Dodaj do ulubionych

Przekroczyć mur

10.03.04, 15:08
Bardzo poruszył mnie ten artykuł ludzia chcą być obojętni na osoby
niepełnosprawne i udają ze ich to nie obchodzi, chodz nie zdają sobie z tego
sprawy że równie dobrze u nich może również urodzić sie dziecko
niepelnosprawne.Sama przebywam wśród dzieci niepełnosprawnych ponieważ moja
ciocia prowadzi takie koło jeździmy razem z nimi na zabawy, wakacje i różne
imprezy uczę swoje dziecko aby umiało z tymi dziećmi żyć, umiało im pomagać i
je rozumieć, a nie ignorować czy sie wyśmiewać. Bo tak naprawdę są to
normalne dzieci jak każde inne mają marzenia, swój dziecinny świat potrafia
śpiewać piosenki, rysować i robić inne rzeczy które robią zdrowe dzieci może
wolniej i poprostu na swój sposób, ale przecież to nie powód aby je odrzucać
czy dziwnie się patrzyć mijając na ulicy...
Obserwuj wątek
    • madik Re: Przekroczyć mur 11.03.04, 09:31
      Nareszcie pojawił się artykuł choć troszkę dotykający istotę stosunków rodziców
      ze zdrowymi dziećmi do takich z chorymi. Moja koleżanka urodziła dziewczynkę z
      zespołem Down'a. Razem chodziłyśmy w ciąży, razem robiłyśmy badania, wyniki nie
      wskazywały na żadną wadę, a dziecko urodziło się z wadami serca i układu
      trawiennego. Do takiej wiadomości koleżanka nie była w ogóle przygotowana, my
      także nie wiedzieliśmy jak reagować. Czy pytać? Czy proponować rozmowę, pomoc?
      Czy w ogóle nie zauważać?
      Myślę, że powinno być więcej artykułów na temat dzieci niepełnosprawnych i
      chorych, żeby rodzice ze zdrowymi dziećmi wiedzieli na czym może polegać
      niepełnosprawność, a rodzice z chorymi dziećmi czuli by się mniej wyobcowani i
      być może śmielej wchodziliby w relacje z innymi rodzicami, tak jak to się
      dzieje z rodzicami zdrowych dzieci.
    • mamawiktora Re: Przekroczyć mur 11.03.04, 11:26
      mieszkam w malej miejscowosci, gdzie te problemy jakgdyby mnie omijaja, w moim
      otoczeniu niw wiele jest osob niepelnosprawnych. ostatnio jednak zaprzyjaznilam
      sie z dziewczyna, ktora ma dwoje dzieci chorych na padaczke (dosyc
      zaawansowana), z czego jedno jescze ma autyzm, i prawde powiedziawszy nie ma
      dla nas barier.nasze dzieci bawia sie razem, razem pilnujemy swoje pociechy,
      duzo rozmawiamy o chorobach i sczerze mowiac nigdy nie pomyslalam o tym, zeby
      okazywac wspolczucie czy litosc, zawsze podkreslam ze podziwiam moja kolezanke
      za serce, cierpliwosc i oddanie dla swych pociech. jednak artykuly takie jak
      przekroczyc mur powinny byc czesciej publikowane,bardziej opisujace wszystkie
      bariery wynikajace z niepelnosprawnosci, poniewaz tolerancja w naszym kraju
      jest znikoma, zeby nie powiedziec zerowa, i choc niby jestesmy tacy sami wciaz
      jeszce inni - wynika to z naszej mentalnosci???, braku swiadomosci???? ze
      wszyscy maja prawo do zycia w takim samym stopniu, bez wzgledu na stopien
      niepelnosprawnosci. Pozdrawiam mama Wiktora, ktory mam nadzieje bedzie kiedys
      tolerancyjny i pozbawiony barier.
    • agablues Re: Przekroczyć mur 11.03.04, 23:30
      jestem mamą dziecka z zespołem Edwardsa.
      Jeszcze miesiąc temu nie wyobrażałam sobie, że mogę to napisać na forum, o tym
      się nie mówi głośno. Moja mała córeczka niebawem skończy 4 miesiąc życia. Do tej
      pory wszystkich dziwiło tylko to, że jest taka drobniutka ( obecnie waży
      niespełna 4 kg), może niektórzy zwrócili też uwagę na jej cichutki płacz. Teraz
      kiedy jest coraz starsza pojawi się więcej pytań: dlaczego nie trzyma główki,
      dlaczego nie siedzi, dlaczego się nie uśmiecha i ma taki dziwny wyraz twarzy, a
      co z paluszkami? Bardzo mało osób z moich znajomych zna prawdę, narazie ciągle
      dobrym wyjaśnieniem na wszystko jest wada serca. Ale jak mam im powiedzieć, że
      nasze życie to jedna, wielka niewiadoma. Nie wiem nawet jak długo moja maleńka
      będzie z nami...A potem? Jak ja będę w stanie odpowiadać, że jej nie ma?
      Ale teraz jest i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Tak, chciałam być we
      Włoszech, jak każda matka, ale trafiłam do Holandii i tu jest moje miejsce.
      Holandia

      A takie artykuły pozwolą zbliżyć się nam i Wam

      CHORE DZIECKO,STRATA DZIECKA
      • kamila_trojaczki Re: Przekroczyć mur 11.03.04, 23:52
        Cieplutko pozdrawiam i marze o tym by pokolenie naszych dzieci bylo
        tolerancyjne i bliskie drugiemu czlowiekowi co w duzej mierze zalezy od nas
        rodzicow.
        Szczesliwa mama Kamila z 16 mc trojaczkami Aleksandra, Dominikiem i Julia
        2002,11,19
        Ps. Ja pomimo ze urodzilam dzieci zdrowiutkie wiele razy od obcych ludzi na
        ulicy slyszlam slowo wspolczuje odczuwalam to tak jakbym dostala w twarz nie
        rozumiem jedno dziecko to radosc a trojka to wspolczucie.
        www.trojaczki.net
      • agablues Re: Przekroczyć mur 12.03.04, 06:58
        Holandia

        Chore dziecko, stratadziecka
    • anek.anek Re: Przekroczyć mur 11.03.04, 23:49
      NIe można mieć pretensji czy żalu o obojętność ludzi wobec chorych (nie tylko
      dzieci!. Świat nie jest idealny, i lepiej żeby taki nie był. Nie mam kontaktu z
      chorymi dziećmi, mam jednak (teraz już sporadyczny) z dorosłymi
      schizofrenikami, ludźmi z różnego rodzaju natręctwami. Nie mam żadnego
      wykształcenia psychiatrycznego, ale kiedyś po prostu zrobiłam "przysługę"
      koleżanca, która zajmuje się tymi ludxmi na oddziale dziennym szpitala
      psychiatrycznego, i poszłam z całą grupą jako opiekun. Od tej pory czasem
      zaglądam do ich klubu, albo umawiam się z koleżanką w parku kiedy zabiera ich
      na spacer. I co? niesamowite jest to, że nawet w przypadku ludzi chorych
      psychicznie te kontakty są właściwie normalne. Tzn. Oczywiście trzeba być
      bardzije czujnym (niestety zdarzają się również ataki agresji), ale w sumie ja
      jako osoba nie pełniąca roli psychoterapety mogę zachowywać się w 100 %
      naturalnie. Wymagało to jednak przełamania się z mojej strony. Miałam też to
      szczęscie, że było mi to "podane na tacy", bo nie sądze, żebym takie kontakty
      nawiązała niezaleznie, samodzielnie.
      ale jeszcze raz apeluję do wszystkich mam chorych dzieci (bez względu na rodzaj
      choroby) - nigdy nie można wymagać żeby ludzie sami z siebie
      zaczęli "normalnie" traktować Wasze dzieci. Niestety wy same (i najbliższe
      otoczenie) musicie świecić przykładem i pokazywać ludziom, że można i że to
      daje radość, a Wasze dzieci niewiele tak naprawdę emocjonalnie różnią się od
      innych. NIe wstydźcie się tych chorób, mówcie otwarcie (ale z umiarem - czyli
      tyle ile ktoś będzie chciał słuchać). Same pokazujcie, że traktujecie swoje
      chore dzieci normalnie, ludzie też zaczną. A ci, którzy nie zaczną mają do tego
      prawo. I nie ma sensu obrażanie w stylu "są nieczuli, nie wiedza co tracą" itd.
      Ludzie się boją, bo nie mają wiedzy. A nie każdy ma odwagę i siłę żeby
      przełamać ten strach.
    • ekasia Re: Przekroczyć mur 29.03.04, 23:50
      Dawno nie czytałam tak mądrego artykułu. Nie są w nim ważne przyczyny
      upośledzenia, rehabilitacja itp. , tylko człowiek. Trudno wyobrazić sobie , co
      czują rodzice dziecka upośledzonego czy nie pełnosprawnego. A Wy to
      pokazaliście. Pomogliście zrozumieć. A zrozumienie to pierwszy krok do
      nawiązania kontaktu z ludźmi.
    • mamagda Re: Przekroczyć mur 16.04.04, 18:30
      Wreszcie pojawił się artykuł traktujący o dzieciach niepełnisprawnych i ich
      rodzicach! Sama mam dziecko niepełnosprawne, choć na pierwszy rzut oka tej
      choroby nie widać, co nieraz jest przyczyną krępujących sytuacji (np. pani
      doktor usiłowała na Kubusia postawic kiedy on jeszcze tego nie umiał, albo
      starsze panie na spacerach go zaczepiały, że "taki duży chłopiec a jeszcze nie
      chodzi"). Na szczęście to były jedyne tego rodzaju sytuacje, częsciej spotykamy
      się z sympatią a największym naszym problemem jest brak kontaktu z rodzicami i
      dziećmi niepełnosprawnymi, w szczególności z podobnym schorzeniem (zespół
      Westa). Chętnie nawiążę kontakt z takimi osobami smile mamagda@gazeta.pl
    • kalpa Re: Przekroczyć mur 17.04.04, 06:21
      Ja też doceniam, że nareszcie zaczyna się mówienie o obcności dzieci
      upośledzonych i kalekich w naszym społeczeństwie i baardzo doceniam forum
      Agiblues. Moja bardzo bliska koleżanka kilka lat temu urodziła córeczke z
      zespołem downa. Pamiętam swóją niemoc w wyrażeniu swoich uczuć, kiedy przez
      telefon mi o tym powiedziała. Zanim obydwie nauczyłyśmy się, co to znaczy, było
      trochę łez, bo mimo moich najlepszych chęci, nieraz ją zraniłam. Poza tym moja
      siostra urodziła się z zespołem wytrzewienia, i kilka lat zajęło jej dojście do
      normalnego funkcjonowania. Do szału dopraowadzały mnie stwierdzenia, że byłoby
      lepiej, gdyby się nie urodziła, zmarła na początku etc. Nikt, kto nie przeżył
      takiej sytuacji, stania przy inkubatorze, wielu miesiecy trwania w wielkiej
      niewiadomej nie rozumie, jak matka zawsze pragnie życia dla swego dziecka. Ja
      jako siostra też to okropnie przeżywałam. Moją mamę nazywano czasem idiotką, że
      zdecydowała się urodzić tak chore dziecko. A dziś po dziewięciu latach na widok
      ślicznej dziewczynki, w zasadzie normalnie funkcjonującej, ci sami ludzie
      mówią, że mama jest bohaterką. W takich chwilach się we mnie gotuje.
      Niech wreszcie pękną te głupie bariery, podziały.
      Pozdrawiam ciepło
      Kalpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka