kub-ma 08.07.10, 11:10 Macie takie produkty, których nie weźmiecie do ust? Dla mnie flaczki. Oj i jeszcze golonka. Nawet na nie nie patrzę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loganmylove Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:14 Zdecydowanie móżdżek brr....ale też inne-cynaderki, płucka fuj. Za to flaczki bardzo chętnie, golonkę, owoce morza wszelakie Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:17 Wątróbki, nereczek, serc, móżdżku, etc. Czerniny (zupa z kaczej krwi) też bym chyba nie ruszyła, choć kaszankę lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:17 Wieśniak jestem bo nie tknę małży, krabów, ślimaków... Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:17 Móżdzki , płucka (to się je w ogóle???) też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:20 Podroby traktuję z rezerwą, coś co mnie obrzydza to "grasica" - sama nazwa wywołuje u nie odruch wymiotny... Kawior - też mi nie podchodzi.... Jadłam żabie udka - więcej nie chcę... No i te wszelkiej maści robale, larwy to nie na moją psychikę.... Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:26 Grasica brzmi okropnie, ale smakuje pysznie Grunt zeby nie wiedziec co sie je, przynajmniej za pierwszym razem Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:34 > Grasica brzmi okropnie, ale smakuje pysznie Grunt zeby nie wiedziec co sie > je, przynajmniej za pierwszym razem No fakt, że nie jadłam i tylko podstępem uda jej się mnie zdobyć Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:51 Jaki pierwszy raz jadlam, to byla w ciescie francuskim, w sosie grzybowym, i myslalam ze to albo pieczarka (po konsystenji) albo kurczak (po smaku) Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 17:07 Czarnina ,wszelka dziczyzna beeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
betticzka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:18 Zasierki na mleku-uraz z dzieciństwa fuj Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:28 Podroby- bleeeee Wszystko inne, pewnie by uszło( oczywiście mówimy o jedzeniu z naszego kręgu cywilizacyjnego pomijam więc wszelkie larwy, owady i inne wynalazki) Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:42 Flaki, wszelkie podroby, łącznie z wątróbką i móżdżkiem, owoce morza, wszelkie dżdżownice, larwy itp Odpowiedz Link Zgłoś
isiaisia Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:47 flaczki są dla mnie pycha ale ja nie jem grzybów i zsiadłego mleka, ble Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:46 Ryż, a zwłaszcza ryż na mleku. Ser z niebieską pleśnią (biorąc pod uwagę moja spektakularną nienawiść, która pojawiła się PO spróbowaniu, podejrzewam, że mnie uczula) Truskawki - tu alergia jest stwierdzona. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 11:57 Ja jestem smakoszem i jesli danie byloby profesjonalnie przygotowane, to malo czego nie zwiełabym do ust. Małze mi smakowo nie pochodza, mam opór przed zjedzeniem ostrygi, ale nie mówie nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
semijo Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:26 języka - kiedys spróbowałam i miałam odruch wymiotny ostryg - bo zjada sie je na zywca raków i homarów - bo wrzucane są na żywca do wrzątku i to mnie odrzuca Odpowiedz Link Zgłoś
kontopremiumizelkazaglowe Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:36 Jaki pierwszy raz jadlam, to byla w ciescie francuskim, w sosie grzybowym" kochana w ciescie francuskim i w sosie grzybkowym to nawet zwykla pyra by byla przeprzyszna u mnie to beda : -wszelkie mielone miesa -miesa zylaste -miesa tluste -ryz z jablkiem -makaron z truskawkami -kaszanka -podroby -smalec Odpowiedz Link Zgłoś
atenka11 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:38 Ostrygi wedzone pycha -nie tkne podrobow, slimakow winniczkow, klusek, pierogow, makaronow, pstaga i karpia, wisni, ostro przyprawinych dan. Za to owoce morza pycha,zwłaszcza krewetki, małze wszelakie. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:30 Czytałam kiedyś o rybie, chyba śledź to był, w puszkach. W Szwecji to jedzą, ale strasznie się męczą przy tym. Widziałam film, facet otwierał puszkę i wymiotował od samego zapachu. Nie wiem, po co w sumie to jedzą, powąchać bym nawet nie chciała, na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 18:29 taaa to przysmak szwedzki, sledz kiszony tam chyba nawet zabronione jest otwieranie tego poz aokreslonymi dniami bo tak capi Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:36 A to wam powiem, jaką pyszniutką wędlinkę jadłam, z Litwy sprowadzaną - otóż wiecie, co to jest salceson? No to wyobraźcie sobie salceson z samych ozorków, owinięty świńskimi uszami. Pycha Odpowiedz Link Zgłoś
sotto_voce Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 12:39 Gdybym wiedziała, czym jestem częstowana na pewno nie zjadłabym potrawy z jąder (np. byczych) ani z mózgów. Nie jem też koniny, ale to nie ze względu na obrzydzenie tylko na sympatię do tych zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:04 Flaki, golonka, podroby, owoce morza, wiekszosc ryb ( w miare toleruje tunczyka i lososia, ale zeby sie zajdac to nie) glony i w ogole wszystko co z morza, wody, bo mi smierdzi. Od jakiegos czasu nie jadam wcale wieprzowiny, nie garne sie do wolowiny i w ogole poza roslinami to jadam praktycznie tylko kurczaki i indyki, w dodatku piersi cala reszta zyjatek moze w ogole nieistniec. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 owoców morza i ryb z "modnych" restauracji 08.07.10, 13:07 czyli wwszystkiego co zalatuje niemytą c...ą... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: owoców morza i ryb z "modnych" restauracji 08.07.10, 18:31 fajne masz des doswiadczenia, polecam kupno bidetu dla wybranki Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Ależ Elzo! 09.07.10, 10:57 No ależ Elzo, przecież desiowi to tylko "koledzy tak opowiadali"... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Ależ Elzo! 09.07.10, 20:26 taaa przerazajace jest ze ktokolwiek komukolwiek moze takie rzeczy opowiadac... zal mi lekarzy ludzie smierdza - czuc w autobusach tramwajach, smierdza bo sie nie myja to zenujace... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:25 Mnie obrzydzaja podroby. Nie zjadlabym zadnych owadow. Nie wiem czy bym sie na jakies plazy skusila. Slimaki skosztowalam 2 razy i raczej juz mnie nie ciagnie. Natomiast stwory morskie jakos mnie nie odrzucaja , jedynie jezowca nie chcialam skosztowac. Po paru latach zaczynam sie przekonywac nawet do surowych muszli. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:27 Poza jajami kozy pewnie wszystko bym zeżarła. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:32 Przez sekundy trzy, zastanawiałam się: jak wyglądają kozie jajka i w jaki sposób koza je znosi…. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 16:26 jestem świeżo po "glądnięciu" jakiejś szkoły przetrwania czy czegoś Odpowiedz Link Zgłoś
foczkaka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:47 ja generalnie z mięs i mięsopodobnych jem niewiele: piers z kurczaka, schab, niektóre kiełbasy, chude wedliny i pasztet domowy, całej reszty nie tkne: wszelkie wątróbki, mózdzki, flaki, serca, golonki -fuj nigdy tez nie tkne tatara smalcu wszelkich ślimaków, małż, żab,ostryg, krabów, raków, robali itp. nawet krewetki zle znosze psychicznie Nic co jest tłuste, oslizgłe, zbyt surowe, co trzeba obierac (jak chocby udko z kurczaka) Odpowiedz Link Zgłoś
hakuro Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:56 węgorza,zwłaszcza wędzonego,owoców morza na czele z kalmarami, fuj!! kawioru,móżdżku,pasztetowej,smalcu,tłustego mięsa,skóry z kurczaka,flaków,podrobów,zwłaszcza wątróbki,żeberek,nutelli,galaretki w czekoladzie,ciast i tortów z tłustym kremem,hamburgerów...więcej nie pamiętam,aha,nie znoszę też herbaty,żadnej,nawet smakowej Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 13:57 Robaki, podroby, różne dziwne mięso, bardzo chętnie. Ale na pewno (więcej) nie zjem: * Norweskiego lutefisk. Nie jadłam, i nie zamierzam, sama idea mnie obrzydza. * Norweskiego brunost. Raz spróbowałam, starczy mi do końca życia. Połączenie sera żółtego z krówką jakoś mi nie leży. I śmierdzi przypalonym mlekiem. * Ogórka z cukrem. Nigdy! * Pewnego dania, które serwowali z uporem w stołówce w Pizie. Zasadniczo duża kałamarnica gotowana z czymś w rodzaju wodorostów. Niby nic złego (bardzo lubię ośmiornice), ale smakowało to jak stary dorsz pokropiony atramentem do wiecznych piór. Smak domniemanych wodorostów litościwie zmilczę. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 16:25 Paszczakówna, a ogórek z miodem? Ja uwielbiam! Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 09.07.10, 20:31 > Paszczakówna, a ogórek z miodem? Ja uwielbiam! Wolę nie ryzykować. Ogórkiem z cukrem tak się w dzieciństwie załatwiłam, że przez coś 20 lat nie byłam w stanie zjeść surowego ogórka (teraz mizerię zjem, ale samego ogórka nie). Od cukru też mnie odrzucało... Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 20:42 brunost? matko, przysmak wszechczasow, poluje na niego na targach przeroznych, bo ciezko go zdobyc pyycha! Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 23:30 Tez uwielbiam brunost, przywiozlam dwie kostki do Polski dzisiaj, bo moja rodzina za tym serkiem przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 09.07.10, 18:45 > Tez uwielbiam brunost, przywiozlam dwie kostki do Polski dzisiaj, bo moja > rodzina za tym serkiem przepada. A, to dobrze. Obiecałam bratowej, że jej przywiozę ten rarytas (ostrzegając, żeby nie było na mnie), i obawiałam się, że nie będzie w stanie jeść. Ale skoro ludzie (i nie Norwegowie, którzy kładą toto na gofry, dramat) to lubią, to może i się nie zmarnuje... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 14:35 Nigdy, czy dobrowolnie kiedy nie ma przymusu i instynkt nie krzyczy "byle przeżyć". W ostateczności myślę, że jednego nie mogłabym zjeść - dziecka ludzkiego. Częstowana nie zjadłabym wszelkiej maści robaków i jąder. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 14:39 Flaki, golonka, podroby, mięsa wszystkie poza drobiem i - od czasu do czasu - wołowiną. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 15:20 Tego www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR4/C0403/30-QZD00036_Lotito.HTM Odpowiedz Link Zgłoś
wespuczi Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 16:16 jezor krwisty stek robale i przerozne podobne mozdzki, zmienilam zdanie co do krewetek i sushi Odpowiedz Link Zgłoś
aga_rn Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 16:42 mleka z kozuchem ... fuj ... a uwielbiam owoce morza (krewetki, malze, przegrzebki, kalamary), smakuje mi salatka z wodorostow, kocham sushi, slimaki robie sama (w pieczarkowych kapeluszach, zapiekane na toscie), a z podrobow robie zupe a la flaczki Odpowiedz Link Zgłoś
nomya Re: Czego byście nigdy nie zjadły? 08.07.10, 16:49 Niczego z tej listy www.joemonster.org/art/9667/Najbardziej_przerazajace_jedzenie_swiata feee Odpowiedz Link Zgłoś