alexa0000
10.01.10, 11:14
W srode w pracy ja i 2 inne osoby dostalysmy po 39
stopni,zaczelysmy
kaszlec, ledwo doszlysmy do do domu.Grypa.Przespalam 2 doby, juz
mialo byc lepiej, a tu od wczoraj katar. Taki straszny, no wiecie,
no.Kaszel meczy nadal,slaba jestem troche.POjutrze rano mam leciec
jako tlumacz sluzbowo na 2 dni do kraju , gdzie rowniez pizdzi.Loty
z przesiadka, wiec koczowanie caly dzien na lotniskach. Nigdy sie ze
swoim zdrowiem nie cackalam, ale mam w pamieci teksty o porzadnie
wyleczonej grype...No mam dylemat.Leciec, nie leciec?Mam normalne
wyrzuty sumienia.Niby przez rece nie lece, ale czuje sie zle.A te 2
osoby oczywiscie czuja sie juz duzo lepiej.