Jestem po lekturze dzisiejszych "Wysokich" i artykule o oczyszczaniu z toksyn, jest nawet nawiązanie do słynnego gazetowego wątku o włosogłosówkach, czy jak to się tam nazywało ;P
Kurde, kto w to wierzy? Ja zawsze uważałam, że to głupoty, podobnie jak oczyszczanie przez głodówki, to dopiero idiotyzm. XXI wiek, a ludzie dalej łykają wszystko jak młode pelikany. Teraz na topie jest płukanie jelita grubego. Opisują tam też inne zabiegi, które mogą być też niebezpieczne (jakieś zabawy z elektrolitami itd).
Założę się, że połowa ematek to łyka

statystyka jest bezlitosna, zresztą, jak sobie przypomnę ten wątek... dla przypomnienia i rozrywki:
forum.gazeta.pl/forum/w,577,31128950,32317641,lamblie_a_kapiele_w_ziolach_itp_.html?s=0