Ściana Płaczu

05.07.10, 21:04
... czyli miejsce, gdzie można się wyżalić z większych i mniejszych
problemów, tudzież wypłakać się dyskretnie w mankiet e-mam.
Pocieszanie i wycieranie nosów mile widziane. Moralizowanie
zdecydowanie mniej...

Mój wpis będzie typowo babski.
Banalnie walczę z @. Wkurza mnie to jak diabli, bo od ostatniej
minęły całe 4 dni. Gin oczywiście już czuwa, ale i tak jednodaniowy
obiad gotowałam w 10 garnkach. Bo tak!!!!!! A, i zrobiłam dziecku
jazdę za stłuczony ulubiony wazon tak skuteczną, że córa z pytaniem
czy mi już przeszło zameldowało się na dole po godzinie wink
    • mniemanologia Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 21:08
      Mam lejący katar, łzawe oczy i kicham. Nie wiem, czy to końcówka
      infeksji wirusowej sprzed tygodnia, czy też jakaś alergia - ale ja
      nigdy nie byłam alergiczką... Średnio się czuję.
    • szyszunia11 Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 21:12
      boję się, że na tym jutrzejszym wyjeździe nie odpoczniemy, bo mały nas wykończysad
    • nutka07 Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 21:13
      Ja jestem ciagle zmeczona, niewyspana i ciagne sie jak guma z majtek wink
      Potrzebuje urlopu.
      Mam dosc sprzatania, bo to praca syzyfowa. Kto to widzia,l zeby musiec sprzatac
      codziennie aby utrzymac porzadek.
      • fajny-zuzia Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 21:45
        A ja plakac nie zamierzam,ale pocieszac owszemsmile
    • ihanelma Czy miesiączka to brzydkie słowo? 05.07.10, 21:52
      Denerwuje mnie ta "małpa" zamiast. Miesiączka, okres, menstruacja -
      to sie da wymówić.
      Wiem coś o tzw "zespole napięcia" - jak ktoś zignoruje moje
      ostrzeżenia, sam jest sobie winny a ja mu współczuję. Później cool
      • piegowata9 Re: Czy miesiączka to brzydkie słowo? 05.07.10, 21:59
        > Denerwuje mnie ta "małpa" zamiast. Miesiączka, okres, menstruacja -
        > to sie da wymówić.

        Jasne, że się da. Jak i setki innych skrótów funkcjonujących w necie.
        Ale za to masz powód do zdenerwowania wink
      • mama-misia ściana płaczu 05.07.10, 22:00
        mąż idzie na firmową impreze a ja zostaję w domu - chce mi się wyć,
        jestem zła na niego że idzie i jestem też zazdrosna o to sad
        • czar_bajry Re: ściana płaczu 05.07.10, 22:39
          Jestem przemęczona, ciągnę dwa etaty na trochę wytchnienia w sierpniu dopiero
          będę mogła sobie pozwolić a i to nie do końca wiadomo.
          Na dzieciaki krzyczę częściej niż zwykle, nastolatka dobija mnie codziennie, syn
          ma przyrośniętą do mnie pępowinę( cholera chyba szpital zaskarżę za fuszerkę)a
          mąż to już cała epopeja. Jeszcze nigdy tak mnie nie wkurzał dochodzi do tego że
          zamiast rozmawiać to wrzeszczymy na siebie.
          hardcorsad
    • bombastycznie Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 22:45
      to ja bym chciała się wyżalić... 4 dni temu okazało się że nie jestem w ciąży, a
      miałam ogromną nadzieję że jednak jestem bo okres spóźniał się już 9dni, przy
      moim jakże regularnym 30dniowym cyklu. jestem załamana i nie chce mi się żyć, bo
      w tym miesiącu mijają 3 lata odkąd się staramy o dziecko...
      to tyle, fajnie że mogłam to napisać...
      • piegowata9 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 11:04
        Głowa do góry! Moja przyjaciółka starała się z pomocą super hiper
        specjalisty prawie 5 lat. Już miała skierowanie na in vitro, ale w
        ostatniej chwili zmieniła lekarza. Po trzech miesiącach była w
        upragnionej ciąży smile Jestem pewna, że Wam też się uda! Dobre
        nastawienie + dobry lekarz i będzie dobrze.
    • karra-mia Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 22:50
      płakać nie mam zamiaru, ale chciałabym wkoncu przespać całą noc ciągiemwink
      marzę o tym, kiedy najmlodszy zrobi sobie wkoncu przerwę od jedzenia w nocybig_grin
      • szyszunia11 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 01:19
        > marzę o tym, kiedy najmlodszy zrobi sobie wkoncu przerwę od jedzenia w nocybig_grin

        to tak jak ja. Mój mały 9 lipca kończy 16 miesięcy... a Twój ile ma i ile razy w
        nocy je?
    • sueellen Re: Ściana Płaczu 05.07.10, 23:35
      A ja mam paznokcie u nog niebieskie, u rak czerwone i nie wiem ktore mam przemalowac i na jaki kolor... sad
      • panna.w.paski Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 01:15
        Czuję się gruba, brzydka i nieatrakcyjna, a mojej napisanej magisterki
        doczekają chyba moje wnuki! uncertain
      • piegowata9 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 10:59
        Jestem za czerwonymi.
        Ewentualny kompromis: kolorki naprzemienne wink
        • sueellen Re: Ściana Płaczu 07.07.10, 12:55
          Dzisiaj u rak i nog sa juz zielone tongue_out
    • mlecyk1 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 03:01
      hej hej,
      chcę tylko napisać, że już nie mam na nic siły, czas ucieka mi między palcami a ja nic. Skończyła mi się energia do walki ze wszystkim na około. Cały czas o coś walczę. Z dziećmi, które przez ostatni czas zrobiły się nie do opanowania i nic na nich nie działa, a przecież lać pasem nie będę...
      Z mężem który od pół roku nie może skończyć remontu mieszkania, i tak żyjemy i chodzimy potykając się o różne rzeczy które miały być w tej szafce, której jeszcze nie ma, no i o jego narzędzia oczywiście. nie mogę sobie dać rady ze sobą samą, czuję że się starzeję, każdy dzień ucieka i nic się nie zmienia. Przeprowadziliśmy się jeszcze rok temu do Myślenic i co ja mam tu do cholery robić - totalne zadupie,nawet szpinaku albo szparagów nie dało się kupić, nie mówiąc o lepszej rybie. Dla dzieci - wszystko dla dzieci, fajna szkoła i przedszkole i wszystko inne - a dzieci mają cię w dooopie!Jestem po studiach znam języki mam egzamin i niemiecką maturę, czasem nieźle uda mi się coś namalować i od ośmiu lat gnuśnieję w domu - bo dzieci... Nie mam tu żadnych znajomych i nie pamiętam kiedy na kawie gdzieś byłam. I co ja tu mam robić ze swoim wykształceniem i obyciem w świecie. Normalnie czuje się zamknięta w klatce i nie potrafię się z niej uwolnić. wkurza mnie ta niemoc bo jestem raczej osobą co lubi zrobić i mieć św, spokój. teraz mam bajzel w domu, pranie wisi chyba już trzy dni suche a ja nie mam siły żeby sie do niego zbliżyć. Fatalnie...
      I co do Krakowa wrócić, do tego śmierdzącego powietrza i wiecznych korków, chyba bym dostała zawału. Pchać się w tych korkach żeby odwieźć dzieci które by musiały wstawać jakąś godz. wcześniej, nie no katastrofa...AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!
      Nie mam na nic ochoty, i żyć mi się nie chce, fatalny okres w moim zyciu....
      pozdrawiam serdecznie
      Sylwia
      • zales239 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 21:40
        O! To ja mam też fatalny okres w życiu,który trwa już roksad
        myślałam,że gorzej być nie może a kurna jest!!!
        Dzieci opuszczaja gniazdo rodzinne-już drugie idzie w swiat,zostaje
        6 latek,ja wykształcona,nigdy nie pracująca-bo dzieci,teraz
        zapieprzam fizycznie i nienawidzę siebie za to,że dałam się tak
        zrobic w bambuko- życiowo!

        Widzę,ze nie mam czasu już,życie tak zapitala a ja w ciemnej doopie.
        I jeszcze kryzys finansowy,który nie może nas opuścić i pójść sobie
        w cholerę buuuuu!!!!
    • kawka74 Re: Ściana Płaczu 06.07.10, 21:46
      Chcę spać.
      Mam dołek finansowy.
      Koty roznoszą wszędzie swoje kłaki, na widok jednego kociwłosa dostaję histerii.
      Zgubiłam swoje ukochane pióro.
      I boli mnie głowa.
    • piegowata9 Re: Ściana Płaczu 07.07.10, 15:13
      Dziś od rana wizyta u dentysty. Przyznaję, po dłuższej przerwie. Ale
      nie lubię i już!!!
      Wymiana podwójnej plomby na styku 1 i 2: blisko 2 godziny na fotelu (bo
      to pedant jest). W plecy 260 zł. Kolejne wizyty przede mną.
      Wrrrrrrrrr...
    • georgyporgy Re: Ściana Płaczu 07.07.10, 15:30
      Mam dosyć ciążowego bólu żołądka. Nie mdłości tylko totalnego nakur.wiania!! Do
      tego miałam anginę ropną, dostałam antybiotyk i po 5 dniach wypalił mi jelita na
      wylot. Jem suche bułeczki i jest "cudownie". Siedzę na zwolnieniu i staram się
      nie zwariować. Do tego mój chłop wraca z pracy średnio o 22 bo tyle ma roboty a
      mnie już to wkurza bo dla siebie mamy tylko niedziele. W soboty jest jego syn,
      który potrafi doprowadzić nas oboje do szału. Zgodnie twierdzimy,że jego mama
      trzyma go pod kloszem co powoduje, że nie radzi sobie z niczym i nic nie
      potrafi. Ciągle chce być noszony, karmiony, nie ubiera się sam, prawie nie mówi,
      nie je sam, nie bawi się sam... Jedyny punkt sporny to to, że ja mu truje że
      jako ojciec ma prawo wnieść veto przeciwko takiemu wychowaniu a on mówi, że nie
      będzie się wtrącał bo i tak go oleją... Wkurza mnie to.
    • kunegunda32 Re: Ściana Płaczu 07.07.10, 15:43
      Muszę jechać na działkę z młodą i z mamą, bo mój chłop nie ma urlopu bo jest na
      własnej działalności. Moja mama jest najbardziej konfliktową i despotyczną osobą
      pod słońcem więc wszystko się we mnie przed tym wyjazdem buntuje. Znowu będę
      wysłuchiwać że, jestem gruba, zapuściłam się, ona będzie lepiej wiedzieć jak
      powinnam się opiekować młodą, bo oczywiście jej zdaniem robię to źle, nie tak i
      nie o tej porze, np. młoda usypia w trakcie jedzenia więc ją odkładam żeby sobie
      dzieciak pospał, a moja mama ma do mnie pretensję bo jej zdaniem powinnam siłą
      obudzić dzieciaka i wyjść z nim na spacer. A teraz jeszcze zrobiła mi awanturę
      przez telefon za którą ja ją będę musiała przeprosić, a nawet głosu nie
      podniosłam (gdybym wiedziała, że tak się skończy to bym ją chociaż porządnie
      zjechała, jak i tak muszę przeprosić).
      Ogólnie jest do doopy, bo wszyscy wokoło lepiej wiedzą jak mam zajmować się
      dzieckiem a ja nie potrafię im powiedzieć żeby się radośnie odhmmmdolili.
      Boję się bo będę musiała prowadzić samochód, a miałam ponad roczną przerwę, moja
      mama ma prawo jazdy od 40 lat ale od 20 nie prowadzi, ale ja musiałam wysłuchać
      przemowy wygłoszonej pełnym dezaprobaty tonem " Ja w ogóle nie rozumiem dlaczego
      Ty nie jeździsz, samochodem, przecież powinnaś prowadzić bo inaczej pieniądze na
      kurs wyrzucone w błoto". Pomijam fakt że jak zrobiłam prawko to się rwałam do
      jeżdżenia, ale jak poprosiłam ojca o pożyczenie samochodu to usłyszałam od mamy,
      " Nie, bo to jest nowy (4letni) samochód i za drogi żebyś Ty się nim uczyła
      jeździć" No i mi się odechciało jeżdżenia. Potem wymusiła na ojcu żeby jej kupił
      samochód bo ona będzie nim jeździć na działkę, nie pojechała ani razu, w końcu
      pożyczono go mnie, ale po doświadczeniach z poprzednim samochodem i ponieważ to
      jest jej samochód nie mam odwagi nim jeździć, żeby nie zarysować i tak dalej,
      jeździłam jak tylko byłam do tego zmuszona. No i tyle tego.
    • anorektycznazdzira a ja mam szok 07.07.10, 20:00
      Mam 3 tygodnie urlopu, a chłop dostał w tym czasie... 3 dni. Do doopy
      na raki można pojechać. Za to mały dostał pełnowymiarową wiatrówkę tongue_out
      Poza tym mam bez roboty szok z odstawienia (nawalałam cały rok na
      najwyższych obrotach) i nie mogę się przestawić. Zamiast robić coś
      konstruktywnego z młodzieżą albo coś, sprzątam, załatwiam sprawy, piorę
      dywany i ogólnie mi odwala. Co najwyżej klepię na forum.
      Pocieszające jest to, ze mam tego urlopu nazbierane, w sierpniu będzie
      mi dana druga szansa na spędzenie go w cywilizowany sposób.
    • kitty4 Re: Ściana Płaczu 07.07.10, 23:38
      Jestem w ciąży i nie wiem czy się cieszyć czy nie , he he- 29
      tydzień. Cieszę się że syn będzie miał rodzeństwo (siostrę) ale cuś
      mi się wydaje że absolitnie nie kocham, a wręcz nie znoszę ojca
      moich dzieci.
      Mam dołek finansowy i nie umiem sobie jak na razie z nim poradzić.
      Ale na 100 % to zrobię. Mam dreszcze na myśl o tym ile będę musiała
      schudnąć.
      Mam małe mieszkanie i pełną świadomość tego, że jeżeli zostane do
      końca życia z tym jełopem, to nic nigdy się nie zmieni. Chcę być
      sama z dziećmi, ale nie umiem go wyeksmitować ze swojego życia.
      Mam dość bycia sterem w tym związku, chcę mieć komfort życia
      zupełnie inny.
      Nie umiem rozwiązać tych problemów, i w poniedziałek jadę nad
      morze, a nie mam kostiumu kąpielowego. Dół nie problem, ale
      stanik ... 70M.
      Paznokcie mi się rozdwajają i leczę je od listopada 2009 i na razie
      jeszcze mam je porozdwajane.
      Mam nieładne stopy.
      Chcę mieć piękne zęby (trakie filmowe) a na razie nie mam na to.
      O i chcę, a na pewno to zrobię - na 100 % zmniejszę sobie biust.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja