Dodaj do ulubionych

Chłopiec-gorsze dziecko?

    • heniahenkowska Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 07.03.10, 22:30
      Po cichu tak jak prawie każda z was marzyłam o dziewczynce ale
      > będzie chłopczyk.

      Dobrze,ze dopisalas to "prawie" - ja akurat marzyłam (rownie po
      cichu) o chlopcu i mam chlopca i jestem z tego powodu bardzo
      szczesliwa. Jesli zajde w kolejna ciaze i znow urodze chlopca,bede
      jeszcze bardziej szczesliwa. Jesli dziewczynke,tez bede bardzo
      szczesliwa. Chcialam jednak chlopaka i jest. Uwielbiam go.
      Jedno,czego pewnie za jakis czas mi zabraknie, a co chyba stale
      bedzie towarzyszylo mamom dziewczynek to przytulanstwo. Facet jak
      dorosnie do pewnego wieku,przestanie sie przytulac, byc takim
      kochanym synuniem i tylko to mnie jakos w tym boli troszeczke smile
      Dla pocieszenia z kolei mysle sobie,ze chlopaka latwiej zniesc w
      okresie dojrzewania. Poza tym z mamami to sie wlasnie glownie
      dziewczyny pozniej kloca hi hi smile Synunio mamuni smile))
    • olala_29 Wolałam mieć chłopca 08.03.10, 01:03
      Jak byłam w ciąży zdecydowanie oczekiwałam chłopca. Dziewczynka to może nie był
      koniec świata ale ... Zawsze lepiej dogadywałam się z chłopcami (zresztą dziś
      panny są często znacznie bardziej rozwydrzone niż chłopcy) i wizja starzenia się
      przy boku dwu młodych dziewcząt to jakoś nie było to wink).

      Mam dwie dziewczynki ... i co i nic. Kocham je jak szalona. Moja przyjaciółka i
      koleżanka mają po dwu chłopców i co? I nic - ani im współczuję ani zazdroszczę.

      Moim zdaniem to chwalenie się dziewczynkami Twoich koleżanek to może być to:
      a) chwalę się czym mam a jak sama nie mam się czym chwalić to chociaż tym mogę
      b) jak się patrzy na dziecko przez pryzmat płci a nie człowieka to mając
      dziewczynkę (według schematu) masz darmową siłę roboczą (chłopiec to dodatkowy
      bałagan)
      c) radość z różowych ubranek, wstążeczek itp. pierdół to dowód na niedojrzałość
      (sama wszak się tak nie ubiorę ale to takie śliczne), albo siermiężna
      rzeczywistość własnego dzieciństwa i teraz odbijamy sobie strojąc córeczki.

      Generalnie: olej większość, ciesz się dziećmi i tym, że są zdrowe oraz świętuj
      to, że chłopcy w tym porąbanym kraju mają jednak łatwiej

      Pozdrowienia dla Ciebie i Chłopców smile))

      PS
      Moje Gracje maja chyba nadmiar testosteronu bo dają popalić jak 4
      (schematycznych wink) chłopaków.
    • kosciotrupek Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 03:56
      Ja mam dwóch chłopaków (I tak chciałam - dwóch chłopców, a jak dziewczynka, to
      jako trzecie smile) i też oczywiście usłyszałam po narodzinach drugiego: "ojej,
      szkoda, że nie dziewczynka". Na co odpowiedziałam, że cieszę się, że nie jest
      dziewczynką, bo właśnie chciałam dwóch chłopców.

      Też mnie strasznie wkurza taka postawa otoczenia. Teraz jestem w trzeciej ciąży,
      chcę mieć niespodziankę, więc wszystkim lekarzom na USG się zastrzegam, żeby nie
      mówili. Nie powiem, fajnie byłoby mieć dziewczynkę, ale chyba na przekór całemu
      światu bardziej ucieszyłabym się z chłopca. No, może nie wiem czy bardziej, ale
      też bardzo-bardzo, właśnie dlatego, że wszyscy by mi współczuli (oczywiście
      teraz każdy życzy dziewczynki!) i nikt z chłopca by się nie cieszył.

      Naszych dwóch chłopaków (5 i 2 lata) świetnie się dogaduje, lubię patrzeć jak
      się razem bawią, starszy też już zamówił u Pana Boga chłopca, a nie dziewczynkę
      smile Ale nic to, dziewczyna też będzie super smile)) Fajnie, że w ogóle jest smile
    • lumja Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 07:01
      Iwo - gratuluję smile tez mam synka i jest on najkochańszym dzieckiem
      na świecie smile i marzę o drugim chlopaku ku zdziwieniu wszystkich
      wkoło, bo tak sie utarlo, że jak pierwszy jest chlopak to druga
      powinna byc dziewczynka i vice versa.
      A ja chce drugiego syna i juz, a powodow jest wiele i nie będę sie
      tu rozpisywać. Oczywiście, to nie jest tak, że gdy okaże sie, że
      będę miala corkę to będę rozczarowana, zalamana itp. Będę ja kochala
      tak samo, ale gdybym mogla wybierac chcialabym syna.
      Natomiast naprawde nie chcialabym mieć 2 corek.
    • anpa2 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 07:39
      Mam syna. Przyznam, że będąc w ciąży marzyłam o córeczce. Dlaczego? Może wydawało mi się, że będę miała z nią lepszy kontakt? A może dlatego, że w rodzinie mojego taty dziewczynki zdarzają się niezwykle rzadko i otoczona byłam chłopakami. Tak się jakoś złożyło, że od 8 lat wychowuję go sama - a ma już prawie 11. Jest dla mnie wszystkim. Mój As nr 1smile)) Wydaje mi się, że współczucie innych wynika z faktu iż dziewczynka po pewnym czasie pomaga w obowiązkach domowych. Mam koleżankę, która ma 2 synów i z pracy biegnie do domu, bo trzeba chłopcom ugotować, bo pranie, prasowanie itp.... Ale to przecież od nas tylko zależy jak sobie naszych Panów wychowamysmile)) Poza tym mój tato powtarzał zawsze - CÓRKA TO INTERES DO KTÓREGO SIĘ CAŁE ŻYCIE DOKŁADAsmile))))
    • coppermind Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 08:09
      na tak postawione pytanie można odpowiedzieć jedynie, że
      kobieta to nie jest głupszy człowiek, tylko nieskończenie głupi.

      W dodatku nieszczęście emocjonalne pod każdym względem, gdyż
      egocentryczna natura nie pozwala mu pojąć, że istnieje na świecie coś oprócz
      interesu jej jajników.

      chłopcy jako dzieci (gdzieś od 5 r.ż.) są przede wszystkim zdolni do komunikacji
      na poziomie abstrakcyjnym - zdolności tej nie posiadają
      samice w żadnym wieku.

      Z chłopcem możesz robić wszystko na co pozwala ludzki mózg. Z dziewczynką możesz
      tylko pielęgnować i poprawiać jej urodę.

      Stwórca zrobił z samic egocentryczne i ślepe karykatury człowieka -
      dlatego we wszystkich starych kulturach córka to rodzaj nieszczęścia
      a posag to odszkodowanie za konieczność znoszenia emocjonalnych wad
      samicy.

      • ledzeppelin3 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 09.03.10, 14:08
        W dodatku nieszczęście emocjonalne pod każdym względem, gdyż
        > egocentryczna natura nie pozwala mu pojąć, że istnieje na świecie coś oprócz
        > interesu jej jajników.

        To prawda, mu nie jest w stanie pojąć, że bez interesu jajników donikąd by nie
        zajechał
    • satelitka1 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 08:31
      Sama piszesz, ze "marzyłaś o dziewczynce" wink a dziwisz sie reakcji otoczenia? Ja
      mam małego 3-latka wink i zadziwię Cię - ale od samego początku marzyłam o synku i
      innej opcji nawet nie brałam pod uwagę wink gdybym miała dziewczynkę - z pewnością
      kochałabym ją tak samo mocno(może z lekką nutą rozczarowania, że nie spełniły
      się moje marzenia - podobnie jak tywinkNa szczęście - dostałam to - o czym
      marzyłam wink Pozdrawiam
    • aagnes Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 09:43
      Nie wiem czy gorsze bo mam tylko corke, ale rzeczywiscie wszytskie
      moje znajome z dziewczynek ciesza sie bardzo a z chlopakow...coz
      widac tak mialo byc.
      Kiedys chlopiec byl tym wymarzonym dzieckiem, a teraz najwyrazniej
      jest na odwrot wink
      • moofka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 10:35
        aagnes napisał:

        > Nie wiem czy gorsze bo mam tylko corke, ale rzeczywiscie wszytskie
        > moje znajome z dziewczynek ciesza sie bardzo a z chlopakow...coz
        > widac tak mialo byc.

        bo sie boja
        dziewczynka jest czyms normalnym naturalnym
        to tak jakby sie rozpączkowac i powielic w g wzoru
        a potem traktowac jak siebie
        a wychowac mezczyzne to jest wyzwanie nieznane
        tym bardziej jesli nie mialo sie odpowiednich wzorcow,
        i facet kojarzy sie z czyms niefajnym, agresywnym albo cielakowatym i wycofanym
        a ze nasze pokolenie w wiekszosci przezywalo ojca kryzys lub brak
        a rodzice determinuja postrzeganie plci pierowtnie czy chcemy czy nie
        to stad strach przed synem u przecietnej mamy mamy
        czeste sa obawy jak wychowywac chlopca zeby nie byl lachudra i agresywnym chamem
        a jednoczesnie ciepla rozlazla cioteczka
        ale idzie ku dobremu
        obserwuje ze wspolczesni ojcowie swietnie sie w swoich rolach odnajduja smile
        • aagnes Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 10:41
          Coz, trafilas w sedno, takie wlasnie mialam obawy jak bylam w ciazy
          i nie wiedzialam kto mieszka w brzuchu. WAtpie czy poradzilabym
          sobie z synem, wzorcow brak, na okolo faceci to w znakomitej
          wiskszosc jednostki wybrakowane, natomiast dziewczyny i kobity -
          mega zaradne super babki, to nie moze byc przypadek.
          • ledzeppelin3 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 16:17
            A dla mnie właśnie wychowanie mądrej, pewnej siebie, asertywnej kobiety to
            megawyzwanie
            W dzisiejszym świecie, gdzie większość kobiet (nawet tu, na forum) uważa, że
            zrobienie wszystkiego w domu, wychowanie dziecka, praca zawodowa i utrzymywanie
            doskonałych stosunków z rodziną męża i własną to OBOWIĄZEK, wychowanie
            spełnionej kobiety to przygoda życia

            Dlaczego za posiadaniem syna najczęściej pada argument "bo chłopiec ma w życiu
            łatwiej"?
            Przyszłość świata będzie wspaniała, jeśli kobiety odnajdą w nim swoje należne
            miejsce.
            A to zadanie do spełnienia w dużej mierze dla matek córek.
      • beattaw Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 17:34
        Wcale tak nie uważam, chłopcy sa dla matek, bardzo je kochają i z
        pewnością się z nimi nie kłócą!

        --
        Szczęśliwe mamy mają szczęśliwe dzieci
    • mysty Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 21:55
      pytanie do mam synków so:

      absolutnie nie czuję się gorszą matką, ba - w moim mniemaniu są kobiety, które nadają się tylko na matki chłopców (vide ja) i tylko mając małego chłopczyka będą spełnione macierzyńsko.
      Nigdy nie chciałam mieć dziewczynki, drażnią mnie małe dziewczynki-kobietki w sukieneczkach i koraliczkach i kolczyczkach przeokropnie, no dobra, jedną kocham, jest moją siostrzenicą. A i jeszcze dwie małe dziewczynki bardzo miło wspominam, głównie dlatego, że to były super dziewuszki a nie małe księżniczki.
      Z pewną taką nieśmiałością zdecydowałabym się na drugie dziecko, pod warunkiem, że to na 100% będzie chłopiec. Pewnie mam jakiś defekt muzgó, ale dla mnie urodzenie dziewczynki byłoby tragedią.

      Natomiast Tobie przeogromnie gratuluję drugiego synka smile
      • phantomka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 23:36
        Nie spotkalam sie nigdy z taka opinia, ze chlopiec to gorsze
        dziecko. Powiedzialabym, ze jest wrecz odwrotnie, czego sama
        doswiadczylam ze strony lekarza, kiedy wyjal moja corke z brzucha.
        No ale ten watek potwierdza pewne zawezenie umyslowe. Komentarze w
        stylu "swietnie byc matka chlopca", itp. pokazuja, ze kazda z nas
        moze sie spotkac z takim wspolczuciem: jedne z powodu urodzenia
        chlopca, inne z powodu urodzenia dziewczynki.
        I dlaczego dziewczynka kojarzy sie wszystkim z sukienkami,
        koralikami i pomalowanymi paznokciami? Wyjdzie gdzies dalej poza
        jarmarki i festyny, rozejrzyjcie sie po swiecie.
        • iwo59 Dzieki za gratulacje :) 09.03.10, 11:10
          Witam!
          Dziękuje za wszystkie gratulacje – chociaż od was je usłyszałam smile Jesteście wspaniałe.

          Jak na każdym forum niektórzy zaczęli obrzucać się błotem ale naprawdę nie o to mi chodziło.

          Będąc dzieckiem, nastolatką czy później osobą dorosłą nie mającą jeszcze dzieci nigdy nie zastanawiałam się, która płeć jest lepsza. Ani koledzy z podstawówki nie wydawali się mi obleśni (któraś z was napisała, że chłopcy kojarzą się z brudnymi łapami i onanizowaniem się ) a wręcz lubiłam ich towarzystwo bo zawsze mieli ciekawe pomysły, w czasach nastoletnich otaczałam się inteligentnymi chłopakami, którzy nie wystawali z piwem w bramach tylko interesowali się światem a w czasach studenckich na mężczyzn patrzyłam pod kątem bycia „dobrym człowiekiem” i takich towarzyszy sobie wybierałam. Oczywiście przez cały ten czas miałam tez wiele koleżanek i kilka przyjaciółek, z którymi mam świetny kontakt do dziś. Nigdy, przenigdy nie rozmyślałam nad tym, kto jest lepszy – kobieta czy mężczyzna i nawet nie miałam takich wzorców w rodzinie. Zawsze mi powtarzano - najważniejsze jest być „dobrym człowiekiem” i takich ludzi należy szukać w życiu – ot cała filozofia.

          I w takim przeświadczeniu żyłam do czasów przyjścia na świat pierwszego syna a teraz czekając na drugiego.
          I myślę, że większość z tych ludzi, którzy tak bardzo mi współczują mają na myśli właśnie nie te pierwsze lata życia (bo wiadomo każdy dzieciak jest słodki) ale te lata starsze.
          Właśnie mówią mi, że córka jest bliższa matce, że syn odejdzie, zapomni, że „nie będzie z niego żadnego pożytku”, nie będziesz widzieć wnuków itp. – to o czym wiele z was pisało - o tych utartych stereotypach.
          Dla mnie to stek bzdur, bo skąd ja mogę wiedzieć co będzie za lat dwadzieścia? A może już mnie nie będzie na tym świecie?

          Znam całkiem normalną rodzinę, gdzie to córka wyjechała 1000 km od matki, za to syn z synową się nią opiekują, bo jest bardzo schorowana; znam rodzinę, gdzie było 3 chłopaków – teraz już dorosłych facetów, którzy gdzieś mają pracę, zarabianie na życie, wolą leżeć z piwem w ręku; znam rodzinę, w której to córka zaczęła się delikatnie mówiąc „puszczać” i stoczyła się na samo dno; znam rodzinę, gdzie dwóch dorosłych już synów, mimo iż mają własne szczęśliwe rodziny, nie zapomniało o matce – odwiedzają ją, pomagają, kochają; znam też młode małżeństwo, które ani myśli mieć dzieci i gdzieś mają to czy rodzice chcą mieć wnuki czy tez nie. I tych przykładów można by mnożyć. Każdy je ma w swoim otoczeniu.

          Niektórym rodzicom się wydaje, że jak już mają to swoje „wymarzone” dziecko (niezależnie od płci) to ono będzie przy nich do końca życia, będzie przychodzić ze współmałżonkiem na niedzielne obiadki, będą niańczyć wnuki i chwalić się fotografiami szczęśliwej rodzinki przed znajomymi. Niestety życie pisze przeróżne scenariusze…

          Więc skąd ten stereotyp, że córka jest dla matki radością na stare lata a syn nie? Przecież to dziecko wybiera jakie chce życie prowadzić – czy zamieszkać w rodzinnym mieście, czy wyjechać na drugi koniec świata i tam być szczęśliwe. Nam rodzicom nic do tego.

          Mam zamiar pokazać swoim synom, że życie może być bardzo ciekawe, że mogą spełniać swoje pasje, rozwijać się , podróżować – niech będą szczęśliwi. Ale niech pamiętają, że zawsze gdzieś tam jest ten rodzinny dom a w nim kochający rodzice, na których zawsze mogą liczyć. Nie zależy mi na tym, by syn siedział przy mnie przez całe życie i był „moim oparciem na stare lata” ale żeby o nas nie zapominał i szanował. Tak jak my mamy zamiar szanować jego i jego wybór „drogi życiowej”.
          Tak jak nasi rodzice uszanowali nasz wybór (oboje z mężem mieszkamy daleko od swoich rodzin – nie dlatego, że mamy ich dość tylko akurat tak się nam życie ułożyło – i szczerze mówiąc chcielibyśmy mieć tu kogoś bliskiego z rodziny- niezależnie czy z mojej czy męża – nikogo nie faworyzujemy).

          pozdrawiam
    • ell-e78 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 09.03.10, 13:11
      Ja Ci za bardzo nie pomogę, mam 2 dziewczynki i jestem przeszczęśliwa i dziękuję
      Bogu że to nie chłopaki.

      Mogę Cię jedynie pocieszyć że reakcja otoczenia na drugą laskę była taka sama
      jak w Twoim przypadku.
    • mmena Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 12.03.10, 14:57
      A dlaczego sie dziwisz? Przeciez sama piszesz bzdury: "Po cichu tak
      jak prawie każda z was marzyłam o dziewczynce". Prawie kazda z nas
      marzy o dziewczynce????!!! I pewnie "prawie kazda z nas" ci o tym
      powiedziala?
      "Czulam tez pewne rozczarowanie" - i ty sie dziwisz, ze otoczenie ci
      wspolczuje???!!
      "czy mieć chłopców w naszym społeczeństwie to taka tragedia
      życiowa" - to chyba obracamy sie w innym spoleczenstwie. Bo to, w
      ktorym ja przebywam tak chlopcow nie traktuje.
      Nie znam prawie nikogo kto by wspolczul/zalowal, ze urodzil sie
      chlopczyk. Jedyna "znana" mi osoba, ktora "poczula rozczarowanie" to
      ty.
      Zacznij sama traktowac swojego synka jak dziecko, ktore kocha sie za
      to ze jest, a nie za to, ze sie przytrafilo.
      Mam dwie corki. I super. Marzylam o tym by dzieci urodzily sie
      zdrowe. A nie o tym by byly dziewczynkami. Gdyby "przytrafili sie",
      jak to nazywsz, chlopcy, tez byloby swietnie.
    • lemurka3 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 12.03.10, 19:18
      O matko jakbym o sobie czytała, nie w kontekście niezadowolenia z chłopca, bo zawsze widziałam się jako matka dwóch synów, ale jakoś wydawało mi się, że pewnie drugie będzie dziewczynka a tu proszę podobno ma być chłopiec. Kobieto ile ja sie nasłuchałam, ze mi szklanki wody na starosć nie podadzą, nie odwiedzą, nie zajmą się nami, ze jak to nie mieć córki, przecież to taki dar boży i inne sraty graty, nikt nie napisał/powiedział: super! cieszę sie ze będzie tak jak chciałaś itp. Starszy syn daje ostro popalić, ale kochamy go nad życie i czujemy sie szcześciarzami mając go. Wkurza mnie, ze dziewczynki juz na wstępie przeznacza sie do roboty - zajmowanie się rodzicami na starosc. Cholernie sie cieszę ze nasz mały bedzie miał brata i cholernie bym chciała zeby mieli super relacje.
    • moonalisa Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 12.03.10, 21:56
      IWo posłuchaj starszej kobiety-jak bedziesz szła z dwoma przystojniakami po
      mieście,i wszystkie dziewczyny będą zgadywać wzrokiem-czy to siostra,czy
      znajoma-wtedy będziesz miała satysfakcjęsmile
    • byakhee Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 12.03.10, 22:11
      A ja chcialam chlopca i trafilam sie mi dziewczynka. Tez na
      poczatku bylam rozczarowana, ale do porodu sie przyzwyczailam do
      mysli o dziewczynce. Ale dalej chce chlopca smile
      • zulcia79 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 13.03.10, 00:18
        A ja się na szczęście w swoim otoczeniu nie spotkałam z taką reakcją...i jestem
        w szoku,że tak można się zachować.Ja jestem mama dwóch córeczek,przy pierwszym
        dziecku było mi zupełnie wszystko jedno,przy drugim marzył mi się synuś,ale jak
        dowiedziałam się,że dziewczynka,to też się ucieszyłam,oby zdrowe było.Kocham je
        obie strasznie,za jakiś czas planujemy z mężem trzeciego szkraba i w sumie jest
        mi wszystko jedno czy to bedzie synek czy córcia,bo na pewno bedziemy z mężem je
        kochac bez względu na płeć.
        • zulcia79 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 13.03.10, 00:31
          a,zapomniałam,że pewna sąsiadka nazwała mojego męża damski krawiec,jak się
          zapytała o płeć naszej córci.Ale po nas to spłynęło.Czyli jednak się spotkałam z
          takim zachowaniem.Nie przejmuj się gadaniem innych ludzi,ciesz się ze swoich
          dwóch synków.Pozdrawiam
          • afrikana Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 13.03.10, 00:39
            Lepsza córka niż synwink

            media.wp.pl/kat,1022939,wid,9740835,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
    • ira2121 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 13.03.10, 15:20
      Tak to już jest, że ludzie zawsze będą innych dołować. Takie psiapsiółki, czy
      znajomi jak im powiesz, że będą chłopaki/chłopak to będą narzekać bo to
      łobuziaki. Jak córeczki też, bo takie różowe księżniczki. Jak parka też, bo się
      nie będą dogadywać. Jak urodzisz rok po roku to będą współczuć, bo za szybko.
      Jak odczekasz parę lat to znowu za duża różnica. Ludzie zawsze będą "współczuć"
      bo taka jest już mentalność Polaków.
    • kolczykowa Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 13.03.10, 22:53
      Ja mam 2 synów i widzę to tak:

      Primo nie ma zbytnio co rozważac co lepiej, skoro i tak się wpływu
      na wybór płci nie ma. Każdy ma też inne doświadczenie, ja mam słaby
      kontakt z bratem i rodzicami. A moja przyjaciółka ma lepszy z
      siostrą niż z bracmi i lepszy ze swoimi rodzicami nż jej bracia. Ale
      co z tego? trudno szukac reguł.

      Dla mnie 2 dzieci tej samej płci (wszystko jedno chłopców czy
      dziewczynek) jest chyba ogólnie "praktyczniej" aniżeli róznej płci,
      ubranka noszą 1 po drugim, razem na zajęcia typu karate, piłka itd
      wożę (dziewczynki na balet czy tam plastykę bym woziła), mają
      podobne zainteresowania, ciągle bawią się razem. Liczę na to, że
      będą bracmi-przyjaciółmi na dobre i na złe.

      Jestem nauczycielka i wolę uczniów chłopców, bo są zdecydowanie
      mniej konfliktowi, mają fajne poczucie humoru.

      Ale też sądzę, że jest sporo prawdy w powiedzeniu, że "Gdy córka się
      żeni zyskuje się syna (=zięcia), a gdy syn się żeni traci się syna".
      I jak patrzę na to jak większośc kobiet, które znam wypowiada się o
      swoich teściowych, bratowych itd, to trudno mi się z tym nie
      zgodzic. Także cieszę się moimi chłopakami póki mogęsmile I marzę by
      byli w przyszłości szczęśliwi, wiem, że moi są tylko chwilowo.
      postaram się nasączyc ich miłością i puścic w świat.
      • byakhee Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 00:44
        kolczykowa napisała: > Dla mnie 2 dzieci tej samej płci (wszystko
        jedno chłopców czy
        > dziewczynek) jest chyba ogólnie "praktyczniej" aniżeli róznej
        płci,
        > ubranka noszą 1 po drugim, razem na zajęcia typu karate, piłka itd
        > wożę (dziewczynki na balet czy tam plastykę bym woziła), mają
        > podobne zainteresowania, ciągle bawią się razem. Liczę na to, że
        > będą bracmi-przyjaciółmi na dobre i na złe.


        To dziewczynek bys nie mogla wozic na karate lub pilke? Chyba lepiej
        karate, zeby sie mialy jak bronic, niz balet (anorektyczek bys w
        koncu nie chciala). Siostra mojego partnera ma 2 dziewczynki, obie
        graja w pilke (ich brat tez)
        • patatajowa Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 10:21
          mam tzw."parke" starsza córa a młodszy syn. rodzina twierdzi ze sie udało i
          teraz to juz mam"wszystkie dzieci w domu". wiec jak bedzie trzecie to trzeba sie
          bedzie tumaczyc po co?? wink
          gdy byłam w drugiej ciązy stwierdziłam ze wolałabym drugą dziewczynke ze wzgl.
          praktycznych smile wiadomo-ciuchy, zabawki po starszej. i wydawało mi sie ze nie
          umiałabym sie "bawic" z synem-samochody, kolejiki, miecze itp wink
          a okazuje sie ze to nie ze starsza córka tylko z synem pieczemy ciasta, lepimy
          pierogi i bawimy sie w fryzjera. oczywiście strazaka czy dinozaura tez musze
          czasem poudawać wink
          mam znajomych którzy maja po 4(słownie: cztery wink) śliczne córki-nie wiem czy wg
          niektórych nalezy im współczuć???? i sąsiadów z trójką chłopakow. faktem jest ze
          życzliwi mówią że powinni spróbowac jeszcze ten jeden raz, moze im sie trafi
          syn/córka. pytanie tylko czy byliby szczesliwsi z tego powodu?
    • agazagie Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 11:47
      To nie jest tak, że chłopiec jest gorszym dzieckiem. Wszystko zależy "od
      kolejności". Jak urodzi się nam pierwszy chłopak to drugie dziecko fajnie jakby
      było dziewczynką. I odwrotnie. Po prostu jak się ma jedno to chce mieć jakąś
      odmianę. No i reakcja otoczenia jest właśnie taka jaka jest:
      - drugie dziecko? a co będzie drugi chłopak? ojej.. szkoda, że nie dziewczynka...
      - drugie dziecko? a co będzie druga dziewczynka? ojej.. szkoda, że nie chłopak...
      Mam już syna 1,5 roku i właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży... no i
      oczywiście każdy mi życzy drugiej córeczki. Nie mówię, że bym nie chciała ale
      ostatnio tak się zastanawiałam czy jednak nie lepiej byłoby mieć drugiego
      chłopaka (właśnie ze względów praktycznych - ubrania, zabawki, mogliby dłużej
      mieszkać w jednym pokoju). Tak więc jestem rozdarta między chęcią posiadania
      dziewczynki a racjonalizmemsmile Tak czy inaczej każda opcja będzie dobrawink
    • kasiuchna_symphonica Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 13:15
      kiedy dowiedialam sie ze jestem w drógiej ciazy bylam przeszcesliwa
      synek mial 7 mies wowczas i jakos inni z otoczenia nie rozumieli
      mojego szczescia bo za wczesnie bo tak bo owak... ale na 1 usg
      dowiedzialam sie ze rowniez bedzie chlopiec i jak tylko zaczelam
      dzwonic do rodziny co bedzie to to samo... o znow chlopiec szkoda
      niedobrze i wogole... a ja z zartem odpowiadalam ze trzecie bedzie
      dziewczynka. mi nie przeszkadzalo ze to bedzie chlopiec i wszyscy
      tez sie w koncu przyzwyczaili do 2 chlopca. ale urodzila sie...
      dziewczynka i wtedy dopiero byl to szok... mysle ze znaczenie czy to
      bedzie chlopiec czy dziewczynka ma to dla babc dziadkow siostr braci
      ale raczej nie dla rodzicow. rodzice akceptuja i kmochaja jednakowo
      czy to kolejnego chlopca czy to nasteona dziewczynke z rzedu.
      • bezak25 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 15:50
        łatwo powiedzieć "nie przejmuj się"... Mam jednego synka w wieku nieco ponad 2
        lat i muszę stwierdzić, że jest przecudownym dzieckiem, kocham go jak nikogo
        innego, zresztą zawsze bardzo pragnęłam mieć syna. Łobuz z niego i buntownik do
        kwadratu, ale jest wspaniały i tak smile mój mały przystojniak.
        Obecnie jestem w drugiej ciąży, nie znam jeszcze płci dziecka, i non-stop słyszę
        te głupie pytania i stwierdzenia: "dobrze by było jakby teraz była dziewczynka",
        "parka byłaby super" itp.... Nie macie pojęcia jak mnie to wkur..a!!!! Dla mnie
        najistotniejsze jest, aby dziecko urodziło się zdrowe i jak mówię wszystkim, że
        wolałabym nawet drugiego chłopaka - kompana dla Kuby to robią wielkie oczy i nie
        dowierzają... I te nachalne telefony od znajomych koleżanek, które czekają tylko
        czy to będzie dziewczynka, bo one o niczym innym nie marzą!!! To niech sobie
        dziewczynkę robią... Nie ukrywam, że gdyby okazało się, że to córeczka będę
        równie szczęśliwa - taka odmiana dla mnie, dla nas. Ale na prawdę, wierzcie mi
        te okropne teksty szczególnie bliskich - mojej mamy, teściowej i innych, jakby
        to było cudownie mieć wnuczkę... Mam wrażenie, że to oni nie dorośli do swoich
        ról. I to gadanie o ubrankach, różowym kolorku... Masakra. Mnie to dolinuje.
        Taki brak akceptacji przez rodzinę, bo wokół sami chłopcy - a czy chłopcy są
        tacy źli???????????? sad
        • sssmutna Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 21:25
          Ja dla odmiany podam ci link do tematu na forum, w który sama
          podjęłam. Jestem w ciąży (pierwszej), już miesiąc przed
          rozwiązaniem i to właśnie pragnienie córki wpędziło mnie w taki kozi
          róg, rozczarowanie i nieopisany żal z powodu tego że będzie syn, że
          nie umiem do dziś się ztego otrząsnąć. Cały czas pracgnę córki i
          walczę z tymi myślami, za które same się wstydzę. Dziewczyny dały mi
          na forum niezły łomot za takie myślenie i dobrze, bo próbuję się
          teraz wziąść w garść - w końcu mój syn juz niedługo będzie na
          świecie. Ale jest to trudne, bardzo... bo ja p[onad wszystko
          pragnęłam córki - taką bratnią duszę, na całe życie, małą radosna
          pociechę, mądrą, wrażliwą i inteligentną. Mam chyba pecha, bo mali
          chłopcy którym i się otaczam (a w rodzinie sami chłopcy) nie sa zbyt
          inteligentnymi, urodziwymi dziećmi i duuużo z nimi kłopotów... A
          otoczenie nie daje mi żyć - ciągle słysze wyrazy współczucia:
          - chłopczyk? trudno byle zdrowe...
          - jeszcze będzie dziewczynka...
          - córka to takie błogosławieństwo, widać nie zasłużyliście sobie...
          - znowu?... sami chłopcy dookoła, a oni tak źle się chowają...

          Mnie dosłownie na każdym kroku otoczenie uświadamia, że chłopak to
          gorsze dziecko...
          Mój wątek:
          dzieckforum.gazeta.pl/forum/w,586,108498094,108498094,Nie_umie
          m_sie_pogodzic_z_tym_ze_bedzie_chlopczyk_.html
          • mszkudi Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 15.03.10, 12:35
            Gratuluje drugiego synka!!

            U mnie dowrotnie jest dokladnie. Starsza corka ma juz prawie 5 lat a
            druga prawie 2. Jak czekalismy na drugie dziecko to zewszad bylo
            slychaac: aby byl chlopiec... a mi bylo wsyztsko ejdno, podbnie jak
            mezowi, aby bylo zdrowe.
            Urodizla sie nam druga sliczna dziewcyznka i na tym
            gadanie "zyczliwych" sie nie skonczylo. Teraz slyszymy: oj to teraz
            by sie chlopak przydal, aby przelduzyc nazwisko!! do diabla z
            nazwiskiem, nie planujemy wiecej dzieci...
            Do tego moj brat za 3 meisiace zostanie ojcem... dziewcyznki. i jest
            nieszczelsiwy, bo prasja byl, ze skoro ja mam dwie dziewycznki to u
            niego musi byc juz chlopiec... chore to wsyztsko. cieszmy sie z
            dziecki nie zwracajac uwagi na plec... i aby bylo zdrowe bo to jest
            najwazniejsze smile)
            Powodzenia i sie nie rpzemuj glupim gadaniem!!
          • mhr-cs skad masz takie glupoty,dziecko jest dzieckiem 15.03.10, 14:58
            sssmutna napisała:

            > Ja dla odmiany podam ci link do tematu na forum, w który sama
            > podjęłam. Jestem w ciąży (pierwszej), już miesiąc przed
            > rozwiązaniem i to właśnie pragnienie córki wpędziło mnie w taki
            kozi
            > róg, rozczarowanie i nieopisany żal z powodu tego że będzie syn,
            że
            > nie umiem do dziś się ztego otrząsnąć. Cały czas pracgnę córki i
            > walczę z tymi myślami, za które same się wstydzę.

            przeciez to okropnosc co ty piszesz,
            brak mi slow
            i to w naszych czasach,
          • kobraluca Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 15.03.10, 15:54
            sssmutna, Ty sie lepiej z tym pogodz szybciutko, bo dziecko skrzywdzisz
            skad ta pewnosc,ze coreczka bylaby Twoja bratnia dusza? czy wiesz to na pewno? zapytaj innych matek dziewczynek, czy wszystkie maja taki cudowny kontakt ze swoimi corkami, czy dziewczynki nie sprawiaja im problemow? chyba za bardzo sobie wyidealizowalas ta wymarzona coreczke
            chlopcy tez sa inteligentni i wrazliwi, nic nie stoi na przeszkodzie abys wychowala swego syna na madrego i wrazliwego mezczyzne

            mam jedno dziecko, gdy bylam w ciazy podobnie ja Ty marzylam o malutkiej slodkiej dziewczynce
            bylismy przekonani,ze sie uda, bo w rodzinie prawie same dziewczyny sie rodza,mielismy juz nawet imie wybrane
            po USG okazalo sie ze bedzie chlopak, rozczarowanie trwalo tylko chwile
            urodzilam cudownego chlopca, teraz marzy mi sie drugi smile


            > Mnie dosłownie na każdym kroku otoczenie uświadamia, że chłopak to
            > gorsze dziecko...

            mozesz napisac dokladniej co tak Cie uwiadomilo?
            • sssmutna Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 16.03.10, 13:35
              Kobraluca postaram się napisac to wszystko co w mojej ciąży (gdy
              przyznaję się że noszę chłopca) usłyszałam. A w sumie to chyba
              jeszcze przedtem, zanim planowaliśmy dziecko ludziska i znajomi
              wokół mnie gadali to nieraz, ale wtedy nie zwracałam na to uwagi, bo
              mnie to nie dotyczyło... Od zawsze ubzdurałam sobie ze ja to
              przeciez będę mieć same córki
              W pracy:
              - wszyscy mnie żałowali "a chłopak..., znowu chłopak (dużo moich
              koleżanek z pracy ma synów), współczuję..., no to od razu naucz się
              po stokroć większej cierpliwości, "no to wam nie zazdroszczę..."
              Znajomi, rodzina:
              - do mojej mamy: "ty to nie jesteś prawdziwa babcią -trzeci wnuk!!!
              Jakie skaranie boskie"
              - bardziej obskurne do mojego męża "a bo widzisz to wielka sztuka
              zrobić dziurkę w dziurce"
              - "na córkę to sobie muszą rodzice zasłużyć, chyba za mało się
              staraliście"
              - "córka to błogosławieństwo dla rodziców"
              - " chłopcy to takie łobuzy/nieuki/rozbrykańcy"
              - " no to się pomęczycie, bo dobrego chłopca dzisiaj to ze świeczką
              szukać"
              - "chłopcy sa beznadziejni i o wiele głupsi - później się rozwijają,
              rodzą się o 6 tygodni opóźnieni, później i gorzej mówia, są mało
              bystrzy, nie umieją się na niczym skupić, wszystko niszczą, a jako
              nastolatki to już nawet tego potoku słów na nie nie spiszę...
              - "dla matki syn to kara - kolejny tyłek do obrobienia"
              - "tak naprawdę nigdy nie będziesz miała dziecka - mały chłopiec to
              taki indywidualista, a dorosłego zabiera żona"
              Starsze panie z rodziny:
              - współczucia na starość
              - zostaniesz sama jak palec
              - syn to nie jest prawdziwe dziecko
              - to niemal niemożliwe z chłopa zrobić człowieka (czytaj: osobę
              wrażliwą, współczująca z duszą)

              Niewiem czy to wszystko, tyle się już tego nasłuchałam, że mam
              naprawdę dość.
              I dodam na koniec że NIKT dosłownie NIKT nie ucieszył się z tego że
              sodziewamy się z mężem chłopczyka - no chyba jedna moje koleżanka
              która tez ma syna i powiedziała - "no i dobrze, czemu masz mieć
              lepiej niż ja" (!!!)
              MOi rodzice, teściowa nie mówią mi takich przykrych rzeczy ale wiem
              że są zawiedzeni...
              A moja przyjacióła (która ma córkę) powiedziała mi ostatnio: "A co z
              drugim dzieckiem??? Będziecie się w ogóle starać? Bo co jak będzie
              drugi chłopiec? Ja bym sie załamała - dobrze, że mam moją
              córeczkę..."

              Jak już ktoś powyżej napisał kiedyś chłopiec był dumą i szanowano
              kobiety które je rodziły, a teraz jest zupełnie odwrotnie.
          • sssmutna Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 16.03.10, 13:38
            forum.gazeta.pl/forum/w,586,108498094,108498094,Nie_umiem_sie_pogodzic_z_tym_ze_bedzie_chlopczyk_.html
            • bgwd14 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 16.03.10, 16:58
              Jakbyś miała dwie dziewczynki, to współczuliby, że nie masz syna. A
              już Twojemu mężowi nie daliby spokoju z docinkami, że damski krawiec
              jest i syna nie potrafi "zrobić". Bo, jak już pisały dziewczyny,
              grunt to tę "parkę" mieć. Tego oczekuje otoczenie i nie warto się
              tym przejmować wink
    • spokojny.zenek Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 17.03.10, 09:28
      Pomijając chamstwo i głupotę tych komentarzy, muszę powiedzieć, że mnie trochę
      dziwią. Nie zetknąłem sie nigdy z czyms takim. Moze ewentualnie z tym
      podejściem, że "do parki".
      • marysia_wroc Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 17.03.10, 23:07
        Ludzie są totalnie porąbani.... przepraszam, ale nie znajduję już innego
        określenia. Zeby współczuć drugiego dziecka, bo jest chłopcem, trzeba mieć nie
        po kolei w głowie. Ale wiem też, że tak ludzie reagują i nie mają za grosz taktu.

        Moja siostra w ogole nie chciała nigdy mieć syna. Pierwsza była córka ,
        natomiast w drugiej ciąży od razu powiedziała, że to też MUSI być dziewczynka i
        NIE CHCE chłopaka, a dokładniej "chłopaczyska".
        Mówiła coś, że jakoś nie chce pielęgnacji syna (bo siusiak) i że dziewczynki są
        bardziej estetyczne. Czesto też spotykam się z takimi opiniami matek, ktore nie
        chcą syna.

        Ja z tego co obserwuje po znajomych widzę, że chłopcy są o wiele fajniejsi. Bez
        takich histerii, placzu, mają zainteresowania. Dziewczynki są rozwydrzone,
        histeryczne i mówię to nie tylko na przykładzie córek mojej Siostry, które mimo
        wszystko uwielbiam smile

        Wiadomo są wyjątki, ale tak wynika z obserwacji
    • o_ren_ishii podobny wątek - ale inna płeć 18.03.10, 16:02
      w tym wątku pojawia się ten sam problem, tylko z innej nieco perspektywy (sorry,
      nie umiem ładnie robić linków). A ja jestem mamą chłopca i uważam, że chłopcy to
      sama słodycz. Olej te głupie komenetarze, nie ważna płeć, tylko to, ze będziesz
      miała drugiego, kochanego chłopczyka smile

      forum.gazeta.pl/forum/w,585,95486881,95486881,plec_gratulacje_z_powodu_chlopca.html
      • moonalisa co za bzdury 24.03.10, 11:59
        głupszych idiotyzmów nie czytałam--właśnie jest odwrotnie:każdy
        mężczyzna,czyt.mąż jest spełniony gdy spłodzi syna,wybuduje dom i zasadzi
        drzewo...każda żona ,chcąca szczęścia swojego męża jest szczęśliwa i dumna z
        narodzin syna!Nigdy nie zamieniłabym syna na córeczkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka