chodze sobie po roznych witrynach, sklepach internetowych i powala
mnie jednorodnosc wyboru - same narozniki i mebloscianki z miejscem
na TV po srodku, najlepiej zawieszonym na scianie, z czarnej lub
wenge plyty MDF, czesto z wysokim polyskiem ...bleee
jesli kanapa to w jakims paskudnym pikowanym stylu wielkiej poduchy
nie ma jakis konkretnych komod, witryn, regalow tylko jakies mini
polki podwieszane, jakies niskie szafeczki w ktorych mozna schowac
tylko pare plyt
albo Ikea gdzie wszystko na wierzchu albo w plastikowych pojemnikach
a gdzie do cholery upchnac ksiazki, drobiazgi, dokumenty, jakies
papiery, zastawe itp ? wszystko w jednej szafie w przedpokoju z
Komandora?
jakie macie meble w "salonach" mowie o tzw duzym pokoju w mieszkaniu
pelniacym funkcje pokoju dziennego, o pow max 20 metr. kwadr. a nie
o prawdziwym salonie
do cholery nie chce sie cofac w lata 70-te choc i wowczas moi
rodzice nie wpadli w ten szal "funkcjonalnosci" takich mebli
nie podoba mi sie to po prostu i wcale nie jest funkcjonalne