Pytanie o kotka

20.07.10, 16:42
Chcialabym sprezentowac mojejmu dziecku /3latka/ kotka,ale zastanawiam sie czy
to dobry pomysl.
Opiekowac sie zwierzatkami umie i nie sadze,zeby stalo mu sie jakas krzywda ze
strony dziecka,ale zastanawia mnie jak koty zachowuja sie w stosunku do dziecka.
I czy brac malego kotka,czy takie juz odchowanego /okolo 1rok/
Pozdrawiam
    • kawka74 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 16:47
      > Chcialabym sprezentowac mojejmu dziecku /3latka/ kotka,ale zastanawiam sie czy
      > to dobry pomysl.

      Zły.
      Chyba, że chodzi o kotka pluszowego.

      > Opiekowac sie zwierzatkami umie

      Umyje miski, nasypie jedzenie i wyczyści kuwety? Pójdzie z kotem do weterynarza
      na szczepienie i odrobaczenie?
      Ja bym poczekała z kotkiem jeszcze ze trzy, cztery lata, kiedy dziecko będzie
      bardziej świadome i będzie w stanie czynnie uczestniczyć w opiece nad
      zwierzakiem. Trzylatek jest stanowczo za mały.
      • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 16:52
        kawka74 napisała:


        > Umyje miski, nasypie jedzenie i wyczyści kuwety?

        Moja trzylatka świetnie sobie radzi z myciem misek i podawaniem jedzenia oraz
        wody. Kuwetę czyści starszy syn.

        > Pójdzie z kotem do weterynarza
        > na szczepienie i odrobaczenie?

        Od tego są dorosłe osoby, 10 i 12 latka raczej by nikt rozsądny nie puścił
        samego z kotem do weterynarza.

        > Ja bym poczekała z kotkiem jeszcze ze trzy, cztery lata, kiedy dziecko będzie
        > bardziej świadome i będzie w stanie czynnie uczestniczyć w opiece nad
        > zwierzakiem. Trzylatek jest stanowczo za mały.

        To zależy tylko i wyłącznie od dziecka oraz od wymagań i oczekiwań rodziców - na
        ile dziecko miałoby zapewnić opiekę a na ile inni domownicy.
        • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 16:57
          Kot nie jest zabawka dla dziecka. Trzylatek może dać jeść i pic, ale
          absolutnie nie moze być za to odpowiedzialny, nie wolnio tego od
          niego wymagać - i dla dobra kota i dla dobra dziecka. Mały kotek
          wymaga opieki osoby znacznie starszej, wymaga troskliwoscii
          obserwacji - której małe dziecko dać mu nie może.
          Trzyletnie dziecko nie moze się nikim opiekować.
          • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:00
            verdana napisała:

            > Trzyletnie dziecko nie moze się nikim opiekować.

            Może, jeśli odbywa się to pod okiem dorosłej osoby.
            • kawka74 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:04
              Czyli ściemnianie, że trzylatek 'się opiekuje', można sobie darować.
              De facto wygląda to tak, że dorośli i starsze dzieci odwalają wszystkie
              obowiązki, a trzylatek co najwyżej nasypie karmy do miski pod czujnym okiem mamy.
              Nie wspomnę o tym, że podejście do kotka jak do prezentu nie wróży niczego
              dobrego - w którymś momencie prezent nie będzie milutki i puszysty, tylko
              dziabnie albo przejedzie pazurem po nodze czy nawet po twarzy. I co wtedy?
              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:08
                Twoim zdaniem ściemnianie, moim zdaniem opiekowanie się adekwatne do wieku.
                • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:13
                  A jak dziecku się znudzi? Znudzenie jest jak najbardziej adekwatne
                  do wieku, przy czym trzylatek nie ma intelektualnych mozliwości, aby
                  brac na siebie obowiązkki, ktore będa trwały całe lata...
                  • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:14
                    verdana napisała:

                    > A jak dziecku się znudzi?

                    Odpowiem Ci, jak się znudzi, bo nie jestem jasnowidzką w przeciwieństwie do
                    niektórych forumowiczek.
                    • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:19
                      Dodam jeszcze, że u nas kot nie był przyjęty do domu pod pretekstem prezentu dla
                      kogokolwiek.
                    • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:19
                      Naprawdę sądzisz, ze Twoje dziecko będzie regularnie zajmiowało sie
                      kotem do pełnoletnosci?
                      A jak nie? To oddasz kotka? Bo jak nie masz planu, to pewnie i to
                      bierzesz pod uwagę.
                      • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:31
                        verdana napisała:

                        > Naprawdę sądzisz, ze Twoje dziecko będzie regularnie zajmiowało sie
                        > kotem do pełnoletnosci?

                        Jak pisałam - nie jestem jasnowidzem. Nie wiem, czy młodsza będzie się zajmowała
                        kotem do pełnoletności. Poza tym to nie tylko jej kot, ale całej rodziny.

                        > A jak nie? To oddasz kotka? Bo jak nie masz planu, to pewnie i to
                        > bierzesz pod uwagę.

                        Tak się składa, że oddania kota nie brałam nigdy pod uwagę, no ale Ty jako
                        jasnowidzka wiesz na pewno lepiej smile
                        • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:36
                          Cyli - innymi słowy - Ty jesteś za kota odpowiedzilna, nie dziecko.
                          I o to chodzi.
                          • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:38
                            verdana napisała:

                            > Cyli - innymi słowy - Ty jesteś za kota odpowiedzilna, nie dziecko.
                            > I o to chodzi.

                            Tobie o to chodzi, uściślijmy smile Prawda jest ciut inna niż Ci się wydaje smile
                            • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:43
                              To znaczy co? uznajesz, ze to dziecko jednak jest odopwiedzilne za
                              kota, niezaleznie od tego, co będzie za lat pięć?
                              Aż trudno mi uwierzyc. Kota nie oddasz, czyli unajesz, ze masz prawo
                              obciążyć trzylatke zobowiązaniem na najbliższe 18 lat? Żatrujesz
                              chyba.
                              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:58
                                Ciekawa jestem co jeszcze wymyślisz smile
        • kawka74 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:01
          > Moja trzylatka świetnie sobie radzi z myciem misek i podawaniem jedzenia oraz
          > wody.

          Tak sama z siebie?

          >
          > > Pójdzie z kotem do weterynarza
          > > na szczepienie i odrobaczenie?
          >
          > Od tego są dorosłe osoby,

          Dziecię podobno umie opiekować się zwierzętami, więc pytam o to, co należy do
          zakresu obowiązków opiekuna.

          > To zależy tylko i wyłącznie od dziecka oraz od wymagań i oczekiwań rodziców - n
          > a
          > ile dziecko miałoby zapewnić opiekę a na ile inni domownicy.

          Biedny kot...
          • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:02
            kawka74 napisała:

            > > Moja trzylatka świetnie sobie radzi z myciem misek i podawaniem jedzenia
            > oraz
            > > wody.
            >
            > Tak sama z siebie?

            Tak sama z siebie.


            > Biedny kot...

            Kot ma się doskonale i nie jest to tylko moje zdanie smile
            • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:05
              Jak dlugo trzylatka zajmuje się kotkiem i pamięta o jego potrzebach?
              Czy, jesli zapomni - przypomnisz jej, czy niech się uczy na błędach?
              Cóz, niepowerzylabym trzylatce losu zywej istoty - chyba, ze ta
              opieka jest symboloiczna, tzn. Ty mowisz "nakarm kotka", dajesz
              saszetkę, a dzieko tylko wrzuca do miski. Ale wtedy, to jak by nie
              patrzeć - Ty zajmujesz się kotkiem.
              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:16
                verdana napisała:

                > Jak dlugo trzylatka zajmuje się kotkiem i pamięta o jego potrzebach?

                Od 8 miesięcy, jak kota wzięliśmy do domu młoda nie miała jeszcze 3 lat.

                > Czy, jesli zapomni - przypomnisz jej, czy niech się uczy na błędach?

                Jeszcze nie zdarzyło się żeby zapomniała.

                > Cóz, niepowerzylabym trzylatce losu zywej istoty - chyba, ze ta
                > opieka jest symboloiczna, tzn. Ty mowisz "nakarm kotka", dajesz
                > saszetkę, a dzieko tylko wrzuca do miski. Ale wtedy, to jak by nie
                > patrzeć - Ty zajmujesz się kotkiem.

                Nie mówię "nakarm kotka", nie podaję saszetek (w ogóle nie mamy w domu saszetek tongue_out). Młoda wie ile karmy nasypać, ma do tego specjalną miarkę. Poza karmieniem również czesze kota, bawi się z nim, sprawdza w kalendarzu specjalnie oznaczone dni ważne dla kota (np. wizyta u weterynarza). Szczerze mówiąc, jest bardziej odpowiedzialna w swojej opiece niż o wiele starszy brat, któremu musi czasem przypomnieć o wyczyszczeniu kuwety. Dlatego obstawiam przy stanowisku, że to zależy od dziecka oraz od wymagań i oczekiwań rodziców - na
                ile dziecko miałoby zapewnić opiekę a na ile inni domownicy.
                • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:23
                  Cóż, dla mnie to albo nieprawdziwe, albo przerazające. Dziecko
                  decyduje, ile karmy dostanie kot, dziecko, ktore w wieku niespełna
                  dwóch i pół roku jest tak odpowiedzialne, zę nigdy nie zapomina,
                  regularnie wykonuje swoje obowiązki i nie zdarza się jej zabawić czy
                  zapomnieć.
                  Jesli takie macie oczekiwania wobec trzylatki i potraficie
                  wyegzekwować taką systematyczność i odpowiedzialność od malutkiego
                  dziecka- to mogę jej tylko współczuć. Są to oczekiwania do tego
                  stopnia nieadekwatne do wieku, ze wydają mi się przrazające.
                  • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:34
                    verdana napisała:

                    > Cóż, dla mnie to albo nieprawdziwe, albo przerazające. Dziecko
                    > decyduje, ile karmy dostanie kot, dziecko, ktore w wieku niespełna
                    > dwóch i pół roku jest tak odpowiedzialne, zę nigdy nie zapomina,
                    > regularnie wykonuje swoje obowiązki i nie zdarza się jej zabawić czy
                    > zapomnieć.

                    Dla Ciebie może to być i nieprawdziwe i przerażające, jest mi to obojętne.

                    > Jesli takie macie oczekiwania wobec trzylatki i potraficie
                    > wyegzekwować taką systematyczność i odpowiedzialność od malutkiego
                    > dziecka- to mogę jej tylko współczuć.

                    Nie naginaj faktów - niczego nie trzeba oczekiwać od dziecka, które samo chętnie
                    wykonuje pewne rzeczy, ani tym bardziej nie trzeba egzekwować tego, co samo chce
                    robić.
                    Ja z kolei współczuję dzieciom, których rodzice we wszystkim wyręczają
                    wychowując na życiowe kaleki.
                    • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:42
                      Szkoda, ze jest Ci to obojetnwe, bo takie poczucie odpowiedzialnosci
                      u malego dziecka jest wygodne, ale nie jest dobre.
                      Jest spora róznica pomiędzy egzekwowaniem od małego dziecka drobnych
                      obowiązków, a oczekiwaniem, ze trzylatek regularnie bedzie bez
                      przypominania wykonywał odpowidzialne, zlecone mu zadanie.
                      • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:01
                        Verdano, przerażę Cię jeszcze bardziej. Moja trzylatka od roku smaruje wszystkim
                        w domu kromki chleba przy wspólnych śniadaniach. To dopiero jest niedobre
                        poczucie odpowiedzialności! Biedne małe dziecko czuje się nie tylko
                        odpowiedzialne za kota ale i za całą rodzinę i na pewno musieliśmy ją nieźle
                        trenować żeby wymusić to na niej smile Umarłabyś chyba z przerażenia, gdybym
                        napisała więcej wink Możesz mnie teraz zgłosić do opieki za maltretowanie dziecka big_grin
                        • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:22
                          To mnie nie przeraza - natomiast przerażałoby mnie, gdyby nikt nie
                          mogł jerść, jeśli trzxylatka zapomni posmarować. A tak własnie jest
                          z kotkiem.
                          Cóż, dziecko najwyraxniej rzeczywiscie czuje sie odpowiedzialne. Tak
                          odpowiedzialne dzieci mogą (nie muszą) w przyszłości mieć powazne
                          problemy z sobą. Ktos, kto wypełnia wzorowo obowiązki w wieku trzech
                          lat, nie zapomina o nich i jest odpowiedzialny - to naprawde nie
                          jest powod do radosci.
                          No, ale jest się czym pochwalic - a to przecież najwazniejsze.
                          • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:29
                            verdana napisała:

                            > To mnie nie przeraza - natomiast przerażałoby mnie, gdyby nikt nie
                            > mogł jerść, jeśli trzxylatka zapomni posmarować. A tak własnie jest
                            > z kotkiem.

                            Oczywiście Ty wiesz najlepiej jak jest smile Zwłaszcza w moim domu smile


                            > Cóż, dziecko najwyraxniej rzeczywiscie czuje sie odpowiedzialne. Tak
                            > odpowiedzialne dzieci mogą (nie muszą) w przyszłości mieć powazne
                            > problemy z sobą.

                            Rozumiem, że jesteś psychologiem?smile

                            > Ktos, kto wypełnia wzorowo obowiązki w wieku trzech
                            > lat, nie zapomina o nich i jest odpowiedzialny - to naprawde nie
                            > jest powod do radosci.

                            Naprawdę nie widzisz różnicy między obowiązkami, które dziecko samo z własnej
                            woli i chęci wykonuje a obowiązkami, które są narzucone z góry, czy tylko
                            udajesz niekumatą żeby się "pomądrzyć"?

                            > No, ale jest się czym pochwalic - a to przecież najwazniejsze.

                            Każdy sądzi wg siebie smile
                            • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:36
                              Nie, mój syn jest psychologiem.
                              Owszem, widzę różnicę miedzy obowiązkami, które dziecko wykonuje z
                              własnej woli a obowiązkami narzuconymi. Tyle tylko, ze rodzice
                              powinni nauczyć dziecko takze pewnego umiaru. Sa rzeczy, ktore
                              wydaja się byc po prostu doskonałe - malutkie dziecko utrzymujące
                              idealny porzadek, regularnie wypełniające swoje obowiązki, niezwykle
                              racjonalne i oszczedne, doskonale umiejace czytać i spedzające czas
                              nad książka - można dlugo wymieniać to, co cieszy rodziców, a
                              powinno wzbudzać choć trochę niepokoju.
                              Rodzice takich 'wzorowych" dzieci powinni zastanowić się, co dalej.
                              Pewne nietypowe, a pożądane pozornie zachowania wcale nie wróżą
                              dobrze na przyszłość. Obowiązkowy trzylatek powinien być uczony
                              beztroski, beztroski szesciolatek - obowiązkowosci. Dziecko, ktore
                              jest zbyt sumienne w wieku lat trzech moze być zaburzone mając
                              dziesięć. Teraz nie zapomina o nakarmieniu kotka i troszczy się o
                              kanapki dla rodziny, potem nie potrafi odpuscić sobie żadnego
                              szkolnego obowiązku czy będzie się zamartwiać, ze nie zdobilo czegos
                              idealnie.
                              jesli naprawdę od osmiu miesięcy dziecko systematycznie karmi kotka,
                              to pora, aby zaczęło czasem zapominać.
                              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:39
                                verdana napisała:

                                > Nie, mój syn jest psychologiem.

                                Ach, to stąd ta pseudo diagnoza mojej córki big_grinbig_grinbig_grin

                                > Owszem, widzę różnicę miedzy obowiązkami, które dziecko wykonuje z
                                > własnej woli a obowiązkami narzuconymi.

                                Niestety pokazałaś w swoich wpisach coś przeciwnego.
                                • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:42
                                  Jedno widzę - zalezy Ci bardziej na dzieckui idealnym, niż na
                                  dziecku jako takim.
                                  Nie umiem postawic diagnozy Twej córce, ale Tobie - tak. Twoje
                                  dziecko jest idealne i takie ma pozostać. Twoje dziecko ma byc
                                  perrfekcyjne, i przewyższać przeciętne trzylatki. ma też być
                                  idealnie samodzielne, pod warunkiem, ze robi to, co Tobie odpowiada.
                                  Umiem nawet przewidywać - odpowiedź będzie brzmiała "Moje dziecko
                                  nie jest idealne i wcale mi na takim nie zależy, pozostawiam jej
                                  wiele wolnosci, a moja córka jest szczęśliwa".
                                  • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:43
                                    Brawo smile Mogę się już śmiać czy jeszcze poczekać na drugą turę bzdur?smile)))))
                                    • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:50
                                      Szkoda.
                                      Naprawdę szkoda, ze nie chcesz się zastanowić, dlaczego Twoje
                                      dziecko nie funkcjonuje tak, jak zwykly trzylatek. I nie chcesz
                                      zastanowic się, czy jest to dla niej dobre - bo Tobie się to podoba.
                                      Cóż, nie moje dziecko, nie moj problem. Ale żal bezrefleksyjnosci
                                      niektorych matek.
                                      • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:57
                                        Nie funkcjonuje jak "zwykły" trzylatek wg Twojej opinii opartej na kilku zdaniach napisanych na forum. I właśnie dlatego takiej opinii nie biorę jako temat do refleksji. Co innego, gdyby opinię taką wydała osoba, która na co dzień styka się z moim dzieckiem, ma możliwość poznania zachowania malucha w różnych sytuacjach.
                                        W jednym przyznaję Ci bezsprzeczną rację - nie Twoje dziecko, nie Twój "problem".
                                  • iuscogens Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 20:07
                                    verdana napisała:

                                    > Jedno widzę - zalezy Ci bardziej na dzieckui idealnym, niż na
                                    > dziecku jako takim.
                                    > Nie umiem postawic diagnozy Twej córce, ale Tobie - tak. Twoje
                                    > dziecko jest idealne i takie ma pozostać. Twoje dziecko ma byc
                                    > perrfekcyjne, i przewyższać przeciętne trzylatki.
                                    ma też być
                                    > idealnie samodzielne, pod warunkiem, ze robi to, co Tobie odpowiada.
                                    > Umiem nawet przewidywać - odpowiedź będzie brzmiała "Moje dziecko
                                    > nie jest idealne i wcale mi na takim nie zależy, pozostawiam jej
                                    > wiele wolnosci, a moja córka jest szczęśliwa".

                                    trochę mi głupio sie wtryniać w nieswoją rozmowę, ale w szoku jestem jak to
                                    przeczytałam.
                                    Rozumiem, ze twój drugi etat to bycie wróżką, bo niby skąd wiesz jakie ma być
                                    jej dziecko? dokonujesz bardzo dużej nadinterpretacji, jeśli wysnuwasz takie
                                    teorie na podstawie tego, ze dziewczynka (sama z siebie) karmi kota.
                                    • alinawk Re: Pytanie o kotka 21.07.10, 08:44

                                      To specjalność Verdany. Ma w mózgu jeden prawidłowy wzorzec -
                                      swoich własnych, idealnych według niej dzieci, wszystko co od niego
                                      odstaje zrównuje z ziemią. A jej syn widać odziedziczył talenta po
                                      mamusi tongue_out
                              • tully.makker Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 20:14
                                niezwykle
                                > racjonalne i oszczedne, doskonale umiejace czytać i spedzające czas
                                > nad książka - można dlugo wymieniać to, co cieszy rodziców, a
                                > powinno wzbudzać choć trochę niepokoju.

                                No i jeszcze raz sie okazuje verdano ze w mysl twoich kryteriow jestem nienormalna.

                                Czy ty nie masz za grosz szacunku dla mozliwosci, ze ludzie sie roznia miedzy soba?
                                • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 20:27
                                  Różnić się mozna.
                                  Nie nalezy jednak cieszyć się z zachowań dziecka, ktore potencjalnie
                                  mogą przynieść szkody i wzmacniać je.
                                  • tully.makker Re: Pytanie o kotka 21.07.10, 09:37
                                    Znaczy czytanie ksiazek jest szkodliwe?
                  • iuscogens Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:36
                    verdana napisała:

                    > Cóż, dla mnie to albo nieprawdziwe, albo przerazające. Dziecko
                    > decyduje, ile karmy dostanie kot, dziecko, ktore w wieku niespełna
                    > dwóch i pół roku jest tak odpowiedzialne, zę nigdy nie zapomina,
                    > regularnie wykonuje swoje obowiązki i nie zdarza się jej zabawić czy
                    > zapomnieć.
                    > Jesli takie macie oczekiwania wobec trzylatki i potraficie
                    > wyegzekwować taką systematyczność i odpowiedzialność od malutkiego
                    > dziecka- to mogę jej tylko współczuć. Są to oczekiwania do tego
                    > stopnia nieadekwatne do wieku, ze wydają mi się przrazające.

                    verdana, chyba zdrowo przesadzasz. jestem ostatnią osobą, która adoptowałaby
                    zwierzę dla dziecka, ale naprawdę w tym co opisuje (ie pamiętam nicka) nie ma
                    nic zdrożnego.
                    Dlaczego piszesz, ze dziecku nigdy nie zdarza się zabawić?? tworzysz obraz,
                    jakby dziecko było maltretowane przez psychicznych rodziców w stylu: porządek
                    musi być.
                    To naprawdę nie wynika z teksu. to, ze dziecko nasypie kotu karmy jest
                    przerażające i od razu oznacza ze w dzikim rygorze chodzi??
                    • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:39
                      "Zabawic się" - tzn bawic się i zapomnieć, zę o okreslonej godzinie
                      ma obowiazek nakarmic kota. To zachowanie absolutnie normalne dla
                      trzylatki - jeśli trzylatka ma regularnie karmic kota bez
                      przypominania, to znaczy, że nie ma prawa zapomnieć. Uwazasz, że to
                      normalne - obciążanie dziecka taką odpowiedzialnoscią? A nawet
                      powiem więcej - czy to jest dobre dla dziecka, aby w wieku trzech
                      lat BYŁO tak odpowiedzialne?
                      Przerażajaca jest dla mnie wizja trzylatki, ktora nigdy nie
                      zapomina, ze ciążą na niej obowiązki. Naprawdę.
                      • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:03
                        verdana napisała:

                        > "Zabawic się" - tzn bawic się i zapomnieć, zę o okreslonej godzinie
                        > ma obowiazek nakarmic kota. To zachowanie absolutnie normalne dla
                        > trzylatki - jeśli trzylatka ma regularnie karmic kota bez
                        > przypominania, to znaczy, że nie ma prawa zapomnieć.

                        Wytłuściłam słowo, które błędnie tu użyłaś. Nie "ma" ale chce. Z własnej, nieprzymuszonej woli i (o zgrozo!) robi to z nieukrywaną radością.
                        • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:25
                          Wybacz, ale nie wierzę.
                          Nie wierzę, że od osmiu miesiecy trzylatka nie zapomniała o
                          nakarmieniu kotka. Nie wierzę, że regularnie, bez przypominania,
                          pamięta, aby przerwać dowolną zabawę i dac kotkowi jeść.
                          A jesli to prawda i dziecko nie zapomina, nie zatraca nigdy w
                          zabawi, pamięta o godzine - od takiego czasu - to pora się
                          zaniepokoić a nie cieszyć.
                          • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:33
                            verdana napisała:

                            > Wybacz, ale nie wierzę.
                            > Nie wierzę, że od osmiu miesiecy trzylatka nie zapomniała o
                            > nakarmieniu kotka. Nie wierzę, że regularnie, bez przypominania,
                            > pamięta, aby przerwać dowolną zabawę i dac kotkowi jeść.

                            Twoje prawo. To, czy wierzysz czy nie jest mi akurat obojętne.
                            Poza tym dziecko nie musi przerywać zabawy żeby napełnić kocią miskę. Wymyśl
                            dlaczego, jesteś dobra w wymyślaniu.
                            • verdana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:39
                              Bo dziecko bawi się wyłącznie kotkiem?
                              Cóż, kompletnie nie rozumies, co chce Ci powiedzieć. Jako, ze jestem
                              niezła w wymyslaniu, przypomnij sobie tę dyskusję za parę lat - gdy
                              dziecko nie bedzie umiało sobie poradzić ze swoim perfekcjonizmem.
                              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 18:43
                                verdana napisała:

                                > Bo dziecko bawi się wyłącznie kotkiem?

                                Pudło, możesz dalej wymyślać wink

                                > Cóż, kompletnie nie rozumies, co chce Ci powiedzieć.

                                Masz rację, nie rozumiem, bo i nie mam powodów, żeby akurat Ciebie rozumieć.

                                Jako, ze jestem
                                > niezła w wymyslaniu, przypomnij sobie tę dyskusję za parę lat - gdy
                                > dziecko nie bedzie umiało sobie poradzić ze swoim perfekcjonizmem.

                                Uuu już zrobiłaś z mojej córki perfekcjonistkę, ciekawa jestem tylko czy sama na
                                to wpadłaś czy ze swoim synem? ;P
                                Nie musisz mi wierzyć, ale mojej córce daleko do perfekcjonizmu (i mi ta wiedza
                                wystarcza aby nie poddawać się bzdurom, jakie tu wyczytałam).
                          • nanuk24 Verdano... 20.07.10, 19:58
                            nie zapominaj, ze ta trzylatka, regularnie od kilku miesiecy do
                            kalendarza zaglada, by sprawdzic czy nie czas na wizyte u wetabig_grin
                            • verdana Re: Verdano... 20.07.10, 20:25
                              smile
                            • orissa Re: Verdano... 20.07.10, 22:25
                              nanuk24 napisała:

                              > nie zapominaj, ze ta trzylatka, regularnie od kilku miesiecy do
                              > kalendarza zaglada, by sprawdzic czy nie czas na wizyte u wetabig_grin

                              nanuk a wiesz ze to proscizna? moja 3latka ma w kalendarzu sciennym zaznaczone
                              zoltym kolkiem dni w ktore przez caly dzien bedzie sie nia opiekowala babcia i
                              dzieciak bez trudu widzi ze to np dzis. zadna sensacja.
                              • kali_pso Re: Verdano... 21.07.10, 09:24

                                Oczywiście, że żadna sensacja- odruch Pawłowa da się wytrenowaćwinkp
                                • iuscogens Re: Verdano... 21.07.10, 10:00
                                  kali_pso napisała:

                                  >
                                  > Oczywiście, że żadna sensacja- odruch Pawłowa da się wytrenowaćwinkp

                                  czytanie ze zrozumieniem tez, polecam.
                                  chyba, ze postanowiłaś pobić verdanę w nadinterpretacji i współczuciu cudzym
                                  dzieciom.
            • kawka74 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:05
              > > Tak sama z siebie?
              >
              > Tak sama z siebie.

              Yhy...

              > Kot ma się doskonale i nie jest to tylko moje zdanie smile

              Ja się bardziej boję o kotka-prezent. Nie wróżę mu łatwego życia.
              • aurinko Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:17
                kawka74 napisała:

                > Ja się bardziej boję o kotka-prezent. Nie wróżę mu łatwego życia.

                Ja się nie boję, bo autorka wątku podała za mało szczegółów. No i wróżką nie
                jestem. Może być całkiem dobrze tak jak u nas a może być kompletna klapa.
    • mrs.solis Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 16:57
      Male kotki bardzo lubia sie bawic i do zabawy uzywaja swoich ostrych
      pazurkow i zebow. Pamietam,ze mialam cale rece podrapane przez kota
      dlatego uwazam,ze maly kotek dla malego dziecka to zly pomysl. Jesli
      juz sie uprzesz na kota to kup starszego, albo przygarnij ze
      schroniska jakiegos spokojnego kota.
    • kosher_ninja Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:14
      To, jak kot zachowuje się w stosunku do dziecka, zależy od kota. Każdy kot to
      inny charakter.
      Mały kot to mały upierdliwiec. Kot "nastolatek" (w wieku kocim) potrafi być
      totalnie nie zniesienia. Kiedy moja kotka była kocią nastolatką, to prawie
      osiwiałam. Nie spałam po nocach z powodu jej baletów, niszczyła wszystko, co
      było w zasięgu jej pazurów (papier toaletowy zamykałam niemal na klucz w szafce)
      i zachowywała się skandalicznie. Skakała po nogach (nadal to robi, ale rzadziej)
      i gryzła do krwi, w tyłku miała wszelkie zakazy i nakazy.
      Ja doświadczenie z kotami mam i wiem czego się spodziewać. A ty wiesz? Co
      zrobisz, jak kot nie spełni oczekiwań i nie będzie słodką kuleczką, a
      sierściuchowym potworem?
      • zonajana Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:27
        Kupcie kotka dla calej rodziny, a nie malej dziewczynce na prezent, bo tym
        prezentem ostatecznie to Ty sie bedziesz musiala zajmowac.

        Maly kotek jest rozkoszny, ale jak rosna mu zabki to bardzo lubi gryzc. Ja
        dlatego mam dwa koty, by sie podgryzaly wzjaemnie a nasze lydki zostawily w spokoju.

        Kotki tez drapia, moga nawet zrobic to bardzo dotkliwie. Ja mam na piersi dluga
        blizne od kociego pazura a moja mama miala wielotygodniowe zakazenie, po tym jak
        ja moj kocur dziabnal.

        Poza tym wychowywanie kotka troche trwa i to nie jest zadanie dla malej
        dziewczynki. Jesli juz, to moze kupcie kota rasowego, mozna wtedy przewidziec
        nieco charakter/temperament. Ja np mam persa i on jest lagodny i przytulalski,
        ale wymaga duzo uwagi i trzeba go systematycznie czesac.
      • najma78 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:29
        Tak jak poprzedniczka, kazdy kot ma inny charakter, niektore sa dosc
        trudne i nie zmieniaja sie zbytnio pomimo uplywu czasu. Kot moze byc
        calkiem fajny dla dzieci, wzielabym malucha.
        Mam kota plus dwa nadprogramowe (znajomi sa na wakacjach) zyja sobie
        w przyjazni i sa bardzo grzeczne pomimo ze jeden to taka kocia
        mlodziez. Dorosly unika dzieci, a jak juz wpadnie w ich rece nie
        jest agresywny, ale pilnujemy aby nie przesadzaly. Nasze koty maja
        bezpieczny ogrod wiec czesto nocuja na dworze z powodu nocnych
        harcow.
    • sadosia75 Re: Pytanie o kotka 20.07.10, 17:54
      Kot to indywidualista. Bywaja takie,ktore maja gdzies
      zakazy,nakazy,prosby,grozby. a bywaja takie,ktore zachowuja sie jak
      pies i potrafia o ile chca spelnic kazda zachcianke panci czy
      pancia. te drugie to wyjatki. jak jeden na miliard smile
      Kot i dziecko to fajne polaczenie pod warunkiem,ze kot jest
      sprowadzony do domu na zasadzie : nasz nowy czlonek rodziny, kazdy
      z nas musi sie nim opiekowac, karmic, dolewac wode do
      miseczki,czesac,bawic sie itp. nigdy na zasadzie : kupuje
      dziecku,ma sie nim opiekowac bo to test na doroslosc.
      bzduuuuuuuuura totalna. choc ta bzdura tez potrafi sie sprawdzic
      ale tak samo czesto jak z pso-kotem.
      w domu mam 6 kocich zadow. zeby i pazury byly "ostrzone" na
      rekach,nogach czasem i pupach kazdego domownika. corki czasami
      wygladaly jak by wpadly w jakies krzaki mialy tak rece zadrapane po
      zabawie z kotem. jak widac mozna zyc i z dziecmi i kotem pod jednym
      dachem. pytanie tylko czy faktycznie jestes na to gotowa? czy wiesz
      jakie to sa wydatki? karma ( zadne szajsy kitikatowe tylko porzadna
      karma dla kotow dostosowana do wieku,wagi,zdrowia ) , piasek dla
      kota, miseczki, sterylizacja ew.kastracja, szczepienia, wizyty u
      weta, koszty zwiazane z ciekawskimi pazurkami albo zabkami ( bo
      koty maja bardzo duzo ciekawosci w sobie ) kot mimo,ze mniejszy niz
      pies i teoretycznie mniej klopotliwy potrafi miesiecznie pochlonac
      znacznie wiecej pieniedzy niz dorosly pies smile
      jesli Twoja rodzina i wasz portfel jest na to gotowy a Ty masz
      swiadomosc to dlaczego nie? odwiedz schronisko zaadoptuj kota i
      ciesz sie smile
    • czar_bajry Re: Pytanie o kotka 21.07.10, 00:56
      Chcialabym sprezentowac mojejmu dziecku /3latka/ kotka,

      proponuję pluszowego, są takie fajne interaktywne.

      Prezent dla 3 latka w postaci kotka uważam za chybiony, i nie chodzi mi o to że
      3 latek ze zwierzątkiem nie może się wychowywać.
      • kocianna Re: Pytanie o kotka 21.07.10, 07:36
        Ja mam nadzieje, że to tylko niefortunne użycie słów. Może "mam trzylatkę, a
        chcę adoptować kota" byłoby lepsze? Bo w przeciwnym wypadku rzeczywiście pluszak
        wydaje się rozsądniejszym wyborem.

        Jeśli o żywego futrzaka chodzi, ja wzięłabym jakiegoś z azylu (na przykład przez
        miau.pl): kociary znają mniej-więcej charaktery swoich podopiecznych i pomogą
        dobrać łagodnego miśka.

        Mój "misiek" pozwalał przeciągać się za ogon przez całą długość mieszkania, i
        ośmielił się raz jedyny skarcić dwulatkę: dostała łapą bez pazurów, kiedy
        włożyła mu palec do oka. Druga kota stosuje inną strategię: po prostu jej "nie
        było", kiedy dzieciak był aktywny. Spała sobie gdzieś na szafie, a oznaki
        kociego życia pojawiały się, kiedy Młoda spała.
        Trzylatka jest już zwykle na tyle rozsądna, że nie zrobi kotu krzywdy, więc kot
        nie powinien też robic krzywdy jej.
    • mariolka99 Re: Pytanie o kotka 21.07.10, 09:13
      kiziam napisała:

      > Chcialabym sprezentowac mojejmu dziecku /3latka/ kotka,ale
      zastanawiam sie czy
      > to dobry pomysl.
      > Opiekowac sie zwierzatkami umie i nie sadze,zeby stalo mu sie jakas
      krzywda ze
      > strony dziecka,ale zastanawia mnie jak koty zachowuja sie w
      stosunku do dziecka
      > .
      > I czy brac malego kotka,czy takie juz odchowanego /okolo 1rok/
      > Pozdrawiam

      Wszystko zalezy od tego, czy TY i inni DOROŚLI członkowie rodziny
      potraktujecie kociaka jako prezent dla 3 latka, i wyrzucicie go z
      domu jak się temu 3 latkowi znudzi (co jest więcej niż pewne)albo
      pozwolicie małoletniemu się nad kotem znęcać; czy też przyjmiecie
      zwierzaka do rodziny (nie, nie przesadzam) i krzywdy nie dacie mu
      zrobić.
      Bo trudno od 3 latka oczekiwac opiekowania się zwierzem wink

      U mnie w domu pojawiały się kociaki małe, kocie podrostki albo
      zupełnie dorosłe, 5-6 letnie kociska. I wszystkie sie aklimatyzowały
      i nie było nigdy problemu.

      Wszyscy moi znajomi mają koty, najczęściej kolejność była: najpierw
      kot, potem dzieci. Nigdy problemu nie było, koty albo spieprzają jak
      widzą dziecko, albo pozwalają robić ze soba wszytsko (kocur
      przyjaciółki), albo gdy usłyszą płacz niemowlaka to pierwsze biegną i
      liża po głowie zeby uspokoić (kotka koleżanki)... Nie przewidzisz
      kociego podejścia wink

      Aha, i nastaw się, że kot się broni, jeśli dziecko bedzie go za ogon
      ciagać albo paluchy do oczy wsadzać, to nie ma siły, podrapie! I
      uważam, że bardzo dobrze zrobi, dlatego w moim domu w takim przypadku
      to winny, czyli dzieciak ochrzan dostaje!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja