beataj1
02.04.10, 09:03
Ponoć jezeli zapytać amerykanina co robił jak dowiedział się o smierci Kennedy'ego każdy wie dokładnie co wtedy robił.
Myślę że jakby zapytac polaka o to co robił w momencie gdy dwiedział sie o śmierci papieża też dokładnie by pamietał (i to bez wzgledu na to czy jest, czy nie jest katolikiem).
Ja pamietam że siedziałam w domu o haftowałam (krzyżykami nomen omen).
Pamientam ze pomimo tego ze sie wszyscy spodziewalismy ze to sie wydarzy osłupiałam jak zobaczyłam tablice w telewizji "Polska w żałobie". Ruszyło mnie to choć z kosciołem od dawna nie mam nic wspólnego i nie ze wszystkim co mówił sie zgadzałam.
Pamietam ten moment.
Ale potem nastapił ten koszmarny tydzień z tymi wszystkimi szopkami (zapal świeczke, zgaś światło, zapal znicza wyślij łancuszek na gg itp itd) i przestałam czuć że jestem swiatkiem Historii i jedyne co czułam to narastajace z godziny na godziny podirytowanie tym cyrkiem.
Jak u was pomietacie ta chwilę?