
          • lipsmacker Re: frytki i otyłość 21.09.09, 23:00
            Ja wlasnie w weekend trafilam na te ksiazke i od wczoraj stosuje -
            narazie pierwsza faza 'uderzeniowa' same bialko. Maz wraca z
            zagranicy za tydzien i tez go zamierzam na nia przestawic - ma 41
            lat, 176cm/116kg, od lat problemy z cisnieniem, jego brat o podobnej
            tuszy (z tym ze dodatkowo palil jak komin, cisnienia nie leczyl i
            mial stersujaca prace - zaden z tych punktow nie dotyczy mojego
            meza) zmarl nagle wlasnie w wieku 41 lat...
    • triss_merigold6 Re: frytki i otyłość 21.09.09, 11:08
      Uprawiasz z nim seks?! Przecież to obrzydliwe, żeby młody facet miał
      taką nadwagę.
    • angazetka Re: frytki i otyłość 22.09.09, 01:07
      Twój mąż ma faktycznie poważny problem z wagą. Ty za to masz poważny
      problem z wrednością.
      • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 07:08
        to nie jest tak, że gotuje tłusto albo coś takiego. Na tamten obiad miały być 2 (dwa) ziemniaki i 1 pulpet i micha sałaty. Mięso indycze gotowane i w ziołach bez jakiegokolwiek sosu. Jest to dieta jedz połowe, póżniej jak już żołądek się przyzwyczai do mniejszych porcji ławtiej jest jeść mniej. Białe pieczywo znieniłam na razowe, bułek nie kupujemy i nie kupowaliśmy nigdy, kiełbasy nie smaże (kupuje tylko wędliny na kanapki), jemy spore ilości jabłek zamiast np. drugiego śniadania a na kolacje mineralna. Mąż pije spore ilości wody i nie podjada na mieście bo nie ma ta to czasu (taka praca). Rano pobudka o 5, jedzie do pracy wraca o 16. obiad już wtedy czeka na niego (robie 1 danie zawsze), póżniej obowiązki domowe lub pomoc teściom na polu (wykopki, prace domowe ogólnie rzecz biorąc) pobawi się chwilkę z córką, o 19:30 kąpiel Małej i dalej pracuje w domu albo rozmawiamy. idziemy spać ok. północy wykończeni całodzienną gonitwą. Mąż z racji zawodu musi dość sporo chodzić.
        któraś pisała jak mogę z nim uprawiać sex? Mogę i chcę to robić bo go kocham...
        Stara się schudnąć, ale waga ciągle stoi w miejscu a czasem nawet rośnie... crying gdy mi wyskakuje z takimi tekstami to mnie po prostu trafia, że to o co się wspólnie staraliśmy tak łatwo przekreśla...
        PS: nie jestem spasła po dzieciach jak to jedna z was sugerowała, wróciłam do wagi sprzed ciązy i mam zamiar zrzucić jeszcze z 4 -6 kilo...
        • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 07:10
          aha a to piwko i frytki to było zeby go wkurzyć, wiedziałam że nie zje niczego.
        • kali_pso Re: frytki i otyłość 22.09.09, 08:22

          Dorosły facet, z 130 kg na sobie na kolację ma pić mineralną?
          I Ty się dziwisz, że on jest głodny?wink

          Poza tym- wazne jest co ze sobą łaczysz- mięso i sałata tak, ale
          mięso+ziemniaki+sałata?
        • beataa122 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 08:22
          Jak tak to spoko-wiesz o co chodzi widzę...tylko mąż nie zdaje sobie sprawy jakie to ważne dla niego-schudnąć...Po prostu coś musi nim wstrząsnąć bo taka waga to nie przelewki.Jeśli chodzi o seks to wg mnie waga nie ma tu żadnego znaczenia ;D Mój mąż jak zaczęliśmy chodzić ze sobą też szczypiorkiem nie był-ale niektórzy nie zakochują się tylko w wyglądzie winkMam nadzieję,że Twojemu mężusiowi wróci rozsądek-prawdopodobnie jest tak,że on zdaje sobie sprawę z tego,że musi się odchudzać i że ma problem ale nie chce się przyznać,że bez Twojej pomocy i wsparcia nic nie zdziała-taka to męska psychika.Bądź uparta i wspieraj go-nic nie zdziałasz robiąc na złość.Teraz dużo zależy również od Ciebie.Powodzenia i trzymam kciuki bo to ciężka walka.
          • fajnyjagodka88 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 15:14
            > róci rozsądek-prawdopodobnie jest tak,że on zdaje sobie sprawę z tego,że musi s
            > ię odchudzać i że ma problem ale nie chce się przyznać,że bez Twojej pomocy i w
            > sparcia nic nie zdziała-taka to męska psychika
            o to to! chyba ty jedna mnie rozumiesz.... dzięki kiss
            • mshyde Re: frytki i otyłość 23.09.09, 01:03
              Powiedz mu, ze za kazde zrzucone 2 kilogramy dostanie jeden obiad z
              frytkami wink albo ze raz w tyg moze zjesc co chce jesli przez reszte
              czasu beddzie trzymal diete - tylko w rozsadnych granicach. I nie
              smaz ziemniakow od poczatku, obgotuj, pokroj dosc grubo w kliny,
              prysnij oliwa w sprayu albo lekko posmaruj i upiecz w piekarniku,
              nie calkiem to samo ale zawsze. To kobiety lubia sie umartwiac
              dieta, faceci niekoniecznie.
        • moofka Re: frytki i otyłość 22.09.09, 15:33
          no no
          i to bez tych bulek, na jednym pulpeciku dorobil sie 50kg nadwagi?
          albo pierdaczysz za przeproszeniem, albo nie wiesz, co on zjadza w ciagu dnia
          • zmyslona2 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 17:25
            99% zapuszczonych grubasów twierdzi,że oni przecież wcale dużo nie jedzą , taaaa
            bo taką kolosalną wagę to przecież od nadmiaru powietrza się nabywatongue_out

            przeraża mnie jak widzę takich właśnie niespełna 30latków , albo nawet koło 25 ,
            zapasionych, ociężałych o niezgrabnych ruchach z których latem pot scieka
            litrami, a już totalnie mnie rozwala estetycznie gdy taki jeden z drugim od
            nadmiaru ciepła bez najmniejszego skrępowania chodzi po mieście i prezentuje
            dumnie upasiony brzusio, który spokojnie pomieścił by osmioraczki w 9 miesiacu
            ciazytongue_outtongue_outtongue_out
            sory, ale mnie osobiście opasły młody mężczyzna odrzuca, wręcz brzydzi,nie
            wyobrażam sobie seksu z kimś takim
    • deodyma Re: frytki i otyłość 22.09.09, 17:57
      jestes niekonsekwentna i tyle.
      • semijo Re: frytki i otyłość 22.09.09, 18:35
        Według mnie najlepsza jest dieta wg Montignaca, czyli nie wazne ile
        jesz ale ważne co jesz. Ziemniaki, biały ryż, piwo, słodycze, biała
        mąka - zabronione. Tłuszcze łączysz z warzywami a węglowodany z
        białkami. To tak w skrócie. Wiecej tu:

        www.montignac.com/pl/la_methode_concept.php
        • denay Montignac 22.09.09, 23:24
          jest chyba w ogóle najlepszy
          Zwłaszcza dla osób, które mają w rodzinie obciążenie cukrzycą, bo
          opiera się własnie na produktach o niskim indeksie glikemicznym
          Miałam cukrzycę ciążową - lekarka poleciła metodę Montignaca jako
          najlepszy sposób na odżywianie się w ogóle, a nie tylko przy
          zagrożeniu cukrzycą. Potem to zarzuciłam.
          Od czterech miesięcy z powrotem jem "montignacem"
          zero ziemniaków, białego ryżu, białej mąki, cukru.
          Wcale nie jestem jakoś szczególnie restrykcyjna.
          Pracę mam siedzącą i stanowczo za mało ruchu
          ale jedząc zgodnie z metodą, do syta, często też słodkie
          (ale na fruktozie albo ksylitolu)
          zeszło ze mnie ca. 10kg.

          Na pewno nie jest metodą głodzenie się.
          Lepiej się przejść do dietetyka...
    • marzeka1 Re: frytki i otyłość 22.09.09, 18:37
      O matki i córko, 25 lat i 136 kg??? Toż to kula tłuszczu.Cóż, zabije się na
      własne życzenie, skoro unika lekarza i nie chce nic z tym zrobić, za to chce
      zażerać się śmieciami w postaci frytek.
    • freederike Re: frytki i otyłość 23.09.09, 10:42
      choroba Twojego męża podchodzi już pod otyłość olbrzymią i
      przepraszam, że to napiszę, bo każde starania o zrzucenie wagi są
      dobre, dieta niewiele tu pomoże. To nie 5kg nadwagi do zrzucenia
      przed sylwestrem. Nie wiem co Ci poradzić, bo jeżeli mąż sam nie
      zechce siebie ratować to sprawa jest beznadziejna. Musisz tak
      działać, aby mu uświadomić, że sprawa jest poważna. On już powinien
      przyjmować leki przeciwcukrzycowe i przeciwmiażdżycowe, a tymczasem
      nie chce słyszeć o lekarzu. Poczytaj może na www.otylosc.org opinie
      osób otyłych, pogadaj na forum z tymi, którzy walczą z problemem.
      Myślę że zyskasz tam większą pomoc, niż na forum gdzie otyłość nie
      jest postrazegana jako choroba, a otyły równa się zapasiony na
      własne życzenie i w najlepszym przypadku zasługuje na litość.
      • beataa122 Re: frytki i otyłość 24.09.09, 22:55
        freederike masz w zupełności rację,to już naprawdę poważny problem.Trzeba mężowi uświadomić na wszelkie możliwe sposoby,że to nie przelewki i (nikomu nie życzę źle) że może się to zakończyć dla niego tragicznie.Ja swojemu powoli uświadamiałam fakt,że jeśli nie weżmie się za siebie może się zdarzyć tak,że wnuków nie doczeka...to bolesna prawda ale czasami trzeba drastycznych metod.Poza ty sprawa jest o tyle poważna,że przy takiej otyłości uprawianie sportu już nie jest takie oczywiste.Przydaje się trener,dietetyk,środki farmakologiczne...oj długa droga...
      • ataner1961 Re: frytki i otyłość 22.11.09, 22:05
        Witam, jestem studentką piątego roku psychologii i pisz ę pracę
        magisterską na temat pacjentek z otyłością. Zebrałam już grupę ponad dwudziestu
        osób, ale to za mało, by badania były rzetelne, a wyniki trafne. Dlatego osoby
        zainteresowane wzięciem w nich udziału bardzo proszę o kontakt mailowy:
        ataner1961@interia.pl To fajna okazja, by trochę zagłębić się we własnym wnętrzu
        oraz porównać swoje sposoby zaradcze, z funkcjonowaniem innych kobiet w podobnej
        sytuacji. Oczywiście udzielone odpowiedzi będą tajne i badanie ma charakter
        anonimowy. Bardzo proszę o kontakt.Pozdrawiam cieplutko, Barbara
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka