14.04.10, 09:44
Teraz w mediach, po katastrofie rządowego samolotu, ciągle słyszy się pytanie,
co ta śmierć zmieni. Słyszy się te mrzonki, że teraz będziemy lepszym ludźmi,
że jesteśmy solidarni i polityka nie będzie tak zjadliwa. Ja w to nie wierzę.
Będzie tak samo. Ludzie to Hieny! Oto co dziś słyszałam w TVN. Ludzie stojący
w kolejce, by wejść do belwederu żalili się, że w okolicznych restauracjach
ceny herbaty wzrosły do 10 zł. Mówili, że za 2 herbaty i gorącą czekoladę
przyszło im zapłacić 50 zł. Jak można tak zerować na uczuciach. Ci ludzie
stoją tam cała noc, ja bym nie stałą, nie czuje takiej potrzeby, ale oni
stoją. Chcą się napić czegoś ciepłego, ale nasi" przedsiębiorczy"
restauratorzy zacierają chytrze ręce. I zarobek na jednej saszetce 1000 proc.
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Hieny 14.04.10, 09:46
      Taką refleksję miałam w niedzielę, kiedy zobaczyłam rozstawione na prędce na
      ławkach stragany ze zniczami i kwiatami.
      Wolny rynek, psze pani.
      • izabellaz1 Re: Hieny 14.04.10, 09:48
        martishia7 napisała:

        > Taką refleksję miałam w niedzielę, kiedy zobaczyłam rozstawione na prędce na
        > ławkach stragany ze zniczami i kwiatami.

        No, normalnie jeszcze budek z kiełbaskami brakowałouncertain
        • kammik Re: Hieny 14.04.10, 09:58
          Były obwarzanki.
          • krokre Re: Hieny 16.04.10, 17:14
            I baloniki też..... żenada
      • kub-ma Re: Hieny 14.04.10, 11:01
        Z drugiej strony było wiele ludzi którzy chcięli zapalić znicz lub
        złożyć kwiaty. Nie każdy ma w domu. Myślę, że było to dla nich duże
        udogodnienie. Jedynie pozostaje kwestia czy ceny nie były zawyżone.
        • martishia7 Re: Hieny 14.04.10, 11:08
          Wiem, stąd pewnie społeczna wyrozumiałość, i przymykanie oczu przez straż
          miejską. Ja tam kupiłam w normalnej kwiaciarni, gdzie właściciel musi zapłacić
          zwyczajnie czynsz.
          • kub-ma Re: Hieny 14.04.10, 11:36
            Pewnie zrobiłabym tak samo.
    • izabellaz1 Radzę 14.04.10, 09:50
      zatankować...ceny benzyny już poleciały od wczoraj w górę...do niedzieli pewnie
      wywindują ceny bardziej niż na Wielkanoc...będą zarabiać na czym się da - trzeba
      się na to przygotować.
      • panipanda Re: Radzę 14.04.10, 09:52
        o i zapraszam do Krakowa na najbliższy weekend - wrażenia z podróży,
        przemieszczaniu się po mieście i cen - niezapomniane.
        • angazetka Re: Radzę 14.04.10, 10:51
          W Warszawie na sobotnich uroczystościach ma być milion osób, też
          będzie fajnie. Ale nie narzekam, bo rozumiem.
    • triss_merigold6 Re: Hieny 14.04.10, 09:54
      Wolny rynek cherie.
    • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 10:14
      Mamy wolny rynek. Mamy kryzys, a to jest dobry moment aby odrobić straty. Ludzie
      umarli ale inni żyją i muszą zarabiać, muszą mieć za co żyć.
      • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 10:52
        Wolny rynek nie oznacza z automatu, że każdy zarobek jest etyczny.
        Szlag mnie trafił, gdy w sobotę stwierdziłam, że ceny zniczy na
        Krakowskim skoczyły o 100%. Wiadomo, że ludzie w takiej chwili kupią
        wszystko - tylko czy wypada w ten sposób na nich żerować?
        • czar_bajry Re: Hieny 14.04.10, 10:59
          Niestety człowiek potrafi być najpodlejszą z istot żyjących.
          Czekałam na gest iż ludzie stojący w kolejce do pałacu prezydenckiego zostali
          poczęstowaniherbatą przez okolicznych restauratorów.
          O ja naiwnasad
          • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 11:11
            Herbata dla jednej osoby, dla kilku osobowej rodziny ok ale tam był tłum ludzi.
            Wymagasz od restauratorów ponoszenia kosztów w imię czego pomocy, współczucia,
            łączenia sie w żalu. Zakładając, że w przeciągu jednego dnia przewinie się tam
            1000 osób to koszt samej herbaty to około 3000, plus prąd, plus woda.
            Jeżeli masz taką potrzebę jednoczenia się w bólu z innymi, możesz sponsorować
            nawet wystawne kolacje, ale nie oczekuj że ktoś jest będzie z takiego powodu
            ponosił straty.
            • palim.psest Re: Hieny 16.04.10, 13:56
              co innego sprzedawać po kosztach a co innego z marżą 300%
              • makurokurosek Re: Hieny 16.04.10, 17:04
                Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak często kupujesz produkty z 300% marżą,
                myślisz że na przecenach sklepy wyprzedają produkty po cenie zakupu smile
                • czar_bajry Re: Hieny 17.04.10, 00:35
                  makurokurosek napisała:

                  > Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak często kupujesz produkty z 300% marżą,
                  > myślisz że na przecenach sklepy wyprzedają produkty po cenie zakupu smile

                  Nie chcesz czy też może nie potrafisz zrozumieć o co chodzi?
                  • makurokurosek Re: Hieny 17.04.10, 00:45
                    O to, że umarł prezydent który połowie narodu był i jest całkowicie obojętny, a
                    życie toczy się dalej
            • czar_bajry Re: Hieny 17.04.10, 00:33
              makurokurosek napisała:

              > Herbata dla jednej osoby, dla kilku osobowej rodziny ok ale tam był tłum ludzi.
              > Wymagasz od restauratorów ponoszenia kosztów w imię czego pomocy, współczucia,
              > łączenia sie w żalu. Zakładając, że w przeciągu jednego dnia przewinie się tam
              > 1000 osób to koszt samej herbaty to około 3000, plus prąd, plus woda.
              > Jeżeli masz taką potrzebę jednoczenia się w bólu z innymi, możesz sponsorować
              > nawet wystawne kolacje, ale nie oczekuj że ktoś jest będzie z takiego powodu
              > ponosił straty.

              Nie oczekuję, tak mi się tylko marzyło- każdemu wolno.
              Ale to co robią restauratorzy jest zwykłym ku.....
              • makurokurosek Re: Hieny 17.04.10, 00:47
                To co robi kościół, to co robię hotele w czasie targów jest również kurestwem.
        • kub-ma Re: Hieny 14.04.10, 11:03
          Nie wypada.
        • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 11:15
          Ludzie zawsze zarabiali mało etycznie, weźmy choćby II wojnę światową. Pomoc
          Schindlera również nie była bezinteresowna, aby dostać sie na listę trzeba było
          sporo zapłacić, nie mówiąc już o opłatach pobieranych przez kościół za modlitwę
          za duszyczki.
          • kosmitos Re: Hieny 14.04.10, 12:15
            i nie widzisz różnicy między sytuacją ekstremalną (II wojna) a tym, że ktoś z
            własnej woli płaci KK za modlitwę?
            • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 12:23
              W obydwóch przypadkach płacisz z własnej woli i w obydwóch przypadkach z
              nadzieją na lepsze życie, różnica tylko taka że pierwsze dotyczy życia
              doczesnego drugie pośmiertnego smile.
              W obydwóch przypadkach jest to zakup zerujący na emocjach
              • kosmitos Re: Hieny 14.04.10, 12:44
                to już kwestia przekonań; żeby przeżyć muszę np. mieć wodę i jedzenie, ale żeby
                zostać zbawiona (albo aby zbawienia dostąpił ktoś mi bliski) nie muszę nikomu
                płacić; po co ludzie zamawiają mszę zamiast się pomodlić w samotności i
                powspominać to nie wiem, ale nie o to chodzi; po prostu nadużyciem jest mówienie
                o etyce w przypadku sprzedaży znicza; ktoś napisał, że myślał, że restauratorzy
                rozniosą za darmo ciepłe napoje, ale dlaczego mieliby to robić? ludzie stoją na
                zimnie bo tak chcą; mogą iść do domu, pomodlić się w kościele i nie sądzę, żeby
                rozważanie o etyce miało tu sens; moim zdaniem gdyby tak potraktowano ludzi po
                klęsce żywiołowej, bez domu i jedzenia to wszelkie oceny byłyby negatywne, ale w
                tym przypadku to paranoja
        • kosmitos Re: Hieny 14.04.10, 12:13
          Nie jest etyczne zarabiać na ludziach, którym np. dom się spalił albo dotknęło
          ich trzęsienie ziemi; ale bez przesady z tymi hienami; kupowanie herbaty,
          znicza, ani stanie całą noc nie wynika z wyższej konieczności tylko z własnej
          potrzeby, więc nie przesadzajcie; a poza tym znicz można kupić przy cmentarzu w
          sklepie za "normalną" cenę, herbatę zabrać w termos jeżeli już koniecznie trzeba
          • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 12:19
            > kupowanie herbaty,
            > znicza, ani stanie całą noc nie wynika z wyższej konieczności
            tylko z własnej potrzeby, więc nie przesadzajcie

            Nie mówię przeciez, by im herbatę/znicze rozdawać za darmo (choć
            harcerze w sobotę zaraz po tragedii rozdali sporo zniczy), ale po co
            podnosić ceny o 100%?
            BTW byłam też pod sejmem, gdzie dociera zdecydowanie mniej ludzi -
            tam cena znicza była normalna.
            • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 12:27
              'ale po co
              > podnosić ceny o 100%? "

              To samo pytanie można odnieść do wszystkiego. Po co kilka lat temu zawyżono ceny
              materiałów budowlanych, po co zawyżono ceny mieszkań, po co zawyża sie ceny
              artykułów spożywczych, po co kilka lat temu zawyżono ceny starych pamięci do
              kompów. Odpowiedz prosta bo jest zapotrzebowanie, bo można na tym zarobić.
            • krokre Re: Hieny 16.04.10, 17:18
              Na Nowym Świecie kwiaciarki sprzedaja po normalnej cenie tulipany tj 1,5 2,0 za
              szt, czyli tyle co zawsze
              • cherry.coke Re: Hieny 16.04.10, 17:46
                krokre napisała:

                > Na Nowym Świecie kwiaciarki sprzedaja po normalnej cenie tulipany tj 1,5 2,0 za
                > szt, czyli tyle co zawsze

                Brawo dla kwiaciarek. Obroty na pewno i tak maja wieksze, nie musza jeszcze zylowac.
              • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 19:57
                Teraz już tak - ja tam byłam w sobotę... wink
    • ania.rene Re: Hieny 14.04.10, 11:00
      dokładnie, wolny rynek. Wczoraj zastanawiałam się o ile w górę poszły kwiaty i
      znicze.

      W Krakowie noclegi będą droższe
    • krejzimama Re: Hieny 14.04.10, 11:05
      Zadne hieny. Wolny rynek. Zwiększa się popyt to cena idzie w góre.
      Przedsiębiorcy dostosowali się do sytuacji. To uczciwy interes.
      Nie ma obowiązku kupowania u nich czegokolwiek.
      • kropkacom Re: Hieny 14.04.10, 11:15
        Myślisz że to uczciwie podwyższać cenę bo jest okazja? Oni i tak by zarobili
        przy normalnej marży.
        • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 11:35
          Sądzisz, że to uczciwe pobierać opłaty za duszyczki ?
          Jest pobyt jest i podaż.
          • kropkacom Re: Hieny 14.04.10, 11:49
            Gdyby po takiej katastrofie zaczęli żądać za nie dwieście procent więcej to
            owszem nie byłoby to uczciwe.
            • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 11:59
              Jak dla mnie płacenie za coś, co jest głównym celem i zadaniem instytucji jest
              tak samo uczciwe ( o ile nie mniej) jak podnoszenie cen gdy jest zapotrzebowanie
              na towar.
              • vincentyna Re: Hieny 14.04.10, 12:05
                Zawsze mozna przyniesc termos.
        • pitahaya1 Re: Hieny 14.04.10, 12:37
          kropkacom napisała:

          > Myślisz że to uczciwie podwyższać cenę bo jest okazja?

          A nie?
          Tylko nie zawsze tą okazją musi być pogrzeb. Ale tak już jest. We wsi mojej
          babci był pogrzeb. Zginęła tragicznie trzyosobowa rodzina, w tym malutkie
          dziecko, zginęła także mama jednego z rodziców. Mnóstwo ludzi wtedy było.
          Miejscowość malutka, pogrzeby rzadko. Ceny szybko poszły w górę, wszak najbliżsi
          za wieńcami nie biegali do innego miasta.
    • kingadaw Re: Hieny 14.04.10, 12:04
      Nie sadzę aby termosy podrożały,a przecież każdy przeciętny w domu ma, myślenie
      nie boli.

      Jak widziałam rowerzystów i skuterzystów w niedzielę za konduktem z trumną
      prezydenta, to juz wiedziałam, że zrobi się z tego festyn.
    • szatniarka Re: Hieny 14.04.10, 12:40
      Towar jest wart dokładnie tyle ile kupujący zgadza się za niego
      zapłacić. Jeśli ktoś chce kupić szklankę wody za 1000pln to jest to
      jego święte prawo.
      Jak nie będzie chętnych na drogą herbatkę czy nocleg to ceny spadną.
      Prawo podaży i popytu działa niezależnie od totalniaków próbujących
      ingerować w umowy międzyludzkie.
    • an20 Re: Hieny 14.04.10, 12:46
      justi_555 napisała:

      > Teraz w mediach, po katastrofie rządowego samolotu, ciągle słyszy się pytanie,
      > co ta śmierć zmieni. Słyszy się te mrzonki, że teraz będziemy lepszym ludźmi,
      > że jesteśmy solidarni i polityka nie będzie tak zjadliwa. Ja w to nie wierzę.
      > Będzie tak samo. Ludzie to Hieny! Oto co dziś słyszałam w TVN. Ludzie stojący
      > w kolejce, by wejść do belwederu żalili się, że w okolicznych restauracjach
      > ceny herbaty wzrosły do 10 zł. Mówili, że za 2 herbaty i gorącą czekoladę
      > przyszło im zapłacić 50 zł. Jak można tak zerować na uczuciach. Ci ludzie
      > stoją tam cała noc, ja bym nie stałą, nie czuje takiej potrzeby, ale oni
      > stoją. Chcą się napić czegoś ciepłego, ale nasi" przedsiębiorczy"
      > restauratorzy zacierają chytrze ręce. I zarobek na jednej saszetce 1000 proc.


      a za skorzystanie z toalety w restauracji, znasz ceny ?
    • asqe Re: Hieny 14.04.10, 12:59
      Tak, a teraz ceny w krakowskich hotelach i poszly w gore o... 1000%.
      Troche mi wstyd za ten nasz kurnik-pierdolnik (jak pieszczotliwie
      nazywam moje miasto).
    • lacitadelle wolny rynek 14.04.10, 13:12
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7770107,Rzecznik_Play_ostrzega_przed_osobami_zerujacymi_na.html
      • miska_malcova Re: wolny rynek 14.04.10, 13:23
        niby wolny rynek... Ktoś wczoraj sprzedawał domenę www.katynbis.pl - w opisie
        aukcji było zdjęcie z katastrofy i zdjęcie prezydenta... Ktoś inny sprzedawał
        zegarki z wizerunkiem pary prezydenckiej...

        Pamietam co działo się po śmierci papieża... Byłam zniesmaczona
        • emilli3 Re: wolny rynek 14.04.10, 14:27
          Teraz wszystko pujdzie w góre, kazda z rodzin ofiar dostanie po 40
          tyś.no to z czegoś te pieniądze muszą być.
    • volta2 Re: Hieny 14.04.10, 14:03
      nie wiem ile herbata kosztowała na krakowskim przed miesiącem, ale
      cena 5-6 zeta za filiżankę(często, nie za dzbanek) to była normalka
      rok temu.

      zatem cena 10 zeta mnie tak bardzo nie szokuje

      ale gdybym odwiedziała taką restaurację w czasu świąteczneo spaceru
      i zapłaciła 10 zeta za 2 a teraz 20 - to pewnie z konieczności(chęć
      rozgrzania się) bym kupiła ale możliwe, że i na długo zapamiętała,
      którą knajpę omijać na dłużej.

      często jest tak, że szybki zysk to zysk na krótką metę.
      • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 14:05
        > to pewnie z konieczności(chęć
        > rozgrzania się) bym kupiła ale możliwe, że i na długo zapamiętała,
        > którą knajpę omijać na dłużej.

        Dokładnie.
        • volta2 Re: Hieny 14.04.10, 15:18
          dodam, że prawdopodobnym jest iż ominęłabym wtedy, gdybym do wydania
          miała znacznie więcej pieniędzy niż na 2 herbaty, ot, umówienie się
          większą grupą na piwo, czy romantyczną kolację z mężem.

          ot, krótkowzroczność
      • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 14:20
        Proponuję więc omijać Poznań z daleka, tu we wszystkich miejscach noclegowych (
        nie tylko hotelach) od dawna obowiązuje cennik normalny i cennik targowy. Ten
        drugi w przypadku renomowanych targów jest zazwyczaj dwukrotnie wyższy.
        • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 14:21
          Nie czujesz róznicy między targami a dniami żaloby narodowej?
          • vincentyna Re: Hieny 14.04.10, 15:07
            Dla biznesu dzien targowy a dzien zaloby jest taki sam. Dzien dobrego zarobku,
            ot co.
            • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 15:13
              Ot i wszystko w temacie
          • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 15:12
            Wybacz ale nie, może z tą jedna różnicą że znicz idziesz zapalić z własnej nie
            przymuszonej woli, z targami już nie jest tak prosto.I jak widać nie tylko ja
            tak myślę, inaczej nie byłoby tego tematu
            • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 15:15
              A ja myślę inaczej. Robienie kasy na czyjejś śmierci jest dla mnie
              niesmaczne.
              • makurokurosek Re: Hieny 14.04.10, 15:21
                Rozumiem, ze w takim razie sama poświęcisz grób twoich bliskich, sama wykopiesz
                im dół i sama ich pochowasz. Zarówno kosiciół jak i zakłady pogrzebowe zarabiają
                na śmierci i bądźmy szczerzy wcale nie małe pieniądze
                • angazetka Re: Hieny 14.04.10, 15:27
                  > Rozumiem, ze w takim razie sama poświęcisz grób twoich bliskich,
                  sama wykopiesz im dół i sama ich pochowasz.

                  Jaka ładna demagogia... Nie mówię, że zrobię to sama czy że ktoś ma
                  to zrobić za friko. Nie podoba mi się jedynie wykorzystywanie okazji
                  (w dodatku tragicznej) do szokującego podniesienia cen.
    • kitty4 Re: Hieny 14.04.10, 16:58
      A co ? Mieli może tę herbatę za darmo rozdawać ?! Jeśli jesteś taka
      rozrzutna to stań na Krakowskim z herbatą,cukrem , cytryną etc i
      rozdawaj. Nikt Ci przecież tego nie zabrania, czyż nie ?

      Jest okazja, więc resteuratorzy ją wykorzystują. Nie bardzo
      rozumiem Twoje zdziwienie. Wątpię czy Ty na ich miejscu nie
      postąpiła byś tak samo. Tak, wiem w necie to wszystkie takie
      idealistki, uczciwe itd, ale w życiu ? ...
    • ania.rene 10 tysiecy za nocleg 14.04.10, 21:12
      wiadomosci.onet.pl/2681,2155296,wydarzenie_lokalne.html
    • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 11:17
      Ktoś się smiał z oczekiwania, by stojącym w kolejce za darmo dawać
      herbatę... A jednak smile
      Nie wszyscy chcą na tragedii zarobić. Kumar Pankaj, właściciel
      restauracji Słowiańskiej z Krakowskiego Przedmieścia 79, zamiast
      ogródka ustawił stoły, na nich wielkie termosy. Kolejkowiczom
      rozdaje herbatę, kawę i ciastka. - Tyle ludzi stoi tu dzień i noc -
      mówi. - Pomagam, jak mogę. Żałuję, że dopiero dziś zacząłem.

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7777168,Dziki_handel_zalobny_kwitnie_na_Krakowskim_Przedmiesciu.html
      • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 11:26
        Bez przesady. To nie była żadna powódź czy trzęsienie ziemi (kiedy to
        rzeczywiście wypadałoby pospieszyć z pomocą, ot, chocby pod postacia kubka
        herbaty), tylko kolejka do obejrzenia trumny. Każdy, kto stal w tej kolejce, po
        pierwsze wiedział, że stac w niej bedzie, mógł zatem, a nawet powinien sie na to
        przygotować, po drugie stanął tam dobrowolnie, zatem nie powinien rościć sobie
        prawa do tego typu usług, jak podanie mu, za darmo, pod nos, na cudzy koszt. Z
        jakiej racji???
        • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 11:30
          Nikt sobie nie rościł, ale też nie spodziewano się, że ceny
          podskoczą o 100% z tak radosnej okazji.
          • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 11:36
            Okazja jak każda inna - jest popyt to i podaż. W biznesie nie ma miejsca na
            sentymenty, nie pamiętasz? I nie, żebym pochwalała wzrost cen, bo nie pochwalam.
            Ale rozumiem. Każdy orze jak może. W końcu restauratorzy, oprócz wyższych cen
            mają też więcej roboty, niz zazwyczaj, pewnie musza dłużej miec otwarte, może
            wiecej osób zatrudnić na tych kilka dni i nocy - to naprawde nei jest tak, ze
            ktos się ucieszył z katastrfoy samolotu, bo dzięki temu może sprzedać drożej
            herbatę.
            • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 11:42
              > W biznesie nie ma miejsca na sentymenty, nie pamiętasz?

              Na sentymenty nie, na etykę miejsce byc powinno. Skoro mają wiecej
              roboty (na pewno mają), to i tak zarobia więcej, niż zarobiliby
              podczas zwykłego tygodnia. To samo sprzedawcy zniczy czy kwiatów -
              nagle sprzedają pewnie kilkudziesięciukrotnie więcej niż dotąd. Mało?
              • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 11:49
                A co jest nieetycznego w tym posunięciu? Nieetycznym byłoby, gdyby ich okradali,
                oszukiwali, a nie sprzedawali herbatę po wyższych cenach.
                • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 11:59
                  Podniesienie cen jest nieetyczne. Bo niby dlaczego?
                  • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:11
                    Bo niby dlaczego co? Jest nieetyczne? No własnie nie jest, więc nie sypne
                    argumentem za.
                    Chyba, że pytasz o to, z jakiej racji podniesiono ceny, no ale to ci juz
                    wytłumaczyłam wczesniej.
                • cherry.coke Re: Hieny 16.04.10, 12:19
                  stokrotka_pospolita napisała:

                  > A co jest nieetycznego w tym posunięciu? Nieetycznym byłoby, gdyby ich okradali
                  > ,
                  > oszukiwali, a nie sprzedawali herbatę po wyższych cenach.

                  Nie, kradziez czy oszustwo to by bylo przestepstwo. A paskarstwo jest tylko
                  nieetyczne.
                  • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:33
                    Paskarstwo? Od kiedy herbata (znicz, kwiatek itd.) jest towarem trudnodostępnym,
                    czy wrecz niedostępnym w ogóle? Chyba, ze przeczytałas definicje o braku na
                    rynku - ale to, naprawdę, nie chodziło o Rynek w Warszawie/Krakowie/gdziekolwiek...
                    • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 12:35
                      > Paskarstwo? Od kiedy herbata (znicz, kwiatek itd.) jest towarem
                      trudnodostępnym czy wrecz niedostępnym w ogóle?

                      Tak, bo jak ktoś stoi w kolejce na pl. Zamkowym, to przeciez będzie
                      jeździł na Mokotów po herbatę... A po znicze na Cmentarz Bródnowski.
                      • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:39
                        > Tak, bo jak ktoś stoi w kolejce na pl. Zamkowym, to przeciez będzie
                        > jeździł na Mokotów po herbatę... A po znicze na Cmentarz Bródnowski.

                        Niechaj jedzie, zanim stanie w kolejce (przypomnę, bo to istotne -
                        wszyscy stoja tam dobrowolnie). jak mu sie nie chce, to niech płaci
                        wyższe ceny - ma do tego prawo, tak samo jak sprzedawca ma prawo te cene
                        podnieść. I nie jest to niemoralne, naprawdę.
                    • cherry.coke Re: Hieny 16.04.10, 12:47
                      stokrotka_pospolita napisała:

                      > Paskarstwo? Od kiedy herbata (znicz, kwiatek itd.) jest towarem trudnodostępnym
                      > ,
                      > czy wrecz niedostępnym w ogóle? Chyba, ze przeczytałas definicje o braku na
                      > rynku - ale to, naprawdę, nie chodziło o Rynek w Warszawie/Krakowie/gdziekolwie
                      > k...

                      Alez oczywiscie, ze ludzie moga kupic te towary gdzie indziej - i mam nadzieje,
                      ze to robia, jak sie wiesc rozniosla. Co nie zmienia faktu, ze podniesienie cen
                      swiadczy o tych handlowcach.

                      Wola odwolywac sie do prawa zwiekszonego popytu, niz do prawa wiekszych obrotow,
                      ktore pozwala wrecz obnizyc ceny. Ich prawo - ale podwajanie cen z okazji zaloby
                      etyczne nie jest. To nie plaza czy lunapark.

                      Ja bym zdecydowanie zbojkotowala kazda knajpe, ktora sie tak zachowala.
                      Podejrzewam, ze jest nas takich wiecej.
              • makurokurosek Re: Hieny 16.04.10, 11:57
                Czy ty w ogóle masz pojęcie o prowadzeniu firmy, czy tylko teorią sypiesz. Ci
                sprzedawcy tak jak i restauratorzy nie dostają co miesiąc 10 wypłaty, oni na te
                wypłaty muszą zarobić, z powodu kryzysu obroty większości firm spadły, a co za
                tym idzie większość firm zamknęła rok z większym lub mniejszym minusem. W
                interesach nie ma czasu na sentymenty, zwłaszcza w sytuacji kryzysu gdy nie
                zarabia się na koszty wówczas każda okazja do nadrobienia straty jest dobra.
                • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 12:00
                  A jednak jest miejsce na sentymenty... Właśnie czytam, że firmy
                  pogrzebowe, które organizowały przejazd ciał, zrzekają się
                  wynagrodzeń na cele charytatywne.
                  Nie dość, że ładny gest, to także dobry PR.
                  • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:03
                    Zrzekaja się wynagrodzeń, a nie kosztów za pogrzeby. Wiesz, co to znaczy?
                    • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 12:07
                      Cytuję: przeznaczają należność za swoje usługi na cele
                      charytatywne
                      . Co to znaczy?
                      • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:13
                        Jak to co? Że przeznaczą należności za swoje usługi na cel charytatywny. Czego
                        tu nie rozumiesz??
                        • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 12:16
                          To ty pytasz, czy wiem, co to znaczy - zatem czekałam na
                          wyjaśnienie.
                          • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:36
                            Zlituj sie kobieto - ja pytam, czy wiesz, co to jest wynagrodzenie, bo takim
                            terminem sie posłużyłaś. W odpowiedzi wklejasz mi zdanie o czym innym. Gdzie tu
                            logika?
                • cherry.coke Re: Hieny 16.04.10, 12:06
                  makurokurosek napisała:

                  > Czy ty w ogóle masz pojęcie o prowadzeniu firmy, czy tylko teorią sypiesz. Ci
                  > sprzedawcy tak jak i restauratorzy nie dostają co miesiąc 10 wypłaty, oni na te
                  > wypłaty muszą zarobić, z powodu kryzysu obroty większości firm spadły, a co za
                  > tym idzie większość firm zamknęła rok z większym lub mniejszym minusem.

                  I musza odbic straty podnoszac paskarsko ceny z okazji wystawiania zwlok? No daj
                  spokoj. Co innego normalny handel, a co innego paskarstwo przy tragedii.
                  • angazetka Re: Hieny 16.04.10, 12:15
                    Dzięki za głos, bo zaczynałam podejrzewać, że jestem nienormalna.
                  • makurokurosek Re: Hieny 16.04.10, 12:54
                    Dlaczego w hotelach obowiązują dwa cenniki na okres targowy i bez targowy, wszak
                    i tak w trakcie targów mieli był full. Ot po prostu jest okazja do zarobku.
                • mondego1 Re: Hieny 16.04.10, 12:18
                  proponuje tym chytrym knajpiarzom zjesc g..no z pod siebie.Po
                  normalnych cenach tez zarobiliby dobrze.A te teksty z popytem i
                  podaza sa zalosne.to jaks chora , dzika wersja poczatkowego
                  kapitalizmu.
                  • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:29
                    Tak, o od razu widać, kto z was nigdy nie maił do czynienia z jakimkolwiek
                    handlem... To nie jest oczywiście zarzut. No a koniec końców, jak to nie chce
                    herbaty za 10 zł, to niech sobie nosi w termosie - zakup w restauracji nie jest
                    przecież obligatoryjny.

                    Jak juz wspomniałam, nieetycznym byłoby, gdyby wywindowali ceny przy okazji
                    kataklizmu, jakiejs zarazy, powodzi, huraganu czy czego tam jeszcze - ale, z
                    całym szacunkiem, stanie w długiej kolejce, aby obejrzec trumnę, nie jest
                    wynikiem sił wyzszych, na które nie mamy wpływu (jak choćby wspomniane przed
                    chwilą choroba, powódź czy trzęsienie ziemi), ludzie tam stojacy nie sa skazani
                    na stanie - oni powzieli taką, samodzielną, decyzję i to oni powinni ponosic jej
                    konsekwencje.
                    • cherry.coke Re: Hieny 16.04.10, 12:49
                      > Jak juz wspomniałam, nieetycznym byłoby, gdyby wywindowali ceny przy okazji
                      > kataklizmu, jakiejs zarazy, powodzi, huraganu czy czego tam jeszcze - ale, z
                      > całym szacunkiem, stanie w długiej kolejce, aby obejrzec trumnę, nie jest
                      > wynikiem sił wyzszych, na które nie mamy wpływu (jak choćby wspomniane przed
                      > chwilą choroba, powódź czy trzęsienie ziemi), ludzie tam stojacy nie sa skazani
                      > na stanie - oni powzieli taką, samodzielną, decyzję i to oni powinni ponosic je
                      > j
                      > konsekwencje.

                      Alez oczywiscie - wg zasady "glupi, kto kupi". Co nie zmienia mojej opinii o
                      restauratorach-sepach.

                      A gdzie ty masz do czynienia z handlem? Zapamietam - nie odwiedzac smile Wole
                      odwiedzic pana, ktory czestowal kolejkowiczow.
                      • stokrotka_pospolita Re: Hieny 16.04.10, 12:52
                        Nie bój się, nie trafisz do mnie. I wcale nie dlatego, ze sie ukrywam.
    • budyn_ver2.0 Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 12:36
      Jestem zdania, że takie zaminy cen są - co do zasady - jak najbardziej
      uzasadnione. Zmienia się popyt, zmieniają się ceny. W tym wypadku i jedno i
      drugi rośnie. Rzeczy warte są dokładnie tyle, ile ludzie są skłonni za nie
      zapłacić. Ktoś barzdzo słusznie napisał, że to nie jest stan wyższej
      konieczności czy działanie pod presją.
      Tak działa rynek i należy się cieszyć że funkcjonuje.
      Mogę zrozumieć że dla kogoś takie postępowanie jest "niewłaściwe" w kontekście
      okoliczności ale jak widać w parktyce, ekonomia ma bardzo niewiele empatii i
      rynek mają niewiele emaptii. Nawiasem mówiąc, dzięki tej daleko posunietej
      racjonalności, są przewidywalne.
      • stokrotka_pospolita Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 12:44
        Otóż to.
      • cherry.coke Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 12:53
        > Jestem zdania, że takie zaminy cen są - co do zasady - jak najbardziej
        > uzasadnione. Zmienia się popyt, zmieniają się ceny. W tym wypadku i jedno i
        > drugi rośnie. Rzeczy warte są dokładnie tyle, ile ludzie są skłonni za nie
        > zapłacić.

        Jesli popyt zwieksza sie az tak bardzo, ze konieczne jest podniesienie cen, to
        dlaczego nie podnosi sie odpowiednio podazy, zeby zarobic na obrotach?

        Wiadomo, ze towar, ktory restauratorowi nagle trudniej zdobyc albo wyprodukowac
        generuje wieksze koszta. Ale umowmy sie - to nie jest szklanka herbaty czy
        drozdzowka.
        • makurokurosek Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 13:11
          Sądzisz, ze koszty wyprodukowania cegły teraz i 2 lata temu zmieniły się. Owszem
          koszty wzrosły, a cena produktu zmalała. Dlaczego? dlatego, że zmalało
          zapotrzebowanie, co oznacza że 2 lata temu ceny materiałów budowlanych były
          zawyżone , a ich cena wynikła tylko i wyłącznie z zapotrzebowania rynku a nie
          wysokich kosztów produkcji.
          W interesach chodzi o to by zarobić, a nie rozczulać się nad sytuacją czy
          klientem
          • cherry.coke Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 13:17
            Rozne sa sposoby zarabiania, a ja mam prawo to ocenic, w tym przypadku
            negatywnie. Nie wszystkie biznesy sa takie same, niektorych stac nie tylko na
            zachowanie z klasa (utrzymanie cennika), ale i na hojnosc. Widocznie w innych
            aspektach dzialalnosci radza sobie na tyle dobrze, ze ich stac.

            A ci inni beda mowic "pamietacie, jak sie na Smolensku oblowilismy". Tez mozna.
            • stokrotka_pospolita Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 14:07
              Rany, kobieto, cos ty sie tak uparła na tę katastrofę? Nikt sie na Smoleńsku nie
              obławia, jeśli już (masz prawo do takiego myślenia, a jakże), to na ludziach,
              którzy stojąc dobrowolnie w megakolejce nie wzięli sobie (też mniemam, że
              dobrowolnie) termosu z herbatą lub znicza. I ci ludzie równiez
              dobrowolnie płacą tych 10 zł za kubek herbaty. Gdzie tutaj brak moralności??

              BTW - facet częstujący ludzi z kolejki herbatą zapewne nie zarabia na co dzień
              sprzedając herbatę. Chyba, ze na co dzień sprzedaje ja hobbystycznie, nie zarobkowo.
              • cherry.coke Re: (niekoniecznie zaraz) Hieny 16.04.10, 15:49
                stokrotka_pospolita napisała:

                > Rany, kobieto, cos ty sie tak uparła na tę katastrofę? Nikt sie na Smoleńsku ni
                > e
                > obławia, jeśli już (masz prawo do takiego myślenia, a jakże), to na ludziach,
                > którzy stojąc dobrowolnie w megakolejce nie wzięli sobie (też mniemam, ż
                > e
                > dobrowolnie) termosu z herbatą lub znicza. I ci ludzie równiez
                > dobrowolnie płacą tych 10 zł za kubek herbaty. Gdzie tutaj brak moralnoś
                > ci??

                W chciwosci. Bo to jest chciwosc - oczywiscie chciwosc nie jest sprzeczna z
                wolnym rynkiem, wrecz przeciwnie. Ale dziki kapitalizm to nie jest dla mnie
                zaden Swiety Graal.
              • e.mama.s liczy się tylko kasa 16.04.10, 16:16
                Czego się podziewać po krakowskich handlarzach, o ile nie
                podkrakowskich bo są jeszcze gorsi. Chytrzy, sprytni i chciwi i
                uważają się za pępek świata. Dlatego niezbyt lubię ludzi z tych
                okolic.
                • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 16:36
                  Nie wiem czy naprawdę nie chcecie zrozumieć czy wolicie udawać że nei
                  rozumiecie, każdy sklep w każdej branży ma wygórowane ceny nieadekwatne do
                  rzeczywistej wartości towaru, zawsze gdy było zwiększone zapotrzebowanie na dany
                  produkt wzrastała jego cena i nie ma to nic wspólnego z wzrostem kosztów produkcji.
                  Przykłady z życia z przed kilku lat
                  - wzrost cen materiałów budowlanych
                  - wzrost cen mieszkań
                  - ponad 100% wzrost cen starych pamięci
                  - coroczny wzrost cen kwiatów i zniczy z okazji dnia wszystkich świętych
                  - coroczny wzrost cen kwiatów z okazji uroczystości ( dzień matki, dzień
                  nauczyciela itp)
                  - wzrost cen w hotelach w okresie targowym

                  Trzeba być wyjątkowo naiwnym aby uważać, że firmy, sklepy czy inne tego typu
                  instytucje kierują się współczuciem czy zwracają uwagę na emocje. Biznes to
                  biznes, nie ma czasu na sentymenty na sentymentach sie zarabia
                  • e.mama.s Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 16:43
                    Nie każdego stojącego długiw godziny w zimnie stać na tak drogą
                    herbatę. A każdy chciałby się napić, szczególnie jak wiedzi, że
                    sąsiad się raczy. Znam sklep, który ma ogromne obroty, niebotyczne
                    obroty, sprzedaje papierosy, kawę i herbatę po cenach niższych wiele
                    od konkurencji ale kupują u nich tak dużo osób, że im się opłaca.
                    Towar konkurencji nie schodzi. Gdyby każdy z osób w kolejce kupił
                    gorącą herbatę po rozsądnej cenie...
                    • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 16:53

                      > Nie każdego stojącego długiw godziny w zimnie stać na tak drogą
                      > herbatę. A każdy chciałby się napić

                      Każdy mógł sobie zabrać termos z gorącą herbatą. Nikt nikomu tego nie broni. Nie
                      stać mnie na komplet bielizny za 600 zł, ale bardzo mi się on podoba czy to
                      znaczy że sprzedawca ma mi ją dać za darmo ?

                      "Znam sklep, który ma ogromne obroty, niebotyczne
                      > obroty, sprzedaje papierosy, kawę i herbatę po cenach niższych wiele
                      > od konkurencji ale kupują u nich tak dużo osób, że im się opłaca. "

                      Oznacza to tylko tyle ze zamiast 100% narzutu, zrobił 80%.

                      "Gdyby każdy z osób w kolejce kupił
                      > gorącą herbatę po rozsądnej cenie.."

                      Po co ? Jeżeli 50% zdecyduje sie na zakup herbaty po wyższej cenie to właściciel
                      i tak zarobi więcej niż gdyby kupili ją wszyscy po niższej cenie.
                      • angazetka Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 19:56
                        > Nie
                        > stać mnie na komplet bielizny za 600 zł, ale bardzo mi się on
                        podoba czy to znaczy że sprzedawca ma mi ją dać za darmo ?

                        Nie. Powinien podnieść jej cenę na 1200 zł, żeby cię nie było stać
                        jeszcze bardziej.
                        PS. Rozumiem, że restauratorzy do tej pory byli stratni na herbacie?
                        • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 23:59
                          Prawdopodobnie pracujesz w jakiejś firmie, co miesiąc 10 dostajesz wypłatę i tak
                          naprawdę g-wno wiesz o tym jak działa twoja firma, o jej finansach, bilansach,
                          ważne jest dla ciebie tylko to że 10 dostałaś swoją wypłatę. Prowadzenie
                          jakiegokolwiek biznesu nie sprowadza się jednak do comiesięcznej wypłaty,
                          zarówno na wypłatę jak i na koszty związane z firmą należy zarobić. Im większa
                          firma, im bardziej reprezentacyjne miejsce tym większe koszty. Od stycznia
                          większość firm odczuwa drugą fazę kryzysu, duża cześć firm ogłosiła upadłość,
                          pozostałe ratują sie jak mogą by przetrwać. rynek to w obecnej chwili miejsce
                          wyżynania siebie na wzajem, wiec przestań pieprzyć że wykorzystanie szansy na
                          odrobienie strat,a co za tym idzie utrzymanie firmy i pracowników jest nie
                          etyczne.Nie etyczne to jest wymaganie aby w imię sobotniego wypadku ktoś mi
                          sponsorował moje zachcianki. To nie środek zimy, nie ma -20 stopni na dworze,
                          nikt tym ludziom nie każe czekać kilka godzin w gigantycznej kolejce. Prowadzę
                          własną firmę i osobiście mam w d_pie niuanse, emocje i sentymenty, muszę
                          pracować, muszę zarabiać, by przetrwać bo mi w przeciwieństwie do ciebie nikt
                          10 wypłaty nie da. Może czasami warto trochę poszerzyć swoje horyzonty i
                          spojrzeć na sprawę z trochę innego punktu widzenia. Kryzys który od 1,5 roku
                          mamy uderzył przede wszystko w firmy i ich właścicieli, a nie szarego
                          człowieczka który 10 otrzymuje wypłatę i ma w dupie wszystko, bo mu się należy.
                          Może warto abyś zamiast użalała się jacy podli sa restauratorzy zajrzała do
                          statystyk i zobaczyła ile firm padło, ile miejsc pracy utraciliśmy, ile ludzi
                          zostało bezrobotnymi. Może warto abys przejrzała sobie ogłoszenia o pracę,
                          wówczas może zrozumiesz co dzieje sie na polskim rynku,i że firmy jak i ich
                          właściciele mają gdzieś to czy jakaś pinda zapomniała termosu z domu i teraz
                          stojąc w kolejce chciałaby gorącej herbaty, bo dla nich liczy sie to by
                          przetrwać, by moc zapłacić pracownikom zamiast ich zwalniać, a na głupią pindę
                          która nie wzięła termosu, patrzą tylko jak na szansę pozwalającą im przetrwać.
                          Na głupocie ludzkiej sie zarabia i tyle w temacie
                          • cherry.coke Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:14
                            > a na głupią pindę
                            > która nie wzięła termosu, patrzą tylko jak na szansę pozwalającą im przetrwać.
                            > Na głupocie ludzkiej sie zarabia i tyle w temacie

                            Ladnie ujete!

                            Nie denerwuj sie. I nie wmawiaj, ze firma przetrwa akurat golac zalobnikow przez
                            pare dni.
                            • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:44
                              Na pewno zmniejszy swój deficyt
                              • iwles Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:56


                                albo pojedzie sobie na miesiąc na Karaiby uncertain
                                • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 01:12
                                  Nikt nikogo nie zmusza do kupna herbaty, tak jak i do stania w tej kolejce, nikt
                                  nikogo nie zmusza do bezmyślności, ot zwyczajnie ludzie sa bezmyślni i
                                  roszczeniowi. Nie stac mnie na herbatę, ale nie będe brał termosu bo maci mi dać
                                  • angazetka Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 01:18
                                    Nadal nie dociera, chyba się poddaję.
                            • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:53
                              Jeszcze jedno. Nie przypominam sobię aby na pielgrzymkach, czy spotkaniach z
                              papieżem cokolwiek było za darmo. wręcz zastanawiam się jakie to skurwysyństwo
                              ze strony kościoła, brać kasę od pieszych pielgrzymów i nic im nie dawać,
                              wszystko co pielgrzymi dostają dostają od ludzi a nie od kościoła któremu
                              wpisowe na pielgrzymkę dali
                              • iwles Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:58


                                no widzisz, ludzie dają jednak noclegi za darmo ! i jeszcze poczęstują kolacją i
                                herbatą ! a mogliby wziąć jak za wczasy agroturystyczne i w dodatku podwoić cenę.
                              • angazetka Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:59
                                Między "za darmo" a "po cenie nagle o 100-kilkaset% wyższej" jest
                                jeszcze cała paleta mozliwości, czego bardzo starannie nie
                                dotrzegasz.
                          • angazetka Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 00:57
                            Oddychaj, bo się zapowietrzysz. Na poziomie "głupich pind"
                            dyskutowac zaś mi się nie chce.
                            • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 01:17
                              A jak można nazwać pannę która zapomniała o swoich potrzebach. Jak dla mnie
                              głupia roszczeniowa pinda.
                              Jeżeli nie wezmę na wycieczkę do zoo soku dla dziecka to nie żądam aby ktos mi
                              go za sponsorował, tylko akceptuję warunki jakie mi oferują, choć porównując
                              ceny z cenami z innych częściami miasta sok kosztuje dość spora kasę.
                              • iwles Re: liczy się tylko kasa 17.04.10, 01:33

                                a co powiedziałaby na sytuacje, że dokładnie taki sam sok, w dokładnie tym samym
                                zoo i dokładnie w tej samej budce kosztował tydzień temu o połowę mniej (chociaz
                                i tak cena dużo wyższa niż w sklepie), a kiedy dzisiaj idziesz do zoo z dużą
                                grupą znajomych, ktorzy przyjechali do ciebie z dziecmi w odwiedziny, ty ich
                                zapraszasz do zoo, dzieciom che się pić - a tu sprzedawca widząc okazję - tylu
                                klientów - sprzedaje wam soczki po cenie 2 x wyższej. Po czym - cena soczkow
                                wraca do ceny wyjściowej sprzed tygodnia.... no ale nie dla was.

                  • cherry.coke Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 17:44
                    > Nie wiem czy naprawdę nie chcecie zrozumieć czy wolicie udawać że nei
                    > rozumiecie, każdy sklep w każdej branży ma wygórowane ceny nieadekwatne do
                    > rzeczywistej wartości towaru, zawsze gdy było zwiększone zapotrzebowanie na dan
                    > y
                    > produkt wzrastała jego cena i nie ma to nic wspólnego z wzrostem kosztów produk
                    > cji.

                    Alez ja to doskonale rozumiem, naprawde. Co nie zmienia faktu, ze owe juz
                    wygorowane ceny podniesione z dnia na dzien dwukrotnie z okazji zaloby uwazam za
                    przegiecie. Kwestia smaku oczywiscie.
                    • makurokurosek Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 18:14
                      "Alez ja to doskonale rozumiem, naprawde. Co nie zmienia faktu, ze owe juz
                      > wygorowane ceny podniesione z dnia na dzien dwukrotnie z okazji zaloby uwazam z
                      > a
                      > przegieci"


                      Cóż 100% podwyżka i tak wysokich cen w Poznańskich hotelach z okazji np budmy
                      równiez jest przegięciem. Z takimi przegięciami stykami sie codziennie
                  • angazetka Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 19:54
                    Ja to w jakiś sposob rozumiem, naprawdę nie jestem taka głupia. Ale
                    to, że rozumiem, nie znaczy, że mi się to podoba i że to akceptuję.
                    Zwłaszcza w momencie tak szczególnym, jak ostatni tydzień.
                • krejzimama potrafisz czytać? 16.04.10, 17:23
                  Jakich krakowskich handlarzy pytam się ja Krejzimama.
                  Mowa w wątku jest o Warszawie.
                • angazetka Re: liczy się tylko kasa 16.04.10, 19:53
                  Ale warszawscy robią to samo wink
    • szadoka Re: Hieny 16.04.10, 12:50
      zniwa, normalna rzecz. A nie oburza Cie, ze przed 1 listopada ceny
      zniczy i kwiatow ida w gore? Swieto dosc podobne w sumie.
      Ja wiem , ze patrzac z boku to niesmaczne. Dla mnie tez. I co z
      tego. Takie jest prawo rynku.
    • e.mama.s Nie obrażajmy hieny n/t 16.04.10, 16:20
    • madeleine.b Re: Hieny 16.04.10, 16:31
      justi_555 napisała:

      Słyszy się te mrzonki, że teraz będziemy lepszym ludźmi,
      > że jesteśmy solidarni i polityka nie będzie tak zjadliwa. Ja w to nie wierzę.
      > Będzie tak samo.

      Jeśli nie gorzej. Dziś dziecko w 3 klasie podstawówki opowiedziało mi "kawał"

      Przychodzi facet do restauracji i co zamawia?
      Kaczkę po smoleńsku...

      Samo tego nie wymyśliło, więc musiało wynieść z domu, w którym to dorośli pewnie
      opowiedzieli taki "kawał" uważając pewnie za niezwykle zabawny...
      • annvangier Re: Hieny 16.04.10, 16:36
        wysmiewanie smierci to rodzaj jej oswojenia takie czarne poczucie humoru
        ludzie sa juz troche przytloczeni i odreagowuja
        • gabi683 Re: Hieny 16.04.10, 16:38
          annvangier napisała:

          > wysmiewanie smierci to rodzaj jej oswojenia takie czarne poczucie humoru
          > ludzie sa juz troche przytloczeni i odreagowuja



          A to prawda .
    • ania.rene a na składkę będą zbierać?? 16.04.10, 22:18
      bardzo mnie to ciekawi, może jakieś skrzyneczki, puszki,

      Może nawet trochę oszustów się znajdzie, którzy będą w tłumie zbierać na
      kościół..........
      • makurokurosek Re: a na składkę będą zbierać?? 17.04.10, 00:01
        Proponowała bym taką cegiełkę na radio maryja, a na koniec zbiórki zrobić to
        samo co rydzyk i przeznaczyć kasę na siebie
    • babcia47 Re: Hieny 17.04.10, 01:30
      od początku było wiadome, że oczekiwanie w kolejce trwa 8 godzin, od
      dwóch dni trabia w mediach, ze juz kilkanascie godzin..nikt nie
      zmusza do kupowania herbaty itp. po paserskich cenach..mozna sie
      przygotowac wychodząc z domu lub polecieć gdzieś dalej i kupic w
      przyzwoitej cenie..jeden z kolejkowiczów opowiadał, ze w
      miedzyczasie poszedł sobie do koscioła, pomodlić się i przy okazji
      ogrzać, to i po zaopatrzenie mozna "wyskoczyć" z kolejki..jakies to
      obecne pokolenie mało zapobiegliwe i myslace... gdyby nie było
      popytu (czytaj kolejkowicze nie kupowali by drogich produktów) to
      ceny by nie skakały pod niebo. Nie rozumiem też wybierania sie pod
      pałac i nie zaopatrzenia po drodze w znicz lub kwiaty, a potem
      płacz, ze kosztuje pod nim 20 zł..zrozumiałe jest tylko, gdy decyzja
      powzieta nagle..inaczej to zwykła głupota, bo coś nie wierzę, ze
      akurat w tym miejscu mozna nabyc znicze i kwaiaty wogóle, a juz
      zupełnie, ze mozna to zrobic w dowolnej porze dnia i nocy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka