Dodaj do ulubionych

mam problem

30.09.09, 21:24
POradzcie cos prosze.
Mam otoz problem z gmina w jakiej mieszkam. A dokladniej z ich
ochota na ok 150m2 mojej dzialki.Ale od poczatku.Bylam w gminie i
okazalo sie ze wedlog planu zagospodarowania jaki jest opracowywany
dla mojej miejscowisci z tyly mojej dzialki ma pojsc droga. Ma to
byc co prawda slepa uliczka wiec nie ruchliwa ale gmina chce bym
dala pod nia kawalek dzialki czyli na calej jej dlugosci tam ok 4m w
globa.Razem ma byc tego ok 150m2.

Dzialka jest duza bo ponad 2000 m2 ale mi nie odpowiada ten pomysl.I
jest problem drugi.Bo za mna sa inni uztykownicy ktorzy maja
dzialeki i oni chca tej drogi.jednak ja stoje im na przeszkodzie
(chca dzielic i budowac tam domy). No i mam klopot.Bo jak nie wyraze
zgody i sie postawie to oni nie poparceluja tych dzialek a co za tym
idzie nie postawia domow. Przyznam ze te domy mi nie pasuja tam bo
kupilismy te dzialki z mysla o przestrzeni itd. NO i jak myslicie
mozna mnie przymusic do oddania dzialki pod droge? albo gmina moze
mnie zmusic do sprzedazy?
Obserwuj wątek
    • caffe_mocca Re: mam problem 30.09.09, 21:29
      Wydaje mi się ze moze ci zmusić.
      Jesli tamte działki sa budowlane to maja prawo do dojazdu [uzyczenie
      drogi dojazdowej] - jesli jedyna droga moze powstac z wykrojenia twojej działki
      - to raczej tak sie stanie .
      ps. spytaj jeszcze na tym forum Muratora dział prawo i finanse :
      forum.muratordom.pl/prawo-i-finanse,f106.htm
    • asiek_k Re: mam problem 30.09.09, 21:32
      nie wiem czy mogą cie zmusic , ale mam nadzieje, że tak. Ja jestem po tej
      drugiej stronie i nie mogę zbudować domu bo ktoś się nie zgadza oddać/sprzedac
      kawałeczka na drogę.
      • caffe_mocca Re: mam problem 30.09.09, 21:34
        Wydaje mi sie ze ten fragment przesadza:
        wedlog planu zagospodarowania jaki jest opracowywany
        dla mojej miejscowisci z tyly mojej dzialki ma pojsc droga
        .
        oczywiscie mozna protestowac, sadzic sie z gminą etc, ale raczej prawo stoi po
        stronie gminy i tamtych działek którer nie maja dojazdu
        • e.logan Re: mam problem 30.09.09, 21:54
          sluchaj ale na chwile obecna dzialki tam maja dojazd.Jednak ich
          wlasciciele chca polowe dlugosci ich sprzedac. Ale wiadmo nikt nie
          kupi dzialki bez dojazdu i chca dac z swoich dzialek czesc a czesc
          mam dac ja tyle ze mi to nie odp. bo ja nie mam w planach jej
          sprzedac ani dzielic na dwie wiec droga mi nie potrzebna.
    • baba06 Re: mam problem 30.09.09, 22:29
      odkąd w życie weszła specustawa drogowa to gmina chyba może zająć część działki
      pod drogę
      p.s. słynna sprawa Gmurków w Warszawie
      • a.k.77 Re: mam problem 01.10.09, 13:20

        specustawa działa tylko pod duze inwestycje. Tu będzie raczej
        wchodzić w grę sądowe ustalenie służebności drogi koniecznej. Możesz
        spróbować bronić się w ten sposób, żeby to właściciel ziemi, która
        ma zostać rozpalcelowana na działki poświęcił część tej ziemi na
        ustanowienie dojazdu do działek.
        • czar_bajry Re: mam problem 01.10.09, 14:12
          Posadź na spornym terenie choinki, nie żadne jałowce tylko choinki, świerki no
          las po prostu. Jak gmina będzie chciała ten teren to za wycięcie lasu zapłaci
          kupę kasysmile
          Mój sąsiad tak zrobił i całkiem nieźle na tym wyszedłtongue_out
          • jamesonwhiskey Re: mam problem 01.10.09, 14:24
            rece opadaja jak sie takie cos czyta ,
            nie ma jak to zwyczajna ludzka zyczliwosc,

            na marginesie nie wiem dlaczego piszesz ze masz dac
            zaplaca ci za to

            mozesz to oczywiscie blokowac no ale chyba az takim burakiem nie jestes
            • ola_motocyklistka Re: mam problem 01.10.09, 14:28
              Mam nadzieję że siła blokowania nie unieszczęśliwi tylu ludzi co
              kilkunastoletnie blokowanie inwestycji na przykładzie stolicy.
              Ja bym się zastanowiła, jak z korzyścią dla siebie kompromisowo rozwiązać tę
              sytuację, sprzedać dość dobrze?
            • arwena_11 Re: mam problem 01.10.09, 14:33
              Sprawdź dokładnie plany zagospodarowania terenu. Jeżeli ta droga
              była w planach juz dawno, to pewnie pozostanie ci tylko dogadanie
              się z gminą co do ceny. jeżeli jednak powstaje teraz, bo właściciele
              działki dziela grunt na mniejsze kawałki, to mozesz walczyć. Bo jak
              kupowałaś teren to tej drogi nie było w planach.
              Moja znajoma kupowała działkę budowlaną i od razu miała
              zapowiedziane i tak było w papierach, ze są plany zrobienia rowy
              melioracyjnego na kawałku działki. Kupiła więc za mniejszą cenę ten
              kawałek, który potem by straciła ( ale na razie nie wiadomo kiedy ),
              nie może go ogrodzić itd.
              Służebność drogi to mają załatwić ci co sprzedają grunt aby był
              dojazd do działek. Z jakiej racji ty masz tracić. Ewentualnie mozesz
              im zaproponować, zeby odkupili od ciebie ten kawałek, po cenach
              rynkowych.
              • jamesonwhiskey Re: mam problem 01.10.09, 18:14
                > się z gminą co do ceny. jeżeli jednak powstaje teraz, bo właściciele
                > działki dziela grunt na mniejsze kawałki, to mozesz walczyć. Bo jak
                > kupowałaś teren to tej drogi nie było w planach.

                ale o co ma walczyc,
                o bycie najbardziej znienawidzona osoba w calej okolicy ?

                dlugosc dzialki zmniejszy sie z 50m do 46m no normalnie dramat
                narodowy

                jedyne rozsadne rozwiazanie to wziasc za ten kawalek jak najwiecej sie da ,
                mozna nawet ponegocjowac z zasiadami
                wartosc ich ziemi wzrasta z droga, bez drogi to nieurzytki

                jesli jednak droga w planie byla wczesniej, to nie wiem nad czym sie tu wogule
                zastanawiasz
            • e.logan Re: mam problem 01.10.09, 19:56
              Wiesz jak oni mi zaplaca -50% wartosci rynkowej tego kawalka. A to
              dlatego ze to doroga publiczna a nie inwestycja .Nie dosc ze moge
              pozegnac sie z spokojem majac droge z kazdej strony dzialki to
              jeszcze mam na tym stracic finnsowo?.. A co ma to wspolnego z
              zyczliwoscia?..Dlaczego ja mam myslec o ich dojazdach ?Dotychczas
              ich domy staly na tylach jakis dzialek a teraz chca miec swoja
              ulice.OK Ale dlaczego my mamy na tym tracic?Czy jak budowali te domy
              to nie wiedzieli ze beda stac na tylach dzialek? Akurat ja ma duza
              dzialke i ok 150m to nei tak duzo ale gdyby ktos mial dzialke 80m i
              mmial tez oddac te 150m to co tez nie byloby problemu?..
            • e.logan Re: mam problem 01.10.09, 20:01
              To niech oni z zwyklej ludzkiej zyczliwosci zostawia mnei w spokoju.
              Kupilam dzialke z spokojnym tylem gdzie mial stac domek letni byc
              staw i miejsce na ognisko .Dlatego kupilismy ta dzialke . By uciec z
              osiedla na ktorym sasiad sasiadowi patrzy do ogrodka. Ta sie po
              budowali do okola ze z mojej altany mam blizej do sasiada po kawe
              niz do siebie. Szukalam tam ciszy. I mam do niej prawo .

              Wisi mnie czy bede znienawidzona czy nie, czy bede burakiem itd.Nie
              musza mnie kochac tlumy . Jestem samowystarczalna a wiem jak to jest
              jak chca od ciebie to superasno a jak ja po cos pojde to licz na
              siebie. Wiec niech oni tez licza bo napewno bede wetowac..Dla mnie
              jesli tam pojdzie droga to ta dzialka straci calkowicie na wartosci.
    • chmielanka Re: mam problem 01.10.09, 14:42
      Jestem w podobnej sytuacji, jednak działki poniżej mnie wg. planu
      zagospodarowania przestrzennego nie mogą być zabudowane. Gdy pytałam w UG, chcąc
      nas zameldować, jaka tu będzie ulica (czy będziemy np. 9a, vis-a-vis mojego
      Taty), to powiedziano mi, że prędzej czy później te działki pod drogę będą
      wywłaszczone. Czyli wydaje mi się, że będą w Twoim przypadku dążyć do tego
      samego, czyli kupienia od Ciebie części ziemi.
    • bri Re: mam problem 01.10.09, 14:49
      Przy odrobinie samozaparcia na pewno uda Ci się utrudnić życie
      sąsiadom. Tylko od razu módl się, żebyś sama nigdy o nic nie
      musiała ich poprosić.
    • gorgolka ale ale 01.10.09, 15:14
      jak ktoś z sąsiadów chce sobie podzielić swoją działkę to może ze
      swojej działki wykroić także dojazd do drogi.
      Nie koniecznie przez działkę innych sąsiadów.
      Nasz sąsiad tak zrobił, ze swojej działki wydzielił dochodzący do
      istniejącej drogi pas szerokości 5 m - to droga i zrobił z niej
      zjazdy do podzielonych działek.

      dlaczego sąsiedzi e.logan chcą zarobić na swoich działkach jej
      kosztem?
      niech zmniejszą swoje a nie jej.
      nie wiem jak u ciebie sytuacja gminna, jak zaawansowany plan,
      możliwe że kiedyś cię zmuszą. Jednak pomysł z posadzeniem choinek
      bardzo dobry, jak chcą cię zmusić do czegoś czego nie chcesz to
      niech przynajmniej za to zapłacą solidne pieniądze.
      Zawsze jeszcze możesz tam jakąś altankę postawić - nie trzeba
      pozwolenia tylko zgłoszenie smile
      a co do planu zagospodarowania to jeśli są nad nim prowadzone prace
      to potem jest tak że przez ok. tydzień jest do wglądu i składania
      wniosków, zawsze możesz złożyć swoje zastrzeżenia wtedy
      • paniwaz Re: ale ale 01.10.09, 16:39
        W korkach stać nie chcemy i nie lubimy ale budowy dróg/autostrad przed swoimi
        domami czy działkami oprotestowujemy! Jakież to polskie! Dzięki Bogu, że
        stosowna ustawa weszła właśnie w życie i tym sposobem autorka wątku może
        protestować, a jakże! ale jednym posiedzeniem sąd zamknie jej usta i pozwoli
        walcom oraz rozścielaczom asfaltu wjechać na jej działkę. Na Twoim miejscu mocno
        negocjowałam bym kwotę odszkodowania, bo to najlepsze rozwiązanie i jedyne (na
        szczęście). A jeżeli nie czytałaś o sprawie w/w Gmurków, to warto się z nią
        zapoznać, bo są idealnym przykładem ludzi, któr przez swą bezmyślność i
        pazerność obudzili się z ręką w nocniku. Pani Wąż
        • arwena_11 Re: ale ale 01.10.09, 17:13
          Ale to nie ma być doga przelotowa, tylko dojazd do innych działek. A
          własciciel działek chce zarobić cudzym kosztem ( zamiast zrobić
          drogę z własnych gruntów ).
          • sanna.i Re: ale ale 01.10.09, 18:18
            Otóż to, mam wrażenie,że forumki się trochę zagalopowały. Sąsiedzi robią z
            dziewczyny frajerkę, wyłącznie dla swoich korzyści.
            • caffe_mocca Re: ale ale 01.10.09, 18:42
              Forumowiczka podała w 1 poscie tak mało danych ina tyle nieprecyzyjnie ze mozna
              było odniesc wrazenie ze jedyna droga dojazdowa prowadzi przez jej
              działke - wiec prosze nie wyskakuj tu z "zagolopawaniem sie".
          • e.logan Re: ale ale 01.10.09, 20:11
            Jest dokladnie tak jak piszesz.Jak chca miec dojazd niech dadza
            wlasne grunty.dzis ci chca dojazd za mc pomiedzy moimi dzialkami
            ktos bedze chcial miec dojazd..W koncu skoncze na rondzie.
        • e.logan Re: ale ale 01.10.09, 20:06
          Widzisz ale ja juz mam droge przed swoim domem.A chce jedynie
          uniknac tez drogi a tylach. No nie che mieszkac pomiedzy dwoma
          drogami . gdybym o tym wiedziala wtedy nei kupilabym tej dzialki.
          Tamci ludzie budowali sie na tylach dzialek np. rodzicow. I jezdzili
          obok ich domow. a teraz chca swego dojazdu. Kurna no nie wiedzieli
          gdzie buduja?Ze droga jest z przodu ?
          • gorgolka Re: ale ale 01.10.09, 20:38
            możesz spróbować zagospodarować tą część działki, koniecznie przy
            ogrodzeniu te choinki, jakieś oczko wodne - nie pamiętam, ale jest
            jakaś powierzchnia którą można bez pozwolenia oczko zrobić. Altankę,
            miejsce ogniskowe, grill ogrodowy , a co.
            Koniecznie wnoś sprzeciw do planu.
            Tym bardziej że jak piszesz sąsiedzi drogę z innej strony mają więc
            nie muszą kosztem twojej działki robić
    • betty_julcia Re: mam problem 01.10.09, 19:11
      Jeżeli jest taki zapis w planie to niestety nic nie zdziałasz.
      Jeżeli nie będziesz sie zgadzać to zostaniesz wywłaszczona i tyle...
      Kupując działkę godziłaś się na zapisy w planie. Wiedziałaś że takie
      są i się na nie zgodziłaś zawierając transakcję. Jeżeli plan
      tworzony był jak jak już byłas właścicielką miałaś prawo wnieść
      protest. Nie wniosłaś, tzn także że zgodziłaś się z jego zapisem.
      Niestety nie przeskoczysz. A to że ci sąsiedzi nie pasują. Trudno,
      ty im widocznie pasujeszsmile Chciałaś samotności, trzeba było w
      Bieszczadysmile
      • betty_julcia Re: mam problem 01.10.09, 19:26
        Plan tworzy gmina po to by go realizować. Koło mnie ludzie stoją i
        domagają się większej zapłaty za wywłaszczone grunty pod drogę.
        Generalnie jest tak. Sądować się można latami ale inwestycje nie są
        wstrzymywane. Wchodzi komornik, buldożery i grunt zajmują. Dowiedz
        sie w gminie jakie ma plany i kiedy. Bo moze się okazać że
        niepotrzebnie zadzerasz z sąsiadami bo i tak droga zostanie wkrótce
        zrobiona czy tobie się to podoba czy nie.
      • e.logan Re: mam problem 01.10.09, 20:08
        Bzdury .Gdy przejmowalam ta dzialke nie było mowy o drodze
        tam.Wlasnie wnosze przeciw bo to 1 odslona nowego planu.
        • e.mama.s Re: mam problem 01.10.09, 20:19
          nie mają prawa bez twojej zgody zrobić drogi bo to twoja
          ziemia.Jeśli w planie zagospodarowania nie było jak kupowałaś.
          Sąsiedzi i gmina mogą jedynie prosić. Jeżeli ktoś ma (z tych
          sąsiadów) chody w gminie to spodziewaj się przekrętu.
    • burza4 Re: mam problem 01.10.09, 20:57
      u nas od początku było wiadomo że trzeba będzie oddać kawałek na
      drogę - np. nie wolno było postawić trwałego ogrodzenia w granicy
      działki, a tylko docelowo". Z tym, że jakoś od kilkunastu lat gmina
      nie może się zebrać do wykupu, co jest o tyle irytujące, że część
      swojego gruntu za który również płaci się podatek jest za płotem.

      sprawdź jeszcze zapisy w pozwoleniu na budowę - czy tam czegoś na
      ten temat nie ma. Obawiam się, że wcześniej czy później i tak cię
      wywłaszczą, muszą trzymać się planu. Znajomi mają pole, które chcą
      podzielić na działki. Poręczniej byłoby podzielić je w poprzek, i
      tak poprowadzić drogi, ale niestety gmina ma inną koncepcję i wtedy
      pozostaje podział wzdłuż, mniej fajny bo wówczas działki wychodzą
      tramwajowate, ale ponoć nie można tego zmienić.

      Nie wiem jak usytuowane są wasze działki, ale być może to nie jest
      tylko kwestia wygody własnej sąsiadów a po prostu też są skazani na
      takie rozwiązanie, bo innego plan zagospodarowania po prostu nie
      dopuszcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka